Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hatti-vatti w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

207piorunów

Ten rok byl dla mnie chyba najgorszym dotychczasowym. Posypalo sie wszystko, co moglo sie posypac.
Od paru miesiecy probuje zbierac do kupy swoje zycie i jakos to ogarnac chociaz przypomina to proby ratowania wrobla ze skreconym karkiem po zderzeniu z oknem.
Anyways nie lamalam sie, bylam dzialna. Przelknelam utopiona budowe, przewalone oszczędności, sądy, bankructwo wykonawcy, rozpad zwiazku, zmiane pracy i miejsca zamieszania. Like a champ.
Kazdego dnia pracowalam z tym zeby sobie nie dac tego karku zlamac.
I wiecie co? Na swieta dostalam covida XD
I nie wiem czemu, ale samotne swieta w polaczeniu z ta chorobowo-goraczkowa bezsilnoscia mnie kompletnie zlamaly i pierwszy raz od roku od samego rana siedze i wyje jak bóbr, probujac wyc tak, zeby nie generowac kaszlu ^^

Z jednej strony to dobrze, bo w koncu sie emocjonalnie odblokowalam i cos poczulam a z drugiej nie pamietam kiedy ostatnio czulam sie tak bezradna, nieporadna i samotna. Nawet mi nie ma kto po leki pojechac.

Oby ten 2024 byl dla nas wszytskich, k⁎⁎wa, lepszy bo juz nie mam sily.

Komentarze (50 z 62)

Specjalista1piorunów

@hatti-vatti Trzymaj się Hejtowiczko! Jakbym czytał dokładnie swoją historię - i też coś mnie łapało na same Święta, ale całe szczęście już przeszło. Teraz będzie już tylko lepiej! 😊

Wirtuoz1piorunów

@hatti-vatti ile wiosen na karku? Kiedy sobie zdałaś sprawę z depresji jaka oponawała twój umysł? Coraz częściej słyszę tak przykre historię i kompletnie czuję się bezradny. Z drugiej strony ajlepsze co możesz komuś dać to swój czas. Chętnie wysłucham dokładniej twojej historii i życze z całego serca, żebyś zamkneła ten rok i zostawiła cały ten brud za sobą. Zdrówka życzę!

Gruba ryba2piorunów

Wszystko co mamy zostanie nam odebrane, wszystkie nasze plany to tylko żarty dla Boga/kosmosu. Nawet jak straci sie wszystko, to zawsze zostaje jeszcze życie i świat dookola.

Jesli zdasz sobie sprawe ze nic co masz nie jest gwarantowane i na stale, a tylko dane Ci na chwile, to bardziej sie docenia to co jest, niz martwi tym co mialo byc a nie wyszlo.

Budowa nie wyszla, ale masz dzialke ktora jest cos warta. Nie zostajesz z niczym. Biznes nie wypalil, wiekszosc nie wypala, ale masz jakies doświadczenie, ktore możesz wykorzystać przy kolejnych kilku które tez nie wypala, albo sie poddac i miec swiadomosc ze przynajmniej sprobowalas

Konia mozna przeniesc do tanszej stajni albo na łąki albo wydzierzawic aby koszty byly mniejsze.

Generalnie każdy problem wynika z tego ze masz wiecej niz jest gwarantowane w zyciu. Bo zycie gwawantuje nam zero, cala reszta to bonus.

Wirtuoz1piorunów

@hatti-vatti widzę że w sumie tylko jedna osoba zaproponowała, ale z zupełnie innej części Polski. Jeśli potrzebujesz zakupów albo leków i jesteś z okolic Warszawy to możesz napisać do mnie prywatną wiadomość, mogę Ci wszystko ogarnąć i podrzucić gdzie potrzebujesz (nie musi to być adres domowy jeśli się obawiasz o prywatność). Najgorsze to zostać bez niczyjej pomocy w takiej sytuacji.
Sam covida dopiero do przechodziłem, masakra totalna, ale na szczęście na święta już byłem zdrowy.

Koneser1piorunów

Bądź dla siebie dobra, pozwól popłakać i rozpocząć. Przytul się i doceń jak dobrze sobie radzisz😎:slightly_smiling_face:. Powodzenia!

Autorytet1piorunów

@hatti-vatti prawda jest taka, że covid wyprał z Ciebie całą witamine D. Dlatego masz tak słaby nastrój. Ładuj przez tydzień śledzie, ogórki kiszone + suplement witaminy D - 8000j na dzień. Po tygodniu zmniejsz do 4000 j. Wkrótce ci sie polepszy i wszystko sobie poukładasz, ponaprawiasz, odbudujesz, zyskasz nowe.

Gruba ryba3piorunów

Ja wychodzę z założenia, że życie to pasmo nieszczęść przeplatanych epizodami szczęśliwości.

