suseuLider
4piorunów
@suseu coś dużo tych grafik z @CzosnkowySmok ostatnio
suseuLider
4piorunów
@suseu coś dużo tych grafik z @CzosnkowySmok ostatnio
WhoresbaneFanatyk
19piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Prószyński i S-ka przedstawia nowe wydanie ze Świata Dysku. "Kolor magii" Terry'ego Pratchetta wyląduje na sklepowych półkach 18 lutego 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 304 strony, w cenie detalicznej 53 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
„(…) oktaryna, kolor magii. Żywy, jaskrawy, wibrujący, był bezdyskusyjnym odcieniem wyobraźni (…)“
Poznajmy Dysk – świat i zwierciadło światów, gdzie to, co uznajemy za bajkę, zdarza się naprawdę – ale nie za dokładnie.
Piotr W. Cholewa
Gdzieś na granicy pomiędzy myślą i rzeczywistością istnieje świat Dysku, równoległy czas i przestrzeń, miejsce, które może brzmi i pachnie całkiem jak nasz świat, ale wygląda zupełnie inaczej. Działa według innych reguł.
Samo istnienie Dysku zagrożone jest niezwykłym wydarzeniem: przybyciem pierwszego turysty, od którego przetrwania zależy pokój i dobrobyt. Jeśli jednak osoba, której powierzono owo przetrwanie, nawet w obliczu złodziei, najemników i… no… nawet samego Śmierci, jest wyjątkowo nieudolnym magiem, odrobina logiki może się okazać nadzwyczaj przydatna…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantasy #terrypratchett #pratchett #swiatdysku

