Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyroda

Gruba ryba

w Ciekawostki

44piorunów

Fantastyczne łopatonogi :dragon_face: Łopatonogi (Remipedia) to jedyne obecnie znane skorupiaki, które są jadowite – zamieszkują głębokie, wypełnione wodą morską jaskinie i z wyglądu przypominają trochę małe, blade wije o segmentowanych ciałach i licznych odnóżach.

Niektóre rodziny łopatonogów otrzymały dość wyjątkowe nazwy. Godzillidae zawdzięczają swoją nazwę jednemu z najsłynniejszych potworów w historii, a sklasyfikowany w obrębie tej rodziny Godzillius robustus to największy aktualnie znany gatunek łopatonoga osiągający oszałamiające 4,5 centymetra długości. Do znanych z kultury popularnej olbrzymich potworów kaijū nawiązują też nazwy innych rodzin łopatonogów – nazwa Kumongidae została zainspirowana Kumongą, olbrzymim pająkiem, Angirasu to japońskie imię potwora Anguirusa, gigantycznego jaszczura i pierwszego przeciwnika Godzilli, a Pleomothra to nazwa nawiązująca do Mothry, gigantycznej ćmy. Morlockiidae to z kolei rodzina łopatonogów, której nazwa nawiązuje do fikcyjnej, przystosowanej do życia pod ziemią rasy Morloków z Wehikułu czasu Herberta George'a Wellsa.

Niektóre łopatonogi wyłamują się z tego trendu – Xibalbanus tulumensis żyjący w podwodnych jaskiniach na Jukatanie otrzymał nazwę inspirowaną nazwą zaświatów z mitologii Majów. Zaświaty te, znajdujące się pod powierzchnią ziemi i zamieszkiwane przez byty związane ze śmiercią i chorobami, były nazywane Xibalba, czyli „Miejsce strachu”. Według wierzeń Majów, można było przedostać się do nich przez systemy jaskiń.

Łopatonogi, podobnie jak wiele innych stworzeń, które przystosowały się do życia w jaskiniach, są zupełnie ślepe i mają blade, pozbawione pigmentu ciała. Wyostrzony węch ułatwia im lokalizowanie zdobyczy – podczas polowania starają się wstrzyknąć ofierze mieszankę jadu i enzymów trawiennych, choć potrafią też odfiltrowywać pokarm z wody. Pływają „na plecach” i z reguły powoli.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU3piorunów
Gruba ryba1piorunów

@Opornik Fajnie widać, jak pływają :smiley: Ale to światło pewnie było dla nich szokiem.

GURU2piorunów

@Apaturia ciekawe, nie mogli się nadziwić skąd tam w czarnej jaskini tyle zwierząt, skoro nie ma słońca więc i roślin. Okazało się że krewetki skubią bakterie na skałach żywiące się metanem i siarkowodorem i czym tam jeszcze.

GURU1piorunów

@Apaturia

światło pewnie było dla nich szokiem.

Wszystkie te zwierzaczki tam nie mają oczu.

Gruba ryba3piorunów

@Opornik A to jest akurat ciekawa sprawa - pomimo braku oczu, część gatunków zwierząt, które żyją w jaskiniach, zachowuje szczątkową wrażliwość na światło i stara się od niego uciekać.

GURU1piorunów

@Apaturia może mechanizm obronny, w świetle mogą łatwo paść ofiarą zwierzaczków widzących

Gruba ryba4piorunów

Ciekawe stworzonka.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Ciekawostki

69piorunów

Mieszkańcy otchłani :black_circle: Jaskinia Krubera, znajdująca się w obrębie masywu Arabika w Wielkim Kaukazie na terytorium Abchazji, to jedna z dwóch najgłębszych jaskiń na świecie – jej najniżej położony zbadany punkt znajduje się na głębokości 2199 ± 20 metrów poniżej poziomu wejścia. Nieco wyżej, na głębokości 1980 metrów, natrafiono na występujące wyłącznie w tej jaskini skoczogonki z gatunku _Plutomurus ortobalaganensis_, które są obecnie uznawane za najgłębiej żyjące zwierzęta lądowe.

