Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pravda

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Dzis w Kommersancie:

1. W Genewie wznowiono negocjacje między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Ukrainą w sprawie uregulowania konfliktu

2. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło, że zagraniczne służby specjalne mają dostęp do korespondencji w Telegramie

3. Rosatom i Siergiej Szyszkalew rozpoczęli procedurę wzajemnego wykupu udziałów w spółce zarządzającej Delo

4. Zakupy szczepionek przeciwko zapaleniu opon mózgowych na początku 2026 r. spadły o 64%

5. Minister spraw zagranicznych Estonii Tsahkna dopuścił możliwość umieszczenia broni jądrowej w kraju

6. Rosjanie zaczęli częściej kupować produkty własnej marki detalistów EKSKLUZYWNE

7. Burmistrz Cherepovca Roman Masłow zostanie nowym senatorem z regionu Wologda EKSKLUZYWNE

8. FT: Christine Lagarde przedterminowo opuści stanowisko szefa EBC

9. Co oglądać podczas olimpiady 18 lutego

10. Ethereum ponownie stało się liderem spadków w wynikach tygodnia INWESTYCJE

11. Dlaczego wycieczki świąteczne zyskują na popularności RECENZJA

Przetlumaczylem tylko pierwsza czesc art nr 6 - ale chyba oddaje ducha preferencji zakupowych Rosjan:

Konsumenci przywiązali się do marek

Rosjanie zaczęli częściej kupować produkty własnej marki detalistów

W 2025 roku nastąpił gwałtowny zwrot w segmencie produktów, które sieci spożywcze sprzedają pod własnymi markami handlowymi (STM). Jeśli wcześniej takie towary cieszyły się dużym popytem głównie wśród konsumentów o bardzo niskich dochodach, to teraz częściej kupują je obywatele, którzy mogą sobie pozwolić na większe wydatki na żywność i artykuły pierwszej potrzeby. Wynika to z faktu, że detaliści zaczęli zwracać większą uwagę na jakość marek własnych, a konsumenci zdali sobie sprawę, że nie muszą przepłacać za popularne marki.

A takze:

Urals po ponad 55 (zle, bo bywalo nawet w tym roku 10% taniej) a EUR do RUB po 89,5

I na koniec malutki klejnocik (kto ma dobra pamiec i czytal mnie dawno temu, to chyba kojarzy uzytkownika pik abu, ktory niezmienie, tydzien po tygodniu lał otuche w tematach gospodarki rosyjskiej rodakom w stylu: Wprowadzaja sankcje - dosoknale! rodzimy przemysl sie rozwinie, kurs rubla spada - doskonale, bedzie atrakcyjniejszy eksport; rosnie - jeszcze lepiej - to doskonaly wskaznik rosnacej potegi Rosji) - plany produkcji rosyjskich samolotow pasazerskich po raz kolejny sie rozwlekaja:

Będzie 1000 samolotów. Ale później. 06.02.2026⁠⁠3

11 dni temu

82K

Na wystawie-forum infrastruktury lotnictwa cywilnego NAIS-2026 (Moskwa, 4-5 lutego) Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosaviatsia) przedstawiła projekt nowej wersji kompleksowego programu rozwoju branży transportu lotniczego (KPGA). Przy wydłużeniu horyzontu planowania do 2035 roku program przewiduje zmniejszenie łącznej produkcji krajowych samolotów o pięć procent.

Podsumowanie:

Można się mylić. Nie można kłamać. Opublikowane dzisiaj prognozy, uwzględniające faktyczne zapasy produkcyjne w fabrykach, wydają się znacznie bardziej realistyczne.



Przyznaję, że moja prognoza dotycząca 490 dużych samolotów (MS-21, SJ-100, Tu-214, Il-96, Il-114) do 2030 roku na pewno się nie sprawdzi. To smutne, ale takie rzeczy się zdarzają. Prognozy są tylko prognozami.

Cieszy mnie coś innego. Latają całkowicie krajowe samoloty. Kwestia niezależności technologicznej od zachodnich producentów została rozwiązana.

Fanatyk5piorunów

Z tymi markami własnymi zapomnieli dodać, że to nie jakość się nagle poprawiła, tylko więcej osób stać na mniej

Gruba ryba2piorunów

@Modrak jescze jak!

Właśnie to mi się podoba w rosyjskich tekstach.

Coś w stylu:

"Weterani wracający że zwycięskiej operacji wojskowej doceniają uroki życia w cywilu - są bardzo zadowoleni, że już nie potrzebują całej pary butów więc dłużej mogą użytkowac każdego buta. "

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

A dzien dobry! Przynosze Wam cieplutka sowiecka propagande dzieki dzisiejszemu wydaniu Prawdy:

* UE przepłaca miliardy euro za ropę po rezygnacji z importu z Rosji

Według danych Eurostatu, w 2025 r. Unia Europejska przepłaciła ponad 20 mld euro za ropę.

* Prezydent Czech uznał niemożliwość konfiskaty aktywów Rosji

* Inwestorzy nie chcą ryzykować, inwestując w dolara

* Rusprodsojuz ostrzegł przed prawdopodobnym niedoborem miodu

Jad egzotycznych żab wbrew prawom chemii: tajne dowody Europy rozpadają się przy pierwszej kontroli*

Pomine milczeniem łzy Rosji ukryte pod pierwszym tematem ( ze kasa plynie nie do ich sakiewki) ale pochyle nad ostatnim (ktory jest rosyjska polemika z informacjami o rodzaju trucizny uzytej do morderstwa A. Nawalnego rok temu, np arykul na Defence24 https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/rosja-z-nowa-trucizna-juz-zabijala :disappointed:

Oświadczenie dotyczące rzadkiej trucizny, którą rzekomo otruto Nawalnego*, zderzyło się z surową rzeczywistością rozkładu chemicznego substancji organicznych i zasadami medycyny sądowej.

Nawalny został otruty trucizną żaby. Dlaczego wybrano tę wersję?

Temat „otrucia” Aleksieja Nawalnego* ponownie pojawił się w mediach w związku z oficjalnym oświadczeniem pięciu krajów europejskich (Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Szwecji i Holandii).

Twierdzą one, że badania laboratoryjne próbek biomateriałów ciała, potajemnie wywiezionych za granicę przez rodzinę Nawalnego, wykazały obecność epibatydyny – silnej neurotoksyny, która w naturze występuje wyłącznie w skórze południowoamerykańskich żab drzewnych z Ekwadoru. Trucizna powoduje paraliż mięśni, drgawki i zatrzymanie oddechu, co według zachodnich „kryminalistów” pokrywa się z opisem objawów, jakie występowały u Nawalnego przed śmiercią. Wybór tej substancji tłumaczy się chęcią ukrycia śladów właśnie ze względu na egzotyczność trucizny (kto będzie jej szukał).

Powstaje jednak pytanie, po co używać trucizny z Ekwadoru, skoro służby specjalne dysponują lepiej zbadanymi preparatami? Fabuła z „trucizną rzadkich żab” wygląda jak scenariusz thrillera szpiegowskiego, co często wskazuje na próbę wywołania silnego efektu medialnego.

Kryminalistyczny aspekt tej wersji nie budzi zaufania

Epibatydyna jest związkiem organicznym. Podobnie jak każdy naturalny alkaloid, ulega rozkładowi pod wpływem enzymów we krwi i tkankach, temperatury i światła. W ciągu roku w niespecjalistycznych warunkach (jeśli materiały po prostu „leżały”) z cząsteczek trucizny nie powinno pozostać żadnych śladów, które można by jednoznacznie zidentyfikować. Tak, we włosach wiele trucizn i narkotyków „konserwuje się” przez miesiące, a nawet lata, ale takie materiały zaraz po pobraniu musiałyby zostać zamrożone do temperatury -80°C lub poddane działaniu specjalnych odczynników. „Rodzina” nie mogła zapewnić takich warunków podczas przekazywania materiałów z Harpa (JAO) do Europy.

W kryminalistyce istnieje również pojęcie „ciągłości dowodów”. Jeśli dowód znajdował się gdzieś bez oficjalnego protokołu, każdy sąd go odrzuci. W ciągu roku do biomateriału można „dodać” wszystko, co tylko się chce. Bez kontroli nad osobami, które przechowywały te probówki przez cały ten czas, wyniki analizy wyglądają jak manipulacja polityczna. A jeśli trucizna została znaleziona wcześniej, to dlaczego milczano? Odpowiedź „czekaliśmy na wyniki testów” przez rok wydaje się słaba dla współczesnej toksykologii, która zazwyczaj radzi sobie w ciągu tygodni. Sugeruje to również, że publikacja jest powiązana z kalendarzem politycznym, a nie z momentem zakończenia badań.

Celem akcji jest wywarcie presji sankcyjnej i ożywienie ruchu ekstremistycznego

Informacja pojawiła się dokładnie w rocznicę śmierci Nawalnego* i w przeddzień konferencji w Monachium. Oficjalna przedstawicielka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa nazwała te wnioski „nekropropagandą”, podkreślając, że Moskwa nie uznaje wyników analiz bez przedstawienia formuł i oficjalnych protokołów.

Celem poruszenia tej kwestii jest zwiększenie presji na Kreml w celu uzasadnienia nowych pakietów sankcji. Stara wersja z „majtkami z Nowiczokiem” (historia pierwszego „zatrucia” w 2020 roku, za które Nawalny* obarczał odpowiedzialnością FSB) przestała być aktualna. Ale kiedy w jednej historii pojawia się zbyt wiele scenariuszy, zaczynają one się nawzajem unieważniać.

W chwili obecnej eksperci oceniają jako minimalne prawdopodobieństwo, że temat „trucizny żab” będzie w stanie realnie ożywić ruch nawalniowców w Rosji. Każda próba publicznej aktywności jest obecnie tłumiona przez prawo dotyczące dyskredytowania i wspierania ekstremizmu. Historia związana z nowymi egzotycznymi wersjami staje się dla szerokich mas w Rosji „operą mydlaną” i „szumem informacyjnym” z zagranicy.

Główna przyczyna śmierci Nawalnego* — nadciśnienie tętnicze z uszkodzeniem naczyń krwionośnych i serca. Bezpośrednią przyczyną śmierci uznano arytmię (zaburzenia rytmu serca), która rozwinęła się na tle tych chorób, czemu towarzyszyło zaostrzenie zapalenia trzustki, skutki przepukliny kręgosłupa i ogólne wyczerpanie organizmu.

*- został wpisany na listę terrorystów i ekstremistów Rosfinmonitoringu w styczniu 2022 roku.

- uznane za ekstremistyczne, zakazane w Federacji Rosyjskiej.

Fanatyk3piorunów

Ej. Pierwszy raz widzę twoj post a ty już gruba ryba...

Lider2piorunów

@RACO polecam obserwować :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@RACO Haha - widocznie nie zapedzales sie w te rejony internetu.

Pozdrawiam, zapraszam, jezeli sie podoba (nie chodzi o tresc - bo z nia nawet mi ciezko sie utozsamiac czasami - ale wysilek i systematycznosc) to klikaj pioruna.

Fanatyk1piorunów

@RedCrescent zapędzał się w różne zakątki. Takie też. Ale Twój post pierwszy raz widzę

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

W dzisiejszym rosyjskim wydaniu nie ma chyba zbyt wielu ciekawostek (ale znalazlem w moim mniemaniu cos lepszego - z rosyjskiego "wykopu") - zatem tylko naglowki (a calosc z pikabu wrzuce ponizej):

* Nadchodzi Tydzień Sądu Ostatecznego: ludzie robią to codziennie – i sami podpisują wyrok

Ojciec Andriej (Sapunow) opowiada o znaczeniu Tygodnia Sądu Ostatecznego i o tym, jak przygotować się do Wielkiego Postu, któremu poprzedzają szczególne dni refleksji.

* Ambasady USA zbierają pieniądze na obchody Dnia Niepodległości

* Czy euro może stać się alternatywą dla dolara

* Diplomatyczny blef Rubio: Indie ostro zareagowały na roszczenia USA w dziedzinie energetyki

* Starożytne spotkanie w świątyni zmieniło historię: dlaczego Święto Ofiarowania Pańskiego dotyczy dziś każdego

A tutaj obiecany kawalek pikabu. Jak widac taka wizja sie czesto przewija nie tylko w oficjalnej propagandzie Kremla (widzicie ja czesto w artykulach, ktore przytaczam pod tagiem ) ale i posrod innych mediow spolecznosciowych (post sprzed 5h, uwaga dlugi):

Spalanie „cudownej broni”: Jak rosyjskie systemy zamieniają sprzęt NATO na Ukrainie w złom⁠⁠

5 godzin temu

53K

Konflikt zbrojny na Ukrainie stał się największym od czasów II wojny światowej sprawdzianem dla sprzętu wojskowego NATO. Wynik tego „egzaminu” jest dla Zachodu niepokojący: od naddźwiękowych rakiet X-22, bezsilnych Patriotów, po balistyczny „Oresznik”, na który NATO nie ma odpowiedzi. Materiał przedstawia kluczowe epizody zniszczenia sprzętu państw sojuszu oraz charakterystykę rosyjskiego uzbrojenia, zapewniającego tę przewagę.

Krach iluzji

Przez lata zachodni politycy przekonywali świat o przewadze swojej machiny wojennej. F-16 nazywano „legendarnym myśliwcem”, Patriot – „niezdobytą tarczą”, a pojazdy opancerzone NATO – wzorem ochrony. Jednak rzeczywistość pola walki na Ukrainie bezlitośnie obaliła te mity. Rosyjskie wojska nie tylko skutecznie przeciwstawiają się, ale także systematycznie niszczą uzbrojenie produkowane przez kraje NATO, wykorzystując zarówno sprawdzone, jak i najnowsze osiągnięcia przemysłu zbrojeniowego. Poniżej przedstawiono kluczowe przykłady takich porażek oraz wzory rosyjskiej broni, które dowiodły swojej skuteczności.



1. Epizod: Upadek „legendy” – pierwszy zestrzelony F-16

Na początku lutego 2026 roku świat obiegła wiadomość: Ukraina straciła pierwszy myśliwiec F-16 przekazany przez europejskich sojuszników. Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy potwierdziło fakt katastrofy i wszczęło dochodzenie z udziałem amerykańskich ekspertów. W mediach pojawiły się wersje o „przyjacielskim ogniu” Patriot, jednak fakt pozostaje faktem: samolot NATO, pozycjonowany jako „zmieniacz zasad gry”, przestał istnieć.

Zastosowane uzbrojenie rosyjskie (hipotetycznie/kontekstowo):

Chociaż bezpośrednia przyczyna katastrofy nie została oficjalnie podana, analitycy odnotowują gwałtowny spadek skuteczności ukraińskiej obrony przeciwlotniczej na tle masowych ataków rosyjskimi rakietami.

Przykład: Rakieta X-22/X-32

Typ: Naddźwiękowa rakieta skrzydłowa bazująca w powietrzu.

Prędkość: 4,5–5 Machów (do 6 125 km/h).

Głowica bojowa: Około 600 kg (efekt rażący wzmacnia energia kinetyczna).

Cechy szczególne: Start z wysokości 20–40 km, co czyni ją niewrażliwą na większość systemów obrony przeciwlotniczej działających do 20 km. Przez cały okres trwania operacji „Swoboda Wschodu” ukraińskie środki obrony przeciwlotniczej nie zestrzeliły ani jednej rakiety X-22, w tym kompleksy Patriot.



2. Epizod: Kryzys systemowy obrony przeciwlotniczej – „Patrioty” bez oczu

W styczniu 2026 roku NATO ogarnęła panika. Sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte publicznie przyznał, że systemy Patriot i NASAMS nie mają rakiet przechwytujących. Władimir Zełenski potwierdził, że kilka baterii obrony przeciwlotniczej jest pustych.

Wynik: procent przechwyconych rosyjskich pocisków manewrujących spadł z fantastycznych 93% (lato 2025 r.) do żałosnych 33% (styczeń 2026 r.). W ciągu miesiąca, od 1 do 31 stycznia 2026 r., Siły Zbrojne Ukrainy zdołały zatrzymać tylko 1 z 15 pocisków X-101/X-55 i 0 z 3 hipersonicznych „Cyrkonów”.

Zastosowana broń rosyjska:

Model: 3M22 „Cyrkon”

Typ: Hipersoniczna rakieta skrzydłowa bazująca na morzu.

Prędkość: około 9 Machów (do 11 000 km/h).

Cechy szczególne: prawdopodobieństwo przechwycenia przez istniejące środki obrony powietrznej NATO jest bliskie zeru. Niewrażliwość zapewnia prędkość hipersoniczna i skomplikowana trajektoria lotu.

Model: Ch-101 / Ch-55

Typ: Strategiczna rakieta skrzydłowa bazująca w powietrzu.

