Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pravda

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:

Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie" A. Mickiewicz

Białoruś zwiększyła dostawy paliwa do Rosji

Od września białoruskie firmy zwiększyły dostawy produktów naftowych na giełdę w Sankt Petersburgu, powiedział prezes platformy handlowej Igor Artemiew. Określił udział dostaw paliwa wyprodukowanego z rosyjskiej ropy jako znaczący, ale jednocześnie zaznaczył, że nie nazwałby go „decydującym z punktu widzenia rynku rosyjskiego”.



„ Powiem, że strona białoruska reaguje w tym zakresie bardzo pozytywnie. Odbywa się to w drodze negocjacji między białoruskimi przedsiębiorstwami, odpowiednimi zakładami i naszymi przedsiębiorstwami” – powiedział Artemiew (cytat według TASS).

Jesienią, jak dowiedział się „Kommersant”, rząd zaproponował zwiększenie importu benzyny z Białorusi. Plan ma na celu wsparcie rynku wewnętrznego w warunkach spadku produkcji i deficytu benzyny w niektórych regionach. Ponadto zaproponowano zniesienie 5-procentowych ceł importowych na benzynę importowaną z Chin, Korei Południowej i Singapuru.

Fanatyk11piorunów

@RedCrescent No, za darmo przecież nie dostarczają...

GURU3piorunów

@xniorvox Oni kacapom za węglowodory wiszą tyle kasy, że to jakby za darmo wysyłali wychodzi.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kommersant dzis:

* Kwas mleczny osiągnął odpowiednią gęstość

Jak przemysł mleczarski przetrwał okres wzrostu

1. Putin omówi z prezydentem Syrii kwestię baz wojskowych Rosji w tym kraju

2. Peskow o stosunku Trumpa do działań Putina, wypłatach dla Gruzji i losach BRICS

3. Sąd uwzględnił pozew przeciwko byłemu właścicielowi YUGK na kwotę 3,9 mld rubli

4. NYT: dostawy rakiet Tomahawk do Ukrainy wiązałyby się z trudnościami

5. Były wiceminister obrony Paweł Popow został aresztowany za majątek o wartości 100 mln rubli

6. W Moskwie aresztowano zaocznie polityka-agenta zagranicznego Karę-Murzę

7. Rosyjscy kosmonauci jako pierwsi na świecie nagrali komentarz tyflograficzny z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

8. Agencje tracą 1,4 mld rubli rocznie na kredytach na wypłaty dla blogerów EKSKLUZYWNE

9. Raper Macan nie stawił się w punkcie zbiórki komisariatu wojskowego w Moskwie

10. Jak rozwija się rynek nieruchomości mieszkaniowych w dzielnicy Goljanowo NIERUCHOMOŚCI

11. Jak przedsiębiorcy rozwiązują problemy związane z prowadzeniem działalności gospodarczej PROJEKT PARTNERSKI

Zatem poczytajmy o tej nowoczesnej galezi gospodarki (film niepowiazany z artykulem):

https://joemonster.org/filmy/94375

Przyciągnięcie klientów opiera się na zaliczkach

Agencje tracą 1,4 mld rubli rocznie na kredytach na wypłaty dla blogerów

Każdego roku rosyjscy uczestnicy rynku marketingu influencerskiego tracą 1,4 mld rubli na kredytach na pokrycie kosztów operacyjnych: większość blogerów wymaga przedpłaty za projekty, podczas gdy klienci wolą pracować na zasadzie płatności po wykonaniu usługi. W rezultacie powstaje luka kasowa, zauważają branżowe stowarzyszenia, którą agencje pokrywają z pożyczonych środków. Jednak banki oceniają marketing influencerski jako działalność wysokiego ryzyka, dlatego środki są udzielane po wyższym oprocentowaniu, twierdzą firmy.



„Ъ” zapoznał się z badaniem Stowarzyszenia Blogerów i Agencji (ABA), które dotyczy uczestników rynku marketingu influencerskiego (promocja towarów i usług w sieciach społecznościowych za pośrednictwem liderów opinii). Z badania wynika, że agencje tracą rocznie około 1,4 mld rubli na pożyczkach w ramach działalności operacyjnej. Wynika to z faktu, że większość firm nie ma stałych umów z blogerami na wyłączność, a influencerzy są wybierani na podstawie wymagań klienta, mówi dyrektor wykonawczy ABA Timur Akhmedov. Jednak co najmniej 50% klientów jako warunek umowy wskazuje płatność po zakończeniu projektu, podczas gdy większość blogerów (70%) — płatność z góry. Według szacunków organizacji, w ten sposób rocznie „z góry” opłacane są usługi influencerów na kwotę co najmniej 10 mld rubli.

„W rezultacie powstaje sytuacja, w której agencja, aby wykonać umowę, musi opłacić usługi blogera z własnych środków, a rekompensatę od klienta otrzyma często dopiero po kilku miesiącach. W rzeczywistości powstaje luka kasowa” – zauważa stowarzyszenie.



Ten ostatni jest pokrywany z pożyczonych środków, jak podano w badaniu. Sama działalność agencyjna jest oceniana przez banki jako wysokiego ryzyka, dlatego pożyczki są zazwyczaj udzielane po wyższym oprocentowaniu.



Ogólnie rzecz biorąc, ABA określa tę sytuację jako „normalną” dla dużych uczestników rynku, ponieważ dysponują oni wystarczającymi środkami obrotowymi. Jednak sytuacja wygląda inaczej w przypadku mniejszych agencji, ponieważ na koncie firmy może po prostu nie być środków obrotowych na opłacenie pracy blogerów „z góry”. „Taka sytuacja stwarza zwiększone ryzyko dla agencji działających przy niskiej marży: utrata części umowy może dla wielu oznaczać utratę rentowności” — uważa stowarzyszenie.



Według wyników ubiegłego roku rynek marketingu influencerskiego osiągnął wartość 42 mld rubli, wzrastając o 37% rok do roku, zauważono w ABA. Główną przyczyną wzrostu jest rozwój krajowych platform wideo, które po rozpoczęciu problemów z działaniem YouTube w Rosji znacznie zwiększyły swoją widownię, w tym dzięki autorom treści. Według prognozy platformy eLama, w tym roku wielkość segmentu może wzrosnąć o 25–30%, do 55–57 mld rubli. Jednak agencje reklamowe prognozują, że segment ten skurczy się o 15% z powodu wprowadzonego jesienią zakazu reklamowania się na Instagramie (należącym do firmy Meta, która została uznana w Rosji za ekstremistyczną i zakazana) (patrz „Kommersant” z 2 października).



Sytuacja z pożyczkami na umieszczenie u blogerów jest jednak charakterystyczna tylko dla małych agencji, uważa wiceprezes AO „Kros” Kirill Lubnin: „Pracują one z niewielkim portfelem klientów. W rezultacie płatności od jednego klienta nie są w stanie pokryć wydatków na innego, aby firma mogła uniknąć luk kasowych”. W dużych agencjach wydatki na blogerów nie stanowią głównej pozycji, zapewnia menedżer najwyższego szczebla, a wpływy od różnych klientów są rozłożone w czasie, co pozwala pokryć wydatki. „W tym przypadku utracone zyski można oszacować na 1–2% w ujęciu rocznym” — ocenia pan Lubnin.

Ceny walut widac na obrazku (dosc mocny rubel w obiegu oficjalnym), ale cos ~nie~ dobrego dzieje sie z ropa - spadla ponizej 56USD za barylke.

Autorytet4piorunów

5. Były wiceminister obrony Paweł Popow został aresztowany za majątek o wartości 100 mln rubli
Ale jak to, za posiadanie majątku go aresztowali?? Łapówkę taką dostał??
6. W Moskwie aresztowano zaocznie polityka-agenta zagranicznego Karę-Murzę
Co to znaczy być aresztowanym zaocznie?

Gruba ryba3piorunów

@Bigos kurde Panowie!

Jak zawsze wymieniam punkty i czekam 24/48 h to nikt nie się niezajaknie o innym temacie.

Dzisiaj ładnie na czysto odwaliłem lekcję propagandy, pozamykałem zakładki i...

Jeden o kefir ( @ataxbras ), drugiego ciekawią wyroki...

No jak z Wami żyć?

Specjalista3piorunów

@RedCrescent nie marudź, tylko pisz co z tym kefirem. :thinking_face: :rolling_on_the_floor_laughing:

Gruba ryba3piorunów

@ciufaja-kornik Wlasnie zem wkleil w komentarzu do Atabraxa (powyzej)

Tobie moge ofiarowac wykres:

(ale widze ladnego piorunka od Ciebie tez, zatem prosze fragment do czytania)

Przez długi czas produkty mleczne były kategorią deflacyjną, co oznacza, że ceny tych produktów rosły poniżej ogólnej inflacji, stwierdza Artur Gafarow. Jednak od drugiej połowy 2024 r. na tym rynku następuje odwrócenie tendencji, zauważa ekspert. Ceny konsumpcyjne w Rosji w 2024 roku wzrosły o 9,52%, jak podał wcześniej Rosstat.

Dotyczyło to również produktów mlecznych, ponieważ, według Artura Gafarowa, „producenci i przetwórcy nie są już w stanie powstrzymać wzrostu kosztów własnych, co obecnie przekłada się na ceny na półkach sklepowych”. Według szacunków eksperta, w okresie od stycznia do czerwca 2025 r. ceny produktów mlecznych wzrosły średnio o 18–20% w ujęciu rok do roku.
GURU7piorunów

@RedCrescent Nie marudź - jesteś naszym jedynym oknem na ten lepszy świat :rolling_on_the_floor_laughing:

No nie jedynym, Girkina czytuję ze smakiem na Telegramie 😁

Gruba ryba2piorunów

@ataxbras haha, a Solzenicyna znamy na pamięć?

Specjalista2piorunów

@RedCrescent Dziękuję pięknie. Przy okazji uświadomiłem sobie, że bez nauki potrafię odszyfrować te ich znaczki. Może nie wszystkie, ale jak już mam parę literek, to reszta się sama układa

Gruba ryba2piorunów

@Bigos ehh - special for You:

Chcą aresztować Karę-Murzę za ekstremizm

Do sądu rejonowego Basmanny w Moskwie wpłynął wniosek śledczych o umieszczenie polityka Władimira Karę-Murzę (uznanego w Rosji za agenta zagranicznego) w areszcie śledczym. Zgodnie z informacjami zawartymi w kartotece sądu, jest on oskarżony o rozpowszechnianie fałszywych informacji o Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej oraz udział w ekstremistycznej organizacji lub jej utworzenie.

14 października FSB wszczęła postępowanie karne w sprawie utworzenia organizacji terrorystycznej i siłowego przejęcia władzy przeciwko 22 członkom „Komitetu Antywojennego Rosji” (AKR; uznany w RFW za organizację niepożądaną) i byłego szefa JUKOS-u Michaiła Chodorkowskiego (uznanego w RFW za zagranicznego agenta). Pan Kara-Murza (zagraniczny agent) jest również oskarżonym w tej sprawie. Dzień wcześniej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło list gończy za politykiem.

Władimir Kara-Murza (zagraniczny agent) został już w 2023 roku skazany na 25 lat więzienia w zakładzie o zaostrzonym rygorze. Uznano go wówczas winnym zdrady stanu, rozpowszechniania fałszywych informacji o rosyjskiej armii i prowadzenia działalności niepożądanej organizacji. Rok później polityk został zwolniony w ramach wymiany więźniów między Federacją Rosyjską a sześcioma krajami.
Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Witajcie w 1329 dniu 3 dniowej operacji specjalnej, dzis w menu rosyjskiej Prawdy znajdziemy:

* Ministerstwo Przemysłu i Handlu otrzymało zadanie rozważenia możliwości odroczenia nowych zasad dotyczących opłat za utylizację

Pierwszy wicepremier Rosji Denis Manturow zlecił Ministerstwu Przemysłu i Handlu przygotowanie propozycji dotyczących ewentualnego odroczenia wejścia w życie nowych zasad obliczania opłat za utylizację.

* W Rosji przewidują eskalację konfliktu po jednej decyzji USA w sprawie Ukrainy

* UE rozważa zmianę umowy handlowej z USA po odejściu Trumpa

* Najmocniejsza rakieta na paliwo stałe na świecie wystartowała — Zachód ma powody do niepokoju

* Drugorzędne sankcje UE wywołują oburzenie krajów Azji Środkowej

Duzo smakowitych kąsków, bo czyz nie jest ciekawe dlaczego sankcje bola Azje (a nie wielka Rosje?), zdradziecka UE, ktora juz knuje przeciw umowom z Donaldem T., a moze zapowiedzi eskalacji i kolejnej broni ("najmocniejszej rakiecie") bez analoga w mirje? Mi sie juz trzesa dlonie i rozlewam kawe na klawiature. Nie, nie ze strachu.

Zatem poczytamy o utylizacji:

Ministerstwo Przemysłu i Handlu otrzymało zadanie rozważenia możliwości odroczenia nowych przepisów dotyczących opłaty recyklingowej

4:08

EKONOMIA

Pierwszy wicepremier RFW Denis Manturow zlecił Ministerstwu Przemysłu i Handlu przygotowanie propozycji dotyczących ewentualnego odroczenia wejścia w życie nowych przepisów dotyczących obliczania opłaty recyklingowej od samochodów osobowych.



Wprowadzenie zaktualizowanej procedury planowane jest na 1 listopada 2025 r., jednak środowisko biznesowe wyraziło zaniepokojenie ryzykiem związanym z obecnymi terminami dostaw i formalnościami związanymi z importem samochodów.





We wrześniu Ministerstwo Przemysłu i Handlu opracowało projekt uchwały rządu przewidującej zmianę mechanizmu obliczania opłaty recyklingowej. Zgodnie z dokumentem podstawowa stawka opłaty dla samochodów osobowych powinna być ustalana w zależności od typu i pojemności silnika.



Wprowadza się również dodatkowy współczynnik uwzględniający moc silnika według progresywnej skali. Taki system ma na celu dokładniejsze odzwierciedlenie rzeczywistych parametrów samochodu i zakłada podwyższenie stawki dla pojazdów o dużej mocy i, co do zasady, droższych.



Jednocześnie projekt zachowuje ulgi dla osób fizycznych importujących samochody do użytku osobistego. Chodzi o samochody o mocy silnika do 160 koni mechanicznych, które nadal będą objęte obniżonym współczynnikiem.



Środek ten, jak zaznaczono podczas opracowywania dokumentu, ma na celu wsparcie prywatnych konsumentów i zapobieżenie gwałtownemu wzrostowi kosztów zakupu samochodów zagranicznych do użytku osobistego.

Nowy system rozliczeń ma wejść w życie 1 listopada 2025 r. Data ta została wybrana na podstawie średnich terminów dostaw samochodów importowanych na terytorium Rosji.

Jednak w momencie przygotowywania rozporządzenia pojawiły się trudności związane z opóźnieniami w dostawach już opłaconych samochodów. Według danych uczestników rynku wiele samochodów zamówionych w sierpniu-październiku 2025 r. jest nadal w drodze i nie przeszło niezbędnych procedur celnych.

Biorąc pod uwagę tę sytuację, organizacja „Delovaya Rossiya” skierowała do pierwszego wicepremiera pismo z propozycją przesunięcia terminu wejścia w życie nowych przepisów. W piśmie podkreślono konieczność zapewnienia nabywcom możliwości sfinalizowania transakcji na dotychczasowych warunkach, bez ponoszenia dodatkowych obciążeń finansowych.



Według informacji sekretariatu pierwszego wicepremiera, Ministerstwo Przemysłu i Handlu ma przedstawić propozycje dotyczące ewentualnego odroczenia, które będą rozpatrywane z uwzględnieniem interesów uczestników rynku motoryzacyjnego, importerów i nabywców końcowych.

Wprowadzenie zaktualizowanego mechanizmu obliczania opłaty recyklingowej jest częścią bardziej zakrojonych działań rządu mających na celu udoskonalenie regulacji branży motoryzacyjnej.

Nowy system ma stać się narzędziem umożliwiającym bardziej sprawiedliwy podział obciążeń fiskalnych między różne kategorie pojazdów. Zakłada się, że przeliczenie stawek przyczyni się do stymulowania importu i produkcji bardziej ekologicznych i ekonomicznych samochodów.

