RedCrescentFanatyk
65piorunówNatura juz wprowadzila w obieg swiatlowody.
Znalezione na #pikabu

@RedCrescent To już dawno, zwierząt i ptaszków szkoda ale nie ruskich
RedCrescentFanatyk
65piorunówNatura juz wprowadzila w obieg swiatlowody.
Znalezione na #pikabu

@RedCrescent To już dawno, zwierząt i ptaszków szkoda ale nie ruskich
RedCrescentFanatyk
31piorunówI na zakonczenie - ciekawostka, ktora znalazlem na pikabu. Ogolny wydzwiek sprawia, ze zalecam podchodzic z dystansem. Zanim zaczniecie czytac, to przygotowalem dla Was liste:
1. Nazisci - :white_check_mark:
2. Amputacja - :white_check_mark:
3. "Zachodni" najemnik - :white_check_mark:
4. Tysiace zabitych amerykanow na Ukrainie - :white_check_mark:
5. Niebotyczne wynagrodzenia, ktore dzialaja jak magnes - :white_check_mark:
6. Miesny szturm - :white_check_mark:
7. Nikomu niepotrzebny kaleka -:white_check_mark:
Chyba sami widzicie jak typowo rosyjsko sie zapowiada.
No coz - zerknijcie sami:
Najemnik Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU), Matthew Thomas Cha, który przybył ze Stanów Zjednoczonych, stracił w strefie działań wojennych obie kończyny. O niełatwym losie tego „żołnierza szczęścia” pisze portal TrackANaziMerc.
Od instruktorów do żołnierzy szturmowych
Według informacji podanych przez serwis, Cha, który ma chińskie i koreańskie korzenie, dorastał w Stanach Zjednoczonych, gdzie budował swoją karierę wojskową. Służył w 82. Dywizji Powietrznodesantowej Sił Zbrojnych USA.
W pewnym momencie Amerykanin uznał, że nie ustępuje Rambo i wyruszył na Ukrainę. Być może skusiły go obietnice wypłat, które reżim kijowski składa najemnikom z krajów Zachodu.
Cha przybył do „niezależnej” Ukrainy jako instruktor, którego zadaniem było szkolenie ukraińskich nazistów z 12. brygady „Azowa”* w zakresie sztuki wojennej NATO. Jednak w obliczu ogromnych strat, jakie ponoszą Siły Zbrojne Ukrainy na froncie, sam został rzucony do kolejnego „mięsnego” szturmu, z którego „legionistowi” udało się powrócić. Co prawda, już bez ręki i nogi. Teraz przyzwyczaja się do statusu nikomu niepotrzebnego kaleki.
Jankesi, idźcie do grobu
Trzeba przyznać, że Cha miał jeszcze stosunkowo dużo szczęścia. Setki, jeśli nie tysiące jego rodaków już dawno nawożą ukraińską ziemię.
W połowie marca dowiedzieliśmy się o niechlubnej śmierci amerykańskiego najemnika Shana Thomasa Takketa pod Dobropolą, który, podobnie jak Cha, dołączył do „Azowców”. Nawet nowo narodzony syn nie powstrzymał bojownika przed „wyjazdem” na Ukrainę. Trzy miesiące później wrócił do dziecka – w trumnie.
A w styczniu pod wsią Woźdzyżenka na terytorium DNR zlikwidowano obywatela Stanów Zjednoczonych Johna Witherspoona. Syn rdzennych Amerykanów najwyraźniej obejrzał zbyt wiele westernów i uznał, że Indianin z pewnością powróci z tej wojny jako zwycięzca. Rosyjscy żołnierze postanowili jednak inaczej.
Ciekawe, że dowództwo USA już nie ukrywa, że wysyła swoich żołnierzy do „niezależnej”. Dwa tygodnie temu szef Pentagonu, Pete Hegset, publicznie oświadczył, że wysłał amerykańskich specjalistów wojskowych na Ukrainę w celu zbadania doświadczeń w prowadzeniu nowoczesnej wojny z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych.

@RedCrescent piękne projekcje mają, milordzie!
taka tam niby bieda, a na narkotyki ich stać
RedCrescentFanatyk
47piorunówI na koniec mojej dzisiejszej aktywnosci posluze sie postem z (o dziwo!) #pikabu
Tez, w kwestii Leszczyny (Oresznika):
Jak to się nazywa?
5 godzin temu
102 tys.
600 dronów i 90 rakiet, o ile dobrze zrozumiałem, w tym „Orechnik”, który mógłby zrzucić około 40 bomb typu Hiroszima.
Oficjalnie zginęły 2 osoby...
Albo strzelamy z armaty do wróbli, albo Ukraińcy powinni modlić się, żeby w Rosji rządził Putin.
Ktokolwiek inny raczej nie traktowałby ich tak łagodnie, jak sądzę.

