Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#sciencefiction

Gruba ryba

w Książki

34piorunów

50 + 1 = 51

Tytuł: Niezwyciężony. Na podstawie powieści Stanisława Lema

Autor: Rafał Mikołajczyk

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Booka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788395521416

Liczba stron: 236

Ocena: 8/10

Kiedyś przeczytałem, że książki (w tym przypadku komiks) są jak wino. Kolekcjonuje się je po to, żeby czasem przeleżały kilka lat w oczekiwaniu na odpowiedni czas, nastrój czy po prostu okazję. Tak też było z komiksem na podstawie „Niezwyciężonego” Lema - kupiłem go bodaj w 2019 czy 2020 roku, już nie pamiętam, a przeczytałem wczoraj. Dobrze zrobiłem, że wtedy się w niego zaopatrzyłem, ponieważ sprawdziłem i dzisiaj wydaje się być niezłym rarytasem. : D

Rafał Mikołajczyk we wstępie napisał, że po przeczytaniu powieści w czasach nastoletnich stwierdził, że musi koniecznie narysować tę historię. I to zrobił. Widać w komiksie jego fascynację „Niezwyciężonym” - zdecydowana większość dialogów została żywcem wzięta z powieści, ale czy to źle? Po co poprawiać coś, co zostało świetnie zrobione?

Świetne są także rysunki Mikołajczyka, tu już w pełni jego autorstwa. Bardzo estetyczne, oddające surowość i nieprzyjazność Regis III.

Czy poleciłbym komiks komuś, kto nie przeczytał powieści? Trudno powiedzieć.

Przeczytałem go na świeżo po przeczytaniu książki, jednocześnie słucham też audiobooka, więc fabułę mam wciąż w pamięci. Komiks czytało mi się trochę jak streszczenie - to zrozumiałe, że Mikołajczyk musiał wyselekcjonować to, co chce przedstawić i to w taki sposób, żeby całość wciąż była zrozumiała i po prostu dobrze skonstruowana. Jak tak o tym myślę, to nie wydaje mi się, żeby „Niezwyciężony” był wdzięczną historią do przedstawienia w formie komiksu. Dlatego tym bardziej podziwiam autora, że udało mu się dobrze oddać ducha historii.

Ciekawie było poznać to, w jaki sposób ktoś widzi dane kadry i porównać je z własnymi wyobrażeniami.

No i miły smaczek: jednego z naukowców Mikołajczyk narysował na podobieństwo Stanisława Lema. : )

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk5piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk jest też gra oparta na tej powieści, którą zresztą ograłem przez święta. Całkiem fajnie zrobiona, ale krótka, na nie więcej niż dwa wieczory.

Fenomen2piorunów

Komiks i książka 10/10. Sprawdzam regularnie czy autor albo wydawnictwo coś nowego narysował / wydają ale cicho sza na razie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

31 + 1 = 32

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 8/10

Ładny, z głupkowatą i nieciekawą fabułą, ale jednak ładny. Efekty 3D nienachalne - nie wiem, czy to kwestia ekranu (seans odbył się w kinie studyjnym) czy taka była decyzja twórców. Pod koniec prawie już nie mogłem wysiedzieć, ale to w końcu ponad trzy godziny oglądania.

W swojej kategorii, czyli czystej rozrywki, solidne 8/10. Jakby zadbano o lepszą fabułę, to mógłbym pomyśleć o wyższej ocenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk0piorunów

Aha. Ch⁎⁎⁎wa 3 godzinna fabuła gdzie nie można z nudów usiedzieć 8/10.

Czy ty jesteś normalny?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 05.01.2026

Wydawnictwo MAG przygotowuje czterdziesty drugi tom serii Artefakty. "Dzikie nasienie" Octavii E. Butler w księgarniach od 23 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 384 strony, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W świecie, gdzie władza nad życiem i śmiercią to tylko początek, spotyka się dwoje nieśmiertelnych.
Anyanwu – kobieta, która potrafi leczyć, zmieniać kształty i dostosowywać się do każdego świata.
Doro – pradawny duch, dla którego życie innych to jedynie narzędzie przetrwania.