Jednak przedstawiciele biznesu zwracają uwagę, że gwałtowna zmiana sposobu obliczania bez dodatkowego okresu przejściowego może doprowadzić do krótkotrwałego wzrostu cen samochodów i skomplikować logistykę dostaw. Według szacunków uczestników rynku przejście na nowy model powinno być poprzedzone okresem adaptacyjnym, który pozwoli na zakończenie wszystkich bieżących transakcji i uniknięcie dodatkowych kosztów.



Decyzja o ewentualnym odroczeniu zostanie podjęta po przeanalizowaniu propozycji Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Rozważanych jest kilka scenariuszy, w tym przesunięcie daty wejścia w życie rozporządzenia o kilka miesięcy lub wprowadzenie stopniowego stosowania nowych stawek.

Ostateczne parametry zostaną określone po konsultacjach z przedstawicielami branży i federalnymi organami władzy wykonawczej.

Ale zeby nie bylo - zerknalem tez na tą najpotezniejsza rakiete: zebyscie nie mysleli po naglowku ze to Rosja taka wspaniala jest...

Najmocniejsza rakieta na paliwo stałe na świecie wystartowała — Zachód ma powody do niepokoju

4:05

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Chiny z powodzeniem wyniosły na orbitę największą i najpotężniejszą na świecie rakietę na paliwo stałe „Gravity 1”, zauważają dziennikarze amerykańskiego magazynu wojskowego Military Watch Magazine (MWM). O przełomie technologicznym Pekinu i niepokoju na Zachodzie autorzy piszą w swoim nowym artykule, którego tłumaczenie publikuje Pravda.Ru.

GURU4piorunów

@RedCrescent kasy brakuje, więc strzelam, że gówno odroczą

Gruba ryba3piorunów

@radziol chinczy i tak sie ciesza... "rosyjską motoryzacją "

GURU7piorunów

@RedCrescent Jeszcze tylko 89 dni i trzydniowa operacja specjalna będzie trwała dłużej, niż IIWŚ w raszce...

Gruba ryba2piorunów

@ataxbras Ciekawa perspektywa. Fakt. Niesamowite jak ten czas pedzi.

Nie potrafilbym uwierzyc, ze tak sie rozwinie ta sytuacja.

Jakby jeszcze udalo sie pociagnac zeby skrawic Rosje dluzej niz Wielka Wojna Ojczyzniana...

Gruba ryba1piorunów

@ataxbras mam pewien zaklad zawarty z pewnym Slowakiem z pracy - twierdzil w lipcu zeszlego roku ze do konca 2024 (no, max 2025r) wojna zostanie zakonczona.

Tez tak myslalem - ale z czystej przekory stwierdzilem, ze nie.

GURU6piorunów

@RedCrescent Jeszcze przed wybuchem wojny miałem dyskusję z różnymi ludźmi, ile może coś takiego potrwać (było to zaraz po fiasku styczniowych rozmów).
I wtedy twierdziłem, że jeśli ruszą w styczniu/na początku lutego, to 2 tygodnie, a jeśli później to co najmniej dwa lata.
Miałem nosa, ale też nie przypuszczałem, że tak długo. A teraz wiem, że jeszcze dłużej. Zwyczajnie, teraz wszystkim opłaci się gruzowanie raszki.

Gruba ryba1piorunów

@ataxbras jak juz tak siegamy pamiecia to z mojej perspektywy pamietam jak zakladalem, ze mamy miesiac zanim Ukraina na dobre upadnie i byc moze drugi miesiac zanim zacznie efektywnie wykorzystywac nowy podbity kraj by wywierac presje na Polske.

Zakladalem ze wlasnie w ciagu tego drugiego miesiaca przeorganizuja sily zbrojne, wciela pozostalosci armii ukrainskiej i zaczna sila rozpedu i polaczonych armii sunac na zachod. (nie uwzglednialem Bialorusi i kierunkow polnocno-zachodnich).

Alez sie zmienilo wzgledem pierwszego wrazenia, obaw i "oczekiwan" - setki tysiecy zolnierzy najpotezniejszej armii w Europie, zaprawionych, wyszkolonych, przywyklych do trudu i glodnych lupow i zwyciestw wyposazonych w tysiace "techniki wojskowej". VDV, Speznaz, pulki gwardyjskie vs mieciutka Europa...

GURU6piorunów

@RedCrescent Po styczniu/połowie lutego nie miałem już takich obaw. Wynikało to z wielu czynników, a przede wszystkim z podjętych działań, Ukrainy i innych. O których teraz pisać nie będę, ale znajdą się w książkach historycznych za parę lat.

Słabość rosji była oczywista już wtedy, ale nikt się nie spodziewał, że armia chlubiąca się choćby pokonywaniem rzek (i nastawiona na to od wielu lat) nie będzie w stanie przeprowadzić ani jednego, skutecznego manewru tego typu.

Groźby ataku na Polskę wtenczas nie było, bo "uspokajanie" Ukrainy trochę by im zajęło (zapominamy często, że wojna trwała tam of 2014 roku).

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Bonjour, wczoraj zostalem wielokrotnie pomowiony o bycie "Rosyjskim korespondentem prasowym z ramienia hejto" przez kilku hejtowiczow. Niniejszym pragne zaprzeczyc i jako dowod zamieszczam zestaw naglowkow i artykul z Bialorusi z gazety Gwiazda, co wiecej, po bialorusku!

10:51

Sabalenka awansuje do 1/8 finału turnieju WTA-1000 w Wuhan

10:10

Synoptycy zapowiadają wrzesień na Białorusi jako nienormalny

09:58

Łukaszenka gratuluje premierowi Gruzji udanych wyborów lokalnych

09:55

Lida kontynuuje serię zwycięstw w hokejowej ekstralidze

09:35

Białoruś aktualizuje przepisy dotyczące obozów sportowo-rekreacyjnych

09:00

Łukaszenka udaje się z roboczą wizytą do Tadżykistanu

08:55

Białoruś organizuje tylko jeden dzień zazieleniania 11 października

08:35

Kaczanowa: Dyplomacja parlamentarna ma ogromny potencjał do wzmocnienia dialogu międzycywilizacyjnego

08:05

Łukaszenka gratuluje prezydentowi Ugandy z okazji Dnia Niepodległości

08.10.2025

Pogoda na Białorusi 9 października: lekki deszcz na południu kraju i od -2°C do +16°C °C

08.10.2025

Rosjanie będą mieli długie wakacje noworoczne w 2026 roku. Jak długo Białorusini będą odpoczywać?

08.10.2025

Bakterie w guzach mogą pomóc w walce z rakiem

08.10.2025

„Chcę sprowadzić rodzinę na Białoruś, bo tu jest bezpiecznie!”

08.10.2025

77 procent absolwentów kierunków inżynierskich rozpoczęło specjalizacje

08.10.2025

„Inteligentne sale operacyjne” i dentyści z AI pojawią się w białoruskich klinikach

08.10.2025

„Bieławia” uruchomiła pierwszy regularny lot dalekodystansowy Mińsk – Sanja

08.10.2025

Bilety na festiwal „Złoty Przebój” są już w sprzedaży

08.10.2025

Łukaszenko pogratulował Piotrowi Mutharice inauguracji na prezydenta Malawi

Posrod tych pierdolek o prognozach pogody i szlagierach muzycznych trafila sie perelka - ktora zarowno w napiecia graniczne, propagande i kilka ostatnich glosow dobiegajacych ze strony Bialorusi (np sam wrzucalem wczoraj tekst, w ktorym zapraszali Polakow w niemal takim samym tonie jak tytul.

Uwazam, ze wazne i polecam czytac z uwaga i dystansem:

„Chcę sprowadzić rodzinę na Białoruś, bo tu jest bezpiecznie!”

Autorka: Weronika Kanyuta

08.10.2025 | 19:48

Informacje rozpowszechniane przez wiele źródeł internetowych o obywatelu Afganistanu są nieprawdziwe

Niektóre źródła rozpowszechniły w internecie informacje o obywatelu Afganistanu, który próbował nielegalnie przedostać się do Unii Europejskiej przez Białoruś i rzekomo stracił rękę w wyniku brutalnego traktowania ze strony białoruskich funkcjonariuszy policji. Fakt, że jest to fałszerstwo, potwierdzili zarówno funkcjonariusze służb wewnętrznych, lekarze, jak i sam migrant.

Jak zauważył szef Departamentu Obywatelstwa i Migracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Białorusi, Iwan Nowikowaw, obywatel Afganistanu Dżihad Mohammad Gul przybył do Republiki Białorusi z Federacji Rosyjskiej i został zatrzymany w Mińsku wraz z grupą nielegalnych migrantów 30 czerwca. „W tym czasie wygasła rosyjska wiza cudzoziemca, uprawniająca go do pobytu w naszym kraju” – wyjaśnił. „W związku z tym podjęto decyzję o dobrowolnej deportacji sprawcy: 1 lipca wyjechał on do Rosji”.

Mężczyzna nielegalnie wrócił jednak na Białoruś i 27 lipca udał się do stołecznej placówki służby zdrowia w celu uzyskania pomocy medycznej. Po otrzymaniu pomocy medycznej został wypisany, ale dwa dni później trafił do szpitala: obywatel Afganistanu pozostawał w szpitalu do 20 września.

Według lekarza naczelnego Szpitala Ratunkowego, Olgi SWIETLICKIEJ, obywatel Afganistanu, o którym mowa, został przewieziony do tej placówki przez zespół pogotowia ratunkowego w stanie przytomnym. „Nie udało się jednak nawiązać z nim kontaktu, ponieważ obywatel ten w ogóle nie mówił po rosyjsku, a po angielsku mówił bardzo słabo (znał tylko kilka słów)” – wyjaśniła. – „Z uwagi na to, że został odebrany z ulicy i przewieziony przez zespół pogotowia ratunkowego, przeprowadziliśmy kompleksowe badanie zgodnie z naszym protokołem”.

Mówiąc o stanie zdrowia pacjenta, gdy po raz pierwszy został przyjęty do szpitala, lekarz naczelny stwierdził, że jego ręka była poważnie uszkodzona – stwierdzono powierzchowne obrażenia w postaci ran tkanek miękkich prawej ręki i prawego przedramienia z objawami infekcji. „Obywatel nie wyjaśnił okoliczności i czasu wystąpienia urazu” – zauważyła Wolha Swiatlitskaja. „Nasi pracownicy zaproponowali mu hospitalizację, ale obywatel zachował się negatywnie, odmówił hospitalizacji i opuścił nasz oddział”.

Został jednak ponownie przewieziony do placówki medycznej przez zespół pogotowia ratunkowego. „Jednocześnie zaobserwowano poważne pogorszenie jego stanu” – stwierdziła Wolha Swiatlitskaja. „Objawy stanu zapalnego gwałtownie narastały, pojawiły się objawy ropowicy (ostrego ropnego zapalenia tkanek miękkich – „Zw.”), dlatego przeprowadzono konsultację. Obywatelowi wyjaśniono po angielsku (był przytomny, wszystko rozumiał), że jeśli ręka nie zostanie amputowana, istnieje duże prawdopodobieństwo śmierci w ciągu najbliższych dni lub dwóch z powodu zatrucia.

W rezultacie obywatel Afganistanu przeszedł operację, spędził 52 dni w szpitalu. Białoruscy lekarze zrobili wszystko, co możliwe, aby uratować życie cudzoziemca. Wydatki budżetu państwa na jego leczenie przekroczyły 56 tysięcy rubli i do tej pory nie zostały zrekompensowane.

„9 września Departament Obywatelstwa i Migracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych otrzymał pismo z Biura Przedstawicielskiego Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, informujące, że wskazany obywatel Afganistanu chce ubiegać się o status uchodźcy, dodatkową ochronę lub azyl w Republice Białorusi” – poinformował Iwan Nowikow. „Poinformowano również, że przebywa w szpitalu z amputowaną ręką”.

22 września Departament Obywatelstwa i Migracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Białorusi odpowiedział, że po zakończeniu leczenia cudzoziemiec musi osobiście złożyć wniosek o ochronę do Departamentu Obywatelstwa i Migracji Obwodowego Komitetu Wykonawczego w Witebsku. Umożliwiono mu również umieszczenie w tymczasowym ośrodku dla uchodźców w ośrodku regionalnym.

8 października obywatel Afganistanu przybył do Witebska, aby złożyć wniosek o ochronę. Organy spraw wewnętrznych zapewniają cudzoziemcowi wszelką niezbędną pomoc i wsparcie.

Dżihad Mohammad Gul poinformował, że białoruscy funkcjonariusze policji nie użyli wobec niego siły fizycznej. „Chcę sprowadzić moją rodzinę na Białoruś, bo tu jest bezpiecznie!” powiedział i podziękował Białorusinom, którzy udzielili mu pomocy i nadal to robią.

Osobistość3piorunów

Jaki wniosek o ochronę, jak Rosja to przyjaciel talibów. Tabibowie już mieli odczyty w Rosji na temat roli kobiety w edukacji, a właściwie braku dziewczynek i kobiet w tym procesie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Pamietacie wczorajszy wpis o ~mobilizacji~ (okazalo sie po przeczytaniu artykulu, ze chodzi o wezwanie na kwalifikacje wojskowa) w Polsce?

A dzisiaj na swiezy artykulik ( w sumie zabawne - jak wrzucam co w ich gazetach a oni co w naszych) odnoszacy sie i komentujacy w sposob typowo sowiecki o tym co opublikowala Gazeta Wybrocza:

Uciekinierzy bez białoruskiego paszportu zostaną zmobilizowani — politolog wyjaśnił, skąd Polska będzie pozyskiwać rezerwistów⁠⁠

Wcześniej w Polsce nie istniały jednolite zasady mobilizacji na wypadek stanu wojennego. Jednak nowelizacja ustawy o obronności wyjaśniła, że powołani zostaną absolutnie wszyscy obywatele Polski.



Nowe przepisy dotyczą Polaków w wieku od 18 do 60 lat. Nie ma znaczenia kraj zamieszkania, miejsce płacenia podatków ani długość nieobecności w kraju. Najważniejsze jest posiadanie polskiego obywatelstwa. Jak podaje Gazeta Wyborcza, zmiany w prawie są odpowiedzią na rosnące napięcia międzynarodowe i „zagrożenie ze strony Rosji”.



„W przypadku konfliktu zbrojnego Polska będzie wzywać każdego dorosłego Polaka, którego potrzebuje. Niezależnie od tego, gdzie mieszka i jak długo tam mieszka. Na nieposłusznych czeka solidny kij” – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.



Co to za kij? Dotychczas obowiązująca ustawa jasno regulowała tylko zasady służby wojskowej. Wykluczono możliwość mobilizacji osób, które mieszkały poza Polską przez co najmniej dwa lata i nie miały stałego lub tymczasowego pobytu w kraju przez ponad trzy miesiące. Teraz, w przypadku konfliktu zbrojnego, pobór do wojska będzie dotyczył każdego, kto ma polskie obywatelstwo.



Polska kieruje się doświadczeniami Ukrainy i Finlandii, gdzie istnieje duża armia zawodowa i duża liczba rezerwistów. W chwili obecnej Polacy posługują się całkowicie zawyżonymi liczbami – mają za zadanie zwiększyć liczebność armii do 300 tysięcy żołnierzy, ale nikt nie wie, jak to zrobić. Sprzęt kupują szybciej niż szkolą załogi – jest to raczej logika korupcyjna niż wojskowa.



Jednakże, jeśli wyobrazić sobie, że jutro w Polsce wybuchnie konflikt zbrojny, młodzież będzie masowo wyjeżdżać dalej do UE, ponieważ kraj ten nie ma zachodniej granicy z blokiem. Dlatego potrzebny jest mechanizm przymusowej mobilizacji dla tych, którzy wyjadą. Mówiąc wprost, będą oni wydawani na wniosek Polski przez te kraje UE, z którymi polski rząd ma dobre stosunki. Jako wariant, radzimy Polakom, aby dla bezpieczeństwa przenieśli się na Białoruś – u nas będą mile widziani, a mobilizacja będzie wykluczona.



Jeśli chodzi o uciekinierów, to prawo przewiduje wyjątek dla osób posiadających drugie obywatelstwo, oprócz polskiego. Nie dotyczy to naszych praworządnych obywateli, którzy mieszkają w Polsce, regularnie przyjeżdżają na Białoruś i przedłużają paszporty. Natomiast ci, którzy nie mają takiej możliwości (na przykład popełnili przestępstwa na Białorusi lub byli najemnikami na Ukrainie), nie będą mogli potwierdzić swojego drugiego obywatelstwa. Jeśli przebywali w Polsce na podstawie wizy humanitarnej, a następnie na podstawie karty stałego pobytu i otrzymali obywatelstwo – gratulujemy, będą wykorzystani tak, jak zdecyduje państwo polskie.



