WujekAlienLider
2piorunówSeriale
Kategoria: Filmy i Seriale
- 425 członków
- 2373 wpisy
RagnarokkGURU
12piorunów487 + 1 = 488
Tytuł: Mentalista
Rok produkcji: 2008-2015
Kategoria: Kryminał
Czas trwania: Dużo, 7 sezonów
Ocena: 7/10
Kolejny i chyba ostatni z serialu pod tytułem "Kiedyś oglądałem z była i nie skończyłem jak mnie rzuciła". Kilka jeszcze takich seriali było, ale to już seriale co mi się nie chce wznawiać, bo nie podobały się aż tak bardzo i wcześniej.
Serial sztampowy, a jednocześnie zupełnie nie. Główny bohater niby typowo "zarozumiały geniusz co wkurwia wszystkich dookoła", ale jakoś nie tak jak w innych serialach gdzie jest takowy bohater. Zazwyczaj nie lubię wątków seryjnych morderców, ale tutaj to jako główna oś serialu naprawdę mi się podobało. Tak samo jako nie jest czymś nowym kontynuowanie serialu po tym, jak główna oś zostaje rozwiązana (tak było też np. w Castle), ale tutaj nawet mnie wciągnęło - bo zrobili z tego de facto spinoff - nowa praca, lokalizacja, bohaterowie. Bardzo mi się podobały tytuły odcinków - aż do rozwiązania sprawy Red Johna (owego seryjnego mordercy co zabił rodzinę głównego bohatera) wszystkie miały coś związane z czerwonym kolorem, a poźniej miały kolory, ale nie czerwone. Poza jedynym - czego za cholere nie jestem w stanie zrozumieć 😛
Dość niestandardowe też było to, że aż do rozwiązania głównej osi nie było za bardzo romantycznych wątków między głównymi bohaterami. Niestety musieli to zepsuć. Ale w jakimś stopniu można to zrozumieć - pomścił żonę i córkę, może na nowo zacząć.
Bardzo dobry główny aktor, reszta taka mocno wymienna - i jako aktorzy i jako bohaterowie.
Ciekawy zabiegiem jest to, że w zasadzie w ogóle nie było podejmowanych wątków codziennego życia. Główny bohater istniał w zasadzie tylko w kontekście wątku głównego czy pobocznych - nie ma praktycznie zupełnie nic o rzeczach co się dzieją pomiędzy - gdzie śpią, jedzą, srają czy odpoczywają. Przez ten zabieg też przez długi czas można było zaobserwować, że twórcy serialu flirtują z tym, by widz się zastnawiał czy główny bohater to nie jest właśnie Red John (skoro nie widzimy co robi pomiędzy). Potem jednak urżnęli ten temat i zrobili by było oczywiste, że tak nie jest.
Sam fakt że postać RJ to taki trochę noname akurat mi pasuje. Takie podkreślenie, że zło może być w najbaridzej niepozornym człowieku. Nie musi to być szef policji, miliarder czy super wpływowa głowa kościoła. Może to być taki człowiek kogo na ulicy mijasz

@Ragnarokk
Jak byłem nastolatkiem to był fajny. "mindblowing"
Jakiś czas temu wróciłem i matko jedyna, jakie to naiwne. I rozciągnięte
@Jarem Jasne, jest naiwne. Taki genre.
Jestem swiadomy, ale nie lubie jak jest zbyt realnie i poważnie
@Ragnarokk
Nie no, wiadomo, że szmirę czasem trzeba obejrzeć. Oglądałem większość sezonów Top Model i 2 razy Gotowe na wszystko :D
Problem chyba w tym, że nie zapamiętałem tego jako szmirę i teraz ciężko się przemóc
@Jarem O, Desperatki tez w sumie wpisują się w trend "Oglądałem z byłą i nie skończyłem". Ale chyba nie 😛
Wiadomo, że w tych wszystkich serialach tego typu wszyscy bohaterowie skończyliby w pierwszym sezonie w pierdlu lub na ulicy 😛
boriLider
28piorunów487 + 1 = 488
Tytuł: Problem trzech ciał
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Minkie Spiro / Derek Tsang / Jeremy Podesta / Andrew Stanton
Czas trwania: 8x ok. 56m
Ocena: 3/10
Grupa genialnych naukowców zauważa, że znane im prawa fizyki zaczynają wariować, a ich koledzy zaczynają ginąć w nie do końca jasnych okolicznościach. W retrospekcyjnym tle rewolucja w Chinach i brzemienna w skutkach decyzja pewnej kobiety.
Serial oparty na książce o tym samym tytule. Mimo ciekawego pomysłu w mojej opinii nieudany - historia nie porywa, a cała naukowa problematyka staje się strasznie płytka. Do tego historia wydaje się miejscami dziurawa. W drugiej połowie sezonu serial staje się lekko nużący. Stąd taka słaba ocena.

Za to książka jest świetna, lekką ręką daję subiektywne 9,5/10 bardzo mi siadła
Komentarz usunięty przez moderatora
RomanzholandiiOsobistość
15piorunówBędzie oglądane 😊

Po niemiecku?!! Mam nadzieję, ze nie.
@AndrzejZupa i po angielsku. Nie idzie dodtać kompletów w innych językach, a w Pl empik sprzedaje pojedyńcze płyty 😒
DeykunLider
14piorunówWczoraj skończyłem oglądać #theoffice drugi raz i w sumie spoko, śmieszno. Kisłem nawet w 1 sezonie z Michaelem przed zmianą, kisnąłem też w sezonach po tym jak Michael opuścił serie.
@Deykun Zasadniczo to jeśli nie widziałeś to polecam polską wersję, wg mnie naprawdę udana
ostrynacienkimGruba ryba
53piorunów
Spierdoliła się tak samo jak sam serial.
Spierdoliła się tak samo jak sam serial.
@Jim_Morrison ale jej dojebales! łohohoho... Łahahahahaha... Łeheheheheheje
W czerwcu 2025 roku Erin Moriarty publicznie ogłosiła, że zdiagnozowano u niej chorobę Gravesa-Basedowa.
Łuhuhuhuhu... Łihihohi... Hurdur...
@sireplama A ja w tej chwili ogłaszam, że dla mnie jesteś pajacem.
@Jim_Morrison analogia wymagałaby żebyś ogłosił, że sam jesteś pajacem. I ja się zgadzam.
@sireplama @Jim_Morrison panowie, ale po co te nerwy. Jebnac wam?
@bartek555 mam alergię na prostactwo
@bartek555 @sireplama
Rzekomo dojrzały kolo, niczym - wydawać by się mogło - niesprowokowany wyskoczył do mnie z tekstem rodem z podstawówki i zaczął do mnie coś sapać za uszami jak gdybyśmy kolegami byli. Zamiast zapytać o kontekst itd. to na tzw Jana, typowe dla małoletnich zjebów na których mam alergię. A Ciebie się nie boję bo byłem mistrzem pierwszego kroku bokserskiego oraz zatoki Puckiej a dwa tygodnie obozu zuchów w Kokotku który ukończyłem z wyróżnieniem powinno uzmysłowić ci, że to pierwsze ostrzeżenie może być twoim ostatnim. 😙
@sireplama "mam alergię na prostactwo"
No to chyba masz jakąś chorobę autoimmunologiczną bo takiego buca jak ty to ze świecą szukać.
@Jim_Morrison mam na tyle lat, by nie przejmować się przytykami, ala "teksty rodem z podstawówki" zwłaszcza od typa piszącego "ale się spierdoliła" i któremu uświadomiłem, że osoba , która tak wybitnie, z klasą i zdecydowanie nie po gówniarsku opisał, choruje na chorobę autoimmunologiczną.
Nie wiem co tu kontekst może zmienić w byciu burakiem, ale ja także się nie boję, a twoje bucostwo zostawię do oceny czytających twoje wysrywy :]
Jak dla mnie to równie dobrze mogłaby ją grac Whitney Houston od poprzedniego sezonu. Inna kobieta
deafoneLider
1piorunów
ShagwestGruba ryba
3piorunówEch, w strasznie kiepską stronę ten serial skręcił. Pamiętam te pierwsze sezony, fascynacja alternatywną historią podboju kosmosu podlana sosem mniej czy bardziej rodzinnej dramy. Połączenie idealne dla wszystkich sierot po Battlestar Galactica. Nie mogło być inaczej, w końcu to flagowa produkcja tego samego showrunnera.
A dziś? Od kilku sezonów Ronald D. Moore nie ma już nic wspólnego z warstwą kreatywną. Jak na razie w piątym sezonie wszyscy się snują, płaczą, wspierają, robią smutne miny, kręcą intrygi na poziomie CSI. Kosmos? No gdzieś tam jest, w każdym odcinku znajdzie się mały dialog odhaczający ten wątek.
I w recenzjach zachwyt, że serial w końcu rozwinął skrzydła i pokazuje, że gdziekolwiek ludzkość się nie uda, tam będzie miała te same problemy. Super, mam serial o ludzkich problemach, który mógłby być osadzony wszędzie.
Ciekawe, jak wypadnie nadchodzący spinoff, Star City. Chyba ma cofnąć historię do lat '70, więc jest jakieś pole do pokazania wyścigu kosmicznego zamiast siedzenia na czerwonej planecie i zastanawiania się, czy kupić słoik śledzi.

@Shagwest czyli z serialu SCI-FI zrobili klan? xD
@zjadacz_cebuli Właściwie tak. Proporcje sci-fi/drama zostały całkowicie odwrócone.
ZohanTSWFanatyk
18piorunówNie dodaję do licznika filmmeter, bo uważam że powinniśmy zroibć tag serialmeter (niech ktoś) na którym będą liczone seriale.
Ale muszę opowiedzieć o tym serialu, bo to chyba mój ulubiony, i tak jak generalnie seriale są dla mnie jednorazowe, to tego obejrzałem chyba 4 razy i spokojnie wciągnę po raz 5.
Dobre Miejsce (The Good Place) - dostępne na Netflix.
Cóż, Elenor, umarłaś. I jesteś w zaświatach. Nie wyglądają one tak jak wyobrażali sobie wyznawcy różnych religii na Ziemi, wszyscy oni mieli jakieś 5% racji. Każdy nasz uczynek za życia ma swoją wagę i dostaje się za niego punkty - dodatnie lub ujemne. Ci najlepsi trafiają do Dobrego Miejsca, ci najgorsi do Złego Miejsca. Elenor, jesteś w Dobrym Miejscu.
Ale szybko się dowiadujemy, że wystąpiła jakaś pomyłka lub błąd, bo Elenor była absolutnie okropną osobą za życia, lecz nie wiedzą o tym twórcy Dobrego Miejsca i Elenor próbuje się nie ujawnić.
Jak dla mnie majstersztyk, serial wypchany oryginalnymi postaciami drugoplanowymi które bardzo miło się wspomina, a przynajmniej ich dziwaczność, bo większość z nich nie jest ludźmi - ale nie są to totalni dziwacy, tylko w pewien komiczny, oryginalny i spójny sposób wykrzywieni. Główni bohaterowie ewoluują, co wyraźnie obserwujemy. Fabuła jest zaskakująca i trudna do przewidzenia. Serial ma tylko 4 sezony i jest to w sam raz przed zmęczeniem buły tym serialem. Brak nadmiernej popularności chyba go uratował, bo zamiast robić kurtyzanę z logiki byle wcisnąć jeszcze jeden sezon doprowadzili do eleganckiego i spójnego zakończenia. Polecam mocno.
Aha, jest to raczej serial komediowy.

Ciekawie też przemyca różne koncepty filozoficzne.
Nawet najbardziej (oj bardzo) denerwujące postaci sprawiają, że chcesz zobaczyć kolejny odcinek.
Dobrze zagrany i napisany serial. Polecanko.
@ZohanTSW +1 bardzo przyjemny
DeykunLider
2piorunówNowy sezon #invincible fajny.
WujekAlienLider
18piorunów36 rocznica emisji 1 odcinka serialu Twin Peaks
#twinpeaks #seriale
@WujekAlien Za dzieciaka pamiętam, że w domu leciało, ale w głowie tylko muzyka z czołówki została. Kiedyś muszę obejrzeć.
@WujekAlien Czaję się na ten serial, jak tylko go gdzieś znajdę...
@bori vider albo freedisc
@bori z subskrypcji jest tylko na SkyShowtime
DeykunLider
12piorunówTIL: Córka Bryana Cranstona gra w the pitt.

@Deykun i świetnie odgrywa rolę lekarki w spektrum autyzmu :)
W ogóle dobrze są przedstawione różne oblicza autyzmu (ona i jej siostra).
MahjongOsobistość
10piorunów443 + 1 = 444
Tytuł: Krople Boga (sezon 2)
Kategoria: Dramat
Ocena: 7+/10
Drugi sezon o przygodach znawców wina - Camille i Issei. Tym razem rodzeństwo rusza w podróż za niezwykłym winem, które w testamencie (kolejnym już...) powierzył im ich ojciec. Detektywistyczna robota doprowadzi ich aż do Gruzji gdzie odkryją rodzinną plantację, która boryka się ze swoimi problemami. Camille porzuca swoje ustatkowane życie by tylko ratować niezwykłe wino, a Issei postanawia zmierzyć się z własnymi demonami.
Nie był to już dobry sezon jak pierwszy. Tym razem wiemy już mniej więcej o co się rozchodzi - kolejna misja rozmywa się na kilka różnych stron - winiarskiej detektywistycznej roboty jest trochę mniej, a poza tym nie robi to już takiego wrażenia jak za pierwszym razem.
Ale i tak warto było obejrzeć - to dość dobry serial, mało znany w Polsce, a szkoda, bo poziomem przeskakuje spokojnie netflixowe i hbowe hity.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Muszę zacząć nadrabiać trochę tych seriali bo się coraz więcej zbiera.
kopytakoniaGruba ryba
17piorunów440 + 1 = 441
Tytuł: The Pitt (sezon 1)
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Czas trwania: 15 odcinków po 45-50 min
Ocena: 8/10
Jak nie przepadam za serialami medycznymi, bo kojarzą mi się głównie z Na dobre i na złe, a jedyny jaki sprawdziłem do tej pory to byl House to ten moim zdaniem przebija Housa'a. Podobają mi się w nim bohaterowie, dynamika, to, że każdy odcinek jest nakręcony jako jedna godzina w szpitalu. Kapitalnie to wszystko wychodzi i ciężko się oderwać.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

W sezonie 2 troszkę spada tempo niestety, ale dalej trzyma poziom!
boriLider
14piorunów429 + 1 = 430
Tytuł: Rojst Millenium
Rok produkcji: 2014
Kategoria: Dramat / Kryminał
Reżyseria: Jan Holoubek
Czas trwania: 6x ok. 52m
Ocena: 6/10
Trzeci sezon serialu. Akcja przenosi się o 2 i pół roku do przodu. Anonimowe miasto żyje kończącym się tysiącleciem i zbliżającym rokiem 2000. W lesie na Grontach trwają ekshumacje, w trakcie których zostaje odkryty szkielet kobiety z tajemniczym wisiorkiem. Pojawia się też nowa, bezwzględna grupa przestępcza, która przemyca spirytus, narkotyki i żywy towar. Jass i Mika ponownie łączą siły, szczególnie że w międzyczasie nagle znika córka redaktora Zarzyckiego.
Serial stracił trochę na swoim uroku. Za dużo toczących się równolegle wątków i postaci jak na tak mało czasu ekranowego. Fabuła straciła już trochę na świeżości, te same wątki ciągnące się od pierwszego sezonu stają się już trochę nużące.
#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix #dramat #kryminal

2024*
Schuhardt czy jak to się pisze, to ma czas swojego życia. Wszędzie występuje, wszędzie go pełno, ja swego czasu tego, co grał Rahima i młodego Beksińskiego i księdza, a teraz jakoś zniknął czy zlał się z tłem.
@RogerThat Fakt, my też z różową mieliśmy taki okres, że co coś włączyliśmy to pojawiał się Schuhardt. Strach już było lodówkę otworzyć żeby stamtąd nie wyskoczył
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress tyle to nie, bo tamci dwaj są irytujący przy okazji. I mimo ciegów dalej są wszędzie, chyba. W jakichś tam komediach pewnie czy coś.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress Adamczyk ma fajną rolę w serialu "For All Mankind" - na tle zagramanicznych aktorów widać, że kolo nie odbiega poziomem od najlepszych.
Komentarz usunięty przez moderatora
boriLider
16piorunów428 + 1 = 429
Tytuł: Rojst '97
Rok produkcji: 2021
Kategoria: Dramat / Kryminał
Reżyseria: Jan Holoubek
Czas trwania: 6x ok. 57m
Ocena: 8/10
Drugi sezon serialu Netflixa. Akcja przenosi się o 12 lat do przodu. Anonimowe miasto znane z poprzedniego sezonu pada ofiarą powodzi tysiąclecia. W jej skutek las na Grontach zaczyna odsłaniać swoje mroczne tajemnice. Woda wyrzuca także ciało młodego chłopaka, którego okoliczności śmierci nie są do końca jasne. Sprawą zajmuje się Jass. policjantka przysłana ze stolicy, która stara się przebić przez lokalne układy i rozwikłać zagadkę.
Sezon lepszy od poprzednika, fabuła jest ciekawsza, jednocześnie udanie nawiązując i rozwijając wątki poprzednika. Bohaterowie są realistycznie. Jedyne co mierzi to strasznie naiwne i tendencyjne przedstawienie losów ludności niemieckiej po wojnie - Qui ventum seminat, turbinem metet.
#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix #dramat #kryminal

No właśnie wybieraliśmy się zabierajcie za to po raz drugi. I nam się schodzi
YouWillEatZeBugsKompan
3piorunówNa TVP VOD za darmo są wszystkie odcinki serialu "Poirot"
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
38piorunów386 + 1 = 387
Tytuł: Pluribus
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat / Sci-Fi
Reżyseria: Vince Gilligan
Czas trwania: 9 x 45 m
Ocena: 10/10
Uwaga, spoilery.
Wystarczyła mi informacja, że Vince Gilligan napisał serial dla Rhei Seehorn, żeby wiedzieć, że będę miał do czynienia z czymś niesamowitym.
Vince jest świetnym scenarzystą, którego „Better Call Saul” uważam za jeszcze lepszy serial niż „Breaking Bad”. Głównie dzięki rewelacyjnie napisanej i zagranej Kim Wexler. Vince tą postacią pokazał, że kobiety mogą być silne na swój sposób, że nie trzeba tworzyć karykatur mężczyzn, żeby żeńska bohaterka była „badassem”. Trudno jest mi znaleźć lepiej wykreowaną kobiecą postać.
No i nie myliłem się. „Pluribus” już po pierwszym sezonie w moim prywatnym rankingu wyprzedził „Better Call Saul”.
Po pierwsze, mamy do czynienia z przystępnym science fiction, które może się spodobać osobom nieprzywykłym do tego gatunku. Ziemia została opanowana przez wirus, łączący ludzi w rój o wspólnej świadomości. Jednakże znalazła się garstka odporna genetycznie, która zachowała swoją tożsamość. Wśród nich jest Carol Sturka, grana przez świetną Rheę Seehorn. Tak, uwielbiam tę aktorkę i ani trochę się tego nie wstydzę.
Po drugie, Vince igra z widzem. Odcinek kończy się wstrząsającym odkryciem, o którym dowiadujemy się dopiero w kolejnym? Podany oczywisty powód do nienawidzenia kosmitów, którzy jedzą ludzkie mięso, bardzo szybko zostaje wytłumaczony jako mało szkodliwy. Ludzie i tak umierają, więc szkoda, żeby cokolwiek się zmarnowało. ; )
No i nie dziwię się, dlaczego kolejne odcinki były wypuszczane co tydzień. W sumie to żałuję, że nie zrobiliśmy tak z dziewczyną - myślę, że w oczekiwaniu przeprowadzilibyśmy wiele rozmów na temat różnych teorii, a tak to moglibyśmy po prostu włączyć następny epizod.
Po trzecie, uwielbiam czarny humor i humor sytuacyjny, a tu jest tego sporo. W dodatku jest nienachalny, niewymuszony, jak chociażby scena z dronem wykorzystywanym w logistyce ostatniej mili. Wielokrotnie śmiałem się na głos.
Po czwarte, jest to niespieszny serial. Ujęcia często są długie, nie czułem się zmęczony ani przytłoczony, tylko wręcz odpoczywałem podczas oglądania. No i Vince nie traktuje widzów jak głupków, którym trzeba wszystko tłumaczyć. Często dostajemy urywki wiadomości, często coś dzieje się w tle, na drugim planie, bohaterka nie mówi do samej siebie, żeby widz przypadkiem się nie pogubił w fabule. Szkoda, że zrobiła to w finale sezonu, ponieważ już wcześniej były różnego rodzaju wskazówki, które dążyły do tej konkluzji, no ale to postać sobie to uświadomiła.
Po piąte, serial skłania do przemyśleń, a to uwielbiam w różnej twórczości.
Czy tego rodzaju „inwazja obcych” i złączenie wszystkich w jedną świadomość to naprawdę coś złego? Według nich wszyscy są szczęśliwi: spadło przestępstwo, nie ma już biednych ani bogatych, nikt nie jest wykorzystywany et cetera. Brzmi jak utopia, prawda? I to tylko kosztem indywidualności? Moim zdaniem to mała cena. Choć sam nie wiem, czy chciałbym do nich dołączyć. X)
Atrakcyjniejszy wydaje się scenariusz z odpornością na wirusa, dzięki czemu mamy do dyspozycji ogromną piaskownicę z rojem służących, chcących zadowolić nas za wszelką cenę. Do tego stopnia, że spełniają każdą, nawet najgłupszą zachciankę. Wyobrażałem sobie podróże po całym świecie bez konieczności znoszenia obecności innych turystów, strzelanie z różnej broni (chociażby RPG czy minigun), próbowanie potraw przygotowanych przez najlepszych kucharzy na świecie, ba, mógłbym nawet zorganizować mecz NBA z takimi koszykarzami, jakich bym sobie tylko zażyczył. Nie dziwię się, że jeden z „ocaleńców” postanowił korzystać z życia i nie dość, że odtwarzał sobie scenki z filmów, to miał swój prywatny harem i tak dalej. Normalnie raj na Ziemi.
Na koniec chciałbym się odnieść do wątku homoseksualnej relacji głównej bohaterki z jej wieloletnią partnerką, a potem z Zosią. Czy był na siłę? Oczywiście, że nie - pasował do całości. Czy można stworzyć normalny obraz takiej relacji? Oczywiście, że tak - Vince to udowodnił. Oby więcej takich.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #sciencefiction #pluribus

@cyberpunkowy_neuromantyk Ej ja bardziej lubię tę aktorkę niż Ty! XD
Jest świetna i także uważam, że Better Call Saul jest o wiele wyżej niż BB.
Pluribus dla mnie rewelka, świeży i ciekawy! Najgorszy moment to finał drugiego sezonu jak dla mnie.
@cyberpunkowy_neuromantyk sztos serial
DeykunLider
9piorunów
@Deykun czyli nie wyszła ckliwa historia o nawróconych i pojednaniu, więc olać ofiarę i tak chcę kasę na tym zrobić
Komentarz usunięty przez moderatora
boriLider
27piorunów379 + 1 = 380
Tytuł: Rojst - sezon 1
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Dramat / Kryminał
Reżyseria: Jan Holoubek
Czas trwania: 5x ok. 50m
Ocena: 7/10
Lata 80., schyłek PRL, miasto wojewódzkie w Polsce B. Dochodzi do tajemniczego morderstwa działacza młodzieżowego i prostytutki. Sprawą ma zająć się cyniczny i zgorzkniały dziennikarz lokalnego dziennika Wanycz, który jedyne o czym myśli to planowany od dawna wyjazd na zachód. Dostaje do pomocy nowozatrudnionego żółtodzioba, który przeprowadził się do miasta ze świeżo poślubioną żoną z Krakowa, chcąc odciąć się od ojca partyjniaka. W tle tajemnicze samobójstwo dwójki nastolatków.
Ciekawy serial kryminalny, jak na polskie warunki bardzo dobry i klimatyczny. W prawdzie sama fabuła nie porywa, ale dla scenografii i aktorstwa warto.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #dramat #kryminalne #netflix

@bori drugi sezon dużo lepszy
Oglądałem tylko pierwszy sezon. I byłby to sezon wybitny gdyby nie końcówka. Ostatni odcinek to jest takie szybkie kończenie wątków że aż złapałem się za głowę. Wyglądało to tak jakby planowali jeszcze dwa trzy odcinki ale przyszedł producent i powiedział kończyć to tu i teraz. Szkoda
@Pstronk drugi jest właśnie fajnie skończony, wszystko spięte. Trzeci to juz trochę na siłę, ale dalej przyzwoicie.