Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kosmos

Fanatyk

w Ciekawostki

97piorunów

Powierzchnia Księżyca to niegościnne miejsce, w którym w normalnych warunkach żadna ziemska roślina nie będzie w stanie przetrwać. Co jednak, jeśli zapewnilibyśmy jej odpowiednią osłonę i wspomaganie? Chiński eksperyment przeprowadzony w 2019 roku wykazał, że pomimo licznych przeciwności można sprawić, by na Księżycu coś wyrosło… przynajmniej na krótko.

3 stycznia 2019 roku chińska sonda kosmiczna Chang’e 4 po raz pierwszy w historii wylądowała na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca, na obszarze znanym jako basen Biegun Południowy – Aitken. Lądownik przetransportował wówczas na powierzchnię Księżyca ważącą około trzy kilogramy, szczelnie zamkniętą biosferę zawierającą drożdże, nasiona takich roślin, jak ziemniaki, pomidory, bawełna czy rzodkiewnik (Arabidopsis thaliana), a także jajeczka jedwabnika i muszki owocówki. Biosferę zaopatrzono w różnego rodzaju systemy mające utrzymywać wewnątrz warunki zbliżone do ziemskich.

Eksperyment, zaprojektowany przy udziale dwudziestu ośmiu chińskich uniwersytetów, miał wykazać, czy w takiej biosferze – w warunkach zbliżonych do ziemskich, ale przy sześciokrotnie niższej grawitacji – mogą na Księżycu wykiełkować rośliny i wykluć się owady. Zakładano, że owady będą poprzez oddychanie produkować dwutlenek węgla, a kiełkujące rośliny poprzez fotosyntezę będą uwalniać do pojemnika tlen – co stworzy wewnątrz prosty, miniaturowy ekosystem. Zamontowany w biosferze aparat miał dokumentować przebieg eksperymentu.

15 stycznia 2019 roku poinformowano, że w biosferze wykiełkowały nasiona bawełny, co czyniłoby ją pierwszą ziemską rośliną w historii wyhodowaną na Księżycu. Niestety, bawełna rosła przez zaledwie dwa dni i obumarła przez zmiany temperatury – podczas księżycowej nocy temperatura na zewnątrz pojemnika spadła poniżej -170ºC. Owady nie wykluły się w ogóle, a pierwotnie rozplanowany na sto dni eksperyment trzeba było z konieczności skrócić do dziewięciu.


tag serii:

Autorytet6piorunów

Znając komuchów to c⁎⁎ja tam wyrosło i jeśli cokolwiek dowieźli to uszkodzone i nawet tego nie rozłożyli

Gruba ryba10piorunów

Wyszedł eksperyment typu "czemu na Antarktydzie nic nie rośnie?". A mogli w zwykłym zamrażalniku sprawdzić.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Ciekawostki

86piorunów

Sałatka na ISS :leafy_green: :rocket: Przez długi czas rośliny uprawiane w ramach eksperymentów na orbicie ziemskiej nie były przeznaczone do konsumpcji – astronauci mieli jedynie opiekować się nimi, prowadzić obserwacje dotyczące ich rozwoju i okazjonalnie pobierać z nich próbki.

Po raz pierwszy astronauci spróbowali wyhodowanych przez siebie roślin w 2003 roku. W tym czasie po rosyjskiej stronie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) prowadzone były eksperymenty z uprawą karłowatej odmiany zielonego groszku w systemie Łada. Łada to najstarszy system do uprawy roślin z komorą przypominającą miniaturową szklarnię – został zainstalowany na ISS w 2002 roku i działa także obecnie. Rosyjscy astronauci nie tylko prowadzili obserwacje rozwijających się tam roślin, ale także konsumowali część zbiorów.

