Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

USA ponownie wyślą rotacyjne wojska do Estonii. Wielkość wojsk ma być podobna jak wcześniej. Amerykańskie wojsko wróci również do Litwy

Mistrz

w Wiadomości Świat

9piorunów

Stany Zjednoczone wznowią przerwaną latem rotacyjną obecność wojsk w Estonii - poinformował szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna. Ocenił, że to "dobra wiadomość" i sygnał dla Władimira Putina, by nawet nie myślał o ataku na wschodnią flankę NATO. - Było wiele pytań o to, czy art. 5 działa. Nie ma wątpliwości, że NATO jest w dobrej formie - dodał minister.

Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna poinformował we wtorek podczas rozmowy z dziennikarzami na marginesie odbywającej się w Nowym Jorku 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że Stany Zjednoczone wznowią przerwaną latem rotacyjną obecność wojsk w Estonii.

USA wznowią rotację wojsk w Estonii. "Jasny przekaz dla Putina"

- USA poinformowały nas, że zdecydowały o nowej rotacji do Estonii. To dobra wiadomość, bo jest to bardzo ważne dla naszego bezpieczeństwa, a także bardzo jasny przekaz dla prezydenta Putina, że nie ma mowy nawet o myśleniu o jakiejkolwiek agresji przeciwko wschodniej flance NATO - powiedział Tsahkna.

Pytany o liczebność i termin przybycia żołnierzy, odparł jedynie, że skala będzie "prawie taka sama", a szczegóły zostaną podane później.

Tego samego dnia prezydent Litwy Gitanas Nauseda przekazał, że nowa rotacja amerykańskich wojsk - również po kilkumiesięcznej przerwie - jest "już w drodze" na Litwę.

"NATO jest w dobrej formie". Estoński minister mówił o wschodniej flance

Tsahkna podkreślił, że wschodnią flankę - Finlandię, Estonię, Łotwę, Litwę i Polskę - trzeba traktować jako całość. - Było wiele pytań o to, czy art. 5 działa. Nie ma wątpliwości, że NATO jest w dobrej formie - ocenił.

Minister zapewnił, że estoński wywiad nie odnotowuje po drugiej stronie granicy ruchów ani dodatkowych wojsk, które wskazywałyby na przygotowania Rosji do poważnej operacji. Zaznaczył jednak, że trzeba być gotowym na prowokacje i ataki hybrydowe. Jak ocenił, państwa bałtyckie są na nie "w pewnym sensie uodpornione", bo ich społeczeństwa "dokładnie wiedzą, czym jest Rosja", a takie działania skuteczniej sieją strach w większych krajach, jak Niemcy.

Do Estonii trafią żołnierze z Niemiec? "To nie jest gra w szachy"

Pytany, czy decyzja zapowiada przesunięcie wojsk USA z Niemiec lub Europy Zachodniej na wschód, odparł, że "to nie jest gra w szachy". Przypomniał, że USA zapowiedziały strategiczne wycofanie części zdolności z Europy, ale ma się to odbywać w koordynacji z sojusznikami. - Nie może być żadnych luk. Jeśli USA coś zmieniają, europejscy sojusznicy muszą tę lukę wypełnić - powiedział.

Odnosząc się do przerwy w rotacjach, zwrócił uwagę, że liczy się nie tylko obecność wojsk, lecz także komunikacja strategiczna. Przypomniał, że wiosną prezydent USA Donald Trump mówił o Niemczech, a "w rzeczywistości zmiana rotacji objęła Polskę i państwa bałtyckie". - Dla nas ważne jest, by USA wysyłały jasne sygnały i by za tymi sygnałami szły realne działania - dodał.

UE ogłosiła sankcje na Rosję, wykreślili dwa nazwiska. Estoński minister komentuje

Estoński dyplomata skrytykował zawarty we wtorek w Unii Europejskiej kompromis dotyczący przedłużenia sankcji na Rosję o trzy lata, przy jednoczesnym wykreśleniu z listy rosyjskich oligarchów Michaiła Fridmana i Aliszera Usmanowa. Jak stwierdził, dwa państwa członkowskie postawiły UE przed wyborem: albo skreślić dwa nazwiska albo stracić cały reżim sankcyjny.

Pytany przez PAP o możliwość nakładania kolejnych restrykcji, przyznał, że nie jest w tej sprawie zbytnim optymistą. Ocenił, że szanse na kolejne duże pakiety sankcji są niewielkie, bo przy każdym ktoś domaga się skreśleń. Zasugerował, że UE może przyjmować sankcje "jedna po drugiej".

Amerykańscy żołnierze stacjonują rotacyjnie w Estonii od 2014 roku, po aneksji Krymu przez Rosję. Po szczycie NATO w Madrycie w 2022 roku rotacje stały się ciągłe. W ramach dwustronnej umowy obronnej w kraju przebywało zwykle 500-700 żołnierzy USA. Jednostki dla Estonii wydzielano z brygad USA rozmieszczonych w Polsce i Rumunii.

W lipcu jednak kolejne rotacje w Estonii i na Litwie nie zostały zastąpione. Według estońskich mediów, na początku lipca w Estonii pozostało niespełna 100 amerykańskich żołnierzy.

Komentarze (2)

Osobistość0piorunów

Prawidłowo. Ja bym jeszcze dal Litwinom atom. Nie wiem czy ktos tu byl na Litwie, ale jesli Polska jest "russofobiczna" to oni są "russodestrukcyjni".

Fanatyk1piorunów

@bojowonastawionaowca

Stany Zjednoczone wznowią przerwaną latem rotacyjną obecność wojsk w Estonii

Mam tylko nadzieję, że ta propozycja nie jest składana, tak jak ja, kiedy przerzucałem w poprzedniej pracy jeden projekt na kwiecień, wiedząc, że w lutym składam wypowiedzenie.