Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika redve w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

150piorunów

Nazwijcie mnie cebulą, ale zamiast kupić popcorn w kinie to kupiłem pizze i żre ją na parkingu

Komentarze (36)

Fanatyk1piorunów

@redve jesteś cebulą ale szanuję, kina już dawno odleciały z cenami napojów, przekąsek i długością reklam przed seansem.

Sam chodzę góra raz lub dwa w roku kiedy film wymaga obejrzenia na dużym ekranie (np. Diuna), w przeciwnym razie po stokroć wolę poczekać na vod.

Gruba ryba7piorunów

Jedzenie czegokolwiek na sali kinowej jest jakąś pomyłką. Dlatego nie chodzę do kina. Są tam ludzie, którzy gadają, komentują na głos, żrą chrupiące rzeczy, śmieją się...

W sumie mogłem skończyć wysrywy na "bo tam są ludzie" xD

Osobistość8piorunów

Już lepiej tak niż płacić worek hajsu za popcorn w kinie. Chociaż mogłeś opierdolic w trakcie seansu xD

Gruba ryba8piorunów

I dobrze, na pohybel zdziercom w kinie i temu psychologicznemu podejściu że między małym popcornem a mega (x razy większym) jest różnica paru złotówek.

Fanatyk4piorunów

Znaczy... Popcorn jest do pogryzienie przy filmie, a Ty zjesz pizzę przed filmem, więc nadal będziesz siedział dwie godziny (plus reklamy) bez niczego. Czyli mogłeś w sumie kupić paluszki i schować pod bluzę, wtedy bym szanował kolegę 😉

GURU8piorunów

@redve Kompletnie rozumiem, będąc w kinie i kupując popcorn z napojami dla kilku osób to już jakiś czas temu lekko 200 złotych przebiłem. Kino jest dla mnie trochę takim przeżytkiem mimo, że czasem chciałbym coś zobaczyć dobrego w kinie ale za każdym razem wracam do myśli, że nie warto było.

Lider18piorunów

@redve Jesteś cebulą. Ale to esencja polskości. Jeszcze trochę i do kamratów przystąpisz :grinning:

Lider13piorunów

@PanNiepoprawny Nie wiem, czy zauważyłeś (może powinienem to jakoś bardziej emotkami podkreślić, poza tą na końcu), ale zarzut bycia cebulą miał być na wesoło. Ja nie biorę życia na poważnie. I jeśli ktoś przycebuli bo chce, bądź musi, to mnie to wisi. Ale OP sam poprosił, "Nazwijcie mnie cebulą", no to nazwałem. OPa zresztą znam z Hejto i wymieniam z nim czasem komentarze. @redve - uraziłem Cię tą cebulą?

Fanatyk0piorunów

@ataxbras ziębi mnie ich model. OPa chyba też, ale niczego nie nadwyrężył, bo zjadł w aucie. Nie ma to jednak znaczenia - zarzut był do Ciebie. Nazywasz OPa cebulą. Jednocześnie piszesz, że dla Ciebie kupno czegoś kilkaset procent drożej to nie problem, bo to wygodne. Nie wiem tylko dlaczego mamy uważać, że Twoja ocena sytuacji jest ostateczna. Już pomijam, że taką pizzą byłoby ciężko w kinie.

Lider12piorunów

@PanNiepoprawny Kwestia balansu pomiędzy wygodą, a ekonomią. Sam nie przepadam za dymaniem na popcornie, ale jednocześnie nie nadwyrężam ich modelu biznesowego przynoszeniem swojego żarcia, bo ich biznes też się musi kręcić.
A jak się kręci własny, to to ruchanie na kasę zaczyna wyglądać sensownie. To część modelu i on działa. To nie to "co inni powiedzą", bo to mi wisi totalnie. Ale do kina nie chodzę codziennie, chcę wygodnie spędzić czas, a jak będę miał ochotę to i opierdzielić popcorn w cenie kilkuset procent tego co to warte. Bo wygoda, niecodzienna okazja.