Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

Fanatyk

w Rowerowy Równik

13piorunów

361 260 + 35 = 361 295

Oscypkomat pusty, moderacja na zielonej trawce się opierdziela. :(

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Sprawdziłem to kilka razy. Niestety nadal wychodzi, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (100 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

34piorunów

361 087 + 151 = 361 238

Wczorajszy wyjazd w Góry Świętokrzyskie z kolegami z pracy. Taki sportowy team. Kolega ustawił 100 km i 1550 metrów przewyższenia. Właściwie ciągle było pod górę czasami dla niepoznaki z górki. Płaskie - po co to komu dobre to moze dla warszawiaków.... I same harpagany bo ja tam jechałem na końcu. Ostatecznie pyklo wspólny wyjazd później chciałem wrócić do rodziny na kołach ale po 47 km jazdy w tym po kamiennych szutrowkach zamówiłem transport do domu. Generalnie fajnie góry nie robią mi jakiego spustoszenia w nogach. Poza tym fajni ludzie :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (15 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Wczoraj rozpoczął się gravelowy odpowiednik - czyli rajd dookoła Polski, tylko nie szosą. Jest to jednak mimo wszystko prostszy maraton, gdyż limit jest dużo bardziej wychillowany (tj musisz robić 200km dziennie, nie 300 xD).

Polish Bike Tour działa na podobnej zasadzie jak MRDP - czyli że możesz każdy fragment zrobić osobno, a raz na jakiś czas jest zabawa że wszystko na raz. Przy czym różnica jest taka, że w PBT masz każdą ścianę Polski co roku (a Bałtyk nawet podwójnie) a przejazd dookoła co dwa lata, tak w MRDP masz co roku jedne zawody - podział granic na 1/3, zaś w czwartym roku zabawa na całego.

Na uwagę zwraca występ Radka Gołebiewskiego, bohatera niedawne skandalu. 2 lata temu zająl jeśli dobrze pamietam drugie miejsce, teraz też jedzie na tej pozycji

Misie jadą tutaj: https://poltrax.live/pbt-polska

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Krótki materiał o "przejściach dla pieszych" przez ścieżki rowerowe. Otóż jeśli nie ma znaku D-6, to taka zebra nie jest przejściem. Z drugiej strony ciekawe, czy każdy pieszy sprawdza, czy te znaki stoją, czy nie. W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Znalazłem za to artykuł o tym, że Warszawa już kilka lat temu przestała malować "puste" zebry na ścieżkach.
https://youtube.com/shorts/jrQhPL_0qM4

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Rowerowy Równik

30piorunów

361 028 + 59 = 361 087

Chyba najfajniejsza rzecz jaką zrobiłem w te wakacje, wieczorne wyjście na rower.

Nie ukrywam, że miałem trochę pietra wracając przez las, wizja bycia zjedzonym przez Yeti wydawała się bardzo realna😅

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość11piorunów

@Solar a polecałem, mam nadzieję że dołożyłem się do przełamania stereotypów 😉

Wychodź częściej, z czasem naprawdę przestaniesz zwracać uwagę na to wszystko. Dopiero zauważysz, że noc jest tak naprawdę bezpieczna, spokojna, a w tej ciemności nic nie ma.

Aaaa bajer ci polecam jak jeździsz przez takie rejony bez świateł. Kup sobie czołówkę :grinning: Dowiesz się jak wiele zwierząt nocą cię obserwuje. Świecą im się oczy na czerwono i jak świecisz z czołówki, to idealnie się odbijają.

Uwielbiam to. Jedziesz w teorii przez puste pola, no nie ma zwierzyny. A tylko skręcisz głowę z czołówką losowo w pola i oczu są dziesiątki w każdym miejscu. Sarny, zające, lisy, dziki xD Jest tego po zmierzchu od c⁎⁎ja. I wszystkie widząc ciebie - stoją i obserwują 😉 Nie ruszają się, nie biegają, patrzą na ciebie. Przepotężny klimat, kocham to w nocnym jeżdżeniu. Będziesz zszokowany ile zwierząt wychodzi na żer i że jak jedziesz na lampce - nie masz pojęcia o ich istnieniu. A mijasz ich setki na takich odcinkach bez oświetlenia ulicznego.

