jimmy_gonzaleGruba ryba
3piorunów
Świetne podsumowanie zagmatwanej historii Bieszczad w pigułce, dzięki za ten materiał :smiley:
jimmy_gonzaleGruba ryba
3piorunów
Świetne podsumowanie zagmatwanej historii Bieszczad w pigułce, dzięki za ten materiał :smiley:
Mr.MarsGURU
1piorunówTym razem chciałbym przedstawić Wam wejście na Krzemieniec, a więc znany szczyt Bieszczad, będący trójstykiem trzech państw- Polski, Słowacji i Ukrainy. Słowaccy kartografowie wspomniany szczyt zaliczają do Gór Bukowskich, które są po prostu przedłużeniem naszych Bieszczadów. To

PiechurGruba ryba
49piorunówSiema,
Dzisiaj w #piechurwedruje :hiking_boot: o wyprawie, która niestety dużo mnie kosztowała. Zapraszam do czytania i zachęcam do obserwowania tagu 😊
---------
Szczyty: Halicz, Tarnica (Bieszczady)
Data: 2 września 2022 (piątek)
Staty: 21.5km, 6h30, 885m przewyższeń
Z okazji czwartej rocznicy ślubu chcieliśmy spędzić z żoną trochę czasu solo - niestety, z wiecznie chorującą Myszą było to praktycznie niemożliwe. W końcu jednak planety ułożyły się w sprzyjający sposób, a moja złota i kochana mama zaproponowała, że weźmie młodą pod swoje skrzydła na dwie noce. Oczywiście skorzystaliśmy z tej niepowtarzalnej oferty.
W ciągu kilku godzin zaplanowaliśmy i zorganizowaliśmy wyjazd, który miał się odbyć się za kilka dni. W przeddzień nocowaliśmy u rodziców, aby następnie z samego rana wyruszyć w trasę, która miała trwać kilka godzin. Naszym celem były Bieszczady, gdzie planowaliśmy zdobyć jeden ze szczytów należących do #koronagorpolski , czyli Tarnicę.
Po długiej jeździe dojechaliśmy do miejscowości Wołosate, gdzie na dużym płatnym parkingu zostawiliśmy samochód. Następnie rozpoczęliśmy wędrówkę czerwonym szlakiem w stronę przełęczy Bukowskiej. Niebo było pochmurne, trochę wiało, ale bez tragedii.
Przez jakieś 2 kilometry szło się asfaltem, później utwardzona droga prowadziła już przez las, a obok szumiała płynąca Wołosatka. Żona nie miała coś humoru na chodzenie, trochę sapała i w pewnym momencie prawie mieliśmy wracać na parking, ale ostatecznie spięła się w sobie. Trasa nie była wymagająca, a nawet powiedziałbym, że raczej nudna.
Po 6 kilometrach, od kiedy zeszliśmy z asfaltu, dotarliśmy do przełęczy Bukowskiej, gdzie w altance zrobiliśmy krótką przerwę na posiłek. Nie mogłem wtedy przestać zastanawiać się, co ludzie właściwie widzą w Bieszczadach, bo na mnie nie zrobiły do tamtej pory większego wrażenia - ot góry jak góry, trasa taka sobie. Ubraliśmy kurtki i skierowaliśmy się w stronę najbliższego szczytu, którym był Rozsypaniec.
Zaczęliśmy wychodzić z lasu i powoli znajdowaliśmy się ponad wierzchołkami drzew. I wtedy zrozumiałem. Musiałem zobaczyć na własne oczy, o co wszystkim chodzi - a chodzi o przestrzeń, niczym nie zaburzoną, nieskrępowaną i nie zanieczyszczoną. Wokół nas znajdowały się tylko góry, część z odsłoniętymi wierzchołkami. Żadnych miast, zboczy upstrzonych wyrastającymi losowo domami, pól uprawnych, tylko dzikość natury. Było na prawdę pięknie, a z każdym krokiem robiło się coraz lepiej.