@Whoresbane fajnie że jest @moll na okładce... Ale nie kupiłbym. Kupiłbym twardą oprawę, ale z oryginalnymi ilustracjami :grinning:
@Odczuwam_Dysonans wybacz, ale to raczej Rincewind 😅
Zawsze wyobrażałem sobie kolor oktarynowy jako coś a'la plama benzyny, albo jakoś tak bardziej uderzające w fioletowy, a ten czerwony nijak mi nie pasuje...
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
21piorunów40 + 1 = 41
Tytuł: Cena honoru
Autor: Maciej Para
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: self
Format: książka papierowa
ISBN: 9788395330209
Liczba stron: 360
Ocena: 7/10
Z reguły nie sięgam po samodzielnie opublikowane powieści (tak jak po te wydane przez wydawnictwa vanity). Stereotyp jest taki, że to zazwyczaj teksty odrzucone przez tradycyjne wydawnictwa, których autorzy zdecydowali się wziąć sprawy we własne ręce i zająć wszystkim sami. Z różnym skutkiem, ponieważ zazwyczaj początkujący autor nie będzie miał zbyt dużego pojęcia o procesie wydawniczym et cetera.
„Cena honoru” to chlubny wyjątek. Powieść przeszła przez ręce redaktora, który chociażby założył inicjatywę „Fantazmaty”, więc jakieś doświadczenie w redagowaniu ma. Została też bardzo ładnie wydana - serio, chciałbym, żeby więcej książek mogło pochwalić się takim wydaniem. Na przykład takie „Rozdroże kruków” Sapkowskiego nie ma w ogóle podjazdu, co tylko źle świadczy o superNOWIE. : P
Główną tematyką zbioru opowiadań są krasnoludy. Autor nie postanowił wymyślać koła na nowo - opowiadania są dosyć bezpieczne i nie znajdziemy tutaj niczego innowacyjnego. Z jednej strony to dobrze: zabrakło niepotrzebnego wydziwiania, które często towarzyszy młodym autorom. Z drugiej strony nie przeszkadza to aż tak bardzo, ponieważ nie ma aż tak wiele książek poświęconych krasnoludom. Czytało się bardzo dobrze.
Każde opowiadanie stanowi zamkniętą całość, jednakże warto trzymać się chronologii. Czasem kolejne teksty odwołują się do wydarzeń z poprzednich, a nowym bohaterem przeważnie postać, którą zdążyliśmy już mniej lub bardziej poznać.
Całkiem udany debiut.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@cyberpunkowy_neuromantyk
> nie ma aż tak wiele książek poświęconych krasnoludom
Gothrek wpisuje to do księgi uraz
Ale to chyba nie jest seria stricte o krasnoludach i ich społeczeństwie, prawda?
@cyberpunkowy_neuromantyk o krasnoludkach zawsze za MAŁO
WhoresbaneFanatyk
21piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Vesper ogłasza wznowienie trylogii Zjednoczone Królestwa Feliksa W. Kresa. "Piekło i szpada", "Klejnot i wachlarz" oraz "Strażniczka istnień", napisana jako pierwsza ale wg autora należy ją czytać na końcu, w sprzedaży od lutego 2025 roku. Wydania w twardych oprawach zawierają kolejno 488, 528 i 224 strony, w cenach detalicznych 79,90; 79,90 i 64,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Piekło i szpada"
Cykl „Zjednoczone Królestwa” Tom 1
„Mroczne, opustoszałe twierdze, duszne karczmy, błysk rapierów i woń perfum – Kres pokazuje nam mroczny i piękny świat rodem z opowieści Dumasa… gdyby Dumas zajrzał w odmęty piekła. Intrygi, pojedynki i mroczne siły mieszają się w tych wspaniałych opowieściach, pokazując nam jak wykwintne pióro miał Feliks W. Kres. Jedno z arcydzieł literatury dark fantasy”.
– Arkady Saulski
"Klejnot i wachlarz"
Cykl „Zjednoczone Królestwa” Tom 2
„W labiryncie intryg tylko honor i ostry rapier mogą przynieść rozstrzygnięcie. Lecz gdy do gry wchodzi siła nie z tego świata, nawet to może być za mało.
Kres zabiera nas ponownie do świata Zjednoczonych Królestw – w tej pełnej spisków powieści poznamy intrygujące postacie i ciemne moce. Świat, od którego odwróciło się Boże oblicze, skazany jest na ludzkie słabości i krótkowzroczność. Kto wyjdzie z tego starcia cało? A kto zostanie okaleczony na ciele i, co gorsza, na duszy? O tym muszą się Państwo przekonać sami”.
– Arkady Saulski
"Strażniczka istnień"
Cykl „Zjednoczone Królestwa” Tom 3
„Kto lepiej sobie poradzi w starciu z nieznanym? Dzikość pierwotnego ludu czy wychowani w cywilizacji niosący jej żagiew do odległych krain? I czy z takiego starcia da się w ogóle wyjść obronną ręką?
Kres prezentuje tu niedużą, ale mocną powieść, w której losy postaci splatają się w filozoficznym konflikcie. Ta najkrótsza książka z serii jest zarazem najbardziej skomplikowana – i wymagająca najwięcej uwagi od czytelnika”.
– Arkady Saulski
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #fantasy #felikswkres

Można powiedzieć, jakie książki takie okładki, 5/10. Widać, że po kosztach, by zmaksymalizować zysk. Tak jak pisałem wcześniej wydawnictwo Vesper powoli się stacza, bo zaczyna iść w ilość, a nie jakość.
Na jakimś etapie życia czyta się w piwnicy te dzieła z wypiekami na twarzy. Potem się z tego powinno wyrosnąć. Jak się nie wyrasta to nie jest dobrze. Dotyczy ta uwaga nie tylko Kresa, ale co będę psuł ludziom życie :upside_down_face:
WhoresbaneFanatyk
18piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 07.01.2025
Dominik Broniek zaprezentował okładkę do drugiego tomu trylogii Zjednoczone Królestwa. "Piekło i szpada" Feliksa W. Kresa w księgarniach od lutego 2025 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #fantasy #felikswkres

