suseuLider
4piorunówA oto moja 9 którą miło wspominam, ale jest tego więcej.

Serjus też fajny był
Kategoria: Gry
Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki
suseuLider
4piorunówA oto moja 9 którą miło wspominam, ale jest tego więcej.

Serjus też fajny był
sireplamaGURU
6piorunów
@sireplama Jeśli chodzi o gry to lubię strzelać do kacapów
efcekaOsobistość
16piorunówNa ćwierkaczu spotkałem się z taki oto hasztagiem, którego celem jest pokazanie publiczności 9 gier, które ukształtowały cię jako gracza. Moja dziewiątka prezentuje się poniżej. A wasza?
https://my9games.net/en/edit

Za mało miejsca dali
cecOsobistość
31piorunów145 + 1 = 146
Tytuł: Need for Speed: Underground
Developer: EA Black Box
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2003
Gatunek: wyścigowa
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10
W NFS Underground nie grałem za czasów jej świetności - w tamtych czasach ogrywałem tylko NFS Underground 2, potem NFS Most Wanted (2005) i NFS Carbon - także teraz przeszedłem ją po raz pierwszy.
Gra ma status abandonware. W wersji PC nie można było przedefiniować klawiszy i bardzo irytujące było nitro na spacji (gdzie zawsze był ręczny).
Grafika bardzo ładna, przeżyła probę czasu i nawet dzisiaj wygląda bardzo dobrze (może poza terenami leśnymi).
Mapka trasy ustawiona dość wysoko, co w połączeniu z brakiem szerokiego ekranu zasłania widok drogi i trzeba się do tego przyzwyczaić.
W trybie kariery mamy jeden samochód, który możemy tuningować, ale w każdej chwili można go przehandlować za dopłatą na inny - wszystkie elementy tuningu zostaną przeniesione do nowego samochodu.
Brakowało mechaniki znanej z NFS Underground 2 gdzie można było zarobić nitro przy mijaniu blisko samochodów itp; tutaj dodaje to tylko punkty stylu, za które odblokowywane są elementy tuningu wizualnego.
Brak otwartej mapy miasta (free roam) - możemy poruszać się tylko po torach wyścigowych.
Czasami miałem wrażenie, że w grze mamy zaimplementowanego asystenta pasa ruchu - jak nas zarzuci na zakręcie to lepiej trzymać gaz do przodu niż próbować wyprowadzać z poślizgu. Albo po skoku przez skrót samochód sam ustawia się tak, aby kontynuować jazdę wzdłuż trasy.
W przeciwieństwie do NFS Underground 2 znaczniki/ograniczniki trasy na skrzyżowaniach nie mają kolizji i można przez nie przejechać, jednak gra bardzo szybko resetuje wtedy pozycję samochodu z powrotem na trasę.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

