WnukStefanaGwiazdor
13piorunówBurrito dobre, tylko słońce wali po oczach. Drugie zdjęcie z wczoraj.

Dołączył/a:
WnukStefanaGwiazdor
13piorunówBurrito dobre, tylko słońce wali po oczach. Drugie zdjęcie z wczoraj.

WnukStefanaGwiazdor
42piorunówGrochówki, ale takiej fest na żeberkach, to mi się chciało.

@WnukStefana mmmmmmm
Gotowałem z kolegami ostatnio 30l grochówki, na wolnym powietrzu , to była pyszna zupa
WnukStefanaGwiazdor
80piorunówUprzejmie proszę moderację o zmiany mojej rangi z "Gwiazdor" na "Mikołaj". Ja mówię po polsku a nie jakimiś kujawsko-poznanskimi warknięciami.
@WnukStefana panie, nie da rady
I przy okazji niech guru poprawią
WnukStefanaGwiazdor
12piorunówDobry wieczór, dziękuję za docenienie mojej twórczości, ale czas nagli więc do dzieła.
Temat: Żar
Rymy: drży - mi - ciał - strzał
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.
@WnukStefana co taka cisza wieczorem?
Gorące powietrze aż drży
W butelce wody zabrakło mi
Betonowy plac pełen jest ciał
To Tiananmen - to był czołgu strzał
Serce mi telepie, ręka drży
przestrzeliło się zdeczko mi
kłuje w oko widok kilku ciał
na strzelnicy chciałem oddać strzał
WnukStefanaGwiazdor
0piorunówhttps://youtu.be/XHZSp9VUw4A?is=Ob-n4Vh-yz420TpX

WnukStefanaGwiazdor
19piorunówZupa meksykańska z klopsami

Jakbym :drooling_face:!
WnukStefanaGwiazdor
109piorunówDrugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.
Godzina 10:43.
Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.
O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.
- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.
- W jakiej sprawie?
- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.
- Co zrobił?
Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.
- Wolałabym porozmawiać osobiście.
Nie lubię takich odpowiedzi.
- Czy sprawa jest pilna?
- Kilkoro dzieci płakało.
Odłożyłem długopis.
- Czy syn kogoś uderzył?
- Nie.
- Obraził?
- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.
Czyli nie.
Pojechałem.
Wychowawczyni czekała w sali.
Syn siedział obok.
Spokojny.
Ręce na kolanach.
Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.
Usiadłem.
- Co się wydarzyło?
Pani westchnęła.
- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...
Klasyczny błąd.
Pierwszy tydzień szkoły.
Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.
- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.
Spojrzałem na niego.
- Śmiali się?
Syn wzruszył ramionami.
- Trochę.
- Co im odpowiedziałeś?
- Najpierw nic.
Dobrze.
Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.
- A później?
- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.
Wychowawczyni zamknęła oczy.
Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.
- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.
Popatrzyłem na kartkę.
Na górze widniał napis:
„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.
Poniżej tabela.
Kraj.
Liczba osób.
Liczba dzieci.
Szacowany koszt jednego wyjazdu.
Częstotliwość.
Hipotetyczna wartość inwestycji.
Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.
Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.
- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.
- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.
- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.
- I co odpowiedział?
- Że prawie co roku.
- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.
- Dlatego dopytałem.
Spojrzał na swoją kartkę.
- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.
- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.
- Jakiej stopy użyłeś?
- Osiem procent.
Zmarszczyłem brwi.
- Po podatku?
- Nie.
- Następnym razem zaznacz założenia.
- Dobrze.
Wychowawczyni spytała się:
- Czy pan uczy syna takich rzeczy?
- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.
Pani zacisnęła usta.
- Pan uważa, że to jest w porządku?
Zastanowiłem się.
- Zależy, co powiedział później.
- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.
Pani uniosła głowę.
- Właśnie o tym mówię.
- Ale to jest prawda - powiedział młody.
- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!
Syn spojrzał na mnie.
Ja spojrzałem na niego.
To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Pani próbowała tłumaczyć:
- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.
- Ja ich nie zawstydzałem.
- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.
- Bo zrozumiała procent składany.
- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.
Musiałem interweniować.
- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.
Syn spojrzał na mnie zaskoczony.
Podniosłem lekko rękę.
Jeszcze nie skończyłem.
- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.
Pani patrzyła na mnie nieruchomo.
- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.
- Ja też nie.
Wychowawczyni westchnęła.
- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.
Spojrzałem na niego.
On spojrzał na mnie.
- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.
- Za ocenianie rodziców innych dzieci.
Syn się wtrącił:
- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.
Przesunął palcem po tabeli.
- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.
Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:
- Proszę z nim porozmawiać.
Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:
- Mam ich przeprosić?
Spojrzałem na niego.
- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.
- A za resztę?
- Nie.
Skinął głową.
- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?
Zastanowiłem się.
- Możesz.
Przerwa.
- Ale uwzględnij inflację.
@WnukStefana skisłem, pół mojego biura też. To drugie pół nie bo pewnie przejebali te 130 tysięcy na zdjęcie z palmą XD
WnukStefanaGwiazdor
15piorunówJako że coraz więcej jesieni za oknem, czas już chyba odkopać kalosze i otworzyć sezon na....
Temat: Grzyby
Rymy: Kraje - obyczaje - zielony - ceniony
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Odwiedź wątek jeszcze raz i daj szansę wierszom dodanym później
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
Dobry grzybiarz nie stęka, co uzbiera to kraje,
Ugotuje, sam nie zje, takie zięcia zwyczaje:
Poda Kanię jak szmaragd, co ma kolor zielony,
Amanitę muscarię, co jak rubin ceniony.
Lubię odkrywać egzotyczne kraje
poznawać piękne panie i ich obyczaje
gorzej jak "dżordż" robi się cały zielony
wiem że wtedy lekarz będzie ceniony
WnukStefanaGwiazdor
20piorunówSos pomidorowy typu leniuch (cebula, pomidory, czosnek, bazylia, ser). Nie będę mówił, że to marinara, bo zaraz się odpalą pasjonaci prawdziwej włoskiej kuchni, więc niech będzie że leniuch.
#gotujzhejto #gotowanie #jedzenie #domowelepsze #wnukstefanagotuje

