Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#trening

Gruba ryba

w Hejtokoksy

2piorunów

Czy ktoś z Was jest trenerem personalnym? Warto spróbować iść w tym kierunku np jako dodatkowe zajęcie? Czy łatwo jest znaleźć pracę na siłowni lub z indywidualnymi klientami? Jakie trzeba mieć kursy? Czy są może jakieś bardziej poszukiwane specjalności takich trenerów? Jak z zarobkami?

Fanatyk6piorunów

@rain nie jestem, ale ćwiczę z trenerem personalnym, który jest też właścicielem obiektu. Na pieniądze nie narzeka, ale na ludzi, którzy szukają roboty już tak. Generalnie wyśmiewa większość ludzi, którzy przychodzą po kursach bez doświadczenia, bo słabo ogarniają. Rekrutacja wygląda tak, że daje takiej osobie trening do poprowadzenia i obserwuje jak prowadzi zajęcia, jak łapie kontakt z klientem. Według niego, lepiej radzą sobie zapaleńcy, którzy się tym jarają i są samoukami niż ludzie z papierami. Mówimy tu o zwykłych treningach siłowych, aerobowych indywidualnych i grupowych itp. nie żadna fizjoterapia itd.

Zawodowiec0piorunów

@rain będziesz musiała się przebić przez "trenerów" po 5 minutowych kursach internetowych :]

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

13piorunów

Ciężar dziś przerzucony. W zasadzie nie ma się tu czym chwalić. Postanowiłam trochę bardziej ruszyć doopsko, więc dorzuciłam jeszcze włażenie z hantlami na boksa wysokości ok pół metra. Hip thrustów nie lubię i nie polubię, więc nie mają wstępu do moich treningów.
Dorzuciłam wobec poprzedniego razu trochę kg w odwodzicielach, przywodzicielach a także zakrokach (3 kg) powtarzając sobie, że jak zrobię 12 powtórzeń to jestem kiciuś. XD Udało się.
Heh waga mi stoi na 61 i coś kg. Trochę to wkurzające, bo już dawno powinno być mniej, w końcu trenuję, łażę 1.5 - 2 godziny dziennie by było tych 10 k kroków (lub więcej) i trzymam kalorie. Nie wiem, może trochę zalewa mnie wodą przez kreatynę, ale zapewne ten efekt nie jest duży. Ale i tak - waga powinna wskazywać o wiele mniej. 😒
Z zabawnych rzeczy - byłam wczoraj rano na zajęciach z mobilności, a tam prowadząca mówi, że ona już dzisiaj spaliła 1300 kcal więc może sobie zjeść. Była 9 rano. Jeśli w nocy nie przebiegła ironmana to nie miała raczej szans spalić 1300 kcal. Jeśli więc osoby o takiej "wiedzy" mogą być trenerami, to może powinnam iść w tym kierunku i też zostać trenerką? 😛
A tak bardziej na poważnie to nawet by mi się taka praca podobała. Mogłabym sobie tak dorabiać do pensji. :smiley: No i byłby to dodatkowy impuls do tego, żeby trenować i utrzymywać dobrą sylwetkę.

Sum1piorunów

@rain 1300 kcal o 9:00 ? No jaja jakieś :grinning: ale prawda jest taka, że jak idę biegać przed pracą na takie 7-8km to mi garmin pokazuje spalanie ok 500 kcal. Jednak ta sama aktywność rejestrowana jest jednocześnie w GoogleFit - i znowu 500 kcal z biegania! ale chwila, chwila! też osobno pokazuje spalone kalorie za zrobione w trakcie biegania kroki - jakieś 400 kcal. A że mam sparowane wszystkie aplikacje z MyFitness Pal to spalone kalorie się sumują xD i tak mi wychodzi, że wg aplikacji to ja spaliłam już 1300 kcal :grinning: Nie wiem czy to jest logiczne, już szukam na to screena :grinning:

61kg to jest świetna waga. Ja nie mogę zejść do 64kg xD Co sobie schudnę to sobie przytyję. Ale też chyba trochę odpuściłam temat wagi idealnej :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

18piorunów

Dziś trenowany był taki trochę "zestaw diskotekowy", żeby mi faceci nie mówili tylko, że mam wielkie łapy, ale i że mam do...ne bary i plecy 😛 Trochę technika szwankowała przy lat pulldown i reverse fly. Co oznacza, że to jeszcze nie obciążenia dla mnie. Już po skończeniu reverse wzięłam 2 hantle po 5 kg i to raczej z nimi powinnam robić to ćwiczenie - mam wtedy poprawny (czyli pełen) zakres ruchu.