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn to ja tylko mogę potwierdzić

@Solar do tego wracam planowo 21.08, kumpel pewnie będzie spragniony kręcenia, możemy latać wieczorami pod wrockiem

Są takie miejsca że nie masz żadnego źródła światła poza swoim, nawet świateł osad ludzkich w oddali nie widać bo akurat kukurydza w pełni, głowa odpoczywa w chuj.

Osobistość1piorunów

@wonsz głowa odpoczywa tak czy siak, nawet jak są światła. Po prostu jest spokojnie.

To jest w ogóle piękny stan. Bo z jednej strony się odpoczywa, ale jest się też czujnym. Właśnie jak te zwierzęta, które sobie skubią trawkę. Cisza, spokój, umysł czysty, ale pilny. Kilometry mijają szybciutko, bo się obserwuje 😉 Kocham to, takie pierwotne odczucia. Ciężko mi złapać taki stan flow w jakiejkolwiek chwili dnia. Większość PRek wbijam też po zmroku, bo nawet nie czuję, że zapierdalam jak motorek. No i zaleta kolejna - po zmroku zazwyczaj kończą się wiatry, nie ma wmordewindów, nie ma nic. Jest spokój 😉

Gruba ryba0piorunów

@npnptcn a to my jedziemy asfalty, nie spotkaliśmy do tej pory zwierzyny przed kołem, jest spokój

edit: po wysłaniu wiadomości zobaczyłem zbieżność ostatniego zdania XD tylko mi chodziło mentalnie...

Osobistość0piorunów

@wonsz ja to tak fifty/fifty asfalty kontra lasy i ujeby. I powiem ci, że więcej spotykam na polach, gdzie są asfalty, niż po lesie. Niemniej fakt, że ja ze wsi jestem i po wsiach jeżdżę :grinning:

Osobistość1piorunów

@wonsz możliwe, ja po nocach jeżdżę głównie Jurę i okolice, do dużych miast jednak 20km w obie strony.

Raz tylko dostałem prawie zawału, jak było rykowisko. Słyszałem non stop że ryczą jakieś jelenie. Widziałem oczy przez czołówkę co chwilę, ale biegały. Nagle kurwa stop, na drodze stoją jebańce wielkie jak chuj, ledwo wyhamowałem. I nie zejdą, one na mnie xd Wróciłem wtedy 2 godziny później do domu, bo musiałem objechać. Podjeżdżałem ze 3 razy i ni chuja, wyłażą na drogę i nie pozwalają przejechać. Stoją.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

360 916 + 112 = 361 028

Tak wygląda obietnica przygody. I bólu:) Pogoda rewelka, ruch, jak nawet na wolny dzień znośny. Choć kozakiem to dziś niebyłem. Za to kozak, wielki jak bydlę, był.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rowerowy Równik

41piorunów

360 755 + 120 + 41 = 360 916

Wczoraj krócej, dzisiaj dłużej.

Połowa trasy po lasach, szutrach i ujebach, bo na 32 stopnie i nieustanną lampę najlepszy jest lasu cień :grinning: Trochę się ugrzałem. Stąd zupełnie jak nie ja, stanąłem nawet na jakąś zapieksę, żeby schłodzić lekko łeb. Zwłaszcza, że jechało mi się przyjemnie, więc nieraz się trochę zagalopowałem po ładniejszym szuterku, to i przegrzać się w mojej formie, a raczej jej braku, to nic trudnego. W każdym razie - fajnie :stuck_out_tongue_winking_eye:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*

zdobyte. Przechodzimy dalej.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Rowerowy Równik

32piorunów

360 678 + 77 = 360 755

Dawno nie było wycieczki rowerowej. Razem z @scorp <3 zaplanowaliśmy trasę po kwadraty. Kazałam mu solidnie podjeść przed wyjściem co by mi potem nie stękał że nie ma siły. Wsunął 1200 kcal z makaronu, sosu i sera. U mnie wleciało 1000 kcal, bułeczki z serem camembert. Kichy zapchane, to można lecieć. Wysmarowaliśmy się jeszcze spf 30, bo pełna lampa a wychodziliśmy przed 13, czyli w największy skwar.

