36 404,27 + 16,30 = 36 420,57
To było... Prawdziwe górskie bieganie. I chyba jedno z trudniejszych jakie miałem. Brak znajomości szlaku, ciemność, wszechobecne torfowo-wodno-błotne pułapki i zalane całe odcinki sprawiły, że w pewnym momencie powiedziałem "walić to" i odwaliłem Romana Ficka prując prosto po wodzie i przez bagno jakie powstało na szlaku.
Podejrzewam, że obecnie to jest super trasa na hiking w kaloszach ale pomimo, że było stresująco to się ubawiłem... A zmęczyłem jakbym co najmniej zrobił dwa razy tyle kilometrów.
Tylko jedna gleba na torfie i dwa spore potknięcia. Brudny jestem fest.
I dobrze, że nie wziąłem kamery dzisiaj bo mocno mogłaby przeszkadzać a tutaj nie było na to miejsca- ciągłe skupienie i sprawdzanie trasy na zegarku aby się nie wpakować gdzieś w przepaść i zejść ze szczytów.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Jakość zdjęć do d⁎⁎y bo jak wczoraj zapomniałem całkiem telefonu tak dzisiaj mi się pomyliły w szale ubierania się i wziąłem zamiast iPhone 13 mojego starego poco. xD






