Pierwszą rośliną, która została wyhodowana i skonsumowana poza Ziemią za przyzwoleniem NASA, była czerwona sałata rzymska (Lactuca sativa L. var. longifolia) odmiany Outredgeous, uprawiana na ISS w systemie Veggie. 10 sierpnia 2015 roku astronauci Scott Kelly, Kjell Lindgren i Kimiya Yui otrzymali oficjalne zezwolenie na zebranie i spożycie sałaty – przed konsumpcją każdy liść musiał jednak zostać przetarty ściereczką dezynfekującą nasączoną środkiem na bazie kwasu cytrynowego. Część liści astronauci zostawili dla swoich dwóch kolegów z Rosji, którzy w tym czasie odbywali spacer w przestrzeni kosmicznej, a pozostałą część zbiorów spakowali zgodnie z wytycznymi jako próbki.


tag serii:

Gruba ryba7piorunów

Dziwi mnie, że NASA użyła światła blurple (niebieskie i czerwone LEDy).

O ile z punktu widzenia efektywności fotosyntezy zdaje się mieć to pozorny sens (zielone światło praktycznie nie bierze udziału w fotosyntezie), to sałata rozwija się znacznie gorzej bez światła zielonego. Ma to związek z regulacją hormonalną roślin.

Tutaj przykładowy eksperyment: https://youtu.be/W39rWLGcMJM

White LED vs Red Blue White LED Grow Test Ep.3 (Final Episode)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Ciekawostki

65piorunów

Kosmiczne kwiaty :cherry_blossom: :rocket: Chyba najsłynniejszymi jak dotąd kwiatami, które rozkwitły poza Ziemią, są cynie (Zinnia) wyhodowane pod koniec 2015 roku na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Cynie były wówczas częścią eksperymentu dotyczącego uprawy roślin w warunkach mikrograwitacji w tak zwanym systemie Veggie (The Vegetable Production System). System Veggie to coś w rodzaju kosmicznego ogródka znajdującego się na ISS – jest dość prosty, nie wymaga znacznego zasilania i docelowo ma umożliwiać astronautom uprawę świeżych warzyw, które potem będą mogły zostać włączone do ich diety.

Eksperyment z cyniami rozpoczął się 16 listopada 2015 roku, kiedy to zostały zasiane. Niestety, pod koniec grudnia „nie wyglądały zbyt dobrze”, jak ocenił ich stan jeden z astronautów, Scott Kelly. Nie chcąc, żeby cynie padły do końca, Kelly zaproponował obsłudze naziemnej wprowadzenie pewnych zmian do procedur związanych z dbaniem o rośliny:

Wiecie, myślę, że gdybyśmy polecieli na Marsa i uprawiali różne rośliny, bylibyśmy odpowiedzialni za decydowanie, kiedy te rośliny potrzebują wody. Trochę jak w moim ogródku, patrzę na niego i mówię „O, może powinienem dzisiaj podlać trawę”. Myślę, że tak właśnie powinno się to załatwiać.

Ekipa odpowiedzialna za działanie systemu Veggie zgodziła się z nim i opracowała zestaw bardziej ogólnych wytycznych dotyczących opieki nad cyniami, pozostawiających astronaucie więcej swobody w podejmowaniu decyzji – opracowanie to nazwano The Zinnia Care Guide for the On-Orbit Gardener.

Kelly był zdeterminowany, żeby przywrócić cynie do formy. Jego wysiłki zostały w końcu uwieńczone sukcesem: dzięki jego opiece kondycja roślin wyraźnie się poprawiła, pojawiły się na nich pąki, a 12 stycznia 2016 roku pierwszy z nich zaczął się rozwijać, ukazując płatki kwiatu.