Skoczogonki to blisko spokrewnione z owadami, maleńkie stawonogi dorastające maksymalnie do kilku milimetrów długości. Plutomurus ortobalaganensis to gatunek, który prawdopodobnie przystosował się do życia w środowisku głębokich jaskiń całkiem niedawno – jak wiele innych troglobiontów, czyli organizmów żyjących wyłącznie w jaskiniach, nie ma oczu, jednak jego ciało wciąż zawiera pigment nadający mu szarawy kolor. Jego pokarmem są grzyby i rozkładająca się materia organiczna, a żeby zorientować się w otoczeniu, posługuje się czułkami i chemoreceptorami.

Tytuł najgłębiej żyjącego organizmu wielokomórkowego należy do stworzenia wodnego, a dokładnie do półmilimetrowego nicienia _Halicephalobus mephisto_. Gatunek ten odkryto w 2011 roku w Południowej Afryce, w wodach gruntowych wypełniających głęboko położone szczeliny skalne. Obecność nicienia odnotowano na głębokościach 900 metrów, 1300 metrów i na rekordowej jak na razie głębokości 3600 metrów pod powierzchnią ziemi – jak skomentował jeden z jego odkrywców, Tullis Onstott, widok nicienia „przeraził go w pierwszej chwili na śmierć”, ponieważ nie spodziewał się ujrzeć „małych, wijących się żyjątek” w wodzie z takiej głębokości. Halicephalobus mephisto żyje w wodach gruntowych liczących sobie między 3000 a 12000 lat i odżywia się bakteriami. Z uwagi na jego przystosowanie do życia w ekstremalnych warunkach na dużych głębokościach, nadano mu nazwę gatunkową inspirowaną postacią Mefistofelesa.

Ostatnie zdjęcie: ten pojawiający się swego czasu w memach jegomość to nie jest Halicephalobus mephisto, jak czasem można przeczytać w internetach. To zdjęcie bezkręgowca Lepidonotopodium piscesae, który żyje w pobliżu pacyficznych kominów hydrotermalnych.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU1piorunów

@Apaturia widziałaś ten filmik od o bakteriach żyjących wiele km. pod ziemią? Ciekawe.

Gruba ryba1piorunów

@Opornik Tego odcinka akurat nie kojarzę, dzięki za info :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Ciekawostki

90piorunów

Smocze dzieci :dragon: W 1689 roku słoweński przyrodnik Janez Vajkard Valvasor napisał, że po intensywnych opadach deszczu w okolicach Vrhniki woda wypłukuje czasem na powierzchnię dziwne stworzenia zamieszkujące jaskinie – blade, ślepe, podobne do węży „smoczęta”, które lokalna ludność bierze za nierozwinięte potomstwo smoków.

Stworzenia te to tak zwane odmieńce jaskiniowe (Proteus anguinus), ślepe płazy jaskiniowe o bladych, wężowatych ciałach i małych, cienkich kończynach, dorastające zwykle do 20 – 30 cm długości i występujące w jaskiniach krasowych Alp Dynarskich. Ich bladoróżowa, częściowo przezroczysta skóra sprawia, że w niektórych językach określa się je czasem jako „ludzkie ryby”.

Odmieńce prowadzą całkowicie wodny tryb życia i są znakomicie przystosowane do życia w całkowitych ciemnościach – mają mocno wyostrzony węch i smak, potrafią wykrywać bardzo małe stężenia związków organicznych zawartych w wodzie, a także odbierać fale dźwiękowe i wibracje podłoża w taki sposób, by łatwo lokalizować ich źródło. Posiadają wyspecjalizowane narządy zmysłowe umożliwiające im wykrywanie słabego pola elektrycznego innych zwierząt, możliwe też, że wyczuwają pole elektromagnetyczne Ziemi i wykorzystują je w orientacji.

Odmieńce znakomicie pływają, jednak bardzo rzadko ruszają się z miejsca, choć ich siedliska z reguły są ubogie w pokarm. Rekordowy odnotowany jak dotąd osobnik nie opuścił swojego „domu” przez 2569 dni, czyli przez ponad siedem lat, mimo że mógłby w tym czasie popłynąć gdzie indziej, żeby poszukać pokarmu czy towarzystwa. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach odmieńce rozmnażają się w naturze, ponieważ ich gody zaobserwowano jak dotąd jedynie u osobników trzymanych w niewoli.