Nie spodziewałam się, że tak bajecznie będzie się jechać. 😀 Słońce jakoś specjalnie nie grzało podczas samej jazdy, lekki wiatr wystarczająco ostudzał. Ale to jak gnaliśmy jak na nas to jestem zaskoczona. Nie spodziewałam się, że na swoim crossie dam radę cisnąć z taką prędkością. Co piknięcie auto lapu (mam ustawiony co 5km) to mordka się cieszyła. Na 30 kilometrze przerwa na BP, uzupełnić płyny, zjeść loda kaktusa oraz wybombić dzika. W drodze na Hel sporo korków, miło się mijało auta. Przy 55 km pauza na batonika. Na 60 kilometrze ponownie pit stop w celu uzupełnialenia bidonów. Tak jak słońce generalnie nie przeszkadzało nam bezpośrednio, to jednak pić bardzo się chciało i szybko nam schodziły płyny z bidonów. Ostatnie 10 kilometrów to już czysta przyjemność - wjazd do Gdyni z Kosakowa, zjazd z Pogórza, autostradą rowerową przy terminalu kontenerowym i rundka przez centrum do domu. Kilometraż idealnie dobrany, bo już jadąc przez Gdynie, lekkie zmęczenie wychodziło. Overall, było super. I do tego ładnie się opaliliśmy. 😎

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Hydepark

8piorunów

Siema rowerowe świry, wracam powoli po dłuższej przerwie na rower i jest szansa że będę jeździć bardziej po zmroku. Mam obecnie  Lezyne Macro Drive 1100XL
która w warunkach miejskich niestety wkurwia ludzi z naprzeciw. Poleci ktoś coś podobnej mocy z odcięciem?
Jeszcze jakby miało montaż gopro od góry żebym zapiął pod licznikiem na frontbarze to już będzie ideolo

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

15piorunów

Oho. Nękają kontuzje po których powrócę jak Feniks.
Wczoraj wkurwienie lvl 90000 bo znów awaria poważna w domu i miałem nie biegać ale musiałem to rozruszać niestety na prochach. Ale tempo prawie rekordowe.
A z rana masaże i tejpy. XD dziś rower albo basen jescze nie wiem. Waga pokazała znów mniej. Chyba w chudnięciu jestem dobry.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

118piorunów

Nie no, spotkałem dzisiaj najgorszy rodzaj pedalarza.

Byłem sobie zrobić krótkie kółko, wjechałem na ścieżkę i już widzę za sobą szosowca. Ja se pyrkam lekko, bo betonoza w nogach dzisiaj, a ten widzę że tam ciśnie, staje na pedały, to pewnie zaraz mi tu tylko mignie jak strzała.

A jednak w końcu po zadziwiająco długim czasie dojeżdża zziajany (a ja bazunia i w telefonie muzę zmieniam) i zamiast jak każdy normalny człowiek kiwnąć, powiedzieć cześć i se jechać, to się zrównuje i zagaduje.

W niecałe 5 minut wspólnej jazdy zakomunikował mi że:

* właśnie wrócił z Alp i ma stamtąd koszulkę, którą ma na sobie

* wybudował dom niedaleko, bo jest turbo bogaty po pracy za granicą

* ma za⁎⁎⁎⁎sty rower za 100 tysięcy milionów tryliardów

* takiego garmina jak ja to miał jak zaczynał, teraz ma 20 garminów i trzy w majtkach

* jego szosa jest tak wybitna, że zmieści oponę gravelową i jak chce to wjedzie wszędzie i on tu był we wszystkich lasach i wszystkich ścieżkach (nie wejdzie swoją drogą, zerknąłem xd, rower też k⁎⁎wa tani trek, a pi⁎⁎⁎⁎li, nie mówiąc o lasach, rower wygląda jak nówka xdd)

* ma formę życia i go śmieszą tutejsze górki, bo w Alpach to było, 20k przewyższeń i nawet go nie ruszyło

Po czym po tym zbędnym słowotoku pochwały wobec samego siebie, stwierdził, że odbija i jedzie se w lewo.

Miałem dość tej jego obecności, ale tak stwierdziłem, że odbija przecież na podjazd. Ja bez formy, jedna noga, gravel nie szosa, ale jednak mnie zirytował, to jedziem za nim xd Podjazd śmieszny.

