Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pogoda

Fanatyk

w Ciekawostki

104piorunów

Lodowa wełenka :snowflake::sheep: W rzadkich przypadkach na obumierającym drewnie można zaobserwować zimą ciekawe, włókniste lodowe formacje przypominające trochę zamrożoną watę, wełnę lub włosy. Wyglądają zwykle bardzo gładko, mają jedwabisty połysk i nierzadko są malowniczo poskręcane i pofalowane, a ich końce wydają się lekko postrzępione. W sprzyjających warunkach mogą zachować swój kształt przez kilka godzin lub nawet dni – jednak pod dotknięciem rozpadają się.

Lód tego rodzaju, określany często jako lód włosowy lub lodowe włosy, został po raz pierwszy opisany naukowo w 1918 roku – badacz Alfred Wegener przypuszczał wówczas, że za jego powstawanie może odpowiadać jakiś rodzaj grzyba obecnego w rozkładającym się drewnie, jednak zostało to ostatecznie potwierdzone dopiero wiele dekad później. Lodową wełenkę, jak udało się ustalić badaczom w 2015 roku, wytwarza łojówka różowawa (Exidiopsis effusa), grzyb z rodziny uszakowatych występujący na martwym drewnie w lasach liściastych i mieszanych.

Jak jednak grzyb „rzeźbi” lodowe włosy? Jak na razie, nie rozpracowano szczegółowo tego mechanizmu. Wiadomo jednak, że gdy temperatura spada poniżej zera, a powietrze jest wilgotne, łojówka może spowalniać proces krystalizacji lodu na obumierającym drewnie, uniemożliwiając drobnym lodowym kryształkom przekształcenie się w większe kryształy – przez co pozostają cienkie i wydłużone. Wydaje się, że działa tu podobny mechanizm, jak w przypadku zidentyfikowanych u części organizmów żywych białek zapobiegających zamarzaniu (AFP), które są w stanie obniżać temperaturę krzepnięcia płynów fizjologicznych i zapobiegać rekrystalizacji lodu. Odnotowano ponadto, że kawałek martwego drewna, który raz wytworzył lodowe włosy, może je później wytwarzać w kolejnych latach.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

99piorunów

Gdy roślina zakwita kwiatami z lodu :snowflake::tulip: Podczas przymrozków, najczęściej późną jesienią lub wczesną zimą, można niekiedy zaobserwować tworzące się wzdłuż łodyg roślin cienkie, często półprzejrzyste formacje lodowe przypominające płatki kwiatów lub wstęgowate liście. Przeważnie tworzą się w pobliżu podstawy łodygi, są bardzo delikatne, a po dotknięciu pękają i rozpadają się.

Formacje te, określane niekiedy jako crystallofolia, powstają przeważnie podczas gwałtownych przymrozków, gdy ziemia nie jest jeszcze zmarznięta, a temperatura przy gruncie jest wyższa niż temperatura powietrza.

Pod wpływem zimna soki wewnątrz łodygi rośliny zaczynają zamarzać i zwiększają swoją objętość, powodując, że na powierzchni łodygi tworzą się długie, cienkie pęknięcia. Różnica temperatur powoduje dodatkowo, że w roślinie zachodzi zjawisko tak zwanego kapilarnego podciągania wody od korzeni w kierunku łodygi. Podciągnięta woda przesącza się powoli przez długie pęknięcia w łodydze i zamarza w kontakcie z powietrzem – w miarę, jak przesiąkającej wody przybywa, warstwa lodu jest wypychana na zewnątrz pęknięcia, tworząc ostatecznie cienki „płatek” lub "liść".

Ponieważ takie lodowe kwiaty są bardzo nietrwałe i szybko znikają w promieniach słońca, można je obserwować krótko i przede wszystkim wczesnym rankiem, w zacienionych miejscach. Odnotowano też, że tylko niektóre rośliny mają strukturę łodyg, która sprzyja tworzeniu się lodowych kwiatów, jak np. spokrewniona ze słonecznikami Verbesina virginica, znana w języku angielskim jako frostweed.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk17piorunów

@Apaturia śliczne, a zarazem niezwykle kruche. Nie kojarzę takiego efektu "na żywo", no ale może nie mam soko-puszczających roślinek zimą (poza tym cholernym klonem).

A

na drugim zdjęciu wygląda jakby ktoś kawałek materiału na kijka zawinął :grinning:

Fanatyk4piorunów

@Atexor Faktycznie, wyglądają na pierwszy rzut oka trochę "sztucznie" - kiedy natknęłam się na ich zdjęcia po raz pierwszy, nie byłam pewna, czy to przypadkiem nie fejki. Ale jednak nie, to po prostu przyroda pokazuje swoje kreatywne oblicze 😉

Chyba wiele z tych gatunków roślin, które mają tendencję do wytwarzania lodowych kwiatów, nie występuje u nas naturalnie, to bardziej gatunki z Ameryki Północnej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Pogoda i Klimat

20piorunów

IMGW przygotowało raport stanu klimatu z grudnia ubiegłego roku.