Lider1piorunów

Revers fly to za⁎⁎⁎⁎scie wchodzi na maszynie, bo masz liniowy opor. Przy hantlach to tak srednio bym powiedzial. Robisz w pochyleniu?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

6piorunów

Lekki niedzielny trening. Zależało mi na tym, żeby nie spędzić więcej niż godzinę na siłowni, stąd też ciężary były tak na 80% moich możliwości. No oprócz reverse lunges, tu było więcej :yum: Nie robiłam tego treningu z miesiąc, ale i tak siła jest. :slightly_smiling_face:

Gruba ryba

w Hejtokoksy

14piorunów

No i powrót (na jakiś czas) do "normalnego" treningu kulturystycznego. W zasadzie wszystkie wartości są tu zbliżone do tych, jakie były ostatnim razem, gdy robiłam ten trening, czyli jakiś miesiąc temu.
Ale to nie ważne, albowiem kluczowa jest inna rzecz: dziś moje życie osiągnęło pełnię: po raz pierwszy od niepamiętnych czasów (lub w ogóle, skoro nie pamiętam kiedy był poprzedni raz) dostałam komplement od faceta. Przybierałam się właśnie do drugiej serii bench press, a koleś ćwiczący obok powiedział "ale pani ma łapę!". XD Uznam, że to był komplement. Gorzej jak nie był. 😉
Nie ulega jednak kwestii, że trochę mięcha mi przybyło (ale od ok 2 tygodni biorę kreatynę, więc może to po prostu efekt napełnienia mięśni wodą), zwłaszcza w górnej części ciała. No i górę mam bardziej odtłuszczoną. Dół owszem też nabył mięcha, ale niestety zwłaszcza na udach mam trochę więcej tłuszczu. Tym niemniej w odpowiednim świetle nawet moja sylwetka wygląda tak, jakbym chodziła na basen tak raz w tygodniu (przynajmniej!) A propos basenu - kiedyś wreszcie powinnam nauczyć się dobrze pływać. XD

Osobistość1piorunów

I dobrze @rain :smiley:

Mnie rozłożyło na łopatki pobicie swojego rekordu biegania, 2 lata robienia siły sprawiły, że cięższy o ponad 6 kilo pobiłem swój najlepszy czas na 5k dzisiaj 😛

71.55kg - 17 wrzesień 2022 22:10 5k
77.70kg - 8 czerwiec 2024 21:53 5k

Więc jak widać, robienie siły popłaca :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@pluszowy_zergling gratulacje! :smiley: Mam tylko nadzieję, że nie zdradziłeś tą mapką gdzie mieszkasz. 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

12piorunów

No i kolejna porcja ćwiczeń. Ale - przysiad i kozacki przysiad (kozacko to brzmiXD) robiłam ze sztangą na plecach. Trzymanie kettli w łapach wydaje mi się pewnym ograniczeniem w tych ćwiczeniach, no bo jaki ciężar udźwignę na zgiętych łokciach? Na pewno o wiele mniejszy niż wezmę w przysiadzie.
Jedynym ćwiczeniem gdzie nic nie doszło są pompki. Jakoś dziś zresztą ciężko mi było wypompować nawet te 22 powtórzenia w serii.
Dziś jakoś prześladowało mnie pytanie czemu to wszystko jest jakieś takie ciężkie? XD

Sum1piorunów

@rain aż musiałam wygooglować co to za kozacki przysiad xD okazało się, że robię go rozgrzewkowo przed siadami ze sztangą! Idealnie wchodzi. Robię przeważnie bez obciążenia, albo z krążkiem 10kg :grinning:
Na samą myśl zrobienia "kozaka" ze sztangą na plecach mam dreszcze przerażenia :grimacing:

22 powtórzenia popek w serii :open_mouth: jak ja zrobię 10 to jestem przeszczęśliwa.

Lubię podglądać Twoje treningi.

Gruba ryba1piorunów

@tyci_koks dziękuję za docenienie :smiley: Ów przysiad kozacki to w zasadzie ćwiczenie z kategorii mobilności. Ponoć można nawet za jego pomocą nauczyć się szpagatu. Przynajmniej jeden facet z youtube tak mówił. Wcale nie jest tak trudno zrobić to ze sztangą, choć niestety nadal mam dość ograniczony zakres ruchu w tym ćwiczeniu. Bałabym się np. robić bułgarów ze sztangą, albo wykroków - choć chyba zmierzam w tym kierunku bo trochę też trzeba oszczędzać dłonie.
Pompki są łatwe, naprawdę :smiley: Jak nie miałam w kwietniu parę dni dostępu do siłowni to ćwiczyłam sobie z ciężarem własnego ciała i tak zaczęłam od 10 pompek w serii, teraz jest już 22. Sky is the limit. 😛 Tylko muszę się zastrzec, jeśli to ma jakieś znaczenie, że w tym treningu robię wszystko obwodami, czyli to, co tu widać to są trzy obwody. Więc nie robię 3 serii pompek raz za razem. Tym niemniej - mięśnie są trochę zmęczone po poprzednich ćwiczeniach i to czuć. W pierwszym obwodzie staram się robić minimalne przerwy między ćwiczeniami, ale potem robię np. 45 sekund przerwy. Ogólnie - uważam, że teraz podczas treningu spędzam więcej czasu na ćwiczeniach niż przy poprzednich treningach ze sztangą i maszynami - bo nie muszę robić takich długich przerw na odpoczynek między seriami.