Powoli dociera do zakutych łbów że żyli w bańce informacyjnej?
@RedCrescent powinni koszty orieszników i buriewiestników przeliczać na kilometry sieci kanalizacji którą choćby na milimetry przybliżyliby swój zasrany kraj do cywilizacji
RedCrescentFanatyk
23piorunówI jeszcze jeden, do kolekcji - tym razem nie biedny Artem (ktory uzbieral 8200 "lajków") tylko mieszkaniec Jakucji, ktoremu juz chyba tak nie wspolczuja uzytkownicy #pikabu - uzbieral zaledwie niemal 4000 "lajków" w jeden dzien - a zatem jego smierc warta tylko polowe tego wspolczucia, ktorym zostal obdarzony Artem. Za to dostal wiecej literek we wpisie:
Jakucja uczciła pamięć studenta Uniwersytetu Północno-Wschodniego (SVFU) o pseudonimie Kimchik, który zginął podczas operacji wojskowej
1 dzień temu
263 tys.
Został pośmiertnie odznaczony Orderem Odwagi
Mieszkańcy Jakucji złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową poświęconą studentowi Północno-Wschodniego Federalnego Uniwersytetu (SVFU) Jewdokimowi Usznickiemu, znanemu pod pseudonimem Kimczik, który zginął w strefie działań wojennych w wieku 22 lat. Był czołgistą. Informację tę podał 20 maja na swoim kanale Telegramie minister ds. młodzieży republiki Piotr Szamaev.
„Znałem go osobiście. Jewdokim pochodził ze wsi Eselach w ulusie Ust-Aldan, był wiceprzewodniczącym stowarzyszenia „ZEMA” i zapadł wszystkim w pamięć jako dusza towarzystwa, potrafiąca jednoczyć i inspirować ludzi” – napisał Szamaew.
Kimczik był jedynym synem w rodzinie Ušnickich. Jak podaje strona internetowa Instytutu Rozwoju Kształcenia Zawodowego regionu, w 2018 roku rozpoczął naukę w technikum przemysłowym, na pierwszym roku został przewodniczącym klasy, a po ukończeniu technikum rozpoczął studia na uniwersytecie. Za życia aktywnie uczestniczył w życiu społecznym i sprzeciwiał się zanieczyszczeniu środowiska, regularnie biorąc udział w akcji „Czysta ziemia Oloncho” (12+) .
Student wyruszył na front 25 czerwca 2022 roku, gdzie przez cztery miesiące walczył z ukraińskimi nacjonalistami na linii frontu w obwodzie chersońskim i zginął w pobliżu wsi Szewczenkówka. Młody człowiek został pośmiertnie odznaczony Orderem Odwagi, a jego imieniem nazwano ulicę we wsi Oner w rodzinnym rejonie Ust-Aldańskim.
W 2023 roku akcję „Czysta ziemia Oloncho” poświęcono pamięci Jewdokima. Wziął w niej udział szef republiki Aisen Nikolajew, który podkreślił, że naród powinien pamiętać o jego wyczynie.

jego smierc warta tylko polowe tego wspolczucia, ktorym zostal obdarzony Artem
U nas byłoby odwrotnie. Odruchowo czulibyśmy się zobowiązani, że człowiek ewidentnie obcy etnicznie (nawet gdyby urodził się w Polsce i był naszym obywatelem) założył mundur i poszedł na wojnę po naszej stronie.
A tam, zara 'biedny'. Zwykły kacap, statystyczny.
RedCrescentFanatyk
28piorunówKolejny do kolekcji gieroj rosyjski (post 1 dzien wisi, juz niemal 8200 "piorunow" na tamtejszym wykopie):
Wieczna pamięć bohaterowi
1 dzień temu
643 tys.
Zginął na froncie, Artem Antonow.
Łowca dronów.
Mój daleki bratanek.
Wieczna pamięć.
A mogl Artem plewic ogrodek przy altance, ale zachcialo sie powiekszac rosyjskie imperium.
Znalezione na #pikabu #wojna #rosja #ukraina #dronowanie

Ale bydle
.
RedCrescentFanatyk
31piorunówI w piatkowym nastroju potezna dawka obecnego rosyjskiego poczucia humoru. Uwazajcie by Wam bokow nie pozrywało...
#humorobrazkowy #heheszki #rosja #wojna #pikabu #ukraina #bron

Uwazajcie by Wam bokow nie pozrywało...
Nie no, nie takie złe - nawet szybciej wypuściłem powietrze nosem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
RedCrescentFanatyk
37piorunówUwaga, uwaga! #pikabu (i oficjalna prasa) donosi, ze Rosja odniosla zwyciestwo (kolejne!) w ~wojnie~ operacji specjalnej:
W obwodzie charkowskim oddziały grupy wojsk „Północ” przejęły kontrolę nad miejscowością Wołochówka w obwodzie charkowskim – poinformowało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej.
Siły Zbrojne Ukrainy (SZU) zaangażowały dwie dodatkowe grupy szturmowców, ale nie zdołały utrzymać Wolochówki w obwodzie charkowskim. Żołnierze SZU ponieśli straty i wycofali się. Artyleria prowadziła walkę przeciwbateryjną, a także niszczyła punkty dowodzenia bezzałogowymi statkami powietrznymi (BSPL) oraz systemy łączności – zaznaczono w raporcie.
Ps: prosze abyscie nie wspominali o Malej Tokmaczce! bo Wolchowka mierzy niemal 2km w najdluzszym miejscu!