Przez stulecia łączy ich niepokojąca więź – miłość, lęk i wzajemna zależność, w której rodzi się pytanie: czy można stworzyć nową rasę, nie niszcząc tego, co ludzkie?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

      

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

53piorunów

21 + 1 = 22

Tytuł: Niezwyciężony

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Cyfrant

Format: e-book

ISBN: 9788363471187

Liczba stron: 244

Ocena: 9/10

Postanowiłem zacząć rok od twórczości Stanisława Lema, a dokładniej od historii „Niezwyciężonego”, którą mam zamiar poznać w czterech różnych mediach: oryginalnej powieści, superprodukcji Audioteki, komiksu oraz grze.

Podoba mi się, że Lem podchodził do Obcych rzeczywiście jak do obcych. Że nie są to człekokształtni kosmici, z którymi bez problemu można porozumieć się w języku angielskim czy nawet w polskim. Zrobiło to na mnie wrażenie już w „Człowieka z Marsa” i nie inaczej jest w przypadku „Niezwyciężonego”.

Jasne, można powiedzieć, że z perspektywy czasu sam pomysł nie jest oryginalny, ale tak to już jest z klasykami - w porównaniu z utworami, które korzystają z dorobku wcześniejszych autorów, starsze teksty często przegrywają. Nie zaskoczyło mnie, że coś albo ktoś pokonało załogę „Kondora”, nie zdziwiłem się, gdy załogę „Niezwyciężonego” zaczęło spotykać to samo. Za to okazałem zdumienie, gdy przekonałem się, czym jest niebezpieczeństwo czyhające na ludzi.

Do myślenia dały mi także słowa Rohana: ludzkość myśli, że może wszystko skolonizować, nawet te najbardziej nieprzystępne rejony. Niektórzy weszli na najwyższy szczyt Ziemi, niektórym udało się nawet zejść w najgłębsze do tej pory znane nam miejsce pod wodą, ba, z pomocą technologii inni polecieli w kosmos i coraz bardziej, mimo że wciąż powoli, ludzkość rozpycha się w przestrzeni kosmicznej. Prędzej czy później pewnie skolonizujemy kolejną planetę.

A co, jeśli nie mamy do tego żadnego prawa? Może tak jak załoganci „Niezwyciężonego”, a wcześniej „Kondora”, spotkamy w jakimś sensie barierę, która nie pozwoli nam na dalszą eksplorację? Albo na rasę kosmitów, która ujrzawszy nasz potencjał, stwierdzi, że stanowimy zbyt wielkie zagrożenie i postanowi nas zniszczyć, zanim zniszczymy innych?

Podoba mi się także to, że Lem nie traktował czytelników jak głupków. Chociażby na początku podał na tacy odczyty składu atmosfery, żeby czytelnik miał szansę sam wywnioskować, a dopiero po jakimś czasie pokazał, że coś jest nie tak z atmosferą - chodziło o zawartość metanu i tlenu. Przyznam szczerze, że nie zwróciłem na to uwagi, ale spodobało mi się takie podejście.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk "Niezwyciężony" to był mój pierwszy kontakt z Lemem i o hesu, co to był za kontakt! Machnąłem w 3 wieczory, a pewnie jakby były luźniejsze to zrobiłbym to w 2. Bardzo ciekawy wątek tajemnic - tajemnicy porażki Kondora, tajemnicy planety, tajemnicy obcych.

Drugi mój styk z Lemem to "Solaris", który działał na tych samych nutach, a zupełnie inaczej i też mi się podobał

I teraz prośba - jak przesłuchasz wersje z Audioteki to dasz znać jak wrażenia? :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Loginus07

Dzisiaj czytałem do trzeciej w nocy, tak mnie wciągnęła historia, że chciałem dokończyć. Niestety, zasnąłem jakieś 10% przed końcem. :')

Oczywiście, że dam znać - już teraz po dwóch przesłuchanych rozdziałach stwierdzam, że jestem pod ogromnym wrażeniem, i planuję częściej wybierać słuchowiska, mimo że trudno jest mi słuchać audiobooków.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo ArtRage obwieszcza nowy tom serii Cymelia. "Riddley Walker" Russella Hobana ukaże się 16 marca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Akcja powieści rozgrywa się w postapokaliptycznej Anglii dwa milenia po naszej epoce. Opowiada ona językiem rozbitym jak świat, który przedstawia, historię dwunastoletniego chłopca i jego podróży przez ruiny cywilizacji. Po śmierci ojca w wypadku Riddley musi szybko stać się mężczyzną. Jednak jego dociekliwy umysł i dziwne zachowanie – na przykład dar proroctwa czy przyjaźń ze sforą krwiożerczych psów – odróżniają go od innych ludzi, a kiedy odkrywa relikt dawnych cyfrowych czasów, bezwiednie uruchamia ciąg wydarzeń, które mogą doprowadzić do ponownego końca świata.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

    

Fanatyk9piorunów

Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 328 stron, w cenie detalicznej 69 zł.