Sum1piorunów

@rain kurczę, marzenie robić tyle pompek :grinning:
Treningi obwodowe są świetne. A myślisz, że to jest to czego szukałaś jeżeli chodzi o siłownię? Czy wrócisz jeszcze do klasycznych treningów siłowych? :grinning:

Ja mam ostatnio kryzys totalny. Totalnie nie potrafię sobie zorganizować tygodnia tak, żeby być na siłowni 3x. Więc wlatuje jeden trening, na którym chcę zrobić wszystko na maksa xD Plus taki, że mniej treningów siłowych ma odbicie w większej ilości treningów biegowych, rowerowych i progresie na akrobatyce :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@tyci_koks
>Treningi obwodowe są świetne. A myślisz, że to jest to czego szukałaś jeżeli chodzi o siłownię? Czy wrócisz jeszcze do klasycznych treningów siłowych? 
Hm, to trudne pytanie, bo w zasadzie w założeniach chciałam osiągnąć bardziej zrównoważony trening kształtujący też inne cechy sprawności ciała, np. szybkość, elastyczność, wytrzymałość itd. A ląduję właściwie w treningu siłowym tylko z innym sprzętem. 😅 Ale jest trudne nie tylko dlatego. Ważniejszą sprawą jest to, że moje ciało ma już swoje problemy. Np. mam zaawansowane początki żylaków na łydkach i podobno mając taki problem nie powinno się dźwigać ciężarów. Druga, poważniejsza sprawa - mam chory kręgosłup. Nie badałam sprawy już od jakichś 5 lat, ale nie sądzę by nastąpiła jakaś poprawa, a wręcz może być jeszcze gorzej niż było. I boję się, że jeszcze bardziej się uszkodzę ciężarami. Po wczorajszym treningu obudziłam się dziś rano o 4 z bardzo dużym bólem od odcinka lędźwiowego kręgosłupa w dół. Nie mogłam sobie znaleźć miejsca, siedzenie też było bardzo przykre. Praktycznie codziennie po kilku godzinach siedzenia przed kompem naprawdę cierpię.
Biorąc to wszystko pod uwagę to nie wiem, czy dźwiganie ciężarów to dobra droga. Chciałabym być jak najdłużej sprawna, mam przed sobą widmo starości, o której jakość trzeba zadbać już teraz, a widzę np. na przykładzie mojej mamy, czy pewnej znajomej, która jest ledwie rok starsza ode mnie, że można naprawdę się uszkodzić. Nie wiem, może powinnam znaleźć dobrego lekarza sportowego i się z nim skonsultować?

Abstrahując od tych egocentrycznych wynurzeń - myślę, że bardzo dobrze robisz różnicując trening. I że zwłaszcza akrobatyka i cardio są świetnym pomysłem żeby zdobyć i utrzymać formę. Myślę sobie np. o zawodowych tancerzach - oni pewnie raczej nie spędzają życia na siłowni, a mają ciała, których można by im szczerze zazdrościć. I ogólnie są sprawni, pod kątem np. zwinności, elastyczności itd.
Podsumowując te wymądrzanie się - myślę, że naprawdę bardzo dobrze robisz. Tak trzymać! :smiley:

Sum0piorunów

@rain o zdecydowanie najważniejsze to żeby mieć zdrowe ciało. Jednak to ciało służyć nam będzie przez całe nasze życie. Ale no, sprawdź ten kręgosłup! Być może lekarz sportowy to idealny wybór.
Ja mam dyskopatię (jakaś niewielka). Trafiłam na świetnego moim zdaniem lekarza. Zalecił mi właśnie ćwiczenia siłowe! Żeby wzmocnić i rozbudować mięśnie przy kręgosłupie, żeby ten kręgosłup miał wsparcie. I rzeczywiście. Treningi siłowe przyniosły mi ogromną ulgę. 7/8 lat temu wracając z uczelni musiałam leżeć plackiem na podłodze i dosłownie wyłam z bólu (z uwagi na szereg uczuleń nie mogę brać leków przeciwbólowych). Odkąd zaczęłam ćwiczyć to nie pamiętam co to ból kręgosłupa :grinning: No jak ręką odjął!
Każde ciało i każdy organizm jest inny. Ważne, żeby aktywność nam służyła, a nie szkodziła :grinning:

Twoje wymądrzanie jest miodem na moje uszy, bo jestem tego samego zdania - ale cały czas tęsknię po prostu za żelastwem xD

A tak właśnie a'propos sylwetek - ludzie uprawiający jogę, albo pilates! No piękne, smukłe, umięśnione ciała. Ale no ja jestem z natury małym karzełkiem z wielkim kuperkiem xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Szukam jakiś bumperów 25 kg lub 20 jeszcze nwm, ale tych to za darmo bym nie wziął :kissing:

Gruba ryba1piorunów

@Abcdef90 a co z nimi nie tak?