W Walentynki 14 lutego 2016 roku, kiedy cynie zaczęły już przekwitać, Kelly zebrał ich kwiaty w mały bukiet, a następnie sfotografował je w Kopule ISS na tle Ziemi i widocznej dookoła przestrzeni kosmicznej. Do zdjęcia dodał komentarz:

Pielęgnowałem #KosmiczneKwiaty aż do dziś i teraz wszystko, co pozostaje, to wspomnienia.


tag serii:

Gruba ryba3piorunów

A tak jeszcze, w nieważkości dużym problemem są wszelkie mikrocząstki unoszące się w powietrzu. Nie wiem czy Cynia pyli, ale jakby taki kwiatek mocno pylił, to literanie przekichane. Stąd bez rozwiązania problemu wytwarzania sztucznej grawitacji nie ma co marzyć o kwietnych ogrodach w kosmosie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

58piorunów

Rzodkiewnik na orbicie :potted_plant::rocket: Początkowo misje kosmiczne nie trwały na tyle długo, by rośliny zabierane w kosmos w ramach eksperymentów miały czas wyrosnąć z nasion i wytworzyć kwiaty. Pierwszą rośliną w historii, która zaliczyła cały swój cykl życiowy w stanie nieważkości, był rzodkiewnik pospolity (Arabidopsis thaliana) z rodziny kapustowatych (Brassicaceae).

Rzodkiewnik ten, znany również jako rzodkiewnik Thala, to niepozorna, jednoroczna roślina zielna o małych, białych kwiatach, którą często można spotkać na przydrożach. Ze względu na swoje niewielkie rozmiary, odporność, stosunkowo krótki cykl rozwojowy i prostą budowę materiału genetycznego jest często wykorzystywany w botanice, w tym w badaniach nad genetyką roślin, jako roślina modelowa.

Jak rzodkiewnik znalazł się w kosmosie? W 1982 roku jego nasiona zabrano na stację kosmiczną Salut 7 – była to ostatnia załogowa stacja kosmiczna wysłana na orbitę w ramach sowieckiego programu Salut. Stację Salut 7 wyposażono w sześć różnych systemów służących podtrzymywaniu roślin przy życiu, przydatnych podczas przeprowadzania eksperymentów z uprawą roślin. Nasiona rzodkiewnika trafiły do systemu hydroponicznego o nazwie Fiton-3, składającego się z plastikowego pojemnika o objętości około siedmiuset centymetrów sześciennych, zaopatrzonego w otwory wentylacyjne, pięć rezerwuarów z pożywką i wyposażonego w lampę o mocy światła siedmiu tysięcy luksów.

W trakcie trwającego sześćdziesiąt dziewięć dni eksperymentu przebywający na stacji astronauci zasiali nasiona rzodkiewnika w pojemniku, włączyli lampę, która miała stale je doświetlać, i przeprowadzali obserwacje dotyczące wzrostu i rozwoju roślin. Rzodkiewnik nie tylko zdołał w tym czasie wyrosnąć, ale także wydać kwiaty i nasiona – stając się pierwszą w historii rośliną, która zakwitła poza Ziemią.

Po przerwaniu eksperymentu zabrano pojemnik z powrotem na Ziemię, wraz ze znajdującymi się wewnątrz siedmioma w pełni rozwiniętymi egzemplarzami rzodkiewnika. Badania wykazały, że dwie rośliny wytworzyły owoce pozbawione nasion, reszta natomiast wytworzyła normalne owoce i ponad dwieście dojrzałych nasion.


tag serii:

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

To nie sci-fi: Amerykanie popierają powstanie funduszu na obronę przed asteroidami

Idea funduszu obrony planetarnej od dawna cieszy się poparciem wśród członków obu amerykańskich partii, zarówno w Kongresie, jak i poza nim. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że w Ziemię uderzy asteroida, której wymiary nosiłyby ze sobą niebezpieczeństwo? Jeśli wystarczająco długo się poczeka, to

Fanatyk

w Ciekawostki

45piorunów

Moon Trees – czyli Drzewa Księżycowe :full_moon::deciduous_tree::evergreen_tree: – to drzewa, które wykiełkowały z nasion zabranych w kosmos w ramach misji Apollo 14 w 1971 roku. Misja Apollo 14 była ósmą w historii załogową wyprawą amerykańskiego programu Apollo, trzecią, podczas której odbyło się lądowanie na Księżycu i pierwszą, w ramach której wylądowano na obszarze wyżynnym Księżyca. Na pokład statku, w ramach eksperymentu, zabrano nasiona pięciu gatunków ziemskich drzew: sosny taeda (Pinus taeda), platana zachodniego (Platanus occidentalis), ambrowca amerykańskiego (Liquidambar styraciflua), sekwoi wieczniezielonej (Sequoia sempervirens) i daglezji zielonej (Pseudotsuga menziesii).

