BigosAutorytet
6piorunów#starabigosamaluje kupiła sobie zestaw kredek i jak dziecko siedzi i testuje każdą. Teraz już wiem jak wyglądam jak wracam z budowlanego z nowymi bitami albo wiertłami xD
Dołączył/a:
BigosAutorytet
6piorunów#starabigosamaluje kupiła sobie zestaw kredek i jak dziecko siedzi i testuje każdą. Teraz już wiem jak wyglądam jak wracam z budowlanego z nowymi bitami albo wiertłami xD
BigosAutorytet
8piorunówMiałem dodać kilka dni temu po 20 ale mi się nie chciało więc nadrabiam teraz zaległości.
Ostatni boss pokonany. Moje odczucia co do nowego biomu opisałem w poprzednim poście z tagu. Sam boss jak to boss, trochę pogroził, kilka razy zabił aż w końcu padł. Ostatnia podróż łodzią na środek mapy i koniec gry. Wspaniała to była gra, nie zapomnę jej nigdy. Ponad 500h na liczniku, nie wiem ile razy rozpoczęta od nowa. Pierwsze podejście robiłem jak jeszcze mistlandsy był dopiero w planach. Czy kiedyś wrócę? Wątpię, już się w to nagrałem. Chyba, że dadzą coś na prawdę wartego uwagi.