Link do całości https://klimat.imgw.pl/pl/biuletyn-monitoring/#2025/12

Kilka ciekawych informacji pochodzących z biuletynu:

1. Najwięcej godzin słonecznych było na południowym zachodzie i południu Polski (ponad 90 godz. słońca)

2. Najmniej godzin słonecznych było w centrum i na północnym zachodzie Polski (poniżej 30 godz. słońca)

3. Średnia temperatura w grudniu wyniosła 2,3°C i można uznać go za bardzo ciepły (temperatura wyższa o 2,1°C w porównaniu do średniej z lat 1991-2020)

4. Grudzień 2025 roku został zaklasyfikowany jako skrajnie suchy w stosunku do średniej dla tego miesiąca z lat 1991-2020

5. Najwyższa zanotowana temperatura 14,5°C dnia 09.12.2025 w Legnicy

6. Najniższa zanotowana temperatura -14,3°C dnia 09.12.2025 w Białymstoku (wartość temperatury bez uwzględnienia stacji wysokogórskich)

Autorytet

w Hydepark

92piorunów

Pozdrawiam z Puszczy Knyszyńskiej na moim ukochanym Podlasiu.

Osobistość18piorunów

@tosiu Czy udało ci się spotkać dzikie knysze?

Autorytet4piorunów

@efceka dobrze kombinujesz. Puszcza Knyszyńska pochodzi od królewskiego miasta Knyszyn, a którego to nazwa pochodzi od bułeczek - Knysz. Tyle, ze one chyba w podlaskiej wersji wyglądają jak pierogi albo cebulaki. Takie kebabowe to chyba na zachodzie są.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Hydepark

21piorunów


Lubię sobie czasem w apce Windy podglądać pogodę na świecie. Skroluję sobie po mapie i znajduję np. takie Mirny na Syberii. Ja prdlę... Dzień słoneczny, więc tylko - 45.

GURU0piorunów

Tez tak lubię robić, dosyć standardowa pogoda na Syberii i tej porze roku. Abstrakcyjne temperatury dla nas, dla nich codzienność.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

86piorunów

Jakby Księżyc wpadł do wody :snowflake::full_moon: Niekiedy na powierzchniach bardzo zimnych, wolno płynących wód tworzą się dyski lodowe, zwane też kręgami lodowymi – duże, koliste, powoli obracające się fragmenty pływającego lodu. Jest to dość rzadkie zjawisko obserwowane zwykle na rzekach w Skandynawii i Ameryce Północnej, ale zdarza się także w innych częściach świata, w tym także w Polsce.

Kręgi lodowe formują się przeważnie w zakolach rzek po wpływem działania prądów, które oddzielają i formują fragment lodowej tafli, ścierając ją o sąsiadujący z nią nieruchomy lód. Początkowo uważano, że dzieje się to wyłącznie w miejscach, w których znajdują się wiry, jednak okazało się, że kręgi lodowe potrafią obracać się nawet jeśli woda pod spodem jest spokojna – badania wykazały, że dysk ochładza wodę wokół siebie i powoduje, że staje się ona zimniejsza i gęstsza niż reszta wody w pobliżu. Ponieważ zimniejsza i gęstsza woda wokół dysku opada, generuje to ruch i powoduje, że dysk powoli się obraca niczym naturalna karuzela. To trochę tak, jak gdyby krąg lodowy tworzył słaby, samonapędzający się wir na swój własny, prywatny użytek.

Dyski lodowe osiągają różne rozmiary i mogą mieć kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt metrów średnicy. Największy dotąd odnotowany, zaobserwowany w 2019 roku na rzece Presumpscot w miejscowości Westbrook w USA, miał średnicę przekraczającą 90 metrów.

Dysk lodowy z Westbrook, 2019: https://www.youtube.com/watch?v=tzUhv0YGCgo

Inny malowniczy dysk lodowy na rzece w Waszyngtonie, 2017: https://www.youtube.com/watch?v=_qlsX4xhZ_c

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk

w Ciekawostki

130piorunów

Kruche lodowe naleśniki :snowflake::pancakes: Krążki lodowe, zwane też lodem plackowym, to pływające na powierzchni wody formy lodu o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do nawet trzech metrów. Ponieważ często zderzają się ze sobą, mają zwykle mniej lub bardziej zaokrąglony kształt, a ich brzegi są lekko podniesione. Potrafią wyglądać solidnie, jednak najczęściej są nieco gąbczaste i po dotknięciu dość łatwo się rozpadają.