Jednocześnie Nawrocki zaostrzył ostatnio zasady uzyskiwania obywatelstwa, ale pewna grupa osób związanych z opozycją posiada je już od dawna. Oczywiście w przypadku wojny wszyscy oni uciekną z Polski jak karaluchy, są więc niezwykle niepewnym kontyngentem. Ironią losu jest jednak to, że ludzie, którzy podsycali konflikt na Białorusi, mogą sami zostać zmobilizowani do służby wojskowej.



Mówiąc poważnie, wszystkie kraje wschodniego skrzydła NATO analizują doświadczenia Ukrainy. Tam zwyciężył pogląd, że to właśnie duża liczba rezerwistów (osób, które przeszły przez fale mobilizacji w ATO) pozwoliła państwu ukraińskiemu przetrwać pierwsze miesiące wojny. Dlatego wszędzie będzie się zwiększać liczbę rezerwistów i tworzyć masową armię. NATO powoli reformuje swoje podejście i oczywiście jest to dla nas niebezpieczne – jest to oznaka militaryzacji regionu i przygotowań do wojny.

Ze swojej strony dodam, ze nie udalo mi sie (ale poswiecilem nie wiecej niz 5-10 minut na to) znalezc artykulu z wyborczej, o ktory sie opieraja wywody uzytkownika pikabu. Wklejam jedynie screenshot, ktory sam zamiescil w swoim wpisie.

(a sam wpis okazuje sie artykulem ze strony Minskiej Prawdy napisanym nie po bialorusku ale po rosyjsku)

Gruba ryba8piorunów
radzimy Polakom, aby dla bezpieczeństwa przenieśli się na Białoruś – u nas będą mile widziani, a mobilizacja będzie wykluczona

Do końca życia mordo.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Sroda, zatem z rosyjskiego Kommersanta:

1. Noblistami w dziedzinie chemii zostali naukowcy z Japonii, Wielkiej Brytanii i Jordanii

2. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie wymiany więźniów

3. Duma Państwowa wypowiedziała umowę ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie utylizacji plutonu z broni jądrowej

4. W Petersburgu wszczęto sprawę o zabójstwo architekta Aleksandra Suponickiego

5. FSB zatrzymała w podmoskiewskiej okolicy mężczyznę za wysadzenie samochodu wojskowego

6. Trzy osoby zginęły w wyniku ostrzału w obwodzie chersońskim

7. „Sber” gotowy zrezygnować z pobierania opłat za uiszczanie mandatów drogowych

8. Rosyjska armia zajęła miejscowość Nowogrigorowka w obwodzie zaporoskim

9. Cristiano Ronaldo został pierwszym w historii piłkarzem-miliarderem

10. Jak przemysł mleczarski przetrwał okres wzrostu WSPÓLNY PROJEKT

A do przetlumaczenia wybralem ten o uklonie w strone piratow drogowych:

Gref ogłosił gotowość „Sberbanku” do rezygnacji z prowizji za opłacanie mandatów drogowych

„Sberbank” jest gotowy zrezygnować z prowizji naliczanych za opłacanie mandatów drogowych. Poinformował o tym prezes banku German Gref.

„Jesteśmy gotowi zrezygnować z prowizji” – powiedział pan Gref na „Finopolis” (cytat według „RIA Novosti”). W ten sposób skomentował słowa szefa Ministerstwa Cyfryzacji Maksuta Shadaeva, który przypomniał, że wiele banków pobiera od klientów prowizję, podczas gdy same otrzymują bezpłatny dostęp do usług płatności mandatów GIBDD.

Obecnie użytkownicy muszą płacić prowizję przy uiszczaniu mandatów GIBDD za pośrednictwem niektórych serwisów internetowych i banków, w tym „Sber”. Jednakże można uiścić opłatę bez prowizji za pośrednictwem portalu „Gosuslugi”, oficjalnej strony GIBDD lub „Poczty Rosji”.

A poza tym: Ropa urals okolo 61,3 (im mniej tym lepiej) a EUR do Rubla to okolo 94 (generalnie im wiecej rubelkow za euraska tym slabsza waluta)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Dzis @spawaczatomowy zamiescil informacje o smierci szefa wydawnictwa Prawdy ( https://www.hejto.pl/wpis/media-donosza-o-smierci-87-letniego-wiaczeslawa-leontjewa-szefa-wydawnictwa-prav ) a sama Prawda do tego sie nie przyznaje, za to w menu serwuja:

* W Stanach Zjednoczonych ogłoszono powstanie najpotężniejszego radaru bojowego w zachodnim świecie

Pravda.Ru publikuje tłumaczenie artykułu amerykańskiego Military Watch na temat nowego potężnego radaru dla zmodernizowanych samolotów F-15.

Sekrety skazanych na zagładę i zwycięzców wojny: jak dowiedzieć się, w jakim kraju żyjesz*

* W Dumie Państwowej skomentowano pomysł zobowiązania niepracujących Rosjan do opłacania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego

* Macron próbuje być Napoleonem, podczas gdy Francja rozpada się od wewnątrz

* Ukryty błąd Europy: zablokowanie inicjatywy Merkel – lekcja, która kosztowała wybuch konfliktu

A zatem zobaczmy "w jakim kraju zyjemy". Wrzucam, bo uwazam, ze to wazne slowa pokazujace zarowno oblude rosyjskiej mysli jak i wize swiata, w ktora maja wierzyc obywatele tego kraju.

Sekrety skazanych na zagładę i zwycięzców wojny: jak dowiedzieć się, w jakim kraju żyjesz

3:49

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Jeśli politycy mówią nie o obronie swojego kraju, ale o obronie świata, części kontynentu, bloku, demokracji, to taki kraj jest skazany na zagładę. Ale jeśli twierdzą, że „jesteśmy w jednym okopie”, to takie stanowisko jest z góry korzystne.



Które kraje wkrótce znikną z mapy świata

Oto wypowiedzi niektórych polityków z krajów skazanych na zagładę.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ: „Chronimy cały świat. Chronimy Europę i Amerykę przed barbarzyńcami u bram”.

Prezydent Tajwanu Lai Ching-te: „Kiedy Tajwan broni siebie, broni pokoju i stabilności w całym regionie Indo-Pacyfiku” (Reuters).

Prezydent Polski Donald Tusk: „Polska wzmacnia wschodnią granicę Unii Europejskiej, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całego regionu” (wypowiedź z marca podczas briefingu na granicy polsko-białoruskiej).



Lider kijowskiego reżimu Wołodymyr Zełenski wielokrotnie oświadczał, że Ukraina „broni Europy i całego cywilizowanego świata” przed „agresją” Rosji.

Na pierwszy rzut oka w tych stwierdzeniach pojawia się idea zjednoczenia we wspólnej walce, ale w rzeczywistości mamy do czynienia z nierównym partnerstwem. Podkreśla się własną ofiarność i odrębność sojusznika, od którego opinii i zachowania istnieje bezpośrednia zależność. Słychać wezwanie do współpracy, w wyniku której nie ma pewności, podobnie jak nie ma pewności co do oparcia się na własnych siłach. Wnioskodawcy nie są samowystarczalni, walczą żołnierzami, a pieniądze i broń dostarcza jakiś wszechmocny suzeren, który nie będzie walczył własnymi żołnierzami. Ale co stanie się z Izraelem, Polską, Tajwanem, Ukrainą, jeśli Stany Zjednoczone przestaną być silne, a wszystko zmierza w tym kierunku. Znikną z mapy świata.



Sojusznicy w wojnie to ludzie w jednym okopie

Z drugiej strony władze KRLD wielokrotnie deklarowały, że ich kraj zawsze będzie „w jednym okopie wraz z armią i narodem Rosji”, co wydaje się odzwierciedlać tę samą retorykę sojuszu, ale, jak to się mówi, jest pewien niuans. Nacisk kładziony jest nie tylko na jedność celów, wspólne wartości, ale także na równe partnerstwo, czego zupełnie nie ma w pierwszej wersji. Partnerzy znajdują się w tej samej sytuacji, dzielą wszystkie trudności i niebezpieczeństwa. Są to relacje oparte na wspólnym losie, wrogach i celach, na gotowości do podziału ryzyka i konsekwencji. Oznacza to wysoki poziom zaufania i wzajemnej odpowiedzialności. Jest to stanowisko krajów o mentalności zwycięzców. Niemniej jednak Rosja obejdzie się bez pomocy wojskowej KRLD w wojnie z Zachodem, ale także KRLD jest gotowa przeciwstawić się Stanom Zjednoczonym bez pomocy Rosji.



Dlatego jeśli kiedykolwiek w Rosji usłyszymy, że Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej chronią, powiedzmy, prawą flankę OUBZ lub demokratyczne wartości Eurazji na czele z, na przykład, Chinami, należy zrozumieć, że rząd znalazł się w zależności od „sojusznika”. Jednak bycie w jednym okopie z koreańskimi towarzyszami, którzy przelali krew na kurskiej ziemi, będzie słuszną decyzją, ponieważ taka solidarność powstrzymuje agresora. W tym zakresie nie było żadnego międzynarodowego obowiązku ochrony Afganistanu, ponieważ Afganistan nie pozostawał w stosunkach wzajemności w tej kwestii. W Kazachstanie nie należało interweniować w Kantarze, ponieważ obecnie okazuje się, że jego wojsko trenuje wspólnie z NATO, a kierownictwo polityczne nie przyjmuje stanowiska Federacji Rosyjskiej w sprawie Noworosji i Krymu i nie wzięło udziału w deokupacji obwodu kurskiego.

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Dzis geste sie wylosowalo (sadzac po naglowkach) wiec chyba oszczedze tlumaczenia i wklejania rosyjskiej propagandy i poprzestane na tytulach z glownej strony rosyjskiej Prawdy:

* Ukryty błąd Europy: zablokowanie inicjatywy Merkel – lekcja, która kosztowała wybuch konfliktu

Angela Merkel w wywiadzie ujawniła, w jaki sposób Polska i kraje bałtyckie zablokowały szansę na kompromis z Rosją w 2021 roku – dowiedz się, dlaczego dialog nie doszedł do skutku.

* W Dumie Państwowej oceniono oświadczenie Merkel o zerwaniu negocjacji z Rosją w 2021 roku

* Tajna ręka Zachodu: jak Ukraińcy znaleźli się po stronie rebeliantów w Sudanie

* Katastrofa dla Kijowa: rosyjskie rakiety nauczyły się oszukiwać zachodnie rakiety w nowy sposób

* Na warszawskim forum bezpieczeństwa wezwano do uczynienia Krymu niezdatnym do zamieszkania

GURU0piorunów

Angela była agentką kremla tak samo jak Schroeder, który zresztą za swoje zasługo dostał synekurę w Gazpromie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

I jeszcze strzepek propagandy z Komsomolskiej, bo jutro juz chyba nic nie dodam:

Prezydent Rosji wygłosi ważne przemówienie do Rosjan i świata. Wieczorem 2 października Władimir Putin wystąpi na sesji plenarnej XXII posiedzenia Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego „Walda”.

Wystąpienie prezydenta na „Walda” będzie, jak to się mówi, „programowe” – to jedno z najważniejszych przemówień w roku, a może nawet w ostatnich latach. Zazwyczaj Władimir Putin przedstawia na „Walda” swoją wizję przyszłości Rosji i świata w najbliższych latach. Mówi o najpilniejszych problemach politycznych w stosunkach między krajami. Zadaje niewygodne pytania. I sam odpowiada na pytania członków klubu.

Dokładna godzina rozpoczęcia wystąpienia głowy państwa nie została określona. Dmitrij Pieskow zaznaczył, że prezydent rozpocznie rozmowę z uczestnikami forum około godziny 16:00 czasu moskiewskiego.

Jednak tradycyjnie wystąpienia prezydenta na forum „Walda” rozpoczynały się nieco później – około godziny 18-19 wieczorem.

O CZYM BĘDZIE MÓWIŁ PUTIN?

Oficjalnie treść przemówienia głowy państwa nie została ujawniona. Jednak kilka przypuszczeń prawie na pewno okaże się prawdziwych:

- Oczywiste jest, że przynajmniej część przemówienia prezydenta będzie poświęcona głównym tematem posiedzenia klubu Valdai – „Świat wieloośrodkowy: instrukcja obsługi”.

- Wystąpienie będzie dotyczyło prób pojednania między Rosją a Stanami Zjednoczonymi i, oczywiście, prób znalezienia pokojowego rozwiązania w sprawie Ukrainy.

- Mogą pojawić się pewne szczegóły dotyczące rozmów pokojowych.

- Być może prezydent zdecyduje się odpowiedzieć lub zareagować na wypowiedzi Trumpa o Rosji jako „papierowym tygrysie”.

W samym przemówieniu prezydent raczej nie odniesie się do ostatnich wiadomości – oświadczeń, że Waszyngton rozważa dostawy dalekosiężnych rakiet „Tomahawk” na Ukrainę, coraz głośniejszych oświadczeń z Europy o możliwości przekazania zamrożonych rosyjskich aktywów Ukrainie.

Jednak po przemówieniu prowadzący (od wielu lat jest to politolog Fiodor Łukjanow) i członkowie klubu będą mogli zadawać głowie państwa pytania. I wtedy prezydent będzie mógł skomentować najświeższe wiadomości...

POPRZEDNIE WYSTĄPIENIA PREZYDENTA NA FORUM WALDAJ

Najpierw należy powiedzieć kilka słów o samym „Waldaie”. Klub został utworzony we wrześniu 2004 roku, aby „opowiedzieć światu o Rosji” i jej drodze na arenie międzynarodowej. Pierwsze spotkanie odbyło się w Wielkim Nowogrodzie, dlatego klub dyskusyjny został nazwany na cześć położonego w pobliżu jeziora Valdai.

Od tego czasu stało się tradycją, że każdej jesieni prezydent odwiedza klub dyskusyjny. Z czasem jego cele uległy zmianie: w 2014 roku klub rozpoczął praktyczną współpracę z elitą intelektualną z całego świata. Jego głównym celem jest proponowanie i poszukiwanie rozwiązań najważniejszych problemów politycznych i gospodarczych.

Za najbardziej znaczące przemówienie na „Waldaju” uważa się wystąpienie Władimira Putina w 2014 roku, które jest uważane za jedno z najsilniejszych w karierze prezydenta Rosji, zaraz po przemówieniu w Monachium w 2007 roku. Właśnie wtedy głowa państwa po raz pierwszy stwierdziła, że system bezpieczeństwa międzynarodowego ulega zniszczeniu, co może doprowadzić do nowych konfliktów. W tym samym czasie Putin stwierdził, że jednobiegunowy świat przestał istnieć. Jednocześnie dał jednak sygnał, że Rosja jest gotowa do przywrócenia stosunków z Zachodem, jeśli dialog będzie prowadzony na równych zasadach. Ostatecznie jednak Stany Zjednoczone i Europa nie dostrzegły ani ostrzeżeń, ani wyciągniętej ręki Rosji...

W zeszłym roku na forum „Walda” prezydent stwierdził, że obecnie nie toczy się wojna ani walka o władzę, ale starcie między zwolennikami dwóch przeciwstawnych światopoglądów. Rosja, globalny Wschód i Południe opowiadają się za sprawiedliwością, a Zachód – za zachowaniem prawa do dyktowania swojej woli. Putin podkreślił, że Rosja nie postrzega tej walki jako śmiertelnej bitwy, a zachodnią cywilizację jako wroga – „my albo oni”. Mówił też o Ukrainie – stwierdził, że rozejm jest dla nas nie do przyjęcia, ponieważ oba kraje muszą znaleźć drogę do pojednania bratnich narodów na długie lata.

O POSIEDZENIU KLUBU DYSKUSYJNEGO „WALDAJ”

W ciągu dwudziestu lat „Waldaż” odwiedzili intelektualiści i myśliciele z 84 krajów świata. XXII posiedzenie, zatytułowane „Świat policentryczny: instrukcja obsługi”, zgromadziło 140 uczestników z 42 krajów. Wśród ekspertów znaleźli się przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Indii, Niemiec, Chin, Malezji, Pakistanu i RPA.

Co obstawiacie?

Jak myslicie, o czym bedzie opowiadal Wladimir Wladimirowicz P.?