Powstrzymam się od komentarza ;-)
RedCrescentFanatyk
39piorunówW Rosji "wrze" (w runecie - nie na ulicach) nie tylko z powodu wylaczania uslug internetowych (ktore doskonale nie-zabezpieczyly Moskwy przed dronami) ale tym, ze skorumpowani politycy sie nie podzielili kasa (znalezione przy okazji "badani opinii ludu rosyjskiego na pikabu"):
W telewizji 404 wciąż pokazują nam sprawy dotyczące Iranu i USA, niekończące się Tokmachki, korupcję Midichów, a w Rosji wiceprzewodniczący komisji ds. ekologii w Dumie Państwowej, Buçaev, uciekł do USA z tajnymi informacjami i sekretami; podejrzewam, że pod przykrywką CIA. Wszystkie projekty ekologiczne zostały rozkradzione, wszystkie pieniądze z reform dotyczących odpadów zostały zdefraudowane, a 260 toksycznych składowisk nadal działa. Uciekł, co też jest interesujące; ostrzeżono go o przygotowywanym oskarżeniu, a za łapówkę (*przypuszczalnie) uciekł przez Białoruś.
Kto tam pytał o opłaty za złom? No cóż, najwyraźniej właśnie te pieniądze zginęły. Pod pretekstem SVO i „trudnych dla kraju czasów” nakładają na nas absurdalne ograniczenia, zobowiązania i podatki, za które ludzie szaleją, a oni po prostu je kradną – nie są to łapówki, nie dzieje się to w kraju, nie jest to redystrybucja, kasę wywieźli do USA, które dostarczają broń naszym wrogom. Czyli część tych pieniędzy, rzekomo przeznaczonych na SVO, trafiła do wrogów.
Ten cyrk na kółkach już się skończył.
Pogrubienia moje - bo jest tez i smaczek dla koneserow gatunku - Mala Tokmaczka :slightly_smiling_face:

Podaje za AI:
Według doniesień niezależnych mediów rosyjskich, Denis Bucajew, były wiceminister ekologii i zasobów naturalnych Rosji, uciekł z Rosji do Stanów Zjednoczonych. Jego wyjazd nastąpił w kwietniu 2026 roku, prawdopodobnie między 18 a 22 kwietnia, bezpośrednio po oficjalnym odwołaniu ze stanowiska przez premiera Michaiła Miszstina.
Okoliczności ucieczki i przyczyny
Śledztwo korupcyjne:* Bucajew miał status podejrzanego w sprawie oszustwa prowadzonej przeciwko dyrektorowi administracyjnemu spółki Russian Environmental Operator oraz dwóm innym menedżerom.
Trasa ucieczki: Urzędnik opuścił Rosję przez Białoruś (Mińsk) i Gruzję (Tbilisi)*, zanim dotarł do USA.
Ostrzeżenie:* Źródła wskazują, że miał on „szczęście” i został odpowiednio wcześnie ostrzeżony przez przyjaciół przed działaniami służb.
Status sankcyjny:* Były wiceminister nie figuruje obecnie na zachodnich listach sankcyjnych.
Kontekst polityczny
Ucieczka Bucajewa jest interpretowana jako sygnał narastającego kryzysu wśród rosyjskich elit i utraty zaufania do systemu Putina. W rosyjskim systemie politycznym utrata stanowiska często wiąże się z utratą bezpieczeństwa, co skłania wielu urzędników do ucieczki za granicę lub prowadzi do tajemniczych zgonów. Jest to pierwszy znany przypadek ucieczki aktywnego urzędnika tego szczebla z Rosji od 2024 roku.
W jednym się pomylił - jeśli kasa trafiła do USA to nie pomaga Ukrainie bo amerykańska pomoc dla Ukrainy wynosi obecnie 0.
RedCrescentFanatyk
45piorunówI probka reakcji spoleczenstwa rosyjskiego na ostatnie dzialania Ukrainy:
"No i jak, pomogło wyłączenie internetu i zablokowanie GPS-u?
21 godzin temu
292 tys.
Czytam wiadomości i samo nasuwa mi się pytanie."
Prawie 9k "piorunow"
Niemal 1400 odpowiedzi...