Wołam grzmocących newsa:
@Schecterro @Shagot @GEKONIK @Flyagaric @WujekAlien @malodobry @fonfi @bojowonastawionaowca @HerrJacuch @bori @KatieWee @l_p @Opornik @cebulaZrosolu

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

Ech, ArtRage robi wszystko, żebym złamał swoje postanowienie noworoczne już pierwszego dnia...

https://wydawnictwo.artrage.pl/products/robot?variant=47002116653309

Fenomen2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Byłem zdecydowanie za młody jak to próbowałem pierwszy raz przeczytać. 😅

A co do postanowienia, to możesz spróbować wypożyczyć w bibliotece :slightly_smiling_face:

Gruba ryba1piorunów

@BiggusDickus

Ile miałeś wtedy lat? : )

Biblioteka to trochę oszukiwanie - chodzi mi o to, żeby skupić się na przeczytaniu tego, co już posiadam.

I tak mam jeszcze biblioteczne Legimi na miesiąc lub dwa. :' )

Fenomen1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Miałem 14 czy 15 lat :thinking_face:

A jak nie chcesz oszukiwać z biblioteką, to do postanowień dodaj że dopiero w 2027 roku kupisz/przeczytasz "Robota" 😉

Gruba ryba1piorunów

@BiggusDickus

Kiedyś myślałem o tym, żeby czytać konkretne książki w momencie, kiedy będę miał tyle samo lat, co ich autorzy w momencie wydania. Często jest nastolatkowi zrozumieć, co miał na myśli czterdziestoletni chłop.

Powiedziałem o tym dziewczynie, na co ona: to ja Ci kupię. xD

Fenomen1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Tak, zdecydowanie za mało zwykłych doświadczeń życiowych miałem wtedy.

A taka dziewczyna to skarb, tylko chyba bardziej podkopuje ideę postanowienia niż biblioteka 😆

Gruba ryba1piorunów

@BiggusDickus

Wróciłeś po latach do tej lektury?

Zastrzegła, że też będzie chciała przeczytać, więc win-win situation. : D

Fenomen1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Niestety nie. Ostatnio mało nietechnicznych rzeczy czytam :face_with_diagonal_mouth: Ale w sumie to dobre postanowienie na nowy rok :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

16piorunów

„Niewidzialny człowiek” - Herbert George Wells

Nie zdążyłem napisać o tej powieści w poprzednim roku, więc zrobię to w formie osobnego wpisu, niewliczającego się do bookmeter.

Podczas lektury zastanawiałem się, czy w dzisiejszych czasach niewidzialny człowiek zrobiłby na kimś wrażenie? Oczywiście pomijam tutaj sam fakt osiągnięcia czegoś naukowo wydawałoby się, że niemożliwego do osiągnięcia, bo to na pewno zrobiłoby furorę wśród zainteresowanych naukowców. Bardziej chodzi mi o przeciętnych ludzi.

W końcu mamy do czynienia z wieloma dziełami, w których poruszone zostały różne, bardziej fantastyczne motywy. Podróże w czasie, podróże kosmiczne, poznawanie obcych cywilizacji, przeniesienie się do świata fantasy ze smokami, krasnoludami i elfami, superbohaterowie z rozmaitymi supermocami. Na ich tle niewidzialność... wydaje się niezbyt ciekawa.

Swoją drogą, brakuje mi filmów o zombie, w których ludzie wiedzą, czym są zombie, i nie są zaskoczeni apokalipsą zombie, ponieważ przeczytali/obejrzeli całe „The Walking Dead” i podobne. Ktoś zna coś takiego?

Wracając jednak do „Niewidzialnego człowieka”: coś takiego musiałoby zszokować ludzi żyjących ponad sto lat temu. W końcu fantastyka, jako gatunek, dopiero raczkowała i pewnie opowiadano sobie różne historie, ale raczej nie byli aż tak oswojeni z fantastycznymi tworami, jak współcześnie.