Fenomen1piorunów

@hatti-vatti jeżeli chcesz by 2024 był lepszy to musisz:

* przestać narzekać
* Codziennie się uczyć chociaż pół godziny
* Uprawiać sport, wrzucaj postępy siłowni i wyniki biegowe
* Praktykować ćwiczenia stoickie
* Myśleć pozytywnie

Jeśli uda ci się to zastosować będzie wszystko super. Obecnie jestem na dnie i nie potrafię tego stosować to nie wiem ile mi życia jeszcze zostało

Lider1piorunów

@hatti-vatti Nie martw się tym co się stało. Nie straciłaś nic czego nie możesz stworzyć od nowa. Raz się udało to uda się kolejny. Dasz radę bo już to miałaś, a teraz jesteś silniejsza i bardziej doświadczona. Brnij do przodu. Takie momenty są potrzebne dla rozwoju osobistego, do pokonywania innych przeciwnosci losu.
Wiem co pisze bo pisze to z wlasnego doswiadczenia. Dwa lata temu staciłem ojca. W tym roku stracilem miesiac zycia. W poprzednim roku stracilem pol roku życia. Nie mam wyjscia musze caly czas brnac do przodu, a jedyne wsparcie ludzi na jakie moge liczyc to rzucone na odchodne "badz silny". I jestem. Za kazdym razem choc za kazdym razem zatracam odrobine usmiechu na twarzy. Dlatego trzeba cieszyc sie malymi rzeczami i jak walec caly czas do przodu mimo nierownosci starac sie wygladzac sobie zyciowa droge.

Lider4piorunów

@hatti-vatti Trzymaj się! Wiem, to tylko słowa, ale bardzo wielu ludzi doświadcza mega kumulacji złych rzeczy w krótkim okresie czasu . Ja swoją kumulację miałem pod koniec 2016 i od tamtej pory jest już tylko lepiej. Ba, w tej chwili mogę śmiało powiedzieć że jest z@jebiście. Z Twojego wpisu wnioskuję, że doszłaś do momentu uzyskania mitycznego "khatarsis" więc teraz musi być lepiej. Przynajmniej ja trzymam za Ciebie kciuki :fist:

Fanatyk2piorunów

@hatti-vatti nigdy już sobie nie zarzucisz, że nie próbowałaś :smiley:
Zrobiłaś bardzo dużo, żeby spełnić swoje plany, nie ma co żałować. Teraz trzeba naprostować plany, odbić się od dna. Dasz radę. Napisałaś to z pasją człowieka, który chce walczyć. Więc będziesz walczyć i pokonasz przeciwności.

Nie wiem o co chodzi z tą gliną ale jeśli prowadzisz zajęcia to chętnie przyjdę :smiley:

Trzymaj się ciepło, trzymam kciuki :smiley: uśmiechnij się. Całe nowe ciekawe życie przed tobą. :smiley:

Osobistość0piorunów

@hatti-vatti witaj w klubie, ja na szczęście z tego nie miałem przygód budowniczo-prawnych. Covidek raz lub dwa, po czym kaszel razem ponad pół roku i jeszcze nie przeszedł. Na szczęście powoli do przodu i wychodzę z życiowego gówna. Pozdro i z fartem, żyć trzeba dalej, robić na co ma się ochotę.

Gruba ryba4piorunów

To tylko kryzys. Nie pierwszy i nie ostatni. Ale być może najgorszy w twoim życiu i tym się pocieszaj ;)
Życzę Ci super nowego roku i spokojnego ostatniego tygodnia tego roku.

Specjalista3piorunów

Luzik. Mialem to samo. Od momentu jak sie odblokowalem z wyrazaniem uczuc - jest duzo prosciej :)

Autorytet2piorunów

@hatti-vatti Nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej. Mogłaś się urodzić czarna w jakimś mogadiszu czy innym gówno kraju, jeść kamienie i myć się w szczochach jedynej krowy we wsi i byś się cieszyła, że wódz dzisiaj nie sprzedał Cię za paczkę fajek do burdelu.

Jeśli rozpadł Ci się związek przez kłopoty to widocznie nie był to dobry związek, tym lepiej dla Ciebie.

Jak wtopiłaś kasę to na drugi raz podejdziesz do tematu inaczej, po prostu przemyśl co mogłaś zrobić lepiej. Poza tym to tylko pieniądze, zawsze można nowe zarobić.

Covida, grypę czy inne cholerstwo ma w tej chwili co najmniej kilkaset tysięcy ludzi w tym kraju na same święta, w tym ja i jakoś leję na to bo mogłem mieć np. raka albo być brzydki a mam tylko głupi kaszel który przejdzie za kilka dni, Tobie też przejdzie.

Głowa do góry, zepnij poślady, przestań chlipać bo już wystarczy, zacznij układać jakiś plan wyjścia z obecnej sytuacji i zacznij go realizować w nowym roku. Te parę dni co zostało do zakończenia obecnego roku sobie pofolguj, trochę czekoladek pojedz i oczyść umysł.