@RedCrescent oczywiście, że pomogło, zobacz jak mało doniesień
Ruscy nie podumali, że wyłączenia są nie tyle przeciwko Ukraińcom, co bardziej przeciwko nim samym.
RedCrescentFanatyk
36piorunówZ #pikabu
Coraz bardziej boli i piecze dupka (zwroccie uwage na ostatnie zdanie 🙂 )
Czerwone linie
47 minut temu
:bangbang: 13 lotnisk na południu Rosji zostało tymczasowo zamkniętych po tym, jak dron uderzył w budynek administracyjny „Aeronawigacji Południa Rosji” w Rostowie nad Donem – poinformowało Ministerstwo Transportu Federacji Rosyjskiej.
Ograniczenia wprowadzono na lotniskach w Astrachaniu, Władikawkazu, Wołgogradzie, Gelendżiku, Groznym, Krasnodarze, Machaczkały, Magasie, Mineralnych Wodach, Nalczyku, Soczi, Stawropolu i Elisty.
Linie lotnicze zmieniają godziny odlotów i odwołują niektóre loty.
https://t.me/infomoscow24/112186
Co tam było o atakach na centra decyzyjne?

Myślę, że uderzą tym oriesznikiem po 9.05 właśnie po to, żeby uciszyć takie głosy
Myślisz, że coś się wydarzy na paradzie?
RedCrescentFanatyk
16piorunówz #pikabu
Pochodzący z Angoli Manuel Nelson Tomasz zgłosił swoją kandydaturę w prawyborach partii „Jedna Rosja”. Zamierza startować w okręgu jednomandatowym nr 10 w wyborach uzupełniających do Rady Miasta Biełgorod.
Kandydat na radnego Biełgorodu ma 38 lat i urodził się w mieście Lobito. Manuel przyjechał do Rosji w 2010 roku i rozpoczął studia na Narodowym Uniwersytecie Biełgorodzkim (BelSU), gdzie uzyskał wyższe wykształcenie medyczne na kierunku „Medycyna ogólna”. Później odbył staż z chirurgii i kontynuował naukę w zakresie kardiochirurgii.
Od kwietnia 2024 roku Manuel Nelson Tomasz służy na podstawie umowy w kompanii medycznej na terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej.
— W ramach służby został oddelegowany do szpitala w Svatowie, gdzie przez prawie dwa lata udzielał pomocy chirurgicznej żołnierzom. W tym czasie wykonał ponad 8 tysięcy operacji o różnym stopniu złożoności — od drobnych zabiegów chirurgicznych po operacje z wykorzystaniem zaawansowanych technologii — opowiedział o sobie Tomasz.

@RedCrescent nie wiem czemu, ale gość wygląda jakby "tawariszcz oficer, ja nie magu dychać"
pizzzamonterKosmonauta
95piorunówŚmieszków z pikabu ciąg dalszy.
Jak ktoś nie kojarzy o co chodzi z szefem ministerstwa rolnictwa, to przypominam, że jakoś miesiąc-dwa temu chodzili po ludziach inspektorzy z ministerstwa rolnictwa w obstawie milicji i wytłukli im całe bydło nie specjalnie podając powody, co nawet na bagnach odbiło się sporym echem.

Komentarz usunięty
@pizzzamonter prychłem z #2
pizzzamonterKosmonauta
154piorunówKolejna perełka z pikabu. Kontekst jest taki, że trzydniowa operacja idzie tak wspaniale, że w moskwie z okazji dnia zwycięstwa zostanie wyłączony internet na 4 dni xd.
Wydaje się, że humor na bagnach się zaostrza, co skońcy się rewolucją albo czystkami, albo niczym.

Co by nie myśleć o ruskich to humor potrafią mieć błyskotliwy. Więcej jak dekadę temu na JoeMonster były rosyjskie dowcipy, gdzie praktycznie większość z nich była właśnie w takim śmiesznostrasznym stylu.
co skońcy się rewolucją albo czystkami, albo niczym.
@pizzzamonter najpewniej puczem albo po prostu odjebią Putina
RedCrescentFanatyk
23piorunówCiąg dalszy wzruszajacych rosyjskich historii, znalezione na pikabu:
Dlaczego stałem się bardziej wyrozumiały wobec gołębi
Seria „Moje historie”
1 godzina temu
2,4 tys.
Ponieważ pod koniec marca na froncie zginął mój brat, a one ciągle kręcą się wokół karmnika i czasami podbierają nasiona wyrzucane przez sikorki....
Niech spoczywa w pokoju, podobnie jak wszyscy polegli żołnierze i cywile. Leży na froncie i nie ma możliwości ewakuacji ciała. Jak mówią, niektórzy leżą tam od 23 roku...

