Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika tosiu w Wojna wna Ukrainie

Autorytet

w Wojna wna Ukrainie

31piorunów

Ostatnie newsy i wywiady z ekspertami skłaniają mnie do takiej refleksji, że putin ma jeszcze rok budżetu na wojnę, więc niestety też skłonność do ryzyka rośnie.

Przegrana z Ukrainą to jego koniec, a każdy widzi jak ostatnio to wygląda. Ruscy są w impasie.

20 września 2026 są wybory w rosji. Po nich może nastąpić ogłoszenie mobilizacji. Czyli już nie potajemne łapanki, a normalna oficjalna mobilizacja wojskowa 500 000 osób.

Następnie rozstawienie tych wojsk na Białorusi, może też wywalenie Łukaszenki i oficjalne wcielenie Białorusi. Wszystko po to żeby podbić napięcie światowe i wysunąć nowe żądania do NATO/USA.

To pozycjonowanie się pod wybory we Francji i w Niemczech, może też Polskę (choć rosja nas nie uważa za podmiot) - by "wystraszony lud" głosował na proputinowców, którzy będą obiecywać układanie się z rosją.

Następnie będzie drugi rajd na Kijów.

Niezależnie jak się skończy, to międzyczasie lub po rajdzie (który obojętnie jak się skończy) będzie destabilizacja Litwy zielonymi ludzikami i próba ośmieszenia NATO, by pokazać, że nie działa. Czyli nie będzie uderzenia kinetycznego, ale groźne pokazówki, które będą wywoływac dyskusje czy to art. 5 NATO czy nie. Wtedy część krajów powie że tak, cześć że nie, a pomarańczowa małpa nie kiwnie palcem.

Komentarze (16)

Koneser1piorunów

A czy w sumie ostatecznym wyznacznikiem stanu gospodarki nie jest zapas złota? A tego niestety mają jeszcze dużo (chociaż systematycznie wyprzedają po kawałku). Wiadomo że jakby wszystko chcieli spieniężyć to cena spadnie. Ale czy złoto w skarbcu to nie jest ostateczny wyznacznik tego, na ile jeszcze Wołodia ma kasę?

Gruba ryba1piorunów

@Richter dawno parytet złota obalony. Na rynku międzynarodowym liczy się zaufanie do państwa i jego waluty a nie ilosc złota (chociaż te może pomóc w tym zaufaniu).

O stanie gospodarki świadczy tylko to ile i jak zaawansowane rzeczy jest w stanie wyprodukować, po to w końcu jest gospodarka.

Jak się to ma do ruskich to nie trzeba mówić.

Fanatyk4piorunów

Budżetu nie ma już dawno. Gdzieś tak od 2025. Wszystko leci na rolowanym długu. Gospodarka się załamuje. Banki nie chcą kupować śmieciowych obligacji bo są już zadłużone po uszy ( walenie w wildberries tutaj dodaje swoje całkiem powazne 3 grosze)

Natomiast wojnę można prowadzić. Da się ludziom kartki na jedzienie. Zrezygnuje się zupełnie z waluty itd to nie jest okres roku. Raczej dłuższy.

Teraz pytanie co to znaczy mieć pół milionowa armię. Pewnie to samo co w Korei polnocnej. Taka armia służy głównie do obrony a nie do ataku. To jest wydatek idący już w garagantuiczne ilości pieniędzy no chyba że chcą głodować jak korei. Samo dostatecznie żywności takiej armii jest ogromnym przedsiewzieciem

Osobistość1piorunów

@tosiu imho koncentracja wojsk na Białorusi to pomysł skazany na pokazową katastrofę: przy obecnej technologii oglądaliśmy to w 2022 niemal na żywo w tv i zadawaliśmy pytanie, czy zaatakuje, czy to tylko gra. Teraz takiego dylematu by nie było i Ukraińcy nie pytali by nawet o zgodę, na wysyłanie tam tysięcy dronów dziennie. Oczywiście tych dronów brakowałoby w innych miejscach, ale mobilizacja byłaby przemielona jeszcze przed przekroczeniem granicy, a możliwe, że wciąganie w wojnę wkurwiłoby Białorusinów na tyle, żeby zacząć dywersję na jeszcze większą skalę. Wtedy oczywiście rozwiązaniem bylby wariant siłowy, ale nie w Kijowie, tylko w Mińsku.

GURU3piorunów

Zapomniałeś o jednym. Nas traktują inaczej, ale nie zaszkodzi uruchomienie 5 kolumny. Będą prowakacje jak w tym tygodniu. Pożyteczni idioci których niestety nie brakuje będą atakować ukraincow kiedy nie jest to potrzebne ani nam ani im.

W kacapstanie póki wódy nie zabraknie lud nie obali wladzy

GURU14piorunów

@tosiu Każdy kraj z własną walutą ma nieograniczony budżet we własnej walucie. mogą drukować do woli, dopóki własny obywatel przyjmie ten papier to jest git. Owszem, skutkuje to inflacją i niezadowoleniem, ale technicznie rzecz biorąc kasa się nie kończy. Twarda waluta czy złoto są potrzebne na zakupy za granicą, ale już i tak mają ograniczone mocno.

