Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samotnosc

Gwiazdor

w Dyskusje

10piorunów

Jeśli jest tutaj ktoś z wykopu, kto pamięta barcelońskiego bezdomnego, chciałbym tylko powiedzieć, że nadal żyję. No, może nie tylko. Niestety, dźwigam swój krzyż, zabić się nie umiem (to się już wielokrotnie potwierdziło, zwierzęce instynkty zbyt silne), a jednocześnie nie ma chwili bym nie cierpiał, bym nie myślał o śmierci i tego typu rzeczach. Z wykopu zniknąłem bo miał to być koniec, ale nie był, a nie wróciłem bo się okazało, że byłem tam stalkowany. Tutaj założyłem konto, bo tam trzeba przez numer telefonu, a nie mam teraz jak, ale chyba i tak wolę sprawdzić co tu się dzieje. Przypomniało mi się, że kiedyś mnie namawiano do rejestracji tutaj. Może potem opowiem co się działo w ostatnim czasie, pozdrawiam.

Gwiazdor0piorunów

Jeśli myślisz, że w swojej bezdomności i depresji jesteś jakis wyjątkowy, to się mylisz. Są tysiące takich jak ty i opisywanie i użalanie się nad sobą nic nie zmieni. Jesteś tak samo chory jak alkoholik lub narkoman. Bez obrazy. Moim zdaniem powinieneś szukać profesjonalnej pomocy zamiast odcinać się od świata i bazując tylko na internecie jako oknem na świat. Nie wiem czy dostrzegasz, ale to jest bardzo po⁎⁎⁎⁎ne i niczym dobrym sie nie skończy.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gwiazdor

w Przegryw

8piorunów

I tak właśnie zaraz minie noc, i znowu jutro zacznie się ten sam dzień... Dzień powtarzający się cały czas... Niby ktoś mógłby powiedzieć że każdy dzień jest inny... Niestety nie dla człowieka, którego każdy dzień jest dniem świstaka...

Trzymajcie się tam Mirki... (づ•﹏•)づ

Witajcie w świecie samotności...

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Przegryw

5piorunów

  

I od czego by tu zaczac? na sluchawkach leci kartky, kto sledzi moje wpisy wie, ze wtedy u mnie gorzej i chlam. Zycie znowu mna sponiewieralo, jak szma.. scierka. SLedze ten tag juz jakis czas, czytam historie os ktore mialy duzo gorzej w zyciu niz ja i radza sobie, nie zagraly w video game. Podziwiam was, ja na miejscu wielu bym zagral. Od zawszae udawalem silnego i normalnego. Cos jak rosja udawala silna. w Srodku bylem kruchy i wszystko zaczynalo sie walic, ja jak rosja udawalem ze wszystko gra, ze to szachy 3d, zycie sypalo mi sie jeszcze bardziej a ja nadal dobra mina do zlej gry. W koncu nastapil przewrot, uzywki na wielka skale, terapie, psychiatrzy, leki, psychotropy i alko na wielka skale. Ciagiem na terapie chodzilem z poltora roku, moze troche wiecej, do najlepszego terapeuty w promieniu 150km (wedlug internetu) pozniej do kilku innych ale duzo krocej. Mialem grupowe, dynamiczne i c⁎⁎j wie co jeszcze. No nie pomoglo, ale kosztowalo sporo, aa pomoglo. Nie przepilem tej kasy, wiec jakis plus tam byl. Pomagaly leki, a w zasadzie psychotropy, jednak siadala od nich glowa. Chcialem wyjsc ze swojego zlego stanu, walnalem piescia w stol, odstawilem leki, potem alko, zaczalem uprawiac sport, c⁎⁎ja to dalo. Wrocilem do alko z czasem i moze czas wrocic do lekow, brac je do konca zycia i pogodzic sie ze tyle jestem wart ile tabletek mam w szufladzie. Kiedy zycie ponownie mi sie wali, zaczynam czuc sie malutki, trace kontrole, paralizuje mnie, drza mi rece. Kiedys tak nie mialem, destrukcja psychiczna postepuje. Kiedy zycie mi podstawia nogi czuje sie jakbym plonal od srodka, srasznie namacalne uczucie, bol jest tak gesty ze prawie idzie go dotknac. Ehh napijmy sie..