Pojechałem, dogoniłem, na podjeździe kiwnąłem ręką i docisnąłem na jednej sprawnej xd Widziałem, że zaczął coś cisnąć, aż czerwony cały ryj, ale okazało się, że Alpy to on widział w telewizji najwyżej. Bo jak taka góreczka go wykończyła, a robi go jednonogi śmieciuch po pół roku przerwy na rowerku za 4k, a nie miliony, to sorry :grinning:

Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.

Osobistość1piorunów

@npnptcn

Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.

Żyjemy w epoce posyprawdy, może koleś ma nieźle pod kopułą i jest tym, no, identyfikuje się jako Armstrong xD

Pokaż więcej komentarzy (34)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

40piorunów

360 317 + 128 + 14 + 3 + 3 = 360 465

Aby dzień wolny uświęcić wpadłem na sprytny pomysł, aby wyjść na rower (wiem, nie tego się Państwo spodziewali ale proszę dać mi szansę - dalej będzie równie nieciekawie jak na wstępie).

Pomysł nieco uszczegółowiłem i finalnie stanęło na tym, że pojadę zobaczyć domki w Słupsku skąd, pod wiatr, a jakże, powrócę na białym kon... Rowerze do stolicy Pomorza środk... Znaczy się do zadupia zwanego Koszalinem (takie miasto obok Mielna gdyby ktoś właśnie chciał wyjąć z zanadrza atlas lub globus aby sprawdzić, gdzie ów się znajduje (Koszalin, nie atlas ani nie globus).

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Najpierw odprowadziłem @vvitch do kołchozu, wszak pracować musi ktoś, aby nie pracować mógł ktoś, a następnie, droga nieco okrężną, pojechałem na coś, co nosi dumną nazwę dworca PKP, choć od dłuższego czasu jest dziurą w ziemi (tej ziemi).

Pociąg dowiózł na start moje niewyspane jestestwo planowo. Skomplikowany proces wytaczania się z miasta rozpocząłem od wizyty w Maku, w którym drogą kupna nabyłem kawę i coś na ząb (nie był to ból gdyby ktoś pytał).

Całkiem wygodnymi drogami dla rowerów wyturlałem się na północ miasta. DDR są wygodne , ale najazdy z kostki wymyślił chyba ktoś, kto hobbystycznie zajmuje się albo brukarstwem albo świętowaniem Dnia Niepodległości w Warszawie. Tak czy siak, wyturlałem się w odmęty okolicznych wiosek, podziwiając po drodze cuda i dziwy, których szczegółowego zapamiętania powodów nie odnalazłem. Minąłem się jednak ze znaczną ilością rolników w swych pięknych maszynach, które zajmowały na ogół półtora pasa ruchu, krową, która nie patrzyła w moją stronę, psem, który doprowadził mnie kawałek kłapiąc zębami i kotem, który też nie patrzył w moją stronę. Kiedy już znudziło mi się turlanie po wioskach, postanowiłem wyjechać na starą DK6 i powrócić w nieco bardziej znane mi rejony. Temperatura, kiedy dobiła do 30 kresek została na tym pułapie już niemal do końca. Wiatr nie malał, choć nie był aż tak upierdliwy jakby mógł być. Ot, pogoda jaką lubię:)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

@Mordi Na maturze 100 pro. Opis piękny, barwny, o niczym, jak większość jazd na rowerze. Zatwierdzam, 10/10.

Gruba ryba1piorunów

A mijałem dzisiaj w Kleszczach dwójkę, się zastanawiałem czy to nie wy, ale widać to nie wy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

35piorunów

360 227 + 4 + 6 + 3 + 5 + 4 + 6 + 4 + 10 + 22 + 4 + 7 + 4 + 11 = 360 317

Kilometry przerużne od początku tygodnia.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

360 101 + 73 = 360 174

1200 m. up. Test nowego suportu i klocków z tyłu.

Ostatnie dwie górki pociśnięte niemal na maksa - wpadły rekordy (PB) i to konkretne. Jedna górka 900 metrów i 16% średnio, druga podobnie 900 metrów i 13% :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Rowerowy Równik

23piorunów

360 053 + 5 + 3 + 3 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 8 + 8 = 360 101

Pracodomy z całego tygodnia.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Przekombinowałem. Efekt uboczny - zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (150 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.