Fakt, że odmieńce żyją na mocno zwolnionych obrotach, przekłada się w pewnym stopniu na długość ich życia, która jest znacznie większa niż przeciętna długość życia u innych zwierząt podobnych rozmiarów. Przeciętnie żyją 58 – 68 lat, a według niektórych źródeł mogą żyć nawet ponad 100 lat.

W 1986 roku odnaleziono specyficzną odmianę odmieńca jaskiniowego, która występuje wyłącznie w jaskiniach w okolicy Črnomelj na Słowenii, na obszarze mniejszym niż 100 km². Czarny odmieniec jaskiniowy (Proteus anguinus parkelj), jak wskazuje nazwa, ma czarną lub ciemnobrązową skórę, osiąga też większą długość ciała i ma prawie normalnie rozwinięte, wrażliwe na światło oczy.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Tytan5piorunów

@Apaturia świetne zwierzę domowe. Na rok o nim zapomnisz, a ten się nawet z miejsca nie ruszył.

Osobistość1piorunów

@Fingal tylko jak do domu zmiescisz zalaną jaskinie :smiley:

Fenomen1piorunów

@Apaturia to sa aksolotle inaczej? Z tego co pamiętam larwalne postacie innego gatunku, który po prostu nie rozwija się dalej i zawsze pozostaje w niedorozwiniętej formie.

Gruba ryba2piorunów

@Budo Nie, nie, aksolotle nie żyją pod ziemią, no i występują w zupełnie innej części świata. Nawet nie są blisko spokrewnione z odmieńcami jaskiniowymi, chociaż faktycznie pod pewnymi względami wyglądają trochę podobnie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Zwierzęta

29piorunów

Susły wychodzą z zimowych nor. Pogoda zdecyduje o ich tegorocznym sukcesie rozrodczym

Po tygodniu chłodów i przymrozków rozpoczyna się wyraźne ożywienie w koloniach susłów na rozległych, suchych łąkach na południu Polski. Dopiero teraz, wraz z kolejnym ociepleniem, na powierzchni zaczynają pojawiać się samice, przystępując do godów. Pogoda w najbliższych dwóch

Lider

w Hydepark

55piorunów

Poszedłem nad Bóbr zobaczyć bobra, a tu dziką świnie spotkałem 😁

Gruba ryba2piorunów

@suseu dawaj go do pułapki

Lider7piorunów

@roadie zostawiłem go w spokoju, na co susłowi dzik w norce?

Gruba ryba1piorunów

@suseu w pułapce

Gruba ryba2piorunów

@suseu spierdalałbym dalej niż widzę

Lider8piorunów

@Tomoe Co prawda dzik był blisko, ale był młody i ciekawy dlatego podszedł, po czym jak my się ruszyliśmy to spierdzielił w moment xD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Ciekawostki

62piorunów

Rybki jak z horroru :fish: Ryby przystosowane do życia w całkowicie ciemnych jaskiniach mają bladą, cielistą, pozbawioną pigmentu skórę i najczęściej nie mają oczu, co może wyglądać dość upiornie. Brak wzroku rekompensują im mocno wyostrzone inne zmysły, takie jak smak i węch.

U jaskiniowej formy lustrzenia meksykańskiego (Astyanax mexicanus) oczy kształtują się co prawda w fazie embrionalnej, jednak w późniejszych stadiach rozwoju zanikają. Ten gatunek ryby jest dość wyjątkowy, ponieważ ma zarówno normalną formę występującą w wodach na powierzchni, jak i formę jaskiniową, zwaną popularnie ślepczykiem jaskiniowym. W zależności od populacji, ślepczyki mogą być zupełnie pozbawione oczu, jak te występujące w jaskini Pachón, lub mogą mieć szczątkowo zachowane oczy i nawet w pewnym stopniu zachowany wzrok, jak osobniki z jaskini Micos. Forma jaskiniowa lustrzenia meksykańskiego wykształciła się stosunkowo niedawno, mniej niż dwadzieścia tysięcy lat temu.