Inicjatywa wysłania nasion w podróż w kosmos narodziła się po tym, jak jednym z astronautów wybranych do misji Apollo 14 został Stuart Roosa. Na początku swojej ścieżki zawodowej Roosa pracował jako tak zwany smoke jumper – specjalnie przeszkolony strażak-skoczek spadochronowy, wysyłany na pierwszą linię w czasie akcji gaszenia pożarów na rozległych obszarach leśnych. Edward Cliff, ówczesny szef amerykańskiej Służby Leśnej, znał Roosę z czasów jego pracy w tym zawodzie i kiedy dowiedział się, że Roosa został jednym z członków załogi Apollo 14, skontaktował się z nim i zaproponował eksperyment: zabranie nasion drzew w kosmos.

Nasiona, wyselekcjonowane przez Stana Krugmana z Służby Leśnej, zostały posortowane i szczelnie zamknięte w plastikowych torebkach, a następnie dodatkowo zabezpieczone w małym metalowym pojemniku. Spędziły poza Ziemią dziewięć dni – Roosa miał je przy sobie i nosił je ciągle w swoim zestawie osobistym, kiedy w lutym 1971 roku statek okrążał Księżyc.

Niestety, po powrocie na Ziemię, podczas realizacji procedur dekontaminacji, torebki przez przypadek pękły i nasiona rozproszyły się po komorze próżniowej. Podejrzewano, że działanie próżni nieodwracalnie je uszkodziło. Próba wykiełkowania niektórych z nich, podjęta w Houston przez Stana Krugmana, zakończyła się jedynie częściowym powodzeniem – nasiona co prawda wykiełkowały, ale młode rośliny nie przetrwały długo z uwagi na brak odpowiednich warunków. Pozostałe nasiona przetransportowano do ośrodków w Gulfport i Kalifornii i tym razem udało się nie tylko wykiełkować wiele z nich, ale także utrzymać sadzonki w dobrej kondycji.

Większość Drzew Księżycowych została rozdana w latach 1975 i 1976 stanowym organizacjom związanym z gospodarką leśną, by zostały zasadzone w różnych miejscach w kraju w ramach obchodów dwusetnej rocznicy ogłoszenia niepodległości USA. Część drzew trafiła także do innych krajów, między innymi do Brazylii i Szwajcarii, a jeden egzemplarz został podarowany cesarzowi Japonii. W związku z tym, że nie śledzono dystrybucji Drzew Księżycowych w sposób systematyczny, do dziś znane są lokalizacje tylko niektórych z nich i wciąż zbierane są informacje o pozostałych.

W 2022 roku przybyło Drzew Księżycowych – kolejne nasiona drzew zostały zabrane w kosmos w ramach misji Artemis I i spędziły poza Ziemią dwadzieścia pięć dni. Wyhodowane z nich drzewka w 2024 roku zostały zasadzone w dwustu trzydziestu sześciu lokalizacjach na terenie USA, między innymi przy uczelniach, muzeach i budynkach instytucji rządowych, i zapewne będzie ich jeszcze więcej. Akcja sadzenia „nowej generacji” Drzew Księżycowych ma, zgodnie z planem, potrwać do jesieni 2025 roku.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

76piorunów

Astrologowie ogłaszają tydzień roślin w kosmosie! :herb::rocket: Populacja ciekawostek o roślinach, które (przynajmniej na jakiś czas) opuściły Ziemię, zwiększa się 😊

