Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Ciekawostki Domyślna

Kategoria: Ciekawostki

  • 6803 członków
  • 18007 wpisów

Gruba ryba

w Ciekawostki

41piorunów

Anielskie skrzydło i chleb nasz powszedni :swan: :bread: :x: U niektórych ptaków rozwija się specyficzna deformacja stawu w skrzydle, która powoduje, że część skrzydła wygina się na zewnątrz, a pokrywające ją pióra odstają na boki zamiast przylegać płasko do ciała. Deformacja ta, zwana "anielskim skrzydłem", jest nieodwracalna i uniemożliwia ptakom latanie. Jest obserwowana przede wszystkim u ptaków wodnych, takich jak łabędzie, gęsi czy kaczki, jednak jej przypadki notowano też wśród dropi, jastrzębi oraz niektórych papug.

Anielskie skrzydło ma prawdopodobnie w jakimś stopniu podłoże genetyczne i częściej dotyka samce niż samice - jednak kluczowe znaczenie wydaje się mieć tu przede wszystkim dieta, w której występuje nadmiar węglowodanów i częściowo także białek przy jednoczesnym niedoborze witaminy E, wapnia i manganu. Ponieważ wiele ptaków wodnych z anielskim skrzydłem to ptaki żyjące w pobliżu siedzib ludzkich, dość szybko zaczęto wiązać występowanie tego schorzenia z popularną praktyką dokarmiania łabędzi, gęsi i kaczek chlebem. Przeprowadzane były całe kampanie informacyjne w tym zakresie, popularyzujące dokarmianie ptaków wodnych bardziej odpowiednią dla nich karmą: ziarnami zbóż, płatkami owsianymi czy warzywami. W parkach pojawiły się również tak zwane kaczkomaty i podobne automaty wydające niewielkie ilości zdrowej karmy.

Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana niż "dokarmianie chlebem powoduje anielskie skrzydło u ptaków". Zakaz dokarmiania ptaków chlebem spowodował w niektórych regionach, że ludzie w ogóle przestali dokarmiać ptaki wodne w parkach - co dla ptaków przyzwyczajonych do polegania na pokarmie otrzymywanym od ludzi stało się poważnym problemem, szczególnie w zimie. W Wielkiej Brytanii królewski specjalista nadzorujący spis i znakowanie łabędzi na Tamizie (the Queen's Swan Marker), wspierając się opinią profesora Christophera Perrinsa z Wydziału Zoologii Uniwersytetu Oksfordzkiego, wystosował nawet specjalne oświadczenie, w którym zaznaczono, że związek pomiędzy dokarmianiem łabędzi chlebem a rozwijaniem się u nich deformacji stawu jest niepewny.

Tak czy inaczej, chleb na pewno nie jest na dłuższą metę dobrym pokarmem dla ptaków wodnych i jest dla nich tym, czym dla nas są fast foody. Objadające się chlebem ptaki mogą przestać w końcu zwracać uwagę na swój naturalny, bogatszy w składniki odżywcze pokarm, co po jakimś czasie może powodować u nich groźne dla zdrowia niedobory oraz związane z nimi choroby takie jak anielskie skrzydło.

Poważnym problemem jest też nasze obecne podejście do dokarmiania ptaków chlebem. Jeszcze jakiś czas temu nakarmienie ptaków w parku wiązało się z zabraniem z domu jednej lub kilku kromek chleba, zwykle czerstwego, i kruszenie go na drobne kawałeczki - współcześnie ludzie potrafią bez umiaru rzucać ptakom całe bochenki, a miejscami w parkach czy na osiedlach można się natknąć na małe "wysypiska chleba", niekiedy już pleśniejącego, z których częściej niż ptaki korzystają lokalne szczury. W stawach nadmiar niezjedzonego chleba również jest problemem, ponieważ rozkłada się, pogarszając jakość wody i przyspieszając rozwój alg.

Lider

w Ciekawostki

29piorunów

Dzisiaj podczas jazdy do pracy, drogę przebiegl mi kot.

Postanowiłem sprawdzić o co z tym chodzi, że ludzie zwiastują pecha, gdy drogę przetnie im kot, bo oczywiście był czarny. Jak się okazuje, to m. in. u nas w Polsce wiąże się go z pechem. Jakżeby inaczej, to w sumie przez kościół.
Mit ten utrwalił się w średniowieczu.

Czasy, kiedy wiara nie opierała się na jedynej słusznej, były bogate w różnego rodzaju demonologie, a że napływający ze zgniłego zachodu chrześcijanizm wiązał się z różnymi instrukcjami od inkwizycji, ściśle powiązano czarownice z kotami. Konkretniej zaczęło się od świstka od papieża Grzegorza 9, który w ramach walki z heretykami w 1233 roku uznał, że czarne koty = czarna magia.

