Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

FilmyDomyślna

Kategoria: Filmy i Seriale

  • 842 członków
  • 6850 wpisów

Osobistość

w Filmy

32piorunów

765 + 1 = 766

Tytuł: Projekt Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 2h 36m

Ocena: 7/10

Książka była infantylna, ale ciekawa i film jest jeszcze bardziej infantylny, ale nieco mniej ciekawy.

Ogólnie to raczej bardzo bezpieczne SF o sile przyjaźni, mamy tu też survival w kosmosie oraz genezę podróży przez odzyskiwane wspomnienia bohatera. Te trzy wątki razem splątane dają nawet niezły wynik, a jednak ostatecznie oprócz ładnych obrazków nie ma tam nic więcej.

Sprawnie skonstruowane dobre kino, dające zabawę i emocje. Można wyjść kontent z kina.

Ale w moim przypadku, tam gdzie kończy się "dam +1 bo to SF", zaczynają się wymagania i Hail Mary połechtała moje uwielbienie do gatunku i pozostawiło dalej głodną. Co niby nie jest złe, ale z drugiej strony czy to popchnie produkcję kina SF do przodu?

To dalej gatunek niszowy, kompletnie zjedzony przez kino wysokobudżetowe. W tym przypadku i tak z książki więcej by się nie wyciągnęło, bo to zaledwie prosta historia o wielkiej przyjaźni, tyle że w kosmosie.

No ale i takie kino rozrywkowe SF jest potrzebne, żeby popatrzeć na dobrze zrobiony film i miłe kosmiczne obrazki.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

@Mahjong u mnie to takie połączenie Interstellara, Marsjanina oraz kina familijnego. Przyjemnie się oglądało. Nic bardzo wybitnego, ale przyjemnego. Za to dzięki niemu poznałem tę nutę i się w niej zakochałem.

Kris Kristofferson - Sunday morning coming down:

https://www.youtube.com/watch?v=vbqGWTxwZEA

Kris Kristofferson - Sunday morning coming down (1970)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Specjalista4piorunów

@Mahjong odkąd przeczytałam "Artemis" Andy Weir jest moim wrogiem, zagrożeniem egzystencjalnym dla gatunku sci-fi. Zabranie gatunkowi wszystkiego co kocham, zrobienie pustej fabuły w której się rzeczy dzieją. Z drugiej strony Ryan Gosling kurdeee 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Filmy

21piorunów

764 + 1 = 765

Tytuł: Thelma i Louise

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Ridley Scott

Czas trwania: 2h 9m

Ocena: 7/10

Psiapsie Thelma i Louise wyjeżdżają na weekend za miasto. Planowana spokojna wycieczka zamienia się w dramatyczną ucieczkę przed policyjnym pościgiem po tym, jak Louise zabija w afekcie faceta, który próbował zgwałcić jej przyjaciółkę.

Mam wrażenie, że jest to najbardziej mylnie zinterpretowany film ever. Komentarze dotyczące Thelmy i Louise w necie pełne są tekstów o tym, jaka to apoteoza wolności i pochwała feminizmu. Plażo proszę, jaka apoteoza wolności, kiedy wyprawa protagonistek przez Stany to ucieczka przed policją? Jaka to pochwała feminizmu, skoro dramatu obu pań nie byłoby, gdyby nie ujemne IQ Thelmy? (Film, który wrzuciłam wczoraj, czyli Erin Brockovich, ma o wiele lepsze feministyczne przesłanie)

Niedostatki fabuły rekompensuje nostalgiczny klimat "dzikiej Ameryki". I, dla pań, tyłek młodego Brada Pitta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Film dostępny na vider, podzielony na dwie części.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek Zgadzam się z głupotą Thelmy, ale prawda jest, że to proste kobiety z prostego środowiska, które mierzą się z dość dramatyczną sytuacją.

Ale @zachlapany_szczypior zauważył tam coś, co jest trochę clue tego filmu - kiedy bohaterki zyskują zenowe wyjebongo i wtedy właśnie zyskują wolność. Nagle nie są ograniczone pracą czy facetami, a mogę robić co chcą i to robią.

