bartek555Lider
0piorunów- ale ten al jest fajny nie? Wszystko ci powie
- jaki znowu al?
- no ten w necie, ze wpisujesz i odpowiada
- to jest ai. Nie al…
- oj wez tam
bartek555Lider
0piorunów- ale ten al jest fajny nie? Wszystko ci powie
- jaki znowu al?
- no ten w necie, ze wpisujesz i odpowiada
- to jest ai. Nie al…
- oj wez tam
mateusz-sobieraj-1Inspirator
1piorunów„Rödluvan” to odmiana jabłka, która została uznana za jabłko regionalne Jämtlandu.[1] Jabłko to powstało w wyniku skrzyżowania kanadyjskiej odmiany Lobo z rosyjską odmianą Barhatnoe. Skórka, która jest twarda, ma przeważnie czerwony kolor. Miąższ, który jest biały i po dłuższym czasie brązowieje, jest słodki i kwaskowaty. Jabłko dojrzewa na przełomie września i października, a następnie ma krótki okres przydatności do spożycia. Drzewa odmiany Rödluvan owocują wcześnie, a następnie, zazwyczaj, obficie co roku. Jabłko jest średniej wielkości lub duże i ma okrągły kształt. Odmiana Rödluvan jest zapylana między innymi przez odmiany Transparente blanche i Silva.

Drzewo tej odmiany jest odporne na mróz i najlepiej rośnie w strefach V–VI zgodnie ze szwedzkim podziałem stref ogrodniczych. Wadą jest jednak to, że jabłko może być podatne na parcha.
https://sv.wikipedia.org/wiki/R%C3%B6dluvan_(%C3%A4pple)
#szkólka : https://plantagen.se/se/p/apple-rodluvan-e-a2-hojd-150-200-cm-rod-534863