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Ciekawostki

31piorunów

W próbkach z asteroidy Bennu znaleziono składniki DNA i RNA

Na asteroidzie Bennu znajdują się wszystkie podstawowe chemiczne elementy budulcowe życia – wykazały pogłębione analizy materiału przywiezionego na Ziemię przez sondę OSIRIS-REx. Badania dostarczyły też informacji na temat ciała macierzystego Bennu, które było wodnym światem i zawierało solankę

Lider

w Wybierz Społeczność

56piorunów

Kiedy zobaczysz takom śrupke co to jej nie widziałeś nigdy.

Nakrętka służy do trzymania rakiety przed startem i pęka na pół w momencie startu.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Ciekawostki

113piorunów

Pomidory w kosmosie :earth_africa::tomato: Pomidory już nie raz były wysyłane w kosmos, a niektóre zdołały nawet po takiej wyprawie wrócić na Ziemię.

Jednym z projektów badawczych związanych z działaniem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) jest projekt _Tomatosphere_ zainicjowany w 2001 roku – jego celem jest zbadanie, jak pobyt nasion pomidorów w przestrzeni kosmicznej może wpływać na ich kiełkowanie i rozwój po powrocie na Ziemię.

Projekt zaliczył jak dotąd już kilka edycji – są z nim też związane działania edukacyjne skierowane do uczniów amerykańskich i kanadyjskich szkół. Pod kierunkiem nauczycieli i z pomocą dostępnych w sieci materiałów, uczniowie klas biorących udział w projekcie przeprowadzają eksperymenty i porównują kiełkowanie różnych grup nasion pomidorów, które otrzymują od ISS National Laboratory. Nie wiedzą, czy znajdują się wśród nich wyłącznie „zwykłe” nasiona - czyli grupa kontrolna - czy także te, które odbyły podróż w kosmos i spędziły kilka tygodni na pokładzie ISS (pierwsze zdjęcie). Po zakończeniu eksperymentu uczniowie i nauczyciele przekazują wyniki i dopiero wtedy dowiadują się, z którymi nasionami mieli do czynienia.

Inny „pomidorowy” projekt badawczy dotyczy roślin, które zostały wysłane na ISS w styczniu 2024 roku. Celem projektu było ustalenie, jak rosnące pomidory radzą sobie ze wzrostem w stanie nieważkości. Jak się okazało, pomidorom bardzo nie spodobał się brak ziemskiej grawitacji – rosły, ale wolniej niż normalnie, uruchamiając przy okazji wiele swoich mechanizmów obronnych, co świadczy o potężnym stresie. Eksperyment podejmowany w ramach projektu zakładał zaszczepienie na zestresowanych pomidorach pożytecznego grzyba Trichoderma, który mógłby im pomóc przezwyciężyć przynajmniej część trudności. Eksperyment otrzymał skróconą nazwę TASTIE (Trichoderma Associated Space Tomato Inoculation Experiment).

Pomidory w kosmosie zdążyły się już także zgubić – na szczęście, nie bezpowrotnie. W 2022 roku przebywający na ISS astronauta Frank Rubio zbierał owoce miniaturowych pomidorów znajdujących się na stacji w ramach eksperymentu XROOTS (eXposed Root On-Orbit Test System). Eksperyment ten miał na celu zbadanie, jak uprawa roślin w systemie hydroponicznym i aeroponicznym sprawdza się podczas misji kosmicznych (drugie zdjęcie). Podczas zbierania pomidorów Rubio przypadkowo zapodział gdzieś dwie sztuki – zostały one odnalezione wiele miesięcy później, zamknięte w plastikowej torebce strunowej, wysuszone i trochę zmiażdżone (trzecie zdjęcie), jednak bez widocznych śladów inwazji grzybów czy innych mikroorganizmów. Nie wróciły jednak na Ziemię i zostały wyrzucone.