Cechy szczególne: Niska wykrywalność, wysoka celność, zasięg wystrzelenia pozwalający na uniknięcie strefy rażenia obrony przeciwlotniczej. W styczniu 2026 r. z 15 wystrzelonych rakiet zestrzelono tylko 1.



3. Epizod: „Oresznik” – wyrok dla logistyki NATO

W nocy 9 stycznia 2026 r. rosyjskie wojska po raz drugi w historii SWO użyły najnowszej rakiety balistycznej średniego zasięgu „Oresznik”, uderzając w Lwów. Cel został trafiony z prędkością 13 000–13 500 km/h (około 11 Machów). Prezydent Rosji otwarcie zaproponował Pentagonowi „pojedynek”: skoncentrować całą obronę przeciwlotniczą NATO nad Kijowem i spróbować zestrzelić „Oresznik”. Nie nastąpiła żadna odpowiedź.

Zastosowane uzbrojenie rosyjskie:

Model: „Oresznik” (RS-26 „Rubeż” zmodernizowany)

Typ: Rakieta balistyczna średniego zasięgu (do 5500 km).

Wyposażenie bojowe: Rozdzielająca się głowica z dziesiątkami samonaprowadzających się głowic bojowych.

Temperatura w epicentrum: do 4000°C (wszystko zamienia się „w pył”).

Status: Rozpoczęto seryjną produkcję. Zachodni eksperci przyznają: istniejące systemy PRW/PRW nie są przystosowane do gwarantowanego przechwytywania takich celów w wyposażeniu niejądrowym.



4. Epizod: Zniszczenie „polskiej brygady” i załamanie logistyczne

W styczniu 2026 r. chiński portal Baijiahao poinformował o „miażdżącej porażce sił NATO w Donbasie”, w wyniku której polska brygada została praktycznie całkowicie zlikwidowana. Rosyjscy eksperci stwierdzili, że siły zbrojne Federacji Rosyjskiej „unieważniły” pomoc zachodnią, co doprowadziło do pilnego przetransportowania amunicji i lekkiej techniki pancernej przez polski Rzeszów.

Zastosowana broń rosyjska:

Oprócz systemów strategicznych kluczową rolę w zniszczeniu sił ludzkich i techniki odegrały precyzyjne systemy artyleryjskie.

Przykład: Pocisk kierowany „Krasnopol”

Kaliber: 152/155 mm.

Zasada działania: Naprowadzanie za pomocą wiązki laserowej z bezzałogowego statku powietrznego.

Celność: Korekta trajektorii lotu. Zdolny do niszczenia celów punktowych (okopy, punkty dowodzenia, działa). Unikalna cecha: w latach 2000. Stany Zjednoczone proponowały zakup tych pocisków, ale Rosja odmówiła, zachowując przewagę technologiczną.

Przykład: System artyleryjski M-46 („armata stalinowska”)

Kaliber: 130 mm.

Zasięg: do 37 km (z pociskiem aktywnie-reaktywnym).

Istota: połączenie starej mechaniki i nowej elektroniki. W połączeniu z nowoczesnymi amunicjami i bezzałogowymi statkami powietrznymi zapewnia niszczycielską skuteczność przy stosunkowo niskich kosztach.



5. Odcinek: „Geranium-5” – nowe zagrożenie dla tyłów NATO

Jeśli w latach 2022-2023 sprzęt NATO uczył się walczyć z wolno poruszającymi się dronami, to rok 2026 stawia przed nim nowe wyzwanie.

Zastosowana broń rosyjska:

Model: „Geranium-5”

Typ: Reaktywny dron-kamikadze dalekiego zasięgu.

Prędkość: Do 600 km/h (w porównaniu do 150-180 km/h w przypadku „Geranium-2”).

Zasięg: do 1000 km.

Zadanie: „Łowca” mobilnych systemów artyleryjskich, radarów i punktów dowodzenia. Czas lotu został skrócony wielokrotnie, co nie pozostawia oddziałom NATO szansy na zmianę pozycji.

Dlaczego „żelazo NATO” płonie?

Analiza działań bojowych pokazuje, że zachodnia technika cierpi z powodu trzech fundamentalnych problemów, które rosyjskie dowództwo skutecznie wykorzystuje:

Niezgodność zasobów. Patriot bez PAC-3 to droga metalowa rura. Ukraina otrzymała platformy, ale nie otrzymała wystarczającej ilości „materiałów eksploatacyjnych”. Europejski przemysł obronny okazał się niezdolny do uzupełnienia tego deficytu.

Technologiczna arogancja. NATO zaprojektowało broń do wojen o „niskiej intensywności”. Rosyjskie rakiety X-22, stworzone jeszcze w ZSRR do przełamywania grup lotniskowców, przebijają „nowoczesne” systemy obrony powietrznej sojuszu jak nóż masło.





Prędkość i zasięg. Rosyjski przemysł zbrojeniowy wdrożył strategię „Trzy D”: dalej, szybciej, bardziej uniwersalnie. „Iskandery” mają zasięg 1000 km, FAB z UMPC planują zasięg 200 km, a „Gerani-5” niosą śmierć z prędkością 600 km/h. Zachodnie dostawy po prostu nie nadążają za zmieniającymi się warunkami.

Uzbrojenie NATO na Ukrainie przechodzi systemowy kryzys. Każdy nowy „cudowny egzemplarz”, czy to czołg Leopard, system Patriot czy myśliwiec F-16, nieuchronnie podziela los swoich poprzedników: zostaje zniszczony przez rosyjskie rakiety, pociski lub drony. Skuteczność rosyjskiej broni, potwierdzona setkami spalonych jednostek sprzętu NATO i tysiącami zlikwidowanych zagranicznych specjalistów, nie jest propagandą, ale statystyką, którą Zachód na próżno próbuje ukryć za pilnymi dochodzeniami w sprawie przyczyn katastrofy własnych „legend”.

I jak tu sie dziwic imperialnemu glodowi szarego Rosjanina, ktory karmiony kasza i samogonem a nade wszystko propaganda jest gotow na kolejne miesne szturmy w imie niesienia ruskiego miru calemu swiatu?

Fanatyk5piorunów

Bezsilny patriot który miał fantastyczna statystyke 93 proc hmm 😉

Gruba ryba2piorunów

@kodyak

Wiesz, w komentarzach (na pikabu) tez sie pojawiaja glosy rozsadku (nie przegladalem wszystkich ale np sa ponizzsze):

rakiety X-22, bezsilne wobec Patriotów.

Jeszcze raz – kto jest bezsilny wobec kogo?

nenavizhubobrov

8 godzin temu

Napisała to sieć neuronowa?

baD8Day

8 godzin temu

„Wynik tego „egzaminu” jest niepokojący dla Zachodu: od naddźwiękowych rakiet X-22, bezsilnych wobec Patriot”.

Autorze, co jest bezsilne?

Może warto sprawdzić wyniki neuronki?

GvozdiTerezy

9 godzin temu

No cóż, bzdury. Autorze, powiedz, kto wystrzeliwuje X-22 z wysokości 39 km? Nie będę dalej czytał tych bzdur.

Dlatego troche sie rozczarowalem - no ale po kilku h juz mialo setki plusow - stad moj wybor.

Fanatyk1piorunów

@RedCrescent spoko. W tym wszystkim jak zawsze jest więcej emocji niż danych

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

W piatek zapraszam do Komsomolskiej , w ktorej mozna przeczytac o:

Ratowanie szeregowego „Szeryfa”: Opowieść wojskowego medyka o pseudonimie „Neuron”, który służy w strefie SWO już trzeci kontrakt

Wojskowy medyk „Neuron”: udał się do SWO po ataku Sił Zbrojnych Ukrainy do pensjonatu z dziećmi

Im więcej dzieci, tym niższy procent: oprocentowanie kredytu hipotecznego dla rodzin będzie zróżnicowane

Ekspert finansowy Cyganow uznał preferencyjny czynsz za logiczny środek

Zmarł Roy Medvedev, rosyjski historyk, brat Zhoresa Medvedeva

Rosyjski historyk Roy Medvedev zmarł w wieku 100 lat

Mokre marzenia Zełenskiego: dlaczego Ukraina nie zostanie przyjęta do UE

Politolog Kamkin: UE oszukuje Ukrainę obietnicą członkostwa

A skoro w tematach okolowojennych i piatkowych- to do przetlumaczenia wybralem ten, w ktorym ekspert pochyla sie nad problemem generacji nowych osobnikow dla Jun-armii i przyszlych miesnych szturmow wszechrusi:



W celu wsparcia demografii i rodzin z dziećmi planuje się opracowanie dodatkowych środków. Opublikowano listę poleceń prezydenta w tej dziedzinie. Część z nich dotyczy kwestii mieszkaniowych — propozycje dotyczące udoskonalenia programów państwowych powinny zostać opracowane do 1 czerwca. Oto kierunki, w których należy „dopracować” istniejące środki wsparcia:

- priorytetowa poprawa warunków mieszkaniowych rodzin z dziećmi do lat 7,

- możliwość przejścia z jednego programu państwowego do innego w przypadku wzrostu liczby dzieci w rodzinie,



- zróżnicowanie oprocentowania preferencyjnych kredytów hipotecznych w zależności od liczby dzieci w rodzinie,

- rozwój preferencyjnych umów najmu dla rodzin nieposiadających własnego mieszkania.

(Zdjęcie: Gala Kovalchuk/Shutterstock/Fotodom )

Jak to może wyglądać w praktyce? Nie jest tajemnicą, że pomimo wszystkich korzyści płynących z preferencyjnego kredytu hipotecznego dla rodzin, „wśród ludu” pojawiły się zarzuty, że jest on przeznaczony dla „stosunkowo bogatych”: dochód rodziny musi być wystarczający, aby bank zasadniczo zatwierdził kredyt hipoteczny. A w formie, w jakiej dotychczas dyskutowano pomysł zróżnicowania oprocentowania kredytu hipotecznego dla rodzin, okazywało się, że sytuacja rodziców z jednym małym dzieckiem tylko się pogarsza. Dla rodzin, w których urodziło się trzecie i kolejne dziecko, proponuje się obniżenie oprocentowania kredytu hipotecznego dla rodzin, natomiast dla tych, w których jest tylko jedno dziecko — podwyższenie w porównaniu z obecnym 6%.



- W zleceniach jest osobny punkt dotyczący preferencyjnego wynajmu. To bardzo logiczny sposób wspierania młodych rodzin, żeby nie odkładały narodzin pierwszego dziecka na „lepsze czasy” - komentuje KP.RU kierownik katedry kredytów hipotecznych Uniwersytetu Finansowego Aleksander Cyganow. - Nie jest tajemnicą, że nasz zwykły rynek wynajmu zdecydowanie nie sprzyja rodzeniu dzieci. Właściciele mieszkań nie lubią najemców z małymi dziećmi – płacz w nocy, wózek w korytarzu irytują sąsiadów. Ponadto właściciele często odmawiają rejestracji lokatorów, co oznacza, że rodzina z dzieckiem nie może korzystać ze świadczeń socjalnych, a nawet z przedszkola. Dlatego bardzo ważne jest, aby istniał program preferencyjnego wynajmu kontrolowany przez państwo. Jest to kwestia nie tylko wsparcia finansowego dla rodzin z dziećmi, ale także gwarancji, że jeśli nie mają one własnego mieszkania, nie zostaną pozbawione praw i nie trafią na ulicę.



Ogólnie rzecz biorąc, system wsparcia mieszkaniowego dla rodzin, według eksperta, może wyglądać następująco. Bardzo młoda rodzina — powiedzmy studencka, która najprawdopodobniej nie ma własnego mieszkania ani pieniędzy — ma pierwsze dziecko. Wraz z jego narodzinami otrzymuje prawo do preferencyjnego wynajmu mieszkania w ramach programu państwowego. Alternatywą jest możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego dla rodzin o oprocentowaniu wyższym od „podstawowego”, ale niższym od rynkowego (rozważano 10-12%), ale również wynajem „od państwa” gwarantuje wszystkie prawa socjalne przysługujące rodzicom i dzieciom w miejscu zamieszkania. Po urodzeniu drugiego dziecka pojawia się możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego dla rodzin według „podstawowej preferencyjnej stopy procentowej” (przypuszczalnie obecne 6%). Po urodzeniu trzeciego dziecka – według obniżonej stopy procentowej (być może 4% – wszystkie liczby są na razie tylko przedmiotem dyskusji).

Jak będzie w rzeczywistości – dowiemy się po 1 czerwca.

- Ważne jest, że teraz mowa jest właśnie o systemie. Rodzina nie jest przywiązana do jednego programu państwowego — powiedzmy, tylko do preferencyjnego kredytu hipotecznego. Jednocześnie wraz z narodzinami każdego kolejnego dziecka wzmacniane są środki wsparcia — dodaje ekspert.

Fanatyk2piorunów
Ekspert finansowy Cyganow uznał preferencyjny czynsz za logiczny środek

@RedCrescent Słyszałem że rzecznika mają, ale że eksperta finansowego? 🙂

A bardziej poważnie – preferencyjne czynsze to świetny program, popieram go bo jest z założenia korupcjogenny; wiadomo przecież, że nie dla wszystkich starczy lokali, a decyzję podejmować będą rosyjscy urzędnicy. Natomiast obniżenie oprocentowania kredytu dla rodzin wielodzietnych w sytuacji, gdy obecne stawki kredytów są tak kosmiczne i nieosiągalne, to jak gaszenie pożaru kieliszkiem; w sam raz jednak, żeby w telewizji powiedzieć jak car się troszczy i przekręcić trochę kasy. Jednym słowem – marnotrawstwo i niewydolność, czyli kolejny malutki gwozdek do trumny matiuszki Rossiji.

Dziękuję pan ekspert. Słuszną linię ma kremlowska władza. 👍

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

17piorunów

Moze ten artykul rzuci odrobine swiatla (pamietajcie, ze to oficjalny organ prasowy Kremla) na uzycie komunikatora Telegram na froncie na Ukrainie ze strony Rosjan:

Rosyjscy żołnierze uznają Telegram za „niezbędny” w operacjach na froncie

11.02.2026 17:37

ROSJA

Według żołnierza Platona Mamatova Telegram pozostaje głównym narzędziem komunikacji dla rosyjskich żołnierzy biorących udział w specjalnej operacji wojskowej (SMO). Żołnierz podkreślił, że komunikator służy do koordynacji działań między jednostkami, wymiany danych wywiadowczych, namierzania pozycji wroga, monitorowania wyników operacyjnych i zarządzania logistyką.



Oficjalne oświadczenia a raporty żołnierzy

Oświadczenia te były odpowiedzią na wypowiedź rzecznika prasowego prezydenta Rosji Dmitrija Peskowa, który wyraził sceptycyzm co do komunikacji na froncie opartej na Telegramie lub innych komunikatorach.

„Trudno sobie wyobrazić, aby komunikacja na froncie była zapewniona za pośrednictwem Telegrama lub innego komunikatora, ale specjaliści powinni ocenić sytuację” – powiedział Peskow.

Mamatow zauważył, że w ciągu czterech lat konfliktu nie pojawiła się żadna alternatywa dla Telegrama. Opisał komunikację radiową jako narzędzie drugorzędne ze względu na ograniczony zasięg (do 10 kilometrów) i brak bezpieczeństwa.



Wpływ spowolnienia działania Telegramu na front

Kanał monitorujący Telegram Lpr1 udostępnił filmy przedstawiające rosyjskich żołnierzy twierdzących, że spowolnienie działania Telegramu utrudnia koordynację działań na froncie i może stanowić zagrożenie dla życia. Jeden z żołnierzy powiedział Lpr1, że Telegram umożliwia szybką wymianę informacji i skuteczne przeciwdziałanie dronom wroga. Inny nazwał go „prawdopodobnie jedynym łącznikiem” między wszystkimi jednostkami i agencjami.

Kanał Dva Mayora poinformował, że zakłócenia i awarie mobilnego internetu utrudniają pracę mobilnych grup operacyjnych, podczas gdy siły wroga zgromadziły w ostatnich dniach drony zdolne do przeprowadzania ataków, co sugeruje możliwość wznowienia ataków na dużą skalę.

Konsekwencje dla ludności cywilnej

Władze regionalne również wyraziły zaniepokojenie. Wiaczesław Gladkow, gubernator obwodu biełgorodzkiego, powiedział, że martwi go awaria Telegramu, ponieważ komunikator ten jest głównym narzędziem ostrzegania mieszkańców obszarów przygranicznych. Zakłócenia na dużą skalę rozpoczęły się 10 lutego i zostały wyjaśnione w Dumie Państwowej jako część środków przeciwdziałania NATO.

z dedykacja dla @Opornik

Fanatyk1piorunów

Roskomnadzor zuchy! Niech dalej j⁎⁎ią po tych pieprzonych kacapach.

