OdwrocuawiaczGruba ryba
31piorunówNie ma to jak botwinka z własnej hodowli.
Zabrałem juniora do dziadka.
Na wiosce dziecko zupełnie inaczej się zachowuje, co chwila coś się dzieje to kot to psy, tam kury i indyki, gdzie indziej króliki.
Niedawno była jazda traktorem w symulatorze tak dziś ojciec 2 dni szykował ursusa by małego powozić 😅

Wolność..., wycieczki nad zalew, nad rzekę, do lasu, raz w tygodniu na prawdziwe lody, beztroska, rowery, namiot, trampolina, wieczorne podglądanie zwierząt przez lornetkę, ognisko, spadające gwiazdy, puszczanie baniek po burzy, itd.
Nie ma to jak botwinka z własnej hodowli.
Byłem w Polsce (u teściów) na 3 dni i zgadnij co wypełniło większość mego plecaczka w drodze powrotnej!