Fanatyk3piorunów

@hatti-vatti Niema tego złego…
Przejscie przez tegoroczne nieszczęścia uodporniło Cię i w przyszłości lżej zniesiesz podobne sytuacje.
Obyś nie musiała, ale lepiej być psychicznie przygotowanym, że wszystko w życiu może pójść nie tak jak zaplanowałaś.

GURU4piorunów

@hatti-vatti pewien pro tip, czasami nie ma sensu ratować, trzeba budować od nowa

Fenomen4piorunów

@hatti-vatti niby tak, ale taktyka utopionych kosztów często nie pozwala iść naprzód. Czasami dobrze jest podsumować, pozbyć się części, kupić coś mniejszego. To wszystko da rzeczy, jeśli stracisz na nie czas i zdrowie to inwestycja będzie wątpliwa. Trzymaj się w ta godzinę, widać że są ludzie którzy cię wesprą :slightly_smiling_face:

Osobistość3piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Zastanawiam sie wlasnie czy nie sprzedac tej ziemi w cholere. Wyszlabym na tym pareset k na plusie. Ale co dalej? Znow od nowa szukac ziemi, planowac, przylaczac, projektowac. To sa kolejne stracone lata...

Gruba ryba1piorunów

Kręcę dziś po DC…jak jesteś wkoło komina to piguły mogę podrzucić.

GURU12piorunów

@hatti-vatti Ten rok również był dla mnie chyba najgorszym rokiem w życiu. Piszę chyba, bo trochę tych roków miałem i trochę przygód też.
Trzymaj się.

Przynajmniej to miejsce nie jest toksyczne i pilnujemy by takie zostało, nie?

GURU10piorunów

@hatti-vatti pamiętaj, że jak jesteś w piekle to jedyne co możesz zrobić to przeć na przód, bo inaczej zostaniesz tam na zawsze. Nawet jakbyś miała się czołgać to napieraj do przodu!
(づ•﹏•)づ

GURU5piorunów

@hatti-vatti w sumie to szukam ;)
Ziemi pozbywaj się w ostateczności. Już lepiej wydzierżaw czy nawet odłoguj ale nie sprzedawaj dopóki nie będziesz głodna czy w długach. Ziemia to zasób trudny do odtworzenia i jak już ją masz to trzymaj.
Jak chcesz się wygadać obcemu to mogę podać Ci kontakt, bo mam kilka chwil teraz.

Osobistość5piorunów

@Lubiepatrzec Nie szukasz czasem zony? xD A tak serio to wiem ale nie chce sie tej ziemi pozbywac, choc o tym mysle. Poki co jestem w limbo. Nie podjelam jeszcze decyzji i nie wiem co dalej. Nawet nie mam obecnie z kim o tym pogadac.

GURU11piorunów

@hatti-vatti no jak rozumiem rzuciłaś się na głęboką wodę i nie pykło ale to nie szkodzi. Wydaje mi się, że to jest monent na zrobienie kroku w tył, redukcję i przerobienie tego wszystkiego po kolei a nie na raz. Etat to chyba dobre wyjście i następnie ogarnięcie wszystkich tych rzeczy jedna po drugiej od tych najbardziej palących.
Swoją drogą konie, ceramika brzmią jak to co i ja uwielbiam, więc tym bardziej trzymam kciuki.
Jak już się wypłaczesz to idź, obmyj buzię zimną wodą, weź kartkę i ołówek i rozpisz "ramowy plan wyjścia z piekła". Powieś go na lodówce i zacznij realizować.
Za drugim podejściem będziesz lepiej przygotowana więc aktualna porażka to szansa ma zrobienie wszystkiego jeszcze raz ale lepiej.
Ogarniesz tylko musisz ciężko zapracować na swoje marzenia.

Osobistość9piorunów

@Lubiepatrzec poki co nie wiem jak, bo realizowalam swoje marzenia, kochalam kazdy dzien a teraz nie mam srodkow do ciagniecia ich dalej i nie wiem, w ktora strone isc. To chyba jest w tym nejgorsze. Zawieszenie.
Bo nie mam pojecia co mam dalej robic jesli nie moge poki co doprowadzic budowy do konca. Tam bylo wszytsko.
Moja ucieczka z korpo, maly glamping, warsztat ceramiczny, stajnia.
W sumie nie popelniajcie takiego bledu jak ja. Wszystkie moje marzenia byly w tym miejscu. Teraz zostalam z Koniem z komercyjnej stajni, kredytami, sprawami sądowymi, kasa nie do odzyskania +10kg wagi, smutkiem w sercu i brakiem pojęcia w ktora strone isc dalej.
Pewnie sie skonczy tak, ze pojde na drugi etat i bede robic po 18h dziennie, zeby to jakos dowiezc...

Autorytet3piorunów

U mnie też nie było kolorowo, na pewno nie tak źle jak u ciebie ale wiem jak to jest kiedy nie idzie.

Trzymaj się :smiley: