rainGruba ryba
29piorunówNie mogę się pochwalić zdjęciem, bo już poszła na to farba, ale - parę dni temu po raz pierwszy tynkowałam ścianę. Nie od zera - było to łatanie obszernych ubytków i dziur w pomieszczeniu gospodarczym. Wyszło tak 50/50 - trochę ok, trochę kijowo. Ale dawno nic mnie tak nie wciągnęło, jak ta robota. Już to kiedyś tu pisałam, ale naprawdę wolałabym pracować "rękami" w jakimś rzemiośle (nawet po prostu tynkować czy malować ściany) niż na uniwerku. Nawet pieniądze z tego byłyby lepsze. Nie rozwinę na razie niestety żadnych umiejętności wykończeniowych, bo jedyne, co jeszcze prawdopodobnie będę robić to fugowanie, a to przecież dość łatwe.
@Opornik eh... wiesz - uniwerek to stała pensja, przychodzi co miesiąc. A w pracy na własny rachunek np. przy remontach? Ogólnie jestem życiowym tchórzem. Fryderyk Nietsche, którego teraz sobie podczytuję nazwałby mnie "ostatnim człowiekiem" (to stanowczo nie jest komplement), czyli takim co to się nie wychyla, chce zachować "ciepłą posadkę" i nie realizuje swojej "woli mocy".
@rain ale pomyśl.... ci wszyscy męscy faceci z dojebanymi łapami, hurrr, testosteron!!
https://www.youtube.com/watch?v=ouObpi5_DFU
Zoolander mine sceneAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeW ubiegłym tygodniu też tynkowałem tak z 2m kwadratowe.
Narzucałaś kielnią?
Pod koniec roboty zacząłem łapać dryg na luźną rąsię i fajnie zaczęła latać zaprawa.