Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

mirek1512Osobistość

Dołączył/a:

  • 227 wpisów
  • 264 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Rowerowy Równik

38piorunów

391 945 + 50 + 69 + 35 = 392 099

Z wyjazdu na Mazury. Krótki wyjazd na śluzę po przyjeździe, potem wczoraj rano sam a później dogrywka samemu. Wyszedł ładny wynik a trzeba zaznaczyć że to nie jest łatwy wyjazd dla wątroby. A pogoda bajka :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Rowerowy Równik

36piorunów

391 458 + 41 = 391 499

Kolarką, trochę z wiatrem, trochę pod wiatr.

Pod koniec trasy mijałam jakiegoś dorastającego brokuła, który widząc kolorowe tęczowe paski na mojej koszulce rowerowej powiedział "LGBT. Fuj!"

Odpowiedziałam mu "nie zesraj się faszolku", ale za późno, już przecież się zesrał :)

Mam wrażenie, że jesień zamknęła casuali w domu, bo na obleganej trasce coraz więcej innych kolarzy, no i zwyczajowo dziadkowe pary na elektrykach - ci też niezniszczalni, dzięki technologii.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

@Mahjong mnie kiedyś sebki siedzące w samochodzie, na skrzyżowaniu (gdy staliśmy na czerwonym), zwyzywały jak zobaczyli tęczę (UCI) na nogawce spodenek ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rowerowy Równik

27piorunów

385 747 + 96 + 1 + 24 = 385 868

DPD, z synem oraz dzisiejsze wyjście. Godzina w deszczu (lekkim) 13 stopni i tylko jeden rowerzysta na prawie 100 km... Idzie zima...

Weekend nie będzie aktywny rowerowo...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Księżycowy spacer

23piorunów

298 847,86 - 5,30 - 3,41 - 4,62 - 2,93 - 7,40 = 298 824,20

Z ostatnich 6 dni. Dla ciekawostki to droga na do przedszkola - staja tak codziennie rano spychając dzieci na ulicę pod samochody. Zwracałem już uwagę 3 razy. Teraz będę po prostu zgłaszał na Policję...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk0piorunów

Kwadratowy znak widoczny w kadrze to pionowy informujący o przejściu dla pieszych? No to 10 metrów odstępu trzeba zachować. Do tego jak bardzo utrudnia to policja może sholować. 1,5m chodnika też musi zostawić...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

53piorunów

383 981 + 1 + 173 + 13 + 9 = 384 177

A więc. Takie tam i wczorajsze Great Lakes Gravel. Miałem jechać na dystans 100 km to nie - kolega z pracy mówi, że to dystans dla dziewczyn i... No a że lubię wyzwania i walkę to długo nie musieli namawiać.

Przyjazd poprzedniego dnia pod domki. I start z rana. Pierwsze 75 km z kolegą do bufetu po szutrach w tempie 25 km/h czyli na mnie sporo. Później kolega mnie odsadzil w lesie bo trochę oslablem. Za to na 90 km go dogoniłem był w mega kryzysie mózg domagał się kalorii i chciał zrezygnować. Na szczęście coś zjadł za to ja ją złapałem kryzys za 15 km.

Drugi pit stop na 125 km i zaczęło się już tylko odliczanie tych 46 km czy ileś. Lekkie postoje i jechało się już całkiem całkiem. Nawierzchnia całkiem całkiem jakiś uj... było mało był kamienny podjazd a reszta podjazdów jakoś nie rzucała się w oczy. Jednak starszy Pan to to by wolał te 100 km a nie w terenie takie dystanse...porobić zdjęcia a nie gnać żeby zdążyć przed zmrokiem...

No ale było fajnie 4-ty mój dystans w tym roku no i po terenie to liczy się x 2 :smiley: nigdy po takich wyścigach nie jeździłem a dzięki grupie sportowej z pracy zaliczyłem już dwa w tym roku. Będzie co wspominać na mocniejsza starość albo wnukom opowiadać :smiley:

Teraz powrót do asfaltowo z lekka tylko domieszką terenu 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość7piorunów

Osiągnięcie

Walnij imperialną setkę! (wrzesień)*

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba5piorunów

Gratuluję, a kolega niech lepiej pamięta o odżywianiu w trakcie jazdy, bo to jest pierwsza i najważniejsza czynność o której nie można zapomnieć :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

24piorunów

382 708 + 3 + 3 = 382 714

Skromne ale uczciwe przejazdy DPD ;)

Muszę coś dokręcić mocniej w weekend, nawet nie mający czasu NPC pingpong ma już 200 km nabite xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

23piorunów

382 206 + 2 + 2 + 2 = 382 212

A co mi tam.