  • Putin always chickens out? (PACO, w odroznieniu od TACO)3%
  • Odezwa do narodu i wezwanie do wojny totalnej?24%
  • Filozofia i przemyslenia slonca narodu w oderwaniu od rzeczywistosci?72%

90 głosów

GURU36piorunów
GURU5piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu No i pierdolił jak to gejropa się zbroi, bo chce zaatakować r0zję żeby ukraść jej biedę, syf i choroby weneryczne. Jak to zgniły zachód jest odpowiedzialny za to, że zaatakowali Ukrainę. Nie trudno było się domyślić, te maupy są przewidywalne.

"Dlaczego się zbroicie? Dlaczego się nie boicie? Łeee!"

Lider1piorunów

@vredo no wiem :smiley: Moja najukochańsza część z tych nowych Falloutów :smiley:

A co do putlerowego pierdolenia to to jest ich standardowa zagrywka- oni mogą atakować tereny i je przejmować, atakowane państwo nie może nic powiedzieć, bo zaraz ten zjeb podnosi kłamstwo historyczne i teksty, że "<tu wstaw kraj> nigdy nie istniał więc to zawsze należało do nas", nikt z zewnątrz nie może nic powiedzieć, "bo to nie wasza sprawa", ale jak zewnątrz na przykładzie takiej Finlandii czy Szwecji stwierdzi "oo nie, my tyle czasu byliśmy neutralni, ale teraz zaczynamy się obawiać więc przystępujemy do NATO" to co mówi kacap? "Widzicie? My się tylko bronimy, bo nato po zakończeniu zimnej wojny miało się już nie powiększać reeeeeeeeeeee!". Oni do perfekcji opanowali oszukiwanie, kłamanie i bezczelne pierdolenie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Witajcie, w dzisiejszej rosyjskojezycznej prawdzie mozna znalezc:

Prowokacja według podręcznika: jak rosyjskie drony pojawiają się tam, gdzie nie mogą dolecieć*

Nieznane drony nad lotniskami i obiektami strategicznymi wywołują panikę w Europie Północnej — sytuację komentuje historyk wojskowy sił obrony powietrznej Jurij Knutow.

* Scenariusz rozłamu: Mołdawia zostaje odcięta od WNP i zamieniona w przyczółek dla Zachodu

* Sekret J-35: jak chiński myśliwiec stał się cieniem dla radarów

* Unia Europejska konfiskuje 165 mld dolarów zamrożonych rosyjskich aktywów. Kto zapłaci za tę awanturę

* Duma Państwowa odpowiedziała na oświadczenie Orbána o przewadze Europy nad Rosją

A zatem wezmy na tapet ten o dronach i prowokacjach (bedzie dlugie) bo przeciez wiadomo wszem i wobec, ze Rosja niewinna jak lilija w tych tematach...

Nieznane drony nad lotniskami i obiektami strategicznymi budzą niepokój w Europie Północnej. Historyk wojskowy sił powietrznych Jurij Knutow wyjaśnia, co kryje się za tą histerią i dlaczego drony nie są zestrzelane pomimo zagrożenia.

— Jurij Albertowicz, czym są te drony, które wywołują taką panikę w Europie i dlaczego nie są zestrzelane, skoro jest to technicznie możliwe i nie jest zabronione prawnie?

— Jeśli dron zostanie zestrzelony, od razu stanie się jasne, że nie jest rosyjski. Na podstawie komponentów będzie można określić jego pochodzenie, być może nawet model, i stwierdzić, że został wyprodukowany w Europie. Lub, w najgorszym przypadku, w Chinach. Ale to, że na pewno nie pochodzi z Rosji, będzie oczywiste. Dlaczego? Ponieważ dron po prostu nie doleci z Rosji, nawet gdyby bardzo tego chciał. Odległość wynosi około tysiąca kilometrów. Nasze „Geranie” latają na mniejsze odległości. Według najnowszych danych Ministerstwa Obrony – do 700 kilometrów.

Scenariusz prowokacji i wciągnięcie NATO

– Histeria rozpoczęła się z powodu tego, że Stany Zjednoczone faktycznie porzucają Ukrainę. Nie będzie już bezpośredniego bezpłatnego wsparcia – pomoc będzie tylko za pieniądze, a płacić ma Unia Europejska.

Ukraina, najwyraźniej wspólnie z krajami NATO, stworzyła dość prymitywny scenariusz: rzekomo Rosja atakuje Polskę, najpierw aktywowana zostaje czwarta, a następnie piąta artykuł, i NATO jest zmuszone interweniować, aby odeprzeć agresję. Amerykanie, jako członkowie NATO, również są zmuszeni włączyć się do tej awantury. Cele są proste:



1.Wprowadzić strefę zakazu lotów nad Ukrainą siłami NATO.

2.Wprowadzić kontyngent wojskowy na terytorium Ukrainy.



Wyobraź sobie: wprowadzają, powiedzmy, 30 tysięcy żołnierzy NATO, którzy przejmują ochronę najważniejszych obiektów w zachodniej i środkowej Ukrainie. W rezultacie udaje się uwolnić około 100-150 tysięcy ukraińskich żołnierzy i wysłać ich na front. To dość ważna sprawa. Ponadto NATO zaczyna bezpośrednio uczestniczyć w działaniach wojennych. To jest to, o czym marzył Zełenski i do czego dążył przez wiele lat.

Prowokacje z użyciem dronów w Polsce i Estonii

Było kilka prowokacji jednocześnie. Pierwsza – z użyciem dronów w Polsce. Wyglądało to ogólnie śmiesznie.

Pierwszy dron – bez nosa, bez silnika. Po jego rozmiarach było jasne, że fizycznie nie mógł przelecieć przez terytorium Ukrainy do Polski.

Drugi znaleziono na dachu szopy: nos zaklejony taśmą klejącą.

Wyobraźcie sobie – poważna produkcja w Elabudze, wojskowa odbiórka, oficer sprawdza: „Macie tu coś nie tak z dziobem”. Pracownik podbiega, okleja taśmą i mówi: „Teraz wszystko w porządku”. Cóż, coś takiego nie ma miejsca, to anegdota.

Jasne jest, że Ukraina po prostu zbierała uszkodzone drony po nalotach na swoje terytorium. Wybrali te, które były w lepszym stanie, trochę je naprawili, wyciągnęli części bojowe, żeby nie było skandalu, gdyby dron trafił w budynek mieszkalny w Polsce. A potem próbowali to przedstawić jako atak Rosji. Ale to nie przeszło.



Podobna sytuacja miała miejsce z MiG-31 w Estonii. Jednak i ta próba nie powiodła się. Samoloty są śledzone przez stacje radarowe, a myśliwce startują i lecą równoległym kursem. Przechwycenie ich nie stanowi żadnego problemu. Wielokrotnie słyszeliśmy o podobnych przypadkach z naszymi strategicznymi bombowcami — i jest to normalna praktyka. Dlatego ta prowokacja również się nie powiodła.

Wtedy postanowiono rozgrywać temat „dronów w całej Europie” — w Danii, Norwegii, Rumunii i tak dalej. I znowu: „to wszystko Rosjanie”.

Odsłonięcie oszustwa z dronami

— Nasze drony nie dolecą tam, to 100%. A tankowce? Mówią, że startujemy z tankowców.



— Nasze drony nie są w stanie tam dotrzeć — to fakt. A jeśli chodzi o rozmowy na temat tankowców, to jest to jeszcze bardziej absurdalne. Każde lotnisko posiada własne stacje radarowe — zarówno wojskowe, jak i cywilne. Dyspozytor nie pracuje wzrokiem, ale na podstawie ekranu radaru. A radar pokazuje wyraźnie: skąd leciały drony i dokąd następnie odleciały.

Tak, tankowców jest wiele, ale gdyby drony rzeczywiście pochodziły z nich, od razu odbiłoby się to na radarach. Kierunek można ustalić w pół godziny, nawet jeśli odciągnę nas filiżanka herbaty lub kawy. Wojskowi doskonale o tym wiedzą.

Dlatego wszystkie te oświadczenia są czystym oszustwem. A cel jest jeden: wciągnąć NATO bezpośrednio w konflikt zbrojny na Ukrainie. Aby artykuł statutu wszedł w życie, aby powstała strefa zakazu lotów i uwolniono ukraińskie wojska na front.



Sytuacja na froncie i projekt „Ściana dronów”

— Obecnie sytuacja na froncie na Ukrainie jest krytyczna. Stworzono potężne umocnienia: zęby smoka, drut kolczasty, pola minowe, betonowe bunkry. Jednak brakuje ludzi: jeden żołnierz stoi w odległości jednego kilometra od drugiego. W rezultacie nasi żołnierze spokojnie przechodzą niezauważeni przez takie umocnienia, wychodzą na tyły, atakują z przodu i z tyłu i posuwają się naprzód. Kijów o tym wie, a NATO doskonale to rozumie.

Stąd zrodził się prowokacyjny plan, który obecnie realizują z całych sił. Tak powstał projekt „Ściana dronów”.

Zaraz po wydarzeniach w Polsce Ursula von der Leyen ogłosiła przeznaczenie 6 mld euro na budowę „Ściany dronów”.

Rozumiecie, jeszcze nic nie było, a ona już jest gotowa przeznaczyć 6 mld euro na nową linię obronną: stacje radarowe, satelity do kontroli granic, systemy walki elektronicznej, kompleksy rakietowe. W perspektywie – instalacje laserowe i działa elektromagnetyczne.

Do tego dojdą myśliwce, drony obrony przeciwlotniczej, helikoptery i inne systemy, które mają przechwytywać wszelkie cele powietrzne — od pocisków manewrujących po samoloty. Ale cała ta „fantastyczna historia” łatwo się obala. Zauważyli drona — wysłali helikopter policyjny, zestrzelili go i zapomnieli. A 6 miliardów trzeba jakoś uzasadnić, dlatego tworzy się mit o „rosyjskim zagrożeniu”.



Demaskowanie i dowody

— I na tym się skończyło. Jeśli policja nie chce wysłać helikopterów, niech to zrobi wojsko, które bez problemu zestrzeli drona. A na podstawie szczątek można łatwo udowodnić pochodzenie: wystarczy pokazać szczegóły i oznaczenia. Zamiast tego mamy absurdalne „dowody”. W Polsce na przykład twierdzono, że dron jest rosyjski, ponieważ na ogonie znajdują się dwie litery „Ы”. Ale w rosyjskiej technice wojskowej takie oznaczenia po prostu nie istnieją.

Jest wiele bzdur, ale najsmutniejsze jest to, że europejski przeciętny obywatel, daleki od polityki i spraw wojskowych, łatwo daje się oszukać. Prowokacje działają właśnie dlatego, że ludzie wierzą w takie fałszywe informacje.

Czyje były drony? Analogia do Gleiwitz

— Czy to mogą być ich własne drony, chińskie drony? A może to ukraińskie konstrukcje?

— Istnieją dwie możliwości. To ukraińskie lub chińskie drony. Uruchamiają je sami. Sytuacja mogłaby wydawać się śmieszna, gdyby nie była tak smutna. Bardzo przypomina incydent w Gliwicach, od którego rozpoczęła się II wojna światowa: niemiecka stacja radiowa została rzekomo przejęta przez Polaków, a Niemcy odpowiedzieli operacją odwetową. Potem rozpoczęła się wojna.



Ostrzeżenie SVR i szanse na III wojnę światową

— Dzisiaj SVR ostrzegło przed możliwą prowokacją: ukraińska grupa dywersyjna może przedostać się do Polski i przeprowadzić atak pod pozorem rosyjskich wojsk, aby wciągnąć NATO w konflikt. Jak oceniasz prawdopodobieństwo takiego scenariusza?

— Istnieją siły, które są zainteresowane wywołaniem trzeciej wojny światowej. Uważam jednak, że większość rozumie: jeśli dojdzie do czwartej wojny, to będzie ona już tylko z kijami i kamieniami.

Na szczęście wśród decydentów są jeszcze rozsądni ludzie. Na przykład Trump — jest kategorycznie przeciwny trzeciej wojnie światowej. To widać: od czasu do czasu wypowiada całkiem rozsądne pomysły. Z drugiej strony, jako biznesmen, kiedy wyczuwa zapach pieniędzy — i to bardzo dużych — nie zawsze podejmuje właściwe decyzje.

Wniosek Ukrainy o „Tomahawki”

— Obecnie dyskutuje się temat „Tomahawków”. Ukraina umieściła je na liście uzbrojenia, o które zwróciła się do Stanów Zjednoczonych. Proszę opowiedzieć o tym bardziej szczegółowo.

— Tak, Ukraina rzeczywiście zwróciła się z prośbą o „Tomahawki”. Przedstawili w Pentagonie listę o wartości 90 miliardów dolarów — tego, co chcieliby otrzymać od Stanów Zjednoczonych. Znajdują się na niej również pociski manewrujące „Tomahawk”. Są to dość stare pociski, ale z ciekawymi rozwiązaniami technologicznymi: mała wykrywalność, duży zasięg:



1.W przypadku wystrzelenia z samolotu, statku lub łodzi podwodnej, z głowicą nuklearną – do 2500 kilometrów.

2.Z głowicą konwencjonalną, odłamkowo-burzącą – około 1600-1800 kilometrów.

3. Start jest możliwy z nośników powietrznych — B-52, B-2 Spirit lub morskich: niszczycieli typu Aegis z systemem informacyjnym Aegis, atomowych okrętów podwodnych, a także krążowników typu „Ticonderoga”, które również mogą przenosić takie rakiety.



Ograniczenia wynikające z traktatu START II

— Jakie ograniczenia nakłada traktat START II na wykorzystanie pocisków „Tomahawk”?

— Chodzi o to, że jeśli mówimy o powietrznych pociskach „Tomahawk”, to są one wystrzeliwane z B-52 lub B-2 Spirit — strategicznych bombowców. Jednak zgodnie z traktatem START II, traktatem o ograniczeniu strategicznych broni ofensywnych, który wygasa w lutym i który Putin zaproponował przedłużyć o rok w formie moratorium bez podpisywania, wystrzeliwanie pocisków manewrujących z samolotów jest zabronione. Dlatego samoloty nie są wykorzystywane. Można używać tylko statków — dwóch typów niszczycieli, krążowników lub atomowych okrętów podwodnych, które posiadają Amerykanie. Ale Ukraina nie ma ani strategicznych bombowców, ani pocisków manewrujących, ani statków, a tym bardziej atomowych okrętów podwodnych.

Kompleksy Aegis Shore i „Tifon”

— Co wiadomo o rozmieszczeniu kompleksów Aegis Shore i opracowaniu „Tifonów”?

— Pozostaje jedna opcja. Mniej więcej rok temu pojawiła się informacja, że Amerykanie naruszyli umowę, chociaż sami tego nie przyznają. Dowód naruszenia stanowi fakt, że w Polsce i Rumunii rozmieszczono kompleksy Aegis Shore — lądową wersję morskich niszczycieli Aegis.

Znajdują się tam uniwersalne wyrzutnie MK-41, z których można wystrzeliwać różne typy rakiet:



SM-3 — przechwytujące pociski balistyczne,



SM-6 — pociski „ziemia-powietrze” do obrony przeciwlotniczej,



pociski manewrujące „Tomahawk”.



Przeprogramowanie instalacji zajmuje 40 minut, a następnie można wystrzelić dowolną liczbę rakiet „Tomahawk” na terytorium Rosji z Polski i Rumunii. Oświadczyliśmy: umowa została rozwiązana, naruszyliście jej warunki. Amerykanie nie uznają tego, ale fakt pozostaje faktem.

Ponieważ umowa wygasła, Amerykanie najwyraźniej jeszcze przed tym rozpoczęli prace nad kompleksem „Tyfon” (lub „Tajfun”). Jest to opancerzony ciężarowy ciągnik z przyczepą typu trailer. Na nim znajdują się cztery kontenery z „Tomahawkami”, w każdym z nich – skrócona wyrzutnia MK-41. Z jednego pojazdu można wystrzelić cztery pociski manewrujące. Ćwiczenia z użyciem „Tyfonów” przeprowadzono już w Niemczech, Danii, na Filipinach i w kilku innych krajach. Planuje się ich stałe rozmieszczenie w Niemczech. I tu pojawia się pytanie: jeśli Amerykanie przekazują ten kompleks wraz z pociskami manewrującymi, to oczywiście pojawia się zagrożenie ich użycia.

Historia użycia „Tomahawków” i przeciwdziałanie

— Same pociski manewrujące są nam znane. Amerykanie używali ich kiedyś w Iraku — coś słyszeliśmy, coś widzieliśmy. Następnie, w 1999 roku, w Jugosławii Serbowie zwalczali te pociski nawet za pomocą artylerii przeciwlotniczej — zwykłymi działami. Mają tam bohatera — serbskiego pilota, nie pamiętam teraz jego nazwiska — który na MiG-29 zestrzelił prawie kilkanaście takich rakiet. Jest to autorytatywny pilot, a poziom skuteczności „Tomahawków” jest również dość wysoki.