WujekAlienLider
2piorunów1156 + 1 = 1157
Tytuł: Korespondentka
Autor: Virginia Evans
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Filia
Format: ebook
Liczba stron: 344
Ocena: 8/10
Mam pewnoą słabość do książek, które próbują opowiedzieć historię w trochę inny sposób. "Korespondentka" Virginii Evans robi to właściwie od pierwszej do ostatniej strony, bo zamiast klasycznej narracji dostajemy zbiór listów, wiadomości i korespondencji, które czasami są ze sobą mocno powiązane, czasami tylko delikatnie się zazębiają, a innym razem wydają się zupełnie osobnymi historiami. I ku mojemu zaskoczeniu - bardzo mi się to spodobało.
W centrum tej korespondencyjnej układanki znajduje się Sybil Van Antwerp, kobieta po siedemdziesiątce, której życie poznajemy nie poprzez klasyczną opowieść, ale właśnie dzięki temu, co pisze do innych i co inni piszą do niej. Koresponduje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, ale również z ludźmi, których właściwie nie zna osobiście. Są wśród nich pisarze, których książki wywarły na niej wystarczająco duże wrażenie, żeby postanowiła do nich napisać. Są to również pracownicy instytucji, z którymi załatwia sprawy, czy portali, na których Sybil posiada konta.
Początkowo można mieć wrażenie, że podglądamy po prostu cudzą skrzynkę pocztową. Jeden list, drugi, odpowiedź, później nagle przeskakujemy do zupełnie innego adresata. Powoli jednak z tych pojedynczych elementów zaczyna wyłaniać się człowiek. I chyba właśnie to najbardziej podobało mi się w tej książce.
Nie dostajemy biografii Sybil. Sami musimy ją sobie zbudować.
Z kolejnych listów wyciągamy informacje o jej przeszłości, rodzinie, małżeństwie, dzieciach, relacjach z innymi ludźmi, ale również o jej charakterze. Czasami więcej mówi sposób, w jaki do kogoś pisze, niż sama treść wiadomości. Innym razem znaczenie ma to, czego w liście zabrakło. Z czasem zaczynamy również dostrzegać wydarzenia z przeszłości, które wywarły na Sybil ogromny wpływ i których konsekwencje nadal są obecne w jej życiu.
Bardzo lubię takie literackie układanki. Autorka nie mówi: „Sybil jest taka i taka”. Zamiast tego daje mi kilkadziesiąt czy kilkaset elementów i pozwala samemu dojść do tego, kim właściwie ta kobieta jest. A ponieważ różni ludzie znają różne jej wersje, z różnych okresów czasu i z róznym stanem zdrowia (choć bardziej powinienem powiedzieć - pogłębiającej się niepełnosprawności), obraz nigdy nie jest całkowicie jednoznaczny.
Świetnie działa też pozorna przypadkowość korespondencji. Nie każdy list musi prowadzić fabułę do przodu. Nie każda osoba musi okazać się kluczowa dla wielkiego finału. Niektóre wiadomości są zabawne, inne smutne, jeszcze inne właściwie zupełnie zwyczajne. Jedne Sybil pisze na chłodno, inne pod wpływem dużych emocji. Tyle że dokładnie tak wygląda jej życie. Nie każda rozmowa, którą prowadzi, okazuje się po latach istotna.
A mimo tego gdzieś pod powierzchnią tych wszystkich listów znajduje się większa historia. Stopniowo zaczynamy rozumieć, dlaczego Sybil jest właśnie taka, dlaczego niektóre relacje wyglądają tak, a nie inaczej i dlaczego pewne tematy wracają w jej korespondencji jak bumerang. Forma, która początkowo wydaje się tylko ciekawym eksperymentem, okazuje się bardzo dobrze dopasowana do opowiadanej historii.
Jest w tym również coś trochę nostalgicznego. List wymaga czasu. Trzeba usiąść, zastanowić się, co właściwie chcemy powiedzieć, napisać to, może przekreślić akapit czy dwa, zaczać list od nowa na nowej kartce, przepisać na czysto, wysłać, a później czekać na odpowiedź. W świecie komunikatorów i odpowiedzi wysyłanych po kilku sekundach takie podejście do rozmowy wydaje się niemal czymś z innej epoki. A Sybil prowadzi tę formę konwersacji od dekad, sama przyznaje, że zaczęła już jako dziecko, a przypomnę, że gdy ją poznajemy, ma ponad 70 lat.
"Korespondentka" nie jest książką pełną wielkich wydarzeń czy dramatycznych zwrotów akcji. Jej największą siłą jest powolne odkrywanie człowieka poprzez jego relacje z innymi ludźmi. Z luźnych, czasami powiązanych, a czasami zupełnie niezależnych listów, Virginia Evans składa pełny obraz życia jednej kobiety.
I chyba właśnie za tę formę polubiłem tę książkę najbardziej. Zaczynałem od czytania cudzej korespondencji, a kończyłem z poczuciem, że naprawdę poznałem osobę, która ją wymieniała.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 156/128

DeykunLider
3piorunów
mateusz-sobieraj-1Inspirator
2piorunówKim
Owoc:
Średniej wielkości lub duży, jędrny i soczysty, z białym miąższem
Smak:
Słodko-kwaśny i rześki
Zbiór:
Październik, dojrzałość spożywcza w grudniu, można przechowywać do marca
Zastosowanie:
Owoc stołowy, deserowy i do przetworów domowych
Zapylany przez:
Agnes, Alice, Aroma, Amorosa, Brunnsäpple, Charlamovsky, Discovery, Farmors Juläpple, Filippa, Gyllenkroks Astrakan, Ingrid Marie, Katja, Lobo, Melon-/Citronäpple, Mio, Oranie, Rödluvan, Signe Tillisch, Silva, Stor Klar Astrakan, Sävstaholm, Transparente Blanche, Åkerö
Przewidywana wysokość końcowa:
3,5–5,5 m
Odległość sadzenia:
5 m
Szkólka Szwecka- https://shop.cramersblommor.com/vaxter/tradgardsvaxter/frukttrad/appeltrad/vinterapple-7/

Yes_ManLider
7piorunów
AntonPentkoStatysta
2piorunówDlaczego giełda wcale nie wywołała Wielkiego Kryzysu w 1929 roku? :scroll:
Cześć wszystkim!
Większość z nas kojarzy rok 1929 i krach na Wall Street jako główną przyczynę Wielkiego Kryzysu. Jednak z punktu widzenia historii ekonomii krach był zaledwie objawem głębszego problemu.
Prawdziwa katastrofa została zbudowana krok po kroku lata wcześniej — w okopach I wojny światowej, przez absurdalną pętlę długów, skrajną nierówność dochodową w USA oraz decyzje banków centralnych dotyczące standardu złota.
Przygotowałem o tym pełny materiał w formie słuchowiska i analizy wideo, gdzie rozkładam te 7 kluczowych przyczyn na czynniki pierwsze.
:clapper: Materiału możecie posłuchać tutaj: https://youtu.be/jXxk_g02okw
Będę wdzięczny za opinie i feedback w komentarzach!
#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #ekonomia #tworczoscwlasna #podcast #nauka

ostrynacienkimGruba ryba
2piorunów41 731 + 100 = 41 831
A tu juz mi sie chce klikac. Poszlo w 10/10
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ostrynacienkimGruba ryba
2piorunów19 962 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 = 20 052
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ostrynacienkimGruba ryba
2piorunów24 379 120 - 10 - 10 - 10 - 10 - 10 - 10 - 10 - 10 - 3 = 24 379 037
Zadupie nie ma tez siłki ale można pompeczki.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
100mphLider
4piorunówWszystkiego najlepszego bracia i siostry!
#energetyka

@100mph o, bezwiednie świętowałem dopijając wczorajszego monsterka. Najs.
radidadiGruba ryba
6piorunówInstructions not clear

RysiaOsobistość
6piorunówByłam se wczoraj na Bittersweecie na Gorillazach i muszę pochwalić się koszulką, którą na tę okazję zamówiłam.
Koncert spoczi, ale ludzie co smutno stoją i ani się nie bujają ani nie tańczą ani nie śpiewają to nie wiem, po co się pchają na te koncerty XD
Gorillazów to se mogli po prostu w domu teledyski pooglądać.
#muzyka #chwalesie #poznan

Out in the desert With my street sweeper
"The war is over" So said the speaker
With the flight suit on
Maybe to him I'm just a pawn
So he can advance
Remember when I used to dance
Man, all I wanna do is dance.
AfterlifeAutorytet
7piorunówMój Ojciec ma tę samą przypadłość, co moja partnerka. Lubią mieć opisane pudełka. Tu kabelki, tu pendrive, tu cukier, tu koperty. Wiadomo o jakim typie mówie. No więc musiał jej dać w prezencie taką przenośną drukarkę do etykiet xD No i teraz sprawa wygląda następująco w domu. Nie ukrywam, że emocjonalny bananowiec ma na mnie wpływ

DeykunLider
1piorunów
« Start the long walk in my bare feet » Viva la France.
lechaimGruba ryba
7piorunów4kg mirabelek na syrop, zebrane wczoraj na osiedlu. A ile jablek i sliwek po drodze zezarlem, to moje.
Dzis chyba znow na jablka pojde xD

"Syrop"
30ohmGURU
0piorunówmateusz-sobieraj-1Inspirator
4piorunów
RACOFanatyk
14piorunów
ostrynacienkimGruba ryba
9piorunów28 661,40 + 4,07 = 28 665,47
Wadą zadupia jest prawie brak miejsca do tuptania. Są za to podbiegi i zbiegi.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@ostrynacienkim Góra Św Anny i okolice ideolo do ćwiczenia biegów górskich 😉
@Zioman ja jestem płasko polak cierpie w górach
Hejtopismak
0piorunówHiszpania i Francja zmagają się z rekordowymi pożarami lasów. W regionie Madrytu ewakuowano 63 tys. osób, a w południowo-zachodniej Francji – 140 tys. Ogień zagraża stolicom obu krajów.

Hejtopismak
0piorunówSpaceX po raz trzynasty wystrzeliło swoją rakietę Starship. Tym razem z najnowszą generacją satelitów Starlink na pokładzie – i z nadziejami na udany lot.

Hejtopismak
0piorunów19-letni obywatel Ukrainy wpadł w ręce policji na Pradze Południe, gdy próbował wyłudzić 80 tys. zł od starszego mieszkańca Wawra. Metoda „na inwestora” okazała się skuteczna tylko do momentu przekazania koperty.