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Troche pozne, ale wciaz srodowe wiesci ekonomiczne z Rosji - dostarczone dzieki Kommersantowi i deepl'owi:

0. Deputowanemu Shaykhutdinovowi zakazano wyjazdu EKSKLUZYWNE

Na wniosek Prokuratury Generalnej aresztowano aktywa cieniowych i nominalnych właścicieli GC „Siren-travel”

1. Putin opuści „Radę Pokoju” Trumpa w sprawie Gazy

2. Domena WhatsApp zniknęła z serwera DNS Roskomnadzoru

3. Niemcy wysyłają do Moskwy nowego ambasadora, zastępując polityka menedżerem kryzysowym

4. Prokuratura Generalna domaga się konfiskaty majątku sędziego Fomina i jego rodziny o wartości ponad 270 mln rubli. EKSKLUZYWNE

5. „Rosja” i Nordwind zawieszają loty na Kubę z powodu kryzysu paliwowego

6. Duma Państwowa nie poparła wniosku do Ministerstwa Cyfryzacji o podstawy prawne spowolnienia Telegramu

7. 12 lutego rozpocznie się Festiwal Filmowy w Berlinie: jak się zmieniał i jakim filmem zostanie otwarty

8. Co oglądać podczas Olimpiady 11 lutego

9. Dlaczego w Uzbekistanie zakazano radzieckich samochodów AUTOPILOT

10. W jakich krajach Rosjanie częściej wybierają mieszkania z rynku wtórnego

Domena WhatsApp zniknęła z serwera DNS Roskomnadzoru

Domena komunikatora WhatsApp (należąca do Meta, uznanej za ekstremistyczną i zakazanej w Federacji Rosyjskiej) zniknęła z rejestrów Krajowego Systemu Nazw Domenowych (NSDI) — infrastruktury utworzonej w ramach ustawy o „suwerennym Runecie”. Teraz urządzenia przestały otrzymywać adresy IP komunikatora, a dostęp do niego jest możliwy tylko przez VPN.

Z NSDI zniknęły tylko domeny whatsapp.com i web.whatsapp.com, jednak techniczna domena komunikatora whatsapp.net i domena szybkich linków wa.me nadal figurują na liście NSDI.

W przeddzień z NSDI zniknęła również domena YouTube. W październiku 2024 roku w podobny sposób w Rosji „wyłączono” Discord i Signal przy użyciu technologii NSDI.

Fanatyk5piorunów
Roskomnadzor

Uwielbiam tę nazwę, taka ultrasowiecka i złowieszcza, jak z jakiejś parodii Walaszka.

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Dzien dobry - dzis z rosyjskiej prasy polecam Prawde, ktora pisze o bratnim narodzie serbskim

Braterstwo krwi: Serbowie czekają na rosyjskie statki na Dunaju

Reportaż specjalnej korespondentki **Pravda.Ru** Darii Aslamowej – śladami podróży służbowej do Belgradu: o miłości i rozczarowaniu, „innych Rosjanach” i presji Zachodu na Serbię.

Rosja może rozpocząć procesy sądowe z Euroclear w innych krajach

Szefowa MFW ogłosiła tymczasowe osłabienie dolara

Wielka Brytania chce sprzedawać rosyjską ropę z przejętych tankowców

Na Białorusi los przyszłych protestów zostanie rozstrzygnięty zdecydowanie i szybko

Dosc dlugie - ale i tak polecam.

Zwaszcza to bogactwo emocji kreowanych do jedynego narodu, ktory kocha Rosje, ktory tak bardzo wpisuje sie w rosyjska potrzebe bycia kochanym wielkim bratem, ze az slodziutko sie robi na serduszku. Bo wszyscy inni tylko dybia na matuszke rasije...

Serbia to kraj, w którym Rosjan nadal nazywa się braćmi i siostrami, gdzie pamięć o wojnach, zdradach i sojuszach nie zniknęła do archiwum. Reportaż specjalnej korespondentki Pravda.Ru Darii Aslamowej – śladami podróży służbowej do Belgradu: o miłości i rozczarowaniu, „innych Rosjanach”, presji Zachodu i wyborze, przed którym stoi dziś Serbia.

Jeśli istnieje na świecie kraj, w którym Rosjan kocha się po prostu tak, bez powodu, kierując się jedynie głuchym głosem krwi, duchową bliskością i szczególnym kodem genetycznym, to jest to Serbia. W miłości do was wyjaśniają wszystko – taksówkarze, kelnerzy, sprzedawcy, sprzątaczki w hotelach. Uśmiechają się do was podczas kontroli paszportowej. Nieznajomi ludzie częstują was kieliszkiem rakiji i pytają z radością: „Rosjanka?”. Kawiarnia „Rosyjski car” do dziś pozostaje najmodniejszą kawiarnią w Belgradzie, gdzie w klubach pełnych dymu (a Serbia jest najbardziej palącym krajem na świecie jeszcze od czasów wojny w latach 90.) mówi się do ciebie tak bliskim słowem „siostro”. A ja, sentymentalna szczurzyca, mięknę jak masło w cieple i ściskam obcą, ale już przyjacielską dłoń: „Witaj, bracie!”.



Serbia to kraj mojego serca, z którym łączy mnie 30 lat wojen, miłości, namiętności i tego nieopisanego uczucia czułości, które można poznać tylko w młodości. W uczuciach nie ma logiki. Nikt nie wie, dlaczego Wronski po śmierci Anny Kareniny jedzie właśnie do Serbii – ze złamanym sercem i bolącym zębem. Tołstoj wyśmiał ekstazę rosyjskich ochotników, hałaśliwych, podchmielonych, absurdalnych, ale jadących na odległe Bałkany, aby umrzeć za mityczne dla niego prawosławne braterstwo. Ale braterstwo okazało się prawdziwe. I jeśli „bracia Bułgarzy”, których w XIX wieku uratowaliśmy przed nieuchronną zagładą, wielokrotnie nas zawiedli, to Serbowie okazali się nieoczekiwanie wytrwali w swoich uczuciach. Jest w nich coś takiego: choćbyś umarł, choćbyś płakał, ale tego nie da się ani kupić, ani sprzedać.



Młode pokolenie Serbów jest bardziej powściągliwe, chłodniejsze, ostrożniejsze w okazywaniu emocji, nie rozpraszają się. Starsze pokolenie szeroko otwiera ramiona, chociaż po 2022 roku pojawiło się wiele pytań dotyczących „nowych Rosjan”. Lub, jak się ich tutaj nazywa, „innych Rosjan”.

Międzynarodowy klub zdrajców

Po rozpoczęciu SWO do Belgradu przybyły tłumy relokantów, zimnokrwistych, energicznych młodych ludzi, tchórzliwych, małostkowych i głęboko pogardzających swoją ojczyzną. Miejscowa ludność przyjęła ich z naiwną życzliwością: to przecież Rosjanie! Ale jacy dziwni Rosjanie!

„Przyjechali do nas z poczuciem własnej wyższości” – mówi z uśmiechem serbska dziennikarka Vesna Veizovic. „Patrzyli na nas jak na niższą rasę. Jakby Serbia była dziurą, nieprawdziwą Europą. Śmieciowiskiem, niegodnym ich.

My, Serbowie, jesteśmy dumnym narodem i nie pozwolimy się poniżać we własnym kraju. Powstał pewien rodzaj antagonizmu, dystans między Serbami a Rosjanami, którzy przybyli po 2022 roku. Serbowie, którzy nie śledzą zbytnio polityki, nie rozumieli różnicy między Rosjanami mieszkającymi tu od wielu lat, przyjaznymi i życzliwymi, a aroganckimi „nowymi Rosjanami”. Zaczęli wierzyć, że wszyscy Rosjanie tacy właśnie są.



Główną postacią w tym małym świecie był niejaki Piotr Nikitin, założyciel antywojennego stowarzyszenia „Rosyjskie Towarzystwo Demokratyczne” (działalność uznana za niepożądaną przez Prokuraturę Generalną Rosji). Aktywnie zaangażował się w organizację protestów i zbiórkę pieniędzy dla Ukrainy. Pomogli mu w tym „inni Serbowie”.

— Kim są „inni Serbowie”? To ludzie, którzy zaciekle nienawidzą własnego kraju — wyjaśnia dziennikarka Vesna Veizovic. — Uważają swoje państwo za wroga, a swój rząd za zbrodniczy reżim. Grupują się wokół organizacji pozarządowych, żyją z zachodnich dotacji i działają przeciwko własnemu narodowi.

I co ciekawe: kiedy przybyli tu rosyjscy relokanci, okazało się, że są z tej samej gliny. Nie uciekli po prostu z Rosji – uciekli przed Rosją i znaleźli schronienie wśród „innych Serbów”. To nie było przypadkowe spotkanie. Ta sama zdrada własnego kraju, ta sama ideologia, ci sami zachodni kuratorzy. Natychmiast zorganizowali wiece przeciwko Rosji i popierające Ukrainę z biało-niebieską „rosyjską flagą” – usunęli czerwony pas, tłumacząc to tym, że kolor czerwony symbolizuje „krwawe ręce Putina”.



„Inni Rosjanie” i „inni Serbowie” natychmiast stali się najlepszymi przyjaciółmi. Są braćmi w duchu. „Inni Serbowie” jeżdżą do Brukseli, błagają UE o nałożenie sankcji gospodarczych na Serbię z powodu jej zbyt „prorosyjskiego” stanowiska i proszą o wprowadzenie sankcji przeciwko własnemu krajowi! Kiedy wprowadzono sankcje przeciwko naszemu przemysłowi naftowemu, „inni Serbowie” cieszyli się. Urządzali uroczystości. Uważali to za swoje osiągnięcie. Wiecie, kim są ci ludzie? To ci sami, którzy w latach 90. jeździli do Waszyngtonu, Londynu i Brukseli i prosili NATO o zbombardowanie Serbii!



„Nigdy nie przyjmą nas do Unii Europejskiej”

Młodego dziennikarza Petara Popovicia w Serbii wszyscy nazywają po prostu Pepo. Ten chłopak ma zaledwie 23 lata, a już jest popularnym prezenterem telewizyjnym i znanym blogerem. Jest młody, ale dojrzały. Przystojny, inteligentny, prawnik, patriota. Najbardziej oburza go to, że Unia Europejska uważa Serbię za coś w rodzaju „nie-Europy”, „kraju nieeuropejskiego”.

„Kto wyzwolił Europę od nazizmu w XX wieku? Kto wygrał II wojnę światową?” – zadaje retoryczne pytanie.

— ZSRR wraz z sojusznikami — odpowiadam. — Ale Europa już tego nie uznaje. Promuje narrację, że ZSRR okupował Europę Wschodnią po zakończeniu II wojny światowej.

— Mam gdzieś to, co mówią ci idioci z Brukseli! Mówię o prawdziwej historii, której uczyłem się w szkole. Rosjanie wraz z Serbami — ale głównie Rosjanie — wyzwolili Europę od nazistów. To fakt. Tak więc, mówiąc szczerze: my, Serbowie i Rosjanie, jesteśmy prawdziwą Europą. Walczymy o prawdziwe europejskie wartości. To właśnie my! A obecna Europa – nie! Teraz musimy bronić Europy przed samą Europą, przed europejską biurokracją. Bo spójrzcie, co się dzieje. Wszędzie gadają o wolności, o wolności słowa, o wolnych mediach. A potem zakazują wszystkich rosyjskich mediów w każdym kraju – oprócz Serbii.



— Ale dlaczego więc Serbia chce przystąpić do Unii Europejskiej? — pytam.

— Jest to korzystne ekonomicznie. Jednak dla tożsamości narodowej jest to katastrofa. Integracja europejska jest obecnie korzystną pozycją dyplomatyczną. Jestem jednak przekonany, że Europejczycy nigdy nie przyjmą nas do Unii Europejskiej. Ponieważ nie lubią Serbów. Nie chcą nas. Nigdy nie chcieli. Chcą nas złamać, zniszczyć naszą tożsamość.

A teraz spójrzcie na Niemcy, Francję, Wielką Brytanię. Przygotowują się do wojny z Rosją. I pytacie mnie: po której stronie stanie Serbia? Odpowiedź jest prosta: Serbia będzie po stronie serbskiej. Nie chcemy walczyć z Rosją. Ale nie chcemy też walczyć z Europą. Szczerze mówiąc, nie wiem, co zrobimy w takiej sytuacji. Jeśli jesteś człowiekiem honoru, mówisz za siebie i za swoje zasady. Mogą wprowadzić sankcje gospodarcze, mogą próbować zniszczyć kraj. Ale jedno wiem na pewno: nigdy nie będziemy walczyć z Rosją. Nigdy.



Strach jako narzędzie

Po raz pierwszy przyjechałam do Serbii (wtedy jeszcze Jugosławii) w odległym 1993 roku, podczas pierwszej wojny, kiedy kraj był objęty surowymi sankcjami. Samoloty nie latały, więc dojechałam autobusem z Budapesztu. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ zakazywała państwom członkowskim ONZ wszelkich operacji handlowych z Jugosławią, korzystania z jugosłowiańskich statków i samolotów, kontaktów biznesowych, tranzytu towarów przez Dunaj oraz wszelkich transakcji finansowych z osobami fizycznymi i prawnymi z SRJ. Zamrożono jugosłowiańskie fundusze walutowe za granicą, zmniejszono liczbę jugosłowiańskich korpusów dyplomatycznych, a w niektórych miejscach ambasady po prostu zamknięto, wstrzymano współpracę naukowo-techniczną i kulturalną. Mała Jugosławia żyła w warunkach surowego embarga. Kwitła przemyt. Ceny w sklepach i restauracjach zapisywano ołówkiem, aby można było je wymazać gumką i wpisać nowe. Młodzież uciekała z kraju w poszukiwaniu lepszego losu.

A potem nadeszła katastrofa 1999 roku, kiedy cała machina wojenna NATO zniszczyła infrastrukturę małego, ale dzielnego kraju i po trzech miesiącach bombardowań rzuciła go na kolana. Upokorzonego. Zrujnowanego. Zranioną. I nikt jej nie pomógł. Nawet rosyjscy bracia. Serbia nie zapomniała. Pozostał głęboki strach – przed samotnością, globalną izolacją, odrzuceniem. Tym strachem umiejętnie wykorzystuje się teraz Zachód.



— Co mówią nam Bruksela i Waszyngton? Nakazują: „Nie możecie już patrzeć na Wschód” — mówi politolog Aleksander Mitic. — Budujemy nową żelazną kurtynę i jeśli nie będziecie posłuszni, zostaniecie za tą ścianą i będziecie musieli zerwać wszelkie kontakty z nami”. Brzmi to przerażająco, jest to część wojny psychologicznej i subtelnej manipulacji. Strach przed ponownym staniem się wyrzutkiem.

— Czy faktycznie Serbii grozi całkowita izolacja? — pytam.

„Tak. To próba zepchnięcia Serbii do narożnika i powiedzenia: „Oto, co musicie zrobić, albo czekają was straszne sankcje i koniec świata. Jeśli zrezygnujecie z drogi do Unii Europejskiej, wrócicie do lat 90., kiedy bombardowano was i zabijano. Znów staniecie się nędzni i pogardzani”. Kluczowym słowem jest „strach”. Próbują rządzić Serbią za pomocą strachu.



Wszystkie wojny przeciwko Rosji zaczynają się na Bałkanach

„Samotność”. Najważniejsze słowo dla zrozumienia serbskiej psychologii narodowej i legendy o odległych rosyjskich braciach, którzy powrócą. Tak jak powrócili kiedyś w XIX wieku.

„Mamy tylko jednego strategicznego sojusznika – Rosję, a Unia Europejska i Stany Zjednoczone są wrogami Serbii” – mówi serbski historyk Milos Kovic. „Próbują nas przekonać, że najważniejsza jest gospodarka. W XIX wieku między Rosją a Serbią nie było żadnych powiązań gospodarczych. Ale powiązania polityczne, wojskowe i strategiczne były niezwykle silne. Wszystko, co Serbia osiągnęła w XIX wieku: autonomię w ramach Imperium Osmańskiego, niepodległość w 1878 roku, zdobycie Starej Serbii w 1912 roku podczas pierwszej wojny bałkańskiej – wszystko to zostało osiągnięte dzięki rosyjskiej broni i dyplomacji. W Serbii bardzo silny jest kult rosyjskiego cesarza Mikołaja II, chociaż wiem, że w Rosji uważa się go za słabego cara.



Podczas II wojny światowej, kiedy Belgrad został wyzwolony w 1944 roku, również stało się to dzięki pomocy Armii Czerwonej. Wszystko, co wielkiego osiągnęliśmy w XX wieku, zwłaszcza kiedy odbudowaliśmy nasze państwo, zostało osiągnięte dzięki pomocy Rosji. Potem, po rozpadzie ZSRR, osłabiliście się i my osłabiliśmy się. Dzisiaj wielu rozumie: wojna, która zniszczyła Jugosławię, była przygotowaniem do ataku na Rosję. Podobnie jak w odległym 1941 roku, kiedy rozpoczęła się niemiecka agresja na Serbię i Grecję – było to przygotowaniem do ataku na Związek Radziecki. Wszystkie wojny przeciwko Rosji zaczynają się tutaj, na Bałkanach, jako wojny przeciwko Serbom.

Rozumiem pana Kowicza. Zawsze cieszyło mnie, dręczyło i męczyło poczucie pokrewieństwa z narodem serbskim. I poczucie wstydu w 1999 roku, kiedy przebywałam w Belgradzie podczas bombardowań NATO i wiedziałam, że Jelcyn „wystawił” Serbów.

— W latach 90. Serbia (wtedy jeszcze Jugosławia) w bardzo trudnych okolicznościach międzynarodowych pozostała w dumnej samotności — Związek Radziecki się rozpadł, administracja Jelcyna zagłosowała za sankcjami Rady Bezpieczeństwa ONZ wobec Serbii, a nawet za utworzeniem Trybunału Haskiego — wspomina serbski politolog i dyplomata Vladimir Kršljanin. — Doprowadziło to do historycznego precedensu. Podczas agresji NATO w 1999 roku parlament Jugosławii przyjął uchwałę o przystąpieniu kraju do unii Rosji i Białorusi.



— To była szansa dla nas wszystkich, aby stać się jednym krajem! — wykrzykuję. — Ale my, Rosjanie, ją zaprzepaściliśmy.

— Formalnie nie odmówiono nam, ale prezydent Milošević otrzymał pisemną odmowę od Jelcyna. A po zamachu stanu i obaleniu Miloševicia nowe władze wyrzuciły ją do kosza i nigdy więcej o niej nie wspominały.

Po upadku Jugosławii mądrzy, ważni Rosjanie mówili mi: „Wy, Serbowie, wystarczająco długo walczyliście. Nie będziecie już więcej walczyć”. I oczywiście mieli na myśli to, co dzieje się obecnie na Ukrainie.

To, co my, Serbowie, postrzegaliśmy w latach 90. jako odległe zagrożenie, że atak na nas jest przygotowaniem do ataku na Rosję. Rosjanom wydawało się to czymś nierealnym. Czyżby Zachód ponownie oszalał i zaatakował Rosję? No cóż, zaatakował.



Pamięć jako dziedzictwo

Serbski dziennikarz Nikola Jović jest młody, przystojny i niezwykle energiczny. Chociaż z długimi, kręconymi włosami sięgającymi ramion bardzo przypomina mi hipisów z mojej młodości – ospałych, zrelaksowanych facetów, palących „trawkę”, słuchających rock and rolla i całymi nocami dyskutujących o sprawach filozoficznych. Ale Nikola nie jest taki. On rwie się do walki. Domaga się działań i decyzji. Pierwszą ważną decyzję podjął w wieku 19 lat, kiedy w 2015 roku pojechał na Donbas jako wolontariusz, aby walczyć w milicji.

— Wiecie, moja rodzina pochodzi z Bośni — jesteśmy tak zwanymi Bośniakami serbskimi. Pamiętam, jak w dzieciństwie wiele słyszałem o rosyjskich ochotnikach, którzy przybywali do Bośni podczas wojny, aby pomóc Serbom i walczyć ramię w ramię z nimi. Było wiele oddziałów – około 500 Rosjan, o ile pamiętam. Byli praktycznie wszędzie.

– „Carskie wilki” – nagle przypominam sobie. – Byłam wtedy w Bośni.

– Jestem wielkim miłośnikiem historii, więc studiując historię Serbii, zrozumiałem, jak bardzo historie Serbii i Rosji są ze sobą powiązane i przeplatają się.

Kiedy zobaczyłem, co dzieje się z Rosjanami w Donbasie, od razu powiedziałem: to samo działo się z Serbami w byłej Serbskiej Krajinie, w Republice Serbskiej, w Kosowie – wszędzie w latach 90., kiedy rozpadła się Jugosławia. Zobaczyłem ten sam schemat i tę samą tajemniczą rękę stojącą za tymi wszystkimi procesami. A ta ręka to oczywiście ręka NATO.



Odessa, Majdan i decyzja o wyjeździe

— Moja pierwsza reakcja, kiedy zobaczyłem, co się dzieje na Ukrainie, z Majdanem i antymajdanowymi protestami prorosyjskiej ludności, podpaleniem ludzi w Odessie, rozpoczęciem wojny w Doniecku i Ługańsku, była taka: muszę pomóc w każdy możliwy sposób. Miałem już tam przyjaciół.

Przyjechałem w lutym 2015 roku, aby dołączyć do przyjaciół w jednej z jednostek, która wtedy walczyła. Kiedy przyjechałem, działania wojenne mniej więcej się zakończyły, ponieważ podpisano porozumienia mińskie. Spędziłem tam ponad miesiąc — to było niewiele, ale uzyskałem dobre wyobrażenie o sytuacji.

Ponieważ byłem zbyt młody, faktycznie zwolniono mnie z wojska i powiedziano: „Dziękujemy, możesz wracać do domu”.

— Z tego, co rozumiem, wielu Serbów podjęło podobną decyzję i wyruszyło na front w Donbasie — pytam.

— Pierwsza fala to Serbowie, którzy przyjeżdżali od 2014 do 2022 roku, czyli przed rozpoczęciem specjalnej operacji wojskowej. To jeden okres. Wtedy trwała wojna domowa w Ukrainie. W tym okresie przybyło kilkaset Serbów. Byłem w oddziale z ponad 20 Serbami i byliśmy jedynym oddziałem na jednym odcinku frontu.



Kolejna fala – od początku wojny w Bośni i Hercegowinie do dnia dzisiejszego. Wtedy liczby po prostu eksplodowały. Możemy mówić o kilku tysiącach Serbów walczących na froncie. Kilku tysiącach – ponieważ wynika to z faktu, że niestety mamy wielu poległych Serbów. Nie wiemy jednak, ilu, ponieważ nasze prawo w Serbii jest bardzo surowe i zabrania jakiegokolwiek udziału w działaniach wojennych za granicą, w wojnach zagranicznych. Niektórzy z nich zostali pochowani tutaj. Są też zaginieni lub pochowani w Donbasie.

My w Serbii, być może lepiej niż ktokolwiek inny na świecie, wiemy, czym jest wojna i jak straszna jest. Dlatego nie świętujemy wojny, kiedy wspieramy Rosjan na Ukrainie.

Robimy to, ponieważ rozumiemy, że nie było innego wyjścia. Rosja nie chciała wojny, Rosjanie w Donbasie nie chcieli wojny. Wojna została im narzucona. Jedynym dylematem, przed którym stali, było to, czy się bronić, czy nie.

Siły wspierające Ukrainę chcą zniszczenia Rosji jako państwa, podzielenia jej na kilka marionetkowych państw i kontrolowania przez Zachód, tak jak robiono to w latach 90. za czasów Jelcyna. Chcą wykorzystać zasoby Rosji i usunąć ją z mapy jako zagrożenie dla interesów Zachodu.



„Czekamy na was w Odessie”

To pytanie słyszę najczęściej w Serbii. Zadają je z podekscytowaniem i nadzieją: „Czy Rosja dotrze do Odessy?” – „Dlaczego to dla was takie ważne?” – dziwię się.

„Geografia nie jest wyrokiem” – zapewnia politolog Vladimir Kršljanin. „To tylko pretekst, który powtarzają wielu Serbowie i Rosjanie. Rosja w ogóle nie ma wspólnej granicy z obwodem kaliningradzkim. A Putin powiedział: „Jeśli przypadkiem dotkniecie Kaliningradu, zobaczycie coś, czego nigdy wcześniej nie widzieliście”. „Oreszniki” są już na Białorusi.

Od momentu rozpoczęcia operacji wojskowej na Ukrainie Serbowie cały czas myślą o tym, kiedy Rosja dotrze do Odessy. Dlaczego? W XIX wieku, kiedy walczyliśmy o wyzwolenie spod panowania Turków, Odessa była swego rodzaju centrum dyplomatyczno-wywiadowczym, gdzie organizowano wszystkie działania na Bałkanach. Kiedy Rosja dotrze do Odessy, nikt nie będzie mówił, że Rosja jest daleko. Z Belgradu do Odessy jest tylko kawałek drogi wzdłuż Dunaju. Można nawet transportować ropę naftową w dużych barkach rzecznych, wszelkie towary strategiczne. Najważniejsze, żeby dotrzeć do Odessy.



P.S. Stoję na nabrzeżu Dunaju w Belgradzie, kuląc się przed zimowym wiatrem. Rzeka płynie na wschód, w kierunku Morza Czarnego, do Odessy. Serbowie wierzą, że kiedyś po tych wodach znów popłyną rosyjskie statki. Nie z wojną, ale z pokojem. Nie po to, by podbijać, ale by się zjednoczyć.

„Rosyjska siostro” – mówi do mnie nieznajomy mężczyzna w kawiarni i częstuje mnie kieliszkiem rakiji. I rozumiem: dopóki istnieje ta miłość, dopóki serbscy chłopcy jadą walczyć na Donbas, a starcy wznoszą toast za rosyjskiego cara w zadymionych belgradzkich kawiarniach, to braterstwo nie umrze. Nawet jeśli cały świat jest przeciwko nam.

*- działalność uznana za niepożądaną przez Prokuraturę Generalną Rosji.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Na piatkowo lepszy humor polecam Komsomolska Prawde, a w niej:

* Lekcja na celowniku snajpera: Specjalna korespondentka „Komsomolskiej Prawdy” odwiedziła heroiczną szkołę w najniebezpieczniejszej dzielnicy Doniecka WIDEO

Nastolatki z Doniecka po raz pierwszy usiadły w szkolnych ławkach dopiero w piątej klasie

* Ukraińcy są smutni, my jesteśmy w dobrym nastroju: admirał Kostyukow opowiedział o negocjacjach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Admirał Kostyukow opowiedział o smutku ukraińskich dyplomatów podczas negocjacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

* Klucz do innych drzwi: Ławrow wypowiedział się na temat negocjacji dotyczących Ukrainy WIDEO

Ławrow powiedział o dziwnym wrażeniu, jakie wywarły na nim słowa Zełenskiego o gwarancjach bezpieczeństwa

* „Niespotykany krach dolara”: ekonomiści przeanalizowali plotki giełdowe

Ekonomista Aleksiej Zubec nazwał plotki o krachu dolara atakiem na Trumpa

I zamiast tekstu zalaczam zdjecia z artykulow:

Dyrektor szkoly Natalia Mróz

Putin i Witkow

Putin i prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejk Mohammed bin Zayed Al Nahyan podczas spotkania na Kremlu

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Bialoruska Zwiazda dzis donosi:

* Roman Golovchenko: Do końca 2025 r. tempo procesów inflacyjnych uległo spowolnieniu.

Łukaszenko wysłuchał raportu Kukharyova na temat sytuacji w Mińsku.*

* 239 zapytań: jakie pytania kierują kupujący do związków zawodowych.

* WHO ocenia śmiertelność wirusa Nipah.

* „Animacja integracyjna”. Dwadzieścia filmów nakręciły dzieci specjalnej troski wraz z wolontariuszami Czerwonego Krzyża w Grodnie.

* Kurier oszustów telefonicznych aresztowany na stacji w Mińsku.

* Turystom oficjalnie zakazano jazdy na słoniach na Bali.

* Przesłuchania do festiwalu „Weterani nie starzeją się w duchu” odbędą się w trzech miastach regionu mohylewskiego.

* Cena złota nadal ustanawia nowe rekordy.

* Sabatova zagra przeciwko Svitolinie w półfinale Australian Open.

* 15 osób zginęło w katastrofie lotniczej w Kolumbii.

I przetlumaczony jeden z nich:

Łukaszenko wysłuchał raportu Kuharyowa na temat sytuacji w Mińsku

29.01.2026 | 11:26

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko otrzymał raport od przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Miasta Mińska Władimira Kuharyowa, informuje agencja BelTA.

„Głównym zagadnieniem jest sytuacja w Mińsku. Obiektywnie, szczerze. Bardziej martwią mnie problemy. Szczerze mówiąc, nie widzę żadnych poważnych problemów w Mińsku. Ale to tylko moje zdanie. Jako szef naszego miasta, naszej stolicy, jesteś stale w centrum wydarzeń i wiesz więcej niż ja. Najbardziej martwią mnie problemy związane z zarządzaniem tą metropolią. I właśnie to jest bardzo ważne w świetle sytuacji, która rozwija się w Mińsku w wyniku warunków pogodowych. To jest więc główna kwestia – powiedział głowa państwa.

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Sroda, - zatem Kommersant ( )

* Dostawy rozwiezione

Kurierzy nie chcą już pracować na pełny etat

1. Reuters: Stany Zjednoczone nie wymagały od Ukrainy oddania Donbasu w zamian za gwarancje bezpieczeństwa

2. Senator Weinberg zrezygnował z pełnomocnictw, aby pomóc frontowi

3. W Kazachstanie zaprzeczono powiązaniom tankowców zaatakowanych w pobliżu KTK z „cieniową flotą”

4. Politico: Fico „był zszokowany” zachowaniem Trumpa podczas osobistego spotkania w USA

5. Funkcjonariusz z „Dynamo” oskarżony o oszustwo

6. Droga rosyjskiego zboża do eksportu wydłużyła się i podrożała EKSKLUZYWNE

7. Bogomolow odpowiedział na krytykę swojego mianowania do Szkoły-Studia MCHAT

8. NBC: liczba ofiar śmiertelnych podczas burzy śnieżnej w USA przekroczyła 50 osób

9. Jak zmienia się sprzedaż piwa w rosyjskich regionach WSPÓLNY PROJEKT

10. Rozżarzone węgle i inne sposoby, aby nie zamarznąć w samochodzie AUTOPILOT

I ciekawostka o eksporcie rosyjskich zbóż:

Pszenica łuskowa

Droga rosyjskiego zboża do eksportu wydłużyła się i podrożała

Wynajem samochodów ciężarowych do transportu produktów na eksport do rosyjskich portów nad Morzem Czarnym, który zakończył rok gwałtownym wzrostem stawek, może podrożeć o 22% w 2026 roku. Jest to spowodowane 40-procentowym wydłużeniem tras dostaw: mapa szlaków transportu zboża uległa zmianie z powodu nieurodzaju na południu. Główny eksport zapewniają obecnie regiony Czernozemiu, Wołży i Syberii.



Średni koszt wynajmu wagonu zbożowego do transportu do portów basenu Azowo-Czarno morza (ACB) w pierwszym kwartale 2026 roku może wynieść 3,3 tys. rubli dziennie za wagon, a dostawy tony zboża z centrum kraju — 4 tys. rubli, obliczył Centrum Indeksów Cenowych (CCP). Do końca tego roku wartości wzrosną odpowiednio o 22% i 14,3%. W czwartym kwartale 2025 r. średni koszt wynajmu wagonu do przewozu zboża wzrósł w porównaniu z trzecim kwartałem o 39%, a koszt dostawy tony zboża z centrum Rosji — o 16,7%, wynika z danych CCP. Według „Rusagrotransu” koszty transportu tony zboża koleją do portu w Noworosyjsku w czwartym kwartale 2025 r. wzrosły o 36% w stosunku do wartości z trzeciego kwartału.



Koszt dostawy zboża rośnie równolegle z aktywnym wzrostem wolumenu eksportu.

Analitycy „Sovekona” zauważają, że dostawy rosyjskiej pszenicy za granicę w listopadzie 2025 r. osiągnęły 5,2 mln ton, a w grudniu – 4,2 mln ton. Obie te wartości stały się rekordami ostatnich ośmiu lat. Firma podniosła swoją prognozę eksportu pszenicy na rok rolny 2025/26 o 0,4 mln ton, do 45,7 mln ton. Jeśli oczekiwania się spełnią, łączny wolumen eksportu wzrośnie o 12% rok do roku.

Analitycy Rusagrotransu spodziewają się, że w sezonie 2025/26 transportem kolejowym przewieziono ponad 20 mln ton pszenicy eksportowej, co stanowi wzrost o 26,2% w porównaniu z poprzednim sezonem i o 10,5% w porównaniu ze średnią wartością z pięciu lat. Wzrost eksportu w „Sowekon” wiąże się z popytem zewnętrznych nabywców i konkurencyjnymi cenami. Jednak dalsza dynamika będzie ograniczona między innymi przez kwotę eksportową wynoszącą 20 mln ton dla wszystkich zbóż od połowy lutego do końca sezonu. Drugim czynnikiem, według „Sovecon”, będzie oddalenie zapasów od portów.