Film jest znakomity w mojej księdze, bo opowiada o niedoskonałych ludziach podejmujących niedoskonałe decyzje, które prowadzą do kolejnych kłopotów, a jednak w tym wszystkim zyskują coś, czego nie miałyby nigdy swoim zwykłym codziennym życiu.

Poza tym to niezła przygodówka, kto nie lubi takich filmów drogi? W tej kategorii to jedno z najbardziej wybitnych dzieł, bo tu po prostu czuć tę drogę, ma klimacik ten film.

Sum1piorunów

@Mahjong tylko to jest wolność pozorna, tak naprawdę ich kolejne przestępstwa to spirala do zatracenia. Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki. I te zenowe wyjebongo, które im się wówczas włączyło, to nie było jakieś duchowe oświecenie jak u Kolesia Lebowskiego, tylko, jak w finale Tess D'Urberville, desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć (chociaż jeszcze na tamtym etapie sobie tego nie uświadamiały).

A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek

Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki.

Skąd one miały to wiedzieć? Działały już po wszystkim w głębokim stresie i panice.

@Telezajaczek

desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć

no tak, niestety, takie jest clue filmu - tak wygląda prawdziwa wolność z jej konsekwencjami, nikt nie mówi, że czysta wolność sama w sobie jest jakaś zarąbista, znaczy jest, ale niekoniecznie prowadzi do dobrych rzeczy

A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.

Trochę empatii, za bardzo patrzysz na nie z perspektywy "ja to bym tak zrobiła". To wsiurskie amerykańskie baby, które wpadły już w spiralę takiego życia. Doskonale przecież wiesz, że takich kobiet, które "mogłyby" jest sporo, a jednak nic nie robią by poprawić swojego losu z różnych powodów. Tutaj paradoksalnie pomaga incydent w barze i gdy są już na drodze do zatracenia. Co prawda automatycznie wyjście kończy się tragicznie, ale babeczki biorą to z uśmiechem, jak już łyknęły tej wolności to lepsza śmierć niż powrót do dawnego życia lub kolejne więzienie.

Zresztą - gdyby były takie mądre, to nie byłoby o czyn nakręcić filmu 😉

Sum1piorunów

@Mahjong no i właśnie z tym mam problem, bo ciężko mówić o prawdziwej wolności w przypadku zwiewania przed policją i dziwi mnie, że wiele osób w tym właśnie duchu interpretuje film. Bo dramatyczna ucieczka przed pościgiem będzie ucieczką przed pościgiem nawet wtedy, gdy uciekający będą uciekać przez piękne, dzikie krajobrazy. Tutaj znów mogę wyprowadzić analogię do Tessy D'Urberville - ani Polański, ani reżyser serialowej wersji (książki jeszcze nie czytałam, ale nie sądzę, by jej przesłanie różniło się mocno od ekranizacji) nie każą przypuszczać, że ucieczka Tessy i Angela to romantyczny zew wolności, wręcz przeciwnie, dobitnie pokazane jest, że po zabójstwie Aleca dla Tess nie ma już życia.

Tak samo co do osobowości bohaterek, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że to zwykle Amerykanki, a nie wyidealizowane Mary Sue i uważam, że dorabianie feministycznego przesłania go girl do ich zachowania jest mocno na siłę, bo te "wyrwanie się spod dominacji mężczyzn" kończy się dla nich tragicznie i prokobiece przesłanie paradoksalnie wypada negatywnie - no nie trudno pomyśleć, że gdyby obie siedziały w domu albo poszły do galerii na zakupy, całego dramatu by nie było, a taka myśl mija się z feminizmem :upside_down_face: Bardziej feministyczne było dla mnie jak Jane Eyre uciekła od Rochestera.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

762 + 1 = 763

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Familijny / Komedia

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 156 min

Ocena: 5/10

Dobrze ze nie poszedłem na to do kina. Zaletą filmu jest to że obejrze go jeszcze raz z cóką - ot takie uwczesne IT. Poza tym mehh kino rozrywkowo familijne.

Fanatyk3piorunów

@ostrynacienkim po calym tym hajpie mnie też zawiódł. Dałem uczciwie 6/10. Książka za to była przyzwoita.