Dlatego uznałem reakcję ludzi za wiarygodne. Mnie to by pewnie zafascynowało i chciałbym pomóc głównemu bohaterowi, jednakże nie dziwię się, że naukowiec bał się komukolwiek o tym powiedzieć, skoro sam fakt, że pracował nad czymś w tajemnicy, już budził złe skojarzenia.

Doceniam także to, że Wells wziął pod uwagę także negatywne strony niewidzialności, o których wcześniej raczej nie myślałem. Nawet sprawdziłem, czy wchodzenie/bądź schodzenie po schodach, bez widzenia swoich nóg, sprawia takie trudności i okazało się, że w moim przypadku nie. xD No ale sam fakt, że w pełni niewidzialny mężczyzna był dopiero nagi i zimą może sprawiać to problemy, jeśli chciałby pozostać niewidoczny dla innych. Aż mu współczułem, że nie wystarczyło czasu, żeby stworzył niewidzialne ubrania, którymi mógłby się okryć. O ile byłby w stanie je znaleźć, a potem odpowiednio założyć. : D

Nawet wykorzystanie przypadłości do zostania chociażby złodziejem wydaje się bardzo trudne. Raz, że lewitujące przedmioty zdecydowanie zwracają uwagę. Dwa, że nawet jakby złodziej miałby niewidzialne ubranie, to według autora są „przezroczyste” (widać było jedzenie w żołądku, dopóki nie zostało wchłonięte przez organizm), więc nie mógłby schować swojego łupu. Do kitu jest taka niewidzialność.

Zatem nie dziwię się, że główny bohater w końcu popadł w frustrację, skoro ani nikt go nie rozumiał, a sama niewidzialność przysporzyła mu więcej problemów niż pożytku.

Dobra i krótka opowieść, bez zbędnego pitu-pitu.

8/10.

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

1000 + 1 = 1001

Tytuł: Kosmiczne jaja

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Mel Brooks

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 5/10

Nie ma co się pastwić nad filmem, który premierę miał trzydzieści osiem lat temu - to więcej, niż ja żyję. ; )

Po ostatniej lekturze chciałem obejrzeć coś lekkiego i głupkowatego, a „Kosmiczne jaja” wydawały się dobrym wyborem. Co prawda humor mnie nie bawił - pod nosem uśmiechnąłem się parę razy, za to ani razu nie wybuchłem głośnym śmiechem, ale to kwestia osobistych preferencji. Bolało mnie, że ten humor był dość toporny i wiele gagów było od razu tłumaczonych tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie skojarzył nawiązania. Chociażby wydarzyło się tak z „wolkańskim uściskiem szyi”.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

Ale bluźnierstwa

Gruba ryba1piorunów

Strasznie słabo to zapamiętałem a z uwagi na to, że filmy z reguły źle się starzeją to jaki to musi być crap. ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

997 + 1 = 998

Tytuł: Towarzysz

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi / Thriller

Reżyseria: Drew Hancock

Czas trwania: 1h 37m

Ocena: 6/10

Taki film typowo do kotleta. Nie wnosi nic ciekawego do zagadnień związanych ze sztuczną inteligencją czy androidami, które moglibyśmy wykorzystywać jako tytułowych towarzyszy, ukochanych czy po prostu seks zabawek. Oglądało się dobrze, nie pamiętam, żebym się nudził, ale raczej nie wrócę do tego tytułu.

Oczywiście takie filmy zawsze skłaniają mnie do przemyśleń, do jakich zmian w społeczności mogłyby doprowadzić podobne androidy. Często przywiązuję się do rzeczy - wciąż używam ponad ośmioletniego laptopa, którego obudowę musiałem skleić taśmą, ponieważ połamały mi się już wszystkie zatrzaski, bateria wytrzymuje zaledwie parę minut, a dedykowana karta graficzna padła. Mimo to laptop działa i trudno byłoby mi się z nim rozstać. Skoro takimi uczuciami pałam do zwykłego laptopa, to co byłoby w przypadku androida, którego mógłbym dostosować do swoich potrzeb? Od wyglądu przez temperament po różne upodobania.

Dlatego nie dziwię się, że główny bohater, którego zagrał Jack Quaid, o czym za chwilę, postanowił przed zresetowaniem swojej towarzyszki wszystko jej wyjaśnić. Na pewno czuł do niej jakiś sentyment. Czy miłość? Raczej wątpię. Niemniej popełnił przy tym spory błąd. Logiczniej byłoby po prostu zresetować Iris, gdy została wyłączona. No ale wtedy nie byłoby reszty filmu.

