PiechurGruba ryba
8piorunów1129 + 1 = 1130
(Naprawa licznika)
Wleciał bardzo fajny dramat kryminalny. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
---------
Tytuł: Sleepers
Rok produkcji: 1996
Reżyseria: Barry Levinson
Czas trwania: 146 min
Moja ocena: 7/10
Dzieciństwo czwórki nierozłącznych przyjaciół kończy się, gdy po nieprzemyślanym wybryku trafiają do zakładu poprawczego pod opiekę sadystycznych strażników.
Pamiętam, że fragmenty tego filmu oglądałem już kilka razy w telewizji, ale nigdy nie obejrzałem go od początku do końca. Powiem tak: pierwsza część, czyli wszystko co dzieje się do momentu ukazania dorosłych bohaterów, to świetnie zrealizowane kino, z łatwością dałbym tu 9 punktów na 10. Historia niesamowicie wciąga, widz czuje się częścią wydarzeń i przedstawionej rzeczywistości. Immersja jest fantastyczna i bardzo pomaga tu format narracji z offu, opowieść w formie wspomnień i świat pokazany z perspektywy młodych chłopaków (młodzi aktorzy spisali się na medal). Sceny z zakladu poprawczego trzymają w napięciu, a Kevin Bacon w roli sk⁎⁎⁎⁎syna jest po prostu tak naturalny, że ma mu się ochotę dać w pysk. Wielka szkoda, że później film traci impet, fabuła robi się już trochę przekombinowana i nie ma takiego kopa, jak wcześniej. Tutaj na mój gust zawiedli dorośli aktorzy odtwarzający głównych bohaterów, którzy byli jacyś miałcy, bez charakteru. Była to też już typowo gangsterska wersja sprawiedliwości, gdzie ulica musi ją wziąć we własne ręce, żeby pomóc dobrym chłopakom. Polecam tak czy siak, spodoba się fanom filmów takich jak Chłopaki z Ferajny, czy Dawno Temu w Ameryce.

@Piechur mam to w backlogu od dawna, ale jakoś się zabrać nie mogę


















