Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jezykpolski

Lider

w Hydepark

10piorunów

Żeby wam w tej całej aferze ze zmianami języka polskiego nie umknęło, że od 2026 można pisać kacap lub Kacap, tak i tak będzie poprawnie

Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych,takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lub Makaroniarz.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Skąd w języku polski i kiedy to się stało, że w internecie ludzie zamiast słowa "Ponieważ" zaczęli używać "Jako że"...?!
Co to za moda?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Nadal pisze i mówi się na Białorusi, na Litwie, na Islandii, na Węgrzech czy na Słowacji ale w 2022 roku wprowadziliśmy sami sobie trudno wymawialny debilizm językowy w postaci w Ukrainie
https://nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/ojczysty-dodaj-do-ulubionych/ciekawostki-jezykowe/na-slowacje-i-do-slowacji,cltt,S
 

GURU9piorunów

@Miedzyzdroje2005 to jedna ze skuteczniejszych kampanii ruskich farm troli.
Chcieli nas skłócić a wyszło inaczej xD
ZERO ukraińców których o to pytałem dawało je⁎⁎⁎ie o to jak się mówi to po polsku.
A kilku pytałem xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

a czy ty dowiedziałeś się już co to jest mlask boczny dziąsłowy? ( ͠° ͟ʖ ͡°)

chciałem sprawdzić chybcikiem skład zespołu na wiki, ale wkleił mi się w wyszukiwaniu lenny face i ... sam zrobiłem lenny face xD

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Ciekawostki

45piorunów

Dobra, to idziemy dalej w temacie lingwistyki, tym razem jestem przekonany, że to obrotu na necie nie robi @moll :grinning:

Ale na serio. Niżej w cytacie macie fragment transliterowanego tekstu polskiego z lat 1448-1450. Jest to jedno z praw, zapisanych w kodeksie Świętosławowym. Waszym zadaniem jest podanie o co w nim chodzi, bez patrzenia na odpowiedź, którą specjalnie umieszczam pod tagami.

Aby przebywanie paniam prze krachkość przyrodzenia od zborow mężczyznnych owszejki było rozdzielono, aby ku sądom pozwane są, nie cisnęły <się> miedzy tłumy mężczyzne, ustawiła moc nasza ot niniejszego czasu, aby, gdy ktora pani alibo dziewica pozowąc alibo pozwana będąc przydzie na rok jej zdany, sędzia na sądzie siedzący urzędnika swego do gospody onej paniej z przeciwniki jej ma posłać, przed jimże rzecz swoję alibo przą rzeczy swej rzecznikowi alibo piercy swemu, ktoremu jej będzie lubo, wszystkę poleci…

W obrazku macie pokazane, jak ta księga wygląda bez transliteracji (zmiana pisma na nowoczesne w oparciu o brzmienie fonetyczne).

   

SPOILER ODPOWIEDŹ SPOILER I TAK DALY
W oparciu o owy kodeks, kobiety dostawały rzecznika w sądzie/przy procesach, żeby same ze względu na swoją słabość (słabe urodzenie) nie musiały się tam pojawiać.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Matura ustna z języka polskiego, mój plan ramowy :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ale na skarb trafiłem, coś pięknego, szkoda, że nie mogę znaleźć prezentacji bo pewnie zabawnie by było ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Podobno leniwi są kreatywni, a ja byłem nieprzeciętnym leserem jeśli chodzi o konieczność 'zakuwania' ¯\\(ツ)

Zasada była u nas wtedy taka, że plan ramowy przesyłało się do komisji, natomiast samą pracę teoretycznie trzeba było mieć napisaną, ale nikt jej nie wymagał na egzaminie - chcieli je jednak nauczyciele.

