Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

17piorunów

Bardzo pospinany dzisiaj jestem, czułem to zwłaszcza na rozciąganiu i szczególnie na lewej łydce. Może to bieganie na mrozie i ciągła kontrola na lodzie przed upadkiem... Następnym razem daje dwie warstwy termo na nogi (obecnie mam jedno termo i na to krótkie spodenki, a na górze ciała zawsze 3-4 warstwy w tym jedna przeciw wiatrowi).

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 21 000

* Bieg: 15.2 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Sobota normalnie jest dniem odpoczynku ale jutro jadę z dziećmi do teściowej- bo tam jest dużo śniegu- więc przesuwam to na niedzielę.

Osobistość

w Dyskusje

24piorunów

Cześć!

Wołam do duskusji szanowne Hejtowe grono, gdyż po ostatnim exodusie z miejsca na W trafiło do nas trochę młodzieży. Młodzieży, która nie do końca jest zadowolona z tego jak sobie radzą w życiu.

Z racji tego, że jestem jednym z młodszych starych hejtowiczów (<40 here) i mam więcej energii, chciałem zapoczątkować nową zabawę.

Ponieważ średnia wieku Hejto zbliża się do 60, mamy tutaj dużo ludzi, którzy już zapomnieli (zapomniałem co miałem pisać, ok już pamiętam) jak to było wstydzić się zagadać z dziewczyną, wstydzić się ogarniać pracę albo wybrać sobie ścieżkę życiową, która daje sens, satysfakcję i szczęście.

Co wy na to, żeby jako bywalcy społeczności rozwojowych trochę zbliżyć się do realnych problemów dzisiejszej młodzieży (ludzi <35 lat) i trochę im pomóc dzięki własnemu doświadczeniu? Świat się trochę zmienił i nie wszystkie doświadczenia ludzi urodzonych w latach '80 i wcześniej są wciąż aktualne, ale tak duże zmiany w ludzkiej psychice jeszcze nie zaszły.

Dlatego myślałem nad tym, żeby dołączyć się do tagu przegryw, tworząc też meta tag (podkreślające zaangażowanie całej społeczności hejto, a nie tylko tych uważających się za ). I z jednej strony sugerować treści rozwojowe (filozofia, stoicyzm, może też rozwój fizyczny o którym wiem niewiele).

Dodatkowo, kto uważa, że ma coś do dodania, może pisać o swoim własnym wychodzeniu z przegrywu. Dlaczego już nie boimy się zagadać do obcej ładnej kobiety. Albo poprosić szefa o inne warunki pracy / podwyżkę.

Jako Hejto mamy do tego warunki, gdyż w przeciwieństwie do W jest nas ciągle więcej niż ludzi z tagu . A dodatkowo wygląda na to, że FILTR* zadziałał i nasza hejtowa społeczność jest dosyć mało toksyczna i mizoginistyczna czy blackpillowa, a jest raczej nastawiona na wspieranie się.

Wiecie, chodzi mi o to, żeby bez oceniania napisać np. komuś kto pisze że "chce spróbować amfetaminy, bo może mu to pomoże w życiu" że to pomysł głupi i dokładnie poprzeć tę tezę faktami naukowymi oraz przykładami z naszego długiego życia.

Co wy na to? Czy nazwa tagu jest dobra? Czy chcemy olać młodszych druhów z problemami bo tak wygodniej i prościej i dawać tagi typu na czarno? Czy może jesteśmy gotowi podjąć wyzwanie i pomóc kilku osobom zmieniAĆ (to proces, a nie jednorazowa akcja) swoje życie na lepsze?

A.D.: autyzm i adhd - dodałem te tagi, bo podejrzewam, że spora część to nierozpoznane zaburzenia. Które może nie są na tyle silne, żeby ktoś od przedszkola trafił do psychiatry, ale jednak faktycznie utrudniają dobre funkcjonowanie w dorosłym życiu.

Mistrz6piorunów

@Legendary_Weaponsmith jak ktoś chce wyjść z to wyjdzie, zapyta o coś to z chęcią odpowiemy. Nie widzę sensu kogoś pouczać na siłę

Osobistość0piorunów

@cebulaZrosolu na siłę - faktycznie nie. Ale samo wejście do naszej społeczności to już jakiś krok.