Trasa była wyznaczona drewnianymi barierkami, a szło się twardą, wydeptaną ścieżką usianą głazami. Na górze wiało już okrutnie, więc na naszych głowach szybko znalazły się czapki i kaptury.
Minęliśmy Rozsypańca i skierowaliśmy się na Halicz. Widoki były niezwykłe, rozsadzały mi głowę, uczta dla oczu i duszy. Bieszczady wyglądały zupełnie inaczej niż inne pasma, w których do tamtej pory chodziłem; przypominały fale na wzburzonym, niespokojnym morzu. Te wysokie wyblakłe trawy, czerwone owoce na krzakach, wszystko było inne, ale estetycznie bardzo przyjemne. Szło mi się świetnie, żona natomiast miała zdecydowanie gorszy dzień i na Halicz weszliśmy z kilkoma przerwami po drodze.
Cały czas widzieliśmy w oddali Tarnicę, która ani trochę się nie przybliżała. Nie przeszkadzało mi to zupełnie i jak dla mnie wycieczka mogłaby trwać cały dzień. Zeszliśmy z Haliczy i po dłuższym odcinku zaczęliśmy iść zboczem Kopy Bukowskiej. Szlak przez chwilę prowadził w dół i tak dotarliśmy do Przełęczy Goprowskiej. Niedaleko znajdowała się wiata, w której postanowiliśmy jeszcze coś przekąsić. Niestety, na tym etapie wiedzieliśmy już, że z widoków nic nie będzie, bo chmury kompletnie przysłoniły wierzchołek. Miałem tylko nadzieję, że nie zacznie padać.
Rozpoczęliśmy wspinaczkę na szczyt. Na tym etapie żonie było już dosyć ciężko, ale i motywacja była silniejsza, bo cel znajdował się już naprawdę niedaleka, także dzielnie stawiała kolejne kroki. Minęliśmy przełęcz pod Tarnicą i w gęstej chmurze, z wiatrem smagającym nas po twarzach, dotarliśmy na wierzchołek góry. Widoków oczywiście nie było, ale była za to gorąca herbata. Zrobiliśmy sobie zdjęcie przy tabliczce, dopiliśmy resztę napoju i stwierdziliśmy, że najwyższy czas wracać.
Do Wołosatego zeszliśmy niebieskim szlakiem. Z ulgą powitaliśmy las, który skutecznie chronił przed dającym się coraz bardziej we znaki wietrzyskiem. Trasa była bardziej stroma niż ta, którą wchodziliśmy (duh), ale mimo to nie wspominam jej źle - a tak prawdę mówiąc, kiepsko ją pamiętam. Wydaje mi się, że było kilka drewnianych kładek, oraz w kilku miejscach odcinki ze stopniami, mającymi ułatwić wchodzenie i schodzenie.
Wyszliśmy z lasu i po chwili marszu znaleźliśmy się przy punkcie informacyjno kasowym, gdzie przybiliśmy pieczątki do książeczek. Wkrótce byliśmy też przy aucie i, nieco zmęczeni i zmarznięci, pojechaliśmy do Rymanowa Zdrój na dalszą część naszego krótkiego urlopu.
Aha, i na zakończenie o tym, czemu mnie to wszystko dużo kosztowało. Otóż rozpoczynając trasę postanowiliśmy z żoną nagrać ją na Stravę, którą włączyliśmy odruchowo, bez zastanowienia. Miesiąc później przyszedł rachunek i osiwiałem - 500 złotych... Rzecz jasna złapała nas sieć ukraińska, a więc rośliny roaming poza UE. Ostatecznie udało się obniżyć kwotę do 250 złotych, ale i tak zabolało, no ale cóż, za głupotę się płaci.
#gory #podroze #wedrujzhejto #bieszczady #fotografia

