@GazelkaFarelka fajny post i ogólnie zgadzam się, że nadmierny pobór może stać się realnym problemem, a nawet zagrożeniem jak w przytoczonej Kalifornii.
Natomiast zastanawia mnie realny wpływ poboru wody głębinowej na użytek własny w gospodarstwach domowych. Szczególnie w kontekście podlewania ogrodów. W momencie poboru wody ze studni w celu podlania ogrodu, większość tej wody jednak przesiąka przez grunt i ponownie zasila warstwy wodonośne. Częściowo odparowana woda wraca do nas również w postaci deszczów. Oczywiście, proces przesiąkania wody trochę trwa, ale jeżeli mówimy tutaj o przepuszczalnych gruntach, a nie glinach, to są to chyba raczej tygodnie do miesięcy, a nie tysiące lat. Więc wydaje się, że pobór nie jest jednak tak obciążający dla całego systemu, do czasu nim nie pobieramy dziesiątek tysięcy litrów dzień w dzień. W pewien sposób jest to dość krótki domknięty cykl.
Sprostuj mnie proszę jeżeli mocno rozjeżdżam się tutaj w rozumowaniu z prawdą.