
Opowieść pewnego emigranta - piosenka Kaczmarskiego o Żydzie który został UBekiem
GeraltRedhammerSpecjalista
0piorunówTemat wypierany i często cenzurowany. Nie usłyszysz tej piosenki w mainstreamie. Opowiedziana w ten sposób, że można nawet poczuć współczucie do zbrodniarza. I dlatego ma wartość. Powinniśmy znać swoich wrogów, a zwłaszcza "demony" które mogą żyć pośród nas.
W kontekście tej piosenki dużo łatwiej jest nam zrozumieć motywacje i myślenie współczesnego Izraela i tego jak i przez kogo był zakładany: Taka konieczność - nie mamy wyboru - jakbyśmy tego nie zrobili oni by nami pogardzali, itp.
Sam Kaczmarski był wyjątkowo wrażliwy i potrafił rozumieć emocje... Tylko nad nimi nie panował, bo w domu był sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem i katem... Przerażająca prawda, że ludzie jak sobie z czymś nie radzą do wyładowują się na najbliższych pomimo, iż są tacy wrażliwi...
Komentarze (1)
@GeraltRedhammer
Przecież ta piosenka nie jest o tym i jak sam Kaczmarski pisał to jest synteza różnych życiorysów aby pokazać rozterki i trudy życia w totalitaryzmie.