2

222

222222222222dwadwadwaichuj222

Dwa jak dwa tygodnie urlopu bez szosy.

Dwa jak dwa kilometry do pracy.

Dwa jak dwa kilometry z pracy.

Dwa jak dwa buty na nogach.

Dwa jak liczba rozjebanych dziur na drodze razy dwa.

Dwa jak dwie rozjebane dętki.

Dwa jak posiadane zapasowe dętki pomnożone przez dwa.

Dwa jak dwa buty na lemondce.

Dwa jak dwa kilometry w skarpetach do domu.

By to c⁎⁎j, a nawet dwa.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Rowerowy Równik

69piorunów

373 435 + 200 + 40 = 373 675

Wczoraj w końcu przejechałem dwuseteczkę, dzisiaj kolano działa, więc mogę chyba śmiało powiedzieć, że nareszcie wszystko dobrze ;)

Poleciałem sobie po kwadraty w rejony, w których nie ma nic. Są tylko pola, łąki, rolnicy, lasy, bieda, żule i brak perspektyw, a o kieleckie tylko zahaczyłem, więc dalej nie jest lepiej. Średnia wpadła fajna jak na gravelowanie, 24,5. Byłaby większa, ale część ujebowa była okropna i ledwo się toczyłem przez leśne piachy i pola tychże rolników, którzy tak poorali te dojazdówki, że wygodniej chyba byłoby jechać przez te kukurydzę. Celu poza kwadratami nie było - bo nic tu nie ma, ale nawet dobrze, bo można było się skupić na kręceniu. Późno wyjechałem, bo o 11, więc średnio pasowały jakieś posiadówki dłuższe.

To ja się powolutku wygaszam rowerowo i czas do dwumiesięcznej pracy po 16h :/ Powrót na poważnie w listopadzie i robię formę na sezon. Oby tylko w zdrowiu tym razem.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość8piorunów

Zasrany gowniarz kuternoga ledwo na siodełko usiadł i już po 200 km wali... Trzymaj formę przejedź się raz na jakiś czas to w listopadzie już dostanę urlop sobie zrobimy 150 - 200 zrobimy po Warszawie i okolicach 😉

Pokaż więcej komentarzy (37)

Osobistość

w Rowerowy Równik

36piorunów

373 005 + 1 + 122 + 2 = 373 130

Dzisiejszy Rajd do Bram Mazur. Jazda z kolegami z pracy. Zapisałem się w pracy do sekcji rowerowej i jest obowiązek startu w zawodach raz w roku w stroju firmowym. Firma opłaca wpisowe. I tak pierwszy raz wystartowałem właśnie dzisiaj w wyścigu. Oczywiście ściganie mam w wielkim poważaniu. Ale koledzy to inna liga - tempo osiągalne przeze mnie przez pierwsze 10 km a później sobie odpuściłem.

Ale wracając. Akurat dzisiaj miał przejść front deszczowy. No i przez pierwsze 40 minut nie padało. Później padało. A potem przez 4 godziny lało... Piaskow prawie nie było. Za to błoto - do wyboru koloru w każdej ilości. Jazda błotem, strumieniami wody kamieniami itp. na 122 km 100 km było w deszczu i błocie oprócz odcinków asfaltowych. Dawno dawno tak nie jeździłem błotami a już na pewno nie taki dystans. Wytelepalo mnie niemiłosiernie wszystko chrzescilo i hałasowało oplecione błotem. Ze się nie wyjeb... w tym blocie. Po 100 km miałem już serdecznie dosyć. Generalnie dojechałem w dobrym tempie 20 km/h mimo warunków patrzę a kolega tempo 27 km/h - kosmita... Aha na trasie miło cały zestaw rowerzystów i rowerzystek z pozytywnym spierd... zawsze można było zagadać o pogodzie i błocie :) w

Na dłuższy czas mam dosyć ale powtórki za rok nie odmowie :)