LovelyPLFenomen
39piorunówJak to było z Trzema Królami (albo raczej - jak to nie było).
Jest to felieton pana Andrzeja Gerlacha, lekko przez mnie edytowany, żeby skupić się na tym wydarzeniu i całym micie o nim.
Historia trzech mędrców przybyłych ze wschodu, którzy przybyli z cennymi darami do małego Jezusa została wymyślona prawdopodobnie w drugiej połowie I wieku. Ale historia ta przez wieki była niezwykle modyfikowana. Dzisiaj trudno wręcz uwierzyć, że nawet co do liczby tych "gości" , Kościół był nieprecyzyjny. I tak do XI wieku, tysiąc lat po narodzeniu Jezusa (!!!), mamy dwóch, trzech, czterech, sześciu, a nawet dwunastu przybyszy ze wschodu. W kościołach na terenie Syrii do dzisiaj upierają się, że przybyszy było 12 i przybyli z całymi karawanami, bo towarzyszyły im liczni współpracownicy. Widać to nie tylko w tekstach kościelnych, ale także na licznych obrazach w świątyniach chrześcijańskich, a nawet na ścianach rzymskich katakumb. Aż się dziwię dlaczego ortodoksyjni wierni nie buntują się i nie zadają żadnych pytań w tej kwestii, gdy słyszą takie teksty czy jak widzą takie obrazy i malunki na ścianach.
Świadomie piszę tutaj o przybyszach, a nie królach, bo przez pierwsze wieki ci mężczyźni byli raz magami, innym razem mędrcami, a nawet uczonymi w piśmie lub astrologami. Po wiekach, gdy sam Kościół zaczął zwalczać magów czy astrologów, wymyślono królów. Bo przecież nie wypada, żeby niegodni magowie albo co gorzej astrologowie zbliżali się do nowo urodzonego Jezusa, co innego królowie!
I wtedy zaczął się istny cyrk co do tego gdzie byli tymi królami, bo jak król to gdzieś musi być jego królestwo. Kiedy przez wieki pojawiały się teksty, oczywiście wszystkie oficjalne i niemal święte, o pochodzeniu królów przybyłych do Jezusa, mieliśmy Persję, Indie, Arabię. Kiedy Kościół poznał inne kontynenty, betlejemscy królowie zmienili swoje pochodzenie. Jeden był biały, bo pochodził z Europy, drugi był raz skośnooki lub śniady i pochodził oczywiście z Azji, a ten trzeci był czarny więc pochodził z Afryki.
W budowanie mitu o Trzech Królach uczestniczyli przez wieki znani ludzie Kościoła. Gdyby chciało się wymienić wszystkich, którzy wypowiadali się na ten temat przez ponad tysiąc pierwszych lat po narodzeniu Jezusa to powstałaby wielka książka(...). Mylono przy tym kilka wydarzeń i świąt: urodzenie Jezusa, przybycie mędrców do groty czy chrzest Jezusa w Jordanie. Dopiero w dniu 25 grudnia 380 roku Grzegorz z Nazjanzu, biskup Kapadocji i autorytet w Kościele końca IV wieku w swoim słynnym kazaniu ogłosił rozdział tych świąt. Kazanie zostało spisane i przetrwało wieki. Nawiasem mówiąc wszystkie te daty, to znaczy dzień 25 grudnia czy 6 stycznia zostały "zagospodarowane" ze świąt pogańskich. Data 6 stycznia była świętem greckim, gdy narodził się bożek o imieniu Aion, którego urodziła dziewica o imieniu Kora. Polecam tutaj teksty rzymskiego historyka i poganina Ammianusa Marcelinusa działającego na dworze cesarza Juliana Apostaty, z drugiej połowy IV wieku.
Podobne zamieszanie było z imionami tych władców. Dzisiaj nazywamy ich Kacprem, Melchiorem i Baltazarem. Aż trudno uwierzyć, że przez wieki ich imiona były różne i dopiero po kilku wiekach utrwaliła się obecna tradycja, która obowiązuje do dziś. Ale ubawimy się szczerze, jak zaczniemy porównywać opracowania naukowe z dziedziny teologii, gdzie Kacper, Melchior czy Baltazar jest raz biały, raz czarny czy śniady. Raz jest młody, raz w wieku średnim, a raz starszy z siwą brodą. W jednym opracowaniu naukowym wszyscy przybyli ze wschodu, a w innym przybywali z różnych kontynentów i spotkali się u Heroda.
Wersji ze słynną Gwiazdą Betlejemską też jest wiele. Okazuje się, że komety, które były widoczne w tych latach nad Betlejem, przelatywały w innych latach niż pisze o tym św. Mateusz, jeżeli to był św. Mateusz. Tak jak i mitem jest historia z Herodem Wielkim, bo biedaczek już nie żył, gdy urodził się Jezus, więc nie mógł się spotkać z mędrcami ze wschodu. Nie mógł także jako nieboszczyk wymordować tych niewinnych małych chłopców, a więc Maryja z Józefem nie musieli uciekać z małym Jezuskiem do Egiptu. Ale kopytko osiołka na którym Święta Rodzina uciekała do Egiptu jest niewątpliwie prawdziwą relikwią!!! Polecam...
