@jedzczarnekoty kwestia spojrzenia na rzeczywistość i też na ewolucję. Trochę z innej beczki, ale babcie "powstały" po to żeby wspierać swoje dzieci w wychowaniu wnuków, co zapewniało większy sukces w przekazywaniu swoich genów dalej. Tak samo jest z dziećmi, część owszem urodzi się geniuszami, którzy bez żadnego wsparcia finansowego dorobią się majątku przed 30-40. Jednak większość ludzi jest przeciętnych, w tym ja i moje rodzeństwo, co nas wyróżnia? Odziedziczona po ojcu pracowitość i żadna z nas nigdy w życiu się nie obijala, niestety traw chciał że, żadna z nas nie została lekarzem czy programista(bo nie mamy do tego talentu). Moja siostra jakimś cudem uzbierała na wkład własny, ale kosztem swojego zdrowia i trochę też szczęściem, aktualnie jakby zaczynała z tego samego pułapu na wkład własny zbierałaby dwa razy dłużej, zdążyła jeszcze przed tym szaleństwem cenowym, ale wszystko kosztem zdrowia. Ja też już bym miała na wkład własny gdyby mi się zdrowie nie rozpierdzielo od stresu i nieszczęśliwego wypadku.
Co bym zrobiła gdybym miała dzieci? Dała im dobry start w życie tak żeby o założeniu rodziny nie musiały myśleć po 30-40.
Moim rodzicom również mogła się w międzyczasie podknac noga, ale większość tych potknięć to upartość mojego taty i nie słuchanie dobrych rad, czy to rodziny czy przyjaciół. Generalnie czasem mnie tata posłucha i wtedy jestem z siebie dumna ze przebilam ścianę...
A z takich zabawnych inwestycji, to mój tata zainwestował w dom gospodarczy na który wydał ok 70 tysięcy i uwaga... Nie korzysta z niego xd
Podsumowując każdy ma swoją filozofię, ja uważam że sprowadzenie na świat nowe istosty tylko po żeby jakaś sobie radziły jest smutne i egoistyczne i trochę odzwierzęce, ale czy jesteśmy czymś więcej? No i też nie chce żeby moje dziecko było niewolnikiem dziedzica, który ciula zrobił, żeby mieć co ma :)