@WatluszPierwszy pełna zgoda. Ja i żona często zwracamy uwagę, gdy w jakimś "ambitniejszym" filmie nie ma nagości, czy jakichś wulgarnych scen seksu. Te sceny są tak wszechobecne, że gdy ich nie ma, to od razu się rzuca w oczy
BaltykSpecjalista
Dołączył/a:
- 2 wpisów
- 120 komentarzy
- 1 obserwujących
Kochani! Wiem, że to memy i heheszki, tylko tak a propos tego "git" - mam taki postulat, żeby nie promować więziennej grypsery w mowie potocznej. Dziękuję za uwagę
@NiebieskiSzpadelNihilizmu catfish
@Thereforee dokładnie na to zwracały panie z oko Press w ostatnim programie politycznym
Swoją drogą po⁎⁎⁎⁎ne zdjęcie. Pewnie jakaś rodezja, czy rpa
Ach tak... klasyczna zagadka "Czy to nogi, czy parówki"?
U mnie w mieście nie ma szans - od samego początku grasują szajki żuli, z których każda ma swój rewir. Prowadzą walki o każdy śmietnik
Właśnie taki garaż mi się marzy
@TheLikatesy ta xd w sensie taka chamska szopa do majsterkowania
@Baltyk w sensie taki przewiewny? będziesz tam wiadra walił?
@TheLikatesy ta xd w sensie taka chamska szopa do majsterkowania
Tak na marginesie, wczoraj z żoną obejrzeliśmy nie znany nam film "Okruchy dnia" z 1993, też z Hopkinsem. Polecamy!
Jest znana anegdota, którą opowiada Foster. Jako że była młodą aktorką, z Hopkinsem widziała się dopiero podczas kręcenia pierwszej sceny, także jej strach był autentyczny. Dodatkowo, gdy Lecter "rozgryza" agentkę, kpi z jej akcentu klasy robotniczej. Hopkins to zaimprowizował, a Foster myślała wtedy, że doświadczony aktor ją przedrzeźnia i nabija się ze słabego warsztatu, co bardzo ją uraziło i świetnie wpisało się w scenę
@TwojStaryJeSuchary niedawno przerabiałem "serwis" spłuczki podtynkowej. Jak już poznasz tę anatomię, to jest dość łatwo. Polecam zajrzeć do środka kamerą smartfona, a potem robisz po omacku
@bartek555 masz rację. Jeśli chodzi o ryzuko zespółu Downa, to nie zmieniło się nic. Niepotrzebnie się przyczepiłem. Chodziło mi o to, że jednak przez ostatnie dwadzieścia lat medycyna trochę poszła do przodu
@Kronos wykres na podstawie badań z ponad dwudziestu lat... brawo