Ewangelista lub ktoś kto się za niego podszywał, przesadził też z opisem powodu spisu ludności zarządzonym przez cesarza. Rzym nigdy nie robił spisu ludności według miejsca urodzenia, ale odwrotnie, według miejsca zamieszkania. Bo chodziło o podatki i tylko o podatki. To nie miałoby sensu z punktu widzenia Rzymu, bo miejsce urodzenia Józefa się nie zmieniło, ale miejsce pracy już mogło ulec zmianie, i tylko po to Rzym aktualizował dane swoich poddanych.
Takich absurdów w Ewangelii jest zdecydowanie więcej, ale ktoś kto wymyślił, a potem utrwalał mit o mędrcach ze wschodu nie przejmował się tym czy Herod żył czy już nie, czy słynna kometa przelatywała wtedy czy później, czy było ich trzech czy dwunastu, czy było to 6 stycznia czy w inny dzień. Ten mit był tworzony dla prostych ludzi, niepiśmiennych, którzy nie mieli żadnej możliwości go zweryfikować. Więc tak było przez wieki, mit się utrwalał, niekiedy ewoluował, ale nikt się nie sprzeciwiał, bo w perspektywie była inkwizycja i stos...
Ale w kilku kwestiach Kościół już przesadził i poszedł po przysłowiowej bandzie. Dzisiaj te kwestie, mimo iż trafiły do poważnych opracowań teologicznych, wywołują śmiech i szczere rozbawienie.
Słyszymy często szokujące, wręcz niewiarygodne informacje na temat Trzech Króli, którzy przybyli do nowo narodzonego Jezusa, większość z nich jest mitem, ale przyznać Państwo musicie, że pięknym mitem. Tworzonym przez wieki.
Nieco gorzej to wygląda, gdy patrzymy jak ten mit został rozwinięty w opracowaniach naukowych z dziedziny teologii. Naukowcy w sutannach czy habitach nie mają żadnych granic w opisywaniu wymyślonych przez siebie mitów, nie znają żadnych granic zwykłej ludzkiej śmieszności, a wierni? Powtarzają, wierzą i tak to się kręci od lat. Efektem są nasze polskie jasełka, piękne i wzruszające, gdzie okropny Żyd z diabłem latają jak szaleni wokół betlejemskiej stajenki, a przed nią stoją nie tylko królowie z darami, ale i klęczą pobożni pasterze, nawet barany i owieczki beczą tak jakby po polsku...
Nikt nie pomyśli, że to urodził się mały Żydek. Jaki Żydek? Jak Maryja ma słowiańskie rysy, a św. Józef jest podobny do niejednego gazdy z Podhala.
No właśnie, a pytań jest znacznie więcej. Bo skoro trzej wykształceni magowie czy królowie udali się ze wschodu do Betlejem, złożyli maleństwu bogate dary, to co potem? Wrócili i zapomnieli o Jezusie? To gdzie oni byli, gdy Jezus przez kolejne trzydzieści lat żył wśród swoich sąsiadów jak inni jego rówieśnicy?
A co z tymi pobożnymi pasterzami? Uwierzyli w Jezusa jak był maleńki, klęczeli przed nim gorliwie i co potem? Wrócili do siebie i zapomnieli po co klęczeli? Barany beczały też na darmo?
I tu pojawili się nasi niezawodni teolodzy. W jednym z poważnych teologicznych pism czytamy, że ci słynni biblijni Trzej Królowie: "po powrocie do swoich krajów byli tak poruszeni spotkaniem z Jezusem, że nawrócili się i zostali chrześcijanami". W innym fragmencie autor poszedł nawet dalej. "Wszyscy ponieśli śmierć męczeńską". Chciałoby się krzyknąć, że przecież Jezus rozpoczął swoją działalność trzydzieści lat później, więc z tym nawróceniem i męczeństwem Trzech Króli, to trochę falstart.
Gdzie tam falstart. Czytamy dalej, że "ich groby i relikwie są miejscami pielgrzymek". I tu padają wiarygodne miejsca, gdzie pobożni pielgrzymi mogą się pokłonić tym relikwiom nawróconych i zabitych męczenników: Kacpra, Melchiora, a także Baltazara. To Teheran, miasto Saveh i (uwaga!!!), archikatedra w Kolonii w Niemczech. Co za śmiechy? Już spieszę z naukowym wyjaśnieniem tego teologicznego fenomenu.
Te relikwie Trzech Króli odkryła w Ziemi Świętej cesarzowa Helena (ok. 248-ok. 328, obecnie św. Helena, matka Konstantyna Wielkiego (ok. 272-337). Tak, tego słynnego Konstantyna!!! Ta sama, która odkryła cudownie drzewo Krzyża Świętego. Jeszcze jakieś wątpliwości?
Cesarzowa Helena przywiozła je do Konstantynopola, potem trafiły do Mediolanu, a stąd w 1164 roku cesarz Fryderyk I Barbarossa (1122-1190) sprowadził je do kolonii. Proste?