znalazłem stare fotki, pogoda byłą wyśmienita, tylko wiało nieziemsko.
6.10.2018
@Piechur Te wysokie trasy są piękne.
Gdzieś słyszałem że na Tarnicę znacznie ładniej z Ustrzyk niż Wołosate. Masz może porównanie, czy próbować forsować od Wołosate czy może pętlę tak jak na twojej wyprawie?
Jak już iść tą pętlę to polecam odwrotnie, aby zejść tą długą łagodną drogą.
@Marchew Niestety, to był mój jedyny raz w Bieszczadach do tej pory, odległość jednak robi swoje. Ale pewnie kolejnym razem uderzę właśnie z Ustrzyk - jeśli hejto będzie do tej pory istniało, to dodam relację 😉
Mr.MarsGURU
21piorunówLutowiska, usytuowane w urokliwej dolinie między pasmami Ostre i Otryt, są niewielką miejscowością z bogatą, ale niezwykle bolesną historią. Miejscowość została dotkliwie doświadczona przez II wojnę światową i dramatyczne wydarzenia powojenne. Ich skomplikowana historia i zmienne losy

Mr.MarsGURU
12piorunówW najbliższy poniedziałek, 30 października minie 60 lat od sprowadzenia pięciu, pierwszych żubrów w Bieszczady. Dziś populacja tych zwierząt sięga 750 osobników i jest to najliczniejsze stado żubrów na świecie bytujące w górach – poinformował PAP rzecznik prasowy Regionalnej

Mr.MarsGURU
13piorunówTurystyczne atrakcje Podkarpacia. Wybraliśmy dziesięć z nich, które trzeba zobaczyć jesienią 2023 roku. Te miejsca potrafią zachwycić nawet najbardziej wymagających podróżników! Urokliwe zamki oraz ich ruiny, niepowtarzalne Jezioro Solińskie i kilometry górskich tras. Byliście już w

Mr.MarsGURU
5piorunówPlanujesz jesienną wycieczkę w góry? Poznaj Muczne – spokojną wieś, która jest doskonałą bazą wypadową w Bieszczady. Otoczona lasami, skrywa mnóstwo atrakcji dla miłośników natury. Co warto zobaczyć podczas pobytu w okolicach? W poniższym artykule znajdziesz informacje na temat

Rebe-SzewachGruba ryba
1piorunówCzęsto pytacie mnie w Swoich @lach, dlaczego kocham "Murice?", właśnie dlatego.
Wolność słowa, na którą Polacy muszą jeszcze zapracować... To jest straszne, ale tak to widzę...
Sam jestem jednym z tych przygłupów, o których piszę...
https://www.youtube.com/watch?v=3Dr7XdvEk0k
#muzyka #bieszczady w komentarzu.

Wolność słowa w USA, hahahaha.
@dolitd No właśnie.:upside_down_face:
A_aLider
66piorunów
Ale OPie cropowac to ty się naucz.
OkrupnikGURU
29piorunów#chwalesie #bieszczady
Pozdrawiam z wczasów w Bieszczadach, za⁎⁎⁎⁎sty wypoczynek, brak kiczu zakopanego, ceny OK

Co to są ceny ok? Jakieś przykłady?
@AndrzejZupa jak oszczędzam na czym się da to tutaj zęby bolą, ale nie wypadają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ile za Frytki w barze, koszt noclegu?
@AndrzejZupa średnio 8 złoty, nocleg w ładnym domku z kuchnią średnio 75 od osoby
byłam pewna że to ta tama, niedaleko której TC miał wysadzić most xD miłego wypoczynku!
egzystaSpecjalista
37piorunówFotki z ostatniego wypadu w #bieszczady 📷

@egzysta wrzucisz fajne foto, a i tak przyjdzie taki jeden, zesra się i śmierdzi.
Nie mogę się doczekać, za jakieś 2 tyg będę znów w Biesach:)
Na Śląsku jest sporo gór jak ta. :slightly_smiling_face:
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
2piorunów
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
7piorunówWywiad ze znanym Bieszczadnikiem "Ryśkiem" opis poniżej.
Jako ciekawostkę dodam że w latach 80-tych kupił 15 ha ziemi w Bieszczadach za równowartość 500zł. Jak się teraz ma czuć młody człowiek kupując kawalerkę za 500 000zł albo 1 ha ziemi po 120 000 - 140 000zł?
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poznajcie prawdziwego człowieka legendę! Legendę Bieszczad. Rysiek zwany również Prezesem przeprowadził się w Bieszczady już 1981 roku, rozpoczął życie trapera na "Dzikim Wschodzie". Kupił ziemię, wykarczował ją, posiał łąki, zbudował stajnię dla koni i zaczął hodowlę. Mieszkał w stajni bez prądu przez dziesięć lat! Później dołączyła do niego żona Asia i narodził się syn Kuba. Wspólnie prowadzą gospodarstwo agroturystyczne U Prezesa. Można się u nich nauczyć jazdy konnej (pod okiem przodownika Górskiej Turystyki Jeździeckiej) i wybrać na konne obozy i "łazęgi". Rysiek (Prezes) jest w Bieszczadach legendą, gdziekolwiek byście się o niego zapytali, każdy powie, że o nim słyszał lub go zna. Nic dziwnego, bo Prezes Rysiek jako jeden z pierwszych rzucił wszystko i przyjechał żyć w Bieszczadach. Na początku w lesie, w szałasie, później w stajni, a teraz ma piękny dom i 19 koni! Mieliśmy tą przyjemność spędzić z nim i jego rodziną wspaniały czas. Towarzyszyliśmy im podczas jazdy konnej, oglądaliśmy z zaciekawieniem szkołę jeździectwa, a na koniec dnia śpiewaliśmy do późna przy ognisku.

