kopytakoniaGruba ryba
65piorunówIQ 200
#gkskatowice #heheszki

@kopytakonia kibole to debile. tutaj nie ma o czym dyskutować
@kopytakonia kibice wisły kraków nie przyjmują banknotów 50 zł
kopytakoniaGruba ryba
65piorunówIQ 200
#gkskatowice #heheszki

@kopytakonia kibole to debile. tutaj nie ma o czym dyskutować
@kopytakonia kibice wisły kraków nie przyjmują banknotów 50 zł
TrypsynaGURU
47piorunówLong time no see
#kebab

Z twarogiem? Postępowe.
@Fly_agaric albo się boją białego terroru Bydgoskiej Bestii, więc dodali dla świętego spokoju.
@Fly_agaric to jest gemuse
Gemuse?
CzokowokoGruba ryba
29piorunów
jest jakis powod, dla ktorego autor musial robic osobne > dla kazdego zdania?
@Czokowoko Na Merlina, a jakoś niedawno ten mem w końcu opuścił moją pamięć. Opie, bandyto, gdzie myślodsiewnia?!
GazelkaFarelkaGURU
32piorunówZagadka się wyjaśniła - pogadałam dziś ze starszym sąsiadem (ma taką samą) i ta odmiana jabłek to Antonówka Cukrowa (Antonówka słodka).
Przełom lipca i sierpnia, idealna na szarlotki i musy. Bardzo nietrwała w przechowywaniu na surowo.

Tak jest, tak zwana cukrówka, u mnie też czasem mówią śmietanówka. Sporo tego rośnie jeszcze po wsiach, aczkolwiek są to zazwyczaj drzewa parodziesięcioletnie. Na surowo nie jest zła, ale nie do tego służy - to przede wszystkim genialne jabłko przetworowe, czyli dokładnie tak jak mówisz.
Aha - na przetwory można śmiało zrywać lekko niedojrzałe.
Papierówka?
GazelkaFarelkaGURU
33piorunówZdjęcie szarlotki tym razem przed zjedzeniem XD

@GazelkaFarelka hej, jaki zapach w piekarniku?
@bojowonastawionaowca piernikowy, bo dałam przyprawę do piernika zamiast cynamonu :smiley:
@GazelkaFarelka już do Ciebie jadę
@bojowonastawionaowca mogę przesłać przez internet w postaci zdygitalizowanej w formacie przepisu w jpg :zany_face:
@GazelkaFarelka tyle to nie, dla siebie robię lepsze xD
Uuu ładnie wyszła góra.
RzeznikLider
35piorunówNocna Europa uchwycona z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Najs.
PiechurGruba ryba
23piorunów849 + 1 = 850
Film tak męski, że aż dziw, że go dwóch chłopów nie robiło. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
---------
Tytuł: 300
Rok produkcji: 2006
Reżyseria: Zack Snyder
Czas trwania: 117 min
Moja ocena: 8/10
Król Leonidas gromadzi zastęp 300 najlepszych wojowników Sparty, aby odeprzeć nadciągający atak perskiej armii dowodzonej przez Kserksesa.
Film, do którego człowiek nadmiernie wrażliwy mógłby się przyczepić na wielu płaszczyznach: gloryfikacja przemocy, przerysowane przedstawienie ludów bliskiego wschodu, propaganda doskonałych (męskich) sylwetek w kontraście do karykaturalnie wyglądających ciał postaci fizycznie upośledzonych, a także homeopatyczna liczba ról kobiecych (w sumie są tylko dwie, z czego jedna podejmuje jakieś decyzje). Można wybierać garściami i oburzać się w imieniu różnych grup. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie. Świetne widowisko, fantastyczna zabawa, wiele niesamowicie ciekawych ujęć i scen, które zapadają w pamięć, i z których kilka na stałe zagościło w popkulturze. Snyder dobrze się spisuje, gdy pracuje nad mocno wizualnym materiałem źródłowym, którym w tym przypadku był komiks, z którego różne kadry zostały przeniesione na ekran praktycznie jeden do jednego. Jesteśmy świadkami niesamowitej opowieści mającej zagrzać do walki wojowników przed decydującą bitwą z wrogą armią, i jest to opowieść fantastyczna. Film jest długi, bo Snyder uwielbia spowolnione tempo, ale moim zdaniem pasowało ono tutaj jak ulał i nie sprawiło, żeby seans się dłużył. Polecam do obejrzenia tym, którzy lubią mocno wizualne, stylizowane produkcje w stylu Sin City lub Mad Max: Fury Road.
P.S. Hot take: Fassbender był w tym filmie do bani i sceny z nim psuły mi odbiór.