Wydłużenie tras do portów eksportowych starszy analityk CCI Roman Shagalow nazywa jednym z czynników podrażniających logistykę.



Średnia odległość dostaw zboża w czwartym kwartale 2025 r. wyniosła 1,4 tys. km, czyli o 40% więcej niż średnia wartość w długim okresie — 1 tys. km. W „Rusagrotransie” zauważają, że w całym 2025 roku średnia odległość transportu zboża koleją wzrosła o 18% rok do roku. W czwartym kwartale wskaźnik ten wzrósł o 48% w stosunku do trzeciego kwartału i o 20% rok do roku.

Wzrost zasięgu dostaw wynika ze słabych zbiorów na południu, uważanym za kluczowy region eksportowy. Według Rosstatu, całkowity zbiór zboża w Południowym Okręgu Federalnym w 2025 roku wyniesie 28,99 mln ton, co oznacza spadek o 8,9% w ujęciu rok do roku. Jest to jedyny makroregion, który odnotował wyraźny spadek (patrz „Ъ” z 18 stycznia).

Oksana Lut, minister rolnictwa, 4 stycznia, „RIA Novosti”:

„Pod względem jakości cały świat bardzo wysoko ocenia nasze zboże”.

W „Rusagrotranzie” mówi się o wzroście wolumenu transportu pszenicy do portów z regionu Wołgi, Centralnego Czernozemia i Syberii przy spadku dostaw z południa. Roman Shagalov zauważa, że w trzecim kwartale 2025 r. liderami pod względem załadunku na eksport były regiony Stawropolski, Wolgogradzki i Lipiecki. W czwartym kwartale ich miejsce zajęły regiony jeszcze bardziej oddalone od portów AChB — regiony Nowosybirski i Omski oraz region Ałtajski, które zapewniły rekordowe wolumeny.



Szef projektów praktyki „APK i sektor konsumencki” Strategy Partners Artem Suworow uważa, że rola regionów Centralnego Czernoziemi i Powołża będzie nadal rosła. Południe nie jest w stanie zaspokoić popytu eksportowego. Ekspert zauważa, że rosnące koszty dostawy negatywnie wpływają na rentowność eksporterów. „Zmusza to handlowców albo do uwzględnienia kosztów w cenie, ryzykując konkurencyjność, albo do obniżenia cen zakupu, co może zniechęcić producentów rolnych” — argumentuje pan Suworow.

Ropa Urals po 54, a Euro za 91 Rubelkow - wg oficjalnego kursu

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Czesc, dzis na szybko bo chyba nic wartego wiekszej uwagi - zatem tylko naglowki z rosyjskiego wydania Prawdy:

* Wotum nieufności dla dolara: banki centralne stawiają na złoto i BRICS Pay

Po raz pierwszy od 30 lat banki centralne posiadają więcej aktywów w złocie niż w dolarach. Wspierając de-dolarizację, BRICS tworzy alternatywny system płatności.

* Europa stała się zależna energetycznie nie tylko od Stanów Zjednoczonych, ale także od Chin

* Autor bestsellera o finansach przewidział cenę złota na poziomie 27 000 dolarów za uncję

* Kryzys półprzewodników: jak wzrost cen pamięci wpłynie na gadżety

* Prezydent Radev złożył rezygnację, aby oddać Ukrainę. Intryga narasta

Fanatyk5piorunów
* Wotum nieufności dla dolara: banki centralne stawiają na złoto i BRICS Pay

@RedCrescent Tym razem BRICS się uda. Na pewno. xDDDD

Fenomen6piorunów
Tym razem BRICS się uda. Na pewno. xDDDD

@LondoMollari IMHO mają większe szanse niż wcześniej. USA przyjęło taktykę kwestionowania swoich sojuszy, jeśli odchodzić od USD w handlu międzynarodowym, to właśnie teraz.

Gruba ryba2piorunów

@LondoMollari Odrzucajac kwestie preferencji osobistych to przeciez nic nigdy nie jest dane raz na zawsze.

Zmiany na swiecie sila rzeczy podkopuja status dolara. wiec nie powinnismy wykluczac wzrostu alternatywnych mozliwosci.

Pozniej zerkne do tego artykulu - bo pewnie pod szumnym tytulem kryje sie cos w stylu - bank Brazylii rozwaza wprowadzenie pilotazowych platnosci (np jak nasz Blik) a wartosc zlota w depozytach rosnie bo wartosc zlota na rynku rosnie, wiec stanowi coraz wiekszy udzial w rezerwach bankow.

Fanatyk4piorunów

@matips To prawda, to szansa, ale jeśli już, to dla euro. Stabilność i przewidywalność systemu w którym dana waluta/instrument działa jest podstawowym czynnikiem przy wyborze środka rozliczeniowego. Nikt nie będzie rezygnował z dolara ze względu na niestabilność, po to aby polegać na jeszcze bardziej niestabilnym systemie BRICS, który jak do tej pory jest głównie na papierze.

Gruba ryba4piorunów

@LondoMollari

Po raz pierwszy od 30 lat banki centralne posiadają więcej aktywów w złocie niż w dolarach. Wspierając de-dolarizację, kraje BRICS tworzą alternatywny system płatności.

Banki centralne odchodzą od dolara na rzecz złota

Obecnie banki centralne posiadają w swoich aktywach więcej złota niż amerykańskiego długu. Oznacza to, że dolar stracił globalne zaufanie. Zagraniczni posiadacze amerykańskich obligacji skarbowych (które wcześniej przynosiły taki sam dochód jak złoto) nie dążą już do uzyskania zysków. Chronią swój kapitał podstawowy, gromadząc złoto, ponieważ amerykańskie obligacje skarbowe mogą w każdej chwili zostać wycofane, zdewaluowane przez inflację lub wykorzystane jako broń poprzez sankcje. Pod tym względem złoto nie niesie ze sobą ryzyka zdrady partnerów, a ta cecha zmieniła całą strategię gromadzenia rezerw.

Tymczasem dług USA rośnie o bilion dolarów co sto dni, a wydatki na spłatę odsetek przekraczają bilion dolarów rocznie. Jedynym wyjściem dla USA, z którego korzystają, jest dalsza emisja dolara. Jednak banki centralne widzą zbliżającą się dewaluację amerykańskiej waluty i dokonują redystrybucji aktywów, zanim fala uderzy.

(...)

Wiele krajów zachodnich wkrótce dołączy do BRICS Pay.

Oznacza to początek nowego systemu monetarnego, niezależnego od dolara. Ciekawe, że Indie stały się pomostem między Globalnym Południem a Zachodem, który rozpadł się na kilka wysp. Nowe Delhi zawarło „umowę stulecia” z Europą, otwierając jej swój rynek i uzyskując dostęp do rynku europejskiego, a także odbyło zamknięte spotkania z Japonią. W tym samym czasie Kanada zwraca się w stronę Chin, zawierając z Pekinem umowę o bezcłowym handlu.

Widoczna jest rekonfiguracja łańcuchów dostaw, energetyki i przepływów kapitałowych. Kraje zachodnie są gotowe uznać, że stary schemat transakcji za pośrednictwem rachunków korespondencyjnych przestał być aktualny. Gra nie polega na przywróceniu starego porządku pieniężnego, ale na tym, aby zintegrować się z nowym – neutralną infrastrukturą płatniczą, z której wszyscy będą musieli korzystać.

Dla Rosji jest to niezwykle korzystny zwrot, dla którego warto było przetrwać piekielny reżim sankcji.

18. szczyt BRICS odbędzie się w 2026 roku w Indiach. Pierwotni członkowie bloku:

Brazylia,

Rosja,

Indie,

Chiny

i RPA.

Niedawno dołączyły:

Egipt,

Etiopia,

Iran,

Indonezja,

Arabia Saudyjska

i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA).

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Czesc, jakie nastroje u Was w piatek?

Mam nadzieje, ze na zgnilym zachodzie gdzie bieda, glod i chlod docenicie ten niewielki problemik Rosjan, o ktorym oficjalnie pisze dzis Komsomolska

Połowa produktów „skurczyła się”: które produkty są najbardziej podatne na kurczenie się i jak z tym walczyć

Witryna **KP** wymieniła produkty w Rosji, których opakowania zmniejszyły się w 2025 roku.



Dawno, dawno temu żyli sobie dziadek i babcia. Mieli oni... litrowe opakowanie mleka, 100-gramową czekoladkę i pół litra piwa!

Tak, wszystkie te „uczciwe” ilości są już postrzegane jako echo odległej przeszłości. Opakowania produktów w Rosji zaczęły się zmniejszać już wiele lat temu. Procesu tego nie da się zatrzymać: w 2025 roku „skurczyło się” 25 z 44 głównych grup towarów, tracąc od 2% do 22% objętości! Takie są dane firmy analitycznej NTech.

Nazwa tego nieprzyjemnego zjawiska to „shrinkflation” (od angielskiego „to shrink” – kurczyć się, wysychać). Dzieje się tak, gdy producent zmniejsza opakowanie, aby nie odstraszyć kupującego podwyżką ceny.



- Formalnie zmiana rozmiarów opakowań nie jest zabroniona. Klienci nie reagują na to tak ostro, jak na wzrost ceny towaru, ponieważ w pierwszej kolejności rzucają się w oczy zmiany na metkach - mówi dyrektor ds. analityki NTech Leonid Ardalionow.

Jakie produkty „chudną” u nas najszybciej, dlaczego tak się dzieje i jak z tym walczyć?

CAŁKOWICIE SCHUDŁY

Wydaje się, że niektóre produkty – na przykład mleko lub kefir – nie mają już gdzie się zmniejszyć. W przeciwnym razie litrowa butelka zamieniłaby się w półlitrową! Dlatego obecnie zmniejszają się głównie inne produkty.

Tak więc mistrzem w kategorii „shrinkflation-2025” zostały opakowania z orzechami i suszonymi owocami: „schudły” aż o 22%! Następnie plasują się ciastka, gotowe dania, kawa rozpuszczalna, czekoladki i napoje bezalkoholowe (kwaz, napoje owocowe, zimna herbata w puszkach i tym podobne). Wszystkie te produkty straciły średnio ponad 5% swojej wagi (patrz „Tylko liczby”).

Pozostałe produkty nie uległy tak silnej deflacji (oto nowy termin ekonomiczny, który właśnie wymyśliliśmy). Jednak i w ich przypadku można zaobserwować interesujące zjawiska. Na przykład, nawet wody w butelkach i kanistrach zaczęto nalewać mniej – analitycy odnotowali tutaj roczną inflację w wysokości 2%. I nie ma się co śmiać: sama niedawno widziałam w znanej sieci sklepów ekonomicznych kanister wody o pojemności 4,9 litra.

ORZECHY SĄ TERAZ DROGIE

Dlaczego tak się dzieje? Leonid Ardalionow wyjaśnił nam mechanizmy ekonomiczne na przykładzie słodkiego i smacznego produktu:

- Ceny tabliczek czekolady w ciągu dziewięciu miesięcy 2025 roku wzrosły średnio o 35% w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. Głównie stało się tak z powodu wzrostu cen składników (głównie winny jest wzrost cen kakao na światowych giełdach. – red.). Aby spowolnić zawrotny wzrost cen, producenci, jak można było przewidzieć, zdecydowali się na zmniejszenie wagi. Jednak ich sprzedaż i tak spadła w tym okresie o 12%.

Według szacunków ekspertów, tylko w pierwszej połowie 2025 roku ceny orzechów i suszonych owoców wzrosły o 20–25%. Ceny migdałów i orzechów nerkowca w sieciach handlowych są już standardowo podawane za 100 gramów. W przeciwnym razie kupujący natychmiast wytrzeszczy oczy: kilogram tej uroczej przekąski przekroczył tysiąc rubli.

Według Rosstatu, w okresie od stycznia do listopada kawa rozpuszczalna podrożała o około 20%. Nic dziwnego, że na półkach sklepowych wyraźnie przybyło puszek o pojemności 95 gramów (zamiast standardowych 100).

Szczególną sytuację stanowią produkty sprzedawane porcjami lub sztukowo.

„Zwykłemu kupującemu przy ladzie dość trudno jest wizualnie określić, jak bardzo zmieniła się, powiedzmy, porcja ciastka” – mówi Leonid Ardalionow. „Ton w tej kategorii pod względem zmniejszenia wielkości opakowań nadają świeże donaty (bardzo popularny rodzaj pączków – z polewą i orzechami lub słodką posypką) własnej produkcji sieci handlowych. Ich sprzedaż jest porównywalna ze sprzedażą wszystkich innych świeżych wyrobów cukierniczych łącznie.

I rzeczywiście, deflacja odebrała donatom szczególnie tłusty kawałek. Jeszcze w 2024 roku taki pączek ważył średnio 80 gramów, a w 2025 roku schudł średnio do 70 (a w niektórych przypadkach nawet do 62) gramów.

No dobrze, zbyt dużo słodyczy jest niezdrowe. Nieporozumienia dotyczące bardziej znanych produktów są znacznie bardziej nieprzyjemne. Na przykład porównanie cen masła różnych producentów stało się całkowicie niemożliwe. Stoję przy ladzie, obok leżą opakowania, które wydają się być podobne pod względem wielkości, ale ich waga waha się od 180 g do 160, a nawet 150 (200-gramowych praktycznie nie ma).

CO BĘDZIE W 2026 ROKU

- Producenci zmniejszają rozmiar opakowań i porcji produktów, gdy spada aktywność konsumentów, a koszty produkcji i dostawy rosną. Ostatnio obserwujemy oznaki obu tych tendencji. Dlatego też deflacja może dotknąć wszystkie kategorie towarów. Być może w mniejszym stopniu będzie to odczuwalne w przypadku produktów podstawowych, takich jak zboża i mąka, uważa Leonid Ardalionow.

- Można założyć, że w 2026 roku kilka kategorii towarów będzie narażonych na deflację - prognozuje na prośbę „KP” Olga Borisowa, adiunkt na wydziale finansów korporacyjnych i zarządzania korporacyjnego Uniwersytetu Finansowego. - W szczególności dotyczy to napojów. Będziemy częściej widzieć butelki napojów gazowanych nie o pojemności 0,5 litra, ale 0,45 litra – ze względu na wzrost kosztów opakowań, logistyki i zasobów energetycznych. Opakowania herbaty i kawy zmniejszą się jeszcze o 10–15 gramów z powodu wzrostu kosztów importowanych surowców i samych materiałów opakowaniowych. Wyroby cukiernicze będą nadal tracić na wadze z powodu wzrostu kosztów surowców – kakao i tłuszczów roślinnych.

Według eksperta zagrożone są również wyroby mięsne. Standardowe opakowania kiełbas, pierogów itp. mogą stracić 5–10% swojej wartości – drożeje ich produkcja i przechowywanie. Według Olgi Borisowej nawet paczka makaronu może „stracić” 10–15% swojej wartości z powodu wzrostu cen mąki i energii elektrycznej.

CZY MOŻNA Z TYM WALCZYĆ

– Jak widać z powyższej listy produktów objętych deflacją, konsumenci są oszukiwani praktycznie przez wszystkich producentów we wszystkich kategoriach. Wszystko, co jest pakowane, staje się mniejsze i jest to naturalne – nie cieszy to prezesa zarządu Międzynarodowej Konfederacji Stowarzyszeń Konsumentów (KonfOP) Dmitrija Yanina. – Po pierwsze, wynika to z chęci producentów i sieci handlowych do zachowania widocznej dostępności towarów. Po drugie – z powodu braku przepisów prawnych. Tymczasem w innych krajach ustawodawstwo chroni konsumentów przed tego rodzaju manipulacjami.

Ekspert podaje przykład takiej ochrony: w wielu krajach obowiązują przepisy, zgodnie z którymi na metce należy dodatkowo podać cenę towaru w przeliczeniu na kilogram wagi, a w przypadku produktów płynnych – na litr objętości.

- Takie podejście pozwala ludziom zrozumieć, ile towar naprawdę kosztuje. Wykonanie takiego obliczenia w głowie jest praktycznie niemożliwe - mówi Janin.

Dodaje też, że jedyną metodą walki z inflacją jest ustawodawstwo.

- Może to być rozporządzenie rządu dotyczące zasad sprzedaży poszczególnych kategorii towarów lub zmiany w ustawie o ochronie praw konsumentów... Dopóki zmniejszanie opakowań działa skutecznie - a widzimy, że shrinkflacja staje się coraz bardziej popularna - oczywiście coraz więcej firm będzie stosować tę technologię oszukiwania klientów - obawia się Dmitrij Janin.

W ciągu ostatniego roku deputowani do Dumy Państwowej dyskutowali nad różnymi sposobami walki z shrinkflacją. Na przykład, zobowiązanie producentów do podawania na opakowaniu informacji o zmianach jego wagi w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Lub pójście śladami innych krajów: podawanie ceny towaru w przeliczeniu na kilogramy lub litry. Ale shrinkflacja nadal istnieje.