Czarownice! Przecież czarownice były samotne, mieszkały na odludziu i często brały pod swoje skrzydła bezpańskie zwierzęta, koty. Fakt, że kotom "świecą" się w nocy oczy i dodatkowo polują w nocy, wystarczył żeby połączyć je z Szatanem, a jak jeszcze był czarny, to "paaaaaanie, idź pan w CH*j". No i najważniejsze, koty z natury mają swoje zdanie i nie są spolegliwe. Szatan jak nic.

Co do tego przechodzenia przez drogę, to wymyślono sobie, że jak kot przechodzi ze strony lewej, gdzie jest wszystko złe i są diabły, szatany i demony, na prawą - gdzie jest dobro, prawość i sprawiedliwość, to wtedy ma się pecha. Jednak istniało antidotum... Można było wtedy splunąć trzy razy, przez lewe ramię, żeby opluc oczy diabła. Ewentualnie zawrócić, albo wykonać znak krzyża. Ewentualnie poczekać, aż ktoś inny przejdzie, żeby (tak po chrześcijańsku) po prostu on miał pecha.

Pod pojęciem pecha ukrywały się klęski nieurodzaju, choroby, pożary i inne atrakcje. Z drugiej strony, jak ten czarny namiestnik szatana podchodzi do człowieka, to znaczy, że będzie miał szczęście.

W różnych krajach instytucja zabobonu związanego z czarnym kotem, funkcjonuje na różne sposoby. Ot w takiej Szwecji, jak kot przetnie drogę wędkarzowi, to lipa z połowu. Na kolację zgniłe śledzie z puszki.
W Trumpostanie, jak się zobaczy oddalającego się (czarnego) kota = nieszczęście. W Anglii znowu, jak kot do człowieka podejdzie, to dopiero będzie pech. Co kraj to obyczaj. (Patrz fota)
W każdym razie mit trzyma się twardo. Świadczy o tym chociażby ten wpis 😛


Źródła:
https://tvn24.pl/ciekawostki/czarny-kot-najciekawsze-przesady-nie-zawsze-przynosi-pecha-czasem-dobrobyt-i-szczescie-w-milosci-st7442292
https://www.infowet.pl/po_godzinach/219/dlaczego_czarny_kot_przynosi_pecha_historia_przesadu_ktory_zna_kazdy_polak,5206.html

Mocarz1piorunów

Nie przechodź pod drabiną, jak się wrócisz, to usiądź i policz do dziesięciu, a jak zobaczysz kominiarza, to pociągnij się za jaja.

I klasycznie, jak widzisz zakonnicę, to plujesz za siebie, raz z prawej, raz z lewej.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

51piorunów

9 Sierpnia:

* Dzień Miłośników Książek

* Międzynarodowy Dzień Ludności Tubylczej na Świecie

GURU9piorunów

@Z_buta_za_horyzont

Dzień Miłośników Książek

I pół hejto dzisiaj pijane

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

W Turkmenistanie, na pustyni Kara-kum płonie sobie gaz w kraterze zwanym "wrotami piekieł". Zrobili go radzieccy uczeni, którzy w 1971 roku szukali tam gazu i owszem znaleźli, ale pechowo – zapadła się ziemia i zaczęło się ulatniać. Zdecydowali więc żeby go podpalić, to się za parę dni wypali i wsio budiet haraszo. I tak płonie nieprzerwanie od ponad pół wieku.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Derweze

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Na rolce papieru toaletowego która ma połowę średnicy nowej zostało tylko 40% oryginalnej długości

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

8 Sierpnia:

* Wielki Dzień Pszczół

* Międzynarodowy Dzień Kota

* Dzień Gry w Kręgle

* Międzynarodowy Dzień Kobiecego Orgazmu

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Ciekawostki

54piorunów

W związku z dzisiejszym dniem... 🙂

Gruba ryba5piorunów

@razALgul rany, jestem miło zaskoczony tym wpisem.

Do tej pory nitka/książka/idea "głupich zwierząt et al", choć po jedynie krotki zapoznaniu, trąciła mi wyłącznie płytkim humorem...

No tu azymutu nie zmieniła, ale podobają mi się ciut głębsze żarty, przebijające rdzeń przedłużony. Miłe zaskoczenie :smiley: A i treść miło połechtała napływem sentymentu. Aż nabrałem ochoty na piwko.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Ciekawostki

5piorunów

Nowe wydanie newslettera 👇
[] 🌀 Oszustwa inwestycyjne, zdalne środowisko AI, Alert RCB zawodzi i... liczby ścigane przez prawników?!

https://mrugalski.pl/nl/wu/ihHRqtcH7633r35QBcsl8d763w

Chcesz dostawać takie prosto na maila? Zapisz się tutaj:

https://unknow.news/

Fenomen0piorunów

Podoba mi się to porównanie modeli - jak potrafią malować.

Jest takie powiedzenie, że właściciel upodabnia się do psa, a pies do właściciela.

Tutaj mamy podobnie - Grok maluje jak by byl na prochach :smiley:

Lider

w Ciekawostki

90piorunów

Škoda 130 RS, produkowana w latach 1977 - 1982 na potrzeby udziału w wyścigach FIA.

Posiadała wzmocnioną konstrukcję tylnosilnikową modelu 110 R, do której dla zmniejszenia ciężaru auta mocowano elementy wykonane z laminatu. Podstawowy silnik o pojemności 1228 cm³ i mocy 140 KM przy 8500 obr./min pozwalał rozpędzić pojazd do 100 km/h w 7,5 s. Prędkość maksymalna jaką mógł osiągnąć ten sportowy model Škody wynosiła 220 km/h.

Sukcesy:

W 1976 roku Škoda uzyskała homologację rajdową FIA i wystawiła trzy swoje załogi w Rajdzie Monte Carlo. Jeden pojazd nie ukończył wyścigu, pozostałe zdeklasowały konkurentów zajmując dwa pierwsze miejsca w swojej klasie (A2 do 1300 cm³) i odpowiednio 12. i 15. w klasyfikacji generalnej. Rok później załoga fabryczna Škody wygrała swoją grupę w Rajdzie Acropolis, plasując się 9 pozycji w klasyfikacji generalnej.

W 1980 roku Škoda zdobyła tytuł wicemistrza, a rok później mistrza Europy na torach w kategorii zespołowej. Dobra passa została przerwana w 1982 roku, kiedy nowe przepisy FIA pozbawiły auta o pojemności do 1300 cm³ szans na międzynarodowe sukcesy.

GURU7piorunów

@Yes_Man Kiedyś to były samochody.... :thinking_face:

GURU18piorunów

@Mr.Mars mnie ciągle rozwala że kiedyś z daleka widziałeś jakiej marki jest samochód czy to BMW Citroen Mercedes czy Skoda.

a teraz?

Wszystko jedno to samo generyczne gówno.

Jeszcze tylko Amerykanie się wybijają, z daleka widać czy to Mustang czy Chrysler.

Autorytet1piorunów

@Opornik mnie kiedyś rozwaliło to, że współcześnie domyślnie auta są w 3 kolorach: biały, czarny i szary, bo inne się sprzedają gorzej o kilka procent 🤷
I jak tu nie nienawidzić dzisiejszych samochodów. Motoryzacja się skończyła w latach 80., teraz to tylko dupowozy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Ciekawostki

45piorunów

Najmniejszy łabędź :swan: :black_circle::white_circle: Łabędź czarnoszyi (Cygnus melancoryphus) jest uznawany za najmniejszego oraz za najlżejszego żyjącego współcześnie łabędzia, choć w żadnym razie nie można go nazwać miniaturką - dorasta do 124 cm, osiąga rozpiętość skrzydeł do 177 cm, a samce mogą ważyć nawet ponad 8 kg. Gatunek ten zasiedla południowe regiony Ameryki Południowej i występuje w Argentynie, Brazylii, Chile, Urugwaju i na Falklandach. Ma czarno opierzoną szyję, biały pasek za okiem oraz wydatną, różowoczerwoną woskówkę przy nasadzie dzioba, a jego oryginalny wygląd sprawia, że bywa hodowany jako ptak ozdobny.

Za najmniejszego łabędzia uznawano niegdyś również zamieszkującą Amerykę Południową koskorobę (Coscoroba coscoroba). Koskoroba jest niemal całkowicie biała, ma tułów jak mały łabędź i głowę przypominającą trochę głowę gęsi. Dorasta do 115 cm, osiąga rozpiętość skrzydeł do 160 cm i waży do 5,4 kg. Choć bywa określana jako "łabędź koskoroba" (ang. coscoroba swan) i nawet bywała w przeszłości zaliczana do łabędzi, to pod względem taksonomicznym należy do zupełnie innego rodzaju. Jej nazwa wywodzi się od dźwięków, które wydaje, zapisywanych jako cos-cor-oo.

Inspirator1piorunów

Przeczytałem "Łabędź czarnobyli", szczególnie że z takim rakiem na dziobie xD

Gruba ryba1piorunów

@Komenda_Miejska_Polucji To na dziobie to po prostu woskówka z naturalną naroślą :slightly_smiling_face: U tych konkretnych łabędzi jest szczególnie mięsista i jaskrawo ubarwiona, bo służy samcom i samicom do swego rodzaju komunikacji w sezonie godowym - jej rozmiar i kolor zależą od poziomu hormonów i ogólnej kondycji łabędzia.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Ciekawostki

16piorunów

Ile kosztuje szczęście w poszczególnych krajach?

Autorytet0piorunów

Wtf. Mam rozumieć, że ludziom w Australii i Szwajcarii brakuje pieniędzy, za to Rumuni twierdzą, że w sumie jest za⁎⁎⁎⁎ście?

Osobistość1piorunów

@AureliaNova Koszty życia i akurat te dwa kraje są mega drogie co sam doświadczam a z 2 strony znam ludzi na Filipinach co mieszkają w śmiesznych chatkach i są szczęśliwi ale potem już w chodziż w dyskusję co tobie jest naprawdę potrzebne do życia a to temat rzeka.

Pokaż więcej komentarzy (6)