Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5759 członków
  • 256114 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Szedłem do lekarza z nastawieniem, że czuję się dobrze i nie potrzebuje kolejnego L4.

Nawet nie zaproponowała...

I teraz jest mi gorzej i czuję, żeby się przydało jednak... ehhh... i znowu na tego złodzieja robić od poniedziałku...

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

"Ziemia Obiecana" Wajdy, poszukiway stream :smiley: ktoś coś? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Jak do sklepu po zakupy spożywcze to do jakiej sieci sklepów?

Zakupy to ważna część życia każdego Polaka. Jedni chodzą codziennie, drudzy co parę dni, a kolejni raz na tydzień i tak dalej. Wybieramy świadomie bądź nie daną siec sklepów. Dla większości ważna jest cena, by było jak najznośnie, inni wybierają sklep przez bliskość do miejsca zamieszkania, interesuje ich świeżość produktów, porządek itd

Która sieć najczęściej wybierasz Ty? I jaki jest powód Twojej decyzji? Podziel się swoją opinia.

Jak do sklepu po zakupy spożywcze to do jakiej sieci sklepów?

  • Lidl (Niemcy)43% (10 głosów)
  • Biedronka (Portugalia)22% (5 głosów)
  • Dino (Polska)9% (2 głosy)
  • Netto (Dania)4% (1 głos)
  • Kaufland (Niemcy)9% (2 głosy)
  • POLOMarket (Polska)0% (0 głosów)
  • Aldi (Niemcy)0% (0 głosów)
  • Carrefour (Francja)0% (0 głosów)
  • Inny (napisz jaki)4% (1 głos)
  • Chce zobaczyć wyniki9% (2 głosy)

23 głosów

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Powiem wam, że bycie byłym pracownikiem sprzedaży czasem bywa ciężkie. A przynajmniej jak jesteś w Ikei.

Jestem w trakcie planowania kuchni do nowego mieszkania. Kilka osób polecało Ikea, więc stwierdziłem, że zobaczę co mają. Widziałem to ich narzędzie do projektowania, ale za cholerę nie mogłem go pojąć. No cóż, brak estetyki robi swoje.

Pojechałem do nich, okazało się, że jest termin do specjalisty, który z tym całym syfem pomaga. No i się zaczęło.

Pani się pyta czy znam wymiary. Mówię, że tak, mam cały rysunek techniczny, byłem już na miejscu, różnica w wymiarach to dosłownie centymetr. No i że już mamy jakiś ogląd jak to ma wyglądać, do ilu mniej więcej ma być kuchnia. Tam sobie babka projektuje no i mówi, że wymiar ten kuchni taki średni, bo zostaje nam przestrzeń po lewej stronie, gdzie żadna szafka nie wejdzie. "Ale psze Pani, po lewej stronie nie ma ściany, bo to aneks kuchenny. Mogłem nie powiedzieć, bo ogólnie jesteśmy mocno tym wszystkim już zestresowani, to jest dla nas nowość, więc bije się w pierś". "To trzeba było tak od razu, oszczędziło by to nam czasu". Kumacie? Ja tu się przyznaje do błędu, próbuje obrócić to w żart, a babka dalej zrzuca wine. No okej.

Dalej mi gada, że nie ma miejsca na wyspę. Mówię, że jest. Nie ma, tu co najwyżej można szafkę zmieścić i to tyle, a ogólnie to ta kuchnia taka mała i niewymiarowa. Kurde, aż zacząłem się zastanawiać czy ja dobrze zrobiłem kupując to mieszkanie. No to lecę z formułką: "Tak, rzeczywiście jest na styk i możemy sobie pluć w brodę kiedyś. Dziękuję, że stara się pani nam pomóc. Jednak sprawdzaliśmy kilka możliwych opcji i ta ma najwięcej zalet w stosunku do wad i czy moglibyśmy za tym pójść." Babka mówi dobrze i mimo, że trzy razy jej mówiliśmy, że mamy rozrysowane z wymiarami jak to ma wyglądać, zaczyna sobie projektować totalnie inną wyspę xD.

Poczekałem i mówię "nie podoba mi się, może Pani w tym kreatorze odwzorować to co mamy rozrysowane?". Oczywiście. Po czym znowu zaczyna robić coś innego. "tak by Pan chciał żeby to wyglądało?"

I wisienka na torcie - zero badania potrzeb, zero słuchania, zero sprawdzenia o jakim budżecie wgl mówimy, a ta wyskakuje z opcjami oszczędności i mówi do nas, że jak krucho z kasą to oferują raty xD

Wysłała mi projekt, poprawiłem sobie sam tak jak chciałem. Jest lepiej niż się spodziewałem. Plus taki, że mam gotowe wymiary dla innych firm. Juz dostałem pierwsze wyceny. Różnica? 10k taniej.

Nie byłem wybitnym handlowcem. Ale pogwałcenia tak wielu podstawowych zasad w jednej rozmowie, to nie zobaczyłem nigdzie.

Mistrz4piorunów

@Jarem po pierwszym zdaniu musiałem sprawdzić tagi czy nie pasta, bo tak się jakoś zaczynało :p no ale życie pisze równie dobre scenariusze :p

Gruba ryba3piorunów

@bojowonastawionaowca
Lubie pasty, więc może przeniknęły do mojego stylu pisania.

No różne. Najbardziej boli, że ja to ugodowy chłopak jestem, słucham się autorytetów, nie antagonizuje. A tu trafiam na kogoś, kto nie rozumie że klient ma zawsze rację w kwestiach gustu xD

GURU1piorunów

@Jarem Ja pastów się naczytałem ale to fajne jest jak ktoś swoje przeżycia potrafi tak na pismo przełożyć, przecież to też forma poezji. Nawet jeśli miałyby być nieprawdziwe. A to się fajnie czytało.

Pokaż więcej komentarzy (11)