@RedCrescent Wyrozumiały jest, bo chce je zjeść (piszę to zagryzając chomikiem)
@RedCrescent kłamstwa w tym artykule. Jeśli zginęli w 2023 to obecnie leżą kilkaset km wglab Rosji prawda?
RedCrescentFanatyk
30piorunówPopatrzcie sami jaka perelka w runecie sie trafila (tych kilka pogrubien to moj wklad):
„Za ciebie, Rosjo, oddałem swoje życie. Ciebie, moja droga, pokochałem jak nikt inny. Za ciebie, moja ukochana, nie oszczędzałem siebie. Zginąłem, broniąc cię, i służyłem tylko tobie”. To niesamowity zbieg okoliczności, ale właśnie te wersy Artem Sugrobow napisał w swoim zbiorze wierszy zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem operacji wojskowej. Już za rok były hokeista i student Akademii Milicji podpisze kontrakt i wyruszy na front jako medyk. W wieku 19 lat stał się niemal najmłodszym dowódcą grupy ewakuacyjnej w całej historii operacji wojskowej. I to jakim – ponad 500 udanych akcji! Zasłużenie otrzymał medal „Za ratowanie ginących” oraz Order Męstwa, ale obie nagrody – pośmiertnie…
„Chcę, żebyście byli ze mnie dumni”
Artem urodził się w skromnej rodzinie na Uralu w 2004 roku. Mama – lekarka, tata – inżynier, a przodkowie walczyli na wojnie. Na przykład pradziadek był sanitariuszem podczas I wojny światowej. Od dzieciństwa przyszły bohater SVO uwielbiał Parady Zwycięstwa, nosił mundur wojskowy, czapkę z daszkiem i prosił o zabawkową broń. A po przeprowadzce do Sankt Petersburga w 2014 roku zwiedził wszystkie muzea wojskowe.
Kolejną pasją Artema jest hokej. Jeździ na łyżwach od czwartego roku życia.
– Pewnego razu zabraliśmy go, gdy był jeszcze bardzo mały, na mecz VHL. Zszedł do bandy i zaniemówił: stał przez wszystkie trzy tercje, nie odrywając wzroku od tego, co się działo. Następnego dnia kupiliśmy mu kij i łyżwy – wspomina mama zawodnika, Oksana.
Artem został obrońcą. Nie opuścił ani jednego treningu, chodził nawet z gorączką, ale o tym milczał.
– Ma ponad 20 medali za zwycięstwa, trzy statuetki dla najlepszego gracza. Na jednym z turniejów Artema wraz z drużyną nazwano spartanami, ponieważ grali praktycznie bez zmian z powodu braków kadrowych i byli jednymi z najlepszych. A podczas Pucharu Tretiaka zdarzyła się sytuacja, kiedy główny trener zawiesił dwóch chłopaków za wygłupy, więc Artem go przekonał i stanął w ich obronie: „Zwróćcie ich pod moją opiekę, ja się nimi zajmę”. Nawiasem mówiąc, niektórzy z jego drużyny grają teraz za granicą i w KHL.
Sam Artem porzucił profesjonalną karierę hokejową. Tuż przed ukończeniem szkoły uznał, że nie osiągnie szczytów, opuścił klub SKA i szukał swojej drogi. „Chcę, żebyście byli ze mnie dumni” – powtarzał rodzicom. A kiedy podczas studiów korespondencyjnych w akademii policyjnej otrzymał wezwanie do służby wojskowej, zapalił się do pomysłu zostania oficerem.
Od łącznika do medyka
Rodzice nie dowiedzieli się od razu, że Artem potajemnie podpisał kontrakt – chłopak nie chciał, żeby się martwili. Ale podjął tę decyzję po namyśle, chcąc przynieść korzyść krajowi: „Ktoś przecież musi was chronić, moją dziewczynę!”. Przydzielono go do kierunków charkowskich.
– Syn bał się, że SVO skończy się bez niego, że nie spróbuje swoich sił. Hokej zaszczepił w nim ducha zespołowego, interesowało go, by stać się częścią bojowej wspólnoty. W szturmowcach Artem był zaledwie kilka dni. Zauważył go zastępca polityczny: „Synku, będziesz służył ze mną”. I wysłał go do łączników. Wydaje się tylko, że powinno być łatwiej. Nie – szukanie zerwanego kabla łączności na polach minowych – to jeszcze większa próba. I musiał nosić na sobie motki przewodów po 10 kilogramów.