A za 3 tygodnie Warmia i Mazury. Zastanawiałem się nad 189 km ale już mi przeszło...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Rowerowy Równik

34piorunów

368 230 + 33 + 7 + 64 + 77 + 50 = 368 461

Jazdy z tygodnia. Jeden pracodom plus pomniejsze jazdy dwie 60 z bratem @mirek1512 bo akurat nadażyła się taka okazja. W tę niedzielę zamiast setki 50tka. Wystarczy mi to do planu a pogoda trochę średnia.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Rowerowy Równik

19piorunów

365 910 + 141 = 366 051

Wróciłem do domu od ziomka, pogadali, piwo wypili. Wszystko było by w porządeczku gdyby nie te pierdolone trekowe koła, 15km przed domem pękła szprycha podczas podniesienia roweru ze stojaka pod sklepem, obrocenia go o 180° i postawieniu na ziemi, mam dość tego szrotu, co kilka tygodni szprycha pęka😡

zadzwoniłem do salonu, że mają mi zlożyc tylne koło na 32 szprychy i najlepiej 3,2mm, a nie jakieś gówno na 24 sztuki po 2mm

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Rowerowy Równik

37piorunów

365 705 + 60 = 365 765

Test nowych majcioszków. Kupiłem w końcu na szelkach, bo już denerwuje to poprawianie się co jakiś czas. Zrobiłbym fotkę jak @Gilgamesh kiedyś, ale jam suchoklates xd

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

56piorunów

363 632 + 408 + 9 = 364 049

21:37

Jak zwykle zaczęło się od telefonu

– Hej Fonfi, co robisz w weekend? - wiadomość od Rdzy zastała mnie w środowy wieczór z żoną na kanapie.

– Żona?! Co robię w weekend, bo Rdza pyta, czy mogę na rower?

– W sobotę ogarniasz tuje w ogródku, a w niedzielę idziemy na koncert.

– Aha… Rdza, żona mówi, że mogę jechać!

Szybko ustaliliśmy, gdzie chcemy pojechać, jeszcze szybciej PKP zweryfikowało nasze plany, i tak kupiliśmy ostatnie dwa bilety z miejscem na rowery na nocny piątkowy pociąg do Gdańska. W ten sposób, całkiem przez przypadek, wyszło, że będziemy realizować mój niedoszły plan przejechania Zielonej Siódemki sprzed kilku tygodni.

Plan był prosty: po dotarciu na stację Gdańsk Główny wystarczy przesiąść się z pociągu na rower i pojechać w dół jakieś 384 km do Warszawy. Czyli zdążyć na późną kolację w domu.

Tyle tylko, że w przeciwieństwie do mojego skromnego upośledzenia psychicznego obejmującego zbieranie „kwadratów” (takie zbieranie Pokémonów dla pedalarzy), paleta schorzeń Rdzy jest zdecydowanie szersza, więc:

* najpierw moja trasa została wydłużona z 384 do 400 kilometrów, no bo przecież “żal tych kliku kilometrów nie dojechać”.

* później została przeorana pod kątem odwiedzenia wszystkich znajdujących się gdzieś w pobliżu pomników papieża. Tego papieża.

W tym miejscu należy się słowo wyjaśnienia. Koleżanka choruje na złośliwą i nieuleczalną postać “Papieżaka”. To takie schorzenie, które każe jej jeździć po całym kraju (nie tylko naszym) i kolekcjonować wszelkie formy miejskiej twórczości artystycznej związane z Janem Pawłem II (nie, to nie ten z serialu na Netflixie), zwłaszcza pomniki, murale i tablice upamiętniające oarz publikować efekty tego zbieractwa na profilu papieze.na.rowerze, który swoją drogą gorąco Państwu polecam.

Dlatego też zaraz, jak wysiedliśmy z pociągu, rozpoczęliśmy coś, co właściwie z czystym sumieniem mogę nazwać pielgrzymką.

Pierwszego „papę” znaleźliśmy na drzwiach kościoła św. Elżbiety, zaraz naprzeciwko dworca Gdańsk Główny.

Na kolejnego trafiliśmy w Nowym Dworze Gdańskim. A w każdym razie na rondo jego imienia, co podobno też się zalicza. Tutaj też opróżniliśmy pęcherze na Orlenie tylko po to, żeby natychmiast uzupełnić powstałe miejsce kawą.

