Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bigosgrawvalheim

Autorytet

w Gry

8piorunów

Miałem dodać kilka dni temu po 20 ale mi się nie chciało więc nadrabiam teraz zaległości.

Ostatni boss pokonany. Moje odczucia co do nowego biomu opisałem w poprzednim poście z tagu. Sam boss jak to boss, trochę pogroził, kilka razy zabił aż w końcu padł. Ostatnia podróż łodzią na środek mapy i koniec gry. Wspaniała to była gra, nie zapomnę jej nigdy. Ponad 500h na liczniku, nie wiem ile razy rozpoczęta od nowa. Pierwsze podejście robiłem jak jeszcze mistlandsy był dopiero w planach. Czy kiedyś wrócę? Wątpię, już się w to nagrałem. Chyba, że dadzą coś na prawdę wartego uwagi.

Fenomen1piorunów

Wątpię żeby coś sensownego jeszcze dodali. Nawet aktualna wersja pełna jest niedoróbek, jak stół od magii pokazujący że do pełnego ulepszenia brakuje jednego poziomu stołu, mimo że to ulepszenie nie jest i nigdy nie było planowane xD

Fenomen0piorunów

@Bigos ta, i człowiek się zastanawia czy się nie da, czy jeszcze nie znalazł jakiegoś gówna co leci raz na tysiąc fragów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Gry

8piorunów

Myślę, że mogę to powiedzieć, deep north zaliczony. Dzisiaj jesteśmy umówieni na walkę z bossem, ale to już formalność. Sam biom dał mi mieszane uczucia. Z jednej strony ciekawy sposób pozyskiwania nowego metalu i tworzenia nowych broni (chociaż dla niektórych może to być trochę przekombinowane). Z drugiej jednak podczas zwiedzania czuć pustkę, wszędzie tylko śnieg i drzewa. Zauważyłem też, że nowe różdżki potrzebują trofeów z nowych potworów co oznacza dużo farmienia dla dwóch moich ziomków czarodziejów. No nic, wyprawa na bossa zaplanowana na 19, więcej info po 20. Skål.

Fenomen1piorunów

Te nowe kryształy z Morkhalli są bezużyteczne XD są tylko kosztownościami, na sprzedaż

Za to polecam poszukać różdżki z piorunami, najmocniejsza broń. Ta z trofeum łosia też jest mocna, zwłaszcza że na przywołanym łosiu można jeździć

Autorytet

w Gry

6piorunów

Fader pokonany. Była to chyba najprostsza walka z bossem nie licząc Eikthyra. Jeszcze przed walką udało się zdobyć Dyrnwyn co w sumie i tak nic nie dało bo ojczulek jest odporny na ogień. Pierwsze wrażenia z Deep North takie sobie. Jest tak jak by pusto. Wielki las pokryty śniegiem. Zobaczymy jak to będzie później.

Fenomen1piorunów

Dalej jest podobnie. Polecam dużo pozwiedzać, okazuje się, że najlepsze rzeczy do zjedzenia są losowo do znalezienia w opuszczonych wioskach.

Trzeba się też nafarmić wrogów, bo najlepsze przedmioty wymagają trofeów xD

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Wczoraj i dzisiaj trochę pograliśmy. Udało się zdobyć pierwszą fortecę a razem z nią kamień bossa. Z racji, że ashlandsy są nie za duże to do niego daleko nie mieliśmy także dzisiaj udało się dotrzeć. Po drodze trzeba było zaliczyć polowanie na asksviny bo o ile flametalu zdobyliśmy na razie dosyć z dwóch żył tak ze skórami było słabo. O ile ja za dużo tego nie potrzebowałem tak obaj kumple poszli w czary i to był główny składnik ich nowego pancerza. Na szczęście wokół ołtarza biegało dużo asksvinów i udało się zebrać odpowiednią ilość. Nawet coś zostało. Nie wiem czy pójdziemy na fadera już przy następnej bo trochę się cykamy xD

Autorytet

w Gry

5piorunów

Desant na ashlandsy zaliczony powodzeniem. Przyczółek założony w kamienicy po dvergrach które wyniosły się do lepszego miejsca [*]. W końcu jest kamienny portal, ale mi tego skurwesyna brakowało. Pierwsza wyprawa po winogrona, flametal i do gniazda morgena zaliczona. Oczywiście nie obyło się bez wielokrotnego napisu YOU DIED, ale było dużo lepiej niż przy pierwszej grze po wprowadzeniu tego biomu. Wtedy to nas wyruchali bez mydła wzdłuż i wszerz. Dopiero przy trzecim zacumowaniu łódki udało się założyć stałą osadę. Skål!

Autorytet

w Gry

11piorunów

Padła królowa. Nie lubię z nią się bić, wkurzają strasznie te mrówki które ciągle przywołuje. A i przez mgłę odzyskać ekwipunek też nierzadko jest ciężko. Nie pozostaje nic innego jak zrobić nową łódź i lecieć na południe. Przyczółek już przygotowany tak, że bardziej na dół mapy to już chyba tylko ashlandsy. Skål!