Alkohol - hmm.. wielu mowi ze powinien byc zakazany, ze niszczy ludzi. Fakt, ale mi np uratowal zycie, doslownie, gdyby nie on juz bym gryzl piach. Czy to oznacza ze jest dobry? troche nadtym myslalem, zgadzam sie, powinien byc zakazany, zbyt wiele rodzin zniszczyl, w tym moja. Moze gdyby nie alkohol moje dziecinstwo byloby inne? moj charaket bylby inny? moze teraz bym sie usmiechal? jak nie to gryzlbym piach, wiec tez spoko. I jeszcze ten bagaz w postaci samotnosci, pustka ktora wypelnia do ostatniej czastki, cisza ktora zaglusza kazdy dzwiek.

Ehh.. a takie k⁎⁎wa mialem plany, takie mialem plany.

Kosmonauta1piorunów

K⁎⁎wa ile razy to juz slyszalem. Alkohol to gowno i nie mow, ze uratowal ci zycie xD. Przedluza tylko twoja agonie i degraduje leb. Pijesz, zeby zniesc bol istnienia itd... To jest typowe pierdolenie alkoholika. I nie, nie wystarczy przestac pic, calkowicie musisz zmienic swoje zycie. Dla ludzi jak ty nie ma powrotu do alko chocby nie wiem co!

Koneser

w Przegryw

6piorunów

   

Teraz cos o genach. Tato byl dynamicznym przystojnym chlopakiem, mama tez lubila imprezy i miala sporo znajomych. Wytwor tej milosci? ja.. wrazliwiec, introwertyk, niedorajda zyciowa. Chociaz rodzice na kazdej potancowce zdobywaja tancem parkiet, moim sukcesem jest ze nie nadepne wiecej niz 5 razy partnerki w tancu. ehh..

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Przegryw

10piorunów

No i znowu myślę o tym, że nie potrafię utrzymywać normalnych stosunków z nowo poznanymi osobami... Piszemy przez jeden dzień, następnego dnia jest już cisza... I w głowie nurtują mnie myśli o tym, że albo ja coś dziwnego powiedziałem, albo podczas rozmowy uznali ze jestem żałośnie nudnym osobnikiem... A ja czasem chce aby ktoś inny rozpoczął ze mną konwersację, a nie ze ja cały czas muszę wymuszać kontakt z innymi...

Witamy w świecie samotności... :pensive::persevere:😭

   

Fanatyk2piorunów

Nie przejmuj się. Nic na siłę, ludzie często szukają kontaktu z nudów. Gdy przestanie im się nudzić to kontakt się urywa.

Autorytet0piorunów

W sumie poznając kogoś przez Internet to juz nie jest "Normalne utrzymywanie stosunków" jesteś po prostu kimś do popisania. Nie ma ciebie obok, nie ma interakcji. Właściwie nie ma 90% tego co uznawane było za ludzkie. Stąd ludzie nie przywiązują do takich interakcji wiele uwagi i tez nie powinieneś się przejmować, że ktoś nie odpisze.

Dlatego na Tinderze zawsze miałem regułę, ze jak tylko idzie jakiś ciekawy temat to rzucałem zeby wskoczyc na telefon , potem randka. Im dłużej piszą ludzie i unikają normalnego kontaktu, pomimo, ze rozmowa dobrze idzie to zakładać, że coś mają do ukrycia albo coś z nimi nie tak.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Przegryw

4piorunów

Zamiast usiłować spać po pierwszej nocce to piję piwo, rozmyślam znowu nad przeszłością oraz moją byłą, gdzie powinienem już o tym wszystkim zapomnieć, oraz słucham:

"Lil Peep - Haunt U"... Chyba jestem jednak żałosny...

Witamy w świecie samotności... :sweat::persevere:😭

   

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Przegryw

5piorunów

  

"Babcia mówiła: "Jak Ty się wyrażasz? W tym roku na pewno zakochasz się"

Nie ma już tego Kuby, dawno się zabił i zgubił

I nie piję już wódy od wczoraj, kiedy znowu chciała mnie rzucić

Wszystkie błędy na klatę, a Black Bacardi zasypia

Ty dalej za fałszywym światem ciągle szukasz innego życia

Noc samotna i czarna, chyba nie była jej warta

Nie wygram, to prawda, bez Ciebie to tylko litery na kartkach "

Gwiazdor

w Przegryw

10piorunów

Na prawdę przykre jest to że człowiek może zapomnieć o innym człowieku już po jednym dniu... A co dopiero jak się kogoś traktuje jak powietrze... Może pójdę na tą psychoterapię?... :sweat::persevere:

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Przegryw

12piorunów

Jeśli komu kolwiek będę znowu opowiadał o swojej przeszłości, to nie po to, aby ta osoba mi współczuła... Ale żeby ta osoba wiedziała dlaczego już nie ufam ludziom...

