Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jaczyliktoo w Filmy

Gruba ryba

w Filmy

26piorunów

No dobra, rozstrzygnijmy to raz, a dobrze :relaxed:

Kto był najlepszym odtwórcą roli Jamesa Bonda

  • Roger Moore15%
  • Sean Connery34%
  • Timothy Dalton3%
  • Pierce Brosnan24%
  • Daniel Craig25%

654 głosów

Komentarze (49)

Mocarz0piorunów

Craiga nie mogłem strawić na początku, wyglądał na umięśnioną małpę zwłaszcza w scenie wyjścia z wody, potem szybko zmieniłem zdanie, bo gość potrafił grać i się wczuć w rolę, taki dysonans był. Dalej jednak Roger Moore i Connery no i Brosnan w topce u mnie, z lekką przewagą jednak na Seana Connery'ego, ten aktor wrzucany nawet w drugoplanową rolę przejmuje cały film dla siebie, każdy film w którym zagrał wynosił go swoją grą o krechę wyżej.

Wirtuoz0piorunów

@jaczyliktoo żodyn, wszystkie filmy z bondem ssały I nigdy nie byłem w stanie tego oglądać ;_;. To nawet nie tak że odwalam freethinkera, bo mi trochę szkoda że nie jestem w stanie tego strawić, ale jakoś kurde nie potrafię :(.

Wirtuoz0piorunów

@jaczyliktoo a widzisz, a Władcę na przykład bardzo lubię, każdy ma swój typ jak widać

Koneser1piorunów

Kto pamięta? Który 007 najczęściej policzkował kobiety.

Specjalista0piorunów

Tylko Sean ❤️

Osobistość0piorunów

@jaczyliktoo ale ma maleńki pistolecik

Inspirator0piorunów

Tylko Szon i Rożer. Reszta to nędzne imitacje.

Twórca2piorunów

Swego czasu oglądałam wszystkie Bondy po kolei. Te pierwsze z Connery były dość pocieszne ze względu na efekty specjalne i przyspieszone sceny walki 😅 ale dobrze się to oglądało, Bond był tam typowym babiarzem,który rzuca się na wszystko co ma cycki. Ale nie powiem, zaczęło to już męczyć i przeszkadzać dlatego fajną odskocznią były Bondy z Craigem. Choć ostatnia część jest dla mnie nie porozumieniem ze względu na dziecko.

Bond miał być kobieciarzem i być wiernym jego królewskiej mości i tak było bardzo długo. Poszli z duchem czasu żeby się wszystko zgadzało i było bardziej poprawne politycznie.

Gruba ryba5piorunów

Nigdy nie obejrzałem żadnej części od a do z

Gruba ryba1piorunów

@ipoqi kurde, tak jak ja :DDD
a znam lumpów co jadą wszystkie co jakiś czas

GURU1piorunów

a ostatni BOND ja dla mnie to  _Śmierć nadejdzie jutro_

Gruba ryba3piorunów

Bondy z Craigiem są jak Batmany Nolana. Bardziej ludzkie, realistyczne, nieco odbiegające od dotychczas znanej konwencji. Zagorzałym fanom to się nie będzie podobać, dla mnie jako kogoś po środku są to najlepsze interpretacje.

Fenomen6piorunów

Pan Connery jest debeściak. A Craig może mu martini mieszać.

Filmów z Craigiem nie znoszę, 5 zwrotów akcji, myślisz że to już finał bo złole nie żyją a tu nieeee, hehe, co myślałeś, że jako widz wszystko już przewidziałeś? Proszę bardzo, tu jeszcze 3 nowe postaci, ganiamy się od nowa. A czy koniec filmu będzie końcem historii? Hehe nie kochany widzu, tego dowiesz się za 4 lata. No i to ten typ aktora co gra jedną twarzą wszystkie filmy.

Gruba ryba5piorunów

Connery i Brosnan. Szaleństwo I czasem wyraźne człowieczeństwo Bonda, plus absolutnie bezkompromisowa determinacja.

Craig podobał mi się tylko w Casino Royale. Pozostałe bez polotu, a ostatniego w ogóle nie zaliczam do Bondów, bo za daleko odeszli od konwencji.

Moore był idealny jako Święty i w Pretenders. W Bondzie zbyt odjechany, no i, co tu ukrywać, wyraźnie starszawy.

Lazenby i Dalton - dobrzy, ale to nie jest klimat Bonda. Filmy były ok, ale 007 wyraźnie nie był tym człowiekiem z klasą.

Czego oczekuje od Bonda:
inteligencja, obycie, klasa
fart i nieustępliwość
zaskakujące gadżety i kreatywne podejście

Craig... W jedynce, jako Bond Year Zero można mu to było wybaczyć. Później już nie.

Kosmonauta5piorunów

>-shaken or stirred
>-do i look like i give damn
dla mnie Craig byl najciekawszym z Bondow. przestal byc bawidamkiem, mial uczucia no i jest bodajze pierwszym, ktory ginie na serio. choc same filmy, procz moze Casino Royale, byly przecietne, sama postac najbardziej do mnie przemawiala. moze wlasnie dlatego, ze lamal konwenanse. mam tez wrazenie, ze byl chyba najbardziej sponiewieranym (szczegolnie w dolnej partii ciala 😉 przez przeciwnikow reprezentantem ołołsewen.

Gruba ryba2piorunów

Bond Craiga był inny, wymyślili go na nowo. Może się to fanom podobać czy nie. Myślę, że ocenialibyśmy go lepiej, gdyby filmy z z nim nie były tak nierówne. Skyfall to był kompletny cyrk, pełen chaosu i nielogicznych wydarzeń, Quantum of Solace to też tragiczny scenariusz. Podobał mi się początek i koniec sagi z nim, ale dobrze, że się skończyła.