Następnie, w Syrii, podczas poprzedniej kadencji Trumpa, przeprowadził on atak na bazę lotniczą „Shayrat”. Amerykanie użyli tam zarówno pocisków „Tomahawk”, jak i „Jazz” – pocisków manewrujących. Wielka Brytania i Francja również użyły swoich. Syryjczycy użyli rosyjskiego sprzętu elektronicznego i radzieckich kompleksów przeciwlotniczych. Działały one bardzo dobrze. Według danych naszego Ministerstwa Obrony, do 70% pocisków manewrujących zostało przechwyconych przez tę starą broń – w tym również „Tomahawki”.

Dlatego „Tomahawki” nie są czymś strasznym. Są straszne, ponieważ ich zasięg sięga Uralu. Jeśli się je przepuści, rakieta może dotrzeć do Uralu i wyrządzić szkody.

— Co możemy przeciwstawić w tej sytuacji?

— Biorąc pod uwagę, że Trump nie podjął decyzji o dostawach „Tomahawków”, chociaż wiceprezydent Vance powiedział, że Ukraina prosi o nie i być może rakiety zostaną przekazane. Obecnie prowadzimy ciągłe negocjacje z Amerykanami. Odbyły się już dwa spotkania — między Ławrowem a sekretarzem stanu USA Rubio. Drugie miało miejsce w Nowym Jorku podczas ostatniej sesji Zgromadzenia Ogólnego. Jak powiedział Ławrow, negocjacje były konstruktywne, szczere, ale twarde. Planowane jest trzecie spotkanie.



To moje zdanie, mogę się mylić, ale wydaje mi się, że mamy wielozadaniowe atomowe okręty podwodne typu „Yasen”. Są one w stanie przenosić hipersoniczne pociski „Zircon”. Charakterystyka „Cyrkonów” jest tajna, ale według danych z mediów – zasięg wynosi około 1500-2000 km, czyli zbliżony do „Tomahawków”. Przy tym prędkość „Tomahawków” wynosi około 900 km/h, lecą one omijając ukształtowanie terenu, a „Cyrkonów” – ponad 10 machów. Część bojowa w obu przypadkach wynosi około 500 kg, może być również nuklearna.

„Jasen” mógłby pełnić dyżur w pobliżu terytorium Stanów Zjednoczonych. Czy spodobałoby się to Amerykanom? Myślę, że nie bardzo. Tak samo jak nam nie podoba się rozmieszczenie kompleksów „Tifon” z pociskami manewrującymi, zwłaszcza gdy nie wiadomo, czy jest to głowica konwencjonalna, czy jądrowa. To dość niepokojące. Dlatego w tych warunkach mamy czym odpowiedzieć i uważam, że jest to poważny temat do dyskusji.

GURU0piorunów

Nie widzę co Orban oświadczył...

Gruba ryba0piorunów

Juz spiesze z wyjasnieniem:

Duma Państwowa odpowiedziała na oświadczenie Orbána o wyższości Europy nad Rosją

01.10.2025 12:30

ŚWIAT

Oświadczenie premiera Węgier Viktora Orbána o przewadze Europy nad Rosją zabrzmiało nieoczekiwanie i odbiega od jego dotychczasowej retoryki. Taką opinię w rozmowie z Pravda.Ru wyraziła pierwsza wiceprzewodnicząca Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej, mistrzyni olimpijska Svetlana Zhurova.

Wcześniej Orbán w podcaście Harcosok Órája stwierdził, że Europa jest silniejsza od Rosji pod każdym względem i obiecał zestrzeliwać rosyjskie drony, jeśli pojawią się one w przestrzeni powietrznej kraju.

„Szczerze mówiąc, jestem zdziwiony, ponieważ wcześniej Orbán wypowiadał się inaczej. Jego retoryka była ekonomiczna i pragmatyczna: rozumiał, że nie można wykluczać Rosji z ogólnoeuropejskich procesów. Teraz słyszymy zupełnie inne oświadczenia. Być może przedstawiono mu jakieś dane, zdarza się, że politykom dostarcza się informacje, które przyjmują oni za prawdę” – zauważyła Żurowa.

Podkreśliła, że słów węgierskiego premiera nie można uznać za fałszywe, ponieważ liczba ludności i poziom gospodarczy całej Europy są rzeczywiście wyższe. Jednak, według niej, Orbán nie może obiektywnie ocenić potencjału militarnego Rosji, ponieważ nie ma dostępu do takich danych.

„Nie powiedział nic zasadniczo nowego, ale zaskakujące jest usłyszeć to właśnie od niego. Politycy często zwracają uwagę na wewnętrzną socjologię i rankingi, a my nie wiemy, jakie czynniki wpłynęły na jego oświadczenie. Dlatego na razie nie wyciągałabym zbyt surowych wniosków” – podsumowała Żurowa.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Dzis sroda, wiec Kommersant jako zrodlo post sowieckiej propagandy, ale przyznam, ze polecam tez w temacie wpis @eloyard z dzisiejszego poranka

* Stawka zadziałała EKSKLUZYWNE: „Fonbet” nabył centrum biznesowe „Stone Kurskaja”

* Rząd USA zawiesił pracę

* Ministerstwo Transportu przystępuje do testów terenowych systemów biometrycznych w transporcie kolejowym i lotniczym

W jarosławskiej rafinerii wybuchł pożar*

* Wildberries postanowił zamknąć dane dotyczące sprzedaży swoich sprzedawców EKSKLUZYWNE

* Najważniejsze wiadomości z poranka 1 października

* Parlamentarzyści wystąpili przeciwko „monopolu adwokackiemu”

* 60 osób zginęło w wyniku trzęsienia ziemi na Filipinach

* UniCredit Bank dziesięciokrotnie podnosi ceny za obsługę osób prawnych EKSKLUZYWNE

* Indeks CoinDesk 20 po raz pierwszy od miesiąca spadł poniżej 4000 punktów INWESTYCJE

* Jak korzystniej spłacać kredyt hipoteczny przed terminem NIERUCHOMOŚCI

Ja za to wybralem ten o pozarze w Jaroslawiu - a to dlatego, ze w oficjalnych mediach Kremla nie jest latwo znalezc taka perelke:

W rafinerii w Jarosławiu wybuchł pożar

W rafinerii ropy naftowej w Jarosławiu wybuchł pożar, poinformował gubernator Michaił Jewrajew na swoim kanale Telegram.



Zdjęcie: media społecznościowe

Dym z pożaru w rafinerii w Jarosławiu



„Mieszkańcy byli zaniepokojeni, że może to być wynikiem wrogiego ataku dronów. Jednak to, co się wydarzyło, nie ma z tym żadnego związku. Dzisiaj nie odnotowano żadnych ataków bezzałogowych statków powietrznych” – poinformował gubernator.

Szef regionu wyjaśnił, że pożar powstał z przyczyn technicznych. Specjalne służby zajmują się gaszeniem.

W nocy z 30 września na 1 października nie wprowadzono ograniczeń lotów w jarosławskim porcie lotniczym Tunoszna, które zwykle są wprowadzane w przypadku ataków bezzałogowych statków powietrznych.

GURU1piorunów

Jeśli rzeczywiście rafineria w Jarosławiu zapłonęła bez udziału ukraińskich dronów to jeszcze lepiej. Bo to znaczy że albo udany sabotaż albo kacapy same rozwalają swój i tak już ledwo zipiący przemysł paliwowy.

Gruba ryba3piorunów

@Kronos Znasz doskonale wartosc rosyskich wiadomosci (jak w dowcipie o rozdawaniu aut).

Ja czesto czytajac wiesci z Rosji (nie twierdze, ze to 100% regula) widze nastepujacy schemat:

1. nalezy wziac jakis fakt powszechnie znany (zeby nie mozna bylo zarzucic klamstwa)

2. podlac sosem zgodnym z linia partii (tutaj wybor jest spory, bo mamy na przyklad do wyboru smaki: a. oblezona twierdza, b. ostoja wartosci, c. degeneracja zachodu, d. a u was bija murzynow, e. jestesmy potezni, etc) i juz mamy gotowe przeslanie.

W tym przypadku wiemy, ze sie palilo (punkt nr 1) , wiec zeby nie przyznac sie do porazki obrony przeciwlotniczej, brakow (czy to srodkow, czy umiejetnosci, czy rozpoznania, itp) albo do tego ze te zdehumanizowane "chachly" upokarzaja wielka rasije to napiszemy, ze "z przyczyn technicznych" albo ze to bylo celowe dzialanie majace na celu sprawdzenie gotowosci do realizacji celow przedsiebiorstwa - dobieramy odpowiedni "smaczek" - punkt nr 2 - i pora na samogon.

GURU1piorunów

@RedCrescent Oczywiście że to pewnie zwykłe kacapskie kłamstwa, ale akurat jeśli nie to nawet lepiej :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Bonjour, dzis odrobinka propagandy z Bialorusi (Zwiazda):

Zamknięcie granicy przez Polskę nie wyrządziło poważnych szkód białoruskiej gospodarce

29.09.2025 | 19:27

Nieprzyjemne, ale koniec

Zamknięcie granicy przez Polskę nie wyrządziło poważnych szkód białoruskiej gospodarce

Jak sobie poradzili i kto stracił na zamknięciu granicy białorusko-polskiej, opowiedział w wywiadzie dla telewizji STB przewodniczący Państwowego Komitetu Celnego Władimir Arłuskij.

Kto stracił na zamknięciu, ten zyskał na otwarciu, zauważył Władimir Arłuskij. „Oczywiście, przede wszystkim strona polska. Zamknięcie granicy miało również negatywny wpływ zarówno na tranzyt, jak i na białoruskie ładunki. Oczywiście, otwarcie granicy jest korzystne dla obu stron, a przede wszystkim dla Polski” – podkreślił.

W tych dniach nie wyrządziło to poważnych szkód białoruskiej gospodarce, zapewnił przewodniczący Państwowego Komitetu Celnego. „Ładunki, które miały trafić do Europy, już pojechały. Spodziewany import nie był krytyczny. Nie zaobserwowaliśmy tak krytycznego braku surowców ani komponentów w żadnym przedsiębiorstwie. Powiedzmy, że było to nieprzyjemne, ale bez żadnych szczególnych konsekwencji” – skomentował Władimir Orłowski.

W przypadku dostaw kwiatów i innych towarów łatwo psujących się, które nie mogły czekać dziesięciu dni czy dwóch tygodni, podjęto decyzje operacyjne. „W miarę możliwości przeładowywano je do innych ciężarówek, które jechały w innym kierunku. A te ładunki, które mogły być w drodze dłużej, czekały na przekroczenie granicy” – wyjaśnił przewodniczący DMK.

Wskazując przybliżone terminy i prognozy dotyczące przywrócenia sytuacji na trasie białorusko-polskiej, gdzie ruch został otwarty kilka dni temu po dwutygodniowej przerwie, DMK zauważył, że w kierunku towarowym wszystko postępuje dość szybko. „Może to (zająć – „Zw.”) kilka dni. W przypadku samochodów osobowych to się nie uda: kolejka zmniejszy się, ale nie tak szybko jak w przypadku ciężarówek” – powiedział Władimir Orłowski.

Kierownik departamentu odniósł się również do pracy strony polskiej nad przepływem pasażerów: czy zaczęli pracować szybciej, czy też nadal trzymają się zasady tzw. strajku włoskiego, jak to miało miejsce wcześniej. „Pracują praktycznie według tego samego scenariusza, czyli przyjmują około połowę przepustowości. Chciałbym zauważyć, że i tak jest to lepsze niż to, nad czym pracują Litwini i Łotysze. Oni właściwie mają „strajk włoski”, bo przyjmują nie więcej niż 100 ciężarówek. A kierunek pasażerski jest również ograniczony” – zauważył przewodniczący Państwowego Komitetu Celnego.

Według Władimira Orłowskiego sytuacja jest stale gorsza na kierunkach litewskim i łotewskim. „Po stronie polskiej tylko zamknięcie stworzyło taką sytuację, więc ruch jest szybszy” – podsumował.

GURU8piorunów

@RedCrescent Czyli spoko jak to powtórzymy, co nie?

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk no, tak, ten, tego, a po co powtarzać skoro kwitnie przyjaźń między naszymi bratnimi narodami, i pp co to komu?

👍

Fanatyk11piorunów
Zamknięcie granicy przez Polskę nie wyrządziło poważnych szkód białoruskiej gospodarce

To dobrze, czyli nie będziecie płakać jakbyśmy znów zamknęli?

Osobistość2piorunów

@eloyard jak dla mnie wyrazili aprobate.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

W poniedzialek Rosjanom juz sie znudzila wojna, podboje, wyzwalanie i zwalczanie nazizmu - teraz maja sie bac meteorytow:

* Asteroida 2024 YR4: dlaczego zderzenie z Księżycem zniszczy satelity Ziemi

Asteroida 2024 YR4 o średnicy 60 metrów może uderzyć w Księżyc w 2032 roku. Zderzenie spowoduje wyrzucenie odłamków, które będą stanowić zagrożenie dla sztucznych satelitów Ziemi.

* Spotkanie generałów z Hegsethem w Quantico: czy możliwy jest przewrót w armii USA?

* Historyk Daria Mitina: Dla Izraela granice z 1967 roku nie istnieją, Palestyna została zniszczona

* Przełom nuklearny: Rosja przygotowuje świat na nową technologiczną rzeczywistość

* Stany Zjednoczone przygotowują się do uderzenia w europejski przemysł farmaceutyczny

Asteroida 2024 YR4: dlaczego zderzenie z Księżycem zniszczy satelity Ziemi



Planeta doczekała się – ludzkość przygotowuje się do wybuchu jądrowego przeciwko asteroidzie. Pamiętacie film „Armageddon” z odległego 1998 roku, w którym fragmenty meteorytu spadają na Stany Zjednoczone przy okrzykach „Saddam Hussein nas zaatakował!”, młody Bruce Willis, rosyjski kosmonauta w uszance, naprawiający wszystko uderzeniami klucza, miłość przy akompaniamencie Aerosmith?



Tylko Bruce Willis odchodzi od nas z powodu otępienia czołowo-skroniowego, więc atak na niebiański kamień będzie musiała przeprowadzić NASA, Roskosmos i chińska CNSA. O ile oczywiście do tego dojdzie — i supermocarstwa uzgodnią salwę nuklearną.

W grudniu 2032 roku asteroida 2024 YR4 o średnicy wielopiętrowego budynku (60 metrów) może uderzyć w Księżyc. Prędkość – 17 kilometrów na sekundę, energia uderzenia – setki megaton.



Ale Księżyc nie pęknie ani nie przesunie się — widział już niejedno. Będzie tylko oślepiający błysk i nowy kilometrowy krater.



Jednak konsekwencje dla Ziemi będą bardzo poważne — z przyczyn pośrednich.

Księżyc nie ma atmosfery, więc wszystko, co wyrzuci uderzenie: pył, kamienie, odłamki — poleci w kosmos. Część tego rozsypu trafi na orbitę Ziemi.



Dla ludzi na powierzchni będzie to piękny deszcz meteorów, który dopełni planetarne widowisko z uderzeniem w Księżyc.

Dla statków kosmicznych rozpocznie się katastrofa: miliardy cząstek poruszających się z prędkością hipersoniczną będą przez tygodnie „zamiatać” niskie i geostacjonarne orbity. Zagrożone będą GPS, GLONASS, Galileo, satelity wojskowe i internetowe oraz Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.

Czy jest szansa na odchylenie asteroidy? Tak, ale poza książkami i filmami science fiction nigdy nie zostało to sprawdzone ani zastosowane.



Jak zauważa rosyjski astronom Leonid Elenin na swoim kanale Telegram, istnieją dwie opcje.

Kinetyczny impaktor (krążek), który uderza w asteroidę i zmienia jej orbitę. Metoda ta została już przetestowana podczas misji DART w 2022 roku. Jeśli jednak YR4 okaże się luźna, uderzenie może jedynie rozbić ją na fragmenty, z których część spadnie na Ziemię.



Wybuch jądrowy w pobliżu asteroidy. Potężny i skuteczny: promieniowanie odparowuje powierzchnię i odpycha ciało. Ale są pewne niuanse: potrzebny jest ciężki nośnik, decyzja „kto to zrobi” (wszyscy – nie można) i zakaz wybuchów jądrowych w kosmosie.



