Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szosa

Lider

w Hydepark

0piorunów

Mam dla was zagadkę z serii podchwytliwych.
Którą opcję powinien wybrać doświadczony (ponad 500 km w nogach więc mogę o sobie mówić jako o rowerowym profesjonaliście) kolarz?
Lewa (droga) czy prawa strona (praktycznie nieużywany ciąg pieszo-rowerowy)?

Oczywiście, że lewą. Zakazana jest jazda rowerem SZOSOWYM w innym miejscu niż po SZOSIE.
W końcu nazwa zobowiązuje. Rozumiem gdyby to był jakiś ha tfu gravel, albo niedajboze trekking. Natomiast karą więzienia zagrożona jest jazda na takiej drodze rowerem miejskim, gdyż ponieważ nie jest to miasto a WIOSKA.

nie tylko dostarcza wam świetny portal z trollami, ale również informacje niezbędne do przeżycia na drodze (nie rowerowej, no co wy).
nie nie nie nie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

33piorunów

Drodzy państwo, łańcuch nasmarowany i zaraz wsiadam na rower wkurzać kierowców samochodów. Dziękuję i polecam się na przyszłość.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

127 081 + 62 = 127143

Mam taką w okolicy taką górkę, przez którą prowadzi droga do Kranjskiej Gory, która jest po jej drugiej stronie. To jeden z najbardziej stromych tras w okolicy; jest tam segment Stravy - 3.87km ze średnim grejdem 11.3%. Szczególnie zaś jest tam około kilometrowy odcinek o średniej 16% , w porywach do 22%. Otóż śpieszę się pochwalić, że po raz pierwszy przejechałem całą górkę bez odpoczynku, o ile wjazdem można nazwać przesuwanie się na tej ściance z kadencją 40 w tempie 5-7km/h. (Pogacar ma na tym najtrudniejszym odcinku średnią 11km/h). To było raczej utrzymywanie równowagi:) Po tej zaś karkołomnej wspinaczce było milo zaszyć się w cieniach przepięknej trasy Kranjska - Tarviso i rozważać po jakiego grzyba człowiek tak się męczy.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

126 802 + 4 + 9 + 4 + 6 + 57 + 4 + 9 + 4 + 6 + 4 + 9 + 121 + 26 + 13 + 3 = 127 081

Ostatni tydzień czerwca. Najdłuższa trasa to odprowadzanie Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na coroczne ultra do Warszawy. Ponownie wyruszyliśmy o bezbożnej godzinie, kiedy nogi nie chcą pedałować, a mózg podpowiada, żeby porzucić w krzakach i wracać do łóżka. Na 56. kilometrze zrobiliśmy sobie krótki piknik na przystanku autobusowym w Kawczu i kryzys przeminął. Mordi pojechał dalej sam, a wróciłam do domu nieco wydłużoną trasą, zbierając po drodze kilka .

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2628 (+10)

(nr 10)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

229 km + 41 km = 270 km
Kolejny wieczorny wyjazd na krótką pętlę. Lubię nią jeździć, bo ma idealne asfalty i jest pozbawiona ruchu ulicznego. Na nic więcej nie mam czasu, a ostatnie deszczowe dni skutecznie powstrzymywały mnie od kręcenia. Co jak co, ale aż tak nie poświęcę się, żeby moknąć na rowerze. Następne dni też będą pozbawione roweru, bo zostaję sam z bąbelkiem i nie będę miał możliwości wyjścia. Dopiero w piątek, o ile będzie pogoda, będzie rower. To wszystko oznacza, że zostało mi 210 km do zrobienia i 9 dni. Będzie trudno, ale postaram się wykonać zadanie. Jedyne co może mi przeszkodzić, to pogoda.

Bardzo fajny jest odczuwalny progres. Dzisiaj pomimo bardzo silnego wiatru jechało się super.

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

125 088 + 121 = 125209

Le Col Everest challenge zaliczony. Na szczycie dzisiejszej górki był deszcz i brrr, 10 stopni. A kto nie miał żadnej kurteczki, na zjazd bo dziś na bank ładnie? No może kiedyś się nauczę, że tu nie można ufać pogodzie. To był bardzo górzysty weekend, prawie 3500m przewyższeń , jutro pewnie się nie ruszę. Za to można opychać się czymbądź do woli:)

Osobistość1piorunów

@austrionauta O tak, po takim turlaniu czwóreczki eksplodują. Robiłeś jakieś prawilne rozciąganie po powrocie do domciu ? Troszkę jednak pomaga nie być jak "kłoda" kolejnego dnia rano....