GURU3piorunów

Lazenbiego nawet nie dodałeś :rolling_on_the_floor_laughing:

Doceniam fchuj.

GURU0piorunów

@jaczyliktoo Pierwsze co skrypt hejtowy zrobił, to zawinął twoją wypowiedź.
Nie, nie czytam wszystkich komentów :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Fly_agaric o, widzę że nie umiesz czytać xD podpowiedź, patrz komentarz pod wpisem 😉

Gruba ryba4piorunów

szon i więcej ex aequo
brosnan również bdb pasuje do roli bonda i świetnie się w niej sprawdził. Choć formuła tego serialu zmieniła się ze względu na czasy, co widać gołym okiem. Niestety, odebrało to znacznie blichtru tej roli najbardziej męskiego wśród mężczyzn (´・ᴗ・ ` )
W każdym razie jest ostatnim w tej serii, bo wszystko po tym zrobiło się zwykłym akcyjniakiem bez polotu.
Craig zupełnie do tej roli nie pasuje.

Gruba ryba1piorunów

@kocio

>Tych filmów nie można odbierać jako poważnych, bo takie nie są.
>
Dlatego podobal mi sie Casino Royale, bo jest nieco powazniejszy.
Juz jako dorosla osoba, generalnie nie jestem fanem serii. Jako dziecko mnie to bawilo.
Jako dorosly, oczekuje od filmu akcji realizmu, zlozonej fabuly, jakiejs intrygi, zarysowania postaci a nie tepej akcji.
Na moje nieszczescie takich filmow praktycznie nie ma. Mozna poszukac tego jedynie wsrod ksiazek, czasem seriali.
No generalnie nie bawi mnie to kino.

Twórca1piorunów

@maly_ludek_lego ojj, ale Bronan to nie tylko (pewnie najgorsze w jego repertuarze) "Jutro nie imiera nigdy", ale przede wszystkim "GoldenEye". Może i nie dorównuje Conneremu w byciu "męskim" ani Craigowi w byciu zimnym draniem, ale jest najlepszy w byciu pewnym siebie cwaniakiem.

Moja ulubioma scena akcja w bondach, jak w "Pozdrowieniach z Rosji" złol ucieka nie ucieka przez okno, tyłko przez ogromne usta namalowane na ścianie. Tych filmów nie można odbierać jako poważnych, bo takie nie są. Nowsze części z Craigiem trochę w tym namieszały, bo próbowały być "cięższe", i do Skyfalla to sie nawet udawało

Gruba ryba0piorunów
Gruba ryba0piorunów

@VonTrupka Wlasnie zerknalem na filmweb. Podzielam te recenzje, haha XD
To sie na dzien dzisiejszy bardzo zle oglada. Polecam sobie odswiezyc.

Gruba ryba4piorunów

@VonTrupka Mowie np o "Jutro nie umiera nigdy". Bond tam jest takim gogusiem, lalusiem. Malo powaznym czlowiekiem. Ten caly sprzet typu telefony zle sie zestarzal i przypominalo to bardziej fantastyke. Czarne charaktery, z tego co pamietam byly malo realistyczne. No nic tam dla mnie nie gralo. Dlatego lubilem tak bardzo Casino Royale. Troche bardziej przypominalo to historie, ktora mogla wydarzyc sie naprawde.
Generalnie lubilem Brosnana jako dziecko. Jako dorosly uwazam to wszystko za "sassy" i prymitywne.

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka Jak kilka lat temu puscilem sobie fily z Brosnanem, to mnie taka zenada wziela, ze o ja cie XD
Bardzo zle sie to zestarzalo. Bardzo.

Gruba ryba1piorunów

Zdecydowanie Connery w pierwszych częściach Bonda. W nowych oczywiście Craig wymiatał więc obu bym na równi postawił w tej roli.

GURU13piorunów

@jaczyliktoo miałem problem, bo u mnie Moore i Connery są w miarę na podobnym miejscu i najbardziej pasują do moich wyobrażeń o agencie 007, dlatego zdecydował ikoniczny złol, a tym dla mnie jest bez wątpienia Buźka. W sumie to najmniej do tej roli pasuje Craig, a miał jednego z najlepszych złoczyńców, czyli Silvę (dla mnie). Nie ukrywam, że wielu filmów już nie pamiętam za dobrze. Taki trochę offtop wokół tematu.

Gruba ryba1piorunów

@Dziwen ja mam podobne zdanie, tj. z biegem czasu postać Bonda schodziła na psy, a antagoniści stawali się coraz lepsi.

Gruba ryba6piorunów

@Dziwen Moore w pierwszych filmach wypada bardzo dobrze ale później już widać że jest za stary

Fanatyk8piorunów

@jaczyliktoo nie wiem. Wszystkie te filmy są jakieś takie żenujące, jak na mój gust. A te z Craigiem to jeszcze w dodatku nudne.

Autorytet1piorunów

@MostlyRenegade bo one oryginalnie były pastiszem filmów szpiegowskich (dlatego Bond jest takim tępym bucem), dopiero potem zaczęto to nie ironicznie robić na serio 🙃
Dopiero Bond Craiga poszedł w inną stronę

Gruba ryba0piorunów

@MostlyRenegade niestety dodatkowego pola w ankiecie na "nie podobają mi się te filmy" brak, nawet pierwszy aktor się nie zmieścił 😉

Gruba ryba7piorunów

Niestety zabrakło miejsca dla Georga Lazenby, więc głosy w formie piorunów, tutaj

Osobistość0piorunów

@jaczyliktoo Niepopularna opinia: W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości to bardzo dobry film. Myślę, że jest to nawet jeden z lepszych filmów o Bondzie.