Pamiętam jak byłem na tym w kinie. Czysto wizualnie to chyba moje najlepsze przeżycie kinowe - równie niesamowita była otwierająca bitwa "Gladiatora", ale tu tak fantastyczna sieka idzie przez prawie cały film :slightly_smiling_face:
@Piechur ja na tym byłem z klasą w kinie. Jak to przeszło to do dzisiaj nie wiem xD
Histmag.orgMocarz
33piorunówBył okrętem flagowym admirała Horatio Nelsona i uczestnikiem wielu morskich bitew oraz kampanii. Dziś, po 248 latach od zwodowania, HMS Victory nadal pozostaje w służbie Royal Navy, a jako okręt-muzeum jest jedną z największych atrakcji historycznych Wielkiej Brytanii.\ \

razALgulLider
28piorunów
@razALgul zastanawia mnie ten teleport z zachodu na Podkarpacie
@mannoroth a cholera wie...może się ktoś przeprowadził w te rejony i rozpowszechnił zwrot w danym miejscu. Ja tak miałem z "wysadem", zwrotem ściśle związanym z Gorzowem. W Szczecinie nikt mnie nie kumał, ale później już kilka osób się zaczęło orientować.
KierownikW10Gruba ryba
25piorunówRobię pierwszy raz w życiu taras. Liczba godzin, jaka na to musiałem poświęcić, jest przerażająca.
#remontujzhejto #remont #diy

@KierownikW10 U siebie rób jak u siebie
@KierownikW10 robiłem sam podłogę na balkonie z paneli PWC. Musiałem robić dwa razy, bo po pierwszym dałem za rzadko belki pod panele i się panele wyginały xD. Myślałem, że sobie oszczędzę czasu jak nie będę ich tak gęsto układał. Taki c⁎⁎j xD
@FoxtrotLima hehe u mnie podobnie kantówki miały iść dwa razy rzadziej ale jak zacząłem je układać to się zorientowałem, że całość będzie zbyt giętka i dodałem 2 razy gęściej. No i dałem dupy z odmierzaniem odległości bloczków na końcu tarasu, przez co kantówki są ułożone tak, że teraz każdą deskę muszę przycinać o jakieś 8 cm. No idiotyczne, na drugi raz będę wiedział xD
npnptcnOsobistość
25piorunów355 230 + 111 + 47 = 355 388
Wczoraj krócej, a dzisiaj sobie pogravelowałem troszkę dalej ;) Bardzo przyjemnie, tylko nie podumałem i powrót z wmordewindem i więcej pod górkę, ale w sumie i tak spoko xd
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

A po rowerze trzeba coś zjeść xd
@npnptcn a ja dzisiaj cieniutko..., ale też będzie pojedzone:grinning:
@winiucho się jeździ, to można wpierdalac xd smacznego!
@npnptcn a to tylko intro xD
@Furto ło cię gnój, ile? 800 tym razem? :grinning:
@npnptcn dzisiaj trochę inaczej, może za godzinę coś wrzucę na tag
@Furto strach się bać co tym razem wymyśliłeś xD
Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (1 000 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
Ten_koles_od_bialego_psaGruba ryba
23piorunówPorzucona z 2 lata Skoda 120, 3 lata temu na starym koncie wrzucałem ją na tag #czarneblachy jak jeszcze jeździła...

kurde, przytuliłbym taką
Jedne z najlepszych aut demoludowych, uwielbiane orzez robotniczy lud za drugi bagaznik ukryty za oparciem tylnich siedzen.
120l stykalo na "zalatwienie" z pracy wielu narzedzi, przyrzadow i materialow.
Niby straznicy wiedzieli, ale nie zagladali, bo tez takimi jezdzili