Ryby reprezentujące formę normalną i jaskiniową mogą się rozmnażać - ich potomstwo prezentuje zwykle mieszankę cech rodziców, może mieć np. mniejsze oczy, słabszy wzrok, braki w pigmentacji czy zmieniony rytm aktywności dobowej. Takie hybrydy powstają w niektórych regionach w warunkach naturalnych, gdy lustrzenie z wód powierzchniowych zostają spłukane do jaskiń podczas powodzi.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Kosmonauta1piorunów

Ślepczyk :)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Ciekawostki

94piorunów

Koza, która mdleje jak na zawołanie. Koza mdlejąca, zwana też miotoniczną, to amerykańska rasa kóz, która charakteryzuje się dziwną przypadłością: osobnik przestraszony lub podekscytowany potrafi „omdleć” – drętwieje i niejednokrotnie po prostu pada na plecy lub na bok z wyciągniętymi przed siebie kopytkami. Stan ten przechodzi, ale koza zwykle potrzebuje chwili, żeby się pozbierać.

Może to wyglądać zabawnie, jednak przyczyna tych „omdleń” jest niekoniecznie zabawna. Wywołuje je miotonia wrodzona, choroba nerwowo-mięśniowa spowodowana mutacją w obrębie genu CLCN1. Mutacja ta zaburza gospodarkę chlorkową w mięśniach szkieletowych – w rezultacie pod wpływem stresu lub ekscytacji mięśnie napinają się, po czym pozostają napięte dłużej niż powinny i rozluźniają się z opóźnieniem. Mimo że popularnie określa się to jako „omdlenie”, nie wiąże się to z utratą przytomności.

Kozy mdlejące pojawiły się w latach 80. XIX wieku w Tennessee i zyskały popularność z uwagi na fakt, że nie były w stanie przeskakiwać przez ogrodzenia wyższe niż pół metra, co ograniczało ryzyko ucieczki. Bywały też dołączane do innych kóz jako dogodne ofiary dla drapieżników, ponieważ w przypadku ataku nie były w stanie od razu uciekać razem z pozostałymi. Będąc łatwiejszym łupem, odciągały uwagę napastnika od reszty stada.

Kozy mdlejące są przeciętnie mniejsze od innych, mają szersze grzbiety i pyski oraz dość charakterystyczne, wyłupiaste oczy, a pod względem zachowania są ciche, czujne i łagodne. Koźlęta często nie wiedzą, jak radzić sobie z miotonią, z tego też powodu częściej zdarza im się przewracać lub nawet panikować podczas ataku. Kozy dorosłe są w stanie reagować z większym opanowaniem i po prostu przeczekują zesztywnienie.

https://www.youtube.com/watch?v=xsAgNl1p974

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU9piorunów

Biedne 😭

Kosmonauta2piorunów

Chyba jestem ludzkim odpowiednikiem takiej kozy. Jak zobaczę krew to przez ciało przechodzi mi taki jakby prąd i przez chwilę jestem odrętwiały a mięśnie jakby traciły siłę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Ciekawostki

40piorunów

Kozy i bezoary :goat::rock: Koza bezoarowa (Capra aegagrus aegagrus) występująca w południowo-wschodniej Anatolii i na Bliskim Wschodzie jest uznawana za przodka kozy domowej – jest dość duża, osiąga nawet metr wysokości w kłębie i ma ostre, szablaste rogi, które u samców mogą dorastać do półtora metra długości. Dlaczego jednak „bezoarowa”?

Bezoar to nazwa wywodząca się z języka perskiego i oznaczająca dosłownie „odtrutka”. Nazywano w ten sposób podobne do kamieni, zbite bryłki niestrawionych substancji takich jak włosy, włókna i żywice roślinne znajdowane niekiedy w przewodach pokarmowych zwierząt. Bezoary często formują się w żołądkach przeżuwaczy, a u niektórych są spotykane bardzo powszechnie – między innymi właśnie u kozy bezoarowej.