Szeregowy tak bardzo chciał być przydatny dla wszystkich, że nocami pomagał jeszcze w punkcie medycznym i wyjeżdżał na ewakuację rannych. Tam nauczyli go udzielania pierwszej pomocy. Widząc jego umiejętności, zaproponowano mu, by na stałe przeszedł do służby medycznej i pracował przy ewakuacji.
- Jego kolega z oddziału, Valera, opowiadał nam, że w punkcie medycznym przed Temą ustawiały się najdłuższe kolejki, ponieważ bardzo starannie zakładał opatrunki i wykonywał zastrzyki, zawsze dodawał otuchy i żartował. Mówił nam: „Mamo, będę jeszcze występował w stand-upie!”. A jakie kulinarne arcydzieła tworzył w terenie: w okopach potrafił ugotować barszcz, a także przygotować sałatkę żydowską.
500 udanych ewakuacji
Artem i jego partner Walera zapoczątkowali pewną tradycję. Po uratowaniu kolejnego żołnierza prosili każdego, by podarował im na szczęście naszywkę. W rezultacie zgromadzili cały skarb!
– W ciągu kilku miesięcy z chłopca stał się mężczyzną. Często był o włos od śmierci, cudem przeżywał ostrzał, niosąc rannych i poległych, uciekał przed dronami: „Dzięki hokejowi żyję. Dzisiaj uciekałem jak maratończyk przed siedmioma dronami, ale mnie nie złapali”. Przy tym Tema nie zniszczył ani jednego wroga, chwytał za broń tylko po to, by odeprzeć drony. Dowódcy mówili, że udzielał pomocy również rannym Ukraińcom, zanim oddał ich do niewoli: „Oni też są ludźmi!”.
Właściwie Artem miał pseudonim „Sugrob” – na cześć swojego nazwiska. Jednak między sobą żołnierze nazywali go pieszczotliwie „Mały”. Nie oznaczało to jednak, że starsi mogli mu się sprzeciwić. Pewnego razu młody medyk wraz ze swoim partnerem nie byli w stanie załadować na nosze ważącego 130 kilogramów olbrzyma, który znalazł się pod ostrzałem. Wtedy Artem krzyknął do niego: „Chcesz żyć? Wstawaj i idź!”. Ten opamiętał się i poszedł o własnych siłach.
W kwietniu 2024 roku Sugrobow, który do tego czasu został awansowany do stopnia kaprala, miał ostatnią akcję. Wraz z partnerem i kierowcą ewakuowali trzech rannych. Nagle na miejsce pasażera, gdzie siedział chłopak, spadł dron.
- Artem zasłonił kierowcę swoim ciałem i przyjął cały cios na siebie. Stan – skrajnie ciężki, złamanie czaszki, uszkodzenie mózgu, około 500 ran od odłamków na twarzy i ciele. Został ewakuowany do szpitala w Moskwie. Pielęgniarki wzdychały: „Co to za piękny, młody chłopiec?”. Tema przeżył. Mógł otwierać oczy, ściskał moją dłoń. Ale 29 kwietnia odszedł...
Jak opowie później dowódca Artema, miał na koncie ponad 500 udanych ewakuacji. Szacuje się, że uratował co najmniej tysiąc istnień ludzkich. Pracował bez zarzutu, szybko i precyzyjnie, proponował racjonalne rozwiązania skomplikowanych zadań, był duszą zespołu. Nie wydawał ani grosza na siebie, pomagał zespołowi i kolegom. Zawsze jako pierwszy zgłaszał się do najtrudniejszych ewakuacji: „Mogę?”. Bohatera pochowano na cmentarzu pamięci ofiar 9 stycznia. Ciągle odwiedzają go przyjaciele, koledzy z klasy i bliscy: zostawiają listy, kwiaty, zdjęcia, papierosy. Pamięć o Artemie jest pielęgnowana w jego szkole, a ponadto jego imieniem nazwano regularny turniej hokeja wśród młodzieży w Orsku.
Na zdjeciach Artiem i jego list. Na ostatnim zjdecju to jednak nie Artiem ale chyba ten jego talent kulinarny z okopow.