fonfiFanatyk
21piorunów355 746 + 41 + 23 = 355 810
Piątkowe pracdomy z kwadratowym bonusem
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi To na Wilanowie koło nowego Dino? :grinning:
FurtoGruba ryba
18piorunów355 810 + 6 + 6 + 259 = 356 081
Wałbrzych - Ardspach - Trutnov - Modre Sedlo - Przełęcz Okraj - Janowice Wielkie - Karpacz - Przełęcz Karkonoska - Rokytnice - Harrachov - Jelenia Góra
Ja zmęczon.
Prawie w rocznicę Wielkiego Wkurwu, podjąłem się powtórzenia wyzwania... nie wkurwu rzecz jasna, tylko trasy jaka miała być wtedy pyknięta.
Pociągiem na Wałbrzych, skalne miasto Ardspach, nawrót na Okraj, Janowice Wielkie, Karpacz, Przełęcz Karkonoska (zdaniem wielu najtrudniejszy szosowy podjazd w PL) nawrót za Szpindlerowym Młynem na Harrachov i na Jelenią. Z racji tego, że w międzyczasie dowiedziałem się o ponoć najtrudniejszym podjeździe w Czechach czyli Pec pod Śnieżką - Modre Sedlo, postanowiłem dorzucić go również do trasy.
Emocje sięgały zenitu, bo naprawdę nie wiedziałem czy dam radę. Mając pociąg chwilę przed 5 rano, musiałem wstać o 4. Czyli położyć się spać ok. 21. Z 21 zrobiła się 22, a potem 23:30, przez problemy z zaśnięciem z emocji xD Za⁎⁎⁎⁎ście.
Same przewyższenia mnie nie zamartwiały, ale te dwa topowe podjazdy już tak. Przecież wypychać nie wypada, a na Karkonoskiej już byłem - mission failed, choć akurat z powodu śniegu leżącego na 1000m+. Pieruński jest to podjazd, bo choć cyfry nie wyglądają jakoś tragicznie (11km, 760m), tak niestety ostatnie 4km, to prawie ciągłe 10%+, z finiszem na ok. 20. Pomiędzy dwoma najtrudniejszymi fragmentami, jest jakiś kilometr "luzu" z 6-8%. Co innego to cholerne Modre Sedlo, istny wysryw szatana. Nawet wiem gdzie gnój mieszka, w samym Pecu, ma talerz satelitarny oznaczony adresem www.satan.cz
Stety, niestety ten właśnie podjazd był tak naprawdę pierwszym ambitniejszym tego dnia.
W samym Pecu wypiłem jedną z najlepszych kaw w życiu, zagryzłem małym ciachem i ruszyłem po przygodę. Początek nie bolał, ale po 1km pojawiły się dwie cyfry i praktycznie nie zniknęły do samego końca. Najcięższy był odcinek za hotelem (?). Chyba z kilometr 16-20% sprawił, że jedyne czego pragnąłem, to aby nogi się poddały xD Dały jednak radę, a po chwili się wypłaszczyło do 11% i jakoś dociągnąłem do rozwidlenia, gdzie odbiłem w stronę schroniska Lucni Bouda. Tam wypiłem smaczne piwerko 0% w ciekawym kubku (pic rel 3) :slightly_smiling_face:
Nadszedł czas się zawinąć i zjechać z tego urwiska diabła. Nie dość, że stromo, to jeszcze niezbyt równo. W połowie zjazdu wyprzedził mnie Czech, do którego dobiłem na krótkim podjeździe. Okazało się, że startuje w gravelowym ultra na krótszym dystansie, 200km/5000 m. W ogóle dosyć zabawne, że ważąc pewnie z 30kg mniej ode mnie, ciągle mi uciekał na zjazdach, a na podjazdach w drugą stronę. Mijaliśmy się tak przez 20 minut, wymieniając zdawkowo po kilka zdań. Ogólnie okazało, ise, że to kumaty typ, bo na moje pytanie czy wyścig startuje solo czy open, odpowiedział "solo, ale pepsi na pewno nie odmówię" xDDD #pdk. W końcu zniknął mi gdzieś z tyłu i ruszyłem na Okraj. Fantastyczny jest to podjazd od strony czeskiej, stałe nachylenie 5-6%, tak można podjeżdżać w nieskończoność :slightly_smiling_face:
Na górze zabawiłem z 2 min i następne 20 minut bawiłem się na super zjeździe. Wtopiłem jednak z napojami i z wyzerowanymi bidonami jechałem prawie godzinę w rejonie Rudaw. Po znalezieniu sklepu litr wypiłem duszkiem, tak bardzo byłem spragniony. Następnym przystankiem miał być Karpacz i zaczęło być poważnie pod kątem czasu. Coś mi nie pykło z obliczeniami i mimo sprawnej jazdy, coraz bardziej gonił mnie rozkład pkp :smiley: W Karpaczu szybko zajechałem na Orlen, wypiłem sok pomidorowy aby zabić smak słodkiego i zaszedłem do sklepu po kabel USB C. Ponownie mój radar się obraził na ładowanie, ale go tym razem rozgrzeszam, bo to przewód okazał się być wrogo