Oraz gratulacje, to wyzwanko jest lekko powiedziawszy przejebane :grinning: Ciekawe ile osób na prawdę robiło to w trybie "ultra" w 15h "za darmową koszulkę" ... O_o

Osobistość1piorunów

@pluszowy_zergling No ba, rozciąganie i rolowanie, inaczej ała następnego dnia. Nawet nie wiedziałem, że można to na raz i mieć koszulkę, ale to chyba się średnio opłaca. więcej się zje po drodze;)

Osobistość1piorunów

@austrionauta https://www.youtube.com/watch?v=v0wVYJAukc0
Akurat trzymałem się Z2 i granic Z3, by właśnie nie zalać się za bardzo mleczanem, dzięki temu mogłem sobie rzeźbić między treningami biegowymi te "górki" :grinning:

The Le Col x Strava 8848 Challenge#cycling #lecol #ridefasterridefurtherJoin our Le Col x Strava 8848 Challenge.https://www.strava.com/challenges/le-col-8848-challenge-2022Elevate your 2022 a...YouTube
Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

26piorunów

124 658 + 91 + 48 + 86 = 124883

Czym się różnią górki w AT? Np tym, że jak widzisz 8% nachylenia, to myślisz, uff, chwilę odsapnę. Dziś było mocno, w porywach po 15%, a do tego jeszcze zjazd, który najpierw był zupełnie nieszosowy, nawet nie nadał by się na gravel (brawo komoot) - po prostu górska droga z kamolami, a potem prowadził bardzo kiepskimi asfaltami. Nadgarstki do wymiany, choć na szczęście udało się nie złapać kapcia.

Osobistość1piorunów

Hesus Marian już mnie nogi na myśl pieką... wróciłem do KRK z WAW wczoraj i dziś kontynuuje swoje żałosne usiłowanie dobicia do 8848 do niedzieli w nocy.
Dziś jak dotąd nagrzmocone około 800 na podjeździe do Zoo, może się uda. Tyś 720 zrobił, sporo!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

123 431 + 16 + 4 + 6 + 4 + 9 + 62 + 4 + 9 + 4 + 6 + 61 + 78 = 123 694

Kilometry od niedzieli do niedzieli. Dwa wypady na zachód słońca, którego i tak nie zobaczyliśmy, oraz dwie insze pętelki na po okolicy, i to w dość żwawym tempie - oczywiście z inicjatywy Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Reszta to pracodomy. W środę pierwszy raz byłam tak bliska wyjebki z powodu SPD, ale jakoś się wyratowałam.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

22piorunów

123035 +390 + 6 =123431

Słodko-gorzka jazda. Formę mam obecnie niewątpliwie życiową, noga podaje, jeżdżę z głową, ale nie na wszystko ma się wpływ, chyba że o czymś nie wiem. 2 tygodnie temu robiłem 300 km i nie miałem prawa narzekać na jakiekolwiek, większe dolegliwości zdrowotne, może poza opuchniętymi stopami. Dzisiaj/wczoraj niestety się nazbierało: ból nadgarstka, wzrastający ból kolana i gwóźdź do trumny podpisanej "cel" - okropne otarcia od siodełka. Przez tydzień chyba nie wsiądę na rower. Oszczędzajac Wam detali, ostatnie 150 km to była już dosłownie katorga. 40 km jakie zabrakło do zaplanowanej mety, wydaje się być błachostką na takiej trasie, ale nie byłem już w stanie praktycznie siedzieć. Nie mam pojęcia czemu to aż tak nie zagrało. Ze strony pogody także in minus: ulewy, wiatr z zachodniego okazał się północno-zachodnim, a w nocy zamiast prognozowanych 14 stopni, temperatura spadła do 8.
Nie prognozuję na lipiec tras 200+, może wpadną jakieś górki.
nr 2
nr 4
nr 16 (poprawiłem rekord z zeszłego roku)

Fanatyk2piorunów

@Furto miałeś mokre gacie po ulewach ? to mogło zadecydować, mnie kiedyś 3 burze złapały na trasie ok 60 km, jak wróciłem do domu okazało się, że szew od gaci rozorał mi poślada. Jeździłem w tych bibsach wielokrotnie a to była jedyna taka sytuacja, mokry materiał inaczej się zachowuje.

Gruba ryba1piorunów

@Gilgamesh Tak, były mokre, ale tylko przez pewien czas, a i w pamięci mam, że jak kilka tygodni temu robiłem 130 w ciągłym deszczu, to aż takich problemów nie miałem. Choć może miałem założone inne bibsy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rowerowy Równik

20piorunów

122 568 + 56 = 122124

Wcześnie rano, kiedy jeszcze nie jest obrzydliwie gorąco, jest też fantastycznie pusto. Na dziś traska pod granicę ITA-SLO, o 7 rano nie spotkałem tam absolutnie nikogo:) Dodaję też IMHO najbardziej fotogeniczny kawałek trasy alpe-adria tuż przed wjazdem do Tarvisio.

