Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Fanatyk

w Sztafeta

4piorunów

28 217,70 + 6,10 + 6,14 = 28 229,94

Bez roweru, na nogach, jak zwierzę... :weary:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

5piorunów

357 229 + 54 = 357 283

Żona przegoniła mnie po mieście 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mistrz2piorunów

@fonfi taaa, żona xD pewnie po kwadraty :p

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Rowerowy Równik

13piorunów

357 203 + 26 = 357 229

Dzisiaj po takich wertepach, że prawie hercklekotów dostałem. W nocy by rower był rozwalony na cacy. No i jeszcze niecały km po piochu, nie poddałem się, przejechałem ten OS.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

16piorunów

28 194,53 + 23,17 = 28 217,70

Spokojne wybieganko w formie czeskiego papatonu

Czilera

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

21piorunów

357 054 + 117 + 32 = 357 203

Wczorajsze głupotki oraz dzisiejsza setka, wszystko oczywiście z @vvitch ❤️

W ramach setki pognaliśmy se w dół mapy aby podziwiać ludzi z małymi penisami. Wypełznęli bowiem szubrawcy wszelacy swoimi gruzami i wciskają się na trzeciego, na gazetę i na zdrapkę w przypadku dwoch motocyklów i trójki motocyklistów. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby te człekokształtne indywidua zostały zdrapkami w niedługim czasie i zasiliły mapę wypadków drogowych nowymi kropeczkami. Nie sygnalizowanie manewrów na drodze przez kretynow to już standard więc nawet ryja szkoda już strzępić. Pewnie im się płyn do kierunkowskazów skończył. A w większości przypadków, w których jakiś debil wyprzedzał nas na gazetę albo na trzeciego wystarczyło wytrzymać kilkanaście sekund i pojechać sobie spokojnie dalej. Widać orzeszki we łbach niektórych szympansów nieco chyba straciły na świeżości. Patoniedziela.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet2piorunów

Cholerni pedalarze! XD

A tak serio, niedawno wywrotka zgarnęła kobietę na drodze pod Krakowem. Nie zgadniesz, brakło miejsca na drodze.

I tak każdego dnia husaria zapierdala na złamanie karku.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

15piorunów

356 892 + 162 = 357 054

TdP - Wieliczka. 2300 m. up.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Osiągnięcie

Dokumentalista (30 zdjęć)*

przyznane bez zbędnych emocji.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Księżycowy spacer

14piorunów

304 524,24 - 5,49 - 2,64 - 0,89 - 9,03 - 0,59 - 4,27 - 6,03 - 1,58 - 4,24 - 6,02 - 5,45 - 6,01 - 4,38 - 6,04 - 5,36 - 5,00 - 4,38 - 4,14 - 5,45 - 5,65 - 4,36 = 304 427,24

Od początku sierpnia

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Rowerowy Równik

24piorunów

356 771 + 121 = 356 892

Planem minimum była setka z Koszalina, maxem 140 km. Wyszło po środku 121 km, ale cieszę się bardzo bo to mój pobity rekord i najdłuższa moja trasa ever!

Do Koszalina pociągiem, porozmawiałam sobie z dwoma braćmi, którzy wracali z rowerowego weekendu - robili traskę Kołobrzeg - Ustka. Potem jak to Koszalinek, przejechałam dwie ulice w tym jeden rynek XD

Ciężkie podwyższenie tam na Słupskiej, ale potem bez pedałowania do Sianowa. Trochę się pogubiłam, ale miasteczko małe więc szybko wróciłam na ustalony szlak. Na nowopoznawanej drodze ciężko się jechało wzdłuż ekspresowej szóstki, ciągle miałam wrażenie, że zaraz coś mnie wyminie - potem 112 się odpieła w bok i już fajnie się jechało.

Krótka przerwa w Sławnie na żelki i napój i laga na Ustkę. Niestety, pierwszy kryzys złapał mnie w Marszewie, znów krótka przerwa na żelki i do Zaleskiego na frytki i lecha free. Tam decyzja - zjazd na południe i setka będzie, albo ciacham na Ustkę i tam zdecyduje czy biję się o 140-tkę.

No niestety, w Ustce już pojechałam w dół, bo miałam dość - nie było sensu się przemęczać i prosić się o jakąś kontuzję czy problemy. Wyszło ostatecznie przed chatą równo 121 km, więc pani Madżong jest kontent.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

czekałem na ten wpis bo ostatnio pisałaś że wczoraj tylko 60 bo jutro planujesz stuwe i jest :smiley:

Ja to generalnie takie dluzsze traski robie z dniem przerwy wcześniej bo lepiej gira podaje

Fenomen3piorunów

@Solar Możliwe, że właśnie to zadecydowało o tym, że nie pchnęłam do 140 km, ale wątpię - wczoraj jechałam baaaardzo spokojnie, po znanej leśnej trasie - nie męczyłam nóg. Myślę, że mentalnie byłam zmęczona nowym nieznanym kawałkiem, a potem pogoda dowaliła swoje, ale i tak! 120!

Next step myślę, że już 150 km, ale nie wiem czy w tym sezonie, raczej już nie, chyba że się trafi mi jakiś dzień konia jak wyjadę na zwyczajową "setkę" i poczuję się lepiej i dokręcę. Ale bez spiny. Dystansowo i tak sztos sezon 💪

Pokaż więcej komentarzy (2)