Szkoda tylko, że Jack zagrał praktycznie identyczną rolę co w „The Boys”. Lubię, kiedy aktorzy stawiają sobie wyzwania i „wychodzą ze strefy komfortu”. Dlatego tak cenię Roberta Pattinsona.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

A co do Jacka - aktor dobry, natomiast jest on takim dosłownie w połowie Dennisem Quaidem i Meg Ryan, oboje grali zwykle w kółko jedną rolę.

Lider2piorunów

Jakby dołożyli jeszcze 7 zwrotów akcji to by było jeszcze lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

30piorunów

1658 + 1 = 1659

Tytuł: Odprysk Świtu

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy

Wydawnictwo: Mag

Liczba stron: 200

Ocena: 9/10

Bardzo miła, przyjemna między-powieść.

Spinamy razem kilka pobocznych wątków świata Dowiadujemy się nowych rzeczy, główna intryga jest nieskomplikowana, ale mi się podobała, może dlatego, że książka jest szybka i przyjemna.

I jest dużo Lopena, jestem fanem xD

Osobistość2piorunów

@Statyczny_Stefek pewnie jesteś kuzynem Lopena.

ładnie wytłumaczono tutaj sprawę 4 specjalnych odprysków.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

40piorunów

1645 + 1 = 1646

Tytuł: Dawca Przysięgi Część 2

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

ISBN: 9788374809122

Liczba stron: 656

Ocena: 10/10

Czy poszedłem kilka razy spać za późno przez tę książkę? - Możliwe.

Czy żałuję czegoś? - Niczego.

Pierwszy z tomów był wciągający. Drugi natomiast przykuł moje oczy niczym magnes. W końcu niektóre wątki spinają się razem, niektóre zostają wyjaśnione, gdzieś w trzech czwartych całości dostajemy obuchem prosto w potylicę i musimy sobie z tym poradzić...

Cała historia tradycyjnie jest zadbana, nie ma dziwnych zbiegów okoliczności, czasem bohaterom jest przykro i nam też, czasem pojawia się z zaskoczenia zwrot akcji, którego się nie spodziewaliśmy i patrzymy z szeroko otwartymi oczami.

Cudo.

Gruba ryba1piorunów

muszę ogarnąć od czego zacząć czytać tego Sandersona bo to dość rozbudowane uniwersum. A to skończona seria jest?

Osobistość1piorunów

@kubex_to_ja jak skończona? przecież to połowa jest dopiero.. cytuję autora

"tak oto kończy się pierwszy główny łuk narracyjny Archiwum burzowego światła, co stanowi połowę mojego obejmującego dziesięć tomów zarysu fabuły. Wkrótce powrócę na Rozshar w tomie szóstym, jak zawszę dziękuję, że mi towarzyszyliście. Podróż ponad celem. Brandon Sanderson"

Gruba ryba0piorunów

@Romanzholandii ło to legancko, ja to zrozumialem, ze ma to byc oddzielny watek

Gruba ryba0piorunów

Z jego wpisu, z 4 tomu

Kosmonauta1piorunów

@Hoszin Na początek ja bym polecił serię Z Mgły Zrodzonego, może nie jest tak dobra jak Archiwum, ale jest szybsza, ma więcej akcji i jest znacznie krótsza, więc dla wielu może być bardziej przystępna.

Osobistość1piorunów

@kubex_to_ja gdzieś nie pamiętam gdzie było info że fabuła się będzie działa kilka tyś lat później.

Osobistość1piorunów

@kubex_to_ja teraz już nie jestem pewien. zobacz mój komentarz niżej.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Książki

35piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy Rebis przedstawia nowy tom serii Wehikuł Czasu. "Podniebna krucjata" Poula Andresona ma zaplanowaną premierę na 27 stycznia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, zawiera 192 strony. Poniżej okładka i krótko o treści.