Przekonanie, że bezoar jest niezawodnym remedium na wszelkie trucizny, narodziło się na Bliskim Wschodzie i w Indiach, a w Europie rozpowszechniło się w okolicach XI i XII wieku. Szczyt popularności bezoarów w lecznictwie europejskim przypada na XVI wiek, choć na ich zakup mogli sobie pozwolić przede wszystkim ludzie zamożni – zazwyczaj wrzucano je w całości do napojów lub ścierano je na proszek, dodawano do wody lub wina i wypijano w takiej postaci, wierząc, że bezoar ma moc neutralizowania nawet śmiertelnych trucizn. Popularne było również ozdabianie bezoarów i oprawianie ich w biżuterię, która miała chronić noszącą ją osobę przed zatruciem. Szczególnie duże egzemplarze przerabiano nawet na bogato zdobione naczynia do picia. Pozyskiwanie bezoarów szybko przestało się ograniczać tylko do kozich żołądków i zaczęto ich poszukiwać także w przewodach pokarmowych innych, bardziej egzotycznych przeżuwaczy, jak wielbłądy, alpaki czy lamy. Popularne było też, jak można się spodziewać, fałszowanie bezoarów.

Bezoary z uwagi na swój skład chemiczny podobno rzeczywiście mogą neutralizować toksyczne związki arsenu zawarte w arszeniku i w podobnych do niego substancjach, które w średniowieczu bywały używane jako trucizny – trudno jednak powiedzieć, na ile mogło to być pomocne w praktyce.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba

w Ciekawostki

84piorunów

Koza zrobiona w jednorożca :goat::arrow_right::unicorn_face: Na początku XX wieku amerykański biolog William Franklin Dove, opierając się na doniesieniach o tradycyjnych afrykańskich i nepalskich praktykach łączenia rogów u niektórych zwierząt, przeprowadził serię eksperymentów. Polegały one na przeszczepianiu zawiązków rogowych u cieląt, jagniąt i koźląt w taki sposób, by z czaszki zwierzęcia wyrastał pojedynczy, umieszczony pośrodku czoła róg. Próby te zakończyły się sukcesem – prawdopodobnie najsłynniejszym rezultatem eksperymentów Dove'a był tak zwany Bykorożec (ang. Unibull), jednorogi byk. Po osiągnięciu wieku dorosłego Bykorożec został przywódcą stada i zgodnie z doniesieniami, potrafił bardzo skutecznie używać swojego pojedynczego rogu do obrony.

Pod koniec lat 70. eksperymenty Dove'a zafascynowały Oberona Zella, znanego też jako Otter G'zell - ekscentrycznego amerykańskiego twórcę inspirującego się nurtami neopogańskimi, okultyzmem i w tamtym czasie również kryptozoologią. Zell zaczął studiować przekazy o jednorożcach i innych mitologicznych stworzeniach, a w 1977 roku wraz z żoną założył stowarzyszenie o nazwie Ecosophical Research Association powiązane z założoną również przez niego organizacją religijną. Celem stowarzyszenia miało być badanie korzeni mitów, w tym także mitu o jednorożcu, i poszukiwanie ich prawdziwego wytłumaczenia.

Opierając się na eksperymentach Dove'a oraz na własnej wiedzy zdobytej w trakcie studiów, Zell założył farmę „jednorożców” w ramach projektu nazwanego przez niego The Living Unicorns Project. Pierwszym krokiem było skrzyżowanie kozy angorskiej z kozą saaneńską, by uzyskać puszyste, brodate, białe kozy o proporcjonalnie dłuższych nogach, które w miarę możliwości będą przypominać jednorożce ze średniowiecznych tapiserii. Kolejnym krokiem była, jak można się spodziewać, ingerencja chirurgiczna.

W 1984 roku Zell opatentował swoją metodę „tworzenia jednorożców” i na przestrzeni kilkunastu lat pokazywał się ze swoimi zmodyfikowanymi kozami na festynach historycznych w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie, budząc zrozumiałe zainteresowanie. Jeden z jego koziołków o imieniu Lancelot był pokazywany w słynnym Ringling Bros. and Barnum & Bailey Circus, gdzie był reklamowany jako prawdziwy jednorożec, wzbudzając zarówno zachwyty, jak i kontrowersje. W myśl umowy zawartej z Ringling Bros., Zell musiał zachować milczenie w temacie pochodzenia Lancelota – zamiast tego rozpropagowano historię, jakoby „prawdziwy jednorożec” przez przypadek zawędrował do namiotu cyrkowego.