@RedCrescent pytanie ile w tym prawdy a ile rosji
Dobry chopak był i mało pił...
RedCrescentFanatyk
23piorunówCzasem pojawialy sie pytania dotyczace ukrainskich strat - wowczas czasem udawalo sie wygrzebywać z telegrama rosyjskiego ministerstwa ~wojny~ obrony.
Dzisiaj jedna trafilem na dzienne zestawienie na #pikabu
Rzetelnosci danych komentowal nie bede - licze na Was:
Wolam @inty jako naszego kronikarza dziennych podsumowan rosyjskich strat
Edit - i jeszcze mapka - podobna do tej wczorajszej

RedCrescentFanatyk
20piorunówNie Merkawa, nie Abrams ani zaden Leopard czy K2 - tylko T-72 najlepszym czlogiem jest!
T-72 uznany za najlepszy czołg na świecie, pisze National Interest
8 minut temu
70
Faktem pozostaje, że spełnia on wszystkie kryteria skutecznego czołgu. Jest używany przez dziesiątki krajów, co sprawia, że jego łańcuchy dostaw są niezawodne... Jest łatwy w obsłudze. I jest bardzo tani... To obecnie najlepszy czołg na świecie.
I jeszcze kilka zdjęć naszego mistrza
#pikabu #wojna #rosja #ukraina #czolgi #sprzetwojskowy
Edit o 13:16- znalazlem wiecej na (a jakze!) rosyjskim portalu topwar
Rosyjski czołg T-72 znalazł się na czele rankingu najlepszych czołgów świata według amerykańskiego magazynu „The National Interest”. W publikacji zaznaczono, że ta maszyna bojowa spełnia wszystkie wymagania stawiane skutecznemu czołgowi. Jest ona używana w dziesiątkach krajów, co sprawia, że jej łańcuchy dostaw są rozbudowane i niezawodne.
T-72, pomimo dronów i innych trudności, z jakimi musiał się zmierzyć, odnosi zwycięstwo w specjalnej operacji wojskowej Rosji na Ukrainie. Odbywa się to bez zbędnej finezji. Jednak swoje zadanie wykonuje. Dlatego właśnie jest to obecnie najlepszy czołg na świecie
– wyjaśnia The National Interest.
Warto zauważyć, że na drugim miejscu rankingu magazyn umieścił amerykański czołg M1 Abrams, chociaż jego użycie na Ukrainie, delikatnie mówiąc, nie spełniło oczekiwań. Trzecie miejsce w rankingu NI zajął izraelski czołg Merkava.
Warto zauważyć, że do dziesiątki najlepszych czołgów świata, według magazynu, znalazł się również rosyjski T-14 „Armata”. Autorzy publikacji umieścili go na siódmym miejscu, zwracając uwagę na jego podatność na nowoczesne środki rażenia oraz trudności w produkcji.
Według amerykańskich dziennikarzy „Armata” ustępuje takim maszynom bojowym, jak francuski Leclerc, południowokoreański K2 i chiński T-99.
Przedstawiając kryteria, według których autorzy artykułu określili najlepsze czołgi świata, magazyn zauważa, że kluczowymi aspektami w tym przypadku były: przeżywalność pojazdu bojowego, zasięg działania i logistyka, zdolność adaptacyjna i potencjał modernizacyjny, a także dostępność w produkcji.
"Najlepsze czołgi to te, które się nie poddają, utrzymują pozycje obronne i nie przestają walczyć. Wytrzymałość, zdolność adaptacji i łatwość naprawy są często ważniejsze niż najnowsza elektronika czy najnowocześniejsza konstrukcja. Jeśli czołg nie wytrzymuje presji lub nie da się go szybko wymienić, w dzisiejszych wojnach nie przetrwa długo"
– podsumowuje magazyn.

@RedCrescent
"odnosi zwycięstwo w specjalnej operacji"
Chyba to jakiś alternatywny wszechświat. 3-dniowa wojna ciągnie się od 4 lat i to ma być zwycięstwo? Poza tym ile obecnie ruscy mają tych czołgów aktywnych na froncie? Kilkanaście?
Tak sie zastanawiam czy widziałem bezpośredni pojedynek czołgowy na Ukrainie .. Coś tam było ale raczej ze świecą szukać. Za to czołgi zamieniły się w pospawane szrotem mastodonty do trałowania min i strzałów na wprost do okopów. Więc jaka to różnica co to za model, im ekonomiczniejszy tym lepszy. To chyba jakiś etap zwrotny gdzie decyduje się czy czołg w takim kształcie jak obecnie ma przyszłość. Wg mnie niekoniecznie.
RedCrescentFanatyk
63piorunówI jeszcze cos goracego, budzacego emocje i dyskusje na #pikabu z ostatinch 24h, prawie 5000 tamtejszych "piorunow":
Kiedy zaczniemy naprawdę walczyć?
1 dzień temu
76 tys.
Takie pytanie zadał były szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji, generał armii Jurij Balujewski
W swoim wystąpieniu zapytał, jak długo będziemy „wyczerpywać” całe NATO i kraje z nim sprzymierzone, a także słusznie zauważył, że obecny format SVO nie zapewnia bezpieczeństwa Rosji i jej narodu.
„Rosja jako pierwsza osiągnęła prędkość hipersoniczną”. Wszędzie powtarzaliśmy: „Mamy broń, której nie ma w żadnym innym kraju i raczej szybko nie będzie”. Ale to nie zmniejszyło zagrożenia dla naszego kraju. W jednym z wystąpień mówiliśmy o „czerwonych liniach”. No cóż, czy te linie mogą być jeszcze bardziej czerwone?” – powiedział generał.
„Nie wiem, jakie mieliście wrażenie, gdy ukraiński dron wylądował na kopule budynku, w którym znajduje się Naczelny Wódz – prezydent Federacji Rosyjskiej? Nie mówię już o tym, kiedy te drony lądowały na naszych samolotach dalekiego zasięgu, kiedy te drony uderzały w nasze obiekty, ja wciąż czekałem. Ale kiedy, kiedy zaczniemy naprawdę walczyć?” – zapytał Balujewski.
„Albo silna Rosja, albo nie będzie jej wcale”. Gdzie więc dziś się znajdujemy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Nasi partnerzy na Zachodzie, z którymi próbowaliśmy budować wspólny obóz socjalistyczny, jasno nam mówią: „Być może przetrwacie jeszcze 27. rok, ale w 28. roku na pewno na was ruszymy”. A co nam w tej sytuacji pozostało? Jeszcze przez kilka lat prowadzić specjalną operację wojskową, na wyczerpanie? Kogo będziemy dalej nękać, całą Europę, całe NATO i przyłączyły się do nich Japonię i inne różne kraje? A co z nami samymi?”.
Balujewski wezwał, by nie liczyć na skok cen ropy.
„Tak, sytuacja wygląda tak, że coś zyskujemy na tych, jak to się mówi, szczytowych cenach ropy. Ale ogólnie rzecz biorąc, my, mądrzy ludzie, doskonale rozumiemy sytuację… Cytuję słowa Putina: jeśli nie znajdziemy odpowiedzi na te niebezpieczeństwa i zagrożenia, ostatecznie staniemy się surowcowym przydatkiem, peryferią zasilającą światową gospodarkę”.
Jak to się mówi, pytania zaczęły się piętrzyć...