Gdy w 1345 roku sir Roger de Tourneville zbiera rycerstwo, aby wesprzeć króla Edwarda III w wojnie z Francuzami, niespodziewanie w jego włościach ląduje statek obcych. Wersgorowie upatrzyli sobie Ziemię i Ansby w Lincolnshire jako kolejne miejsce do skolonizowania. Zaskoczeni, lecz nieustraszeni rycerze barona, wspierani duchowo przez brata Parvusa, niweczą te plany. Kiedy na pokładzie ostaje się jeden żywy Wersgor, w głowie sir Rogera rodzi się śmiały plan: przejąć statek, polecieć do Francji, a potem do samej Ziemi Świętej, by rozgromić niewiernych. Na pokład Krzyżowca wsiada całe Ansby i nawet zdrada Wersgora nie potrafi złamać męstwa, sprytu i humoru Anglików, którzy nie mają zwyczaju ulegać żadnym przeciwnościom. I tak z serii niewiarygodnych zdarzeń rodzi się zuchwała krucjata sir Rogera i kwiatu angielskiego rycerstwa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

      

Praktykant1piorunów

Coś temu środkowemu panu łucznikowi łuk zniknął pod ręką...

Autorytet2piorunów

@Whoresbane akurat ostatnio usłyszałem o tej książce i mam już pirata na Kindlu. Ale że wychodzi legalnie to mnie teraz sumienie gryzie i chyba poczekam i kupię. xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Książki

26piorunów

1638 + 1 = 1639

Tytuł: Dzieci czasu

Autor: Adrian Tchaikovsky

Tłumacz: Jarosław Rybski

Kategoria: science fiction

Format: książka z biblioteki

Ocena: 9/10

Ostatnio tu dużo marudzę na tagu to teraz prawdziwy bengier. xd

Daleka przyszłość i dwa przeplatające się wątki. Z jednej strony obca planeta, a na niej rozwój cywilizacji inteligentnych pająków przypadkiem ewoluowanych przez ludzi. Z drugiej niedobitki ludzkiej cywilizacji po dwóch katastrofach na Ziemi lecące w kosmos, szukając szansy na przetrwanie. Oczywiście tą szansą okazuje się planeta pająków i cała fabuła zmierza do nieuchronnej konfrontacji.

Co tu jest super? Prawie wszystko. Dostajemy to co w opisie rozwinięte, opisane bardzo wiarygodnie i tak, że aż się nie można oderwać. Świetnie są nakreślone różne społeczeństwa, zmiany, które w nich zachodzą i przyczyny dlaczego zadziało się tak, a nie inaczej. SF socjologiczne najwyższej próby. A do tego dużo więcej fascynujących konceptów sf, których nie chcę spoilerować. Styl bym określił jako epicki, jak w jakimś klasycznym fantasy. Część ludzi na to narzeka, a jak dla mnie to było wspaniałe, bo pozwala poczuć naprawdę skalę czasową i doniosłość wydarzeń. Kojarzyło mi się z Władcą Pierścieni, gdzie uważam to za największą przewagę książki nad filmami Jacksona.

Pochwalić trzeba też zakończenie, gdzie z jednej strony dzieje się to, czego się spodziewamy. Ale z drugiej przebieg końcówki, jej wynik i następstwa świetnie podsumowują całą książkę. :smiley:

Co nie jest super? Chłop za bardzo nie umie pisać pojedynczych, ciekawych bohaterów (na co będą też argumenty w kolejnym moim marudzeniu xD). Natomiast tutaj nie było to kompletnie potrzebne, więc mi nie przeszkadzało. Druga sprawa - jedne rzeczy w tej książce są świetne, a inne są jeszcze świetniejsze więc jeśli jeden wątek wam podejdzie bardziej to drugi może czasem lekko nużyć.

Dlaczego nie dałem 10/10? Bo właśnie jestem gdzieś w 3/4 dwójki, która jest jeszcze lepsza. Ośmiornice są za⁎⁎⁎⁎ste. :grinning:

Gruba ryba0piorunów

to niezła okładka, byłem przekonany, że to jakaś książka dla dzieci

Autorytet1piorunów

@JapyczStasiek teraz jest inne wydanie z innego wydawnictwa, ale dałem okładkę z tego, które czytałem xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Książki

18piorunów

1637 + 1 = 1638

Tytuł: Gateway

Autor: Frederik Pohl

Tłumacz: Marek Pawelec

Kategoria: science fiction

Format: ebook

Ocena: 3/10

Znowu książka na którą byłem nakręcony mocno, znowu zdobywca wszystkich możliwych nagród. I znowu szrot.

Opis zapowiada coś świetnego - ludzkość odkryła stację obcych orbitującą wokół słońca, na której są statki. Można nimi lecieć, nie wiadomo gdzie się trafi, ale jak trafi się dobrze to można zostać bardzo bogatym. A jak źle to zginąć.

