kodyakFanatyk
3piorunówOglądam sobie hotel paradise. Ot taki guilty pleasure z żoną. Oglądałem w zasadzie prawie każdy sezon i byly rozne odpaly jak np alkoholik ktory zaczynal o 9 (stad alkohol od tamtej pory jest tam dawkowany raczej wieczorami). Widac jak pokolenia ludzi się zmieniaja. Ich mentalność cele itd ale ten ostatni sezon to sztos. Ci specjaliści co wybierali tych ludzi powinni dostać premie. Ilość zjebania tych ludzi jest niesamowita. Od lasek które muszę mieć " chłopa ktorego będą się bac" po kretynow sigm, alpha itd. W tym sezonie nikt nie ukrywa że najbardziej zależy im na pieniadzach a że chłopaki nie mają umiaru w alkoholu to po dawkowaniu odpalaja sie mocno. Laski probuja przynajmniej coś tam grać ale faceci cała ta niby "milosc" roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają jednego wieczoru. Jedna jedzie druga i uważa że gra. Hipokryzja level hard. Zero szacunku. Czuć egoizm i hedonizm i wyjebanie kazdy na kazdego. No i jest ten filip. Jezu jaka to jest ofiara losu. Az zaczalem szukac czy on jest tak uposledzony ze wzgledu na jakas chorobe. No nie jest. To daje sie wytlumaczyc tylko wychowaniem chyba. Czy tak właśnie wygląda pokolenie genz.? Nie wiem ale dystans między pierwszymi sezonami a tymi jest ogromny.