@WnukStefana Piękna marinara ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@WnukStefana wczoraj taki miałem tylko że był jeszcze boczek
WnukStefanaGwiazdor
56piorunówStrogonow po polsku czyli duszona wołowina z papryką, grzybami i ogórkami kiszonymi. Jak na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle.

Robiłem wg przepisu z AI, który potem lekko zmodyfikowalem dając więcej warzyw bulionu, moje proporcje ponizej
800g mięsa wołowego (użyłem udźca, spokojnie można użyć lepszego)
2 duże cebule
2 duże papryki
5 ząbków czosnku
4 duże ogórki kiszone
Ok 150ml zalewy z ogórków (wartość mocno orientacyjna)
500g pieczarek
Ok 30g suszonych grzybów (opcjonalne)
Musztarda do smaku
Sos worcesterhsire (opcjonalnie)
Ok 1.2 litra domowego bulionu wołowego (tu możesz mieć problem, jeśli nie robisz to polecam zacząć - na kościach i trochę mięsa, robię wg przepisu AI w szybkowarze lub chef Jean Pierre na YT w garnku, potem porcjuje i mam gotowe w zamrażalniku)
2 liście laurowe
4 ziela angielskie
Ok 1 łyżka koncentratu pomidorowego
Szczypta tymianku
Ok 2 łyżeczki papryki słodkiej
Ok 1 łyżeczka papryki wedzonej
Trochę mąki do zagęszczenia (ok 2 łyżki)
Pietruszka do dekoracji
Przygotowanie
Mięso wołowe pociąć na plasterki, u mnie wyszły trochę za duże, docelowe wymiary ok 1x3cm
Cebulę pociac na kostkę
Pieczarki obrać, pociąć na plastry
Grzyby suszone rozdrobnić rękoma na mniejsze kawałki namoczyć w wodzie ok 200ml
Paprykę pociąć w słupki
Ogórki kiszone pociąć w slupki
Czosnek obrać i sprasować
Gotowanie
Wołowinę zbrązowic na patelni w małych porcjach
Cebulę zeszklić, dodać szczyptę tymianku, liść laurowy i ziele angielskie
Dodać koncentrat pomidorowy, chwilę podsmażyć żeby stracił na kwasowości
Dodać czosnek
Kiedy czosnek zacznie pachnieć wlać bulion, dodać mięso wołowe, wlać zalewę z ogórków, dodać musztardy (ok 3. łyżeczki), dodać grzyby i przecedzoną przez sitko wodę z nich. Dodać sól i pieprz, sos worcesterhsire ok 1 łyżkę
Gotować powoli ok 1.5-2 godziny pod przykryciem
Na 30 minut przed końcem gotowania dodać mąkę - włożyć sitko do garnka z gotującą się potrawa i nasypać do niego mąkę, łyżka przecisnąć mąkę przez sitko. Wymieszać.
W tym samym momencie dodać też ogórki konserwowe i pieczarki
Sprawdzić doprawienie, w smaku powinno być sporo umami z lekko kwaśną nutą musztardy i ogórków w tle. W razie potrzeby dodać trochę zalewy i musztardy, soli pieprzu itp.
Podawać z posiekaną pietruszką
Idealne danie do slowcookera
WnukStefanaGwiazdor
12piorunówDziękuję za docenienie mojej szanty, a skoro szanta to czas na Wikingów
Temat: Valhalla wzywa
Warkoczyki
Narkotyki
Siekierą
Rozdzielą
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie
Ingrid, na swym łonie zapleć warkoczyki,
Bo gdy z Gdańska prywiozę nowe narkotyki,
Rżnął cię bedę jak bym rąbał Yggdrasil siekierą,
Puki nas Thor, Odyn i starzy nie rozdzielą!
Na głowie już niewiele za to na brodzie warkoczyki
By wejść w szał bojowy niepotrzebne narkotyki
Żony marudzenie wystarczy bym wymachiwać zaczął siekierą
I tak już chyba będzie póki nas Valhalli bramy nie rozdzielą.
WnukStefanaGwiazdor
16piorunówWarto przypomnieć w kontekście ostatnich wydarzeń z Krakowa. #polskiedrogi #samochody