Problem w tym, że z 90% książki jest nie o tym, tylko o psychologii głównego bohatera. A ten bohater jest tak fascynujący, że na zmianę przechwala się ile to bab nie wyruchał, albo jęczy że boi się wsiąść do statku i lecieć, w związku z czym gnije na tej stacji i nie robi nic. Tylko imprezuje i r⁎⁎ha. xD Poza tym jest strasznym dupkiem, gnidą i robi rzeczy, przez które im dalej w las tym jego los obchodził mnie mniej niż zeszłoroczny śnieg. A jakby było mało to książka jest pisana z perspektywy pierwszoosobowej, czyli siedzimy w głowie tego chłopa. Słyszałem że bardzo ciężko jest napisać dobrą książkę takim sposobem, ostatnio znajduję kolejne przykłady potwierdzające tę tezę.

Po drugie konstrukcja fabularna - to co na stacji to przeszłość, która przeplata się z dziejącymi się w teraźniejszości sesjami teraueptycznymi u AI psychologa. W związku z czym autor spojleruje dość szybko większość tego co się zdarzy. A same sesje to byłby ciekawy pomysł, ale element AI nic nie wnosi, równie dobrze mógłby to być człowiek, a po drugie bohater jest podczas nich tak samo wkurwiający jak przez resztę książki.

Wyszło to w cegle MAG-a razem z drugą częścią (okładka poniżej), ale pomimo tego że mam i ją i drugą cegłę z częściami 3-4 to raczej mój koniec przygody z tą serią. ¯\\(ツ)

Fenomen3piorunów

Hmm. Muszę przeczytać to znowu bo jak pamiętam z przed lat to była to dla mnie raczej książka, która zapadła mi w pamięć, coś w sobie miała.

GURU1piorunów

@pigoku Mi się bardzo podobała chociaż czytałem ją dawno temu, taki wgląd w głowę bohatera to dla mnie zaleta a nie wada. Fakt że był irytującym złamasem ale dzięki temu bardziej ludzkim i prawdziwym niż nieskalani zdobywcy kosmosu.

Autorytet0piorunów

@Kronos jakby to był ciekawy i skomplikowany bohater to też by mi nie przeszkadzało, a ten był równie jednowymiarowy co ci nieskalani zdobywcy, tylko w drugą stronę. ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w AI content

9piorunów

What A Day

Nie wiem jak to otagować. Czy ktoś zaznajomiony z psychodelikami może mi poradzić? 😛

Stylistyka jak z filmów SF lat 50 albo 60.

chyba.

https://streamable.com/ly7zt6

Autorytet2piorunów

@Opornik Fajny pomysł na Elizjum dla Lubelskich wampirów.

Muszę wreszcie zacząć pisać ten fanowski dodatek.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

27piorunów

1599 + 1 = 1600

Tytuł: Dawca Przysięgi Część 1

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

ISBN: 9788374808910

Liczba stron: 560

Ocena: 9/10

Pierwsza z dwóch części Dawcy za mną.

Świat robi się coraz bardziej obszerny, a ilość równoległych wątków może być przytłaczająca, trzeba mieć notatnik w głowie i pamiętać kto jest kim, bo czasem autor lubi sobie z zaskoczenia dociągnąć coś, co było przerwane półtora tomu wcześniej.

Bywa to co najwyżej irytujące dlatego, że po jakimś zawieszeniu fabuły trzeba poczekać przez dwa-trzy "spokojniejsze" rozdziały, aż z powrotem wrócimy do "akcji", jednocześnie mając na uwadze, że te "spokojniejsze" spokojne nie są, a do tego wszystko w nich jest lub może być ważne. Nie jest to jednak krytyka, co najwyżej wyraz bezsilności czytelnika, który chciałby gnać z akcją, podczas gdy bezczelny autor rzuca kłody pod nogi i rozrzuca go po innych wątkach.

Główne postaci nie stają się przeidealizowane, nikomu nie dano poglądów raz na zawsze, jest sporo rozterek, zmian podejścia, a czasem zachowań wbrew sobie, dzięki czemu bohaterowie nie są kukiełkami, ale stają się bardziej ludzcy w swoim człowieczeństwie. Lub pustkowczy w swoim pustkowieństwie.

Znowu zdarzyło mi się kilka razy pójść spać później niż planowałem, bo chciałem tylko coś dokończyć.