YozueGwiazdor
8piorunówZdjęcie z górki Korbania, obok miejscowości Bukowiec.

@Yozue tutaj zdjęcie, gdzie nikt nie zasłania widoku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ZielczanFanatyk
28piorunówOstatni zestaw fotek z tego wyjazdu, poszedłem z Wetliny na trójstyk granic PL-SK-UA, po drodze walnąłem kilka fotek wyglądających jak rendery z Firewatcha. Fajna to była przygoda, Bieszczady zostają w serduszku i postaram się jak najszybciej zameldować się na cały tydzień. Bardzo podeszła mi ichnia szama, niby zwykłe placki, ale dobre jak cholera :grinning:

kurde jutro ma padać a człowiek jeden dzień wolnego ma. Do D⁎⁎Y
@Zielczan ależ cudownie przeżywać z Tobą taką wyprawę :grinning:
A jadłeś tradycyjnego bieszczadzkiego naleśnika? Bez tego wycieczka w Bieszczady się nie liczy 😛
@tyci_koks nie, parkowałem samochód w Wetlinie przez płot z Chatą Wedrowca i tam miałem skoczyć na tego naleśnika, ale w sumie zdecydowałem, że wolę placki po bieszczadzku w Cisnej. Z takich mocno regionalnych rzeczy to jadłem fuczki.
MikKompan
0piorunówDzień dobry,
Ja mam takie szybkie pytanie o zakup biletów wstępów do BDPN (Bieszczady). Czy ja dobrze widzę, że można kupić bilet online tylko na jeden dzień i na wybrany tylko szlak?
Nie ma opcji kupienia na tydzień i na cały Park Narodowy?
Wygląda to śmiesznie, kiedy muszę patrzeć czy rzeczywiście mój szlak przechodzi przez jakąś Kozią Wólkę. Naprawdę nie da się kupić bilety ogólnego?
@Mik kupujesz bilet online na 24h na jakiś tam szlak (pewnie zbierają dane do statystyk) ale bilet jest ważny na cały park
PLANTRONZawodowiec
0piorunówCzy ktoś poleci jakiś fajny szlak w #bieszczady dla kompletnego nowicjusza w tym rejonie? Najlepiej taki żeby się nie zajechać i nie czekać godzinami na jakiś autobus/bus?
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
1piorunówZakapiorskie Bieszczady - Bukowe Berdo "CHMIELU"
na polu przed chałupą u Chmiela w Górzance premiera hymnu Stowarzyszenia promującego Bieszczady "FLOWER" sł. Mirosław Welz, muzyka Chmielu, śpiew Chmielu z Kolegą

Chłop odkrył echo i śpiewa. Nic nie warte. Nawet śmiechu.
@Astro na gitarze się nauczył grać przynajmniej
poluttOsobistość
41piorunówPodobno chwilowe marzenia trzeba spełniać ad-hoc iak drapieżnik, jak zwycięzca, być alfamale.
No to mam chwilową zachciankę.
PKP 2 klasa ze Szczecina do Przemyśla. Tam w pekaesa typu autosan przez Sanok do Ustrzyk Górnych i zrobić sobie spacer po Tarnicy, Haliczu, Połoninie Carynskiej, wykąpać się w Solince, zjeść gulasz grzany na ognisku w menażce, automatyczne odrzucanie połączeń przychodzących i w ogóle bez telefonu, przekonać się u kogoś na sianku albo na hamaku.
Ostatni raz tam byłem w... 1998!
#bieszczady #marzenia

@polutt A potem to mam już z górki, bo tak:119, przesiadka w trzynastkę...
taki wyjazd powinien być wymuszany, zwłaszcza jak coś ktoś pi⁎⁎⁎⁎li o ważności pracy, o problemach w rodzinie
niech wyluzują trochę bo im dopamina mózg wyżre
TodayMocarz
40piorunówJak się wcześnie rano wstaje to się chodzi ponad chmurami, ogląda salamandry i podziwia widoki z Rawki bez tłumu ludzi :smiley: pogoda idealna po wczorajszej burzy.
Zielonym przez Dział, przez Rawki aż na trójstyk granicznym i z powrotem do Wetliny tą samą trasą.

Zazdro! Bieszczady są wspaniałe.