Autorytet

w Gry

3piorunów

Wczoraj trzeci ziomek w końcu dał radę pograć to udało się skończyć plainsy . Wracając z black metalem do bazy znaleźliśmy nie duże plainsy które okazały się być tymi których szukaliśmy bo był na nich vegvisir od piątek bossa, a sam jogurt okazał się być kawałek od modery. Także wiele się nie zastanawiając postawiliśmy żagiel i sru. Na miejscu wyskoczyły dwie niedogodności. Pierwsza do przełknięcia to dosyć duża wioska zielonych zjebów i źródło taru. Jakoś tak się złożyło, że zauważyli siebie nawzajem no i jakoś się nie polubili. Na początku więc czekaliśmy aż się powybijają między sobą. Okazuje się jednak, że jak na obrońców taru rzuci się stado śmiejących się zielonych goblinów to nie są już tacy wygadani i szybko przestali istnieć. Po rozdupceniu wioski wyszła na jaw druga niedogodność. Ołtarz bossa był na tyle nisko na poziomem morza osadzony, że klasyczne wkopanie się pod niego w celu postawienia portalu nie wchodziło w grę. Trzeba było go postawić gdzieś dalej z nadzieją, że nie zostanie rozłożony na części pierwsze w trakcie walki i w razie zgonu damy radę powrócić na pole bitwy. Na szczęście udało się go odciągnąć w zupełnie przeciwnym kierunku a sama walka zakończyła się dosyć szybko. Potionki na ogień zrobiły robotę. Na zakończenie dnia udało się liznąć trochę mistlandsów i nawet założyć małą plantację grzybów. Ech mistlandsy, pamiętam je jak jeszcze był to gęsty las z pajęczynami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chwilę połaziłem i przypomniałem sobie, że największe przerażenie na tym rejonie budzi dźwięk mobków których jeszcze nie widzisz. Słyszysz nie chciany odgłos i rozglądasz się z której dokładnie strony i w jakiej formie przyjdzie śmierć.

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Tak jak pisałem w poprzednim wpisie to jeden ziomek wymyślił sobie wyjazd w góry i go nie było przez prawie tydzień. Jakichś większych postępów nie robimy jak nie ma nas w komplecie także był czas na ogarnięcie trochę bazy. Dzisiaj jakoś wraca także od jutra wracamy do gry i będziemy mordować tych małych zielonych pojebów i szukać jogurta. Skål!!!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Gry

12piorunów

W weekend było trochę czasu więc było

Po ogarnięciu srebra okazało się, że mamy lekkie braki w żelazie. Na szczęście okazało się, że na wyspie gdzie mamy główną bazę są też dosyć blisko bagna a tam dwie krypty. Pierwsza była dosyć obwita w kawałki żelaza także na niej poprzestaliśmy. Swoją drogą to od kiedy na bagnach są nietoperze?! Jebańce podlatują z d⁎⁎y, gryzą i uciekają. Po ogarnięciu żelaza można było ruszyć na Modera. Z jajami nie było problemu bo trzy znaleźliśmy w sumie to obok ołtarza, a i czwarte gdzieś tam na horyzoncie było widać. Za pierwszym podejściem spróbowaliśmy techniki którą gdzies na jakiś szortach widziałem. Cztery podłogi na pionowej belce, w około bonefirey i czekać aż moder usiądzie i się spali. Początkowo to nawet działało, ale wilki i drejki trochę przeszkodziły. Skoro to podejście nazwałem pierwszym to nie trudno zgadnąć, że się nie udało. Jak już po wielu próbach odzyskaliśmy co nasze to podeszliśmy do walki z nim bardziej standardowo. Walka na dystans i wymijanie jego ataków. Poszło nadzwyczaj szybko. No i przyszła pora na plejnsy. W sumie to dwie pierwsze wioski na spokojnie opendzlowane. Mamy jeden przyczółek z zasianymi zbożami. Jest dobrze. Loxom chyba obniżyli ilość życia. Pamiętam, że jak poprzednio graliśmy to trzeba było dużo strzał na jednego. Teraz składają się bardzo szybko. Dzisiaj i jutro może uda się coś pograć to będziemy dalej plądrować wioski zielonych chujków. Później kilka dni przerwy bo jeden ziomek wymyślił sobie urlop i wyjazd w góry. Chory gnój.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Gry

5piorunów

Pierwsza wyprawa w góry zakończyła się można by nawet rzec sukcesem. Oskubane jedno złoże srebra co dało 95 kawałków rudy, wszystko już w bazie się przetapia. Trochę mięcha i skór z wilków. A i trzy smocze jaja się znalazły. Wracając do bazy okazało się, że jakąś górę mamy na wyspie obok, także wiadomo gdzie uderzymy następnym razem.

GURU2piorunów

A wez te pierdolone gory wilki draki zimon pizga wszedzie skarpa pi⁎⁎⁎⁎le to niech ekipa leci murzynic jak peony ja zostaje z moimi swinkami, i tak caly silver armor bron itp zostaly tam gdzie mnie golem rozjebal w c⁎⁎ju to mam

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Gry

4piorunów

Dobra, Bonemass padł. Gracką ukopałem "murek" z ziemi tak, że jak na nim staliśmy to ledwo sięgała jego trucizna, a ataki to już w ogóle nic. Czasem zdarzało się, że wdarł się jakoś blob czy szkielet ale ogólnie to było bardzo prosto. Jedynie co to trwało to z 40 minut i poszło kilkaset strzał (najprostsze drewniane bo na lepsze szkoda nam było zasobów :D). Jak każdy będzie miał czas to jutro lecimy szukać gór. Skål!

Pokaż więcej komentarzy (2)