@mnie_tu_nie_ma Nie wiem i nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać.
Chciałem tylko zaznaczyć że dzieci (szczególnie chłopcy) w określonym wieku są bardzo nieobliczalne.
Wystarczy jedna krótka chwila i nieszczęście gotowe.
Sam równie kilka pierwszych lat życia spędziłem na wsi jako jedyne dziecko w domu pełnym ludzi i podobno zupełnie nie byli sobie w stanie ze mną poradzić do tego stopnia że musieli mnie aż wiązać na sznurku 😁 co być może właśnie uratowało mi życie.
@mnie_tu_nie_ma Przyznaję że okoliczności są dziwne ale wydaje mi się że jako nowoczesne mieszczuchy nie macie też zielonego pojęcia jak wiele wypadków zdarza się w gospodarstwach wiejskich.
I to nie tylko tych w których ulegają głównie dzieci (chłopcy) którzy włażą wszędzie gdzie tylko się da wykorzystując chwilę nieuwagi dorosłych.
Kiedyś skala tego była wprost gigantyczna - urwane,ucięte palce, upadki, przejechanie, poturbowanie przez zwierzęta itp
Zresztą jeśli macie krewnego na wsi to zapytajcie go o to.
Praktycznie KAŻDY posiada jakieś spore blizny lub uszczerbki na zdrowiu.
W okresie 1999–2003 odnotowano 26 śmiertelnych wypadków dzieci podczas prac rolnych w Polsce.