Bardzo ciekawa historia.
Tym bardziej, że żadnego dziadka nie poznałem i poniekąd moje urodziny były też momentem śmierci obu facetów w rodzinie
Dołączył/a:
Bardzo ciekawa historia.
Tym bardziej, że żadnego dziadka nie poznałem i poniekąd moje urodziny były też momentem śmierci obu facetów w rodzinie
To mem, czy to naprawdę takie trudne i wyglądające na niemające nic wspólnego z lataniem?
Po raz kolejny udało ci się opuścić pierwszą planetę : D
Teraz czasy się zmieniły. Inflacja, AI. Za zbudowanie rakiety możesz dostać max "opuściłem pierwszą planetę". 😉
@gwintownik no z kokainą poleciałeś. A do lesde trzeba podobno praktycznie studia skończyć.
Ale poza tym to jak najbardziej się zgadzam, że ktoś mógłby też się tego nauczyć. Tylko czy naprawdę? Widziałeś Ztke albo Alfę, która przeczyta książkę?
Tylko to może nie jest podane w art. Ale chodzi chyba też o to, że bot mówił jak to zrobić z rzeczy dostępnych w domu.
OP DELIVERED
Cofnąć brudasow do kamienia, zaczynać od elektrowni, odsalania zobaczymy czy będą trzymać się kursu na cywilizację że szmatami na twarzach u własnych kobiet
Ale kogo, Niemców, Izraelitów, Amerykanów?
Kolega mi mówił, że to dlatego, bo palenie nie polega na paleniu suszu/haszyszu, tylko na odparowywaniu znajdującej się tam żywicy, co dzieje się w 160-190 stopniach. Spalanie zachodzi w wyższej temperaturze.
Dlatego najlepiej palić w miarę małym ogniem, tak żeby jak najwięcej odparowywać, a nie spalać. To co się pali odparowywuje naokoło siebie. Kiedy żar robi się za duży można odebrać mu trochę energii kamyczkiem albo metalową częścią zapalniczki (tylko nie takiej z cienką blaszką).
Tak naprawdę pary kanabinoidów są bezbarwne. Można się o tym przekonać używając waporyzatora.
Do tego w czekoladzie w porównaniu do suszu jest pewna nierównowaga. Można to wytłumaczyć tak: żeby paliła się świeczka, potrzeba paliwa, oraz czegoś w co paliwo w stanie płynnym wsiąknie i zacznie z tego parować i się palić.
W ziółku żywica jest woskiem, a materiał roślinny knotem. Jest tu mniej więcej równowaga. W brązowym już mniej, bo jest bardzo dużo skoncetrowanej żywicy, a nie ma knota. To jest pierwszy powód, żeby domieszać coś innego, co będzie wciągać w siebie płynną (podgrzaną) żywicę. Tytoń, albo lepiej majeranek, miętę, zieloną herbatę czy inne zioła. Palenie bez tytoniu nie wchodzi tak bardzo w nogi.
Jest też drugi powód, żeby coś domieszać - dla zwiększenia wydajności. Wtedy część żywicy będzie odparowywana przez spalanie czegoś innego niż żywica z kanabinolami.
@Felonious_Gru o, ciekawe ile kosztował. Do mnie dowalą duży VAT bo poza UE. Dla hamburgerów jest tani bo tylko $40 czy jakoś tak. Ale dla mnie już te $100 to trochę dużo jak na dodatkowy czytnik.
Chociaż nie powiem, nie raz biorę ze sobą plecak, żeby móc wziąć Kindla gdzieś.
@Legendary_Weaponsmith ktoś z hejto go kupił
@Felonious_Gru o, ciekawe ile kosztował. Do mnie dowalą duży VAT bo poza UE. Dla hamburgerów jest tani bo tylko $40 czy jakoś tak. Ale dla mnie już te $100 to trochę dużo jak na dodatkowy czytnik.
Chociaż nie powiem, nie raz biorę ze sobą plecak, żeby móc wziąć Kindla gdzieś.
@bartek555 o skurwiesyn, ale potężne.
To na paliwo, wodę balastową czy twaróg na rok rejsu?
konkrecja metaliczna. Właśnie się dowiedziałem, co to jest.
Ja właśnie się dowiedziałem że takie coś jest rzeczą :grinning:
@bartek555 jeden pies. Znaczy wiele psów. Ale jeden pies.
@RogerThat polimetaliczna synek. metaliczna jest dla biedakow 😉
@bartek555 konkrecja metaliczna. Właśnie się dowiedziałem, co to jest.
Widać, że przy człowieku nawet dno oceanu nie może spać spokojnie.
@Legendary_Weaponsmith btw. bede w balastach niedlugo to zrobie foty. sa duzo wieksze.
@Legendary_Weaponsmith oryginalnie bylo na cargo, czyli rope z odwiertu. aktualnie u nas na cargo czyli konkrecje polimetaliczna, ale to co zostanie z przesiania, czyli taki pyl, ktory sie tam ubija jak piach na plazy
tam gdzie dziurke widac na dole z prawej to wyciete do srodkowego, jeszcze wiekszego, a potem jest jeszcze kolejny z prawej burty
Dobry