Krążki lodowe pojawiają się przede wszystkim na powierzchniach zimnych mórz, jednak w sprzyjających warunkach można zaobserwować je także na jeziorach lub rzekach, gdy falowanie wody nie jest zbyt silne, a temperatura powietrza utrzymuje się tuż poniżej zera. Formują się z drobnych, gąbczastych postaci lodu pływających po powierzchni wody i łączących się w skupiska, czasem też powstają z fragmentów skruszonego lodu.

Popularnie przyjęło się porównywać je do naleśników – stąd angielska nazwa pancake ice – jednak czasem przypominają bardziej zamarznięte liście lilii wodnych, szczególnie jeśli są nagromadzone tuż przy brzegu.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

O kurła

Lider3piorunów

@PanNiepoprawny

W mieście cieplej

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

25piorunów

@starebabyjebacpradem jęczysz, brzęczysz a mrozu ni ma ¯\\(ツ)

Przecież to przymrozek jest 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Dyskusje

5piorunów

Ja chyba żyję w jakimś anime. Złowrogie chmury moją wioskę otaczają.😅
https://streamable.com/ydqcg0

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

79piorunów

Juhyo, czyli śnieżne potwory :snowflake::japanese_ogre: Jedną z najbardziej znanych zimowych atrakcji turystycznych w regionie masywu Zaō w Japonii są tak zwane śnieżne potwory lub juhyo – śnieżne formacje przypominające trochę duże stwory o dziwnych kształtach. Są to w rzeczywistości pokryte zmrożonym śniegiem jodły z gatunku Abies mariesii, w Japonii znane jako Aomori todomatsu.

Śnieżne potwory powstają w bardzo specyficznych warunkach. W przypadku góry Zaō to połączenie silnych wiatrów wiejących z prędkością do 26 metrów na sekundę, temperatury powietrza przy gruncie wynoszącej od -6,3°C do -0,1°C i niezwykle wysokiej zawartości wody w chmurach. W takich warunkach krople wody niesione przez wiatr zamarzają w kontakcie z gałęziami i igłami jodeł, tworząc na nich narastające warstwy szadzi. Zjawisko to jest obserwowane niemal wyłącznie w północnej Japonii.

Juhyo można obserwować mniej więcej od końca stycznia do połowy marca. W ciągu ostatniej dekady odnotowano jednak, że śnieżne potwory zmniejszają się – winna jest tu przede wszystkim plaga szkodników drzew, przez którą jodły Abies mariesii mają mniej gałęzi i igieł. Wiąże się to ze zmniejszeniem powierzchni, na której może nagromadzić się śnieg i lód. Nie pomaga również fakt, że od jakiegoś czasu zimy w całym regionie są cieplejsze niż kiedyś.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Ciekawostki

100piorunów

Morskie śnieżki :snowflake::ocean: Morszkulce to rzadkie i ciekawe formacje, które wyglądają, jak gdyby ktoś utoczył spore kulki z lodu, a następnie poukładał je równo w skupisku wzdłuż wybrzeża. Mogą osiągać różne rozmiary: mniejsze mogą być wielkości piłeczek tenisowych, największe natomiast przypominają lodowe głazy i mogą osiągać nawet prawie metr średnicy.

Morszkulce tworzą się, gdy na niewielkiej, unoszącej się w lodowato zimnej wodzie grudce lodu lub śniegu zaczynają koncentrycznie narastać kolejne warstwy lodu. Z czasem, pod wpływem odpowiednio silnego wiatru i odpowiednio delikatnego falowania wody, tworzy się z tego lodowa kula. Im dłużej taka kula jest formowana przez wodę, wiatr i mróz, tym większe rozmiary może osiągnąć i ostatecznie może zostać wyrzucona na brzeg.

Choć morszkulce wyglądają dość solidnie, niewiele trzeba, by uległy zniszczeniu. Jeśli na jakimś etapie ich powstawania warunki pogodowe się zmienią i na przykład wiatr i falowanie wody staną się w pewnym momencie zbyt silne, lodowa kula rozkrusza się na drobne kawałki zanim dotrze do brzegu.

Na morszkulce można natknąć się głównie w osłoniętych rejonach zimnych mórz oraz na Wielkich Jeziorach Północnoamerykańskich. Pojawiają się też na wybrzeżach Bałtyku, niekiedy także w Polsce.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Zawodowiec1piorunów

Miałem nadzieję, że na tym filmie ktoś je kopnie :stuck_out_tongue_winking_eye: Żeby zobaczyć jaki mają stan skupienia :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Ciekawostki

76piorunów

Pokutujące śniegi :snowflake::mountain: Nieves penitentes, zwane po polsku penitentami, pokutnikami lub mniszkami śniegowymi, to ciekawe formacje śnieżne spotykane na dużych wysokościach – cienkie, wydłużone płaty stwardniałego śniegu, firnu lub lodu, ułożone blisko siebie i skierowane w stronę słońca. Przypominają często postrzępione stożki lub iglice i osiągają różną wysokość: najmniejsze mają zaledwie kilka centymetrów, a największe mogą mieć nawet przeszło pięć metrów wysokości.