Dodatkowo, działanie ukierunkowane na jakiś cel jest o wiele bardziej skuteczne. Tym badziej jeżeli cel jest jasno określony. A im więcej ludzi do zabawy tym większa szansa na pasujący i dobry "content".

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

9piorunów

W głowie planuję jutrzejszy bieg tak, aby się nie zabić gdzieś na oblodzonym chodniku. :saluting_face:

Chcę w las, ale do niego trzeba się najpierw dostać.

Kupiłem nową wiatrówkę do biegania taką fest rzułtą i odblaskową - tak jak lubię.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 600 kcal

* Kroki: 20 500

* Trening: pull na siłowni (odpuściłem dzisiaj brzuch)

* Bieg: 5km na bieżni

Dalej robię treningowy deload z obcięciem ciężaru i rir 2-4. Dziwne to uczucie tak nie lecieć na maksa ale serce mówi jedno, rozum drugie a mięśnie i układ nerwowy- podziękują. Do środy tak na luzie a potem zobaczymy bo znowu 🔥.

Takiego mamy :butterfly:. Już zamówiłem mu gablotkę na zwłoki. :smiling_imp:

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein chcesz w las, ale weź pod uwagę, że jak tam się zabijesz, to cię nikt nie znajdzie 😛 Nie dobra, żart, ale serio szykuje się ch⁎⁎⁎ia taka, że lepiej się 5x zastanowić, niż potem tego długo żałować.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Mam niedosyt aktywności dzisiaj, ale to jutro narobię.

* Zjedzone: 3 750 kcal (±200 kcal bo nie byłem taki skrupulatny dzisiaj)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 22 300

* Bieg: 12 km na bieżni

* Książka: kilkanaście stron dzisiaj się udało

Zrobię chyba jutro trening siłowy połączony z biegiem. Chętnie bym na basen skoczył ale kurde znowu jedno z dzieci ma dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny z ćwiczeniami w środku dnia i to mi bardzo rozwala wszystkie plany.

Trudno, za to z drugim spędzam fajny czas w kawiarni, piję sobie kawkę a on je ciacho.

Też dobrze bo takie rzeczy zostają w pamięci do końca życia.

Już nic nie jem na noc bo się twarogowych goferów najadłem fest na obiado- podwieczorek.

Lider

w Hydepark

14piorunów

To był Twarogowo- parówkowy dzień xD Czasami trzeba sobie zjeść coś nietypowego, ale też lubię drobiowe parówki.

Do tego podjąłem decyzję, że robię najbliższe 3-4 treningi siłowe duży deload. Obcinam ciężar 10-20 procent i wrzucam na bezpieczne rir 2-4.

Dawno nie miałem takiego okresu a powoli wszystkie mięśnie się domagają (kaptury, przedramiona najbardziej).

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 20 600

* Trening: push na siłowni+ cable crunch (wszystko na lekko)

* Bieg: 5 km na bieżni

* Norweski: ćwiczenie plus słuchanie

Dobije kalorii jutro bo będzie serniczek. Dzisiejszy kolacyjny Twaróg (250g) dodam do płetwala rano.

Lider

w Hydepark

27piorunów

Jak jeszcze tydzień temu wyglądałem... słabo, tak po rewizji dietetycznej i dodaniu wody, soli i tygodniu lekkiego cięcia- dzisiaj byłem bardzo zadowolony.

82.7kg ale to definitywnie wysuszony (im więcej pijesz tym więcej organizm filtruje i wydala- mała ilość wody daje taki opuchnięty look) więc wagowo powoli pnę się w górę, zgodnie z założeniami.

* Zjedzone: 3 500 kcal (±200 kcal myślę bo ciężko policzyć tego sznycla wiedeńskiego co go dzisiaj zrobiłem)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 17 200

* Bieg: 12.37 km

* Norweski: był

Wychodzi na to, że wczoraj dałem sobie ognia: siłownia, bieg, basen i dzisiaj dojechało mnie zmęczenie- miałem taką przerywaną prawie dwugodzinną drzemkę.

