Drogie Tomki i Tomkinie. Chce się poradzić w sprawie #pracbaza #pytanie
Żona jest na wypowiedzeniu na umowie o pracę. Ma mega toksycznego pracodawcę, pracuje ponad siły, niepłatne nadgodziny to norma. Znalazła nową, lepszą, pracę w normalnym korpo. Złożyła wypowiedzenie na początku miesiąca, dając swojego patopracodawcy dodatkowy czas na ogarnięcie zastępstw. Miała 3 miesiące wypowiedzenia, ale bardzo prosiła pracodawcę o skrócenie okresu wypowiedzenia, żeby mogła sobie miesiąc odpoczać. W czasie wypowiedzenia harowała jak wół, przekazując obowiązki kilku osobom. Dzisiaj miała spotkanie, na którym ją poinformowano, że nici z jakiegokolwiek odpoczynku, na urlop jej nie puszczą i w ogóle to ona jest tym złym, bo firmę w złym momencie opuszcza.
Pracodawca dodatkowo robi jej gnój u każdego klienta, sabotuje jej pracę itp.
No wiec z mojej perspektywy jest sprawą prosta. Ostatni miesiąc zamiast pracować, powinna spędzić na L4. Sęk w tym, że nigdy tego nie robiliśmy... Zawsze człowiek legitnie zapieprzał na złodzieja janusza. Jak zdobyć takie L4? Do dowolnego psychiatry prywatnie i wypalenie zawodowe czy jak?