WnukStefanaGwiazdor
23piorunówMakaron orzo z warzywami (cebula, pomidory, oliwki, kapary, papryka, rukola) i kiełbasą
#gotowanie #gotujzhejto #jedzzhejto #domowelepsze #wnukstefanagotuje

WnukStefanaGwiazdor
13piorunówTemat: szał uniesień
Rymy: czeka - rosną - rzeka - wiosną
Powodzenia :slightly_smiling_face:
O wilkołaku?
Coś ten facet dziwnie szczeka.
Włosy mu na ciele rosną.
Płynów pewnych płynie rzeka -
Co to się urodzi wiosną?
W Krakowie "Szał uniesień" na mnie czeka,
Im bliżej Galerii tym bardziej oczekiwania rosną,
Widzę już! Ach! Aach!! Aaach!!! Emocji rzeka,
Tak podniecony byłem nagom babom wiosną!
WnukStefanaGwiazdor
11piorunówDziękuję za docenienie rymowanki, Wasza kolej!
Temat: Pan Władek to jednak zawodowiec
Rymy: wczesny - grzeje - bolesny - wieje
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.
@bojowonastawionaowca proszę żebyś ręcznie poprawił społeczność w tym i poprzednim wpisie, żeby było pobożnemu :smiley:
@WnukStefana już, już, na spokojnie xD
Fachowiec na urlop już poszedł przedwczesny,
Umowa ze mną nie bardzo go chyba grzeje.
Czeka więc mnie teraz zły tydzień bolesny,
Bo z prysznica, po głowie, ciepły wiatr mi wieje!
WnukStefanaGwiazdor
25piorunówChylący się hamburger (sos tzatziki, karmelizowana cebula, szpinak, rukola, wołowina, pomidor, dryblas małosolny, jajko)
Kolesław (kapusta biała i czerwona, jabłko, marchew, cebula czerwona, cebula dymka, pietruszka, dressing)
Kukurydza
Można się częstować.

WnukStefanaGwiazdor
4piorunówŻegnajcie. Grajcie Coco Jambo aniołkom.(づ•﹏•)づ

WnukStefanaGwiazdor
14piorunówPrzed papieskim deadlinem
Temat: Będzie bolało
Rymy: dokoła - zdoła - zwleka - ucieka
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy
Et voilà
Obchodzę to zagadnienie delikatnie dookoła,
Licząc, że erudycja przekonać oponenta zdoła.
Gdyż racja i logika w drodze do prawdy nie zwleka,
A wszelki przefałsz i niepewność przed faktami ucieka.
Martwy papież, księża dokoła.
"Kto z nas dzieci przytulić zdoła?"
Kolejka się robi, nikt nie zwleka,
Dzieci rosną, a czas ucieka.
WnukStefanaGwiazdor
42piorunówDzień dobry

@WnukStefana damn, tak zaczynasz to strach się bać co będzie dalej
@bojowonastawionaowca E tam, tak tylko na przywitanie się
@WnukStefana dobry debiut, witamy.
@Opornik takiego dryblasa to bym wciągnął