Gruba ryba1piorunów

@ostrynacienkim współczesne*

Albo w drugą stronę: "ET to takie ówczesne Hail Mary".

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

761 + 1 = 762

Tytuł: Obsession

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Horror

Reżyseria: Curry Barker

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 6/10

Uwaga, spoilery.

Mam wrażenie, że kolejny raz dałem się oszukać powszechnym zachwytom, co miało już miejsce w przypadku zeszłorocznego „Together”. I to nie jest tak, że uparcie na siłę chcę płynąć pod prąd. Po prostu nie dałem się tej obsesji.

W „Obsesji” doceniam świetną grę aktorską Inde Navarrette, która wychodzi przed szereg i nie tylko dlatego, że scen z nią jest najwięcej. Jednak potrzeba talentu i umiejętności, żeby praktycznie samemu pociągnąć cały film.

Doceniam też różne wskazówki i smaczki, jak zdjęcie zrobione przez Nikki i podpisane „not me” czy chwile przebudzenia, gdy widzi swoje odbicie. To film, który pod tym względem warto obejrzeć drugi raz, żeby wyłapywać takie rzeczy.

Jednakże w pewnym momencie zostałem zbity z tropu i zamiast śledzić fabułę, zacząłem się zastanawiać nad jej zachowaniem w stosunku do martwego kota Beara. Nie do końca podanie kota w formie kanapki zgadza mi się z portretem osoby, która ma obsesję na punkcie ukochanej osoby. Bardziej bym się skłaniał do opinii, że Nikki powinna wymazać kota z życia Beara, żeby tylko ona była przez niego kochana. Takie odcięcie od znajomych i rodziny to dość typowe zachowanie.

Nie zaskoczyły mnie też zwroty fabularne, które były oczywiste. Chociażby podczas imprezy było widać, że jak główny bohater weźmie klocek, to za wyzwanie będzie miał pocałować osobę siedzącą po jego lewej stronie. A tam oczywiście siedziała podkochująca się w nim Sarah, o czym Nikki bardzo dobrze wiedziała. Podobnie w przypadku sceny w samochodzie. Wiedziałem, że podczas rozmowy Beara z Sarah nagle przybiegnie Nikki, która ją zaatakuje.

Nie uważam, żeby to był zły film, jednakże nie uważam też, żeby był aż tak dobry, jak ludzie go oceniają. Jest niezły dzięki bardzo dobrze zagranej Nikki i pomysłowi na fabułę. Można interpretować postać Nikki jako osobę w toksycznym związku, z którego nie może się wydostać, ponieważ jest uzależniona od swojego partnera. Gdy znajomi martwią się jej dziwnym zachowaniem, Bear mówi, że spokojnie, ona po prostu przeżywa teraz trudny okres, umierający ojciec i tak dalej. Trochę przypomina mi to „Dom dobry”, tylko „Obsesja” przez sugestię opętania nie jest tak straszna.

Kosmonauta1piorunów

Film na raz i tyle ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Sum

w Filmy

26piorunów

759 + 1 = 760

Tytuł: Erin Brockovich

Rok produkcji: 2000

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Steven Soderbergh

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 7/10

Lekko patusiarska samotna matka zatrudniona jako sekretarka w kancelarii prawniczej usiłuje dojechać korporację trującą ludzi.

Porządny biopic, który na szczęście nie popadł w finale w patetyczne tony współczesnych amerykańskich biografii (taka np. Joy znacznie gorsza). Świetna gra Julii Roberts, myślę, że gdyby do tej roli wzięto inną aktorkę, finalny efekt mógłby być gorszy.

Dostępny na vider.

GURU6piorunów

Cycki

Osobistość3piorunów

@Opornik zawsze jesteś taki przenikliwy?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Filmy

66piorunów

GURU10piorunów

Historically accurate... W Odysei? :grinning:

Ostatnio kumpel mi uszy gwałcił achami i ochami o poprawności historycznej tego filmu, aż zapytałem się jak powinni zaprezentować Atene w jej postaci? Jako faceta? Dzieciaka - pasterza? A jeśli w snach byłaby czarna to czy byłoby to zgodne z historyczną poprawnością? Nie wiem, bo się obraził.