Fenomen1piorunów

miałem wioślarza tej marki, całkiem dobrze się sprawował, w czym problem?

Osobistość0piorunów

@argonauta nie o markę chodzi, sam mam talerze tej marki, tylko kolory, mamy unifikację kolorów i czerwone to są 25 kg, niebieskie 20 kg, a zielone to 10, po prostu mnie by to raziło w oczy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

39piorunów

Ćwiczone. :smiley:
Tak na marginesie - wczoraj i dziś spotkałam swego siłownianego "crusha", pierwszy raz od jakiegoś miesiąca. Eh, będę musiała albo zmienić siłownię, albo godziny przychodzenia na nią. Bo jakoś mi tak trochę przykro, że w żaden sposób nie potrafiłam rozwinąć tej znajomości. Trudno, ch.. ze mną.

Osobistość3piorunów

@rain zacznij pizgac ciezary jak pan bog przykazal, zamiast robic te zajecia z kettli dla bab w wieku srednim, to Twoj silowniany crush od razu spojrzy na Ciebie w inny sposob. Nie ma nic lepszego do zawieszenia oka, niz laska robiaca siady lub ciagi z 2-krotnoscia swojej masy ciala, taki chlop jak spojrzy na babe co ma wiecej na sztandze niz 90% chudych szczurow, to od razu sobie mysli 'mmmmm kochanie usiadz mi na morde'
(Informacja niepotwierdzona, ale tak powinno byc)
;)

Osobistość6piorunów

@rain powiedz mu, że ma fajny ręcznik ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja tak raz gościa zagadałam i spierdolił na drugi koniec sali. XD

Gruba ryba1piorunów

@ismenka eh.. widocznie zrozumiał to odwrotnie. Albo bał się, że mu zabierzesz jego ładny ręcznik. 😉

Osobistość2piorunów

@rain oj tam, mam z tego polew, bo intencje miałam kompletnie inne niż podryw (ręcznik był z firmy, w której kiedyś pracowałam, a wzór na niego projektowała moja przyjaciółka, dlatego zagadałam, bo jakoś było to mega dla mnie pozytywne xD).

Ale to tylko pokazuje, że nawet z gruntu niewinne interakcje mogą być dla kogoś niekomfortowe na siłowni (w końcu przychodzi się tam ćwiczyć i kręcić wyniki), dlatego nie ma co brać wszystkiego do siebie : -) Głowa więc do góry i rób swoje.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Jako że niedziela jest dniem odpoczynku należało iść na siłownię. Wszystko super, obciążenie zwiększone tylko.. zonk. Poprzednio w clean and press robiłam 12 powtórzeń z 12 kg kettlem. Dziś spróbowałam z 14 kg i poszło z biedą tylko 5 powtórzeń. Madżik. Dwa kilogramy różnicy robią taki wynik?

Inspirator1piorunów

@rain Kettle to nie hantle (; Zawsze na kettlach wychodzi mi mniej kg niż na hantli. Jednak angażują one „więcej” mięśni (;

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Znów poćwiczone :smiley: Dorzuciłam po 2 powtórzenia w niemal wszystkich ćwiczeniach (no w pompkach 1 :P) i 2.5kg w wyprostach na ławce rzymskiej. Teraz ogólnie czuję ból i zmęczenie od pasa w górę, więc chyba było dobrze trenowane.
Gdybyście myśleli, że się opuściłam w treningach to nie jest to prawda. Choć fakt - nie ćwiczę codziennie siłowo, ale niemal codziennie robię jakiś trening i rzecz jasna 10k (i więcej) kroków (to obligatoryjnie dzień w dzień). W tygodniu miałam jednak 2 dni przerwy z uwagi na ciężkie przeboje w pracy. Wczoraj zaś byłam znów na zajęciach z boksu i tym razem już trzeba było robić ćwiczenia w parach... Właściwie nie jakieś ciężkie czy coś, ale po dawnych treningach muay thai i przejściach z różnymi tryhardami, jakoś mam w sobie wewnętrzne obawy przed "kontaktowością" boksu. Ale po to właśnie postanowiłam chodzić na te zajęcia, żeby trochę uodpornić swoją psychikę.
We wtorek zaś byłam na zajęciach z mobilności - wiadomo, w "pewnym wieku" nie można zaniedbywać tego aspektu sprawności ciała.
Stay hard 😉