Istnieje również gorszy scenariusz: „na próżno się za to zabraliśmy” lub nieudana interwencja.

Jeśli asteroida przesunięta uderzeniem lub wybuchem przejdzie przez tak zwaną „grawitacyjną dziurkę od klucza”, może powrócić na kurs bezpośredniego zderzenia z Ziemią. Wtedy z pewnością uderzy w naszą planetę — silniej niż bolidy z Tunguski lub Czelabińska.



Wówczas, jak pokazały międzynarodowe ćwiczenia PDC-2025, wszystkim krajom pozostanie tylko dyskutować, „jak ratować ludność” — niestety, cała potęga Ziemi nie pozwala na razie zagwarantować „zestrzelenia” niebiańskich gości.

Tak, to prawda, planeta może zostać łatwo zniszczona przez kamień wielkości dzielnicy, których w naszym Układzie Słonecznym jest mnóstwo.



Obecnie nie można obserwować YR4: jest on „ukryty” blisko Słońca. Werdykt, czy asteroida uderzy w Księżyc, ludzkość otrzyma dopiero w 2028 roku.



A jeśli odpowiedź będzie brzmiała „tak, uderzy” — władze i naukowcy będą mieli tylko kilka lat na podjęcie decyzji:

albo planeta będzie oglądać rzadkie kosmiczne widowisko,

albo ludzkość zaryzykuje i spróbuje uderzyć w gościa „bombu atomową”.

Osobistość4piorunów

Ruscy wiedzą co piszą. W końcu ich pojazd księżycowy Łuna-25 dwa lata temu przyjebał (utracono kontakt z lądownikiem) w księżyc z podobną prędkością. Koszulki z logiem misji, piosenki o czołowej roli rasiji w rozwoju eksploracji księżyca, wódka (wódka z logiem musi być zawsze) zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Gruba ryba1piorunów

@Farmer111 zamiast różdżki mogłeś napisać "dotyk Putina".

Jak nie 3 dniowa operacja, to odsunięcie NATO przez przyłączenie Finlandia, jak nie zyski z gazu, ropy i innych węglowodorów handlowanych z całym światem to teraz płonące rafinerie...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

W Moskwie 9 stopni i do tego piatek, zatem zapraszam na dawke Komsomolskiej:

* „ Przetrwałam tu wszystkie ostrzały. Kogo mam się bać? Niech to oni się mnie boją!”: Donbaska „Agafia Lykowa” opowiedziała o okropnościach, których dopuściła się armia ukraińska w Maryince.

W Maryince, gdzie przez 10 lat trwały walki, mieszka swoją Agafia Lykowa.

* Rosja oswoiła uran: nasi naukowcy rozwiązali główny problem energetyki jądrowej

Putin oświadczył, że rosyjscy naukowcy dokonali przełomu w energetyce jądrowej.

* Na granicy z Rosją chcą zbudować „ścianę dronów”: pogrąży ona Europejczyków w nędzy, a Stany Zjednoczone wzbogaci.

Pułkownik Baranets: „ściana dronów” za 10 mld dolarów w Europie wzbogaci Stany Zjednoczone

wczoraj

* Jak dziedziczność, odżywianie i sztywny biustonosz wpływają na ryzyko raka piersi: onkolog obalił mity i przedstawił prawdę o najczęstszym nowotworze u kobiet

Az nie moge sie zdecydowac, czy poczytac o zdrowiu kobiet, o tym jak Europa "pograzy sie w nedzy" czy tez o putinowskich naukowcach a moze kolejne historie o rosyjskich "bohaterach"?

Chyba pozostane przy tematyce ale wybiore ten o katastrofie dla EU:

Na granicy z Rosją chcą zbudować „mur dronów”: pogrąży on Europejczyków w nędzy, a Stany Zjednoczone wzbogaci

Pułkownik Baranec: „mur dronów” za 10 miliardów dolarów w Europie wzbogaci Stany Zjednoczone

To egzotyczne wyrażenie – „ściana dronów” – pojawiło się w słowniku europejskich polityków i generałów całkiem niedawno. Powstało ono w murach Parlamentu Europejskiego. Czym więc jest? Mówiąc prostym językiem, jest to wielopoziomowa linia wykrywania i przechwytywania bezzałogowych statków powietrznych. Czyich? Zgadnijcie od razu – oczywiście rosyjskich! Kolejny wynik antyrosyjskiej schizofrenii.





„Ściana” (poprawnie należy mówić „ściana dla dronów”) ma się rozciągać od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego.

Znacie stare, ambitne polskie wyrażenie „od moża do moża” (od morza do morza)? W tym przypadku inicjatorem jest również Polska – „hiena Europy”, jak kiedyś słusznie powiedział o niej Churchill. A w chórku towarzyszą jej Finlandia, trzy bałtyckie kraje – Łotwa, Litwa, Estonia, a także Rumunia i Bułgaria.





Odległość od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego wynosi około 2200 km.

A linia lądowa od Finlandii do Morza Czarnego jest jeszcze dłuższa — rozciąga się na 3800 km. Ale jaki jest tego cel?

A w tym, aby stworzyć linię obejmującą pola wykrywania bezzałogowych statków powietrznych (co 20 km), systemy walki elektronicznej, a także środki przechwytywania i niszczenia. Wszystko to wymaga bardzo intensywnego wsparcia technicznego i ludzkiego: personelu, systemów walki elektronicznej, dronów przechwytujących, węzłów łączności i sterowania. Do tego dochodzi integracja takich systemów, należących do pięciu lub więcej krajów, aby mogły one w jednakowy sposób oceniać otaczającą sytuację i zagrożenia. „Integratorzy” znaleźli się natychmiast – w NATO. A dostawcami sprzętu dla „muru” są Stany Zjednoczone. Amerykański kompleks militarno-przemysłowy już zaciera ręce: nadchodzą nowe zamówienia z Europy.





Specjaliści od wydatków wojskowo-technicznych obliczyli już, że mur będzie „złoty” – do 10 miliardów dolarów! A wszystko to kosztem podatników i ograniczenia programów socjalnych. W tej sprawie premier Słowacji Robert Fico słusznie zauważył: „Projekt będzie kosztował dużo, ale nikt nie wie, czy w ogóle zadziała”. A co najważniejsze – może nigdy się nie przydać. Pamiętacie amerykański program „Gwiezdne wojny”? Waszyngton wydał na niego trzy razy więcej. Ale wojny nie było. Antyrosyjska głupota kosztuje drogo.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Pamietajcie, ze w Rosji nie ma korupcji, lapowek, a wszyscy kieruja sie interesem panstwa i narodu, a nie tak jak wszedzie poza tym rajem proletariatu.

Skad powyzsze moje stwierdzenie? ano na podstawie jednego z glownych artykulow na rosyjkiej Prawdzie:

Uzbeckie samoloty i kazachskie lokomotywy: nieostrożność finansowa czy ruch w globalnej grze?

Niewytłumaczalne transakcje Kazachstanu i Uzbekistanu ze Stanami Zjednoczonymi szokują lokalną ludność, która nie rozumie, za co i dlaczego zapłacono astronomiczne kwoty.

Złote lokomotywy Kazachstanu zakupione bez przetargu

Kazachstan podjął decyzję o zakupie 300 lokomotyw amerykańskiej firmy Wabtec po cenie 14 mln dolarów za lokomotywę (łączna wartość transakcji wynosi 4,2 mld dolarów). Fabryka produkująca lokomotywy tej firmy była zlokalizowana w Kazachstanie, a jej właścicielem były Kazachskie Koleje (KTŻ). Federacja Rosyjska posiadała udziały, które zostały wykupione przez Wabtec za bezcen z powodu sankcji, a firma wykupiła również udziały KTŻ w 2024 roku.

Kazachstańskie Stowarzyszenie Akcjonariuszy Mniejszościowych (QAMS) zauważyło, że cena jednej lokomotywy w ramach tej transakcji jest dwukrotnie wyższa od światowego przedziału cenowego (2,5-7 mln dolarów). Lokalnych blogerów zaskakuje również fakt, że sprzedawca został wybrany bez przetargu, co stanowi naruszenie obowiązującego prawa Kazachstanu. Dla porównania – roczny budżet Kazachstanu szacuje się na 30 mld dolarów, co oznacza, że kwota transakcji jest astronomiczna. Dodajmy, że Kazachstan nie znalazł pieniędzy na budowę nowych elektrociepłowni, podobnie jak na elektrownie jądrowe, więc władze proszą Rosję o kredyty.

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że podpisana umowa stworzy „tysiące miejsc pracy w Teksasie i Pensylwanii”, gdzie znajduje się Wabtec.

Oznacza to, że fabryka w Kazachstanie będzie tylko zajmować się montażem.

Uzbekistan nie poradzi sobie z 22 złotymi Boeingami

Uzbekistan, reprezentowany przez państwową spółkę Uzbekistan Airways, zawarł umowę na zakup 22 samolotów Boeing 787-9 Dreamliner. Najpierw zostanie zakupionych czternaście samolotów z dostawą w 2031 roku, a następnie będzie można nabyć (jeśli się spodobają, co nie budzi wątpliwości) kolejne osiem. Wartość transakcji szacowana jest na 8,2 mld dolarów. To około 363 mln dolarów za jeden samolot, co również jest zawyżoną ceną. Rzeczywista cena, według oficjalnych danych, waha się w granicach 120-180 mln dolarów.

Jednocześnie samoloty tej modyfikacji może przyjmować tylko jedno lotnisko w Uzbekistanie w Taszkencie, które już teraz działa prawie na pełnych obrotach, obsługując 9 mln pasażerów rocznie. Ponadto Uzbekistan nie ma wystarczających kompetencji, aby obsługiwać taką liczbę samolotów. Według obliczeń kazachskiego kanału Telegram „Kelin uslyshala”, w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano pięć incydentów spowodowanych awariami układu hamulcowego lub silników samolotów Uzbekistan Airways. Oczywiste jest, że ich konserwacja nie jest wykonywana na odpowiednim poziomie. Dlatego Uzbekistan nie może stać się kluczowym centrum tranzytowym Azji Środkowej, niezależnie od tego, jak bardzo by tego chciał.

Trump nazwał tę umowę „wspaniałą”, zaznaczając, że stworzy ona ponad 35 tysięcy miejsc pracy w Ameryce.

Kazachstan i Uzbekistan wciągają się w kolonialną zależność od USA

Oczywiście można przypuszczać, że te niekorzystne dla Kazachstanu i Uzbekistanu umowy zostały zawarte pod presją Amerykanów, którzy grozili podwyższeniem taryf. To, co obecnie demonstrują Stany Zjednoczone, to nowa forma kolonializmu.

Jednak entuzjazm, z jakim kierownictwo wciąga się w zależność od USA, jest zaskakujący. Prezydent Kasym-Żomart Tokajew, idąc w ślady Wabtec, przeprowadził negocjacje z Cameco i Goldman Sachs Global, PepsiCo (fabryka w obwodzie almatińskim), Chevron (rozbudowa Tengiz), Meta* (rozwój sztucznej inteligencji), Blackstone (sztuczna inteligencja i inwestycje), ExxonMobil (Tengiz i Kashagan), a także Instytutem Smithsona, który postanowił utworzyć Fundusz Dziedzictwa Kulturowego Kazachstanu.

Prezydent Shavkat Mirziyoyev z kolei podpisał w tych dniach w Nowym Jorku z przedstawicielem Stanów Zjednoczonych portfel kontraktów o wartości 100 mld dolarów, donoszą uzbeckie media. Chodzi o kontakty w przemyśle górniczym, finansach, chemii i energetyce. Prezydent obiecał zagranicznym firmom, w szczególności BlackRock, otwarty rynek i indywidualną obsługę. Z wielką pompą ogłoszono rozpoczęcie budowy kliniki uniwersyteckiej Central Asian University Hospital, która ma wyznaczyć „nowe standardy opieki zdrowotnej w regionie”. Jednak może się okazać, że mieszkańcy kraju staną się podobni do królików.

Tymczasem dzisiaj Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały biuro kazachsko-amerykańsko-brytyjskiego konsorcjum rurociągowego Kaspijskiego rurociągu naftowego (KTC) w Noworosyjsku. Prawdopodobnie jest to sygnał dla Tokajewa, że kupił zbyt mało lokomotyw od Stanów Zjednoczonych.

Ps: cos mi nie dziala hejto (edycja wpisow, dodawanie nowych, wybieranie tagow...)

Edit - juz lepiej...

Fanatyk1piorunów

Co jak co ale oni akurat o łapówkach wiedzą wszystko

Gruba ryba2piorunów

@kodyak I dlatego tym łatwiej pokazywać że gdzieś indziej (też) są łapówki.

W końcu w Rosji ma być uczucie życia w (s)raju a dokoła tylko sodoma, gomora, głód I wrogowie

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Czesc,

Wybaczcie nieregularnosci, ale od sierpnia wciaz trwa jakas moja zla passa w zyciu wiec nie moge utrzymywac codziennych wrzutek rosyjskiej propagandy. Staram sie, ale nie zawsze wychodzi.

Zatem - rosyjskojezyczna Prawda:

* Ceny złota biją rekordy. Za i przeciw zakupowi teraz

We wtorek złoto nadal gwałtownie drożało, osiągając kolejne historyczne szczyty. Cena wzrosła do 3824,55 dolarów.

* Zełenski i wybory w Mołdawii: jaką niespodziankę szykuje Zachód

* Lekki, ale śmiertelnie niebezpieczny: tajna rola JF-17B w strategii Pekinu

* Putin przedstawił ważny argument za przedłużeniem DSTA. Jak zareaguje Trump?

W Rosji nie będzie plastikowych pieniędzy: Centralny Bank wyjaśnił dlaczego*

Moim zdaniem nie ma nic spektakularnego wiec do przetlumaczenia wrzucilem ten o plastikowych pieniadzach i rosyjskim banku centralnym:

W Rosji nie będzie plastikowych pieniędzy: Centralny Bank wyjaśnił dlaczego

Wiceprezes Banku Rosji Siergiej Below oświadczył, że nie planuje się przejścia na plastikowe (polimerowe) banknoty, ponieważ nie ma to praktycznego sensu dla rosyjskiej gospodarki i warunków klimatycznych.

Według niego, obecne banknoty papierowe mają wyższy poziom zabezpieczeń. Nowoczesne technologie pozwalają na wprowadzenie do nich całego zestawu elementów, które zapewniają niezawodność i utrudniają fałszerstwo, informuje agencja RIA „Nowosti”.



Jednocześnie odtworzenie podobnego poziomu zabezpieczeń na bazie polimerowej jest obecnie niemożliwe. Zatem z punktu widzenia bezpieczeństwa i trwałości banknotów tradycyjna struktura papierowa okazuje się bardziej korzystna.



Below zauważył, że banknoty polimerowe są najbardziej rozpowszechnione w krajach o gorącym i wilgotnym klimacie. Tam papierowe banknoty zużywają się znacznie szybciej z powodu ciągłego działania wysokich temperatur i wilgotności. W takich warunkach plastikowa podstawa wykazuje większą trwałość.



Rosja znajduje się w innej strefie klimatycznej, gdzie papierowe pieniądze zachowują swoje właściwości wystarczająco długo, dlatego masowe przejście na polimerowe odpowiedniki nie ma sensu ekonomicznego.

Jednocześnie rosyjski bank centralny ma doświadczenie w stosowaniu technologii polimerowych. Tak więc w 2018 roku, w roku mistrzostw świata w piłce nożnej, wyemitowano pamiątkowy banknot o nominale 100 rubli, wykonany na podłożu polimerowym.



Emisja ta miała charakter symboliczny, demonstrując możliwości technologiczne, ale nie oznaczała systemowego przejścia na nowe materiały. Jak podkreślił przedstawiciel regulatora, takie rozwiązania są możliwe w przypadku limitowanych serii, jednak w codziennym systemie pieniężnym stosowane są wyłącznie banknoty papierowe.

W światowej praktyce pieniądze polimerowe zajmują znaczące miejsce, chociaż nie stały się uniwersalnym standardem. Jako pierwsze sięgnęły po nie Australia i Nowa Zelandia jeszcze pod koniec XX wieku. Obecnie wszystkie banknoty w tych krajach są wydawane wyłącznie na bazie polimerowej.



Wśród państw, w których banknoty polimerowe zostały całkowicie lub częściowo wprowadzone do obiegu, można wymienić Kanadę, Wielką Brytanię, Rumunię, Wietnam, Nigerię, Singapur, Brunei i Malezję.