Lancelota kilkakrotnie poddawano badaniom i oględzinom, żeby ustalić, czy działalność Zella nie nosi znamion znęcania się i okaleczania zwierząt. Prześwietlenia wykazały, że pojedynczy róg najpewniej pojawił się u koziołka w wyniku interwencji chirurgicznej przeprowadzonej krótko po narodzinach, a więc podobnie, jak miało to miejsce w eksperymentach Dove'a. Formalnie zarzutów nigdy nikomu nie postawiono, choć ostatecznie Lancelot był pokazywany w cyrku tylko przez dwa lata, a nie dłużej, jak początkowo planowano.

Zell skończył z „tworzeniem jednorożców” przed 1990 rokiem, patent na metodę wygasł dwa lata później, a ostatni zmodyfikowany osobnik z jego stadka zakończył życie w 2005 roku. Czaszkę swojego pierwszego „jednorożca” podobno zachował jako pamiątkę.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Osobistość7piorunów

To teraz o psach z dwoma ogonami

Gruba ryba16piorunów

@mk-2 Do patrolu policji z psem podbija pijaczek, kładzie się na ziemi i zagląda psu pod brzuch.

-Panie, co pan robi?

-A bo mi kolega powiedział, że tu stoi pies z dwoma chujami.

[ badum-tss ]

Gruba ryba13piorunów

@Apaturia Hipisi: cywilizacja to zło, trzeba żyć bliżej natury

Też hipisi:

Gruba ryba7piorunów

@ten_kapuczino Ten gość ma zasadniczo ciekawy życiorys, założył nawet na jakimś etapie "szkołę magii" wzorowaną na Hogwarcie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

52piorunów

Bardzo małe uszka :goat: Kozy rasy American Lamancha, znanej także po prostu jako Lamancha, są jedną z najbardziej rozpoznawalnych ras kóz na świecie z uwagi na swoje niezwykle małe i krótkie uszy. Rasa ta została oficjalnie zarejestrowana w latach 50. XX wieku i wywodzi się prawdopodobnie od hiszpańskich kóz mlecznych o krótkich uszach, które w XVI wieku trafiły do Ameryki.

Rozróżnia się dwa podstawowe typu uszu u tych kóz: krótsze gopher ear nie przekraczające długości około dwóch i pół centymetra oraz nieco dłuższe elf ear o długości do około pięciu centymetrów. Choć mogłoby się wydawać, że takie kozy mogą mieć problemy ze słuchem, w rzeczywistości słyszą zupełnie dobrze – ponieważ jednak ich uszy są lekko zawinięte i łatwiej zbierają się w nich zanieczyszczenia, są nieco bardziej podatne na infekcje.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Lider

w Hydepark

49piorunów

Fenomen5piorunów

@suseu na takich zbiornikach uczyłem się biologii jako dzieciak. Sitko z pończochy, kilka słoików, selekcja w domu do kilku małych akwariów. Larwy ważek, wirki, plankton, pijawki... kijanki traszek jako jackpot, zdarzały się. Przebrzydła larwa pływaka żółtobrzeżka. Książka-biblia: "Zwierzęta bezkręgowe naszych wód". Świat pod lustrem wody jest brutalny - dla mnie jednak na swój sposób doskonały.

Osobistość1piorunów

@suseu Mam podobne z moich spacerów :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Polska

11piorunów

Z kamerą wśród... rybołowów. Leśnicy z Nidzicy transmitują życie ptaków

Leśnicy z nadleśnictwa Nidzica na Mazurach udostępnili internautom transmisję z kamery pokazującej życie w gnieździe rybołowów. Internauci nie tylko podglądają ptaki, ale też dyskutują o tym, co one robią. Rybołowy mają gniazda w pobliżu płytkich i przejrzystych zbiorników

Gruba ryba

w Ciekawostki

63piorunów

Koza pół na pół. Valais Blackneck to szwajcarska rasa kóz o charakterystycznym umaszczeniu: do połowy są czarne, od połowy są białe, dodatkowo mają bardzo długą sierść. To rasa tradycyjnie łączona ze szwajcarskim kantonem Valais, hodowana głównie dla mięsa, skór oraz w celu oczyszczania alpejskich krajobrazów z niskich zarośli.

