RagnarokkGURU
18piorunówW nawiązaniu do wczorajszego wpisu @Trypsyna
Koleś był biegaczem. Na zdjęciu widać, że nie pierwszym lepszym bo to numer startowy Biegu Siedmiu Szczytów na 240km. Robić riserczu gdzie jeszcze startował to mi się absolutnie nie chcę, ale startował.
Tak działa statystyka. Nawet jak mordercami (klasycznymi, drogowymi, whatever) jest jeden na 100,000 ludzi (dane IdZd), kiedyś koło takiego się znajdziecie. Jedyna różnica że potem nie skojarzycie tego faktu.
Koleś zniszczyl jedną rodzinę, a potem założył drugą by też ją zniszczyć. Sk⁎⁎⁎⁎syn.

Mnie dziwi, że nie postanowił wyjechać gdzieś w pizdu.
Tak naprawdę da się w ciągu 10 lat spokojnie zmienić imię i nazwisko w legalny sposób (w UK, kosztuje to £60) i zacząć nowe życie gdzieś indziej.
Skąd zawsze będzie ale w takiej Tajlandii, czy gdzieś w krajach ameryki łacińskiej, było by dużo łatwiej się ukryć.
Zazwyczaj ze zwykłego gościa rośnie bestia. A tu z bestii wyrósł normalny koleś.
Chyba rzeczywiście chciał odpokutować, jeśli się jakoś udzielał.
Co głupiego go popchnęło do takiego czynu wtedy?






