Z racji, że przesadziłem na barbell shrug i mam domsy jak cholera, to dzisiejszy trening przełożyłem na jutro, co nadal jest w zgodzie z założeniami (w zależności od uczciwej oceny możliwości 3-4 treningi siłowe w tygodniu).

Potem pojadłem i jednak chciałem wypróbować nowe buty... 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Bardzo aktywny dzień, nie tylko sportowo ale też załatwiłem trochę spraw (przegląd, umówiłem mechanika), niestety mam obowiązki- mam jeszcze paczki do wysłania. Ogarnę jutro.

No, ale po siłowni rano jeszcze mnie nosiło więc wskoczyłem przetestować nowe buty na krótki bieg, a wieczorem basen z dziećmi (one mają zajęcia a ja sobie pływam). Nie było źle ale zdecydowanie przesadziłem dzisiaj z barbell shrug i czułem to w wodzie. Tylko 40 długości dzisiaj ale nadal uczę się pływać.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 19 500

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (miał być push ale pozajmowane ławeczki, a mi po weekendzie wszystko jedno więc zrobiłem pulla)

* Bieg: 5.25 km

* Basen: 1 000m

* Norweski: nie mogę się dzisiaj zmusić- poległem. Postaram się nadrobić jutro.

Dobranoc.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj z aktywności to tylko udawanie konia ciągnąc sanki z dziećmi. Niezłe się spociłem. xd

* Zjedzone: 2 400 kcal

* Spalone: 2 850 kcal

* Kroki: 11 000

* Spacer: 4.5 km z sankami

* Rozciąganie: robię swoje pół godziny

* Norweski: zrobię w kąpieli

No, jak wczoraj po podróży i napompowany wodą miałem na wadze 83.7 kg i kryzys wewnętrzny, że za szybko przybieram to dzisiaj- brzuch elegancko płaski z rana j 82.7 kg co dałoby mi tak 0.2-0.5 kg do góry przez dwa tygodnie rotacji- czyli docelowy wzrost wagi.

Biorę pod uwagę, że przez to zimno piłem mniej niż powinienem w Norwegii, co paradoksalnie sprawia, że organizm zatrzymuje wodę. Teraz przy tych zakładanych 5l wody dziennie i 5g soli przy aktywnościach powinienem się optycznie wysuszyć.

Zjadłbym jeszcze Twarogu ale najbliższe dwa tygodnie rygor i kontrola.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Chyba przez te dwa tygodnie w Norwegii podszedłem trochę wodą - zdecydowanie deficyt snu nie pomógł.

Inwestuję teraz w sen, regenerację, robię tydzień minicuta dla wysuszenia sylwetki.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 20 800

* Spacer: 4 km

* Bieg: 10.7 km

* Norweski: zrobię ćwiczenia a jutro w ciągu dnia odpalę książkę do gramatyki

Dobry dzień z dziećmi spędziłem. Jutro zabiorę je na sanki.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Od 4³⁰ na nogach, potem podróż do domu, długo trzymałem się z głodem za barki bo chciałem zjeść Twarogu w domu. Ostatecznie zjadłem z kilogram serka wiejskiego.

* Zjedzone: 2 800 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 10 800

W sumie to był dobry, mroźny ale słoneczny dzień.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Myć, spać, wstać - wrócić do domu.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 28 200

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (dojechałem dzisiaj brzuch dropsetami)

* Bieg: 10 km na bieżni

* Norweski: słuchanie, rozmawianie, bez ćwiczeń dzisiaj już bo późno

Wyciągnąłem z tego dnia prawie 100 procent. Jutro podróż i odpoczynek z rodziną.

GURU3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Zjadłem już i muszę się umyć i spać.

Dopiero w czasie biegania okazało się jaki jestem zmęczony - ciągłym zimnem w sumie.

Jutro robię butle heheherbaty i wrzucam pod sweter aby mnie grzało bo ma być najzimniej od początku rotacji. Na szczęście ostatni dzień i do domu.

