WujekAlienLider
11piorunów1374 + 1 = 1375
Tytuł: Sekret
Autor: Lee Child, Andrew Child
Seria: Jack Reacher - Tom28
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 352
Ocena: 6/10
28 tom serii z Jackiem Reacherem.
Po dość słabych poprzednich tomach, wracamy na właściwą ścieżkę. Kolejny tom z poniższej kategorii:
_Coś się dzieje w dużym mieście, a Reacher pomaga 3 literowym służbom (FBI, CIA, …) + globalne światowe akcje, latanie prywatnymi odrzutowcami po całym świecie + zagrożenie światowe (np. kilkanaście bomb atomowych)_
Z niewielką różnicą, bo tu nie ma latania po świecie i globalnego zagrożenia (albo nie obecnie, bo przeszłości było), a Reacher ze swoimi współpracownikami jest zamknięty w ciasnym biurze i jeszcze ciaśniejszym obskurnym hotelu, po to, żeby wspólnymi siłami zrozumieć motyw mordercy/morderców.
Fabularnie wygląda tak:
W roku 1969 w Indiach ulokowany został program szybkiego opracowania antidodum na dowolną broń biologiczną wymyśloną przez Związek Radziecki. Członkami tego zespołu było 8 naukowców. A obecnie ci naukowcy zaczynają być eliminowani jeden po drugim, na sposoby przypominające samobójstwa. Wypadniecie z okna, spadnięcie z klifu, poślizgnięcie się na mokrej posadzce i uderzenie o brzeg wanny, czy zatrucie spalinami auta. Jednak nasz zespół śledczych czuje, że te samobójstwa, są w rzeczywistości morderstwami kogoś, kto mści się na członkach zespołu epidemiologicznego.
Każdy z 4 członków nowego zespołu (w tym Reacher) powołanego do rozwikłania zagadki, musi wykorzystać swoje kontakty i odnaleźć mordercę, zanim on zakończy swoją misję. Tu nie ma za dużo walki, a ta, która jest jest głównie z użyciem broni palnej, więc szybka piłka, pif paf i przeciwnik ląduje w karmazynowej kałuży. Poznajemy dzięki temu kilka kolejnych osób, ale nie za wiele dowiadujemy się o samym Jacku. Historia zespołu amerykańskich naukowców ulukowanego w Indiach wydaje się też być dość prawdopodobna i z chęcią sprawdzę, czy ma coś wspólnego z rzeczywstością. Bo ten wątek był niezły.
Dalej nie jestem przekonany do tego strzelającego Reachera. Wolę go w walce na pięści, z planowaniem strategicznym odbywającym się w jego umyśle, które możemy obserwować jako czytelnicy. Przy strzelaninach, jedyne co może być zaskoczenie to przeciwnik nagle dosięgający broni, albo postrzelony przeciwnik, który wstaje. Przy bijatykach, wielokrotnie Reacher dostaje wpierdziel, bo atak, który zaplanował przeciwnikowi, się nie udał, albo przeciwnik sparował cios, choć nie ukrywam, że w większości przypadków odgrywają raczej niemal perfekcyjnie jego scenariusz.
Większość akcji to zamknięte pomieszczenia i rozmowy, przerywane iliustracjami morderstw kolejnych naukowców, bo my, w przeciwieństwie do paczki Reachera, wiemy od samego początku, kto zabija.
Czuć tu więcej Lee niż Andrew, ale dalej brakuje tej książce wiele do czasów, gdy sam Lee je pisał. Dlatego na zachętę 6/10. Może kolejne tomy będą lepsze, mocno na to liczę, bo trochę jestem zawiedziony końcówką przygód jednego z moich ulubionych bohaterów.
Do końca serii zostają 2 tomy przetłumaczone na język polski +1, który miał premierę chwilę temu i nie został jeszcze przetłumaczony z angielskiego.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

I jeszcze cię dobiję:
https://kultura.wp.pl/lee-child-przekazal-reachera-w-rece-brata-ten-mowi-z-czego-to-wynika-6634222922894176a
@Ravm od 25 tomu piszą je razem:
* w 25 dalej było czuć więcej warsztatu Lee
* 26 i 27 to już był bardziej Andrew
* a w 28 wracamy do układu 50:50
@WujekAlien a to ja też się poprawię, od 31 tomu książki będzie pisał jego brat samodzielnie.
https://booklips.pl/newsy/lee-child-nie-jest-juz-zaangazowany-w-pisanie-serii-o-jacku-reacherze-otrzymuje-ksiazke-w-tym-samym-czasie-co-wydawca/
Lee Child nie jest już zaangażowany w pisanie serii o Jacku Reacherze. „Otrzymuję książkę w tym samym czasie co wydawca”Lee Child przyznał, że nie jest już zaangażowany w pisanie kolejnych tomów serii o Jacku Reacherze. Powieści pisze już samodzielnie jego młodszy brat, AndrewBooklips.pl@Ravm to według Goodreads dalej obaj są autorami 😒 Szkoda, bo bawiłem się z tymi książkami świetnie. Zostanie mi już tylko nadrabianie opowiadań.

