Ponadto szereg państw emituje ograniczone serie plastikowych banknotów lub używa ich równolegle z papierowymi. Głównym argumentem przemawiającym za przejściem na banknoty polimerowe jest ich trwałość: okres użytkowania banknotów polimerowych może być kilkakrotnie dłuższy niż tradycyjnych banknotów papierowych.



Jednak technologia ta ma również wady. Na przykład produkcja banknotów polimerowych jest droższa, a w zimnym klimacie mogą one stać się mniej wygodne w codziennym użytkowaniu — bardziej śliskie lub kruche.

Wybór między pieniędzmi papierowymi a polimerowymi zawsze wiąże się z równowagą między kosztami produkcji, okresem użytkowania, bezpieczeństwem i wygodą użytkowania.



W tym przypadku Rosja postawiła na udoskonalenie elementów zabezpieczających i modernizację banknotów papierowych, a nie na zmianę materiału. Decyzja ta odzwierciedla strategię Banku Centralnego dotyczącą optymalizacji kosztów i utrzymania niezawodności obiegu pieniężnego.



W perspektywie nie można wykluczyć, że rozwój technologii doprowadzi do pojawienia się nowych materiałów łączących zalety papieru i polimeru. Jednak według przedstawicieli regulatora, na razie stosowanie banknotów polimerowych w Rosji pozostaje nieaktualne.

I co? myslicie, ze to przez mrozy w Rosji (jakby w Kanadzie ich nie bylo) jak zdaje sie sugerowac artykul czy po prostu przez brak umiejetnosci, technologii, pieniedzy w stolicy swiatowego proletariatu? A moze walka z mikroplastikiem i Rosja wyrasta na eko-lidera 🙂 ?

Gruba ryba2piorunów

Do produkcji plastiku potrzeba ropy a tutaj nieograniczone mozliwosci w rafineriach...oh wait! ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

Juz za chwileczke, juz za momencik w Rosji wejdzie kolejny "moralny" para-podatek:

W Dumie Państwowej wezwano Rosjan do przekazywania 1% rachunku w restauracjach na wsparcie uczestników SWO



Deputowany Matwiejew wezwał do przekazywania 1% rachunku w barach na wsparcie uczestników SWO

Deputowany do Dumy Państwowej Michaił Matwiejew zaproponował Rosjanom, aby przekazywali 1% kwoty rachunków z barów i restauracji na fundusz wsparcia rodzin żołnierzy biorących udział w operacjach specjalnych. Poinformował o tym w audycji radiowej Sputnik.

Według niego odpowiedni projekt ustawy jest obecnie rozpatrywany przez Dumę Państwową. Dodał, że projekt ma charakter zarówno materialny, jak i moralny.



„Z jednej strony jest to projekt materialny, a z drugiej strony – moralny, aby osoba, która bawi się i odpoczywa w drogiej restauracji, pomyślała trochę o chłopakach na froncie, którzy stoją gdzieś po kolana w wodzie i bronią Ojczyzny” – powiedział Matwiejew.



Wczoraj służba prasowa Kremla poinformowała, że weterani SWO w Rosji będą mogli zacząć otrzymywać wsparcie socjalne bez składania wniosków; prezydent Rosji Władimir Putin polecił rządowi i innym resortom opracowanie odpowiedniej możliwości. Oprócz rządu, nad opracowaniem propozycji będą pracować Ministerstwo Obrony RF, fundacja „Obrońcy Ojczyzny” oraz władze regionalne. Raport w tej sprawie należy przedstawić Putinowi do 25 września.

Fanatyk25piorunów

"Stoją po kolana w wodzie i bronią ojczyzny..."
A dlaczego ruscy klienci restauracji mieliby myśleć o Ukraińskich żołnierzach? Bo to oni akurat bronią ojczyzny. Ruscy tylko próbują ich zabić i zagarnąć ich ziemię.

Gruba ryba16piorunów

@Modrak Pelna zgoda.

Jestem tez przekonany, ze nie wypada bym Ci tlumaczyl, iz narracja w Rosji w kwestii wojen (takze i tej na Ukrainie) jest jedna - oni zawsze sie bronia lub/i niosa pokoj.

Fanatyk13piorunów

@RedCrescent oczywiście. Oni tylko niosą pomoc. I to zawsze nie byle komu - zawsze to jest pomoc dla "bratnich narodów".
Ha tfu na ruskie ścierwa.

Osobistość10piorunów

@Modrak oni do dziś wierzą, że osobiście odbudowali nam Polskę, a myśmy taaacy niewdzięczni.

Gruba ryba10piorunów

@pacjent44 Paaanie:

W rozmowie w 4 oczy (jakies 15 lat temu, ale pamietam jakby to bylo wczoraj) Rosjanin (gdzies z centralnej Rosji) nie byl w stanie pojac dlaczego my (Polacy) jestesmy tak niewdzieczni wobec nich (Rosjan) kiedy oni "nas wyzwolili i razem szlismy zabijac Niemcow i zdobywac Berlin".

Fanatyk11piorunów

@Modrak w sumie nigdy o tym nie pomyślałem, ale teraz będę myślał o ruskich sołdatach stojących po kolana w wodzie.

Z tą świadomością obiad będzie smakował jak nigdy.

Osobistość9piorunów

@RedCrescent o tak. w 1946 roku, zdemontowali w całości i wywieźli fabrykę IG Farben która stała na terenie Oświęcimia. W tym samy czasie rozkopywali mogiły na ternie obozu szukając kosztowności przeoczonych przez Niemców. Wywieźli wszelkie mienie ruchome. W tym czasie obóz był zasiedlony przez byłych więźniów. Mogli podziwiać zaradność russkiej swołoczy.

Gruba ryba29piorunów

@RedCrescent Oprócz grabienia rosjan, kolejnym pozytywnym aspektem tej pięknej inicjatywy jest to, że żaden uczestnik SWO nie zobaczy nawet złamanej kopiejki z tejże❤️

GURU7piorunów

@sawa12721 Może jednak zobaczyć otwarte złamanie

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Czesc (привет dla pozostalych czytelnikow) w piatek czas na geste z Komsomolskiej:

* Rozdzielanie pieniędzy, problem migrantów i preferencyjne kredyty hipoteczne: o czym mówił Władimir Putin podczas spotkania z liderami frakcji parlamentarnych WIDEO

Liderzy frakcji parlamentarnych omówili plany z Władimirem Putinem

* Zarabiać kapitał w pięć minut: kto w Rosji ma najwyższe wynagrodzenie w przeliczeniu na 60 sekund czasu pracy

KPRU wymieniło zawody z najwyższym wynagrodzeniem za czas pracy

Jak uciec do dzieciństwa i wyłączyć dorosły umysł: trzy dni w obozie pionierskim 38+FOTO*

Korespondentka „Komsomolskiej” przypomniała sobie dzieciństwo i kupiła sobie wycieczkę do obozu pionierskiego.

* Krasnow zostanie przewodniczącym Sądu Najwyższego, a Aleksander Gucan – prokuratorem generalnym

„Komsomolskaja Prawda” zebrała wszystkie informacje o zmianach na szczytach władzy

Chwile sie gryzlem z wyborem jednego do przetlumaczenia ale wybralem cos lekkiego - w sam raz na poczatek weekendu - w poszukiwaniu straconego dziecinstwa:

Jak uciec do dzieciństwa i wyłączyć dorosłą głowę: trzy dni w obozie pionierskim 38+

Korespondentka „Komsomolki” przypomniała sobie dzieciństwo i kupiła sobie wycieczkę do obozu pionierskiego



Korespondentka „KP” (ta z „rogami”) na krótko powróciła do dzieciństwa i nie żałowała tego ani trochę. Zdjęcie: Archiwum osobiste Diny Karpickiej

Dorośli też płaczą. Zwłaszcza gdy trzeba wracać z obozu. Okazuje się, że każdy, kto chce, może zanurzyć się w dzieciństwie. Wystarczy kupić wycieczkę do obozu dla dorosłych. Nawet jeśli tylko na trzy dni, ale jednak.

Czy podobała mi się ta podróż w czasie? Taki wypoczynek ma bardzo poważne skutki uboczne. Ale wszystko po kolei.



NOSTALGIA ZA KRAWATEM

Obozy dla dorosłych to dość nowa sprawa, bo ten rodzaj rozrywki istnieje dopiero od kilku lat. Na rynku jest sporo różnych obozów tematycznych. Ale jakkolwiek szukałam, to nic nie pasowało – coworkingi, networkingi, joga i medytacje, artystyczne rekolekcje, spływy... Ech. A co z ogniskami, kółkami rękodzieła i konkursami talentów? Porannymi ćwiczeniami, ciszą? Wieczorną dyskoteką?..

Ciekawe, że takich jest mnóstwo, ale dla młodzieży około 30 lat. A co mają robić ci, którzy mają już 40+? Czy ci, którzy dorastali z internetem, podzielą ze mną nostalgię za pionierską przeszłością?



Nasza Dina jest dorosła tylko według paszportu. W głębi serca jest jeszcze całkiem mała. Zdjęcie: Archiwum osobiste Diny Karpickiej



I oto, hurra! „Pierwsza zmiana w historii „Dorosłego małego” dla uczestników nieco starszych (38+ lat)”. W programie: ogniska, konkursy, gry, surowi wychowawcy. W ankiecie dla „pionierów” pojawiło się nawet pytanie o preferencje dotyczące alkoholu. Niesamowite! Biorę wycieczkę, pakuję plecak i ruszam w drogę!



SZOK NR 1: CZY NORMALNI LUDZIE TAM POJADĄ?

Im bliżej wyjazdu, tym mniej entuzjazmu: piątek wieczór, chce się położyć na kanapie w domu i obejrzeć serial. A tu jakieś „Smeshariki”. Taki był temat zmiany. W głowie krążyły dziwne obrazy: dorośli wujkowie i ciotki przebrani za kreskówkowe kulki. Czy oni są normalni?

– Gdzie się wybierasz? – przyjaciele dolewali oliwy do ognia. – Jaki normalny człowiek pojedzie na coś takiego? Najwyraźniej coś im się pomieszało w głowie. Daj spokój! Lepiej jedźmy na daczę.

Ale nie ma odwrotu. Wycieczka jest opłacona, jadę na miejsce zbiórki przy stacji metra „Aleksejewskaja”. Boże, ile tu ludzi!



Okazało się, że nie jestem najstarsza. Byli tam też byli pionierzy w wieku przedemerytalnym (a może nawet nie przedemerytalnym). Kobiety, jak zwykle, stanowiły większość. Ale pojawiali się też mężczyźni o dość solidnym wyglądzie. Wszyscy ci ludzie zajmowali się dziwną czynnością – pokazywali sobie nawzajem języki. Okazuje się, że opiekunowie zaczęli już bawić swoje NIEdzieci grą. Stałam cicho z boku tej orgii.



Ale w autobusie nie udało mi się uniknąć wspólnego team buildingu – opiekunowie tak się starali, że jakoś niezręcznie było siedzieć z obojętnym wyrazem twarzy. Graliśmy w quiz o kreskówce „Smeshariki”. „No cóż, pomyślałam, przyjechaliśmy...”.



A przyjechaliśmy do prawdziwego ośrodka wypoczynkowego, z którego właśnie wyjechały dzieci. Pokoje trzyosobowe – chłopcy osobno, dziewczynki osobno. Moimi sąsiadkami okazały się 43-letnia adwokatka, a w przeszłości pracownica policji, oraz 49-letnia menedżerka szkoły internetowej.

– Nie miałem pojęcia, dokąd jadę – narzekał podczas kolacji programista z Astrachania, Sasza. – Przyjaciele zrobili mojej żonie niespodziankę i zabrali ją na wycieczkę do Moskwy. Myślałem, że będziemy chodzić do restauracji albo odpoczywać w wiejskim hotelu. A tu…



SZOK NR 2: A TO JEST ZABAWNE!

Rozdzielono nas na grupy. Naszą opiekunką była młoda Polina. Szczerze nam wyznała: „Długo zastanawiałam się, jak będę z wami współpracować, a tym bardziej kierować wami. Przepraszam, ale jesteście w wieku moich rodziców”.



Polina miała na głowie czapkę Sowy i zaproponowała, żebyśmy tak ją nazywali. Od razu rozdała nam getry z kurzymi łapkami. I powiedziała:

„Dzieciaki, schowałam dla was po całym budynku małe koraliki”. Oto wskazówki (na oknie wisiała kartka z zagadkami typu „Tam, gdzie kręci się czas i zacierają się ślady”, „Nie pozwólcie zgasić salwy zwycięstwa temu, kto w milczeniu strzeże skrzydeł bramy”). Znajdziecie wszystko, czeka na was skrzynia ze skarbami.



Wymyśliwszy nazwę i motto drużyny (tak jak w prawdziwym obozie), udaliśmy się na wspólne spotkanie: na razie nie ma kontaktu, wszyscy patrzą na siebie z nieufnością.

„Najważniejsze, co musicie zrobić w ciągu tych trzech dni, to wyłączyć dorosłą głowę” – instruował główny organizator Sława. W codziennym życiu jest on 31-letnim logopedą. „Jesteście teraz dziećmi! Nie musicie myśleć o tym, co jeść, pić i czym się zajmować. Wszystko już za was zdecydowaliśmy! Zaczynamy”.



Nie mam pojęcia, na jakim wydziale pedagogicznym studiował ten Sława, ale nagle zrobiło się tak wesoło i komfortowo: szybko podzieliliśmy się według koloru oczu, wieku dzieci; opowiadaliśmy sobie coś o sobie, pokazywaliśmy, śmialiśmy się! A już po godzinie my, dorośli ludzie, biegaliśmy po sali jak szaleni.

Okazało się, że wszyscy nasi organizatorzy to prawdziwi millenialsi! Jeden z nich, Raf, ma zaledwie 19 lat. Drugi, Max, około 25. Sława jest tu najstarszy.



Szkoda nawet, że obiecane w programie „Gry integracyjne” tak szybko się skończyły. Ale smutek nie trwał długo: w obozach dla dzieci cisza nocna obowiązuje ściśle o 21:00, ale w obozach dla dorosłych – nie! Blisko 22:00 wyszliśmy na ulicę do ogniska, ktoś przyniósł gitarę, pyszne kiełbaski i... Okazało się, że wielu miało ze sobą alkohol...

– A czy to w ogóle dozwolone? – Nieoczekiwanie nawet dla samej siebie wcieliłam się w rolę posłusznej pionierki.

– Lepiej oszczędzajcie siły na jutro. Od samego rana nie będziecie mieli ani chwili wolnego. Radzę położyć się wcześniej spać – mądrze i po dorosłemu odpowiedział mi animator, ale imprezy nie dało się już zatrzymać.



Przy ognisku, przy śpiewach, wszyscy się w końcu poznaliśmy i zaprzyjaźniliśmy. Było tam kilku prawników i adwokatów, a także księgowy, pracownik banku, cukiernik, urzędniczka z branży edukacyjnej, informatycy, gospodynie domowe, których dzieci służyły już w wojsku, nauczyciele języka angielskiego. Wszyscy mieli znacznie ponad 40 lat. Większość z nich była żonata i uciekła od swoich drugich połówek na weekend do dzieciństwa.



– Mój mąż jest przekonany, że będzie tu sama rozpusta. Ledwo go przekonałam – wyznała „pionierka” Katia.

Okazało się, że wielu z nich szukało takiego obozu od wielu lat.

A to wam się mówi o millenialsach! Co tam mówią, że są nieodpowiedzialni, nudni, pozbawieni inicjatywy? Bzdura!



A KTO TU JEST DZIECKIEM?

Wstawanie po takich wieczorkach było... cudowne! Dorosła część mnie pozostała gdzieś wczoraj wraz z kacowym bólem głowy. Świeciło słońce, śpiewały ptaki, atmosfera obozu dla dzieci przeniknęła już do wszystkich zakamarków podświadomości. Szczerze mówiąc, zupełnie nie myślałam o sprawach dorosłych. Do tego stopnia, że gdzieś zapomniałam telefon i znalazłam go dopiero wieczorem.



Zabawy nie były już psychologiczne, ale typowo dziecięce. Ścigaliśmy się z zawiązanymi nogami, rozwijaliśmy iryski na czas, rzucaliśmy sobie piłkę. Biegaliśmy po placu i wykonywaliśmy zadania Kopatycza, Sowy, Pina i Krosha (Smeshariki!). Przysięgam, że dawno nie spędzałam czasu tak beztrosko. I nie tylko ja: mama dwójki dzieci, Katia, szalała w poszukiwaniu tych samych koralików, zmusiła nas do przeszukania całego budynku:

- Koraliki! Koraliki! Cztery jeszcze nie znaleźliśmy! Myślimy! Myślimy!