Wątpię żeby coś sensownego jeszcze dodali. Nawet aktualna wersja pełna jest niedoróbek, jak stół od magii pokazujący że do pełnego ulepszenia brakuje jednego poziomu stołu, mimo że to ulepszenie nie jest i nigdy nie było planowane xD
BigosAutorytet
17piorunów155 + 1 = 156
Tytuł: V Rising
Developer: Stunlock Studios
Wydawca: Stunlock Studios
Rok wydania: 2022
Gatunek: survivalowa, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Ukończona 47h
Ocena: 8/10
V Rising czyli nieślubne dziecko Diablo i Dungeon Keepera. Bardzo dobrze się bawiłem, chociaż pod koniec to już pozmieniałem parametry trudności i prułem przed siebie aby tylko skończyć. Z późniejszymi bossami było już po prostu zbyt ciężko w pojedynkę.
Gra na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy hack&slash. Rzut izometryczny, pasek umiejętności i siekamy przeciwników tym co mamy pod ręką. Drzewka umiejętności jako takiego nie ma, jest tylko księga czarów z której z czasem wybieramy coraz więcej zaklęć. Poziomu postaci też brak, jest za to poziom ekwipunku który określa naszą siłę względem mobków. W momencie odblokowania możliwości budowania zamku (bardzo wczesny etap gry) dochodzi element craftingowy. Stawiamy podłogi, ściany, warsztaty, skrzynie, jakieś ozdoby. Z czasem gra pozwala stawiać kamienne ściany przez co nasze lokum przemienia się w zamek. Gdy możemy już stawiać pierwsze podłogi od konkretnego rodzaju pomieszczenia zaczyna być czuć klimat DK. Skrzynie w skarbcu są dostępne dla każdego stołu produkcyjnego w zamku, warsztat pracuje szybciej i wydajniej gdy stoi w kuźni, itd. Na początku jak to zwykle bywa formuły są proste, z drewna i roślin stawiamy prowizoryczne ściany, z kości i kamienia prymitywne bronie. Z czasem jednak robi się to bardziej skomplikowane i biegamy od stołu do stołu przygotowując kolejne materiały aby zrobić coś konkretnego. Trochę jak Factorio/Satisfactory ale na dużo mniejszą skalę. W późniejszym etapie gry pomaga system automatycznego rozprowadzania wytworów. Samo budowanie mogę zaliczyć do przyjemnych. Wszystko możemy stawiać w zasięgu kamery, nie ma jakiegoś ograniczenia, że ścianę muszę postawić maksymalnie dwa metry przede mną. Co wybuduję to mogę bez problemu przesunąć, włącznie z przedmiotami znajdującymi się w środku, lub zniszczyć odzyskując 100% materiałów wykorzystanych do budowy. Nie ma czegoś takiego, że jak chcesz przestawić skrzynkę to najpierw musisz wybudować inną tymczasową, przerzucić do niej wszystko, tę pierwotną zniszczyć i postawić nową. Bardzo ułatwia to reorganizację bazy w razie potrzeby. A taka zdarza się co jakiś czas w miarę postępów z odblokowywaniem technologii. Co do walki to tak jak pisałem wcześniej typowy hack&slash, chodzimy WSAD (no dobra, to może niezbyt klasyczne), wrogów wybieramy myszką a ataki klawiszami na klawiaturze. Działa to dosyć fajnie, jedynie co to przyczepię się do kursora i z tego co widziałem we internetach to jest to bolączka ogółu. Mianowicie jest on bardzo mały i słabo widoczny, a przy obracaniu kamerą znika. Często miałem przez to problemy, że nie trafiłem tego wroga co chciałem bo postać akurat była odwrócona w inną stronę, albo w ogóle musiałem chwilę się zastanowić żeby wiedzieć co się dzieje. Postęp gry polega na zabijaniu bossów których łącznie z głównym jest prawie 60. Każdy z nich coś odblokowuje. Przemianę postaci, nowe zaklęcia, możliwość tworzenia materiałów czy stawiania mebli/stanowisk. W znacznej większości nie są oni jakoś ze sobą powiązane i nie musimy ich ubijać w określonej kolejności. Powstrzymuje nas tylko poziom ekwipunku. Sami bossowie są dosyć zróżnicowani, jeden atakuje dystansowo, drugi nas okłada z bliska a trzeci preferuje ciosy z ukrycia. Spotkać ich można chodzących na mapie świata (co bywa niebezpieczne jak przypadkiem się trafi na takiego z dużo wyższym poziomem), stacjonujących w konkretnych miejscach, bądź w trybie mieszanym. Jest kilku takich co chodzą na spacery ale co jakiś czas wracają do swojego legowiska. Gra ma kilka pomniejszych smaczków które pozytywnie wpływają na ogólną jej ocenę. Między innymi to, że nie każdy mobek lubi każdego. Np. szkielety walczą z ludźmi, wilki to w ogóle chyba z każdym. W mojej rozgrywce doprowadziło to raz do takiej sytuacji, że boss walczył z dwoma dosyć mocnymi przeciwnikami. Ja stałem z boku i tylko go dobiłem jak miał już marginalną ilość życia. Teoretycznie może nawet dojść do tego, że dwaj bossowie będą walczyć ze sobą. Nie zdarzyło mi się to, ale miałem raz plan żeby napuścić na siebie dwóch co patrolują bardzo blisko siebie. Nie chce mi się już pisać więcej więc będę kończył :grinning: Generalnie gra na plus, żałuję tylko, że nie grałem z ziomkami bo pewnie było by dużo lepiej. Pozostaje czekać na kolejną część która już jest w produkcji.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

Wrzucone jeszcze raz z poprawionym licznikiem.
@Bigos a to odbieram pjoruna
@Herr_Tygrysek Kto daje i odbiera...
@Herr_Tygrysek A tamto usunąłem.
@Bigos Mam na liście do ogrania.. kiedyś tam :grinning:
BigosAutorytet
10piorunówAch te maszynowe tłumaczenia gier :grinning:
W oryginale było tutaj xD
#gry #vrising #angielskizhejto i chyba #ai