Fanatyk

w Książki

30piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie ogłasza potrójny dodruk książek Stanisława Lema. "Astronauci" , "Głos Pana" i "Wysoki Zamek" wrócą na sklepowe półki 26 listopada 2025 roku. Wydania w miękkiej oprawie obejmują kolejno 420, 344 i 224 strony, w cenie detalicznej 54,90; 49,90 i 44,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Astronauci"

Astronauci to jedna z najsłynniejszych powieści Lema, wydana po raz pierwszy w 1951 roku – z konieczności częściowo respektująca polityczne kanony epoki i dlatego przez wiele lat skazana przez autora na zapomnienie. Jej niebywały sukces zawdzięcza jednak Lem swojemu wyjątkowemu talentowi, który nawet w tak mrocznych i trudnych dla artystów czasach potrafił stworzyć dzieło oryginalne i daleko wychodzące poza horyzonty ówczesnych decydentów. W tej pierwszej powieści Lema o podróży międzyplanetarnej jest ładunek nieprzeciętnej wyobraźni i wiary w to, że mądrość weźmie w końcu górę nad politycznym szaleństwem. Obraz Wenus, przygotowującej się do ataku na Ziemię, ale zniszczonej wcześniej wskutek bratobójczej wojny, jest do dziś poruszającą wizją skutków, do jakich wiedzie prymitywny praktycyzm i żądza władzy.

"Głos Pana"

Uczeni przypadkiem odkrywają, że na Ziemię dociera z kosmosu sygnał, który może być komunikatem od rozumnych istot. Jednym z naukowców, którzy mają za zadanie rozkodowanie tajemniczego impulsu neutrinowego, jest sławny matematyk Piotr E. Hogarth. Ale jak odczytać przesłanie, skoro nie wiadomo nawet, czy nadawcy rzeczywiście istnieją? A jeśli istnieją, kim są i jakie mają wobec ludzkości zamiary?

Głos Pana , który powstał tuż po powieści Solaris, to popis kunsztu pisarskiego Lema: brak w tej książce awanturniczej akcji, ale zmagania uczonych z tajemnicą poruszają i przykuwają uwagę bardziej niż w niejednej powieści przygodowej, a dotknięcie Nieznanego prowokuje do zadania najważniejszych pytań o istotę świata i naturę człowieka.

"Wysoki Zamek"

Wysoki Zamek powstał w okresie największych triumfów pisarskich Lema jako autora fantastyki, ale do niej nie należy. Jest autoportretem pisarza z okresu dzieciństwa, dociekliwą, nie oszczędzającą siebie, ale też pełną humoru historią o rodzeniu się i kształtowaniu jego osobowości, inteligencji i wyobraźni. Na tle panoramy międzywojennego Lwowa Lem czyni siebie samego bohaterem opowieści o dojrzewaniu - nie mniej atrakcyjnej i pełnej zaskoczeń niż fantastyczne fabuły. Bo też po co zagląda się w dzieciństwo? Najpierw z przyczyn sentymentalnych i dla rekonstrukcji minionego świata. Potem jednak po to, by siebie - dojrzałego - zrozumieć i w centrum panoramy zbudować Wysoki Zamek sensu, pomnik przymierza między dawnymi a nowymi laty.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

      

Fenomen1piorunów

"Głos Pana" chyba wciągnę 🤔

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo ArtRage wznawia arcydzieło polskiego sci-fi. "Robot" Adama Wiśniewskiego-Snerga ma zaplanowaną premierę na 14 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 432 strony, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W świecie rządzonym przez tajemniczy Mechanizm ludzie to zaprogramowani niewolnicy systemu. Nie zdają sobie sprawy z tego, że ich wybory są jedynie pozorne. Net Porejra zaczyna kwestionować swoje istnienie. Wyrusza w podróż po schronie, w którym został zamknięty wraz z innymi, by odkryć prawdę o otaczającym go świecie i o sobie samym. Bohaterowi towarzyszy cały czas pytanie o to, czy jest człowiekiem, czy też maszyną.

Robot Adama Wiśniewskiego-Snerga to mistrzowska powieść science fiction, w której filozoficzno-psychologiczna refleksja nad ludzką naturą i człowieczeństwem splata się z pełną napięcia fabułą, a na pierwszy plan wybijają się takie tematy, jak wolność, tożsamość i granice rzeczywistości.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane