Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#statsbymarvin

Fanatyk

w Sztafeta

6piorunów

28 217,70 + 6,10 + 6,14 = 28 229,94

Bez roweru, na nogach, jak zwierzę... :weary:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

8piorunów

357 229 + 54 = 357 283

Żona przegoniła mnie po mieście 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mistrz2piorunów

@fonfi taaa, żona xD pewnie po kwadraty :p

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Rowerowy Równik

14piorunów

357 203 + 26 = 357 229

Dzisiaj po takich wertepach, że prawie hercklekotów dostałem. W nocy by rower był rozwalony na cacy. No i jeszcze niecały km po piochu, nie poddałem się, przejechałem ten OS.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

18piorunów

28 194,53 + 23,17 = 28 217,70

Spokojne wybieganko w formie czeskiego papatonu

Czilera

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mocarz

w Sztafeta

10piorunów

28 164,17 + 4,23 + 7,71 + 13,40 + 5,02 = 28 194,53

Wczoraj prawie 14, dzis piateczka. Pieknie zaczynaja nogi nosic.

Jeszcze 2 miesiace!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

21piorunów

357 054 + 117 + 32 = 357 203

Wczorajsze głupotki oraz dzisiejsza setka, wszystko oczywiście z @vvitch ❤️

W ramach setki pognaliśmy se w dół mapy aby podziwiać ludzi z małymi penisami. Wypełznęli bowiem szubrawcy wszelacy swoimi gruzami i wciskają się na trzeciego, na gazetę i na zdrapkę w przypadku dwoch motocyklów i trójki motocyklistów. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby te człekokształtne indywidua zostały zdrapkami w niedługim czasie i zasiliły mapę wypadków drogowych nowymi kropeczkami. Nie sygnalizowanie manewrów na drodze przez kretynow to już standard więc nawet ryja szkoda już strzępić. Pewnie im się płyn do kierunkowskazów skończył. A w większości przypadków, w których jakiś debil wyprzedzał nas na gazetę albo na trzeciego wystarczyło wytrzymać kilkanaście sekund i pojechać sobie spokojnie dalej. Widać orzeszki we łbach niektórych szympansów nieco chyba straciły na świeżości. Patoniedziela.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet2piorunów

Cholerni pedalarze! XD

A tak serio, niedawno wywrotka zgarnęła kobietę na drodze pod Krakowem. Nie zgadniesz, brakło miejsca na drodze.

I tak każdego dnia husaria zapierdala na złamanie karku.

Gruba ryba0piorunów

@WysokiTrzmiel

A tak serio, niedawno wywrotka zgarnęła kobietę na drodze pod Krakowem. Nie zgadniesz, brakło miejsca na drodze.

To nie ta historia, co idiota wszedł zbyt szybko w zakręt i się na nią wywalił, na oczach jej znajomych?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

16piorunów

356 892 + 162 = 357 054

TdP - Wieliczka. 2300 m. up.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Osiągnięcie

Dokumentalista (30 zdjęć)*

przyznane bez zbędnych emocji.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Księżycowy spacer

14piorunów

304 524,24 - 5,49 - 2,64 - 0,89 - 9,03 - 0,59 - 4,27 - 6,03 - 1,58 - 4,24 - 6,02 - 5,45 - 6,01 - 4,38 - 6,04 - 5,36 - 5,00 - 4,38 - 4,14 - 5,45 - 5,65 - 4,36 = 304 427,24

Od początku sierpnia

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Rowerowy Równik

25piorunów

356 771 + 121 = 356 892

Planem minimum była setka z Koszalina, maxem 140 km. Wyszło po środku 121 km, ale cieszę się bardzo bo to mój pobity rekord i najdłuższa moja trasa ever!

Do Koszalina pociągiem, porozmawiałam sobie z dwoma braćmi, którzy wracali z rowerowego weekendu - robili traskę Kołobrzeg - Ustka. Potem jak to Koszalinek, przejechałam dwie ulice w tym jeden rynek XD

Ciężkie podwyższenie tam na Słupskiej, ale potem bez pedałowania do Sianowa. Trochę się pogubiłam, ale miasteczko małe więc szybko wróciłam na ustalony szlak. Na nowopoznawanej drodze ciężko się jechało wzdłuż ekspresowej szóstki, ciągle miałam wrażenie, że zaraz coś mnie wyminie - potem 112 się odpieła w bok i już fajnie się jechało.

Krótka przerwa w Sławnie na żelki i napój i laga na Ustkę. Niestety, pierwszy kryzys złapał mnie w Marszewie, znów krótka przerwa na żelki i do Zaleskiego na frytki i lecha free. Tam decyzja - zjazd na południe i setka będzie, albo ciacham na Ustkę i tam zdecyduje czy biję się o 140-tkę.

No niestety, w Ustce już pojechałam w dół, bo miałam dość - nie było sensu się przemęczać i prosić się o jakąś kontuzję czy problemy. Wyszło ostatecznie przed chatą równo 121 km, więc pani Madżong jest kontent.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba0piorunów

@Mahjong Wielkie gratki, na hejto setki w sierpniu padają szybciej, niż w piątkowy wieczór w barze :smiley: Jeszcze tak podpowiem, że w kontekście rekordów, niebezpieczne jest ich bicie blisko domu, zbyt bardzo może kusić jego położenie xD

Pokaż więcej komentarzy (3)