@cec w czasach, w których wyszła to był tytuł na 10/10
Loginus07Gruba ryba
20piorunów144 + 1 = 145
Tytuł: Książe i Tchórz
Developer: Metropolis Software
Wydawca: IPS Computer Group
Rok wydania: 1996
Gatunek: przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ~6h
Ocena: 6.5/10
Nie zakładałem, że kolejny wpis wpadnie tak szybko, ale potrzebowałem dzisiaj czegoś, przy czym mógłbym trochę ogarniać rzeczy - wypakować się, posortować rzeczy, itp. Stwierdziłem, że Książę i Tchórz ze swoimi dialogami pasuje tutaj idealnie, no i nie wiedziałem, że aż tyle pamiętam z dzieciństwa.
Staroszkolny point & click z niekiedy absurdalnymi zagadkami. Swoją przygodę rozpoczynamy na cmentarzu, gdzie nasz bohater trafia po tym, jak wylądował w cielę księcia królestwa po tym, jak został oszukany przez diabła. Z pomocą przyjdzie mu wskrzeszony mag Arivald, który będzie naszym mentorem w drodzę do odzyskania ciała. Historia jest ok. Nic wybitnego, nie oszukujmy się. Za dzieciaka się tym jarałem, teraz widzę, że może jakichś większych luk nie ma, ale też nie jest to mistrzostwo pisarstwa. Dialogi są zabawne i widać kilka mrugnięć okiem do dorosłego odbiorcy. Kreska... rozdzielczość ją zestarzała, ale ogólnie jest ok. Pojawiają się też elementy zręcznościowe, które są wykonane tak se. Największym problemem było dla mnie piekło i tutaj już pamięć nie pomogła, a bez solucji myślę, że bym nie przeszedł ze względu na absurdalne zagadki (zwłaszcza ten udziec, który nie dość, że jest abstrakcyjny to jeszcze trzeba mieć dobry timing by zadziałało...). Warto jeszcze wspomnieć o dubbingu, który jest na wysokim poziomie, ale... no właśnie jest ale. Liczba aktorów głosowych jest ograniczona i często słyszymy ich po prostu w innych modulacjach. Rozumiem, że wtedy były takie czasy, ale uważam, że warto to odnotować.
Ogólnie to gra jest ok, dostępna na gogu, w sam raz na jeden dzień. Zacząłem o 12, skończyłem o 19, ale po drodze był obiad i spacer z psem, a też robiłem inne obowiązki słuchając dialogów. Raczej już nigdy nie wróce
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

Wow, to się nazywa stara szkoła. Jeśli miałbym w to grać na poważnie, to pewnie z poradnikiem pod ręką.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
9piorunówNie ukrywam, że po obejrzeniu kilku filmików wyśmiewających ten sam fragment sekwencji na motocyklu z „Marvel's Wolverine” uległem powszechnej narracji, że to totalnie beznadziejna gra i rozczarowanie. Dlatego cieszę się, że istnieje ktoś taki jak Quaz, który potrafi z dystansem podchodzić do gier i nie nakręcać spirali negatywnych opinii, której często ulegają ludolodzy, bo to się po prostu sprzedaje.
No i wspomniany Quaz powiedział coś, z czym po przemyśleniu bardzo się zgadzam, że ta sekwencja motocyklowa czy QTE, których nie da się zepsuć, mają sens, ponieważ to tak naprawdę ukryty widowiskowy przerywnik i mało kto chce powtarzać takie etapy.
Przypomniałem sobie „Ninja Blade”, w którym były odjechane fragmenty z QTE, które dla mnie były wymagające, a co dopiero dla kogoś z refleksem szachisty korespondencyjnego.
Oczywiście nie tłumaczy to, że „Marvel's Wolverine” wygląda na co najwyżej średnią grę (chociaż po pokazach byłem zachwycony widowiskowością walk), jednakże dobrze, że wciąż jest ktoś, kto potrafi bez emocji i z logiką spojrzeć na dany aspekt gry.
@cyberpunkowy_neuromantyk - pierwsze przedpremierowe recenzje od tych co dostali kopie recenzenckie też były bardzo wyważone i w większości zgodne, że ta gra to średniak dla mormików - co samo w sobie może i byłoby ok gdyby nie był to ekskluziw AAA za 300 milionów baksów.
Innymi słowy gra to odpowiednik hamburgera z maka z dołożonym złotym listkiem w środku, który smaku nie zmienia a podnosi jedynie cenę - gra co najwyżej do kupienia na promocji i przejścia podczas doom skrolowania na komórce.
No niewiem czy fakt ze ludzie lubia kolektywnie hejtowac zmienia cos w tej sytuacj, przypominam ze zrobienie tego gowna kosztowalo 30x wiecej niz expedition 33 Xdd tak, trzeba pluc i szkalowac takie gowno jesli sie ma honor i godnosc czlowieka
Wiadomo, że jak na taki budżet, to wyszła naprawdę kiepska gra, ale jednocześnie nie jest to totalne gówno, jak niektórzy próbują ją przedstawić.
@cyberpunkowy_neuromantyk no wlasnie, kontekst wszystko zmienia wiadomo ze nie jest to najgorsza gra w histori ale noz sie w kieszeni otwiera jak mysle o tych wszystkich korpo normixowych zwierzetach ktore braly syte wyplaty za robinie tego gowna, e33 pokazala ze jest pelno ludzi z mega talentem ktorzy sa w stanie stworzyc cos unikatowego, wiadomo ze kazdy ma oplaty kredyt itp ale bez przesady 300 kafli trzeba wstydu nie miec
ZiomanGruba ryba
15piorunów143 + 1 = 144
Tytuł: Marvel's Wolverine
Developer: Insomniac Games
Wydawca: Sony Interactive Entertainment
Rok wydania: 2026
Gatunek: akcja
Użyta platforma: PlayStation 5
Czas do ukończenia: 12h (15h na platynę)
Ocena: 7/10
Ostatnio coś o niej głośno ;)
Prosta, raczej tunelowa gra, walka to głównie naparzanie jednego ataku, trochę parry i uników od czasu. Fabuła znośna. Gdybym kupił na premierę za full cenę, to trochę byłbym zawiedziony. Ale za darmo... ech, można ponaparzać od niechcenia. Łatwa platyna.
#gamesmeter #gry

