OdwrocuawiaczGruba ryba
22piorunówOstatnio byłem u rodziców na wiosce i wracając zajechałem na podwórko dawne gdzie mieszkaliśmy w dzieciństwie, mamy tam kilka mieszkań które wynajmujemy no ale w tym samym budynku jest też taka stara raszpla mega konfliktowa choć ostatnio z 4 lata nie było żadnej dramy coś tam lokator opowiadał że raz do kuriera przysapała że po co stanął tak blisko budynku, a typ paczkę zrzucał i to jeszcze jej xD
Pamiętam akcję jak jeszcze tam mieszkaliśmy (rok ok 2003) i mój ojciec wyszedł na podwórko wyciągnął kosiarkę ale że brakło paliwa to zostawił ją i poszedł podcinać ręcznymi takimi nożycami chwasty przy samym płocie by potem tylko wjechać kosiarką i elo.
Kuca sobie i słyszy taki głuchy dźwięk jakby coś spadło na trawę, za chwilę kolejny i kolejny, patrzy a nad garażem latają kamienie na nasz ogródek, wychyla się po cichu, a to ta stara sąsiadka rzuca kamienie jak przypuszczamy to po to by ostrze kosiarki w nie uderzało, ojciec stoi i patrzy a ta rzuca dalej, nie widziała go bo jak ryknął na nią to aż zbladła i drze się na całe podwórku ratunku pomocy biją, wylatuję z bloku idę i patrzę co się odpierdala, ta drze jape ojciec taki trochę pikachu face nagle jej syn tak wtedy miał z 25 lat i od razu z wymachem by uderzyć ojca, wyprzedza mnie ja widząc co się dzieje zastosowałem klasyczne podcięcie zza pleców tj takie kopnięcie w nogę by przy kroku zahaczyła o tę stojącą na ziemi i typ jak szedł tak w tej samej pozycji się wy⁎⁎⁎⁎⁎olił nawet ręki nie opuścił by się uchronić przed upadkiem.
Wstaje i zadyma, ale słowna bo widzial że nas 2, a ojciecmiał 1 z tych kamieni w ręce no i jakby dostał nim bombę to by 2 dni tam leżał więc spuścił z tonu i zaczęła się klasyczna awantura.
Ojciec mówi w tym całym chaosie jak było, no ale słowo przeciwko słowu, sąsiadka kona w męczarniach jak to pobita została mocno i okropnie no o decyzja - dzwoni ona po policję.
No dobra ojciec pewny swego.
Przyjeżdża policja jakoś po 15 minutach, taki dzielnicowy co dość długo u nas gościł chyba najdłużej spośród tych wszystkich policjantów no i wysłuchał 1 strony i 2 no i dorzuciliśmy ten wymach, więc policjant spisuje wszystkich i dzwoni gdzieś tam tym swoim radyjkiem podając nasze dane i pesele.
Okazało się że syn tej klientki był poszukiwany za mandaty i alimenty i przy tak głupiej sprawie powinęli go, on chyba nawet nie był świadomy co jest grane bo radyjko odpowiadało jakimś kodem ale nawet ja mając wtedy 17 lat jak to słyszałem i gdyby to o mnie chodziło to zanim ten policjant by się wyczołgał z auta już bym spierdolił xD a ten jeszcze zdziwiony, że przecież on nie pracuje (na papierze) to nie płaci - normalne.
No i z tego co pamiętam to kilka lat sobie posiedział po tej akcji.
Ja go od tamtej pory nie widziałem nawet bo chwilę później się przeprowadziliśmy.
Tacy inteligenci też są. I jak widać to się łatwo rozmnaża, niemalże przez podział 😉



