Gruba ryba

w Hejtokoksy

8piorunów

Ćwiczone. Znowu mi się treningi wydłużają, już dziś była godzina, zaraz dobiję do tego, co było poprzednio kiedy po każdej serii robiłam po 2 minuty przerwy. 😒
W każdym razie - oprócz pompek (gdzie tylko dorzucam powtórzenia, ale też nie dzisiaj) i spięć brzucha w każdym ćwiczeniu doszły kilogramy.
Wczoraj poszłam na zajęcia z tak zwanych "sztang". O jak mnie potem bolały przedramiona... Dosłownie nie mogłam pisać na komputerze, ale po 2-3 godzinach przeszło.
No nic, stay hard! Miłego dnia wszystkim! :smiley:

Gruba ryba

w Hejtokoksy

11piorunów

Ćwiczone. Tylko nie wiem, czemu teraz czuję się jakoś taka "zmęczona".
Pochwalę się, że wczoraj byłam na zajęciach boksu dla początkujących. Pierwszy raz od 3 lat poszłam na takie zajęcia. I jestem trochę z siebie dumna. Ogólnie jeśli chodzi o "technikę", to można powiedzieć, że mam do tego dryg, ale mam słabą psychikę do samej walki jako takiej. Nawet na sparingach. Nie wiem więc jak potoczą się losy tego mego powrotu do sportów walki. Nawet zresztą miałam pewne wahania czy iść na ten trening, no bo tam będą "ludzie" i być może trzeba będzie np. od kogoś oberwać. Ale nie trzeba było. XD
Ogólnie to chyba w ogóle mój ulubiony rodzaj sportu, ale nigdy tak się nie "złożyło" bym mogła go zacząć praktykować na poważnie, a teraz to już nawet jestem na to za stara. Ale poruszać się i poudawać Mike'a Tysona zawsze można. No i popracować nad swoją psychiką, co też jest bardzo ważne.

Osobistość1piorunów

To albo Przemek Górczyk albo Marek Fischer powiedzieli, że nie do zabicia jest ten, co regularnie jest na takich treningach sportu walki powalany/sprowadzany do gruntu/pokonywany 😉

Gruba ryba1piorunów

@pluszowy_zergling pewnie jest to racja, bo jeśli ktoś regularnie przegrywa, a mimo to i tak próbuje, to jednak coś ma mocne - psychikę. I to jest główny powód, dla którego warto chodzić (choćby dla sportu 😉 ) na sporty walki. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

17piorunów

"Hej, hejtujesz jeszcze?" :yum: Tak, ale ograniczam. Ale nie treningi. Dziś zrobiłam taki "normalny" z kettlami, niemal w każdym ćwiczeniu dodając kilogramów. A potem poszłam jeszcze na taki bardziej dynamiczny trening mobilności. Było całkiem fajnie. Jakoś nie lubiłam przedtem takich grupowych treningów, ale chyba się trochę przekonuję. Byłam też zresztą na czymś takim także wczoraj i przedwczoraj. Ogólnie więc co dzień coś się robi. :smirk:

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Potrzebuję porady
Od tego roki spisuje swoje wyniki wyciskania żołnierskiego. Z każdym kolejnym treningiem wyciskałem coraz więcej, aż do maja. Potem nagle bez powodu nastąpiła znaczna obniżka siły.
28 kwietnia to był mój peak. Czułem że kwestią dni jest zrobienie czwartego powtórzenia z 60 kg.

4x50
3x60
2x60
2x60
6x50
5x50

Na początku maja ledwie wycisnąłem raz te 60 kg :face_with_peeking_eye: Późniejsze treningi nie wniosły znacznej poprawy i dziś przed chwilą było tak

5x50
5x50
1x60
1x60
3x50
3x50

Nie rozumiem takiego spadku siły. Odstępy między treningami są optymalne, nie zmieniłem nic co mogło by wpłynąć na wyciskanie. Ktoś ma pomysł co tu się odstawiło??

Inspirator0piorunów

normalka, masz swoję życiowe 100% wydajności organizmnu, jak chcesz więcej to teść

Osobistość2piorunów

@Abcdef90
To historia stara jak silownia, 'ohp k⁎⁎wą jest, nienawidze jej szczerze'

A tak serio, to czy dobrze z tego zapisu rozumiem, ze robisz na kazdym treningu 5 serii do upadku, tak ze wiecej nie mozesz?