      

Gwiazdor3piorunów

Dlaczego zakładasz, że ktoś chce słuchać twojego pierdolenia? Jak idziesz do ludzi na imprezę to nie psuj innym nastroju. Idziesz tam się bawić.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Przegryw

4piorunów

Jak ktoś chociaż raz przytulił się do innej kobiety, poczuł to ciepło drugiej osoby, nawet bez żadnych aspektów seksualnych, ot zwykły romantyzm, to wie że tego nic nie zastąpi. Żadne kupno pieska, kotka, przytulenie się do mamy siostry itd. Nic nie zastąpi uczucia jak przytula cię druga osoba która chce z tobą przebywać w tym miejscu i czasie i nic poza tym się nie liczy. Po takich randkach nie miałem nawet ochoty na masturbację przez czasami i ponad 3 tygodnie, więc ciepło drugiej osoby > piesek, kotek czy tam nawet jakiś seks z divą jak niektórzy polecają.

   

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w Przegryw

11piorunów

Niedługo będę musiał iść do psychiatry bo zaczynam się stresować coraz bardziej bardziej bez powodu, trzęsą mi się ręce, zaczynam być przygnębiony, już tak kiedyś miałem, psychiatra dał leki i po paru miesiącach przeszło. Teraz po niecałym roku odkąd przestałem to brać na własną rękę, bo psychiatra kazał dalej ale nie było terminów więc nie miałem recept i odpuściłem znowu się zaczyna plus dodatkowo jestem coraz bardziej nerwowy. agresywny, szybko się irytuje i frustruje, coś czego wcześniej nie miałem. Mam wrażenie że może być to m. in przez to że już myślałem że jestem normalny i nie chcę strasznie tego przechodzić od nowa.

Udało mi się od tamtego czasu chociażby pierwszy raz w życiu umówić się z dziewczyną, fakt że mnie olewa i traktuje dziwnie ale to jest i tak krok na przód w porównaniu do tego że kiedyś bałem się do nich odezwać. Myślałem że jak byśmy kiedyś weszli w taką relację że musiałbym jej o tym o powiedzieć to było by to już w czasie przeszłym a nie k⁎⁎wa teraźniejszym. Chce mi się płakać bo zawsze tylko tak rozładowywałem emocje, nigdy nikogo nie uderzyłem, nigdy nikt mnie, za to przez całe życie byłem traktowany jako ten gorszego sortu i wyśmiewany za wszystko. Za wszystko.

Dlatego wiem że te pokłady frustracji które się we mnie zbierają nie znajdą ujścia nigdzie, poprostu będą tłumione albo wypłakiwane. Chciałbym żeby wszystko było inaczej, żebym był normalny, ale ja już jestem przez tyle lat, przez całe życie tak traktowany że nawet jakbym coś osiągnął to nic by to nie dało, i tak czułbym się gorszy.

!Możecie mnie nazywać normikiem przez pewne dwa zdania które skleiłem w tym tekście, ale nie zmienicie tym tego że brak dziewczyny to jest tylko efekt a nie główny powód problemów i wiele on nie rozwiązuje, tak jak w moim przypadku gdzie określenie "moja dziewczyna" to solidne nadużycie. Z czego ludzie którzy kojarzą moje wpisy zdają sobie sprawę.

    

Gruba ryba1piorunów

@super_przegryw Zacznij coś trenować np. sztuki walki, znajdź dobre ujście dla energii , która się w tobie zbiera. Najlepiej żeby był trener i paru ziomków. Dbaj o siebie i bądź w tym stanowczy, laskami się nie martw , jesteś wolny to możesz pisać z kilkoma na raz , tylko nie płaszcz sie przed nimi , jak wzrośnie twoja pewność siebie to się przełoży na odzew dziweczyn.

Zawodowiec0piorunów

@Barabarabasz7312 a to że nigdy nic nie ćwiczyłem, czyli mam słabą kondycję to nie będzie problemem? I że mam już ponad 26 lat? czy lepiej najpierw zacząć biegać z kilka miesięcy albo pochodzić na siłownię żeby mieć jakąś kondycję i formę inną niż skinny fat?