Tego rodzaju formacje są rzeźbione przez promienie słońca. Kiedy słońce pada bezpośrednio na śnieg, w odpowiednich warunkach nie topi go, lecz zamienia go bezpośrednio w parę wodną w procesie sublimacji. Powierzchnia śniegu, początkowo gładka, zaczyna robić się wskutek tego nierówna. Pojawiają się na niej pagórki i wgłębienia, ponieważ w niektórych miejscach śnieg sublimuje szybciej, a w innych wolniej. Proces ten z czasem przyspiesza, nierówności pogłębiają się, aż w końcu w śniegu i lodzie tworzą się formy przypominające skierowane ku słońcu iglice.

Penitenty zostały po raz pierwszy opisane w XIX wieku, a ich nazwa nawiązuje do wysokich, spiczastych kapturów noszonych przez członków bractw religijnych podczas hiszpańskich procesji pokutnych. Pole penitentów rzeczywiście może przypominać trochę tłum klęczących pokutników w białych kapturach.

Najczęściej można je spotkać na lodowcach i polach firnowych na wysokościach przekraczających 4000 m n.p.m. Najlepiej wykształcone i najwyższe penitenty na świecie występują w Andach Środkowych, w tym na pustyni Atacama, a także w Pamirze i Hindukuszu oraz w masywie Kilimandżaro.

tag serii:

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

-89,2 stopnie Celsjusza. To najzimniejsze miejsce na Ziemi

Na stacji "Wschód" na Antarktydzie wciąż jest ekstremalnie zimno. 5 stycznia 2026 roku, termometry pokazały -28 stopni, a odczuwalna temperatura spadła do -33. To miejsce jest znane z historycznego rekordu najniższej temperatury zmierzonej przy powierzchni Ziemi -89,2 odnotowanej 21

Fanatyk

w Ciekawostki

142piorunów

Śnieg, który sam się poskładał :snowflake::rolled_up_newspaper: Podczas ocieplenia można niekiedy zaobserwować, że śnieg podczas topnienia składa się w fałdy zupełnie jak kawałek tkaniny. Przeważnie dotyczy to w miarę cienkich warstw śniegu zalegających na dachach budynków, karoseriach samochodów, zjeżdżalniach i podobnych pochyłych powierzchniach – ale pod wpływem ruchu wody może też pofałdować się np. warstwa topniejącego śniegu na powierzchni zbiornika wodnego (ostatnie zdjęcie). Płaty takiego „poskładanego śniegu” potrafią wyglądać całkiem malowniczo.

Dlaczego warstwa topniejącego śniegu czasem tak ładnie się składa, a czasem nie? Działa tu podobna zasada, jak w przypadku śnieżnych rolek: płat nadtopionego w odpowiednich warunkach, lekko wilgotnego śniegu musi mieć pod spodem powierzchnię, do której nie będzie przylegał i po której będzie mógł się zsuwać. Taki wilgotny śnieg jest z zasady dość gęsty i dobrze trzyma się razem nawet po natrafieniu na przeszkodę, dochodzi do tego też naprzemienne topnienie i ponowne zamarzanie przemieszczającej się warstwy śniegu pomagające w utrwaleniu jej kształtu.

W specyficznych warunkach nadtopiony śnieg podczas wędrówki w dół roluje się na dłuższym odcinku, tworząc coś, co przypomina zwinięty w rulon biały koc. W uformowaniu takiego kształtu może pomagać wiatr, który lekko popycha krawędź płata nadtopionego śniegu w odpowiednim kierunku.

tag serii:

Gruba ryba3piorunów

@Apaturia przeciez to pianka

Fanatyk7piorunów

@wielbuont z tym ostatnim to tak samo pomyślałem, ostatnio wyrzucałem ileś pianki i tak samo mi się poskładała xD

@Apaturia uwielbiam Twoje ciekawostki, takie lekkie i przyjemne ʕ•ᴥ•ʔ

PS. Jutro dawaj o "rzułtym" śniegu 😛

Fanatyk1piorunów

@wielbuont @Atexor Nie pianka :smiley: Autorka fotek wrzuciła później jeszcze jedno zdjęcie, na którym ten ładnie poskładany śnieg jest już rozwalony, bo piesek się do niego dobrał. Zresztą zjeżdżalnie to chyba dobre miejsca do obserwowania takich śniegowych "ręczników", bo podobnych zdjęć jest w necie całkiem sporo.

ErrorFacebook
Pokaż więcej komentarzy (4)