Ale pobożne ludziska skupiły się na złocie, kadzidle i mirze, bo tradycyjnej tacy jeszcze wtedy nie zbierano. Pytań było wówczas wiele. Kto te dary wykorzystał? Jak? I znowu ruszyli z pomocą jak zawsze niezawodni pobożni teolodzy, którzy w pełną powagą rozstrzygnęli i ten problem. Może nawet niektórzy z Państwa słyszeli ten wątek na niejednym kazaniu, który doprawdy zwala z nóg. Otóż, dary Trzech Króli ukradli małemu Jezuskowi dwaj złodzieje i ci złoczyńcy po latach zostali z Nim ukrzyżowani na Golgocie. Od siebie dodam tylko, że dobrze, że wtedy mały Jezusek tego nie zauważył, a po latach nie poznał drani, bo wisząc na krzyżu nie powiedziałby do jednego z nich, że "Jeszcze dzisiaj będziesz ze mną w raju", tylko by warknął: "gdzie jest to moje złoto, ty złodzieju?" Polecam tu znane polskie portale katolickie, które powołują się na prace naukowe z dziedziny teologii.
Ale nie wszyscy naukowcy z teologii skupili się na złodziejach w Betlejem. Ci prawosławni znawcy prawdy twierdzą z pełną powagą, że dary zostały złodziejom odebrane w cudowny sposób i do dzisiaj są przechowywane w słynnym Klasztorze św. Pawła na Górze Athos w Grecji, jako jedne z najważniejszych relikwii związanych z życiem małego Jezusa. Otóż w specjalnej skrzyni z XV wieku spoczywają złoto, kadzidło i mira, które Trzej Królowie złożyli w darze małemu Jezuskowi. Tylko podczas największych uroczystości skrzynia jest otwierana i dary są ukazywane wiernym. Podobno jest to robione tylko dwa razy do roku, ale słyszałem o przypadkach, gdzie za specjalną opłatą można je zobaczyć poza tymi świętami.
Czytałem wiele naukowych opracowań z dziedziny teologii biblijnej na temat urodzenia Jezusa, Trzech Króli, Gwiazdy Betlejemskiej, darów dla Jezuska, Heroda Wielkiego, Maryi i Józefa, a także ich ucieczki z Jezusem do Egiptu. Co jedno z nich piękniejsze tu od drugiego. Co z nimi zrobić? Niewiele możemy, bo walka z mitami jest jak walka z wiatrakami. Nasze dzieci i tak co roku będą brały udział w jasełkach w ich szkołach. Oby traktowały je wyłącznie jako naszą piękną tradycję, a nie prawdę objawioną.
Ja chcę więcej! 😊
Piorun. Szkoda że nie ma odnośników do źródeł bo bym doczytał.
@jimmy_gonzale Sam bym chciał - napisałem do niego, jak mi odpisze, to wrzucę w komentarz.
PiechurGruba ryba
23piorunów25 + 1 = 26
Niniejszym #piechuroglada :popcorn: dołącza do #filmmeter - postaram się dostosować do zaproponowanego formatu wtrącając jednocześnie trochę swojego layoutu, do którego się przyzwyczaiłem.
----------
Tytuł: Barbie
Rok produkcji: 2023
Reżyseria: Greta Gerwig
Kategoria: #komedia #fantasy
Czas trwania: 116 min
Moja ocena: 6/10
Żyjącej w perfekcyjnym świecie Barbie zaczyna doskwierać kryzys egzystencjalny. Aby go powstrzymać udaje się z Kenem do prawdziwego świata, który w sposób drastyczny różni się od jej wyobrażeń.
No cóż, stanowczo nie byłem w targecie tego filmu i tak na prawdę to jest moja największa z nim bolączka, bo nie wiem, kto nim był. Chyba nastoletnie dziewczynki? To też wydaje mi się mocno naciągane. Film miał jakiś potencjał i pamiętam, jak przed premierą jeden z kolegów mówił, że zapowiada się coś w stylu Truman Show. Po seansie mogę jedynie powiedzieć, że do Truman Show jest temu dziełu bardzo daleko. Reklamowany jako komedia jest wyjątkowo nieśmieszny, a to przez przeładowanie polityczno-socjalnym komentarzem, który jest dość nachalnie wpychany widzowi co kilka minut. I jak zwykle, gdy za produkcję filmu bierze się korporacja (w tym przypadku Mattel, a więc właściciele marki Barbie), cały przekaz z automatu jest podszyty fałszem i obłudą, jest nieszczery i w takich właśnie kategoriach odbierałem ten obraz podczas seansu. Z pozytywów, Ryan Gosling wcielający się w Kena o raz kolejny daje radę w komediowej roli i to właśnie sceny, w których występuje, są tymi najśmieszniejszymi (co dalej nie oznacza - śmiesznymi). Margot Robbie grająca Barbie również jest w porządku, jednak to, jak napisana jest jej postać, zwyczajnie nie daje zbyt wielu okazji, żeby błyszczeć. Pod względem technicznym film zrealizowany jest dobrze i ma kilka ciekawych rozwiązań wizualnych, także tu nie ma się do czego przyczepić. Ostatecznie właśnie dzięki temu dało się go obejrzeć, bo bardzo toporny scenariusz na pewno nie jest jego mocną stroną. Polecam jeśli ktoś ma 2 godziny czasu i nie wie co z nim zrobić.