* Zjedzone: 4 950 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 19 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy+ 15 minut na rowerze stacjonarnym (średnio 227 watów; 128 średnie tętno jak komuś coś to mówi bo mi nic, nie mam porównania)

* Bieg: 6 km na bieżni

* Norweski: słuchanki, trochę próbowałem mówić, zrobię jeszcze ćwiczenie przed snem

O tyle dobry dzień, że dzisiaj się sobie w odbiciu w lustrze podobałem, co ostatnio się często nie zdarza.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj jest smutny dzień. Nie jadłem Twarogu. Nie było serka wiejskiego na stołówce a zostało mi tylko 500g więc zostawiam sobie na jutro.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 14 300

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy (zimowe opony z kolcami gryzą śnieg jak szalone)

* Trening: push na siłowni + ab wheel

* Norweski: krótkie ćwiczenia dzisiaj

Odpuściłem dzisiaj bieganie, jutro zrobię sobie dzień kardio po pracy. Może znowu utrzymam papaton? Zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Oczy mi się zamykają idę spać.

* Zjedzone: 4 900 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 17 300

* Rower: 5 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 5 km na bieżni

* Trening: pull na siłowni

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: krótko ćwiczenia dzisiaj

Miałem nic nie robić, jeść i grać, ale jak już mnie wyciągnęli z pokoju "bo niby mamy już dostęp do zakładu" (nie mieliśmy) a wszyscy zgromadzili się czekając w budynku siłowni to zrobiłem trening, potem poszedłem po buty i pobiegałem i zrobiłem rozciąganie.

Zjadłem dzisiaj sporo bo chyba jestem znowu w ciągłym deficycie, zwłaszcza wczorajszego papatonu i pracy mogłem niedoszacować. No po prostu jak się obudziłem rano to mnie ssaaaało, że hej.

Dlatego bez wyrzutów sumienia 200g czekolady i 100g smashy (rożki kukurydziane słone w czekoladzie).

Taka rozpusta tylko dzisiaj bo obiad- jak dla mnie- był średni bo same makarony, a z makaronem na kantynach pracowniczych jest tak, że 99 procent przypadków jest rozgotowany więc nie jem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Aktywny dzień, bardzo słoneczny aż chce się żyć, pomimo że chłodno bo -4 do -6 stopni.

* Zjedzone: 5 450 kcal

* Spalone: 5 800 kcal

* Kroki: 35 200

* Rower: 16km po zakładzie w pracy

* Bieg: 21.37 km na bieżni

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Dobranoc. Jeszcze tylko dodam zjedzony Twaróg a mało go dzisiaj było niestety.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Sobota- znowu- więc znowu odpoczywam. Straszny leń ze mnie. xD a tak naprawdę to nie, ten jeden dzień w tygodniu muszę.

Robię wpis, umyty już jestem, zjadłem co nieco- mogę iść spać.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 13 700

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Norweski: sporo, dwa razy słuchanie, kilka ćwiczeń i zagadywałem lokalsa 😉

Niby powinienem zjeść jeszcze ale już mi się nie chce, bez wyrzutów sumienia dołożę jutro rano croissanta na słodko, którego nie będę liczył, albo co mi tam. Dwa takie poza systemem!

Na kolację zjadłem odrobinę Twarogu i sporo owoców bo bardzo miałem na nie ochotę (540 g pomarańczy i 360g bananów).

Dobrej nocy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zimno, dużo pracy w bardzo zimnym wietrze. No ale za to nie padało i było słonecznie nawet.

To był piękny dzień.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 12 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ weighted crunch+ leg press

* Rozciąganie: 30 minut z delikatnym pogłębieniem

* Norweski: ćwiczenia, 2 słuchawki plus jedna w tle mimochodem, od jutra wrzucam sobie co jakiś czas po jednym odcinku Bluey z norweskimi napisami.

Trochę momentami nie wiem co się dzieje bo ogarniam powoli swoje anxiety ale chyba trudny czas w roku jest bo musiałem wczoraj w jednym momencie zrobić sobie ćwiczenie oddechowe. Chyba przemęczenie robi swoje-sobota jednak szabat więc jutro odpoczywam, czyli inwestuję w sen.