A czy gdy wejdziesz w opcje, to przycisk powrotu do menu głównego nazwany jest "plecy"?
to juz rusek robiacy tlumaczenie do pirata z gieldy takich bledow nie walil 😉
BigosAutorytet
8piorunówMyślę, że mogę to powiedzieć, deep north zaliczony. Dzisiaj jesteśmy umówieni na walkę z bossem, ale to już formalność. Sam biom dał mi mieszane uczucia. Z jednej strony ciekawy sposób pozyskiwania nowego metalu i tworzenia nowych broni (chociaż dla niektórych może to być trochę przekombinowane). Z drugiej jednak podczas zwiedzania czuć pustkę, wszędzie tylko śnieg i drzewa. Zauważyłem też, że nowe różdżki potrzebują trofeów z nowych potworów co oznacza dużo farmienia dla dwóch moich ziomków czarodziejów. No nic, wyprawa na bossa zaplanowana na 19, więcej info po 20. Skål.

Te nowe kryształy z Morkhalli są bezużyteczne XD są tylko kosztownościami, na sprzedaż
Za to polecam poszukać różdżki z piorunami, najmocniejsza broń. Ta z trofeum łosia też jest mocna, zwłaszcza że na przywołanym łosiu można jeździć
BigosAutorytet
1piorunówKrótkie pytanie. Który ejaj przerobi mi film z Hallandem jak przestraszył się swojej mordy gdy jadł (tak, wiem, że to też przeróbka) tak żebym mógł wstawić mordę ziomka?
Oczywiście za frajer.
@Bigos viggle, wan.video
BigosAutorytet
6piorunówGracze #survivalcrafting jarają się niedawną premierą #valheim a dzisiaj z wczesnego dostępu wyszła inna, równie ciekawa gra, mianowicie Enshrouded. W dużej mierze produkcja bardzo podobna do króla tego tagu jednak ma kilka dosyć istotnych różnic. Przede wszystkim to świat gry jest z góry zaprojektowany, nie jest generowany proceduralnie. Plusem tego jest to, że projektanci gry mogli zbudować grę w najdrobniejszych szczegółach. Minusem, że jednak płynięcie z ziomkami łódką w nieznane to jest nie do zastąpienia uczucie. Jak już o łódkach mowa to nie ma tu praktycznie wody. W którejś aktualizacji dodali w ogóle wodę (i moim zdaniem bardzo fajną jej fizykę), ale poza wodnym biomem który trafił do gry razem z nią to nie ma jej prawie wcale. Druga znacząca różnica to poziomy postaci i umiejętności. W Valheim umiejętności które rosną w momencie w którym ich używamy. Tutaj wygląda to bardziej w stylu RPG, są poziomy postaci i drzewko umiejętności. Trzecia rzecz to system budowania. Możemy stawiać gotowe ściany, podłogi czy dachy jednak wszystko jest złożone z pewnego rodzaju vortexów. Jeżeli potrzebujemy akurat ściany 6x2 to taką stawiamy, gra nie ogranicza nas do sztywno ustalonych elementów budynku. Jest to niewątpliwie mocny plus jednak jakoś w Valheim budowanie daje mi dużo większą frajdę.
Z nowości jakie wprowadza wersja 1.0 to przede wszystkim
* nowy biom a z nim nowe materiały
* podwyższenie maksymalnego poziomu postaci do 50, co za tym idzie nowe poziomy broni i pancerzy
* więcej czarów, tak ogólnie, a nie tylko na nowych poziomach
* system logiki, coś na wzór redstone z Minecraft
* przerobione drzewko umiejętności przez co (po raz kolejny) trzeba od nowa rozdać punkty umiejętności
Skończę z ziomkami Valheim to na pewno wrócimy do Enshrouded (będzie #bigosgrawenshrouded ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Ostatnio jak graliśmy to zaliczyliśmy ostatni biom i serwer z tego mamy zarchiwizowany. Tak jak pisałem wcześniej świat nie jest generowany losowo, nie ma efektu zaczynania nowej przygody na nowym świecie więc nie chce nam się zaczynać od początku. Dokończymy to co zaczęliśmy kiedyś.