To trochę jak pierdolenie o czarnych elfach w pierścieniach władzy, że są niewiarygodni i niezgodni z rzeczywistością xD

Specjalista6piorunów

@sireplama fakt, co innego jak mówi się o "materiale źródłowym" :nerd_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Filmy

8piorunów

757 + 1 = 758

Tytuł: Backrooms. Bez wyjścia

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Kane Parsons

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 8/10

Film powolny i symboliczny. Niekoniecznie godny polecenia, ale mi się podobał.

Fanatyk

w Filmy

21piorunów

756 + 1 = 757

Tytuł: Okno na podwórze

Rok produkcji: 1954

Kategoria: Dreszczowiec / Psychologiczny

Obsada: James Stewart, Grace Kelly, Thelma Ritter, Wendell Corey, Alfred Hitchcock

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 52min

Uwięziony na wózku inwalidzkim fotograf obserwuje przez okno sąsiadów. Jednego z nich podejrzewa o zabójstwo żony.

Patrzyłem na niego a nie widziałem :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

7piorunów

Na byłem. Ludzie kochani, jaki ten film jest nudny. Fajne postacie, nawet fajny klimat, ale intryga, tempo i w ogóle jakość scenariusza jest taka, że walczyłem by nie zasnąć. A ogólnie lubię popcorniaki.

Doniesienia mówią, że Gunn z wytwórnią mocno wpieprzyli się reżyserowi w jego wizję. Cóż, wygląda na to, że doświadczenie w pisaniu i reżyserowaniu dobrych blockbusterów nie wystarcza do zarządzania całą franczyzą. Miało być inaczej, a wyszło jak zwykle.

Oczywiście i tak lepsze niż wszystko, co dla DC nakręcił Snyder, żeby nie było.

GURU3piorunów

@Shagwest

Miało być inaczej

No nie miało być - dokładnie to zapowiadano i to dostałeś. A ludzie i tak pójdą i kupią bilety, więc zostanie nakręcony kolejny taki gniot.

GURU1piorunów

@Shagwest Wg. producenta oczywiście nie - oni przecież nigdy nie zapowiadają, że nakręcili gniota i nie warto na to iść xD
O tym, że ten film to będzie porażka słyszę już od 3 miesięcy. Od tygodnia już można usłyszeć od tych, którzy go widzieli w finalnej wersji ¯\\(ツ)
Tu masz jeszcze z końca 2025
https://youtu.be/82uw8W_IQMo

Supergirl - More Superhero Slop?Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gruba ryba0piorunów

@Nemrod Ja jestem jeszcze z tego pokolenia, które samo ogląda filmy i gra w gry. Nie potrzebuję oglądać recenzji internetowych frustratów (trzy miesiące przed premierą), by wiedzieć, jaką powinienem mieć opinię.

Poza tym mam Unlimited, dla mnie taki seans wtopa to tylko koszt transportu swojej osoby do kina 😛

GURU0piorunów

@Shagwest On tylko zapowiadał jaki prawdopodobnie będzie (jaki jest to nagrał kilka dni temu). Było to oparte na trailerach, no-name scenarzystce, wypowiedziach twórców i doniesieniach prasowych (np. że film miał wiele dogrywek i wielokrotnie zmieniano m.in. zakończenia - to zwykle nie wróży dobrze).
Jak widać: nie pomylił się. Więc czasem recenzje miewają sens. Oczywiście można to olać i potem narzekać, że miało być inaczej.
Problem jest taki, że sam napisałeś recenzję. I teraz pytanie po co? Kto potrzebuje czytać "recenzje internetowych frustratów"?

Gruba ryba0piorunów

@Nemrod Ale to Ty się przyczepiłeś do mojego "miało być inaczej" w kontekście tego, że gość od sukcesów MCU (zarówno reżyserskich, jak i nieoficjalnego doradzania w sprawie całej franczyzy) objął dowodzenie nad warstwą artystyczną. Miało być to lepiej zarządzane, miało się skończyć to wpieprzanie się wytwórni.

Ja jestem tylko nonejmem piszącym opinię na portalu, którą przeczyta 5 osób. Nie porównuj mnie do typów, którzy muszą robić zasięgi, bo z tego żyją :grinning:

GURU0piorunów

@Shagwest Z mojej perspektywy jest nawet odwrotnie: ty sobie możesz tu napisać co chcesz, możesz to wychwalać pod niebiosa, najwyżej ktoś się nabierze. A tamten nie może, bo szybko spadnie z rowerka, jeśli się okaże, że się sprzedał lub że jest hejterem. Gość potrafi też docenić dobre filmy.

I widział znowu te same błędy, które ostatnio w Hollywood są na porządku dziennym i je punktował w miarę, kiedy się pojawiały (o czym pisałem: doniesienia prasowe, trailery, no-name scenarzystka, wypowiedzi). I najwyraźniej się nie pomylił - dlatego właśnie ma miliony wyświetleń i 2,5 mln subskrybentów.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Filmy

18piorunów

755 + 1 = 756

Tytuł: Tajny agent

Rok produkcji: 1936

Kategoria: Dramat / Szpiegowski / Thriller

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 16min

Ocena: 7/10

Karl Verloc prowadzi podwójne życie. Za dnia prowadzi kino w Londynie, a wieczorami współpracuje z grupą przestępczą szykującą się do zamachu.

Jeszcze kilka zostało z Alfredem do zaliczenia

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Filmy

7piorunów

.

Był kiedyś taki sklep DVD na Stawowej we Wrocławiu gdzie kupiłem czwartą część pod koniec wieku. Mam do teraz.

która zabójcza broń jest najlepsza?

  • 141%
  • 218%
  • 30%
  • 40%
  • sprawdzam (op to pedaU, jebać OPa, jebać Gibsona i Glovera, tylko szklana pułapka/szklanką po łapkach i inne inwektywy)41%

22 głosów

Lider4piorunów

Naga Broń.

Kosmonauta1piorunów

Za duzo dobrych, nie glosuje

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Filmy

27piorunów

752 + 1 = 753

Tytuł: Tożsamość Bourne'a

Rok produkcji: 2002

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Doug Liman

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 5/10

Dla mnie zwykły średniak, książka Ludluma o 3 lvl wyżej.

Często leci w TV.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider2piorunów

@Telezajaczek pierwszy film akurat spoko nie ma co szkalować, bo udany James Bond, ale w trzecim bonus do ochrony przed upadkami już śmieszy. dx

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

16piorunów

751 + 1 = 752

Tytuł: Szantaż

Rok produkcji: 1929

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Obsada:John Longden, Anny Ondra, Donald Calthrop, Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 29min

Ocena: 7/10

Młoda kobieta zabija w obronie własnej mężczyznę. Po pewnym czasie świadek morderstwa zaczyna ją szantażować.

Pierwsze 30 min ziew. Potem rozpoczyna się właściwa akcja.

Dostępny na CDA - średnia jakość niestety.

Nagrany w dwóch wersjach – dźwiękowej i niemej. Tutaj dźwiękowa choć początek wyglądał na kino nieme

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

47piorunów

750 + 1 = 751

Tytuł: Robin Hood: Faceci w rajtuzach

Rok produkcji: 1993

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Mel Brooks

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 8/10

Powtórka po latach na 100 lat pana Mela Brooksa.

Ależ się pięknie bawiłam. Cudowne teksty, jeszcze w tłumaczeniu mądrym, sprytnym, VHSowym.

Cudowna parodia filmów o Robin Hoodzie. Takich komedii już nie ma, chlip chlip.

PS. Ciężko btw mi idzie z filmami przez to lato bo a to praca, a to rower, a to Mundial, a to Wimbledom, ale pod koniec lipca oczywiście festiwal i wrócę z ponad 40 tytułami!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU3piorunów

@Mahjong I mówi po angielsku z brytyjskim akcentem!

GURU4piorunów

@Mahjong jak mogłaś nie dac 10\\10

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

10piorunów

1 lipca 1899 roku urodził się Charles Laughton

Laureat Oscara za pierwszoplanową rolę w filmie Prywatne życie Henryka VIII (1933). Znany z potężnej charyzmy i ról w takich klasykach jak Bunt na Bounty oraz Świadek oskarżenia. Wyreżyserował również cenione arcydzieło kina Noc myśliwego (1955).

Kosmonauta1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)