Lider

w Hydepark

14piorunów

Późno znów idę spać. No ale za to dzień był aktywny.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 22 600

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ ab wheel (znowu mnie po tym będą mięśnie brzucha bolały, jest moc)

* Bieg: 11 km

* Norweski: ćwiczenia, rozmowa z lokalsami, jeszcze wrzucę słuchanie do snu

Jutro siłownia tylko i rozciąganie bo już kilka dni odkładam a trzeba to robić i tyle.

Zjem jutro też bardziej gęsty kalorycznie lunch bo nie mam już czego dorzucić wieczorem albo kupię sobie jakąś słodką przekąskę na recepcji.

Lider

w Hydepark

11piorunów

Idem spać. Dobranoc

* Zjedzone: 4 150 kcal

* Spalone: 4 250 kcal

* Kroki: 17 400

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 6 km

* Norweski: słuchanie rano, rozmowy z nativami, czytałem dużo tekstu na popołudniowym meetingu zanim mam foreman przetłumaczył na angielski i sporo rozumiałem- to super ćwiczenie ogólnie jest, praktyka.

Bawcie się dobrze, nie pijcie za dużo, uważajcie na petardy i obudźcie się bez kaca aby jutrzejsze postanowienia faktycznie stały się rzeczywistością.

Nic nie odbiera więcej możliwości niż alkohol.

Właśnie mi minęły dwa lata bez tego gunwa.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Sporo dzisiaj chodzenia w pracy, pogoda nie rozpieszczała, a pracuję na szczycie 30m rusztowania więc jest fajnie, za to wschody i zachody słońca pierwsza klasa. Pokazałbym wam ale nie mogę mieć telefonu na terenie zakładu- zagrożenie wybuchem.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 500 kcal (ale to ostrożna kalkulacja bo czuję, że może być sporo więcej)

* Kroki: 20 000

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ cable crunch

* Bieg: 5 km na bieżni

Miałem trochę "leków" ostatnimi czasy, nie wiem czemu, podejrzewam tę zjebaną pogodę ale to nie czas na pozwolenie "grubasowi w głowie" na mieszanie więc zrobiłem sobie trening antylękowy.

Mam do odebrania na epuap pismo z urzędu o trochę mnie martwi co tam może być, ale nie pozwalam lękom przejąć kontroli. Już tydzień leży na skrzynce do odebrania (z terminem do 6 stycznia) i dopiero po nowym roku go przeczytam. Cokolwiek tam jest już się przecież wydarzyło.

Pierwsze dni były trudne ale już mi nie wierci do takiej dziury w głowie. Znowu jestem poza strefą komfortu- i to jest dobre i to jest rozwijające.

Specjalista3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ostatnie pogody w wielu ludziach odpalały stany lękowe. Zimno, ciemno i ponuro za oknem to tak się naturalnie depresyjny klimat odpala. Najkrótszy dzień w roku już za nami więc z dnia na dzień może być tylko lepiej. Zdrowia.

Lider1piorunów

@Papiez_polak dzięki, jestem w tym dobrym miejscu, że mam już ich świadomość. Bo najgorzej jak cię "jebie" a nie wiesz czemu.

Teraz eksperymentuje z kontrolą i oswojeniem niektórych problemów. Bo są takie które trzeba zdusić w zarodku a są takie których się nie da i te trzeba nauczyć współtrwania a siebie znoszenia ich.

Specjalista2piorunów

@AdelbertVonBimberstein zawsze pozostają mikrodawki hydroxyzyny żeby czuć co się dzieje, a stłumić fizyczne objawy lęków. Borykam się z PTSD po zapaści ale to temat na osobny wywód i często gdy już jestem daleko od mojej strefy komfortu ładuję małą dawkę hydroxyzyny żeby znów nie obudzić się w szpitalu. Już 10 rok mi się to udaje, powiem więcej, z roku na rok jest coraz lepiej. To co 10 lat temu było niemożliwe dziś jest dla mnie powodem do śmiechu.

Pokaż więcej komentarzy (3)