Pomidory są brane pod uwagę jako potencjalne źródło świeżego pożywienia dla astronautów podczas długotrwałych misji kosmicznych, stąd często są wybierane do podobnych eksperymentów. Potwierdzono przy okazji, że doglądanie roślin i dbanie o nie ma pozytywny wpływ na psychikę astronautów, poprawiając ich samopoczucie.


tag serii:

Fanatyk4piorunów

Pomidory nie wróciły na ziemię i zostały wyrzucone. A potem za kilka milionów lat w innym układzie planetarnym kiełkuje życie. A co jeśli i my powsstaliśmy, bo jakiś obcy postanowił zrobić dwójkę, a następnie wyrzucić ją ze spodka która doleciała na ziemię (ʘ‿ʘ)?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Autorytet

w Hydepark

98piorunów

Jest bardzo duża szansa że już w kwietniu Pan doktor Sławosz Uznański-Wiśniewski, jako drugi Polak w historii, znajdzie się w przestrzeni kosmicznej!
Wystartują z przylądka Canaveral na Florydzie, na pokładzie kapsuły Crew Dragon zbudowanej przez firmę SpaceX.
Możesz próbować, ale prawda jest taka, że masz małe szanse, żeby być równie za⁎⁎⁎⁎stym jak Pan Sławosz. Nie ma potrzeby dyskutować, bo nie ma o czym. Pioruny dla Pana doktora!
Duma!

Praktykant1piorunów

Miałem go przyjemność poznać - naprawdę świetny gościu! To pogadania, z wieloma outdoorowymi pasjami a oprócz tego z pasją do promowania nauki, który bardzo sprawnie się odnalazł w roli osoby medialnej po tym jak robił głównie naukę w CERNie.

Szczerze to uważam że chyba wybrali najlepszego Polaka na naszego przyszłego astronautę!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Misje kosmiczne

8piorunów

Źródło : https://www.tiktok.com/@doktor_z_tiktoka/video/7464309694765616406

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w DIY - Zrób To Sam

65piorunów

Młody lvl 7 ma fest zajawkę na . Oglądamy starty i , regularnie polujemy na . Tatusie wiedzą o co kaman.
Na bal przebierańców w zerówce oczywiście będzie astronautą. Pierwotny plan hełmu astronauty poszedł na bok, bo sam filament kosztowałby więcej niż kupienie gotowego od majfrenda. Jako że i tak musiałem go wziąć na warsztat żeby poprawić błędy produkcyjne i wkleić gąbki, to przy okazji doszło oświetlenie z lampek za 5.99 z Tedi. Tak prezentuje się gotowy, w jedynym słusznym towarzystwie 10283.

Młody tego jeszcze nie wie, że to zestaw małego nauty.

Fanatyk3piorunów

@cododiaska Fajny efekt końcowy, widać zajawkę. A szybkę z kasku da się ściągać/osunąć? Wiem, że tak w normalnych kashach kosmicznych nie ma, ale młody może chcieć go nosić cały czas i po X czasu może się "zagotować" w środku.

Autorytet2piorunów

@Atexor
Kask jest całkiem pomyślany - szybka jest odchylana na górę (jak w kakakasku), do tego ma solidne otwory wentylacyjne na wysokości ust. Pianki wkleiłem też w taki sposób, żeby opierały się na głowie zostawiając dużo przestrzeni na wentylację.
Szyba jest z dymionej plexy, ale młody chce, żeby była bardziej lustrzana - więc jeszcze czeka mnie oklejanie celofanem czy inną folią do przyciemniania szyb.

Fanatyk4piorunów

@cododiaska no i super, widzę wiele detali przemyślane.

Co do folii są takie folie lustra weneckie, a także "lustra w sprayu", choć te drugie musiałoby być raczej lekko muśnięte bo młody nic nie będzie widział (i nie wiem jak z trwałością/zmywalnością).