Osobistość0piorunów

@hesuss 6 serii ogólnie, poza pierwszą, wszystkie są moimi maksami. A OHP uwielbiam robić

Osobistość2piorunów

@Abcdef90 ok, wiec rozwiazanie jest proste - przestales progressowac i masz spadek wlasnie przez to, ze robisz tyle serii do odciny.
To nie jest droga, ktora mozna progresowac w nieskonczonosc, zaden zawodnik sportow silowych nie robi na kazdym treningu maxów. Oprocz regeneracji miesni musisz tez regenerowac uklad nerwowy, a OHP daje mu ostro po pizdzie. Cwiczac non stop do odciny kumulujesz zmeczenie i kontynuujac to, zatrzymasz sie w miejscu i lub bedziesz mial dalsze spadki.
Jak bede mial chwile, to moze rozpisze Ci jak robic OHP (ciezar, serie, RIR) przez jakies 8 tygodni, zeby dalej to szlo.
Tak na szybko, najprostszym spososobem byloby:
- zmniejszenie objetosci do 3 serii roboczych
- ciezar 50kg
- przerwy miedzy seriami min 3 minuty
- 2 serie x 5 powtorzen
- trzecia seria - AMRAP, czyli tyle powtorzen ile dasz rade przy zachowanii poprawnej formy
- przed OHP cwiczenia na najszerszy grzbietu i prace lopatki, np 2x20 repow sciagania drazka, ale to ma byc daleko od upadku miesniowego i dwie serie do odciny scapular pull ups
- poprawna technika OHP- przez sztange, przedramie i lokiec powinno dac sie poprowadzic prostą, ktora przecina podloge +/- prostopadle, lokcie nie moga wychodzic za bardzo przed sztange, a na pewno zostawac za nia
-stabilizacja centralna - przez cale cwiczenie core ma stabilizowac cialo, posladki i brzuch zabetonowane
-zwiekszasz ciezar na sztandze w nastepnym treningu o 2,5kg (lub 5kg jesli jestes koniem), dopiero wtedy, gdy w serii AMRAP wykonasz minimum 12 powtorzen i jedziesz dalej tym schematem
-najblizszy trening - robisz lekki, zeby zregenerowac ten uklad nerwowy, np 4x8 reps ciezarem 40kg, a powyzszy schemat zaczynasz na kolejnym treningu

To co Ci napisalem, pomoze na 100% i bedziesz progresowal, gorzka pigulka jest taka, ze trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i przestac sie szarpac z maxami co tydzien

Osobistość1piorunów

@hesuss wielkie dzięki za wyjaśnienie 🙏:smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

13piorunów

Dziś kettle na górę ciała. W każdym ćwiczeniu coś dodałam, więc nie ma może potrzeby wchodzenia w szczegóły. Najtrudniejsze były landmine press, miałam wrażenie w ostatniej serii, że nie dam rady dobić do 10 powtórzeń. Ale jednak. :smiley:
Do tego 5.2 km przebiegnięte na bieżni w tempie ok. 8 km/h. Owszem, słabo, ale tętno (mierzone przez smartwatcha) sięgało 168 uderzeń na minutę. Czyli było intensywnie. Co oznacza, że nie jestem w dobrej formie.
Wydawało mi się, że po wczorajszym bieganiu (pierwszym na takim dystansie od bardzo długiego czasu) powinnam mieć zakwasy, ale nic z tego. XD Choć czuję, że ból w prawym kolanie znów daje o sobie znać. Nie wiem czy tak mieliście kiedyś podczas biegania, ale mi się to zdarzyło jakieś 2 razy, że po prostu w pewnym momencie noga w ogóle nie chce się zgiąć w kolanie? Nie wiem w czym może tkwić problem.

Sum1piorunów

@rain miałam to samo w kolanie! Taka jakby blokada . Totalnie dziwne uczucie. Nawet mam diagnozę - chondromalacja rzepki. Ogólnie miałam na jakiś czas odpuścić bieganie. Wprowadzić ćwiczenia odciążające (zalecono mi pływanie, albo rower - no wiadomo, że wybrałam rower :grinning: ) + ćwiczenia takie na nogi na jedną stronę (MC jednonóż, zakroki itp.). No i wróciłam jakiś czas temu do biegania i póki co - jak ręką odjął ! Miałam z rok przerwy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

7piorunów

Kociołki po raz kolejny. Coś tam pododawałam jeśli chodzi o ciężar, np. w zakrokach doszło 4 kg. No i np. 2 powtórzenia więcej w cossack squat, 2kg i 5 powtórzeń więcej w spięciach brzucha. Czyli w zasadzie nic nadzwyczajnego. Popróbowałam dziś kettlebell windmill, które (podobnie jak przysiad kozacki) jest po prostu ćwiczeniem mobilności, ale z obciążeniem i w zasadzie - doopska nie urywa. Przynajmniej z takim małym ciężarem.
Potem zaś trochę pobiegałam. Ale tylko na bieżni więc "się nie liczy". To mój najdłuższy bieg od ok. 2 lat. Tylko nie wiem tak naprawdę ile liczyć kilometrów - jak widać smartwatch doliczył się 6.2 km, ale licznik bieżni tylko ok. 5.2 km. Więc rozrzut wyników jest bardzo duży i nie wiem komu wierzyć.
Czy to normalne, że po tym bieganiu boli mnie przednia część łydek przy stawie skokowym?