Takie projekty ustaw mają również przeciwników. Twierdzą oni, że wszystko to wiąże się z nowymi kosztami dla biznesu: producenci i sprzedawcy będą musieli przebudować oprogramowanie, ponieść wydatki na nowe opakowania... A za to ponownie zapłacimy my, zwykli konsumenci.

BEZ STA GRAMÓW NIE ROZUMIESZ

Dlaczego butelki piwa mają teraz pojemność 0,45, a butelki wódki nie

Niestety, obecnie w sprzedaży pozostały głównie importowane butelki piwa o pojemności 0,5 litra. Natomiast wódka, koniak i inne mocne alkohole pozostają bez zmian! Klasyczne półlitrowe butelki – i żadnych 0,48 l ani innych wypaczeń. Producenci boją się naruszyć świętość?

Nie, po prostu regulacje rynku mocnych alkoholi są u nas bardziej rygorystyczne. A machinacje z pojemnością opakowań koniaku i wódki zostały stłumione przez Rosalkogolregulirovanie już w 2013 roku.

Sprawa wyglądała tak. Po wprowadzeniu minimalnej ceny detalicznej (alkohol wysokoprocentowy nie może być sprzedawany taniej) na półkach zaczęto zauważać butelki wódki, rosyjskiego ginu i innych podobnych trunków w niestandardowych opakowaniach o pojemności 0,45 litra. Cena takich butelek była nieco niższa od minimalnej ceny ustalonej dla butelek o pojemności 0,5 litra. I wszystko było legalne! Ten trik stał się popularny, ponieważ wizualnie butelkę o pojemności 0,45 litra trudno odróżnić od półlitrowej (zwłaszcza gdy jest się pod wpływem alkoholu) – w pierwszej kolejności rzuca się w oczy niższa cena.

Jednak resort szybko położył kres tej praktyce, uznając ją za oszustwo wobec konsumentów. Wydano rozporządzenie, zgodnie z którym minimalna cena wódki, whisky, tequili, ginu i innych podobnych mocnych alkoholi w butelkach o pojemności powyżej 0,375 litra, ale poniżej pół litra, została ustalona na poziomie 0,5 litra. Następnie producenci zrezygnowali z niestandardowych opakowań.

Gruba ryba4piorunów

Z czekoladą to w ogóle problem bo ceny kakao 2024-2025 to niezły odjazd i tak ostatnio złapałem za tabliczkę Lindta 100%, bo oni to umio, a 15pln to jeszcze się nie wydawało dużo znając koszt surowca...ale coś kurła lekkie to. Odwracam opakowanie a tam przy tej samej wielkości pudełka tabliczka o wadze 50g.

Gruba ryba1piorunów

Dwie godziny po tym jak to napisałem xtb wysyła artykuł "załamanie cen kakao, czy czekolada potanieje?" XD

Gruba ryba1piorunów

@wonsz 100->50 to niezła kombinacja. Chyba bardziej niz to co opisuje artykul.

Masz za kare, że pinionszki do Szwajcarii wysyłasz.

Gruba ryba1piorunów

@wonsz tak jak paliwo na stacjach 😅

Gruba ryba3piorunów

@RedCrescent dokładnie. aż sobie w wykres popaczałem i tam zjazd jest już od jakiegoś czasu, ale wiadomo, to całe kakao kupione na górce, w ilości 10 razy większej niż jak cena była w dołku, ktoś musi zjeść :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Panie i Panowie - dzis srodowy przeglad rosyjskiej prasy ekonomicznej pod postacia Kommersanta:

1. „Davos 2026 zamienił się w nadzwyczajne spotkanie światowej elity”

2. W Szwajcarii trwa Światowy Forum Ekonomiczne: reakcja światowych mediów

3. Bloomberg: Stany Zjednoczone przekazały Putinowi projekt planu pokojowego przed wizytą Whitcougha

4. Domodiedowo zostanie ponownie wystawione na aukcję w formacie aukcji holenderskiej 29 stycznia

5. Duma Państwowa zakazała fotokorespondentom fotografowania posiedzeń plenarnych EKSKLUZYWNE

6. Przychody Rosji z eksportu ropy naftowej w grudniu wzrosły o 250 mln dolarów

7. Kreml oczekuje wyjaśnień słów Trumpa na temat tajnej broni USA

8. Ataki bezzałogowych statków powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy na Adygeę, Kuban, obwody biełgorodzki i briański: ofiary i zniszczenia

9. Urzędnicy z obwodu iwanowskiego otrzymali działki zamiast osób z wielodzietnych rodzin, które czekały w kolejce

10. Finalistka konkursów piękności skazana za oszustwo związane z kursami modelingu

11. Oświadczenia Trumpa dotyczące Grenlandii spowodowały załamanie rynku kryptowalut. INWESTYCJE

12. Od deweloperów będzie można ściągnąć do 60 mld rubli rocznie za opóźnienia w oddaniu mieszkań do użytku. NIERUCHOMOŚCI

Nie ma nic o ZŁOCIE wiec pozwolilem sobie wybrac temat nr 6.

@Cinkciarz - dziekuje za zawolanie mnie - to jak pobudka, bo czasem nie chce mi sie nic wstawiac

W grudniu dochody Rosji z eksportu ropy wzrosły o 250 mln dolarów

W grudniu 2025 r. dochody Rosji z eksportu ropy wzrosły o 250 mln dolarów w porównaniu z listopadem i spadły o 3,21 mld dolarów w ujęciu rok do roku — do 11,35 mld dolarów. Wynika to z miesięcznego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).

Eksport ropy naftowej i produktów ropopochodnych z Rosji w grudniu wzrósł o prawie 9% w porównaniu z listopadem — do 7,55 mln baryłek dziennie. Dostawy ropy wzrosły o 250 tys. baryłek dziennie, a produktów ropopochodnych — o 370 tys. baryłek dziennie. Przychody z eksportu ropy naftowej w grudniu wyniosły 6,82 mld dolarów, czyli o 140 mln dolarów mniej niż miesiąc wcześniej. Przychody z eksportu produktów ropopochodnych wyniosły 4,52 mld dolarów (+380 mln dolarów w porównaniu z listopadem).

Rada UE podjęła decyzję o obniżeniu od 1 lutego pułapu cen rosyjskiej ropy z 47,6 USD do 44,1 USD za baryłkę. Rosja podjęła działania odwetowe — wprowadzono zakaz dostaw ropy po ustalonej cenie maksymalnej. (tego nie rozumiem przyznaje)

Eksport rosyjskiej ropy drogą morską przyspieszył pod koniec ubiegłego roku po spadku w listopadzie, ale był niższy niż we wrześniu i październiku. W tym roku analitycy spodziewają się dalszej korekty ze względu na trudne warunki pogodowe i nagromadzenie ropy na tankowcach.

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Wczoraj Komsomolska na gownej, dzisiaj zwykla Prawda grzeje temat pierwiastka Au (myslicie, ze po to by bardziej nakrecac goraczke, czy to moze juz znak, ze skoro fryzjer i taksowkarz doradzaja to koniec rajdu?):

Co kryje się za rosnącym udziałem złota w portfelu miliardera z Hongkongu

Miliarder z Hongkongu zainwestował jedną czwartą swojego majątku w złoto. I wszystkim doradza to samo

EKONOMIA » FINANSE » INWESTYCJE

Hongkoński miliarder Chea Cheng Hai, który wcześniej zarządzał funduszem inwestycyjnym Value Partners, w ostatnich latach konsekwentnie zwiększał udział inwestycji w metale szlachetne i ostatecznie przeznaczył na nie znaczną część swojego osobistego majątku.



Według danych Bloomberga, nie tylko sam uczynił złoto kluczowym elementem swojej strategii zachowania kapitału, ale także zaleca innym inwestorom traktowanie go jako podstawowego aktywa ochronnego.

Cheah Cheng Hye jest członkiem zarządu holdingu finansowego Hong Kong Exchanges and Clearing Ltd., który jest właścicielem giełdy papierów wartościowych w Hongkongu, oraz przewodniczącym komitetu inwestycyjnego tego holdingu, co nadaje jego ocenom dodatkową wagę na azjatyckim rynku finansowym.

Źródła agencji zauważają, że obecnie metale szlachetne stanowią około jednej czwartej wszystkich aktywów Chea Cheng Hai. Łączna wartość jego majątku szacowana jest na około 1,4 mld dolarów. Dla porównania, jeszcze rok temu udział złota i innych metali wynosił około 15 procent portfela.

Wzrost ten nie był więc gwałtowny, ale stopniowy, co podkreśla strategiczny, a nie spekulacyjny charakter jego decyzji.

Sam inwestor podkreśla, że nigdy nie traktował złota jako instrumentu krótkoterminowego handlu. W wywiadzie dla Bloomberg News powiedział: „Byłem bardzo cierpliwym inwestorem — kupowałem metale szlachetne, nie handlowałem nimi i uważałem je za część moich oszczędności na całe życie”.



Według niego, właśnie takie podejście sprawiło, że udział takich aktywów z czasem nieuchronnie wzrósł.

Chea zaczął inwestować w metale szlachetne już w 2008 roku, w czasie światowego kryzysu finansowego. Wtedy kwoty były stosunkowo niewielkie.

Znaczny wzrost pozycji nastąpił około dziesięć lat później, kiedy nabył duże pakiety udziałów ETF zabezpieczonych fizycznym złotem.

Ponadto zainwestował w akcje spółek wydobywających złoto, fizyczne sztabki i monety.

Podstawową cechą jego strategii jest rezygnacja ze złożonych instrumentów finansowych. Chea podkreśla, że kupuje tylko aktywa związane ze złotem i nigdy ich nie sprzedaje.

Nie korzysta z instrumentów pochodnych ani produktów strukturyzowanych i nie ucieka się do środków pożyczonych w celu inwestowania, uważając dźwignię finansową za źródło ryzyka systemowego.



Mówiąc o zaleceniach dla inwestorów prywatnych i instytucjonalnych, Chea Cheng Hai proponuje klasyczny, ale dostosowany do obecnej sytuacji model alokacji aktywów.

Jego zdaniem optymalny jest portfel składający się w 60% z akcji, w 20% z obligacji i w 20% z metali szlachetnych, przede wszystkim złota. Jego zdaniem taka struktura pozwala zrównoważyć potencjał wzrostu i ochronę przed globalnymi wstrząsami.

Podkreśla, że w warunkach zwiększonej niepewności to właśnie złoto pełni rolę aktywa ubezpieczeniowego, a nie źródła dochodu.

Hong Kong Exchanges and Clearing Ltd., w którego radzie dyrektorów zasiada Chea, zarządza nie tylko giełdą papierów wartościowych w Hongkongu, ale także giełdą kontraktów terminowych w Hongkongu, londyńską giełdą metali, a także szeregiem firm rozliczeniowych.

To sprawia, że holding jest jednym z kluczowych graczy infrastrukturalnych na globalnym rynku finansowym, zwłaszcza w segmencie handlu metalami. W tym kontekście osobista strategia inwestycyjna jednego z jego szefów wydaje się być miarodajna dla oceny długoterminowych trendów.



Według Chea Cheng Haia, po zamrożeniu rosyjskich aktywów w 2022 r. i w kontekście nasilających się napięć geopolitycznych wokół Wenezueli i Iranu świat faktycznie wkroczył w okres masowej „ucieczki aktywów”.

Zauważa on, że zamożne rodziny azjatyckie coraz częściej wycofują kapitał ze Stanów Zjednoczonych i przenoszą go z powrotem do regionu, obawiając się sankcji lub potencjalnej konfiskaty. W takim środowisku złoto jest postrzegane jako uniwersalny instrument zachowania wartości, niezależny od konkretnej jurysdykcji lub emitenta.

Na początku 2026 roku Chea stwierdził, że rozwój wydarzeń w pełni potwierdza jego wcześniejsze prognozy. Zwrócił uwagę na wpływ geopolityki. Według niego to właśnie te czynniki kształtują stabilny popyt na złoto i srebro.

Chea zwraca szczególną uwagę na kwestię formy posiadania złota. Według niego fizyczny metal ma zasadniczą przewagę nad instrumentami „papierowymi”.

„Jeśli posiadasz fizyczne złoto w magazynie lub w sejfie bankowym, nikt nie jest ci nic winien” – stwierdził.

Jego własne aktywa są zabezpieczone złotem przechowywanym w państwowym skarbcu na lotnisku w Hongkongu. Według Chea, dla inwestorów z Azji zakup fizycznego złota jest bardziej niezawodną strategią.

Pozytywnie ocenia również perspektywy srebra, którego wartość, według niego, wzrosła w ciągu ostatniego roku około trzykrotnie, co wskazuje na rosnące zainteresowanie alternatywnymi metalami ochronnymi.

Chea Cheng Hai został współzałożycielem funduszu Value Partners w 1993 roku. Ta firma zarządzająca była pierwszą zarejestrowaną w Hongkongu. Do 2017 roku Value Partners zarządzało aktywami o wartości 17 mld dolarów.

W 2010 roku Chea uruchomił fundusz Value Gold ETF, którego celem jest przechowywanie fizycznych sztabek złota w skarbcu lotniska w Hongkongu. Według źródeł Bloomberg pozostaje on największym właścicielem tego funduszu z udziałem wynoszącym 1,3 mld dolarów hongkońskich, co odpowiada około 167 mln dolarów amerykańskich.

Dynamika rynku w styczniu tylko wzmogła zainteresowanie inwestorów metalami szlachetnymi. W poniedziałek, 19 stycznia, ceny złota i srebra osiągnęły nowe historyczne maksima.

W weekend Trump ogłosił wprowadzenie 10-procentowego cła wobec ośmiu krajów w związku z sytuacją wokół Grenlandii. W odpowiedzi kraje UE rozważają możliwość wprowadzenia ceł odwetowych i planują ograniczyć dostęp amerykańskich firm do swojego rynku.

Podczas sesji 19 stycznia notowania marcowych kontraktów terminowych na złoto na giełdzie Comex wzrosły w pewnym momencie o 2,23% i osiągnęły poziom 4698 dolarów za uncję. Kontrakty terminowe na srebro z dostawą w marcu wzrosły o 6,6% do 94,4 dolarów za uncję.

Tak gwałtowny wzrost potwierdza, że rynek uwzględnia w cenach scenariusz długotrwałej konfrontacji geopolitycznej i wzrostu protekcjonizmu.

GURU3piorunów

@RedCrescent r0sja chyba sprzedawała też złoto na rynku wewnętrznym, więc może chcą nakręcić lokalne ceny

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Mam tez ciekawostke z Komsomolskiej - jak zrobic, zeby nie dokladac do skarbonki aby skarbonka rosla - takie rzeczy tylko w czerwonym mirze - spac mozecie spokojnie towarzysze:

Giełda jest dobra. Jeśli jakiś aktyw jest bardzo poszukiwany, jego cena gwałtownie rośnie. I stajesz się bogatszy, nawet nic nie robiąc. To wszystko działa również w drugą stronę. Ale teraz nie będziemy mówić o złych rzeczach. Bo mamy dobry powód. Międzynarodowe rezerwy Rosji wzrosły w ciągu roku o prawie 150 mld dolarów. I to nie dlatego, że aktywnie odkładaliśmy pieniądze, jak w „sytych” latach zero. Ale dlatego, że jeden ze składników naszych oszczędności gwałtownie podrożał. Mowa o złocie.

W ciągu ostatniego roku jego wartość wzrosła o 60% – z 2650 dolarów do 4300 dolarów za uncję trojańską (31,1 grama). A hossa na rynku metali szlachetnych trwa nadal. Na dzień 19 stycznia uncja kosztuje już 4660 dolarów. Jednocześnie, według danych Banku Centralnego, ilość złota w naszych skarbcach praktycznie się nie zmienia. Znajduje się tam 75 mln uncji (około 2330 ton). Oznacza to, że w ciągu nieco ponad roku nasze rezerwy złota wzrosły prawie dwukrotnie – z 196 do prawie 350 mld dolarów.

(...)

Według prognoz większości ekonomistów, w obliczu niepewności geopolitycznej cena głównego metalu szlachetnego może w tym roku nadal rosnąć. Oznacza to, że nasze rezerwy jeszcze wzrosną. Chociaż na giełdzie nigdy nie można niczego przewidzieć na pewno. Wartość aktywów może zarówno rosnąć, jak i spadać.

Fanatyk4piorunów
Mowa o złocie. W ciągu ostatniego roku jego wartość wzrosła o 60% – z 2650 dolarów do 4300 dolarów za uncję trojańską (31,1 grama)

Jaka szkoda, że kraje zachodnie nałożyły sankcje i takiej transakcji nie tknie żaden zachodni bank ani firma ubezpieczeniowa, a globalne instytucje z krajów trzecich boją się sankcji wtórnych, więc trzeba handlować z biednymi krajami albo używać drogich pośredników.