Może się skusze. W weekend ograć i w poniedziek na sell
Juz bym wolal zeby mnie 12 hsaddam dildosem nasmarowanym Tabasco w d⁎⁎e faszerowal
@ErwinoRommelo co kto lubi!
@ErwinoRommelo Erwuś st00pki st00pkami ale bez przesady, to mogą czytać dzieci!
Loginus07Gruba ryba
22piorunów142 + 1 = 143
Tytuł: Neverwinter Nights: Hordes of the Underdark
Developer: BioWare
Wydawca: Infogrames
Rok wydania: 2003
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ~30h
Ocena: 8/10
Ostatnio pisałem o Shadows of Undrentide, które podobało mi się bardziej od oryginału (z którym mam swoją historię, ale to nie miejsce na to, bo już to opisałem przy SoU) i @3zet oraz @aerthevist zachęcili mnie by jak najszybciej usiąść do Hord, bo są lepsze. I potwierdzam - są znacznie lepsze.
Tym razem nasz bohater musi stawić czoła złu, które rośnie pod wspaniałym miastem Waterdeep - Drowy prowadzone przez matronę Valsharess coraz śmielej atakują miasto wprowadzając je w stan wojny, a wielu notabli zostało zamordowanych we własnym łóżku. Podobny los czekałby nas, gdybyśmy się w porę nie obudzili, jednakże było już za późno by uratować ekwipunek, który został skradziony (co fajnie wyrównuje start dla nowych postaci oraz dla tych przeniesionych z SoU/podstawki). Teraz wiedzeni chęcią obrony miasta i/lub własną zemstą schodzimy w głąb Podgórza - labiryntu stworzonego przez szalonego maga Halastra, który stanowi pomost między powierzchnią, a zamieszkałym przez drowy Podmrokiem, by stawić czoła lub połączyć swoje siły z Valsharess.
Fabularnie jest miodzio. Jak tak myślę, to chyba top3 (a top5 na pewno!) historii z cRPG, które poznałem. Opowieść jest spójna, pojawia się kilka alternatywnych rozwiązań niektórych problemów, a nawet złe postaci mogą mieć uzasadnioną motywacje, czyli coś czego zabrakło w podstawce i SoU. Towarzysze są nie tylko znani z poprzednich gier, ale też pojawiają się nowi, którzy są jednymi z ciekawszych w całej serii NWN. Możemy też zwerbować pewną istotną NPC z kampanii Wyjącej śmierci, co muszę powiedzieć podobało mi się i zakończenie jej wątku dało mi satysfakcje. Dodatkowo możemy mieć ich 2 na raz i chociaż XP wpada wtedy mniej to ich rozmowy są ciekawe i rekompensują to.
Mechanicznie tutaj nie zmieniło się za wiele, aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że rozwiązano jeden ogromny problem, jaki miałem przede wszystkim w SoU - teraz nosimy handlarza ze sobą w postaci lampy z dżinem. Także możemy zbierać śmieci i unikać przeciążenia, bo wystarczy potrzeć lampę i już sprzedajemy graty. A warto tutaj zbierać pieniądze, bo wreszcie pojawił się sensowny goldsinker - w 2 i 3 akcie uzyskujemy dostęp do mistrza kowalskiego, który za garść monet (a tak naprawdę to grubę miliony) ulepszy nasz sprzęt.
A sprzęt jest niezwykle potrzebny, bo widać, że dodatek skierowany jest do postaci wysokopoziomowych oraz graczy znających grę i jej mechaniki. Poziom trudności rośnie i muszę się przyznać, że miałem kilka problematycznych walk. Wprowadzone zaklęcia oraz atuty epickie robią robotę, ale dla obu stron, a nie tylko dla nas. Bo nasz level cap zwiększył się i już możemy przekroczyć 20 poziom, co odblokowuje naprawdę potężne zdolności. Ogólnie widać, że gra chciała nam podarować coś ekstra na zakończenie oficjalnej przygody i to się udało.
Podsumowując - Hordy są świetne i naprawdę warto było poznać tą historię. A nawet dodam, że tak jak o podstawce i SoU nigdy tak nie myślałem, tak zastanawiam się czy kiedyś nie przejść Hord jeszcze raz, ale tym razem jako zła postać. Więc niech to będzie najlepszą rekomendacją z mojej strony!
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

@Loginus07 używałeś Enserrica Szarego?
Deekin!
PanNiepoprawnyFanatyk
8piorunówTuż przed premierą remastera wrzucam #wiedzmin III + DLSS 5

@PanNiepoprawny Momentami skompresowane niczym zdjęcia "HDR" 20 lat temu.
OpornikGURU
5piorunów* "Do you believe in magic in a young girl's heart?"
* "How the music can free her whenever it starts?"

te he he he heheh, hi hi hi hi
#pdk
DeykunLider
65piorunów
@Deykun pff, zawolaj jak znajdziesz kocioł rtęci
LeniwaPandaGruba ryba
12piorunów141 + 1 = 142
Tytuł: Old World
Developer: Mohawk Games
Wydawca: Mohawk Games, Hooded Horse
Rok wydania: 2021
Gatunek: strategia turowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 83h i rośnie
Ocena: 9/10
Nie spodziewałem się, że połączenie cywilizacji i crusaders king może być tak przyjemne. Im więcej spędzam czasu przy tej grze i lepiej ją rozumiem to bardziej mi się podoba.
System rozkazów świetnie się spisuje ale musiałem się do niego przyzwyczaić. Na każdą turę dostajemy pewną ilość rozkazów (akcji). Używana ona jest we wszystkim. Chcesz zbudować jakieś ulepszenie, zużywasz rozkazy, ruch jednotką to samo, chcesz polepszyć relację, no nie zgadniesz XD. Zmusza to do przemyślanego robienia ruchów. Czy faktycznie dane działanie jest mi teraz potrzebne.
Druga rzecz. Odkrywanie technologii. Drzewko jest stałe lecz gra losuje nam za każdym razem po odkryciu nowej technologii cztery losowe dostępne do odkrycia na naszym drzewku. Co sprawia, że trzeba się zastanowić bo może się okazać, że interesująca nas technologia pojawi się dopiero w puli za jakiś czas.
Prosta dyplomacja. Nie lubię w tego typu grach dyplomacji bo w większości i tak służy do wykorzystywania głupoty komputerowego przeciwnika.
Grafika jest przyjemna. Muzyka pozwala się zrelaksować i poczuć klimat. Możliwość dostosowania poziomu trudności według własnego widzimisię też sprawia, że można dostosować rozgrywkę pod siebie aby osiągnąć wymagany poziom trudności.
Z dodatków to według mnie must have Wonders and Dynasties. Dodaje dodatkowe postacie startowe do każdej nacji. Ogólnie polecam jeśli ktoś szuka dobrego "klona" cywilizacji
#gamesmeter #gry #gryturowe
ErwinoRommeloGURU
8piorunówDym jest, Maska tez.