Trzeci był mural stworzony przez dzieci z lokalnego liceum plastycznego w Elblągu, z groźnie brzmiącym napisem “Lękajcie się”. Pomyślałem sobie, że niby dzieci, a już takie mądre. Jednak po bliższej inspekcji okazało się, że bujna roślinność przykryła fragment napisu, który w całości brzmiał “Nie lękajcie się”. No cóż, polemizowałbym…

Zaraz potem, już na wylocie z Elbląga, odwiedziliśmy jeszcze Kościół Rzymskokatolicki pw. Błogosławionej Doroty z Mątów, gdzie pod czujnym okiem monitoringu starszych pań, udało nam się sfotografować kolejny monument paputka.

Później był pomnik wraz z tablicą upamiętniającą w Pasłęku, przy Rzymskokatolickim Kościele pw. bł. Jerzego Matulewicza, które zauważyliśmy całkiem przypadkiem zatrzymując się na Snickersa.

Dalej jeszcze Drewniany paputek w Morągu i na koniec Ostróda, gdzie sfotografowany przez nas pomnik przedstawiał chłopca zaglądającego paputkowi pod sutannę.

W Ostródzie załapaliśmy się też na festiwal foodtraków, co pozwoliło nam napełnić brzuchy frytkami i kurczakiem a’la KFC. Dzięki temu, kilkadziesiąt kilometrów dalej zamiast podziwiać dwa nagie miecze pod Grunwaldem zachwycaliśmy się wspaniałą, nowoczesną toaletą w budynku muzeum.

Po całym dniu w upale, którego miało nie być - a był, walki z wiatrem, którego też miało nie być, albo miał nie przeszkadzać - a był i przeszkadzał, kiedy już myśleliśmy, że limit atrakcji został w tym dniu wyczerpany, ni stąd ni zowąd pojawił się on - nazwijmy go Heniek - chociaż na imię miał całkiem inaczej.

Kilka kilometrów przed Glinojeckiem, przedzierając się przez egipskie ciemności w lesie, nagle w świetle lampek mignął nam leżący na poboczu rower. Po dobrych kilku sekundach, procesy myślowe doprowadziły nas do odważnej tezy, że rower zazwyczaj ma właściciela i że może należało by tę tezę empirycznie zweryfikować. No więc zawróciliśmy. Faktycznie - rower był. Był też właściciel. Chociaż na razie oglądaliśmy tylko jego nogi wystające z przydrożnego rowu. Kiedy oczami wyobraźni widzieliśmy już zakrwawione zwłoki, policję i prokuratora, z rowu dobiegł nas głos:

– Anioooołku mój!!

Nie wiem kto był bardziej zaskoczony - ja, tym, że zwłoki gadają, czy Rdza, która ostatnie czego się spodziewała, to że ktoś ją nazwie “aniołkiem”. W tym momencie Heniek raczył zauważyć, że jest nas dwoje:

– Kolego, kolego? Pomoszeszzz? No choś pomusz – bardzo szybko stało się jasne, dlaczego Heniek spoczywa w rowie - No mie nie pomoszzzesz?

Okazuje się, że wyciągnięcie dorosłego, właściwie bezwładnego chłopa z rowu nie jest czynnością prostą. Kombinowaną metodą ciągnięcia, pełznięcia i przekonywania, Heniek znalazł się na poboczu. Po czym zdecydował się znowu położyć. Na asfalcie. Stwierdziliśmy zgodnie, że nie jest to dobre miejsce na odpoczynek i spróbowaliśmy się dowiedzieć, do kogo możemy zadzwonić po pomoc. Jednak jedyne co udało się nam ustalić, to że mamy dzwonić do Waldka, który jest Heńka synem i którego powinniśmy znać, bo przecież każdy zna Heńka, co mieszka w Baranku, a jego numer to przecież każdy ma w telefonie i jak to, że my nie mamy. A to wszystko przeplatane kolejnymi “aniołkami”, “fajnymi chłopami… i dziewczynami oczywiście”. W pewnym momencie Heniek zebrał się w sobie na tyle, że udało mu się nawet wstać. Ale kiedy zamaszystym gestem pokazywał gdzie jest miejscowość Baranek (który to gest obejmował jakieś 360 stopni horyzontu) zachwiał się i ponownie wylądował w rowie. Wtedy to zdecydowaliśmy się zadzwonić po kawalerię, czyli na numer 112. Kawaleria przyjechała zadziwiająco szybko, bo dosłownie po kilku minutach. Na widok mrugających kogutów, Heniek bardzo szybko zapomniał o miłości do nas oznajmiając to słowami:

* Spszedaliiiiiście mię!! Spszedaliścieeee!!