Najlepsza z tego filmu jest piosenka "I'm just Ken" Goslinga
@trixx.420
W sumie Gosling to największy powód żeby obejrzeć ten film. A jeśli chodzi o piosenkę to spoko jest ta wersja
https://youtu.be/KKO84c6SbfY
Ryan Gosling & Mark Ronson - I'm Just Ken (Merry Kristmas Barbie) [Official Music Video]Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeKomentarz usunięty
VilldeoSum
8piorunówPhyrexianie słyną z przekształcania każdej żywej istoty na swoją modłę, ale to Yawgmoth jest uważany za stwórcę ich rasy i najbardziej szalonego eksperymentantora w dziejach MtG. Nic dziwnego, że ilustracja wydaje się niemal sterylnie chirurgiczna.
Uwaga: Do 14.01 nie będę nic wrzucać, niestety, bo wyjeżdżam do pięknego Maroka 😉 Mam nadzieję, że zatęsknicie.
Eye of Yawgmoth
3 many
Artifact
3 x mana, tap, sacrifice a creature: Reveal a number of cards from the top of your library equal to the sacrificed creature's power. Put one into your hand and exile the rest
Autor: DiTerlizzi
Set: The List

VilldeoSum
8piorunówTo, co białe misie lubią najbardziej. Tania karta, która robi bardzo dużo, a przy okazji jest permanentem, więc może się przydawać w różnych okolicznościach.
Mechanika "manifest" oznacza, że gdy karta schodzi z pola walki, na jej miejsce pojawia się wierzchnia karta z talii koszulką do góry i od tej pory służy za potwora o statystykach 2/2. Jeśli jest to istota, można w dowolnym zapłacić jej pełny koszt i odkryć.
Soul-Strike Technique
2 many (w tym 1 x biała)
Enchantment — Aura
Enchant creature
Enchanted creature gets +1/+1 and has vigilance.
When enchanted creature dies, manifest the top card of your library.
Autor: Joe Slucher
Set: Mystery Booster