King pin trochę
@ErwinoRommelo czo zagra? Silent hill?
@Opornik nie nazwalem jeszcze
ErwinoRommeloGURU
10piorunówZnalazlem screeny z mojego ulubionego osiagniecia w Fear and Hunger, C2, znalesc Legarda zywego, zabrac go do Ma'habre i na koncu w Voidzie ukleknac przed nim, szkoda tylko ze ta zabojana w nim tomboyica nie przetrwala zeby to zobaczyc ... chyba na poczatku voidu cos ja zaciukalo i to byla cena ktora bylem gotowy zaplacic za zwyciestwo.
#gry #fearandhunger #gownowpis #tagowanietojuzniejestmojapasja

A to da się przejść? Nawet nie wiedziałem.
@szatkus-7 ja gralem blind playthroug zeby dojsc do tego momentu ( jedno z wielu zakonczn na jednej postaci) to okolo 35h.
mehowFenomen
35piorunówGrowy kac znowu mnie dopadł. Po 73h ukończyłem #thebloodofdawnwalker na 100% (ostatnie osiągnięcie, czyli przejście na najtrudniejszym poziomie, zostawiam na NG+) i znowu nie wiem w co zagrać. Nie wiem czy też miewacie takie stany, w których po ukończeniu bardzo dobrej fabularnej gry po prostu odbijacie się od każdej kolejnej produkcji. Przeżywałem to już po skończeniu Wiedźmina 3, Cyberpunka, RDR2, nie wspominając nawet o fantastycznym 11/10 Clair Obscur: Expedition 33. Pościągałem co nieco i zobaczymy jak tym razem sytuacja się potoczy.

@mehow ostatnia pustka po gierce to było kcd2, wcześniej zgniotły mnie plague tale 2, rdr2 i cyberpunk. Muszę w claire zagrać kiedyś.
@mehow mnie tak seria Yakuza wypruła. w żadnej innej serii nie związałem się z bohaterami tak mocno i w suime odkąd przeszedłem całość to już zadna gra nie wciągnęła mnie w porównywalnym stopniu
manstainOsobistość
11piorunówPierwszy duży patch do The Blood of Dawnwalker ma pojawić się na początku października i wprowadzić sporo zmian w walce, sterowaniu oraz wydajności gry. Największą nowością będzie nowy, jeszcze łatwiejszy poziom trudności. Obecny tryb Story zostanie przemianowany, a nowy Story będzie

ErwinoRommeloGURU
2piorunówI taki ten dym wyszedl, jakotaki. Tylko nie klikajta za duzo bo yt zdjemie bo w tle costam przypadkiem lecialo...

@Kronos no trzeba to potentegowac jeszcze troche
Herr_TygrysekOsobistość
17piorunów139 + 1 = 140
Tytuł: The Thing: Remastered
Developer: Nightdive Studios, Computer Artworks
Wydawca: Atari, Nightdive Studios
Rok wydania: 2024
Gatunek: Survival horror, strzelanka
Użyta platforma: Steam Deck
Ocena: 6/10
W oryginał nie grałem.
Grafika bez szału, SI przeciwników nie istnieje, członkowie drużyny czasem się blokują, czy znikają choć widoczni są w zarządzaniu drużyną - jakby nie wcześniejszy sejm to bym utknął bez inżyniera. Czasem postać nie pamietała wybranej drugiej broni - gdzie się za pomocą jednego przycisku przełączamy miedzy miotaczem płomienni a innym gnatem .
Na normalu łatwa poza 2 przypadkami gdzie miejsca zapisu bardzo oddalone - jeden strzał. strzelby i po tobie.
Finałowa walka bardzo łatwa .
Z plusów - coś tam straszy i to było by na tyle
Średnio polecam.
Dostępne spolszczenie.
Na SD w 60 fps śmiga - jedynie na końcowych napisach wywaliło do pulpitu.