PS. Mimo otoczki kosmicznej nie puszczaj mu "starożytnych kosmitów" :D. Od siebie polecam mocno Astrofazę na YouTube jeśli nie znasz.

Autorytet1piorunów

@Atexor
Rozważałem powłokę nakładaną sprayem, ale ryzykuję zmatowienie tej plexy przez rozpuszczalnik. Stąd jedyne rozwiązanie jakie mi zostaje to naklejana folia.
Dzięki za polecajkę. Astrofaza / Astronarium / Nocne niebo i paru podobnych od dawna mamy w ulubionych na youtu... ekhm, smarttube :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Jeff Bezos kontra Elon Musk. Najbogatsi tego świata stają do wyścigu o kosmiczne pieniądze

Nie powiodła się próba wysłania w kosmos rakiety Blue Origin, należącej do jednego z najbogatszych ludzi na świecie Jeffa Bezosa, założyciela sklepu Amazon. Próba dotarcia na orbitę i konkurowania ze SpaceX Elona Muska została opóźniona z powodu problemów technicznych. To najnowsza odsłona wielkiego

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Kurde, tych to podziwiam - problem znaleziony, poprawki już pewnie w drodze, za tydzień system będzie gotowy, a za miesiąc już będzie przetestowany w locie 👌

Mistrz13piorunów

@General_Kenobi tłumacząc z korpomowy na rzeczywistość: wiedzieli o tym problemie już wcześniej, ale management ignorował doniesienia inżynierów.

Mistrz9piorunów

@FoxtrotLima bo to tak wygląda, że inżynierowie zgłaszają problemy, które są ignorowane przez górę, bo dedlajn i chuj może się uda. A żeby wierzyć w jakiekolwiek słowa elmo to pozdro xD

Mistrz5piorunów

@FoxtrotLima ale ja nie mówię, że elmo tak pisze, tylko jaka jest rzeczywistość. Jeśli w kilka godzin po rozsypaniu się tak dużego projektu już wie wszystko to musieli o tym wiedzieć wcześniej.

Gruba ryba1piorunów

@maximilianan może tak, może nie. Elon Piżmo pisze "preliminary", a to w sumie nic nie znaczy.
Przy takich dużych projektach zawsze masz listę ryzyk i ich rozwiązań (mitigation, nie wiem jak to dokładnie na polski przetłumaczyć).
Jeśli jakieś ryzyko może skutkować takim a nie innym obrotem spraw, podpierasz to odczytem z telemetrii i instrumentacji to masz praktycznie jak na talerzu potencjalną przyczynę.

Fenomen2piorunów

@maximilianan nie żebym szanował Elona, ale przy tych startach udostępniają publice nagrania z masy kamer, więc można śmiało założyć że sami mają dostęp do jeszcze większej liczby kamer i czujników, więc myślę że wstępną diagnozę są w stanie szybko postawić. To co napisał można by już wydedukować ze streama ze startu, gdzie było widać ogień wydostający się spod lotki.

Mistrz0piorunów

@pszemek ale ja to wiem i dalej stoję w przekonaniu, że inżynierowie wiedzieli o tym więcej.

@FoxtrotLima taka lista nazywa się fmea, ale to jest jedynie narzędzie do oceniania ryzyka. "Preliminary" tutaj oznacza tyle, że czujnik wykrył zmianę ciśnienia. Ogólnie równie dobrze mogą dalej nic nie wiedzieć i sprzedawać ścieme bo i tak nikt tego nie może zweryfikować poza nimi samymi.

Gruba ryba0piorunów

@maximilianan FMECA, jeśli dodasz do tego jeszcze "criticality" 😉 Muszą zrobić RCI żeby wiedzieć na pewno, ale wstępnie coś tam wiedzą.
BTW może z FMECA wyszło, że prawdopodobieństwo tej konkretnej usterki jest niższe, niż max. dopuszczalne, więc poszło wio i lecimy? Nie wiemy i się raczej nie dowiemy.

Pokaż więcej komentarzy (10)