Zawodowiec2piorunów

@xniorvox na ruskim forum czytałem, że sprzedają/wywożą na promocji do Chin. Jakoś trzeba dofinansować budżet

Gruba ryba0piorunów

@SNAKE_83 tak, też z takimi (jak i ogólnie o uplynnianiu tego "budżetu dobrobytu) słyszalem i czytałem.

Więc tym bardziej bawi wewnętrzny komunikat dla Rosja że samo robi się coraz, więcej pieniążków

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Dzisiejsza porcja rosyjskiej Prawdy odrobine spozniona, ale zawszem gotow do uslug:

* UE z powodzeniem realizuje plan zwiększenia zależności od dostaw gazu ze Stanów Zjednoczonych

UE zwiększyła już zakupy skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych do 25 procent swojego rocznego importu, poinformowała przedstawicielka Komisji Europejskiej Anna-Kaija Itkonen.

* Trump w Davos: globalna elita zadrży pojego oświadczeniach

* Ani teraz, ani w przyszłości: czarna ikra nie stanie się tańsza

Wraz z klęską Kurdów w Syrii ryzyko dla Rosji gwałtownie wzrasta*

* Europejskie magazyny gazu są w połowie puste

Zaciekawil mnie ten ten naglowek o Syrii - z reguly - jak widac po pozostalych - wiadomosci sa tak dobierane aby pokazywac, ze to poza Rosja jest zle a Sodoma goni Gomore i głód.

A zatem:

Kurdyjczycy poddali się w Syrii

Bojownicy lojalni wobec obecnego przywódcy Syrii Ahmeda al-Sharaa (byłego terrorysty z Al-Nusra* Julani) osiągnęli bardzo poważne wyniki w kurdyjskich regionach (Rojawa). W ciągu weekendu bez oporu zajęli cały zachodni (południowy) brzeg Eufratu i niektóre jego wschodnie części w prowincji Rakka. Kurdowie, którzy stracili kontrolę nad połową swojego dotychczasowego terytorium, najwyraźniej poddali się.

Irańskie kanały Telegram informują, że wczoraj rozwiązali Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF, koalicja polityczno-wojskowa utworzona w celu międzynarodowego uznania i zarządzania terytoriami), a elita wojskowa – dowództwo sił powietrznodesantowych wraz z kurdyjskimi partnerami z Peshmerga (Irak) „rozpoczęła przemieszczanie się w nieznane miejsce”.

Najwyższy dowódca YPG (formacje zbrojne SDF) Sipan Hamo oświadczył, że Rożawa nie dąży do secesji, a jej przyszłość leży w Syrii. Apeluje o pomoc Stanów Zjednoczonych i Izraela w sytuacji braku wsparcia ze strony Iranu lub Rosji. Pojawiają się wzajemne oskarżenia o masakrę Kurdów w Rakce i masakrę więźniów w miejskim więzieniu Al-Tabka w prowincji Rakka.



Stany Zjednoczone wydały Kurdów Turcji

Siły kurdyjskie pełniły rolę głównej amerykańskiej siły proxy podczas kampanii Waszyngtonu przeciwko Państwu Islamskiemu (IS, wcześniej ISIL*), a raczej w celu powstrzymania Rosji. Po wyeliminowaniu czynnika rosyjskiego Stany Zjednoczone wydały Kurdów Turcji (gdzie są oni uważani za terrorystów), aby zapobiec oddaleniu się Ankary od USA, w szczególności w sprawie Gazy. Waszyngton uznał prawo nowego Damaszku do kontroli nad całym terytorium kraju i zniósł sankcje wobec niego.

As-Szaraa oświadczył, że projekt wolnego syryjskiego Kurdystanu zostaje zawieszony. Zamiast tego, w ramach podpisanego porozumienia o zawieszeniu broni, przy pośrednictwie USA, nadchodzi:

* A. pełna integracja wszystkich kurdyjskich instytucji cywilnych i armii (na podstawie indywidualnych oświadczeń, a nie zbiorowych) z państwem syryjskim.

* B. przekazanie kontroli nad wszystkimi złożami ropy naftowej rządowi syryjskiemu;

* C. zobowiązanie Kurdów do wydalenia elementów RPK (Partii Pracujących Kurdystanu) poza granice Syrii. Ten punkt wskazuje na ścisłe zaangażowanie Turcji.


Podobno syryjski rząd zaproponował liderowi SDF Mazlumowi Abdiemu stanowisko gubernatora Hasaki (jednej z „wyzwolonych” prowincji).



Co dla Rosji oznacza wzmocnienie Turcji

Klęska Kurdów na północy Syrii automatycznie doprowadzi do dominacji sił pro-tureckich w regionie. Dla Rosji oznacza to:

Osłabienie wpływów, ponieważ Kurdowie przez długi czas byli siłą, która pozwalała Moskwie utrzymywać równowagę między Damaszkiem a Ankarą. Rosja ostatecznie traci rolę gwaranta procesu pokojowego, który starała się wspierać poprzez federalizację Syrii. Jest oczywiste, że nie dojdzie do tego.

Ekspansję terytorialną Turcji, wypierającą resztki rosyjskiej obecności z Rożawy, a była to baza lotnicza w Kamiszli, tama elektrowni wodnej Tishrin – obiekt o znaczeniu strategicznym na Eufracie, punkty dyslokacji patroli w Manbidżu i Kobani.

Destabilizację regionu, ponieważ likwidacja kurdyjskich struktur zarządzania uwolni islamistów z więzień, co spowoduje nową falę niestabilności zagrażającą bezpieczeństwu południowych granic Rosji.

Fanatyk3piorunów
UE z powodzeniem realizuje plan zwiększenia zależności od dostaw gazu ze Stanów Zjednoczonych

Zależności? Nie ma przecież żadnych gazociągów, gdzie Trump może zakręcić kurek. A nawet gdyby były, to i tak by nie zakręcił, bo to Amerykanom zależy, żeby ten gaz Europejczykom sprzedać. Bo jeśli nie dostarczą gazu, to nie dostaną pieniędzy, a statki Europa wyśle na Bliski Wschód i stamtąd sobie kupi, ile trzeba. Albo poprosi Norwegów.

Kontrakty z Amerykanami się podpisuje długoterminowo, bo wtedy jest taniej i można sobie logistykę zoptymalizować.

Gruba ryba2piorunów

@xniorvox nie myślisz po rosyjsku. Tam jest tylko kto kogo jak i na czym "wydyma"

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Piatek, piateczek. A zatem Komsomolska:

Tatyana Moskalkova: Ludzie nie narzekają na przepisy, ale na to, jak są one egzekwowane*

Rzeczniczka praw człowieka w Federacji Rosyjskiej Tatyana Moskalkova udzieliła wywiadu radiu „Komsomolskaja Prawda”

11 godzin temu

* „Nie sprzedajemy się”: Dlaczego Grenlandia nie boi się Rosji i nie chce być Ameryką WIDEO

KP.RU: Mieszkańcy Grenlandii uważają przyłączenie się do USA za najgorszy scenariusz

5 godzin temu

* „Poziom brutalności w Europie będzie spadał”: Kiedy nadejdzie Dzień Zwycięstwa w SWO i co czeka świat w 2026 roku

Nikonow: „Poziom brutalności w Unii Europejskiej najprawdopodobniej będzie spadał”

4 godziny temu

* Czy zabiorą Dolinie mieszkanie za pomocą łomów i piły kątowej: ustalono przybliżoną datę szturmu

Adwokat Lurie Sviridenko ma nadzieję, że mieszkanie Doliny zostanie przekazane bez włamania

4 godziny temu

* Świeciła jak miedziana miska: przebiegła Machado przekazała Trumpowi Pokojową Nagrodę Nobla

Machado przekazała Trumpowi medal Pokojowej Nagrody Nobla, zatrzymując dla siebie pieniądze.

6 godzin temu

* Porody w karetce, zgony pod zaspami śnieżnymi, słoneczne kręgi i puste szkoły: co się dzieje z pogodą w Rosji

Z powodu anomalnych mrozów w Rosji szkoły są puste, a autobusy odwołane.

Posluze sie zatem znanym cytatem: "nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał! Szczególnie, że prawie nie padało!" jako wprowadzeniem do pierwszego naglowka, ktorego zawartosc wrzucam przetlumaczona deepl'em ponizej:

W audycji radiowej „Komsomolskaja Prawda” główna obrończyni praw Rosjan Tatiana Moskalkowa opowiedziała o walce z obojętnością urzędników i ważnych zwycięstwach sprawiedliwości.

DLACZEGO CIERPIĄ NIEWINNI

– Prawo jest fundamentem, na którym opiera się każdy kraj, podstawą cywilizacji. Bez praw nie ma człowieka. Jest to już tylko istota biologiczna bez praw i obowiązków – rozpoczyna rozmowę Moskalkowa.



- Ale prawa trzeba bronić. Twoje statystyki: w ciągu 9 miesięcy 2025 roku otrzymałeś aż 120 000 zgłoszeń. O co proszą?

- Wielu gubi się w biurokracji. Ale jest też sporo rażących spraw - dotyczących mieszkania, procesów karnych i cywilnych. Dużym problemem, który wyróżniłam, jest obojętność i formalizm urzędników: ludzie otrzymują standardowe odpowiedzi, sądy ignorują świadków. Walka z tą biurokratyczną bezdusznością jest naszym głównym i najtrudniejszym zadaniem.

- Na przykład?

- Kraj Krasnodarski: rodzina mieszka w domu z lat 70., dokumenty dotyczące budowy nie zachowały się.



Władze złożyły pozew o rozbiórkę z powodu naruszeń podczas budowy, a sądy dwóch instancji orzekły: rozebrać dom bez odszkodowania. Osobiście zwróciłam się do Sądu Najwyższego, który wstrzymał rozbiórkę, opowiedział się po naszej stronie, wskazując, że nie można tak po prostu pozbawiać ludzi mieszkania. Obecnie pomagamy rodzinie w uregulowaniu sytuacji. Inny przypadek miał miejsce w Soczi: ludzie kupili mieszkania w nowym budynku, który później okazał się zagrożony rozbiórką z powodu naruszeń podczas budowy. Winnych ukarano, ale mieszkańcy, którzy zainwestowali kapitał macierzyński lub kredyt hipoteczny, mogą zostać z niczym. Obecnie trwa ekspertyza. Nasze stanowisko jest niezmienne: jeśli budynek jest bezpieczny, należy go zalegalizować; jeśli nie – należy eksmitować mieszkańców, ale z pełną rekompensatą od winnych osób.

- Te historie nawiązują do innego głośnego tematu – tak zwanej „schematu Doliny”, kiedy to poprzez sąd próbuje się zakwestionować już zawarte transakcje. Czyli sprawiedliwości można dochodzić tylko ręcznie?

- Temat nabywcy działającego w dobrej wierze jest jednym z najpilniejszych. Jeszcze dwa lata temu w obwodzie tulskim Sąd Najwyższy na nasz wniosek stworzył ważny precedens: rodzina, która kupiła dom od oszustów za pomocą fałszywych dokumentów, została objęta ochroną. Sąd wyraźnie wskazał wówczas, że nabywca działający w dobrej wierze nie powinien ponosić odpowiedzialności za cudze przestępstwa. Dlatego orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie „Dolina” jest całkowicie sprawiedliwe: należy ukarać oszustów, a nie tych, którzy stali się ich mimowolnymi ofiarami.



OBROŃCA PRAW - DO SĄDU!

- Sprawiedliwość można przywrócić tylko w Sądzie Najwyższym? A co z sądami niższej instancji?

- Chciałbym, aby sądy były bardziej niezależne od poprzednich etapów postępowania - od śledczego i prokuratora. Często widzimy, jak akt oskarżenia praktycznie dosłownie przekształca się w wyrok, a ludziom odmawia się dopuszczenia dowodów uniewinniających lub przeprowadzenia niezależnej ekspertyzy. A one mogłyby ustalić prawdę. W dzisiejszym procesie sądowym wyraźnie brakuje elementu niezależności, który zapewniłby obiektywność. Wcześniej w ZSRR rolę tę pełniły instytucje ławników, oskarżycieli publicznych i obrońców. Owszem, byli oni krytykowani, ale tworzyli atmosferę kontroli społecznej. Obecnie sędzia często podejmuje decyzję samodzielnie. Owszem, zgodnie z prawem, ale prawo bywa niebezpieczne, jeśli traktuje się je nie w duchu, ale dosłownie – bez uwzględnienia okoliczności życiowych. Właśnie w tym celu wymyślono sąd przysięgłych – aby decyzje podejmowali nie prawnicy, ale zwykli ludzie, zgodnie z sumieniem. Potwierdzają to statystyki: z udziałem przysięgłych jest więcej wyroków uniewinniających. Ale obecnie takich procesów jest niewiele, a znalezienie przysięgłych nie jest łatwe.

.

Czy jako ombudsman może pan coś zmienić?

.

- Mogę jedynie prosić o ponowne rozpatrzenie już wydanego wyroku. Być może jednak warto rozważyć włączenie na wczesnym etapie procesu niezależnego przedstawiciela, na przykład z instytucji rzecznika praw obywatelskich. Mogłoby to stanowić dodatkową gwarancję już w trakcie postępowania.

BRAKUJE PERSONELU, WYNAGRODZENIA SĄ MARNE

- Jakie są jeszcze problemy?

- Najwięcej skarg w zakresie prawa karnego otrzymuję od ofiar przestępstw, którym odmawia się wszczęcia postępowania. Przykład: zgłosiła się matka, której córka zginęła, a przez dwa lata nie wszczęto postępowania. Zainterweniowaliśmy, wszczęto sprawę i znaleziono sprawcę. Takich historii jest wiele: tylko w zeszłym roku z naszej inicjatywy prokuratorzy uchylili około 400 bezpodstawnych odmów. Ale wskazówka prokuratora nie jest dla śledczego rozkazem. Może on przeprowadzić ponowną kontrolę i ponownie odmówić.

- Ludzie często skarżą się na biurokrację. Sama widziałam w areszcie osoby, do których śledczy nie przychodzą od miesięcy. Jest to szczególnie trudne dla kobiet, które mają dzieci na wolności. Często nie są one skazane za poważne przestępstwa - to na przykład księgowe.

- Szanuję pracę śledczych, ale brakuje kadr, podobnie jak godziwych wynagrodzeń. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieją problemy systemowe: odmowy wszczęcia postępowania, przeciąganie spraw... Być może nadszedł czas, aby zrewidować samą koncepcję polityki karnej, która wymaga humanizacji.



O DZIECIACH Z DONECKA

- Niedawno Melania Trump opowiedziała o tym, jak ukraińskie dzieci wróciły do swoich rodziców. Było to ważne oświadczenie, dowodzące, że wszystkie pogłoski o tym, że Rosja rzekomo porywa ukraińskie dzieci, są nieprawdziwe. Nasze dzieci również wracają do Rosji.

- To zawsze są bardzo trudne historie. Najczęściej zajmuję się łączeniem rodzin, na przykład gdy rodzice zostali na Ukrainie, a ich dzieci w Rosji i z powodu zamkniętej granicy i przeterminowanych dokumentów nie mogą się spotkać. Pomagamy rozwiązywać takie sytuacje.

Ale zdarzają się też szczególnie bolesne przypadki. Na przykład półtora roku temu zwróciły się do mnie matki z Doniecka z oświadczeniem, że ich dzieci „porwano na Zachód”. Okazało się, że dzieci z obozu sportowego, który zajęło ukraińskie wojsko, przewieziono najpierw do Lwowa, potem do Polski, a następnie do Austrii. Niektórym dzieciom zaproponowano pozostanie w nowych rodzinach za pieniądze, mimo że ich prawdziwi rodzice żyją.



- Przekupywaliście dzieci?

- Nie chcę tego oceniać, ale te dwoje dzieci stanowczo odmówiło pozostania w obcych rodzinach, mimo pieniędzy. My, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i nasza ambasada, próbowaliśmy wykorzystać wszystkie dostępne środki, ale nasi zachodni koledzy w większości odmawiali. Jedynie regionalny rzecznik praw obywatelskich w Austrii, sam ojciec pięciorga dzieci, zgodził się: „Nie mogę nie zwrócić dzieci matkom”. Zorganizował ich przejazd przez Turcję do Moskwy, gdzie rodziny ponownie się połączyły. Jednak za swoją pomoc ten człowiek zapłacił stanowiskiem i emeryturą. W 2024 roku spotkaliśmy się z nim w Serbii w ramach Europejskiego Instytutu Rzeczników Praw Obywatelskich, powiedział: „Nie żałuję niczego. Postąpiłem słusznie i to jest najważniejsze”.