Fanatyk1piorunów

@rain

>Ale tylko na bieżni więc "się nie liczy"
Liczy liczy 😉 co do dystansu to lepiej kierować się licznikiem na bieżni a na zewnątrz oczywiście krokami a jeszcze lepiej GPS-em (tylko nie każdy zegarek go ma).

Gruba ryba1piorunów

@nobodys wydaje mi się, że masz rację i raczej trzeba brać za bardziej poprawnie wskazania licznika bieżni. Stąd też, chcąc przebiec 5k nie kierowałam się zegarkiem a tym co wyświetla bieżnia. Tym bardziej wstyd z powodu bardzo słabych czasów. :no_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

16piorunów

Gdyby ktoś się zastanawiał co działo się ze mną przez ostatnich kilka dni to.. A nie, sorry, nikogo to nie obchodzi. XD
Tym niemniej - we wtorek byłam na takim grupowym treningu "mobilności", jako że to jest coś co nie do końca u mnie "siedzi", a przecież chcę być ogólnie sprawna, a nie tylko "silna" czy "doj...na". Okazało się, że na tle emerytów wypadam całkiem nieźle. 😉 Żartuję - nawet na tle równolatków nie odstaję na minus pod tym kątem.
Potem przez 3 dni nie byłam na żadnym treningu. Przyznaję się też, że niestety z uwagi na to, że to były bardzo intensywne dni w pracy trochę binge'owałam z jedzeniem. Zawsze tak jest gdy jakieś nieprzewidziane wydarzenia zakłócają ustalony rytm mego życia, a ja mam po prostu żenująco słabiutki charakter.
Trudno, walczymy dalej.
Te 3 serie różnych ćwiczeń nie oddają całości pracy, jaką dziś wykonałam na siłowni - przez pierwsze 40 minut tam próbowałam nauczyć się poprawnej techniki "clean" z kettlem i nie wiem ile wykonałam tego ćwiczenia na obie ręce. W każdym razie dużo i jak widać - nie jest to ujęte na screenie.

Tytan1piorunów

@rain tej ja pilnuje!

Gruba ryba0piorunów

@lactozzi udowodnij! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

12piorunów

Niby robię teraz treningi z mniejszymi ciężarami, ale niech mi ktoś powie, czemu mam zakwasy w udach? XD Dlatego dziś w ogóle nóg nie ruszałam. Choć nie do końca - jako że mamy worek treningowy trochę oberwał low i middle kicków. Niepotrzebnie pewnie w wyprostach na ławce schodziłam do ledwie 20 kg, kiedy jeszcze ze 2-3 tygodnie temu było ponad 30 kg.
Do tych ćwiczeń doszło jeszcze jakieś 16 minut (co przełożyło się na 1.2 km) chodu na bieżni z nachyleniem +15%, tempo ok. 4.2 km/h.

Gruba ryba2piorunów
ale niech mi ktoś powie, czemu mam zakwasy w udach? XD

@rain inny zakres ruchu? lepsze czucie? większy zakres powtórzeń? gdy normalnie robię siady na 5 powtórzeń, to nogi mnie nie bolą. Jak raz na jakiś czas zrobię 8-10 powtórzeń mniejszym ciężarem, to nogi potrafią dwa dni boleć.

Gruba ryba1piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta pewnie wszystkie z wymienionych czynników. Giry się po prostu przyzwyczaiły do poprzedniego rodzaju treningu i nie robił na nich żadnego wrażenia. 😉

Osobistość1piorunów

@rain No dziwne to jest, czasem to samo ćwiczenie pod lekko innym kątem i kolejnego dnia czujesz "O_o" :grinning:

Btw przetestujesz sobie Wiatrak ? 😛

Gruba ryba1piorunów

@pluszowy_zergling tak, ale jeszcze nie dziś (idę dzisiaj na zajęcia z mobilności - no bo nawet nie mogę zrobić prawidłowego mostka, LOL) i pewnie dopiero gdzieś popróbuję tego dopiero w weekend, bo najbliższe 3 dni mam bardzo "pracowe"

Osobistość0piorunów

@rain o, u mnie podobnie, w poniedziałek w robo spotkanie ... 7.5h, małe przerwy, aż mnie garmin pochwalił za "dzień odpoczynku", wyleciałem z roboty jak poparzony wręcz, jak tak można na spotkaniach żyć ja nie rozumiem T_T