Moja polonistka do samego końca 'truła mi', żebym w końcu przyniósł prezentację w celu sprawdzenia i pomocy, ale się kobiecina nie doczekała bo moja praca nigdy nie zmaterializowała się na papierze ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Podczas gdy inni wybierali pozornie najprostsze tematy - jakieś krótkie bajki czy inne analizy utworów literackich, które komisje słyszały dziesiątki razy z różnych punktów widzenia i przede wszystkim z własną wiedzą w temacie - mogli każdego zastrzelić pytaniami o szczegóły.

Ja postanowiłem postawić na coś 'świeżego' i trudnego do zweryfikowania (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)

Najwięcej czasu poświęciłem opowiadaniu o powstaniu internetu i jego wczesnemu rozwojowi, żeby nie było - solidnie się przygotowałem, ale mogłem dość swobodnie grać rolę wszystkowiedzącego bo nie oszukujmy się - nauczycielki języka polskiego w komisji 50+ nie miały wiedzy by mnie zweryfikować, a nawet gdyby drążyły to jakimś słowem kluczem łatwo zapewne bym wybrnął :stuck_out_tongue_winking_eye:

Słuchały z prawdziwym zainteresowaniem.

Potem wjechała prezentacja z krótką jeszcze wtedy ewolucją emotek od minek z nosem :-), przez brak nosa :smiley: po emotki z 'gg'.

A dalej to już była zabawa - prezentację w jakichś 95% zmyśliłem - to znaczy omawiałem prawdziwe zjawiska i mogę się założyć, że znalazł bym inne przykłady na to o czym piszę, ale część postów z for internetowych po prostu spreparowałem żeby pasowały pod tezę - tak wiem, powinienem oddać dyploma (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Źródło screena: forum o2.pl - nawet nie miały możliwości tego sprawdzić xD

Dorzuciłem jeszcze po 3 grosze na temat mocnych wtedy trendów - netykiety i akcji bykom-stop - co w porównaniu do wpisów z o2 przywróciło im wiarę w ludzkość.

Pytania dostałem jakieś banalne, na zasadzie żebym rozwinął własną myśl, jedynie jedna kobietka nieco mnie zaskoczyła bo spytała czym są ideogramy, ale i tu odpowiedziałem bez pudła.

Piąteczka na świadectwo maturalne wjechała jak złoto.

      

Fanatyk1piorunów

@zuchtomek ja miałem coś o filmach surrealistycznych, pamiętam że powybieralem najbardziej obrazowe i obrzydliwe "kąski" do prezentacji i finalnie komisja nie dość że totalnie nie znała tematu, to cały czas odwracała wzrok od ekranu xD

Mocarz2piorunów

@zuchtomek Fajno tematyka, ale żeś mi przywrócił wspomnień.
Ja lat temu już dobrych fafnaście wybrałem sobie "Mitologiczne i średniowieczne inspiracje współczesnych twórców fantasy" i leciałem duo combo:

* Mitologia Nordycka + chrześcijańska i cykl Kłamcy od Ćwieka
* młot na czarownice (świeże wydanie, więc książka ponadczasowa) i książki Piekary o inkwizytorze Madderdinie

Sama prezentacja cud miód i luz, natomiast przy pytaniach była walka. Trafiła mi się polonistka z którą się średnio lubiłem i która chyba mi na złość przeczytała (a przynajmniej tak twierdziła) wszystko co wrzuciłem w bibliografię.
Chyba z 15 czy 20 pytań, w tym moje ulubione:

* dlaczego bohaterowie posługują się tak podłym językiem, no i moje tłumaczenie że ciężko by robotnik portowy dla którego najbardziej wysublimowaną formą rozrywki są dziwki i publiczne egzekucje wypowiadał się piękną polszczyzną xD

Fajnie było, 19/20 punktów wpadło. Z tego co kojarzę najwięcej w tej komisji, bo jednak ta polonistka cisnęła ludzi straszliwie.