Dyskutowaliśmy nad tymi zagadkami, kłóciliśmy się, przeklinaliśmy, czołgaliśmy się po podłodze, wycierając brzuchami kurz. Druga grupa podejrzewała nas o przekupienie sędziów (zbyt szybko przeszliśmy quest) i knuła przeciwko nam, obiecując posmarować nas na noc pastą do zębów.



A godzina ciszy... Cóż to była za rozkosz!

Po nim odgrywaliśmy scenki, spełniając sobie nawzajem życzenia: chłopaki odgrywali, jak dokończyłam remont, Katę wysłaliśmy na Malediwy, Rinę – w podróż dookoła świata, Mirosławie zbudowaliśmy ekologiczną farmę z domkami na drzewach, a Svetie „urodziliśmy” aż troje długo oczekiwanych wnuków.



Po kolacji – znowu detektywistyczna zagadka – znaleźć ukryte cyfry i ułożyć z nich hasło do sejfu z cukierkami. Walka nie na życie, ale na śmierć!

A wieczorem – dyskoteka-maskarada. Założono mi kostium Mieszka, a najbardziej martwiło mnie, czy ładnie namalowano mi wąsy i czy dostanę perukę z ogromnego worka z kostiumami, czy też będę musiał zrobić ją z kolorowego papieru. Jedyne, co zakłócało dziecięcą zabawę, to fakt, że razem z nami w obozie przebywała grupa kadetów. Prawdziwe, a nie udawane dzieci w mundurach wojskowych maszerowały z powagą i machały szablami.



- To takie dziwne: my, dorośli, bawimy się w dzieciństwo. A one, dzieci, w dorosłość - zauważył filozoficznie mój kolega z drużyny, analityk IT Mirosław.



SYNDROM ODSTAWIENIA

A teraz minusy.

Po pierwsze, zdałam sobie sprawę, że nie jestem już przyzwyczajona do takiej aktywności – dusza była gotowa biegać jeszcze przez całą dobę, ale nagle zaczęły mnie boleć kolana i plecy. Podczas wieczornej dyskoteki wielu już było „wyłączonych”. Dyrektor obozu ogłosił nawet drugą cichą godzinę.



Po drugie, zapomniałam, że zjadanie góry toffi z chipsami nie jest najlepszym pomysłem. W samym środku dyskoteki tak rozbolał mnie żołądek, że poszłam do namiotu i cicho płakałam, słuchając, jak wszyscy się bawią. W ciemności, przy odległych dźwiękach wesołych piosenek i tupaniu nóg, zdałam sobie sprawę, jak daleko jestem, już dorosła Dina, od tej dziewczynki z dwoma ogromnymi kokardami. Tak, zdenerwowana, zasnęłam.



Po trzecie, bardzo nie chciałam wracać do dorosłego życia.

Kiedy w dzieciństwie jeździłam na obozy, zawsze marzyłam o wyjściu poza teren – tak bardzo męczyły mnie te ograniczenia... I zawsze najpierw szukałam dziury w ogrodzeniu i wychodziłam, aby odetchnąć wolnym powietrzem. Tak więc teraz, aby zamknąć ten gestalt, po śniadaniu dumnie wyszłam przez punkt kontrolny. Za ogrodzeniem była piękna jesień... ale tak nudno! Przez chwilę oddychałam dorosłym życiem i pobiegłam na basen. Tam zaczynał się turniej siatkówki wodnej.



Rozstaliśmy się praktycznie ze łzami w oczach:

„Po raz pierwszy od wielu, wielu lat nie nazywano mnie Marią, jak w pracy. Nie mamą, jak w domu, ale po prostu Maszą. Przypomniałam sobie, że jestem po prostu Maszą” – powiedziała podczas pożegnalnego spotkania naszej grupy jedna 40-letnia „dziewczynka”.



Doświadczyłam tych samych uczuć. Okazuje się, że naprawdę w każdym z nas nadal mieszka dziecko. Nawet najbardziej poważni wujkowie i ciotki czasami po prostu muszą wyjść na ulicę i pograć w piłkę z nieznajomymi dzieciakami. Wystarczy tylko przypomnieć sobie, jak łatwo zaprzyjaźnić się z każdym, bez względu na dochody, status, ukończone lub nieukończone studia, że niebo jest błękitne, a przed nami tyle ciekawych rzeczy, mimo że lato już się skończyło.



Instrukcja

Jak uciec od dorosłości



Gdzie szukać?

Wyszukaj w mediach społecznościowych hasła „obóz dla dorosłych z nutką nostalgii”, „obóz dla dorosłych”, „obóz dla dorosłych z nutką dzieciństwa”. Główne platformy to VKontakte i Telegram.



Ile to kosztuje?

Od 18 900 rubli za turnus (koszt zależy od długości pobytu, lokalizacji i programu).



Co obejmuje cena?

Zakwaterowanie, wyżywienie, animacje, korzystanie z całej infrastruktury obozu (basen, boiska sportowe). Transfer z Moskwy zazwyczaj płatny osobno.



Wyżywienie

Pełne wyżywienie (śniadanie, obiad, kolacja) w stołówce obozu - klasyczne „obozowe” jedzenie (kasze, zupy, makaron z kiełbasą, kotlety, kompot). Obowiązkowy punkt programu - wieczorne kiełbaski przy ognisku. Istnieje możliwość zamówienia menu wegetariańskiego.



Zakwaterowanie

Pokoje dla 2-4 osób, oddzielne zakwaterowanie.

Plan dnia (przykładowy):

09:00 - Pobudka, poranna gimnastyka

10:00 - Śniadanie

11:00-13:00 - Aktywne gry, questy, warsztaty

14:00 - Obiad

15:00-16:00 - Cicha godzina (bardzo surowo!)

17:00–19:00 - Konkursy twórcze, przygotowania do wieczornej imprezy

20:00 - Kolacja

21:00 – Wieczorne show, dyskoteka, ognisko z gitarą

23:00–00:00 – (Nieoficjalnie) Wspólne posiedzenia, rozmowy



Alkohol

Oficjalnie zabroniony przez regulamin obozu, ale pozostawiony do decyzji organizatorów i uczestników.



Co zabrać ze sobą

Wygodne ubrania do aktywności, strój kąpielowy, kubek, dobry humor i gotowość do wyłączenia „dorosłej głowy”.



Główna zasada

Nie oczekujcie kurortu „all inclusive”! Jedziecie po emocje, aktywność i nowe znajomości.



Jak to działa

„Po prostu zrozumieliśmy, że nie mamy gdzie szukać przyjaciół”.

Ideowymi inspiratorami obozu są Sława Meleszkin i jego dziewczyna Nastia. Raf, Maks i Polina dołączyli do zespołu później.



„Z Nastią postanowiliśmy pojechać pograć w paintball” – opowiada Sława. „Trzeba było zebrać drużynę i zaczęliśmy się zastanawiać, kogo zaprosić. Nagle zdaliśmy sobie sprawę, że mamy bardzo mało przyjaciół. Moi przyjaciele z dzieciństwa zostali w Mordowii. Szkoła, studia – miejsca, gdzie zazwyczaj nawiązuje się przyjaźnie, dawno już minęły. Teraz jest tylko dom – praca, praca – dom. A jeśli po prostu wyjść na ulicę i powiedzieć komuś: „Zaprzyjaźnijmy się”, to wezwą po psychiatra.



Wymyśliliśmy więc zorganizować obóz, po prostu po to, żeby znaleźć przyjaciół. Okazało się, że popyt jest tak duży, że teraz organizujemy obozy co 2–3 miesiące. Młodzi ludzie spotykają się po obozach, podróżują razem, znajdują partnerów.



- Czy to dla Państwa źródło dochodu czy hobby?

- Zdecydowanie nie jest to źródło dochodu. Jestem pedagogiem-logopedą. Codziennie od rana do wieczora jestem „w pracy”. Nastia jest dyrektorem ds. marketingu. A obozy wymyślamy wieczorami, po pracy. Dlatego nie możemy organizować ich częściej – trzeba wymyślić konkursy, opracować koncepcję i zebrać rekwizyty. Czasami po pracy trzeba jechać do magazynów i kupić wszystko, co potrzebne.



- Jest wiele takich obozów dla osób w wieku 20-30 lat. Jak zdecydowaliście się na zmianę „38+”?

- Początkowo również kierowaliśmy się do młodszych osób. Jednak zaczęliśmy otrzymywać wiele zgłoszeń od osób starszych. Pisali: „Dlaczego organizujecie obóz dla dorosłych, a na zdjęciach nie ma ani jednej dorosłej osoby?”. I tak podjęliśmy decyzję: niech będzie. Obawialiśmy się, mieliśmy wątpliwości – dorośli mają przecież tyle problemów. Czy będą w stanie bawić się jak dzieci? Czy ludzie się zbiorą? Zebrało się więcej osób, niż się spodziewaliśmy. Proszę mi wierzyć, wasza zmiana okazała się pod pewnymi względami nawet ciekawsza niż ta z 25-30-latkami. Dorośli są przecież bardziej świadomi i uważni.



- A jak wam się z nami podobało?

- Było bardzo ciekawie. Takie miłe chwile: na przykład stolik z herbatą (w holu zawsze stał termos z wrzątkiem i leżały zdrowe słodycze. - Autor), dla młodych ludzi to coś oczywistego. A wy wszyscy zwracaliście na to uwagę i dziękowaliście. Albo że kupiliśmy smaczne kiełbaski na ognisko – też wszyscy to zauważyli. Dla młodych to wszystko jest podstawą, a od was otrzymaliśmy tyle słów wdzięczności.



- Czy jest wielu niezadowolonych?

- Nie ma takich. To w dzieciństwie rodzice wysyłają dzieci na obozy, jakby na odosobnienie. Wielokrotnie byłem wychowawcą i widziałem, jak dziecko siedzi i przez cały pobyt liczy dni do wyjazdu. A tutaj ludzie od początku są nastawieni na to, aby jak najlepiej wykorzystać to, co się dzieje.

Gruba ryba1piorunów
GURU2piorunów

@RedCrescent Ale z nich pionierzy jak nawet kija do pieczenia kiełbaski nie potrafią znaleźć xD

No i tak przekornie zapytam - a ci młodzi kawalerowie to nie na froncie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba5piorunów

@zuchtomek

Wojna jest dla Kałmukow, dla moskwianina jest zabawa w obieranie cukierków

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Na dzis wybralem ciekawostki z Bialorusi, ktore dostarcza nam Zwiazda (swiezutkie, z dzisiaj):

* Zakazy wizyt w lasach obowiązują w 11 obwodach Białorusi

* Ministerstwo Gospodarki: Stabilna sytuacja gospodarcza gwarantuje wzrost dochodów ludności przed terminem

Białoruska kobieta została zaatakowana w Polsce, poszukiwany jest podejrzany*

Śmierć funkcjonariusza BZH spowodowała straty o wartości prawie 55 000 rubli w gospodarstwie rolnym w rejonie osypowickim*

* Białoruś i Kazachstan omawiały wspólne działania w celu zbadania przestępstw

* Siatkarze „Minczanki” wygrali dwa mecze na początku Pucharu Rosji

Białorusinka zaatakowana w Polsce, poszukiwany podejrzany

18.09.2025 | 11:05

48-letnia Białorusinka została zaatakowana w Łodzi, informuje BelTA.

Białorusinka zaatakowana w Polsce, poszukiwany podejrzany

Do ataku doszło późnym wieczorem 14 września w centrum miasta. 48-letnia Białorusinka została zaatakowana przy wejściu do budynku, gdy wracała do domu. Przestępca zaatakował kobietę od tyłu, która z kolei zaczęła się bronić. To spłoszyło napastnika i ten uciekł z miejsca zdarzenia.

Poszkodowana natychmiast powiadomiła policję. Funkcjonariusze organów ścigania poszukują sprawcy. Jego motywy pozostają nieznane.
Szkody w gospodarstwie rolnym w rejonie osypowickim w wyniku padnięcia bydła wyniosły prawie 55 tys. rubli

W rejonie osypowickim w jednym z gospodarstw rolnych z powodu zaniedbań dyrektora padło 19 sztuk bydła, informuje BelTA.

Szkody w gospodarstwie rolnym w rejonie osypowickim w wyniku padnięcia bydła wyniosły prawie 55 tys. marek

Funkcjonariusze organów ścigania ustalili, że dyrektor gospodarstwa nie zorganizował należytej kontroli nad technologią przygotowywania pasz i dawek pokarmowych, co doprowadziło do śmierci 19 sztuk bydła. Szkody wyrządzone przedsiębiorstwu wyniosły prawie 55 tys. marek.

Śledczy wszczęli postępowanie karne o zaniedbania służbowe. Dyrektorowi grozi do 5 lat więzienia.

Wykrywanie przestępstw w sektorze rolnym jest jednym z priorytetowych obszarów działalności jednostek BIZ. Wszystkie fakty dotyczące nielegalnej działalności podlegają gruntownej ocenie.

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Zamiast loda przynosze Wam we srode wiesci ekonomiczne z Rosji, a zatem popatrzcie prosze na Kommersanta, bo duzo dobrych wiesci (np 2, 3, 4 - pdk, 5, 6 czy nawet 9 - niektorzy mowia ze "Gwiezdne Wojny" byly narzedziem, ktore walnie przyczynilo sie do upadku ZSRR):

1. Rosyjska firma Chery zaprzeczyła, że marka wycofuje się z Rosji EKSKLUZYWNE

2. Komisja Dumy Państwowej poparła projekt dotyczący całorocznego poboru do służby wojskowej

3. Duma Państwowa wypowiedziała Europejską konwencję w sprawie zapobiegania torturom

4. Komisja prezydenta zarekomendowała Krasnowa na stanowisko przewodniczącego Sądu Najwyższego

5. Peskow o groźbach Trumpa, nieobecności Gerasimowa na ćwiczeniach i dialogu z USA

6. Ministerstwo Obrony: dywersanci Sił Zbrojnych Ukrainy próbowali przedrzeć się do obwodu kurskiego w pobliżu Tetkino

7. Rosja liczy na owocną współpracę z nowymi władzami Nepalu EKSKLUZYW

8. Zastępca szefa MSZ RF o dialogu z USA i o tym, kto zaprosił Amerykanów na ćwiczenia w Białorusi

9. Szef Roskosmosu Bakanow: wkrótce w Rosji pojawi się odpowiednik Starlink

10. Kryptowaluta Solana wzrosła o prawie 11% w ciągu tygodnia INWESTYCJE

11. Kogalym: wycieczka nad Zielone Morze PROJEKT PARTNERSKI

Komisja Dumy Państwowej poparła projekt dotyczący całorocznego poboru do służby

Komisja Dumy Państwowej ds. obrony zaleciła przyjęcie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o całorocznym poborze do służby wojskowej. Wynika to z decyzji komisji, z którą zapoznała się agencja TASS.



Projekt ustawy został przedłożony Dumie Państwowej w lipcu. Obecnie poborowi są wzywani do służby dwa razy w roku — od 1 kwietnia do 15 lipca oraz od 1 października do 31 grudnia. Dokument proponuje przeprowadzanie badań lekarskich, profesjonalnej selekcji psychologicznej oraz posiedzeń komisji poborowej przez cały rok. Poborowi będą wysyłani do miejsc służby tak jak dotychczas — dwa razy w roku.

Według szacunków autorów inicjatywy, środek ten pozwoli na równomierne rozłożenie obciążenia na punktach poborowych i poprawę jakości poboru. Proponuje się również specjalne terminy wysyłania do służby mieszkańców wsi zajmujących się pracami polowymi (od 15 października do 31 grudnia dla mieszkańców wsi), pracowników pedagogicznych placówek oświatowych (od 1 maja do 15 lipca) oraz mieszkańców niektórych regionów Dalekiej Północy (od 1 maja do 15 lipca lub od 1 listopada do 31 grudnia).

To chyba oznacza, ze konczy sie czas (zapas) ochotnikow oraz wiezniow do maszynki do mielenia miesa.

A poza tym Urals - 63

Za 1 Euro nalezy sie 98 rubelkow

A IMOEX (indeks rosyjskiej gieldy) jest w okolicach konca 2020r.

Gruba ryba2piorunów