Gruba ryba1piorunów

@super_przegryw właśnie nie, po pierwsze nie musisz ćwiczyć całe życie i bić rekordy. Bieganie samemu też tyle nie da, ważne żeby zacząć coś od zera i żeby była grupka oraz trener. Poćwicz chociaż pół roku, zacznij od zera zobaczysz że podczas treningów nabierzesz pewności siebie , wiek masz w sam raz żeby działać w tym kierunku. Edit: i pamiętaj , że psychiatra to nie jest rozwiązanie , tylko przymuli cię psychotropami. Na pewno treningi lepiej pomogą . Trzeba życ w dobrym stylu a do tego warto czasem zacząć coś od zera i przelewając pot nabrać pewności siebie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Koneser

w Przegryw

5piorunów

Ostatni czas byl nawet dobry. Troche sie ogarnalem, troche bylem z siebie dumny, truyche wyszedlem z dolka. OD kilku dni zycie znow pluje mi w twarz.. duszac sie przy tym ze smiechu. Tak to w moim zyciu jest. Kiedy splece jakos jeden problem i poczuje troche spokoju, to pojawiaja sie dwa nowe problemy. Powoli acz konsekwentnie jestem zaganiany w kat, krotkowzrocznie niby wychodze na prosta ale patrzac w dal zmierzam w kat, w zaplanowane miejsce przez kata. CIezko sobie radzic w takich momentach w samotnosci, to odbija sie na psychice. Czemu pije? slysze czasami to pytanie. Tylko tak moge przetrwac kolejne lata. Mam jedna osobe ktora poswieca mi czas i bardzo pomaga, to dzieki niej nie wyladowalem jeszcze zasikany na ulicy. Jednak ona ma swoje zycie i nie moge zabierac wiecej jej czasu i uwagi. I tak zabieram go juz duzo. Tak tylko chcialem sie wygadac. Gdyby nie samotnosc, moje zycie byloby piekne. Nawet gdybym w pracy zbieral psie kupy po parku. Nie wazne jaka droge w zyciu musisz przejsc, wazne jest to z kim nia wedrujesz. Niestety, w moim przypadku slowa prawdziwe. I pomyslec ze jeszcze kilka lat wstecz myslalem o studiach.. chcialem byc kryminilogiem lub psychiatra. Mialem chec, zapal, mowili mi ze jestem inteligentny. Mialem szanse. Samotnosc sprawila, ze z tego chlopaka nic juz nie zostalo. Na zdj wychodze jak manekin, zero zycia w oczach. Taka wlasnie jest samotnosc.

  

Gruba ryba1piorunów

@depresyjnydziad co ty gadasz, samemu żyje się najlepiej... zero obowiązków, zero zobowiązań, żadnych cudzych problemów, robisz na co masz ochotę i kiedy chcesz...

A co do własnych problemów, to uwierz, że nie trzeba ich wszystkich rozwiązywać, nikt tego nie sprawdza :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Hydepark

7piorunów

   

"Całe moje życie jest poza mną. Widzę je całe, widzę jego kształt i powolny ruch, który przyprowadził mnie aż tutaj. Niewiele można o tym powiedzieć: przegrana partia, to wszystko. Straciłem pierwsze rozdanie. Chciałem zagrać drugie i straciłem je także; przegrałem partię. Jednocześnie dowiedziałem się, że przegrywa się zawsze. Tylko bydlaki wierzą, że wygrywają. Teraz będę żyć, jak skończony facet. Będę jeść i spać. Spać, jeść. Istnieć powoli, łagodnie, jak drzewa, jak kałuża wody, jak czerwona ławeczka w tramwaju."

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

1piorunów

Bawi mnie ten istniejący na siłę "problem samotności". Teoretycznie z roku na rok coraz więcej osób czuję się samotnych, bez znajomych i przyjaciół, również bez partnerów/ek

Co stoi na przeszkodzie żeby samotni spotkali się z innymi samotnymi? Nie rozumiem xD

Znajomi nigdy sami nie przyjdą jak ktoś będzie siedział na d⁎⁎ie i patrzył w ścianę. Internet pozwala poznać ludzi z drugiego końca województwa, kraju, kontynentu, planety, a ludzie tego nie wykorzystują.

  

Gruba ryba0piorunów

Ty, to prawie tak samo jak ze starymi autami... Nie rozumiem, czemu ludzie jeżdżą jakimiś starymi złomami zamiast pójść do salonu i kupić sobie nowe. Przecież tak długo już się na auta nie czeka 🙂

Pokaż więcej komentarzy (6)