@Bigos Właśnie z kumplem ogrywamy Valheim, Enshrauded pewnie też ogramy ponownie ale może po nowym roku.
BigosAutorytet
10piorunówŻycie jest jak parasol, dlatego nie ufaj żabom bo lisy nie piją wody po parówkach.
#gownowpis #kradzione #trzebabylopilnowac
@Bigos - ani wody po bigosie :thinking_face:
@koszotorobur :face_with_peeking_eye:
BigosAutorytet
6piorunówFader pokonany. Była to chyba najprostsza walka z bossem nie licząc Eikthyra. Jeszcze przed walką udało się zdobyć Dyrnwyn co w sumie i tak nic nie dało bo ojczulek jest odporny na ogień. Pierwsze wrażenia z Deep North takie sobie. Jest tak jak by pusto. Wielki las pokryty śniegiem. Zobaczymy jak to będzie później.

Dalej jest podobnie. Polecam dużo pozwiedzać, okazuje się, że najlepsze rzeczy do zjedzenia są losowo do znalezienia w opuszczonych wioskach.
Trzeba się też nafarmić wrogów, bo najlepsze przedmioty wymagają trofeów xD
BigosAutorytet
7piorunówWczoraj i dzisiaj trochę pograliśmy. Udało się zdobyć pierwszą fortecę a razem z nią kamień bossa. Z racji, że ashlandsy są nie za duże to do niego daleko nie mieliśmy także dzisiaj udało się dotrzeć. Po drodze trzeba było zaliczyć polowanie na asksviny bo o ile flametalu zdobyliśmy na razie dosyć z dwóch żył tak ze skórami było słabo. O ile ja za dużo tego nie potrzebowałem tak obaj kumple poszli w czary i to był główny składnik ich nowego pancerza. Na szczęście wokół ołtarza biegało dużo asksvinów i udało się zebrać odpowiednią ilość. Nawet coś zostało. Nie wiem czy pójdziemy na fadera już przy następnej bo trochę się cykamy xD

@Bigos myślałem, że to zdjęcie wrocławia
BigosAutorytet
5piorunówDesant na ashlandsy zaliczony powodzeniem. Przyczółek założony w kamienicy po dvergrach które wyniosły się do lepszego miejsca [*]. W końcu jest kamienny portal, ale mi tego skurwesyna brakowało. Pierwsza wyprawa po winogrona, flametal i do gniazda morgena zaliczona. Oczywiście nie obyło się bez wielokrotnego napisu YOU DIED, ale było dużo lepiej niż przy pierwszej grze po wprowadzeniu tego biomu. Wtedy to nas wyruchali bez mydła wzdłuż i wszerz. Dopiero przy trzecim zacumowaniu łódki udało się założyć stałą osadę. Skål!
#bigosgrawvalheim

BigosAutorytet
11piorunówPadła królowa. Nie lubię z nią się bić, wkurzają strasznie te mrówki które ciągle przywołuje. A i przez mgłę odzyskać ekwipunek też nierzadko jest ciężko. Nie pozostaje nic innego jak zrobić nową łódź i lecieć na południe. Przyczółek już przygotowany tak, że bardziej na dół mapy to już chyba tylko ashlandsy. Skål!
#bigosgrawvalheim

BigosAutorytet
27piorunówDobra chłopy, pochwalcie się co dostaliście, ja zacznę :D
#dzienchlopaka

Sernik mascarpone z masą krówkowa
BigosAutorytet
3piorunówWczoraj trzeci ziomek w końcu dał radę pograć to udało się skończyć plainsy #bigosgrawvalheim. Wracając z black metalem do bazy znaleźliśmy nie duże plainsy które okazały się być tymi których szukaliśmy bo był na nich vegvisir od piątek bossa, a sam jogurt okazał się być kawałek od modery. Także wiele się nie zastanawiając postawiliśmy żagiel i sru. Na miejscu wyskoczyły dwie niedogodności. Pierwsza do przełknięcia to dosyć duża wioska zielonych zjebów i źródło taru. Jakoś tak się złożyło, że zauważyli siebie nawzajem no i jakoś się nie polubili. Na początku więc czekaliśmy aż się powybijają między sobą. Okazuje się jednak, że jak na obrońców taru rzuci się stado śmiejących się zielonych goblinów to nie są już tacy wygadani i szybko przestali istnieć. Po rozdupceniu wioski wyszła na jaw druga niedogodność. Ołtarz bossa był na tyle nisko na poziomem morza osadzony, że klasyczne wkopanie się pod niego w celu postawienia portalu nie wchodziło w grę. Trzeba było go postawić gdzieś dalej z nadzieją, że nie zostanie rozłożony na części pierwsze w trakcie walki i w razie zgonu damy radę powrócić na pole bitwy. Na szczęście udało się go odciągnąć w zupełnie przeciwnym kierunku a sama walka zakończyła się dosyć szybko. Potionki na ogień zrobiły robotę. Na zakończenie dnia udało się liznąć trochę mistlandsów i nawet założyć małą plantację grzybów. Ech mistlandsy, pamiętam je jak jeszcze był to gęsty las z pajęczynami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chwilę połaziłem i przypomniałem sobie, że największe przerażenie na tym rejonie budzi dźwięk mobków których jeszcze nie widzisz. Słyszysz nie chciany odgłos i rozglądasz się z której dokładnie strony i w jakiej formie przyjdzie śmierć.

BigosAutorytet
67piorunówMam w pracy kilka różnych dziwnych maszyn które sterowane są różnego rodzaju komputerami. W jednej takie padła bateryjka zegara taka jak na zdjęciu przez co przy uruchamianiu wywala odpowiedni komunikat i bez naciśnięcia F1 nie rusza dalej. Idę do kierownika działu, że trzeba taką kupić, na jutro będzie. Okazało się, że w podobnej maszynie też taka kiedyś padła i kupili nową, ale, że objawia się to tylko rozstrojonym zegarem po włączeniu maszyny (nie ma żadnego komunikatu) to olewali to bo "jak będzie chwila to się wymieni". A, że ta chwila nie nastała od półtora roku to bateria sobie leżała w szufladzie. Ja taka na wiadomym portalu "aukcyjnym" zamówiłem za 3,60zł sztuka brutto. Kierownik zamówił taką od producenta maszyny bo myślał, że to jakaś specjalna musi być czy coś. Z ciekawości mówię podeślij fakturę za nią. Dostałem, a tam 49,40... euro... netto... Ale można kosić na hajs ludzi którzy nie wiedzą co zamawiają.

@Bigos w branży medycznej pełno takich patologii, jestem pewny że nawet nie sprawdzają jakości tego co sprzedają, tylko naklejka importera i cena 5x
@30ohm ale tam masz jeszcze jakieś certyfikaty, tak samo jak sprzęt do Straży Pożarnej musi mieć CNBOP
@jakub-krol myślisz że ktoś to sprawdza? Po rzeczach które dotykałem mam wrażenie że nie
@30ohm chyba tylko w branzy medycznej kawalek plastiku nie majacy stycznosci z czlowiekiem, o tych samych parametrach potrafi kosztowac 100x wiecej niz w dowolnym innym sprzecie.
@30ohm Nie chodzi o to, czy ktoś to sprawdza. Chodzi o to, żeby była podkładka w razie problemów, że wszystko jest zgodnie ze sztuką certyfikowane pod wyrób medyczny.
@Bigos mi sie w thinkpadzie taka skonczyla. jak dobrac taką na znanym serwisie aukcyjnym bez rozbierania komputera? (rozbiorę jak juz przyjdzie i wymienię)
@FriendGatherArena Ja bym poszukał według dokładnego numeru czy coś. Ale najlepiej to i tak rozebrać i spojrzeć.
BigosAutorytet
21piorunówWy jesteście nienormalni. Niecałe sześć godzin i 37 powiadomień z czego jakieś 37 z wiadomego tagu. Ostatni raz taką sytuację miałem... dzisiaj rano jak się obudziłem ง(͡ ͡° ͜ つ ͡͡°)

Aaaaaaaaa jasny motyw!
BigosAutorytet
6piorunówTak jak pisałem w poprzednim wpisie to jeden ziomek wymyślił sobie wyjazd w góry i go nie było przez prawie tydzień. Jakichś większych postępów nie robimy jak nie ma nas w komplecie także był czas na ogarnięcie trochę bazy. Dzisiaj jakoś wraca także od jutra wracamy do gry i będziemy mordować tych małych zielonych pojebów i szukać jogurta. Skål!!!
#bigosgrawvalheim

schludnie, choć nasrane
BigosAutorytet
12piorunówW weekend było trochę czasu więc było #bigosgrawvalheim
Po ogarnięciu srebra okazało się, że mamy lekkie braki w żelazie. Na szczęście okazało się, że na wyspie gdzie mamy główną bazę są też dosyć blisko bagna a tam dwie krypty. Pierwsza była dosyć obwita w kawałki żelaza także na niej poprzestaliśmy. Swoją drogą to od kiedy na bagnach są nietoperze?! Jebańce podlatują z d⁎⁎y, gryzą i uciekają. Po ogarnięciu żelaza można było ruszyć na Modera. Z jajami nie było problemu bo trzy znaleźliśmy w sumie to obok ołtarza, a i czwarte gdzieś tam na horyzoncie było widać. Za pierwszym podejściem spróbowaliśmy techniki którą gdzies na jakiś szortach widziałem. Cztery podłogi na pionowej belce, w około bonefirey i czekać aż moder usiądzie i się spali. Początkowo to nawet działało, ale wilki i drejki trochę przeszkodziły. Skoro to podejście nazwałem pierwszym to nie trudno zgadnąć, że się nie udało. Jak już po wielu próbach odzyskaliśmy co nasze to podeszliśmy do walki z nim bardziej standardowo. Walka na dystans i wymijanie jego ataków. Poszło nadzwyczaj szybko. No i przyszła pora na plejnsy. W sumie to dwie pierwsze wioski na spokojnie opendzlowane. Mamy jeden przyczółek z zasianymi zbożami. Jest dobrze. Loxom chyba obniżyli ilość życia. Pamiętam, że jak poprzednio graliśmy to trzeba było dużo strzał na jednego. Teraz składają się bardzo szybko. Dzisiaj i jutro może uda się coś pograć to będziemy dalej plądrować wioski zielonych chujków. Później kilka dni przerwy bo jeden ziomek wymyślił sobie urlop i wyjazd w góry. Chory gnój.
Moder to ona, mamuśka xd
BigosAutorytet
5piorunówPierwsza wyprawa w góry zakończyła się można by nawet rzec sukcesem. Oskubane jedno złoże srebra co dało 95 kawałków rudy, wszystko już w bazie się przetapia. Trochę mięcha i skór z wilków. A i trzy smocze jaja się znalazły. Wracając do bazy okazało się, że jakąś górę mamy na wyspie obok, także wiadomo gdzie uderzymy następnym razem.
A wez te pierdolone gory wilki draki zimon pizga wszedzie skarpa pi⁎⁎⁎⁎le to niech ekipa leci murzynic jak peony ja zostaje z moimi swinkami, i tak caly silver armor bron itp zostaly tam gdzie mnie golem rozjebal w c⁎⁎ju to mam
@ErwinoRommelo No golem jak pierdolnie to nie zmiłuj. Dlatego najlepszą taktyką na niego jest ucieczka xD
@Bigos albo wskoczyć gnojkowi na głowę i kilofem go, ale to dla odważnych xd
BigosAutorytet
22piorunów
Łonmatko to już 3 lata minęły od premiery. Masakra jak ten czas leci.
chyba bym brał to nic po lewej stronie