@RedCrescent no to zaraz będzie ten słynny 2137 rzut, tym elitarnych jednostek xD
@mannoroth Nie elitarnych, tylko poborowych, i nie jednostek tylko plutonów. 🙂 🙂
@UncleFester Ja bym szedł w Taczanki :smiley:
Tak to napisane że wręcz gloryfikuje Putinka XD
@kodyak Car dobry....
RedCrescentFanatyk
19piorunówNo i odrobine z #pikabu
Nie weryfikowalem, wiec przytaczam tylko tlumaczenie (z ciekawostek uznaje mapke, ktora zalaczyli, a na ktorej widac niebieskie punkty - ataki Ukrainy) - no i jezeli wierzyc ich doniesieniom - to chwala sie uderzeniem a nastepnie donoszą o wybuchach i pożarze w strefie przemysłowej Zaporoża, "okupowanego przez reżim kijowski" gdzie mieli Ukraincy produkowac bron.

Z tego co widzę, to Zaporoże obrywa regularnie. Jakby nie patrzeć, to jest praktycznie za linią frontu.
RedCrescentFanatyk
50piorunówI chyba dzisiaj najbardziej rozpalajacy rosyjskie emocje (prawie 5k plusow w 6h) post na #pikabu - w kategorii "Operacja Specjalna"
Kiedy porównuje się SVO i Wojnę Ojczyźnianą
6 godzin temu
183 tys.
Piszą, że SVO trwa już piąty rok, a Wielka Wojna Ojczyźniana trwała cztery lata.
A to dlatego, że wtedy nie było rosyjskich miliarderów w rankingu Forbesa.
Nie było komercji i korupcji w armii.
Wtedy za niepowodzenie operacji dowódca odpowiadał własnym życiem, a nie nieruchomościami i majątkiem.
Nie było politycznych gier z wykorzystaniem ropy i gazu.
Nie było żadnych „czerwonych linii”, walczyli z pełną mocą przeciwko wrogowi.
Wtedy rozumieli, że walczą o swoją Ojczyznę, o swoją ziemię, o swoją rodzinę.
A teraz dowodzą biznesmeni i politycy, a nie zawodowi żołnierze.
A zatem - proletaryat ziemii sowieckiej powinien sie zjednoczyc pod czerwonym sztandarem i uderzyc niczym żelazny mlot we wroga! - ot recepta na sukces.

Kiedyś wchodziłem na pikabu i byli tacy w komentarzach z mózgiem co krytykowali lub wyśmiewali svo, zachowali się jeszcze tacy czy banują?
@Fausto Mam slaba pamiec, przestalem sledzic losy (a mialem kilku uzytkownikow, ktorych obserwowalem) charakterystcznych "pikabusznikow" - wiec nie wiem co sie tam dzieje z uzytkownikami.
Wypowiedzi traktuje jako plynace z szarej masy zlepionej z rozych rodzajow Rosjan. Czy ktorys z nich wylapuje drona w jelita, czy tez odcinaja innemu internet albo dostaje bana - tego Ci nie powiem.
Ale prawda jest (IMHO), ze sa tam glosy zarowno slepo-fanatyczne jak i drwiace czy szydzace z decyzji polityczno-gospodarczo-militarnych.
Brak mi danych by liczbowo/procentowo przekladac to na trendy i opinie spoleczenstwa.
@RedCrescent Zaraz zaczną rychtować Aurorę. :smiling_imp: