Pewnie jestem w mniejszości, ale nie lubię Roberta Makłowicza. Kilka powodów dlaczego
1. Robert Makłowicz nie odmawia, kiedy pieniądz wzywa. Jest to aż niesmaczne. Pojawia się dość często w tradycyjnych reklamach, ale również jego programy na YouTube zawierają "treści sponsorowane". Dodatkowo, wiele z tych programów jest realizowane na specjalne zlecenie. Na przykład, miasto Wrocław za bodajże dwa programy zapłaciło około 100 tysięcy złotych.
2. Niektóre wypowiedzi Makłowicza w jego programach są dość kontrowersyjne, mówiąc delikatnie. Kilka przykładów, które zapadły mi w pamięć
- Wypowiedź gloryfikująca Izrael, sławiąca wygraną tego kraju w wojnie w 1948 i całkowicie ignorująca Nakbę
- Makłowicz narzekał, że stok narciarski rok wcześniej był zamknięty ze względu na pandemię a obecnie jest otwarty (program z roku 2021 jeśli się nie mylę). Zasugerował, że przez ten rok nic się nie zmieniło i decyzja o zamknięciu stoku była bezsensowna. No, tylko że to nie jest prawda. Sytuacja pandemiczna z 2021 roku była zupełnie inna niż w 2020 a w międzyczasie około połowa Polaków zdecydowała się jednak zaszczepić przeciwko COVID 19.
- Zapytany o to że promuje alkohol, stwierdził że alkohol nie jest problemem tylko alholizm jest. No sorry, ale nie. Nawet nie będąc alkoholikiem można zniszczyć sobie zdrowie i życie. O tym, że WHO jasno mówi że alkohol to trucizna, której trzeba unikać nie wspomnę.
3. Wszystko w programach Makłowicza jest "wyjątkowe", "niepowtarzalne", "wspaniałe". Aż do porzygu. Zapytany o to stwierdził że "skoro codziennie otacza nas tyle nieciekawych rzeczy, nie ma sensu ich dodatkowo pokazywać w swoich programach". Po części jest pewna logika w tym stwierdzeniu. Jest jedno ale - to co pokazuje Makłowicz to nie jest prawdziwe. Makłowicz w swoich programach prezentuje rzeczywistość wybiórczo i nie informuje o tym swoich widzów.
#maklowicz #niepopularnaopinia