VilldeoSum
8piorunówPrzyznam, że w Baldur's Gate 3 nie grałam, a w pierwszej części zawsze zacinam się na Wrotach Baldura (jak na razie zaliczyłam drugie podejście, oba bardem półelfem). Nie wiem, czy to kwestia kiepskiego zaplanowania miasta, czy po prostu działa mi na nerwy mnogość BN-ów, skrzynek i beczek do przeszukania.
Gate to Tumbledown
Land — Mountain Gate
Gate to Tumbledown enters the battlefield tapped.
4 many (w tym jedna czerwona), tap, : Seek a nonland card. Activate only once.
Tap: Add 1 x czerwona mana.
Autor: Emmanuel Shiu
Set: Alchemy Horizons Baldur's Gate

BG3 ma nadal strasznie archaiczny interfejs i masę, ale to masę pomysłów wskazujących na nieogarnianie systemu przez developerów.
Mnie, grającemu w rpg to od lat ciężko czasem znieść kwiatki w stylu np. działania Sanctuary, ukrywanie niektórych wyników interakcji za seria testów czy niejawne stosowanie alignmentow.
Moja ilość quicksaves przekroczyła 1000.
Na niewygórowanym poziomie trudności Explorer NPC z ulicy potrafi mieć 30 CON.
W misji na czas potrzebowałem pięciu podejść by odnieść sukces, i osmiu, by ocalić wszystkich NPCow. I problemem nie był poziom trudności, tylko to, że pojawiające się znikąd moby zawsze celowały w tych, których chciałem ocalic. Ignorując mnie, stanowiącego zagrożenie. Że nie wspomne, że chwilę później (w następnej misji) NPC z zapałem atakowali przeciwników, którzy mieli 3-4 więcej HP, i to przeciwników, którzy potem wybuchali.
Jako łamigłówka, to jeszcze miałoby sens. Jako RPG - nigdy.
Ostatnia bolączka - nie miejcie skrupułów w maksowaniu postaci. Oszczędzicie sobie masy frustracji.
Dobry GM tak buduje grę, by fajle coś dawały fabule, by nieudane akcje zawierały wartość dodana. Tu tak nie ma. Masz fail, to jesteś w plecy. Więc graj na jak najmniej faili.
BG3 to fajna gra, ale niektóre misje to nie jest RPG.
VilldeoSum
5piorunówW wielu sferach MtG minotaury stanowią zwyczajną, w miarę myślącą rasę, która tworzy własną kulturę. Pojawiają się między innymi w Therosie (duh!), ale można je spotkać również w innych krainach. Weatherlight to nazwa magicznego latającego statku, którego zadaniem było odnalezienie wszystkich cząstek artefaktów Dziedzictwa (Legacy) przed inwazją fyrexian.
Hurloon Shaman
3 many (w tym 2 x czerwona)
Creature — Minotaur Shaman
When Hurloon Shaman dies, each player sacrifices a land of their choice.
"I believe it when they say they're connected to the land - looks like somebody plowed her face." - Tahngarth of the Weatherlight
Autor: Scott M. Fischer
Set: Weatherlight

W sumie nie chwaliłem się, ale taka fajna poduszka przyszła jako gratis do meekhanu.

@AdelbertVonBimberstein może zamiast poduszki by tak szósty tom wreszcie ogarnęli xd
@Hilalum a czytam dopiero drugi.
@AdelbertVonBimberstein to dużo dobra przed tobą
VilldeoSum
9piorunówW MtG nie ma zmiłuj, muszą zdarzyć się karty, które kosztują do zagrania więcej, niż są tego warte. Oto jedna z nich. Mechanizm "Support" (wsparcie) pozwala dodać innej istocie licznik +1/+1. No nie zachwyca, no. Za to ilustracja ładna.
Expedition Raptor
5 many (w tym 2 x biała)
Creature — Bird
Flying
When Expedition Raptor enters, support 2.
Autor: Johann Bodin
Set: Jumpstart 2025