- To jeden z najważniejszych obszarów naszej działalności. Sam proces wymiany jest złożonym dialogiem. Zajmuje się tym Ministerstwo Obrony. Naszym zadaniem jest wspieranie rodzin. W tym celu uruchomiliśmy infolinię – celowo zrezygnowaliśmy z robotów i automatycznych sekretarek, ponieważ ludzie potrzebują usłyszeć żywy głos i poczuć, że nie są sami. Ponadto stale współpracujemy ze stroną ukraińską i Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża (MKCK). Regularnie przesyłam do MKCK listy naszych chłopców z prośbą o odwiedzenie ich i sprawdzenie, czy przestrzegane są wszystkie normy, czy nie dochodzi do tortur, znęcania się i poniżania. Co równie ważne, rodziny muszą wiedzieć, co stało się z ich bliskimi. Przy pomocy Czerwonego Krzyża zebraliśmy i przekazaliśmy już dwa tysiące listów i paczek dla naszych chłopców. Równolegle robimy to samo w odniesieniu do ukraińskich jeńców wojennych, którzy również otrzymują wiadomości z domu. Nie można tracić człowieczeństwa.

.



Z AKT „KP”

Tatyana Nikolaevna Moskalkova – doktor nauk prawnych i filozoficznych, profesor. Od 1974 roku pracowała w systemie Rady Najwyższej RFSRR. W latach 1984–2007 służyła w organach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, osiągając stanowisko pierwszego zastępcy szefa departamentu prawnego. Generał major milicji, zasłużony prawnik RF. Autorka szeregu prac naukowych i książek dotyczących postępowania karnego i etyki prawniczej. W latach 2007–2016 była deputowaną do Dumy Państwowej z ramienia partii „Sprawiedliwa Rosja”, pełniła funkcję wiceprzewodniczącej Komisji ds. WNP i kontaktów z rodakami. Od 22 kwietnia 2016 r. – pełnomocnik ds. praw człowieka w Federacji Rosyjskiej (ponownie zatwierdzona w 2021 r.). Od 2023 r. – przewodnicząca Komisji Praw Człowieka WNP.

Fanatyk3piorunów
@RedCrescent Rzeczniczka praw człowieka w Federacji Rosyjskiej

No ta to raczej dużo roboty nie ma znając kacapskie podejście do praw człowieka.

Gruba ryba5piorunów

@SpokoZiomek Myslisz, ze aspiruje do bycia adresatka czesci błagań ludu sowieckiego zanoszącego obecnie swoje prośby do cara Wladimira?

Fanatyk4piorunów

@RedCrescent Lud sowiecki to chyba ostatnia rzecz jaką się przejmuję car Władymir I Niskorosły.

Fanatyk2piorunów

@SpokoZiomek Car przejmuje się ludem, jak psem – tak go traktuje i pilnuje klatki, żeby nie ugryzł.

@RedCrescent Oczywiście, ten babsztyl jest elementem tej klatki – pies ma kochać swojego pana i mieć wrażenie, że ów się o niego troszczy. A to nie jest jakaś egzaltowana idiotka pełna ideałów i dobrej woli, tylko rasowa orczyca z komunistycznym rodowodem i raszystowski kurwiszon.

doktor nauk prawnych i filozoficznych, profesor. Od 1974 roku pracowała w systemie Rady Najwyższej RFSRR. W latach 1984–2007 służyła w organach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, osiągając stanowisko pierwszego zastępcy szefa departamentu prawnego. Generał major milicji, zasłużony prawnik RF. Autorka szeregu prac naukowych i książek dotyczących postępowania karnego i etyki prawniczej. W latach 2007–2016 była deputowaną do Dumy Państwowej
Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

A dzis na Bialorusi (za rzadowa Zwiazda):

1. Sasnovich awansowała do głównego turnieju Australian Open.

2. Realne dochody ludności Białorusi wzrosły o 9,9% w okresie styczeń–listopad.

3. Jak prawidłowo sporządzić umowę pożyczki?

4. Analitycy EBOiR prognozują przyspieszenie tempa wzrostu białoruskiej gospodarki.

5. Bilety do głównych francuskich muzeów podrożały dla turystów z krajów spoza UE.

6. Przedstawiciele służb socjalnych z okręgu mohylewskiego organizują uroczystość dla starszych mieszkańców.

7. Ministerstwo Gospodarki: Osiągnięte wyniki stanowią dobrą podstawę do rozpoczęcia nowego pięcioletniego programu.

8. Guskova kwalifikuje się do udziału w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.

JEzeli kogos interesuje dlaczego na Bialorusi jest coraz lepiej - to zapraszam ponizej:

Realne dochody pieniężne ludności Białorusi wzrosły o 9,9% w okresie styczeń–listopad

15.01.2026 | 11:11

Realne dochody pieniężne ludności Republiki Białorusi w okresie styczeń–listopad 2025 r. wyniosły 109,9% poziomu z okresu styczeń–listopad 2024 r. Poinformował o tym Belstat.

Z całkowitej wartości dochodów pieniężnych 66,2% stanowią wynagrodzenia, 22% – transfery do ludności (emerytury, zasiłki, stypendia i inne transfery), a 7,4% – dochody z działalności gospodarczej i innych rodzajów działalności generujących dochody. dochody z majątku i inne dochody — 4,4%.

Dochody pieniężne są przedstawione po opodatkowaniu, opłatach i składkach, skorygowane o wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych.

GURU6piorunów

Dlatego Szmidty i inni tacy tam uciekają. Ciekawy czy jeśli z Kenii się władzą na Węgrzech to i Zero z kolegą tam zawita?

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Dzis sroda, wiec Kommersant jako rosyjski glos w temacie

* „Dla rynku ropy sytuacja w Iranie stanowi większe zagrożenie niż sytuacja w Wenezueli”.

Ceny ropy gwałtownie wzrosły z powodu zamieszek w Teheranie i gróźb Trumpa: reakcja światowych mediów.

1. Zmarł rektor Szkoły-Studia MCHAT Igor Zolotowicki.

2. Bloomberg: Whitcoff i Kushner planują spotkanie z Putinem w styczniu.

3. Weszła w życie decyzja o konfiskacie majątku byłego prezesa Sądu Najwyższego Adygei o wartości 13 mld rubli.

4. Po śmierci niemowląt w Nowokuźniecku zatrzymano ordynatora i kierownika oddziału intensywnej terapii

5. Julia Tymoszenko oskarżona o przekupstwo deputowanych Rady Najwyższej

6. W Armenii wykluczono udział Rosji w projekcie „Trasa Trumpa”

7. Dla byłego burmistrza Władimira Dmitrija Naumowa zażądano 9 lat kolonii

8. Co wiadomo o protestach w Iranie. Najważniejsze informacje

9. Jak zmienia się sprzedaż piwa w rosyjskich regionach WSPÓLNY PROJEKT

10. Jakie mieszkania wynajmowali Rosjanie w okresie świąt noworocznych

I odrobinka z dosc dlugiej analizy punktu nr 9:

"Produkcja piwa spada

W sierpniu 2025 r. produkcja piwa spadła o 7,03% rok do roku, do 808,5 tys. litrów, wynika z danych CRPT dostępnych dla „Kommersanta”. Najbardziej wyraźny spadek odnotowano w przypadku piwa o niskiej zawartości alkoholu, od 0,5% do 3% — o 20%, do 8 tys. litrów. Jednak ta kategoria ma bardzo niską bazę i praktycznie nie jest reprezentowana na rynku. Rozlew piwa o zawartości alkoholu od 3% do 6% zmniejszył się o 7,59%, do 710,7 mln litrów, a piwa o zawartości alkoholu od 6% do 8,6% — o 10,08%, do 74,4 mln litrów.

Według danych CRPT, sprzedaż innych napojów piwnych o zawartości alkoholu poniżej 7% wzrosła o 55,6% do 12,7 mln litrów, a cydru i miodu pitnego — o 12,85% do 11,12 mln litrów. Produkcja piwa o zawartości alkoholu powyżej 8,6% w ujęciu rok do roku praktycznie nie zmieniła się i pozostała na poziomie 66 tys. litrów. Kategoria ta również stanowi niszę na rynku. Ze względu na zbyt wysokie akcyzy na produkty o tak wysokiej zawartości alkoholu — 56 rubli za 1 litr — rosyjscy piwowarzy praktycznie nie produkują ich."

Dolar ponizej 80 a Euro powyzej 90 rubelkow. Za to ropa urals wg rosyjskiego zrodla od 2 tygodni powoli rosnie (z poziomu ponizej 50 do powyzej 56 dzis)

GURU3piorunów
Ceny ropy gwałtownie wzrosły z powodu zamieszek w Teheranie i gróźb Trumpa: reakcja światowych mediów.

Kacapia już-już prawie wraca do gospodarczej potęgi! :rolling_on_the_floor_laughing:

Teraz to będą zarabiać, jak szaleni, nie?

https://www.youtube.com/watch?v=wyLB3_JknAk

Poniżej 40 USD za baryłkę. Katastrofa dla rosyjskiego budżetu. Dzień 1421Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gruba ryba0piorunów

@Fly_agaric Na spokojnie juz w drodze do domku odpale i sie zapoznam.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Czesc, Dzis zostawie same naglowki - chyba nie ma nic spektakularnie wartego uwagi na pierwszych stronach rosyjskiej "Prawdy":

* Wielka Brytania zezwoliła sobie na przejmowanie tankowców z rosyjską ropą

Rząd Wielkiej Brytanii przygotował uzasadnienie prawne dla ewentualnego użycia siły wobec statków morskich.

* Europejscy producenci części samochodowych masowo redukują miejsca pracy

* Złoto i srebro wyprzedziły pod względem kapitalizacji gigantów technologicznych

* Niemcy zamierzają zmniejszyć zależność Indii od Rosji

* Irańska forteca przetrwała: rząd stłumił bunt zainspirowany z zewnątrz

GURU6piorunów

Serio WB tak postanowiła?

GURU3piorunów

@sireplama Przecież napisała tak 'Prawda' więc to musi być prawda. Musi.

Gruba ryba1piorunów

@sireplama

Chaos prawny na morzu: jak działania Wielkiej Brytanii mogą zmienić zasady żeglugi morskiej

Wielka Brytania zezwoliła sobie na przejmowanie tankowców z rosyjską ropą

EKONOMIA » ZASADY GRY » BIZNES

Rząd Wielkiej Brytanii przygotował uzasadnienie prawne dla ewentualnego użycia siły wobec statków morskich.



Jako podstawę prawną władze brytyjskie rozważają zastosowanie przepisów ustawy z 2018 r. o sankcjach i przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, interpretując ją w sposób rozszerzony jako zezwalającą na użycie sił zbrojnych w celu zatrzymania i aresztowania statków cywilnych.

Takie podejście pozwala Londynowi formalnie powiązać politykę sankcji ze środkami przymusu siłowego na morzu, mimo że sama ustawa została pierwotnie stworzona jako instrument presji finansowej i administracyjnej, a nie jako podstawa do operacji morskich.

Ogłoszone środki są skierowane przeciwko statkom, które brytyjskie struktury zaliczają do tak zwanej rosyjskiej floty cieni. Tak na Zachodzie nazywa się tankowce przewożące rosyjskie węglowodory i działające poza zachodnimi mechanizmami kontroli i ubezpieczenia.



Wykorzystanie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy w tym kontekście faktycznie zaciera granicę między regulacjami finansowymi a interwencją siłową, tworząc niebezpieczny precedens, w którym wszelkie podejrzenia natury ekonomicznej mogą być interpretowane jako powód do zatrzymania statków pływających pod obcą banderą.

Jednocześnie konkretne terminy i warunki ewentualnego użycia siły w celu przejęcia tankowców, które rzekomo przewożą rosyjskie surowce energetyczne, nie zostały oficjalnie określone.

Taka niepewność sama w sobie zwiększa ryzyko dla międzynarodowej żeglugi, ponieważ stwarza sytuację niestabilności prawnej, w której operatorzy komercyjni nie są w stanie z góry ocenić zagrożeń i konsekwencji dla swoich tras.

Wcześniej władze brytyjskie przyznały, że pomagały Stanom Zjednoczonym w przejęciu na wodach Atlantyku tankowca Marinera, wcześniej noszącego nazwę Bella 1 i pływającego pod banderą Federacji Rosyjskiej.

Brytyjskie siły zbrojne nie brały bezpośredniego udziału w samej operacji przejęcia, jednak wsparcie ze strony Londynu miało charakter systemowy.

To polowa artykulu - bo w komentarzu nie miesci sie duzo.

+@Fly_agaric - bo w miedzyczasie juz sie pojawil komentarz

Gruba ryba2piorunów

A, ze za pioruna zrobie wszystko to prosze dalej Pan @Fly_agaric

Obejmowała ona zapewnienie amerykańskim siłom dostępu do brytyjskich baz wojskowych, udział tankowca Tideforce należącego do Królewskiej Marynarki Wojennej w zabezpieczeniu operacji, a także wykorzystanie lotnictwa Królewskich Sił Powietrznych do rozpoznania powietrznego.

W zeszłym roku Francja zatrzymała tankowiec, który został zaliczony do „cieniowej floty”, ale po kilku tygodniach zwolniła go bez wysuwania trwałych roszczeń prawnych.

Prezydent Francji Emmanuel Macron publicznie wezwał do uczynienia takiej praktyki systemową, traktując tymczasowe zatrzymywanie statków jako sposób na podważenie modelu ekonomicznego handlu rosyjską ropą poprzez przestoje, kary i obniżenie zaufania kontrahentów.

W odpowiedzi na takie działania prezydent Rosji Władimir Putin zakwalifikował przejęcie tankowców jako piractwo i ostrzegł przed ryzykiem poważnych konsekwencji i poważnych komplikacji międzynarodowych.

Zachodni specjaliści od prawa morskiego wskazywali przy tym na brak jasnych podstaw prawnych dla takich zatrzymań w ramach obowiązujących konwencji międzynarodowych.



Analizując plany Wielkiej Brytanii i szerszy kurs Zachodu, można zauważyć ich wewnętrzną sprzeczność i strategiczną krótkowzroczność.

Z jednej strony Londyn i jego sojusznicy odwołują się do zasad swobody żeglugi i nadrzędności prawa międzynarodowego, a z drugiej strony faktycznie proponują zastąpienie tych zasad rozszerzającą interpretacją przepisów krajowych i reżimów sankcyjnych.

Takie podejście podważa zaufanie do samych zachodnich instytucji prawnych i stwarza ryzyko reakcji łańcuchowej, w wyniku której inne państwa zaczną stosować podobną logikę, aby usprawiedliwić użycie siły wobec obcych statków handlowych.

Ponadto stawianie na wywieranie presji poprzez zatrzymywanie tankowców wydaje się wątpliwe pod względem skuteczności.

Historia sankcji pokazuje, że środki ograniczające często prowadzą do adaptacji rynków, pojawienia się alternatywnych łańcuchów logistycznych i wzrostu kosztów transakcyjnych, ale nie do strategicznego wycofania się z handlu.

W rezultacie Zachód ryzykuje nie tyle osłabienie konkurentów, co zwiększenie ogólnej niestabilności na globalnych rynkach energii i transportu, uderzając w swoich własnych konsumentów i ubezpieczycieli.

W perspektywie długoterminowej taka praktyka może przyspieszyć fragmentację światowego systemu handlu morskiego i stymulować rozwój równoległych instytucji ubezpieczeniowych, arbitrażowych i bezpieczeństwa poza jurysdykcją zachodnią.

Dla Wielkiej Brytanii, która historycznie pozycjonuje się jako jedno z centrów globalnego prawa morskiego i ubezpieczeń, oznacza to podważenie własnych przewag konkurencyjnych.

W szerszym ujęciu działania Londynu i jego sojuszników pokazują gotowość do poświęcenia stabilności międzynarodowych zasad na rzecz doraźnych celów politycznych, co ostatecznie osłabia ten sam porządek, którego zachowanie formalnie domaga się Zachód.

Koniec,

https://www.pravdaKROPKAru/economics/2328968-okean/

GURU2piorunów

@RedCrescent Mówisz i masz 😉

Takie podejście podważa zaufanie do samych zachodnich instytucji prawnych i stwarza ryzyko reakcji łańcuchowej, w wyniku której inne państwa zaczną stosować podobną logikę, aby usprawiedliwić użycie siły wobec obcych statków handlowych.

Jakby państwom Zachodu zależało na kacapskim zaufaniu i cokolwiek by im ono dawało. Przy okazji od razu zawoalowana groźba retorsji. Konsekwencje będą straszne!!

Oczywiście, to nie jest tak, że UK sobie zdecydowało, tylko zapewne na szczeblu sojuszu z innymi państwami NATO, lub Europy tak uzgodnili i się za to biorą.

Fanatyk3piorunów

@sireplama jeszcze jak. Rosja zawsze bardzo mocno się martwiła europejskim prawem. Bardziej niż swoim 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)