Gruba ryba

w Rower

1piorunów

Dzień dobry :smiley:

Jako, że jestem mechanicznym ignorantem to mam pytanie do was - co to jest membrana hamulca i z czym to się je? Do różowej zadzwonili z serwisu i powiedzieli, że ma uszkodzoną membrane tylnego hamulca i że to się będzie psuło. I teraz zastanawiamy się ile to może kosztować, bo w serwisie powiedzieli, że jeszcze muszą sprawdzić dokładniej o co chodzi. Hamulce to SRAM Red i boję się, że jak trzeba będzie wymieniać klamkomanetkę to trzeba będzie nerki sprzedać. Na szczęście nie moje, bo mój rower jest sprawny, no ale może to coś błahego i niepotrzebnie zastawiamy mieszkanie teraz?

Z góry dziękuje za odpowiedzi!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

14piorunów

121 400 + 4 + 9 + 34 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 4 + 6 + 4 + 9 + 46 + 61 = 121 601

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Osobistość1piorunów

O dwa dłuższe, coś pozwiedzane ? Macie jakieś Youtuby z @Mordi ? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

14piorunów

121300 +100 = 121400

Lżejszy tydzień, dzisiaj także nie chciałem spędzać całego dnia w trasie. Dawno nie robiłem swojej klasycznej setki, stwierdziłem więc, że spróbuję pobić swój dotychczasowy rekord na trasie 100km+ wynoszący 29,1 km/h. Szanse na to uważałem za dosyć małe, jeżdżę wolniej w tym roku. No, a do tego wczoraj zrobiłem 3 piwa xD Rezultat przebił jakiekolwiek oczekiwania - nie tylko pobiłem 29,1, ale także 30, a nawet 31, ostatecznie się skończyło na 31,3 km/h. Zdecydowanie najszybszy przejazd w tym roku, nawet na kominach nie osiągnąłem takich średnich.

Zdjęć brak, bo co tu fotografować jak pochmurno.

Osobistość1piorunów

Heeej, śliczna 100-wa, pochwal się sprzęciorem, na którym taki myk osiągnąłeś. Moim zdaniem super rezultat! :smiley: Gratulacje \\o/

P.s. Chyba po takim pruciu noga przepalona ?

Regeneruj i oby było z czasem więcej i więcej sił!

Gruba ryba1piorunów

Zdjęcia roweru już dodawałem tutaj nieraz :) Nogi lekko bolą, ale porozciągałem się, wypiłem sok pomidorowy, a więcej będę wiedział dopiero jutro pod wieczór xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

45piorunów

120747 + 50 = 120797

W Hongkongu mało kto zawraca sobie głowę takimi pierdolami jak jazda na rowerze czy nawet tak popularnych w Chinach skuterach. Po pierwsze, nie ma na to miejsca, po drugie pogoda bardzo temu nie sprzyja -jak nie ma oberwania chmury, to jest tak gorąca i wilgotno, że człowiek mokry w 5 minut. No ale nowoczesność wymaga ścieżek rowerowych, toteż nie może tak być że takie miasto jak HK miało by ich nie mieć. W części HK, który nie jest wyspą i nazywa się New Territory  postanowiono zbudować sieć ścieżek rowerowych i, skoro prawie nikt tu na rowerze nie bardzo jeździ, zaprojektował je ktoś, kto z pewnością na rowerze nawet  nie siedział. Wyposażono je w milion słupków, rozmieszczonych w taki sposób by naturalnie zwiększać sprawność rowerzystów poprzez nieustanne hamowanie i rozpędzanie się by uniknąć zderzenia z nimi. Drogi wyposażono obficie w progi zwalniające,  są też odpowiednio nierówne, by wzmocniać nadgarstki i by duża ilość kałuż dodawala emocji na zakrętach. Ale żeby nie było, że tylko marudzę, trafiły się 2 długie proste gdzie można było się fajnie rozpędzić. No i są płaskie.
Wypożyczenie roweru jest tu znacznie prostsze ( nie trzeba kaucji) i tańsze niż w Szanghaju, (15€ vs 50€ za dzień), oczywiście nie ten sam poziom rowerów ale i ten tu był całkiem znośny. Można było też za dodatkowe 2€ zostawić go na końcu trasy i wrócić metrem.
Dla fanów MTB też coś się znajdzie - na wyspie Lantau jest z prawdziwego zdarzenia park z single trackami, i jeżeli komuś nie przeszkadza wpadanie w sieci pająków wielkości pięści, to proszę bardzo. Byłem tam w zeszłym roku i to mi wystarczy:)

Zawodowiec2piorunów

Podrzuc jeszcze, jakies ciekawe, warte odwiedzenia, miesjca w HK. Niekonieczne te z Lonley Planet. Z gory dzieki

Pokaż więcej komentarzy (2)