Uważam za prawdopodobną chęć eskalacji w momencie jak już nie będzie innych perspektyw - rzucenie wszystkiego na jedną ostatnią kartę, zagranie va banque. Ale z drugiej strony, sam Putin nic nie zdziała, a istnieje tam wiele grupek interesów, które nie będą miały ochoty stawiać własnych majątków. Tak więc równie prawdopodobne jest to, że Putina - w momencie jak wpadnie na taki pomysł - ktoś z jego własnego grona odjebie.

Fenomen17piorunów

A w perspektywie za 10 lat nIe będzie ani Putina, ani Łukaszenki ani Zełeńskiego.

Rosja gospodarczo będzie wielkości Holandii albo Włoszech (tz. już jest) a nigdy nie testowany przez Federację Rosyjską arsenal atomowy będzie nadal rdzewiał i taki już pozostanie.

Najbardziej ciekawi mnie białoruś po Łukaszence a to że nie "Rosja nie ma nic do stracenia", "przekroczono czerwoną linię" I "teraz to będzie" to chyba nikogo już nie straszy

Tytan23piorunów

@tosiu pamiętaj że wybory w kacapii to tylko taki teatr. On ich nie potrzebuje dla władzy. Ogłoszenie mobilizacji nawet przed nie sprawi że to ma jakieś znaczenie dla ich wyniku. To ma znaczenie jedynie dla faktu uznania wojny za wojnę.

Druga sprawa, tutaj bardziej chodzi o faktyczne nastroje społeczne. Mobilizacja gdy już obecnie nie ma fizycznie ludzi do pracy, będzie zabójstwem gospodarki (nawet wojennej). Kolejne pół miliona żołnierzy trzeba ubrać, nakarmić, uzbroić, a z tym jest problem już teraz.

Nie ma obecnie dobrych opcji. Każdy wybór jest zły (dla nich). Osobiście myślę że wowa będzie miał widowiskowy zawał i będzie próba dogadania się z zachodem przy minimalnych stratach.

Lider11piorunów

@tosiu putin bedzie mial 2 wyjscia - albo caly czas prowadzic akcje na ukrainie albo przerzucic tryb gospodarki wojennej na inny obszar ewentualnie 3 sprzedać, że to co osiągneli w terenie to wypełnienie celów SWO. Du punktu 1 i 3 trzeba podpisania pokoju z UA a oni się na takie warianty nie zgodzą tym bardziej, że teraz mocno orają rafineryjne podbrzusze ruskie.

Dodatkowo wrocenie gospodarki na normalny tryb to kolaps bo teraz wiekszosc jest utrzymywana przez zbrojeniowke.

Do tego uszkodzone rafinerie, mniejszy przerob ropy na rynek wew. a co dopiero export i zarobek.

Spodziewam sie prowokacji (tylko jeżeli kulawy pokój / zawieszenie broni z UA będzie ogłoszone) ale beda szybko ukrócone moim zdaniem, dupną jakiś mur na granicy z białorusia, wojsko i sie skonczy.
Do tego dane wywiadowcze, zdjęcia sat. - ciężko będzie ukryć przezucenie tylu ludzików na granicę.

Fenomen20piorunów

Nie będzie drugiego rajdu na Kijów.

Rosja już nie ma czołgów a ataki po 20-30 maszyn są niszczone, zanim zbliżą się do okopów wroga.

500 tys. ludzi zostanie przemielone. To zasób który starczy ns kolejny rok przedłużania konfliktu w takiej formie, jak obecnie.

Litwy nie zdestabilizują. Tam i tak grają ruską na nosie (zamykanie granic, odmowa świadczeń socjalnych tym, którzy nie przyjmą obywatelstwa) a jakby polacy zamknęli jeszcze granice z Białorusią, to jedyny problem jaki mielibyśmy to co robić z milionem mieszkańców Kaliningradu, którzy zaczęliby umierać z głodu

Gruba ryba0piorunów

@Marcin1 nawet jeśli odbudowali by zasoby czołgów to nie ma jak je niezauważalnie zgrupować przy granicy. Już przed 2022 wszyscy wiedzieli o zgrupowaniach pancernych ale wtedy nie można było z tym nic zrobić. Obecnie Ukraina by na nich wysłała wszystko co ma, a ma najwięcej w historii tej wojny.

Fenomen8piorunów

@Marcin1

Czołgów mają tyle, że z armii pancernej stali się armią pieszą.

Już nawet jak patrzysz na filmiki z wojny na hejto, to nie ma nawet pojazdów opancerzonych. Tylko piechota, piechota i czasem jakiś motorek.

ZSRR ogromnym kosztem budowało i gromadziło czołgi przez 50 lat. Ruscy nie dosyć że wszystkie stracili to, jak mówisz, w 2 lata nadgonili te wszystkie dekady i teraz mają tyle samo.

Brzmi legitnie.

GURU14piorunów

@tosiu r0sja już przegrała, putek nie, bo jeszcze żyje a jakoś nikt go nie chce ubić, bo nikt jak on nie pociągnie r0sji na dno. Jak już będzie po wszystkim to żeby nie popełniono tego samego błędu co po upadku związku zdradzieckiego, gdy wysyłano karaluchom konserwy żeby nie zdechli z głodu.