@Herr_Tygrysek klimat filmu jest?
@Zielczan nie bardzo. Może jakby powstał rimejk to bardziej by było filmowo.
BigosAutorytet
12piorunówW weekend było trochę czasu więc było #bigosgrawvalheim
Po ogarnięciu srebra okazało się, że mamy lekkie braki w żelazie. Na szczęście okazało się, że na wyspie gdzie mamy główną bazę są też dosyć blisko bagna a tam dwie krypty. Pierwsza była dosyć obwita w kawałki żelaza także na niej poprzestaliśmy. Swoją drogą to od kiedy na bagnach są nietoperze?! Jebańce podlatują z d⁎⁎y, gryzą i uciekają. Po ogarnięciu żelaza można było ruszyć na Modera. Z jajami nie było problemu bo trzy znaleźliśmy w sumie to obok ołtarza, a i czwarte gdzieś tam na horyzoncie było widać. Za pierwszym podejściem spróbowaliśmy techniki którą gdzies na jakiś szortach widziałem. Cztery podłogi na pionowej belce, w około bonefirey i czekać aż moder usiądzie i się spali. Początkowo to nawet działało, ale wilki i drejki trochę przeszkodziły. Skoro to podejście nazwałem pierwszym to nie trudno zgadnąć, że się nie udało. Jak już po wielu próbach odzyskaliśmy co nasze to podeszliśmy do walki z nim bardziej standardowo. Walka na dystans i wymijanie jego ataków. Poszło nadzwyczaj szybko. No i przyszła pora na plejnsy. W sumie to dwie pierwsze wioski na spokojnie opendzlowane. Mamy jeden przyczółek z zasianymi zbożami. Jest dobrze. Loxom chyba obniżyli ilość życia. Pamiętam, że jak poprzednio graliśmy to trzeba było dużo strzał na jednego. Teraz składają się bardzo szybko. Dzisiaj i jutro może uda się coś pograć to będziemy dalej plądrować wioski zielonych chujków. Później kilka dni przerwy bo jeden ziomek wymyślił sobie urlop i wyjazd w góry. Chory gnój.
Moder to ona, mamuśka xd
WujekAlienLider
15piorunówOdpalanie save z Satisfactory po latach (doładnie ponad 5) zawsze ma pewną nutkę hazardu, ile z tego, co budowałem jeszcze działa? jak wiele zmian w otoczeniu wprowadzili twórcy? czy w miejscu jednej z fabryk nie ma teraz ogromnej skały? albo czy ruda danego surowca nie została przesunięta o kilka metrów?

@WujekAlien kurczę, kiedyś w końcu spróbuję swoich sił, póki co jestem bardziej wierny Factorio 😛
@bojowonastawionaowca mam wrażenie, że gra jest dużo bardziej skomplikowana niż kiedyś :smiley: ale jest też sporo ułatwień, które można sobie wyklikać w ustawieniach rozgrywki :smiley:
@bojowonastawionaowca @WujekAlien planuję niedługo zakupić Factorio, Satisfactory też mam na wishliście 😀
@Trypsyna no to będzie po bieganiu xD
@Trypsyna w Factorio nie grałem, ale Satisfactory zdecydowanie polecam. Setki godzin (pewnie ponad 1000) na liczniku i dalej cieszy :)