SublimeSenseKompan
28piorunówCzy ktokolwiek ma jakiekolwiek złudzenia, że Martin skończy sagę A Song of Ice and Fire?
Zachęcony hypem ówcześnie popularnej nowej produkcji HBO, wsiąknąłem wszystkie dostępne części od 1-5. Rzekomo całość jest obliczona na 7 tomów, ale od wydania ostatniego minęło już 10+ lat. Fanbase uniwersum twierdzi, że zero szans na finalizację sagi, zanim Martin się przekręci, ale typowani są albo Sanderson, albo Abercrombie do dokończenia dzieła.
Oglądałem serial tylko jakoś do 4 sezonu, gdy się okazało, że to alternatywna wersja wydarzeń z książki.
@asongoficeandfire #asoiaf #piesnloduiognia #ksiazki #abercrombie #martin #sanderson #fantasy #seriale #tv #hbo #georgemartin #georgerrmartin
@SublimeSense Nie skonczy, jest za stary. Za klika latek sie przekreci.
@SublimeSense
@monke
@Cerber108
@AureliaNova
@Kronos
@Hoszin
@SublimeSense
@Soviel
@Whoresbane
@Pstronk
@Shagwest
@Cerber108
@Kredafreda
@Felonious_Gru
13 Years Late, George RR Martin Admits He May Never Finish ‘Winds Of Winter’
13 Years Late, George RR Martin Admits He May Never Finish ‘Winds Of Winter’When asked about the status of Winds of Winter, as he is in every interview, Martin had this to say:Forbes@maly_ludek_lego Wygląda na to, że zachował poczucie rzeczywistości, tym bardziej powinien zawczasu wyznaczyć następcę, który to sfinalizuje.
@SublimeSense Ale nie chce, bo tak sobie juz to w myslach ulozyl i tak sie zafiksowal. Albo on skonczy, albo nikt. Tak to rozumiem, gdy poczytam z nim wywiady.
suseuLider
23piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Michael Zulli, Swamp Thing

@UmytaPacha pa pasiu jaki rozany golem, nawet ptaszek jest!
Komentarz usunięty
suseuLider
12piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Joe Jusko 1982 r.

VilldeoSum
2piorunówGra na karty typu "enchantment" (nazwijmy je "zaklęciami") do niedawna była całkiem popularna za sprawą setu z Kamigawy, w którym pojawiło się dużo stworzeń wzmacniających się w zależności od liczy owych zaklęć na polu bitwy (dostawały na przykład liczniki +1/+1). Kamigawa wyleciała ze standardu, ale czary tego typu zawsze są w cenie, zwłaszcza gdy robią bardzo dużo, tak jak tutaj. Głównie specjalizują się w nich kolory biały i zielony.
Darksteel Mutation
Enchantment — Aura
Enchant creature
Enchanted creature is an Insect artifact creature with base power and toughness 0/1 and has indestructible, and it loses all other abilities, card types, and creature types.
"Infinitely powerless."
Autor: Daniel Ljunggren
Set: Commander Masters

Mój deck do standardu to azoriusowe enchantmenty. W Duskmournie idealnie siadł ten archetyp i to w wariancie budżetowym
VilldeoSum
7piorunówWracamy do serii, nie ma obijania XD Dziś karta z mojego ostatnio ulubionego zestawu, czyli Duskmourn, który łączy różne wątki rodem z filmów grozy (można tu na przykład znaleźć piłę motorową, maskę Jasona, laleczkę Anabelle i wiele więcej motywów, łącznie z obrazkiem, na którym Trapper z Dead by Daylight wpada we własne sidła - ale ja nie o tym). Scheme to także mechanika, która pojawiła się na żywo razem z tym setem i dotyczy rozgrywki, w której pojawia się arcywróg (archenemy). Format jest prosty w obsłudze: jeden z graczy wciela się w arcywroga i otrzymuje dodatkowe karty, które ułatwiają mu rozgrywkę, a reszta musi go pokonać.
Lubicie horrory?
Choose Your Demise
Scheme
When you set this scheme in motion, look at the top four cards of your library and separate them into a face-down pile and a face-up pile. An opponent chooses one of those piles. Put the cards in that pile into your hand and the rest on the bottom of your library in any order.
"There is no way out - only a choice of final agonies."
Autor: Volkan Baga
Set: Duskmourn House of Horror Commander Decks

suseuLider
15piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Dragonshadow by Les Edwards 1998 r.

Coto za dziolcha niech mam odda natychmiast @CzosnkowySmok ( ͡° ʖ̯ ͡°)
suseuLider
7piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Philippe Caza
