Wpis użytkownika matra w Hydepark
matraSum
111piorunówtl;dr motywujcie swoich najbliższych do dbania o siebie
Jakiś czas temu tłukłam mojej Mamie do głowy, że najwyższą formą dbania o najbliższych nie jest dbanie o nich, dbanie o siebie samego, bo tylko dzięki temu najbliżsi nie będą musieli się o nas martwić. Fajnie jest sprawić komuś przyjemność, pamiętać o jego potrzebach, kupić mu coś, na co sobie sam skąpi, serio. Ale jeszcze fajniej jest mieć świadomość że dana osoba żyje dobrze i nie trzeba się o nią martwić.
Do celu.
Ponieważ moi rodzice, mimo że cieszący się dobrym zdrowiem i dobrym stylem życia, są z roku na rok starsi, a nie młodsi, usilnie namawiałam Mamę na więcej aktywności fizycznej, jakiejkolwiek, niemniej najbardziej chciałam, żeby poszła na siłownie i wzmocniła mięśnie, co zawsze spotykało się z oporem, zwłaszcza że ona nie chce mięśni, nie potrzebuje, fujka, be i wszystko co najgorsze te paskudne mięśnie (Mama zawsze miała mocny zarys bicków i czwórek na udach, co uważała za bardzo niekobiece i miała z tego powodu... kompleksy).
Na początku roku otworzyła się obok ich domu nowa siłownia, więc temat powrócił, jakimś cudem zgodziła się żebym jej wykupiła karnet i... poszła. Chodziła o dziwo codziennie na różne zajęcia, podekscytowana bo świetnie jej szło i dostawała sporo pozytywnego feedbacku, aż się nabawiła kontuzji kolana i tyle z zabawy. Najpierw gdzieś od maja leczyła kontuzję, więc trzeba było zamrozić karnet, potem wydarzyła się pewna tragedia, po której emocjonalnie nie była w stanie się zebrać do powrotu na siłownię i tak do teraz, jutro będzie tydzień jak udało mi się ją namówić na powrót i jak sama się pozbierała w sobie żeby tam pójść, nawet zgodziła się włączyć odżywkę białkową do diety, bo ma kosmiczny problem z jedzeniem (ale to już inny temat). Zaliczyła spory regres w sile, dostała kubeł zimnej wody na głowę, ale się nie poddała.
Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie zdała mi kolejną relację z siłowni, kończąc wypowiedź słowami: "Jem co wieczór białko z jogurtem, nie poddam się, chyba że padnę sama z siebie" i oesu, jestem taka dumna z mojej Mamy, że zaraz pęknę!
Serio, jakie to jest za⁎⁎⁎⁎ste jak się widzi że ktoś bliski chce dbać o siebie, nie trzeba się martwić, że się zapuszcza, no coś pięknego 12/10 polecam!
#chwalesie i trochę
Komentarze (15)
@matra moja mama 25 lat siedzi na fotelu. Jedyna aktywnością jest oglądanie TV i pójście na zakupy. No i jeszcze na śmietnik.
Super! Gratki dla mamy, że się pozbierała, że udało się jej wrócić po wszystkich problemach i że też ma z twgo radość. Bo jednak nie łatwo się tak jest pozbierać i wrócić po przerwie. I też gratki, że motywujesz! To też sporo pomaga 😉
Z moimi rodzicami to inaczej, oni zawsze byli aktywni, lubili sport i trzaskali w lidze badmintona. Teraz wiadomo już kolana i plecy nie te, więc część rzeczy odpada. Ale latem rower, w tygodniu prawie codziennie około 10km marszu. Jak nie ćwiczę to idę z nimi 😂 Może jeszcze na basen wrócą. Ale fajnie właśnie, że im się chce. I że też zdrowie im pozwala, żeby się poruszać.
@Hugs zapracowali sobie na to, żeby w tym wieku im zdrowie dopisało najprawdopodobniej ;) jeśli są aktywni, to pewnie i styl życia mają ogarnięty, a jeśli uprawiają tę aktywność wspólnie to i relację muszą mieć dobre, a to są trzy najważniejsze filary wysokiego dobrostanu ;)
Najlepsze jest to że pierwszego dnia tuż przed wejściem zorientowała się że nie wzięła telefonu i nie zdążyłaby po niego wrócić, więc z przekonaniem że jej nie wpuszczą (weryfikacja przez appkę), weszła do środka z zamiarem i tak rychłego powrotu. Wpuścili ją xD
@matra też swoim sprezentowałem kreatynę i białko, ale pół roku zajęło oswajanie - no chyba że ściemniają ze biorą (do paczki nie zaglądałem 😉
@matra pytanie o to "czy białko mogę z sokiem mieszać" mnie raz zbiło z tropu. Ale jak z sokiem? spytałem
No nie pomyślałbym o tym. Odradziłem jako niesmaczne - to tak jakby śmietanę do pomarańczy dodawać, albo jabłka mlekiem popijać. Dodałem białko z białkiem mieszać, kreatynę z węglowodanami. Ważne aby było brane, choćby coś, zachęcać do tego co jest robione aby działało dalej :smiley:
@g0r0madska moją po kreatynie boli żołądek niestety, ale białko udało się wybrać bezpieczne (jajeczne, bo WPC to dramat), jest smaczne, więc jej łatwiej :)
I cyk idealna koszulka dla mamy XD
https://agresywnamasa.cupsell.pl/produkt/3357282-KOSZULKA-KURCZAK-RY-I-KREATYNA-BIA-A.html
Just a moment...CupsellMame zawsze uprawiala sport, i od 19 roku zycia vegetarianka ( je ryby oraz nabial) zawsze sie pytaja hehe czy to siostra itp, jak ona to robi… odpowaida eee sport i dobra dieta naturalne produkty to sie konczy rozmowa bo jak to mowil nie raz @AdelbertVonBimberstein ludzie chca magicznego rozwiazania w stylu pije wywar z XXX przed spaniem itp itd wszystko tylko bronboze przestan jesc gowno i wez sie za jakas regularna aktywnosc fizyczna.
zazdro, ja swoim nie daję rady przetłumaczyć, a przydałoby im się -,-
@matra ile już wyciska? :grinning:
@sireplama po tygodniu, po takiej przerwie, to raczej mniej niż więcej 😉 Ostatnio mówiła że w martwym ma sztangę 17 kg, co przy jej gabarytach (a uwierz, są ultra filigranowe) jest i tak mega wynikiem 😉
@matra super, że zdrowie jej na to pozwala. Gratulacje dla mamy i dla Ciebie.
@WatluszPierwszy dziękuję ❤️ Faktycznie, muszę przyznać że moi rodzice nie są na nic chorzy i nie przyjmują żadnych leków, co już samo w sobie jest super, ale jakby jej nie pozwalało, szukałabym innej formy aktywności 😉