Dzięki @zuchtomek za przywrócenie core memory :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (28)

Inspirator

w Hydepark

3piorunów

Starszy sąsiad mówił "sikta" na grupę znajomych, spotykających się ze sobą.
Nie ma o tym nic w Google.
Ma ktoś jakieś info o takim, albo podobnym słowie, w takim znaczeniu?
On pochodził z Lubelszczyzny.

Gruba ryba0piorunów

@fewtoast może żartobliwie sekta mówi ale po gwarowych przeksztalceniaxh z tego "sikta" wychodzi?

Gruba ryba0piorunów

@rebe-szunis ja to słowo znam ale K z W pomylić? No ale w sumie nie wiem jak niewyraźnie facet gadał ani nak dobry OP ma słuch także może być i tak xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Języki

94piorunów

:nine::zero:

Źródło: https://www.tiktok.com/@jarrydjake/video/7352924390775967009

  

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Książki

25piorunów

_Oficerowie i dżentelmeni._
Życie prywatne i służbowe kawalerzystów Drugiej Rzeczpospolitej
Piotr Jaźwiński

O czystości języka

Kolejny skok do świata po którym ślad nie został.
Dzisiaj możemy się z tego śmiać, ale po 123 latach rozbiorów czyszczenie języka z germanizmów i rusycyzmów było dla ówczesnych elit, (a kadra oficerska była jej częścią) bardzo ważną sprawą.
Teraz porównajmy sobie to z histerią, jaką odpalają niektórzy, gdy im się zwróci uwagę na bezpodstawny czy bezsensowny anglicyzm.

Obowiązkiem oficera było znać najważniejsze pozycje literatury polskiej, zwłaszcza te doby romantyzmu, a także dbanie o czystość języka ojczystego.
Nie było to łatwe, szczególnie w początkach lat dwudziestych, kiedy to w Wojsku Polskim służyli oficerowie wywodzący się z różnych armii. Częste były rusycyzmy czy też wtręty w języku niemieckim. Wielu oficerów, zwłaszcza wyższych rangą słabo mówiło po polsku.
Nie znaczył to, że brakowało dobrych chęci. Byli i tacy, którzy nawet w trudnych warunkach bojowych nie tracili z oka, wydawać by się mogło błahego w danej sytuacji problemu.
Z całą stanowczością potrafili wymagać i egzekwować właściwą formę wyrażania się podwładnych:
>Kilka pocisków rozerwało się w naszej dolince, szczęśliwie nie robiąc nikomu krzywdy, ale spłoszyły konie szwadronu, w którym powstało niejakie zamieszanie. Na co Kazio jak orzeł wyleciał przed szwadron i zaczął wprowadzać porządek wymyślając jak najbardziej niecenzuralny-mi zwrotami, a każde zdanie rozpoczynał rosyjską inwokacją „job waszu mat". Co w eufemistycznym przekładzie znaczy mniej więcej „pieprzona mać». Raczej więcej niż mniej. W tym miejscu przyskoczył drugi Plisowski, pułkownik i z kolei sklął Kazia słowami: — Kaziu, job zwoju mat, ciągle tylko job waszu mat' i job waszu mat7 Czy ty nie znasz innych wyrazów?
Gwoli wyjaśnienia, dowódca pułku, pułkownik Konstanty Plisowski przywołał do porządku dowódcę szwadronu rotmistrza Kazimierza Plisowskiego, swego brata. Jak widać w służbie nie było żadnych sentymentów.

     |  nr.2
@Statyczny_Stefek

GURU3piorunów

@Opornik ciekawa sprawa z ewolucją tego samego języka w różnych rejonach i warunkach.

Pomijając naturalne i wymuszone przenikanie royjskiego i niemieckiego, to był to czas zauważalnego rozwoju i różnych nowinek. Z takimi nowymi słowami to dopiero musiało być zamieszanie

GURU3piorunów

@radziol równie ciekawe jest podejście do prowadzenia działań wojennych wśród polskich oficerów kawalerii z różnych zaborów.
kiedyś wrzucę to z tej samej książki.

Pokaż więcej komentarzy (5)