Nieco podobne umaszczenie mają angielskie kozy rasy Bagot (ostatnie zdjęcie), choć u nich czarna jest tylko głowa i szyja. Kozy te wywodzą się od kóz hodowanych w średniowieczu na obszarze doliny Rodanu i prawdopodobnie trafiły do Anglii za sprawą powracających z krucjat krzyżowców. Nie mają obecnie większego znaczenia gospodarczego i są hodowane głównie jako „żywe kosiarki”, między innymi na obszarach przyrody chronionej w Walii, Kent i Canterbury.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Osobistość1piorunów

Normalnie jakby z dwóch zespawane po wypadku. 😁

GURU

w Wiadomości Świat

8piorunów

Delfiny umierają w męczarniach. Naukowcy alarmują. "Zjawisko może się nasilać"

Badania wykazują coraz agresywniejsze zachowania wśród fok. Te pozornie nieszkodliwe ssaki znajdują ofiarę w ... delfinach. To niepokojące zjawisko zostało dostrzeżone przez organizacje zajmujące się ochroną dzikiej przyrody w Wielkiej Brytanii. [...] Według badań i obserwacji

Gruba ryba

w Ciekawostki

90piorunów

Koza jak z innej planety :goat:👽 W sieci często można natknąć się na zdjęcia dziwnie i nierzadko trochę strasznie wyglądających kóz opisywanych jako kozy damasceńskie. Koza damasceńska, znana też w różnych regionach jako koza z Aleppo, Halep, Shami, Chami lub Baladi, to rasa mlecznych i mięsnych kóz bardzo popularna na Bliskim Wschodzie – kozy te wyróżniają się długimi, obwisłymi uszami, wypukłym profilem pyska i krótką sierścią.

Wbrew temu, co można przeczytać w internetach, większość z nich przypomina zwyczajne kozy, tyle że z nieco przykrótkimi, garbatymi pyskami i długimi uszami. Osobniki, które popularnie pojawiają się na zdjęciach i przypominają jakieś przedziwne, groteskowe stwory z innych zakątków galaktyki to kozy charakteryzujące się ekstremalną brachycefalią, czyli krótkogłowiem – takie mopsy i buldogi w świecie kóz. Oprócz tego niektóre mają silny przodozgryz oraz przycinane i specjalnie formowane uszy, co ma jeszcze bardziej podnieść ich atrakcyjność. Osobniki prezentowane na popularnych na Bliskim Wschodzie wystawach i uznawane za najpiękniejsze oraz za najbardziej wyjątkowe osiągają niekiedy zawrotne ceny i bywają wyceniane na kilkanaście, a nawet na kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Na ostatnim zdjęciu dla porównania "normalna" koza damasceńska.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Specjalista3piorunów

@Apaturia ta koza ma kazirodczy vibe

Gruba ryba4piorunów

@Hospodar Bardzo możliwe. Mechanizm jest pewnie podobny jak przy rozmnażaniu "dziwnych" wariantów innych zwierząt: pojawia się jakaś cecha, którą ktoś uzna za ładną i potem krzyżuje się osobniki wsobnie, żeby tę cechę utrwalić.

Specjalista1piorunów

@Apaturia albo jakiś znudzony pastuch chciał dowieść w praktyce istnienia telegonii 😆 Twoja wersja jest bardziej prawdopodobna :grinning:

GURU3piorunów

2 i 3 zdjęcie, to rzeczywiście ufo

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Wiadomości Polska

3piorunów

Nad Polską pojawią się setki tysięcy ptaków. Wiemy, kiedy patrzeć w niebo

Zbliża się kulminacja wiosennej migracji ptaków. Ale już teraz można zobaczyć i usłyszeć wiele gatunków wracających do Polski z ciepłych krajów. Część ptaków, choćby bociany, wróciła do naszego kraju pod koniec lutego. Inne przylatują teraz, a na ostatnie - m.in. żołny i