nastawiony. Telefon ładował, lampki nie. Zastępstwo pomogło i pogoniłem na Podgórze. Po trudnym podjeździe w Karpaczu (zaczęło pojawiać się zmęczenie), zjazd wydanie mi pomógł i przed przełęczą czułem się dużo lepiej. Zeżarłem jedynie żel z kofeiną, bo zaczęło mi się coś ziewać. Początkowe kilometry poszły gładko, ale w lesie zaczęła się zabawna na dobre. Po dotoczeniu się na ww. wypłaszczenie wjechał kolejny żel, a także ponad 0,5l wody. Tętno dobijało do 180, ale to i tak mniej niż na Modrym Sedle (189 xD). Ostatnie 1300 metrów to totalny rozpierdziel (pic rel 2). Nie dość że ledwo jechałem, to jeszcze przekonałem się o tym, że nawierzchnia w górnej części jest równie zła co nieco niżej. W jednym miejscu musiałem przeprowadzić rower, bo asfalt był przerwany na całej szerokości, a krawędzie całe poszarpane. Tego mi tylko brakowało, przebitej dętki na 15%. Chyba 6 podejść potrzebowałem, aby wpiąć się w bloki, ruszyć i nie wy⁎⁎⁎ać przy tym (wyjebałem się raz).
Udało się ostatecznie wjechać, następnie zjechać i wyżłopać kolejną zerówkę w Szpindlerowym pod samym sklepem. Wyjeżdżając z tego znanego narciarskiego kurortu odbiłem w prawo na kolejne 16%. Tym razem jednak los to wtaczanie wynagrodził, bo trafiłem na fantastyczną drogę w samym środku lasu (pic rel 4), prawie płaską, gładką niczym stół, z za⁎⁎⁎⁎stym zjazdem na końcu. Mamma mia, ja chcę jeszcze raz! Szczęściu jednak nadszedł kres i po kilku km przywaliło kolejnym 14% z końcem na 17. W tym momencie czułem już zmęczenie nóg, a do tego znowu zaczęła mi się kończyć woda i musiałem odliczać czas do zapisanego Tesco w Rokitnicach. 5 minut przerwy i musiałem pognałem dalej, bo zegar coraz szybciej tykał. Pozostały mi 2 podjazdy (z 17 xD), z czego pierwszy krótki, ale klasy skurwol i znany mi ostatni, przez Harrachov do Polski. Pierwszy pokonałem prawie ostatkiem sił (another dwie cyfry), a drugi dłużył mi się okropnie. Zakręt, zakręt, jeszcze jeden zakręt, gdzie ta cholerna granica?! W końcu się jednak pojawiła, a ja mogłem zeżreć nawet 2 hotdogi na stacji i spokojnie dotrzeć na pociąg (całe 5min zapasu).
Wspaniała to była wyrypa, ja już nie chcę górek xD
PS. Rekord przewyższeń (Wrocek - Praga - Jelenia) pobity o jakiś 1000m.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Furto k⁎⁎wa ponad 5 kilometrów przewyższeń i 260km. Popierdolony, forma mutant :grinning: Ja to rok temu w miarę w formie robiłem niecały kilometr takiego podjazdu 15%, to się prawie zesrałem, a tlenu brakowało już na sam widok podjazdu. A ten takie dzisiaj wpierdalał jak krosanty.
Kozacko Furcioku, jest k⁎⁎wa moc :grinning: Widać też, że z nowym dupowozem dostałeś zaraz 20% mocy i to nie dlatego, że taki za⁎⁎⁎⁎sty, ale pewnie psycha kręci lepiej xD No, ale wozidło piękne. Na takim to pewnie i ja bym te 30 po płaskim zrobił. Nie więcej, bo bym się bał, że zarysuję jak się wyperdole.
Proszę cię zwolnij z tym byciem za⁎⁎⁎⁎stym, bo wychodzi że dobrze, iż miałem kontuzję. Przecież na te nasze zaplanowane wypady w tym roku to byś się wynudził jak sk⁎⁎⁎⁎syn. Ty czekałbyś w Pradze, a ja dzwonił z Katowic, że zaraz dogonię xD
No mutant, mutant. Graty!
Samochodem bym się zmęczył.
Szacunek
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
24piorunówPrawie dobre pudło

PlatynowyBazantGruba ryba
18piorunów#podrozujzhejto Bratysława- rzeźby

Coś fajnego tam jest do zjedzenia?
@PlatynowyBazant jak Tobie podoba się to miasto? Zastanawiam sie na lotem bo bilet smiesznie tanie.
vvitchGruba ryba
24piorunów
dzangylGruba ryba
19piorunów355 585 + 161 = 355 746
TDP - Ściana Bukowina. Dużo ludzi - nie lubię jak jest dużo ludzi :)
2000 m. up.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@dzangyl tak grzejesz od początku miesiąca, że pewnie tak wygląda z boku twoje nagrywanie kolarzy :grinning:
@dzangyl który to Ty ? xD
ArmandoNumber5Gruba ryba
22piorunówPoziomka pozdrawia

Nie wygląda na poziomka
ani pionka