Panowie policjanci szybko spisali naszą relację i puścili nas dalej, bo do Warszawy mieliśmy jeszcze jakąś dobrą setkę, która to setka dłużyła się już niemiłosiernie. Na dodatek zmęczenie dawało już na tyle znać o sobie, że zmuszeni byliśmy do odbycia prawie godzinnej drzemki na przystanku w Nowym Mieście.

Do Warszawy dojechaliśmy już za widoku.

Epilog:

Pisząc tę krótką relację, odtwarzałem sobie punkt po punkcie przebieg trasy i przy okazji sprawdziłem, o której znaleźliśmy Heńka, bo jak tylko się zatrzymaliśmy zadzwoniłem do żony, żeby ją poinformować, że mamy nieplanowaną akcję ratunkową, żeby się nie martwiła. Telefon wykonałem o 21:37. Nie ma przypadków. Są tylko znaki.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Eh lata temu jak jeszcze Rdza nie miała szosy zabrałem ja na wycieczkę rowerową na której wjechał w nią mój kolega :smiley: stare czasy. A gdzie zdjęcie papieza z Mławy?

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Rowerowy Równik

43piorunów

361 087 + 151 = 361 238

Wczorajszy wyjazd w Góry Świętokrzyskie z kolegami z pracy. Taki sportowy team. Kolega ustawił 100 km i 1550 metrów przewyższenia. Właściwie ciągle było pod górę czasami dla niepoznaki z górki. Płaskie - po co to komu dobre to moze dla warszawiaków.... I same harpagany bo ja tam jechałem na końcu. Ostatecznie pyklo wspólny wyjazd później chciałem wrócić do rodziny na kołach ale po 47 km jazdy w tym po kamiennych szutrowkach zamówiłem transport do domu. Generalnie fajnie góry nie robią mi jakiego spustoszenia w nogach. Poza tym fajni ludzie :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (15 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

357 959 + 2 + 2 + 36 = 357 999

Miałem chęć wczoraj pojeździć, ale stwierdziłem że spróbuję sobie poradzić z tymi cholernymi trzaskami z napędu. Rozkręciłem kasetę, przeczyściłem bębenek z zewnątrz, skręciłem, rozkręciłem całą korbę z suportem włącznie, wyczyściłem, nałożyłem nowego smaru na gwinty BSA i stalową oś. Zero rezultatu, tylko mnie ta dzisiejsza jazda wkurwiła. W 1,5 miesiąca rower będzie 3. raz w serwisie, za⁎⁎⁎⁎ście.

Pytanie: czy takie wżery na bębenku mogą powodować trzaski na całej szerokości kasety?

Edit. Dodałem nagrane trzaski

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider3piorunów

@Furto na moje to nie są wżery, miałeś luźną kasetę i się porobiło, a teraz to już za późno na ratunek

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Rowerowy Równik

26piorunów

355 388 + 83 + 31 + 3 + 6 + 3 + 9 + 25 + 4 = 355 552

Takie tam. To nie prawda że nie można iść na rower jak masz małe dzieci. Możesz ale trzeba rano wstać. Budzik zadzwonił o 4.35 a już o 5.02 byłem na rowerze. Ograniczenia czasowe więc nie mogłem więcej. Trochę jestem zmęczony więc nie wiem czy jutro też wyjdę na rower...a kilometry trzeba robić... zawodnicy się porobili...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Rowerowy Równik

30piorunów

355 230 + 111 + 47 = 355 388

Wczoraj krócej, a dzisiaj sobie pogravelowałem troszkę dalej ;) Bardzo przyjemnie, tylko nie podumałem i powrót z wmordewindem i więcej pod górkę, ale w sumie i tak spoko xd

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet14piorunów

A po rowerze trzeba coś zjeść xd

Osobistość6piorunów

Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (1 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (10)