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

11piorunów

Trening właściwie taki sam jak wczoraj, tylko z nieco większymi kettlami (oprócz swingu) i jedną pompką więcej w serii. 😉 Zamieniłam tylko goblet squat na przysiad z kettlami opierającymi się na ramionach. Czemu - ponieważ wydaje mi się, że sposób trzymania kettla w GS w pewnym momencie staje się przeszkodą w wykonywaniu tego ćwiczenia. Zgięte w łokciach ręce zmęczą się o wiele szybciej i pod wpływem mniejszego ciężaru, niż nogi. A jeśli to ma być przysiad, no to głównie jednak powinny pracować właśnie nogi.
Przy snatchu obijam sobie kettlem przedramiona i tak myślę, czy np. nie lepiej byłoby wykonywać tego ćwiczenia ze sztangą? Chyba efekty byłyby takie same.
Zastanawiam się, czy wprowadzić turkish get up. Bo w zasadzie nie wiem, co to ćwiczenie miałoby trenować. Nie mam problemów ze stabilizacją ramion, więc w tym celu go nie potrzebuję.
Do tego treningu doszło jeszcze 15 minut łażenia na bieżni +15% nachylenia z prędkością 4.5 km/h.

Osobistość0piorunów

@rain @mhu Hejo :smiley: Mam pytanie do Was i ogólnie ludzi w temacie. Czy kupować kettle parzyście, czy pojedynczo? Chciałem kupić pełen komplet z decathlon https://www.decathlon.pl/sporty/fitness-silownia/kettlebell/f-partner_decathlonpartner?Ns=sku.modelLowestPrice%7C0%7C%7Csku.activePrice%7C0%7C%7Csku.availability%7C1 i tak sobie pomyślałem żeby od 12kg w górę wziąć po 1 szt, a 4kg, 6kg, 8kg wziąć po 2 szt. Co o tym myślicie? Póki co mam w domu tylko 1 szt. 16 Kg. No i co myślicie w ogóle o tych ketlach z decatchlon?

Kettlebell - Sklep Decathlon.plKettlebell to odważniki do wyboru w różnym ciężarze, używane w treningu funkcjonalnym i wytrzymałościowym. Ćwiczenia z kettlebells pozwalają na zwiększenie siły.Decathlon
Gruba ryba1piorunów

@Gracz_Komputerowy oj, nie mogę pomóc - mam kettle na siłowni, więc nie stałam przed dylematem zakupowym.

Osobistość0piorunów

@rain No ale ogólnie - czy ćwiczy się zwykle 1 kettlem, czy dwoma? :grinning:

Osobistość2piorunów

@Gracz_Komputerowy Głównie z jednym, są warianty przysiadów z kettlebels na obu barkach, czy też takie ćwiczenia jak wiatrak "windmill" no to wtedy "nimm zwei" 😉

@rain a propo kettli to moje ulubione ćwiczenie:
https://www.youtube.com/watch?v=PK189hAphbU <= hesus marian moje mięśnie głębokie, i robi stabilizację, dla mnie spokojnie wystarczy 16 na dole i 12 u góry :smiley: (Tu pan ugina prawe kolano, ja się staram robić pełen zakres na prostych nóżkach (bez przeprostów ofc) oj daje wciry dobrze :P)

Kettlebell Double Windmillhttp://www.johnnyfit.comJohnnyFit demonstrates the kettlebell double windmill.For a full description go to http://www.johnnyfit.com/kettlebells/double-windmi...YouTube
Gruba ryba1piorunów

@pluszowy_zergling interesujące, jutro wypróbuję to ćwiczenie. :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@Gracz_Komputerowy to zależy. Np. we wstawionym tu treningu wszystko poza swingiem, wiosłowaniem i rotacją zrobiłam z dwoma kettlami. Z tym, że są takie "koty", co nawet swing robią z dwoma. Ćwiczenia z jednym wydaje mi się, że chyba nieco lepiej wpływają na poprawę stabilizacji core - bo mięśnie muszą aktywnie przeciwdziałać siłom działającym tylko z jednej strony. Wydaje mi się też, że przy trudniejszych ćwiczeniach jeden kettel jest łatwiejszy do "ogarnięcia". Zapewne, idąc w minimalizm, jeśli chodzi o warunki domowe i duże kettle, to może wystarczyć jeden - i tak wszystko można z nim zrobić. Przy jakichś małych, typu 8 kg można już pewnie pomyśleć o kupowaniu ich w parach.
Ogólnie nie myślę w ogóle o kupowaniu jakiegokolwiek sprzętu fitness, bo po pierwsze - już zrobiła to za mnie siłownia, na którą chodzę ;P, a po drugie - wraz z przyrostem siły trzeba kupować coraz więcej sprzętu. A to nigdy nie jest inwestycja - nie sprzeda się przecież używanego kettla za tą samą cenę, za jaką się go kupiło. Nawet pomimo tego, że się przecież nie ma szansy zepsuć. Może jakiś sens jest w kupieniu np. regulowanych kettli? Takich jak tu: https://allegro.pl/listing?string=kettlebell%20regulowany

allegro.plAllegro
Osobistość0piorunów

@rain dzięki :smiley: tak właśnie mi się wydało, że w tej asymetrii oddziaływania jednego kettla jest ukryty jakiś sens 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)